Dodaj do ulubionych

Teatr Polski ma już 65 lat (choć w ogóle ma ich...

05.01.11, 12:11
Skad ta wiadomość, że Teatr Polski ma 104 lata? Przecież wtedy niedobitki wrocławian - Polaków nie miały tu żadnego teatru, a Niemcom wmawiano, że Polacy nie mają nawet własnego języka, tylko mówią mieszaniną niemieckiego z rosyjskim. Tak uczono np. przyszłych nauczycieli w seminarium nauczycielskim, tak przekazywano młodzieży, tak głosiła propaganda od czasów Bismarcka. Breslau mial być ostatnią na kresach wschodnich Niemiec twierdzą kultury, która broni Europy przed zalewem brudnych, niepiśmiennych Słowian. Gdzie tu Teatr POLSKI? I PO CO TO KŁAMSTWO?
Obserwuj wątek
    • Gość: WK Taki jest obecnie "trynd" IP: 156.17.73.* 05.01.11, 12:39
      We Wrocławiu obecnie jest "trendy" podkreślać łączność instytucji niemieckiego Breslau i Wrocławia bez względu na wątpliwe konotacje z tym związane. W zeszłym roku Politechnika Wrocławska obchodziła stulecie uczelni technicznych we Wrocławiu, co jest po pierwsze kłamstwem, bo do 1945r nie było Wrocławia tylko Breslau a po drugie hańbą, gdyż w latach 1933-45 Technische Hochschule Breslau była instytucją nazistowskiego państwa z wszelkimi tego atrybutami (patrz: wyrzucenie z pracy i studiów wpierw Żydów a już WIOSNĄ 1939r - Polaków oraz zredukowanie w latach wojny uczelni do roli zaplecza badawczego przemysłu wojennego zbrodniczej III Rzeszy).
      Teraz do tradycji Teatru POLSKIEGO dołącza się lata sceny niemieckiej (ciekawe, jakie sztuki grano na jego scenie w latach 1933-45?).
      Konsekwentnie należałoby też uczcić stosownym jubileuszem Gestapo podczas obchodów rocznicy Policji, urzędującej w tym samym gmachu. Tak dochodzimy do absurdu zbudowanego na politycznej poprawności fałszywego założenia, że przedtem i teraz było tu po prostu zwyczajne miasto. OTÓŻ NIE BYŁO. Lata nazistowskie 1933-45 okryły hańbą wszelkie instytucje państwowe w Niemczech, w tym wszelkie instytucje w Breslau. Nie mamy najmniejszego powodu ani interesu by przyznawać się do jakiejkolwiek ciągłości instytucji zbrodniczego państwa, z którym nie mieliśmy nic wspólnego poza tym, że padliśmy ofiarą jego przemocy. To elementarz myślenia historycznego - szkoda, że niedostępny lokalnym politykom i prasie.
      • Gość: emp Re: Taki jest obecnie "trynd" IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.01.11, 13:51
        Zgoda! Co więcej - sami jesteśmy temu winni. Dlaczego nikt nie protestował jak Hale Ludową zmieniono na Halę Stulecia. Powrót do tradycyjnej nazwy???? Bzdura. "Halą Stulecia" - budowla Berga była przez 32 lata , a "Halą Ludową" przez blisko 60 lat. Bez jakiejkolwiek przyczyny , bez pytania o zgodę kogokolwiek, przy całkowitym braku szacunku dla pokoleń wrocławian zamieszkujących po wojnie miasto - zmieniono nazwę jednego z symboli Wrocławia. Obecnie to samo jest czynione z Muzeum Miejskim. Kto wymyślił ten koszmarny "Pałac Królewski". Zreszta celowo nie "zamek" ,jakby wynikałoby z przedwojennej nazwy - bo za bardzo przypomina warszawski- tylko "pałac". Co za bzdura !!! Kolejny przykład to "Promenada" nad fosą. Jaka tradycja ??? Tradycję budują ludzie , ich praca , zwyczaje i przyzwyczajenia. Nie mozna jej zadekretować artykułami w gazecie. Obecni decydenci zapominają o mieszkańcach Wrocławia, którzy po wojnie odbudowali to miasto - z zaskakujaca pieczołowitością dla jego niemieckiej przeszłości. Oni maja prawo do własnej tradycji. Historyczne i moralne.
        • Gość: chór wujów Re: Taki jest obecnie "trynd" IP: 87.99.20.* 06.01.11, 11:24
          Kiedy nacjonaliści dorwą się do klawiatury, to zawsze jest smród... Taaa, oczywiście, Wrocław powstał w 1945 roku za dotknięciem magicznej pałeczki. Wcześniej stały tu tylko wieże Mordoru, w ich podziemiach odbywały się czarne msze, na których złe orki piły polską krew...
    • redaktorpajacewicz hmm.... 05.01.11, 13:49
      "Sen nocy letniej" w reżyserii niejakiej Pęcikiewicz (prywatnie chyba niezłej dewiantki) to dno i jeszcze raz dno! BYŁEM, widziałem i nie przypuszczałem ze teatr, świątynie kultury można sprowadzić do poziomu peep-showu czy lupanaru! Czy wspaniali (przynajmniej niektórzy)wrocławscy aktorzy biorący udział w tego typu żenujących widowiskach nie mogą powiedzieć NIE!!?
      Myślę że pan dyrektor nie rozumie istoty i roli teatru i powinien dyrektorować co najwyżej budce z kebabem! Chociaż po tym jak się "wykazał" 11 listopada 2010 i przyłączył do "wygwizdujących faszyzm" - akcji moderowanej przez Wyborczą może być pewien synekury...
      Jedyna inicjatywa godna pochwały!! to organizowane przez Teatr Polski warsztaty teatralne dla młodzieży , bezpłatne!, z naszymi wrocławskimi aktorami, którzy naprawdę wiele czasu i serca poświęcają w prowadzanie tych zajęć!
      • nowaak czym się chwalimy? 05.01.11, 17:38
        Pewnie, że podpisywanie się pod cudzymi tradycjami i dorobkiem to żenada. Dotyczy to obchodów Politechniki, Uniwersytetu, Opery i wielu innych instytucji wrocławskich, funkcjonujących przed wojną w Niemczech. Czasem to zrozumiałe - punktacja rośnie uczelni, która ma noblistów. Ale równie żenujące były niedawne obchody iloś-lecia Polskiego Radia, które chwaliło się czasami, kiedy było agresywna, komunistyczną tubą propagandową. Tylko, że nikomu nie wypadało o tym głośno mówić :)
        • Gość: WK Re: czym się chwalimy? IP: 156.17.73.* 05.01.11, 18:19
          BTW, żadna wrocławska (tzn. w Breslau) uczelnia nie miała noblistów, czyli pracowników naukowych danej uczelni, którzy otrzymali nagrodę Nobla za badania prowadzone na tej uczelni.
        • Gość: Gość Re: czym się chwalimy? IP: 178.73.63.* 06.01.11, 08:58
          a ja się pochwalę tym, ze warto z dziećmi do teatru chodzić:
          www.mini-kultura.pl/376-ania_z_zielonego_wzgorza_musical_w_trzech_aktach.html
          www.mini-kultura.pl/390-spektakl_oparty_na_watku_teatralnym_lata_muminkow.html
          bo sztuka poszerza horyzonty :)
      • Gość: Lela-62 Re: hmm.... IP: *.duw.pl / 172.17.17.* 07.01.11, 11:06
        Zgadzam się w pełni z przedmówcą. Można oczywiście przyjąć takie założenie, że jeśli teatr ma odbiorców, ma widownię, to jego byt jest jak najbardziej uzasadniony. Do Teatru Polskiego chadzają bardzo młodzi ludzie - w wieku od 14 do 25 lat mniej więcej. I uczą się na tych przedstawieniach teatru. I właśnie to uważam za skandaliczne. Bo bełkot intelektualny i szmira nie jest teatrem, a ta scena powinna pełnić także rolę edukacyjną. Można w dzisiejszych czasach robić dobry nowoczesny teatr, który pogłębia wiedzę o człowieku, tłumaczy świat, a nie jest tylko tandentną kalką rzeczywistości. Przykładem dobrego nowoczesnego teatru jest Teatr Współczesny ze swoją choćby jedną z ostatnich premier "Białeym małżeństwem".
    • Gość: furora autorka pisze jak... Piekarska na mękach IP: *.internetia.net.pl 06.01.11, 09:08
      nieudolne naśladownictwo Beate Matthias - zasłużonej córy Breslau.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka