japoni1 17.03.11, 09:50 Skoro od 20 lat mieszkaja w Japonii to moze niech im Japonczycy albo rzad japonski pomaga? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Paulina Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.11, 10:08 No dokładnie! W końcu tam mieszkali, pracowali i odprowadzali swoje podatki. Więc jakim prawem chcą teraz sięgać do mojej kieszeni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pededro Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.mpp.pl 17.03.11, 11:20 Jak sięgać do Twojej kieszeni? Ktoś Cię próbuje okraść, czy po prostu prosi o wsparcie, bo znalazł się kłopocie? Ależ macie mental... Czyli głodujące dzieci w Etiopii też sięgają do Waszej kieszeni bezprawnie, tak? BO nie odprowadzają podatków w Polsce? Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosciuu Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.wroclaw.mm.pl 17.03.11, 11:25 Etiopia jest biedna, Japonia nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulina Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.11, 11:55 Póki proszą tylko o darowiznę to nie sięgają do mojej kieszeni, bo to moja sprawa czy im dam czy nie. Natomiast jeśli zdecydują się wrócić do Polski to już będzie moja sprawa, bo zaczną korzystać z pomocy społecznej i innych przywilejów dla darmozjadów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pededro Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.mpp.pl 17.03.11, 13:37 No to gratuluję zdolności jasnowidzenia. Ja tam nie mam wglądu w przyszłość i nie WIEM, że będą korzystać z jakiejś pomocy. Moim zdaniem jeśli wrócą, pewnie będą ciężko zasuwać, bo chociaż ich nie znam, to wiem, że trzeba mieć cohones, żeby wytrzymać 20 lat z dala od ojczyzny i zarobić na dom w Japonii, gdzie ziemi jest tak mało, że jest droga jak ze złota. Raczej bym się nie obawiał o zakusy z ich strony na Twoją bezcenną kasę. Argument, że jak kogoś nie było w kraju 20 lat, to nie ma praw obywatelskich jest tak absurdalny, że aż nie chce mi się z nim dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.wroclaw.mm.pl 17.03.11, 16:27 Zaraz, zaraz, a w czym ci "artyści" są lepsi od innych Polaków, jakich z pewnością wielu mieszka w Japonii? Dzisiaj jest tak, że każdy, kto potrafi sklecić parę dźwięków na gitarze czy włożyć do gabloty własne g..., uważa się za artystę. To już nie te czasy, gdy artysta, nie dość, że sam był mądrym, myślącym i poszukującym człowiekiem, to jeszcze miał coś mądrego i oryginalnego do przekazania. Czy ci "artyści" mogą się pochwalić jakimiś znaczącymi osiągnięciami dla naszego kraju? Bo jeśli nie, to niech szukają pomocy w Japonii. Przypuszczam jednak, że tam jej nie znaleźli i stąd nagle przypomnieli sobie o swojej dawnej ojczyźnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala200333 Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w 18.03.11, 20:38 Boze drogi! Skad w Polakach tyle zawisci, nienawisci? Skad mozemy wiedziec ze po tym trzesieniu ziemi w Japonii nie bedzie zadnych anomalii pogodowych na swiecie? Np. wielu trab powietrznch w Polsce i zmiecionych z powierzchni miast? I to Polsce trzeba bedzie pomagac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.wroclaw.mm.pl 18.03.11, 20:46 mala200333 napisała: > Skad mozemy wiedziec ze po tym trzesieniu ziemi w Japonii nie bedzie zadnych an > omalii pogodowych na swiecie? Np. wielu trab powietrznch w Polsce i zmiecionych > z powierzchni miast? I to Polsce trzeba bedzie pomagac? Bo w przeciwieństwie do ciebie mam trochę oleju w głowie. I kieruję się rozsądkiem i racjonalnymi argumentami, a nie zabobonami. Wracaj do Boga i Radia Maryja - jak nie będzie w Polsce tych anomalii pogodowych, trąb powietrznych i zmiecionych miast, to na pewno będzie to wynik ich nadprzyrodzonej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
mala200333 Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w 18.03.11, 21:05 Nie slucham Radia Maryja. Potrafie po prostu po ludzku reagowac na ludzkie nieszczescie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.wroclaw.mm.pl 18.03.11, 21:31 Chyba nie potrafisz, bo nie dość, że ludzi widzisz tylko w Polakach, to jeszcze w twoim apelu nie ma żadnej chęci bezinteresownej pomocy - jest czyste wyrachowanie. Pochwal się, w jaki sposób pomogłaś obu "rodakom". Odpowiedz Link Zgłoś
mala200333 Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w 18.03.11, 23:47 Przekrecasz wypowiedzi. Zacytuj mi z mych wypowiedzi cos co wskazuje ze ludzi widze tylko w ... Polakach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.wroclaw.mm.pl 19.03.11, 00:28 Wynika to jasno z twojej wypowiedzi, bo opowiedziałaś się za pomocą tej dwójce osób podających się za Polaków, a zapominasz, że w tej katastrofie ucierpiały (być może nawet bardziej) tysiące osób innych narodowości. No i wyraźnie pokazałaś, że sama nic nie zrobiłaś, żeby pomóc tym osobom. Po co więc to pieniactwo na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
mala200333 Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w 19.03.11, 02:17 U nas w sklepach mozna dac jakas kwote na pomoc ofiarom w Japonii. Dalam. Bede niedlugo we Wroclawiu to zalatwie te pomoc mym rodakom na miejscu. Nie naleze do osob co sie takimi sprawami przechwalaja. Co do pieniactwa to widac jak na dloni ze Ty pseudoobiektywny to bardzo lubisz. Na tym koncze bo nie znosze 'forumowych piaskownic'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.wroclaw.mm.pl 19.03.11, 13:18 Nie przechwalasz się, ale jednak nie powstrzymałaś się od przechwalania. I kto tu jest pieniaczem? Kto napluł jadem na tych, którzy trzeźwo ocenili sytuację i wyrazili uzasadnione wątpliwości co do polskości osób podających się za rodaków właśnie teraz, gdy potrzebują pomocy? Popatrz, jak zaśmieciłaś ten wątek. A "jakąś" kwotę to każdy dał (choćby w swoich podatkach), "jakąś pomoc" też mogę załatwić. I też nie podam konkretów, bo nie lubię się tym przechwalać. Porażająca jest hipokryzja i obłuda niektórych przedstawicieli naszego społeczeństwa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamikadze Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.pools.arcor-ip.net 17.03.11, 12:25 slusznie i naukowo!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tfurca jestesmy samurajami i gejszami w tych dniach 17.03.11, 12:29 w tych dniach wszyscy jesteśmy samurajami i gejszami tsyart.wordpress.com/2011/03/14/nippon/ część osób nie rozumie co to jest współczucie Odpowiedz Link Zgłoś
heraldek Niech sie polscy artysci wezma za lopaty i miotly 17.03.11, 13:26 ....a nie za medytacje jak wyciagnac od kogos szmal.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: budzik juz wplacam, artysta to ktos bardzo wazny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 13:35 chyba tylko dla drugiego artysty... zdradziles kraj a teraz prosi o wsparcie... Grafike robisz to ja sprzedaj i zarobisz. Artysci moze byli na topie w romantyzmie, zrobi taki kilka instalacji z rolek po papierze toaletowym albo jakis bohomaz i uwaza sie za kogos "ponad" narodem, bo on artysta i trzeba mu pomoc. Wynalazles niebieski laser albo nano rurki? Technika bracie sie liczy, artysci i tak maja juz za duzo przywilejow a z moich pdoatkow stawiaja wam jakies galerie i muzea - przykro mi ze z matematyka byly problemy ale jak walniesz jakies sloneczniki na obrazku to moze jakis miliarder (ktory nie wie co z kaska robic) to kupi... pozdrawiam, w japoni na pewno tez sa polscy spawacze - pomozmy im. No i czy na publiczna zbiorke kasy nie trzeba miec zgody ministerstwa finansow? Rydzyk za to beknal... a Wy macie? Odpowiedz Link Zgłoś
bozena300456 Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili wsz... 18.03.11, 13:55 Uważam , że rodak gdziekolwiek mieszka i potrzebuje pomocy to trzeba to uszanować , bo jest człowiekiem i nie ważne dlaczego tam mieszka i jak długo, ważne , ze jest Polakiem i potrzebuje pomocy . I piękny gest artystów zauważą ludzie dobrej woli , którzy przyłączą się do tej akcji. Przykre komentarze są nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chrapacz Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.opera-mini.net 18.03.11, 20:21 A nie-rodakowi to już nie trzeba pomagać? Jaki śmieszny i żałosny sposób argumentacji, typowy dla nacjonalistycznego, zapatrzonego we własny pępek polactwa-buractwa. Pomagać trzeba ludziom, a nie rodakom. Odpowiedz Link Zgłoś
einin Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili wsz... 18.03.11, 17:58 Niektórym osobom, które wypowiadają się na forum, dedykuję następującą notatkę. www.wykop.pl/ramka/661429/jak-glupim-trzeba-byc/ W ten sposób udowadniamy, że ludzi nie dzielą granice krajów, lecz brak współczucia i głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
umbertos Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili wsz... 18.03.11, 17:59 Szlachetnie jest pomagać, dzielić się z kimś w potrzebie. Odpowiedz Link Zgłoś
bubblemilk Naprawdę można tak myśleć???? 19.03.11, 21:48 Przeczytałam wypowiedzi na forum i oczy mię się zrobiły okrągłe ze zdumienia. Że można tak myśleć, jak ci, którzy pierwsze, za co się wzięli, to wylewanie jadu i swoich własnych frustracji. Że można mieć taki sh*t w głowie. Kogoś (nieważne kogo, tu akurat padło na polskich malarzy, ale tak naprawdę nie o to chodzi) dotknęło nieszczęście, ktoś potrzebuje pomocy. Tymczasem paru sfrustrowanych baranów, nienawidzących wszystkich dookoła, na podstawie króciutkiej notki oczywiście doskonale wie, o kim mówi, wygłasza więc nieomylne sądy na temat wartości tych ludzi, ich sztuki, ich sposobu życia i w ten sposób wyrokuje, że im się pomoc nie należy. Ludzie, co z wami jest? Życie wam się nie udało? I dlatego cieszycie się, że komuś stała się tragedia? Zazdrościcie im, że wyjechali do Japonii? - ciekawe, ilu z was pisze z Dublina albo innego Londynu, w którym myje gary, bo do niczego innego się nie nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abnegat Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.11, 14:02 Proszę Państwa, jakość tej dyskusji jest poniżej poziomu i naprawdę wstyd mi, że polski naród takie głupoty wypisuje nawet w komentarzach na gazeta.pl (bo na onecie nie zdziwiłbym się tak bardzo). Wniosek nasuwa się jeden - całe szczęście, że nie ma u nas trzęsień ziemi i tsunami, bo Polska nie przetrwałaby nawet jednego takiego trzęsienia, a Japończycy dają radę od wieków. Dyskusja na temat, czy polskim artystom powinien pomóc rząd japoński czy nie, jest bezcelowa - jak można pomóc naszym, to pomóżmy. Japończycy na pewno swoim (i nie swoim) pomogli, ale teraz mają tam taki dym, że pewnie są dużo ważniejsze rzeczy. Każdy rzuci po parę złotych i na pewno będzie lepszy klimat, co? Jak ktoś zna angielski, to proszę sobie poczytać, jak Japończycy wzajemnie sobie pomagali w pierwszych godzinach po trzęsieniu: www.facebook.com/notes/jun-shiomitsu/japan-quake-as-seen-from-twitter-translated-by-me-so-quality-questionable/10150121176733830 I naprawdę, proszę sobie wyobrazić, co by było gdyby to byli Polacy. Wolę sobie tego nie wyobrażać. Cytuję z pamięci jeden wpis: "Do sklepu przyszła grupa młodych ludzi po alkohol. Jeden z nich powiedział <<mam tylko kasę na wódkę, nie starczy mi na datki dla ofiar tsunami!>> Wyjął całą kasę i wrzucił do skrzynki na datki. Potem to samo zrobili wszyscy młodzi ludzie z tej grupy. Nie kupili wódy i poszli. Wyobrażacie sobie kilkunastu Polaczków, którzy przyszli po piwko i zamiast piwka zostawili kasę na pomoc dla innych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 80.83.125.* 20.03.11, 15:15 I znowu: pomagajmy, bo to "nasi". A nie-naszym to już nie trzeba pomagać? To nie są ludzie? Ubóstwo duchowe i ograniczenie umysłowe niektórych są zatrważające. Jak widać, lata PRL-owskiej indoktrynacji patriotyczno-nacjonalistyczno-mesjanistyczno-chrześcijańskiej zrobiły swoje. Szkoda, że ci, którzy najwięcej krzyczą na tym portalu, przeważnie nie dają na pomoc humanitarną ani złotówki. Tak więc to prawda: całe szczęście, że nie ma u nas trzęsień ziemi i tsunami, bo Polska nie przetrwałaby nawet jednego takiego trzęsienia przy takich osobnikach. Na szczęście wierzę, że to są pojedyncze, wynaturzone przypadki. A szafowanie pojedynczymi przykładami, że ktoś pomógł, a ktoś inny nie, niczego nie dowodzi. Dowodzi co najwyżej, że ktoś ma problemy z myśleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abnegat Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.11, 17:19 Tak, wszystkim należy pomagać, nie tylko naszym. A więc może pomóżmy "komuś", zamiast sprzeczać się komu. Możesz wysłać przelew na konto ambasady Japonii, albo na konto "naszych" artystów. Albo i tam i tam. To właśnie przez takich kolesi jak Ty, Janusz, Rzeczpospolita upadła w XVIII wieku. Siedzisz sobie bezpiecznie przed ekranem gdzieś w Bochum (sądząc po IP), masz za dużo czasu (bo kumple z roboty w DE rzadko zapraszają do domu), a do tego z wyuczonym volksdeutschowskim (nie bójmy się tego słowa!) drylem zapodajesz teksty, kto ma robić co. Myślę, że w Twoim przypadku zadziałała trochę inna indoktrynacja - na pewno problemów z myśleniem nie masz. Ein+zwei = drei. Takie samo dodawanie było w 1939. Sugeruję, żeby nie traktować naszych jak podludzi, OK? Jak namówisz Niemców, żeby rzucili "naszym" trochę kasy, wtedy będziesz miał moralne prawo do wydawania jakichkolwiek sądów. A na razie to wiesz - spokojnie zarabiaj eurasy w Reichu i wytykaj wszystkim innym mentalność PRL-owsko-patriotyczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 80.83.125.* 20.03.11, 17:39 Masz jeszcze jakiś problem, kolego? Zajmij się lepiej swoim pomaganiem, bo jak widzę, więcej gadasz niż robisz. I nie mów mi, komu mam pomagać, bo akurat na tym najmniej się znasz. Ja nie pomagam "Polakom", "naszym", tylko tym najbardziej potrzebującym. Każdy człowiek w biedzie jest takim samym człowiekiem. A te personalne inwektywy zachowaj dla siebie, bo one tylko dowodzą, że nie masz pojęcia, o czym piszesz. Gdybyś nie pluł całymi dniami jadem w internecie, tylko zajął się solidną pracą, też byś zarabiał eurasy w Reichu. A tak pozostaje ci tylko zawiść, że inni mają lepiej, a ci musi wystarczyć tysiąc złotych z kawałkiem na marnej posadce w prowincjonalnej dziurze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abnegat Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.11, 18:01 Hehe, trafiłem w dziesiątkę, co? Od razu odezwały się freudowskie przejęzyczenia. No patrzcie, zestrzeliłem wielkiego Stukasa z nieba, a byłem tylko marnym partyzantem. A przynajmniej tak Ci się wydawało, "kolego". Z takim właśnie nastawieniem dziadkowie Twoich kolegów z pracy bombardowali Wieluń! Od razu zakładasz, że masz lepiej - proszę, Übermensch normalnie. Zdemaskowałem Cię, tajniaku-prowokatorze :D I do tego jeszcze - dyskryminujesz swoich pobratymców. Szkoda mi tych ludzi, którym "pomagasz" - równie dobrze mógłbyś zrzucić na nich bomby i im oszczędzić przykrej "wdzięczności" dla takich pomagaczy. Pomagasz, bo Ci każą? Bo w elementarzu tak napisali, żeby pomagać? Bo jak nie będziesz pomagać, to elektrowstrząsy? Ech, znalazł się wielki "ideowiec". Mój dziadek dobrze to ujął - on jeszcze pamięta wojnę i stwierdził, że najgorsi nie byli Niemcy, o nie! Najgorsi byli volksdeutsche. I to Ty właśnie jesteś takim volksdeutschem, Janusz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 80.83.125.* 20.03.11, 19:38 Bredzisz, ciapuś. Widzę, że problem jest poważniejszy niż myślałem. Ty kolego pilnie potrzebujesz pomocy specjalisty. Takiego od główki. Musze cię przy tym zmartwić, bo terapia w postaci plucia jadem na forach internetowych nie jest już w stanie ci pomóc. To stadium jest dużo bardziej zaawansowane. A dla mnie twój post to kolejne życiowe rozczarowanie, bo następna osoba podająca się za szlachetnego altruistę okazuje się być zwykłym czubkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abnegat Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.11, 20:57 Sorry, jak widzisz, powinien być zawsze jakiś reality check. Jak zaczynasz pluć jadem, i to na swoich, zawsze może pojawić się z nieoczekiwanej strony jakiś drugi psychol i Ci dołożyć. Nie będę wchodził z Tobą w dalszą dyskusję, bo chyba dziwnie widzisz rzeczywistość. Ponieważ jednak myślisz częściowo logicznie, podstawiam Ci cztery punkty: 1) spójrz na mój pierwszy post - włączyłem się do dyskusji, żeby spróbować nakierować ją na właściwy tor (vide Japończycy pomagający ludziom podczas katastrofy) - a nie przedłużać kotłowanie się we własnym sosie jak Polaczki. 2) to wcale nie pomogło, więc - jak i tak dyskusja poszła w buraki - trzeba było trochę rozruszać płaty czołowe. 3) bynajmniej nie podawałem się za altruistę! Jestem typowym polskim brutalem, ale swoich nie dam poniżać! 4) nie bądź taki ponury, przecież to nie Vaterland! To polskie forum - nie rzucim ziemi skąd nasz ród! hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 80.83.125.* 20.03.11, 21:42 Mordeczko, twój właściwy tor to dla reszty bocznica. I na tym w zasadzie należałoby zakończyć tę dyskusję. Kto cię skrzywdził w życiu, że teraz wyżywasz się na niewinnych ludziach, w tym ofiarach tsunami w Japonii? Miałeś nieszczęśliwe dzieciństwo, czy może gnoją cię w pracy? Ponieważ jestem z natury pomocnym człowiekiem, zdradzę ci pewien myk: wiem, że nie przelewa ci się w domu, ale jest szansa, że uda ci się zdobyć dofinansowanie z NFZ-tu na opiekę psychiatryczną. Społeczeństwo też ma w tym interes, żeby tacy jak ty nie pozostawali bez fachowej opieki. Postaraj się, a może rodzina wreszcie przestanie się ciebie wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abnegat Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.11, 21:53 Heh, no tutaj to już z logiką masz mocno na bakier. Przecież to Ty się wyżywasz na biednych ofiarach w Japonii. Kto się upierał, żeby nie wysyłać im kasy, bo to "nasi", a nasi są be? No kto? Poczytaj swoje posty, to zrozumiesz, w jakim jesteś błędzie, kolego nieprzyjemny? Ja się podpisuję wszystkimi rękami pod tym, żeby wysłać kasę naszym artystom z Sendai. I ogólnie Japończykom też. A Ty tylko wprowadzasz ferment. I jeszcze ubliżasz kulturalnym ludziom z forum. A fe! Ist das ein Fussballplatz, oder was ?! Ja też zdradzę Ci pewien sekret: odstaw klawiaturę, policz od jednego do dziesięciu, a potem sprawdź, czy dalej trzęsą się Ci ręce. Jeśli tak, to powtórz to ćwiczenie parę razy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 80.83.125.* 20.03.11, 22:35 Ale ci "nasi artyści" to są wszystkie ofiary w Japonii? Chyba w twoim chorym umyśle. W którym nie ma miejsca na myślenie, już nie mówiąc o logicznym myśleniu. Idź spać chłoptasiu, dobranocka już dawno się skończyła i jutro znowu będziesz nieprzytomny na zajęciach wyrównawczych dla dzieci specjalnej troski. Chyba nie chcesz, żeby po raz kolejny pani ci przypomniała, że nawet tam się nie nadajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abnegat Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.03.11, 23:16 Dobra, nie chcesz odpalić żadnej kasy ani tym Polakom, ani nikomu innemu, no to faktycznie, szkoda prądu, żeby Cię przekonywać. Wszystkie logiczne argumenty się koledze Januszowi skończyły, przeszedł więc do żenujących ripost w stylu wujka Staszka, mistrza ciętej riposty. Do tego poziomu nie będę się zniżał, więc odpowiem tylko cytatem z Monty Pythona, żeby dalej było śmiesznie: "I don't want to talk to you no more, you empty headed animal food trough wiper. I fart in your general direction. Your mother was a hamster and your father smelt of elderberries." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgorzata Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.arenanet.net 20.03.11, 23:54 Panie Abnegat, wydawało się, że z pana taki szlachetny człowiek i altruista, a teraz niczego innego Pan nie robi tylko prostacko wyzywa swoich dyskutantów. Po Pańskim zachowaniu sądzę, że nikomu Pan nigdy nie pomógł i nie zamierza pomóc, a to, co Pan deklaruje, to czysta hipokryzja. Byłby Pan ostatnim, do kogo zwróciłabym się o jakąkolwiek pomoc w potrzebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abnegat Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.03.11, 00:09 Ech, ale jakich tu mamy dyskutantów - jeden Janusz, który się przyczepił do technicznego szczegółu (bo chciał pomagać wszystkim bez względu na narodowość - i do tego koniecznie chciał to podkreślić). A potem sam zaczął strzykać jadem. Można to zobaczyć w chronologicznej historii postów. Jak dla mnie - przynajmniej było wesoło, chociaż obaj straciliśmy na tę przepychankę słowną co najmniej 2 godziny. Myślę, że wynik i tak będzie pozytywny, jeśli każdy odpali ze dwie stówki na naszych artystów. Przynajmniej dyskusja, mimo że mocno off-topic, była zabawna, a nie nadęta. Ja przynajmniej mocno się uśmiałem - nie wiem jak Janusz. @Janusz - nie przejmuj się brachu. Co ty w ogóle tam robisz w tym Bochum? Lub w Berlinie, bo to druga namierzona lokalizacja. Leczysz starych esesmanów? Hehe - dobra, dobra, już starczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 80.83.125.* 21.03.11, 00:13 To chyba taki śmiech przez łzy, kubusiu? Leć do mamusi, ona ci da lizaka i znowu będziesz szczęśliwy. Przynajmniej przez chwilę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 80.83.125.* 21.03.11, 00:10 Pani Małgorzato, "abnegat" to nie żaden szlachetny człowiek i altruista, tylko stary frustrat, który nie zrezygnuje nawet z tematu o tragedii ludzkiej, żeby na innych napluć i nasmarkać. Idź spać ptysiu, bo nie wyleczysz do jutra kaca. Takim żałosnym trollom już na tym forum dziękujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abnegat Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.03.11, 00:20 Ja wysunę hipotezę, że niektóre trolle (jak ten pan J., z którym nie będę już rozmawiał), odświeżają co chwila stronę i patrzą, co znowu ktoś nie napisał, a potem wyzywają ich od trolli. No cóż, Polacy są właśnie tacy jak pokazaliśmy w tym wątku. Trudno to zmienić. Nawet kibole po śmierci JP2 śpiewali sobie Arkę przez jeden dzień, a potem znowu zaczęli się bić bejzbolami. My za to potrafimy się tylko kłócić na forach - a chodziło o to, żeby ktoś pomógł naszym rodakom. Bez odbioru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 80.83.125.* 21.03.11, 00:37 Skąd ciapuś ma nagle takie głębokie myśli (jak na ciapusia, rzecz jasna)? Mamusia zagroziła, że nie da lizaka? Biedactwo... Jakbyście się ciapuś nie kłócili, to i lizak by był, i zupełnie inny odbiór. A tak ciapusiowi pozostaje tylko pójść spać, a jutro... znowu zacząć wszystko od początku. A ja się pytam, gdzie był tata ciapusia i dlaczego tak rzadko zdejmował pasa? Nie przyznawał się do synka? A teraz społeczeństwo wspólnie będzie musiało finansować utrzymanie tego frajera, gdy będzie gnił w mamrze. Zamiast wydać te same pieniądze na pomoc poszkodowanym w japońskim tsunami. Straszne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 10:41 Troll trolla przyciąga. Najpierw jakiś Janusz przyczepił się do abnegata, abnegat zaczął mu się odgryzać, a skończyło się na jakichś obszczekiwaniach ciapusiami. Panowie, ogarnijcie się! W tej dyskusji chodzi o wsparcie dla poszkodowanych Polaków w Japonii, którzy być może czytają teraz ten wątek! Myślicie, że z lekkim sercem wrócą do Polski, do naszych narzekań i obelg? Żenua! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyna Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 109.123.93.* 21.03.11, 14:14 Nie przeczytałeś dokładnie tej dyskusji, bo to abnegat przyczepił się do Janusza i zaczął go wyzywać. Pan Janusz słusznie postąpił, odpowiadając mu w taki sposób, a przy tym wykazał się dużo większym dystansem, czego niestety zabrakło abnegatowi. Uważam też, ze słusznie on i inni czytelnicy zwrócili uwagę, że pomoc należy się nie tylko tym dwojgu artystom, którzy na dodatek przez 20 lat w żaden sposób nie byli związani z Polską. Są takimi samymi poszkodowanymi, jak wszyscy inni. Pisanie artykułów nawołujących do pomocy właśnie im jest krzywdzące dla pozostałych poszkodowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotrek Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 14:30 Jeśli za "dystans" uważasz karczemne wstawki o mordeczkach i ciapusiach, to słaba z Ciebie psycholożka. Moim zdaniem większy dystans miał właśnie abnegat, tylko dał się sprowokować temu chamowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyna Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 109.123.93.* 21.03.11, 15:47 Nie jestem psycholożką, za to umiem czytać ze zrozumieniem. Czego nie można powiedzieć o tobie. Radzę na przyszłość zwracać uwagę na meritum wypowiedzi, a nie żartobliwe wstawki i robić później z nich wielką aferę. Może to zaoszczędzić wielu nieporozumień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czlowiek Widmo Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.static.korbank.pl 20.03.11, 23:34 Januszku, ciesze sie, ze sa tacy ludzie jak Ty! Tak, wlasnie Ty! Gdybys nie otworzyl mi oczu, zapewne - jak ostatni frajer - pomoglbym tej dwojce biednych ludzi. Teraz widze, ze oni na to nie zasluguja. Gdy nastepnym razem bede przejezdzal przez Reich sproboje sie z Toba skontaktowac - spotkamy sie i powiesz mi jak zyc. Na prawde, nie moge sie juz doczekac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Małgorzata Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.arenanet.net 20.03.11, 23:49 I po co tyle jadu, panie Człowieku Widmo? Pan Janusz ma rację, szkoda, że niektórzy na tym forum wolą pluć jadem, zamiast przeczytać uważnie to, co napisał. Jak już ktoś słusznie zauważył, właśnie na anonimowych forach wychodzi cała agresja i chamstwo z ludzi, którzy wcześniej deklarują jacy to oni nie są dobrzy i szlachetni. Wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czlowiek Widmo Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.static.korbank.pl 21.03.11, 00:41 Zapewniam, przeczytalem uwaznie. Szlachetny Janusz wytlumaczyl jak byc dobrym: nie pomagajac dwojce ludzi, bo sa tez inni, ktorzy czekaja na pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.wroclaw.mm.pl 21.03.11, 00:48 Oj, chyba jednak nie przeczytałeś dokładnie albo świadomie przekręcasz słowa Janusza, bo on nic takiego nie napisał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piszcz Pawaroti Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.static.korbank.pl 21.03.11, 00:12 Popieram Janusz w 100%. Podobasz mi sie! Sluchaj, jak ta bobote w Raichu mozna podlapac? Widze ze jestej oblatany. Nie wiem czy to pomaga, ale moi krewni byli na Voklsliscie, warto sie tym chwalic? Daj znac Janusz! pozdrowienia ze Slaska! Miszcz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 80.83.125.* 21.03.11, 00:16 Zmień sobie jeszcze IP "miszczu". Jak już chcesz kompletnie zaśmiecić ten wątek swoimi monotematycznymi rzygowinami, to przynajmniej lepiej się postaraj, żeby nie wyglądało, że to wszystko pisze jedna i ta sama osoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Czlowiek Widmo Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.static.korbank.pl 21.03.11, 00:47 Januszku, jestesmy tutaj tak biedni, ze szkoda nam 5zl miesiecznie na publiczne IP. Ale ty wiesz lepiej, co ja Ci bede tlumaczyl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.wroclaw.mm.pl 21.03.11, 01:00 Ja widzę, że to cały czas jedna i ta sama osoba wypisuje tutaj bluzgi pod adresem Janusza pod różnymi nickami. Czyli klasyczny troll, z którym nie ma sensu wdawać się w dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbignieff Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 14:00 Mieszkałem swego czasu w Niemcowni i zgadzam się - niemiecka Polonia ma najgorsze maniery i łatwo zdejmuje maskę. Ładnie to nam pokazał Genosse Janusz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucyna Re: Pomóżmy polskim artystom: w Sendai stracili w IP: 109.123.93.* 21.03.11, 14:18 Po pierwsze, Janusz wcale nie pokazał, że jest z niemieckiej Polonii. Po drugie, wykazał się dużo lepszymi manierami niż jego rozmówca, niejaki abnegat. Wypadałoby przeczytać dokładnie dyskusję, a nie tworzyć artefakty niezgodne z prawdą, panie Zbignieffie. Skoro mieszkałeś w Niemcowni i nie powiodło ci się tam, to może z tobą jest coś nie tak? Zastanów się, zanim następnym razem przelejesz do internetu swoją frustrację. Odpowiedz Link Zgłoś
pirks0 do frustratów, którzy stracili ludzkie uczucia 21.03.11, 16:12 Dla wszystkich frustratów krzyczących, ze "ktoś sięga im do kieszeni", żądających, żeby ograniczyć pomoc do rządu Japoni itd. z życzeniami odzyskania ludzkich uczuć: wiadomosci.onet.pl/raporty/trzesienie-ziemi-w-japonii/wstrzasajaca-relacja-z-japonii-to-hekatomba,1,4216882,wiadomosc.html Normalni ludzie z dziesiątek krajów organizują pomoc jak potrafią. Zgorzkniali, nieczuli ćwierć-ludzie: życzę powrotu do człowieczeństwa a nie obaw o własne portfele. Nikt wam niczego nie zabiera i nikt nie wyciąga łapy po wasze pieniądze. Przeczytajcie artykuł jeszcze raz ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: *.wroclaw.mm.pl 21.03.11, 16:43 Zgadzam się z tobą w 100%. Tak wygląda właśnie polaczkowatość - pomożemy "naszym", a resztę mamy w d... Nie ważne, że w katastrofie zginęły tysiące ludzi, a kilkakrotnie więcej ucierpiało. Ważni są "nasi". Lata komunizmu i taplania się we własnym błocie z ograniczonymi możliwościami wyjazdu za granicę skutecznie wyprały umysły Polaków (na szczęście nie wszystkich) z jakiejkolwiek solidarności ogólnoludzkiej. Polska prowincjonalna ksenofobia śmierdzi na kilometr. Odpowiedz Link Zgłoś
pirks0 do "obiektywnego" 21.03.11, 17:23 1. nikt ci nie każe pomagać a skoro tak nienawidzisz Polaków, nikt ci nie broni pomagać innym (jeśli w ogóle przyjdzie ci taki pomysł do głowy. biorąc pod uwagę poziom frustracji i nienawiści, raczej wątpię) 2. zmień nick, bo masz tyle wspólnego z obiektywnością co "taka prawda" z prawdą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny do "pirks0" IP: *.wroclaw.mm.pl 21.03.11, 19:27 Kolego, czy ty jesteś zdrowy na umyśle??? Najpierw plułeś na frustratów krzyczących, żeby ograniczyć pomoc Japończykom, teraz piszesz, że innym (w domyśle: Japończykom) pomagają ci, którzy nienawidzą Polaków... Zastanów się, co piszesz. Z obiektywizmem z pewnością mam więcej wspólnego niż ty, który nawet nie potrafisz logicznie skonstruować kilku zdań. Znamienne, że właśnie takie oszołomy jak ty mają zawsze najwięcej do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bubblemilk Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: *.acn.waw.pl 21.03.11, 20:27 Gość portalu: obiektywny napisał(a): > Zgadzam się z tobą w 100%. Tak wygląda właśnie polaczkowatość - pomożemy "naszy > m", a resztę mamy w d... Nie ważne, że w katastrofie zginęły tysiące ludzi, a k > ilkakrotnie więcej ucierpiało. Ważni są "nasi". Przecież możesz pomóc ABSOLUTNIE WSZYSTKIM, nikt Ci nie broni :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: 80.83.125.* 21.03.11, 20:51 Gdybyś kiedykolwiek pomogła choć NIEKTÓRYM, to może byś nie kpiła z kogoś, kto nawołuje do pomocy poszkodowanym w tsunami. Żeby napisać coś tak cynicznego jak ty powyżej, trzeba być tylko takim jak ty moralnym dnem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polaczkozerca Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: 83.238.5.* 22.03.11, 11:43 Dzięki takim kolesiom jak ten "Janusz", oraz "obiektywny" (którzy najprawdopodobniej są jedną i tą samą osobą), dyskusja się kręci. Jedni podpuszczają drugich, a wszyscy się dają na to złapać. Mam wrażenie, że i jeden i drugi to jacyś prowokatorzy piszący albo na zlecenie Gazety (żeby dyskusja się kręciła), albo jakieś znudzone patafianki, przelewające z pustego w próżne. Co więcej, któryś z nich (nie rozróżniam za bardzo który) deklaruje, że komuś pomaga. Faktycznie, jak zauważył abnegat - lepiej już faktycznie zrzucić bomby na tych potrzebujących, żeby nie męczyli się od takiej "pomocy". Pomoc z takimi intencjami jest chyba gorsza od braku pomocy. Nie będę apelował o opamiętanie się, bo wszyscy na tym forum dali się porwać polaczkowatej zawziętości. Kotłujcie się dalej, towarzysze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i_zbyszeko Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: *.hiload.org 22.03.11, 17:40 Napisz jeszcze, że pozostałe osoby, które wyraziły podobny pogląd to też jedna osoba w postaci "Janusza" lub " obiektywnego". oj, coś mi sie wydaje że to ty klonujesz się tutaj w niezilczonych postaciach. Styl dyskusji skądś znany, jakby z kilku poprzednich osob... > Pomoc z takimi intencjami jest chyba gorsza od braku pomocy. Niech zgadnę: ty już wybrałeś i jest to te drugie rozwiazanie. Dzieki, że tak szybko zdradziłeś swoje rzeczywiste intencje. Przynajmniej zaoszczędziłeś nam wszytkim czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szewc Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: *.acn.waw.pl 23.03.11, 01:27 Święta racja! Polska to kraj feudalny, zacofany intelektualnie, bydlęcy wręcz. U nas zamiast pomagać, trzeba walić od razu w ryja z całej siły! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: 80.83.125.* 23.03.11, 03:19 Witamy ponownie panią "bubblemilk" (IP: *.acn.waw.pl), tym razem pod nowym nickiem "szewc"! Tak się zarzekała, jaka to ona moralna, szlachetna, jak chętna do pomocy i jeszcze chętniejsza do udzielania innym porad moralnych, jak powinni postępować. A teraz co pisze? Na przykład to: "U nas zamiast pomagać, trzeba walić od razu w ryja z całej siły!" Brawo, gratulujemy i prosimy o więcej! Dlaczego prawie zawsze takie świętoszki okazują się najgorszymi, najbardziej zakłamanymi świniami? Może dlatego, że śmierdzą na kilometr hipokryzją? Życzę ci, droga rozmówczyni, żeby ciebie i twoją rodzinę spotkała nie mniejsza tragedia, może wtedy zaczęłabyś się zastanawiać nad swoim postępowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szewc Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: *.acn.waw.pl 23.03.11, 18:40 Mylisz się, Janusz (a może "Janusch") vel obiektywny. Patrzę na twoje posty i widzę, że masz psychikę na poziomie kelnera w tureckim barze - i to mocno sfilcowanego. Od pomocy bliźnim w potrzebie od razu przeszedłeś do życzenia wszystkiego najgorszego - innym bliźnim. Ty zakłamany fagasie, to ty jesteś hipokrytą i prowokatorem. Miał rację któryś z wcześniejszych posterów - najgorsi byli właśnie folksdojcze. Wiesz co robili z niektórymi takimi draniami w czasie wojny? Wsadzali butelkę do d... i ją tłukli. Mój post jest taką właśnie butelką dla ciebie, padalcu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: 80.83.125.* 25.03.11, 14:55 Czyżby zniknęły ostatnie wpisy na forum, w tym wyjątkowo chamski wpis pani "bubblemilk" (piszącej także pod nickiem "szewc") pisany z komputera w jej miejscu pracy, czyli z Uniwersytetu Warszawskiego? Spoko, wszystkie dowody zostały zapisane. Czytelnikom przypomnę wczorajszą aferę, w szczególności wypowiedź osoby "whiteskies", która rozszyfrowała panią "bubblemilk": Gość: whiteskies 24.03.11, 18:14 Host pani "bubblemilk" (IP: *.dsk.uw.edu.pl) wskazuje, że post został wysłany z serwerów Działu Sieci Komputerowych Uniwersytetu Warszawskiego. Możliwe, że ta pani jest pracownikiem tegoż działu. Tutaj mamy wykaz wszystkich pracowników tej komórki. Zważywszy na fakt, że pracuje tam tylko 5 kobiet, nie będzie trudno ustalić, kto wysłał post z uczelni 24 marca 2011 r. o godzinie 15:55, a także wypisywał wulgaryzmy przez cały wczorajszy dzień i również poprzednie dni. Niedawno mieliśmy głośną sprawę, jak pracownik urzędu został wyrzucony z pracy za wypisywanie wulgaryzmów w internecie w godzinach pracy, tym bardziej odpowiednie konsekwencje należałoby wyciągnąć wobec pracownika uniwersytetu. Jeśli władze Uniwersytetu Warszawskiego obchodzi, jaką uczelnia ma opinię, a także co robią jej pracownicy w godzinach pracy, z pewnością zajmą się tą sprawą. Usuwanie wpisów z forum z pewnością nie uchronią panią "bubblemilk" przed konsekwencjami za jej wulgarne komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tbernard Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: *.dreamhost.com 25.03.11, 15:23 No tak, jeden zły krok a ile moze kosztować. W internecie nikt nie jest anoniomowy,warto żeby różni zyciowi frustraci sobie to uświadomili. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazur33x Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: *.acn.waw.pl 25.03.11, 18:33 Janusz - Bubblemilk Cię nie obrażał - tylko chyba szewc? Bubblemilk miał kilka wypowiedzi o względnie letniej temperaturze - i bez wulgaryzmów. Jedyną podstawą do "wrabiania" bubblemilka i obciążania go winami szewca, jakie uprawisz, jest to, że obydwaj/obydwoje maja (czasem) adres w Aster - jak kilkadziesiąt tysięcy ludzi... W tym ja sam! Ale teraz Ty już pewnie wierzysz, że ja też jestem szewc? ;) Jeśli tak - czas na leki drogi Panie... ;p Pisanie donosów do UW na bubblemilka, tylko dlatego, że nie możesz dopaść "szewca", który Ci nawrzucał, jest delikatnie mówiąc nieodpowiedzialne i dziecinne. Z całego serca życzę Ci więcej spokoju i więcej krytycyzmu w prowadzonych śledztwach - jeśli już koniecznie musisz je prowadzić oczywiście... ;):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: 80.83.125.* 25.03.11, 19:46 Proszę bardzo, nasza wulgarna hipokrytka "bubblemilk" teraz przebiera się za "mazura33x"! Jak przestraszyłaś się i próbujesz teraz załagodzić sytuację, to marnie ci to idzie. Nie wciskaj kitów, że pół Warszawy nagle zaczęło pisać na tym forum, i to z jednego adresu IP. Sama w to nie wierzysz, śmierdzący trollu. Żarty się skończyły na forum, oj zaboli cię teraz mocno. Mam nadzieję, że szybko wykopią cię z uczelni za twoje wulgaryzmy pisane anonimowo z serwerów uniwersytetu i kpienie z osób poszkodowanych w tsunami. Gwarantuję ci, że się o to postaram. Takie zakały moralne należy eksterminować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazur33x Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: *.acn.waw.pl 25.03.11, 20:31 Po pierwsze, bądź łaskaw nie zmieniać mi płci - jestem facetem. ;) Nie obraża mnie to, ale jakoś tak, wiesz, przywiązany jestem ;) Po drugie - nie zmieniaj mi zawodu - bo akurat nie jestem pracownikiem UW, za to, tak się składa, że jestem informatykiem zajmującym się sieciami komputerowymi. ;) Aby mnie wykopać z uczelni muszą mnie najpierw przyjąć, a chwilowo nie szukam pracy, szczególnie w budżetówce ;) Po trzecie - wątek jest mi bliski ze względu na ludzi opisanych w artykule, a Twój post m.in. ze wzgl. na mój zawód - cóż Internet nie ma granic i moja "warszawskość" nie ma nic do rzeczy. Po czwarte - opanuj się, bo "lecisz" na maksa. ;p Wracając do tematu - ustalenie tożsamości trzech osób (wg ciebie szewc=bubblemilk=mazur33x) na podstawie tego, że są one klientem jednego providera to totalna bzdura. No, ale - sądząc z poziomu twojego zacietrzewienia, to czerwona mgła przesłania Ci widok na cokolwiek - więc pewnie tego nie spróbujesz nawet zrozumieć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: 80.83.125.* 25.03.11, 21:07 Że jesteś informatykiem, łatwo się domyślić - w końcu pracujesz w Dziale Sieci Komputerowych Uniwersytetu Warszawskiego. Chyba że już cię wykopali. Zostawiłaś tyle śladów w sieci, że zidentyfikowanie ciebie nie będzie żadnym problemem. Pisz dalej, ciociu - tylko coraz bardziej się pogrążasz, a ja wszystko skrzętnie archiwizuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazur33x Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: *.et.com.pl 25.03.11, 21:25 > Dziale Sieci Komputerowych Uniwersytetu Warszawskiego Fenomenalne - dla Ciebie każdy jest "szewc". I pracuje na UW. I jest kobietą. ROTFL Zaczynam mieć chorą przyjemność z rozmowy z Tobą - wiesz - to coś w rodzaju tego dziwnego uczucia jakie się, wyobrażam sobie, ma, gdy ktoś upiera się, że jesteś jego zmarłą ciotką albo synem i traktuje Cię jako tą, wyimaginowaną, osobę. Brrr... trochę to się jednak robi dziwaczne... > Zostawiłaś tyle śladów w sieci, że zidentyfikowanie ciebie nie będzie żadnym problemem. Nigdy nie ukrywałem swojej tożsamości. A tego nicka (mazur33x) zawsze używam - bo nigdy nie piszę nigdy nic, czego bym nie mógł napisać pod własnym nazwiskiem. A swoją drogą - pytam z ciekawości, bo jestem pod wrażeniem Twojej paranoi: jak sądzisz - jakim cudem informatyk z UW, z działu utrzymania sieci (jak napisałeś), tak łatwo wyjawiłby swoją tożsamość przy okazji trolowania? No wiesz co - tu mnie przekonałeś - jeśliby wyjawił, to należy go zwolnić... ;) > a ja wszystko skrzętnie archiwizuję. Nie zapomnij pokazać tego lekarzowi. ;) Aha - i spójż na adres TEGO postu. Przejaśnia Ci się? Czy dalej wolisz wierzyć w swoje urojenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: 80.83.125.* 25.03.11, 22:32 Nie ściemniaj, ciociu. Słabo ci to wychodzi. Podwędziłaś komuś kolejnego nicka, i tyle. Spróbuj zalogować się pod tym nickiem (jest taki na portalu gazeta.pl). Jakbyś potrafiła to zrobić, to logowałabyś się od samego początku. Zmienić adres IP też potrafi każde dziecko. Więc po co znowu bezczelnie kłamiesz? Z wszystkiego będziesz się tłumaczyć przed władzami uczelni. Najwyraźniej bardzo ci zależy, żeby tego nie robić, bo w przeciwnym wypadku nie angażowałabyś się z takim zapałem w usprawiedliwianie zachowań zupełnie obcej ci osoby. Ale kombinuj dalej, ciekaw jestem jakie nowe argumenty wymyślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
mazur33x Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci 25.03.11, 23:18 > Spróbuj zalogować się pod tym nickiem (jest taki na portalu gazeta.pl) łyso Ci teraz? ;) (jestem zalogowany) > Jakbyś potrafiła to zrobić, to logowałabyś się od samego początku. Leń ze mnie ;) > Zmienić ad res IP też potrafi każde dziecko QED ! Inna sprawa, że żaden z tych dwóch nie jest fałszywy - jeden to dom, a drugi praca... Jak widzisz jestem przeźroczysty jak łza. Za to Ty obrażasz i straszysz biedną milkcośtam, tylko na podstawie tego, że ma identycznego providera internetu jak ktoś kto Ci zrobił jakieś kuku... No i jak to jest z tymi dziećmi? > Więc po co znowu bezczelnie kłamiesz? Z wszys > tkiego będziesz się tłumaczyć przed władzami uczelni. Tak sobie myślę, że nie mam TOTALNIE NIC co mogłoby Cię przekonać, że jestem tym kim jestem - czyli prawie czterdziestoletnim informatykiem nie mającym NIC wspólnego z UW, który nigdy nie pisał w tym wątku pod innym nickiem niż mazur33x i xxx... (mój pierwszy post był jako xxx - usunięty razem z całą resztą dzisiaj). Pewnie jakbyś mnie nawet zobaczył w realu to byś dalej myślał, że jestem kobietą z UW - tylko taką brzydką z zarostem ;) > Ale kombinuj dalej, ciekaw jestem jakie nowe argumenty wymyślisz. No cóż, dziękuję za pouczające doświadczenie. Przypuszczam, że gdy w coś głęboko wierzę, to identycznie jak Ty zupełnie ignoruję wszystkie dowody, że się mylę. Taka już nasza natura. Pozostaje sobie tylko powtarzać: "nie wiem, nie wiem, nie wiem". Czasem trochę pomaga. Ale nie zawsze. ;) Wiesz - ostatnio mało co nie napisałem skargi na pewnego ochroniarza - zrobił coś nie tak, jak sobie wyobrażam, że powinien, poniosłem w wyniku jego działania szkodę itd. I tak sobie teraz pod wpływem tych Twoich gróźb myślę, że nie zrobię tego - bo łatwo zaszkodzić, a "nie wiem". Bo - nie wiem. Druga kwestia - to sprawa tożsamości - nawet nie wiesz jakie to dziwne uczucie być uparcie brany za kogoś innego. Bardzo pouczające. Kłaniam się, Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: 80.83.125.* 26.03.11, 03:54 I po co tyle bezsensownych słów, Pawełku (o ile faktycznie nim jesteś)? Sam przyznałeś się, że podszywasz się pod inne nicki ("mój pierwszy post był jako xxx - usunięty razem z całą resztą dzisiaj"). Jak tu wierzysz w twoje pozostałe słowa? Zamiast pisać w koło Macieja o tym samym napisz w końcu coś oryginalnego i sensownego - nudny się już robisz. Jeszcze raz powtarzam: gdyby sprawa nie dotyczyła ciebie, nie tłumaczył byś się cały dzień przed mną w sprawie, która w ogóle cię nie dotyczy. Wiem mam dla ciebie dobrą wiadomość: jeszcze trochę się potłumaczysz - w realu. Przed swoimi pracodawcami. Jeśli to nie ty, to nie ucierpisz. Na pewno ucierpi pani "bubblemilk", bowiem pod tym nickiem pisała wulgarne teksty pod adresem ofiar tsunami, przy tym nicku widniał też host z Uniwersytetu Warszawskiego (patrz kilka postów niżej). Twoje pokrętne tłumaczenia nie mają tu nic do rzeczy. Więc komu powinno być łyso, Pawełku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazur33x Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: *.acn.waw.pl 26.03.11, 12:16 Myślę, że Pani bubblemilk, tak samo zresztą jak ja - ma Twoje urojenia głęboko w d... Jedynym człowiekiem, któremu powinno zależeć na wyleczeniu się jesteś Ty sam. Ja mogę tylko powiedzieć, że IMO jesteś klasycznym przypadkiem paranoi. W swoim śnie, otoczony przez szewców walczysz na forach o sprawiedliwość. ;) Jak dla mnie - EOT. Dalej sprawą musi zająć się lekarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janusz Re: do frustratów, którzy stracili ludzkie uczuci IP: 80.83.125.* 26.03.11, 16:09 Strasznie dużo wiesz o odczuciach pani "bubblenick" , łatwo się domyślić, dlaczego. Tak jak łatwo się domyślić, dlaczego tyle słów wyplułeś tutaj, żeby ją bronić. Porównanie adresów IP wszystko wyjaśnia. Tylko dziecko, które jeszcze nie wie, co to jest internet, nabrałoby się na twoje idiotyczne kłamstewka. Skoro tak rozpaczliwie się bronisz, to znaczy, że nie masz moich słów głęboko w d... A na pewno nie będziesz miał, już ja się o to postaram. Dla mnie to żaden problem wysłać kilka e-maili w odpowiednie miejsca, czasu mam dużo. Za to pożytek z wyeliminowania takich zakał internetu jak ty jest ogromny. A ile ubawu człowiek przy tym ma - tego nigdy nie zrozumiesz! Czekam zatem na twoje kolejne wpisy pod nowym nickiem - tylko następnym razem zmień przynajmniej IP. Każdy twój post to kolejne wulgarne epitety i kolejne, coraz bardziej pogrążające cię fakty, skrzętnie zapisywane. Czy należą one do ciebie czy nie - to będzie rozstrzygać twój pracodawca. Jak ktoś słusznie zauważył, jeden jedyny zły krok - host IP: *.dsk.uw.edu.pl, jaki pojawił się przy nicku "bubblenick", sprawił, że ta osoba sama się pogrążyła. Na konsekwencje nie będzie musiała długo czekać. Odpowiedz Link Zgłoś