Gość: MICHAL
IP: *.skane.se
16.06.01, 01:49
Czytalem dzisiaj w Wyborczej , ze budynek na Pilsudskiego 72 ma byc remontowany.
Miesci sie tam administracja Operetki.Podobno budynek ten to cacko architektury.
Wyremontowana zostala swego czasu siedziba samej Operetki.
Wszystko byloby pieknie , gdyby zespol dyr.Rostockiego potrafil napelnic zyciem
tzn. ciekawymi spektaklami sale w najlepszym punkcie miasta.
Tak niestety nie jest.Gra sie bardzo rzadko.Czesto spektakle poranne dla
dziatwy szkolnej.
Czesto wnawia sie tradycujne operetki z ktorymi wyjezdza sie na wystepy
do wschodnioniemieckich miasteczek.
Grany od wielu lat Skrzypek na dachu wiosny nie czyni,gdyz jest to samograj,
ktory nawet w tak slabym wykonaniu wzbudza zachwyt publicznosci zlaknionej
rozrywki.
W innych miastach wystawiane sa musicale do ktorych aktorow wybiera sie droga
castingu.W Wroclawiu w zle wystawionym musicale Chicago grala zarowno
Pani pierwszy sopran dramatyczny teatru jak i pan pierwszy tenor.
Krotko gral we Wroclawiu Damian Aleksander.We Wroclawiu przeszedl niezauwazony.
W Warszawie wygrywa castingi we wszystich duzych produkcjach musicalowych.
Dobor rezyserow.Zamiast pana Przegrodzkiego wybralbym Koscielniaka,ktory
rezyserowal Hair w Gdyni.
Pisalem juz o tym kiedys do forum, ale redakcja G.W. WYKRELILA MOJ WPIS.
Tym razem prosilbym , aby ktos odpowiedzialny z wydzialu kultury odpowiedzial
na moj list.
Mamy swietny budynek w centru miasta chcemy w nim ogladac wieczorem ciekawe
spektakle.Na chaltury do enerdowka niech jedzie prywatna ekipa .