pleple.pl
29.03.11, 07:46
"Nawet nie wzywaliśmy przedstawiciela wykonawcy"- oczywista oczywistość, że wykonawca, z którym miasto ma życie usłane płatkami róż, z pokorą przyjmie informację o ewentualnej fuszerce i jeszcze się będzie upewniać, czy kaucja gwarancyjna wystarczy na pokrycie kosztów...
Musi, nowy sprawa sądowa się szykuje.