Dodaj do ulubionych

Kawiarnie 'rowerowe', 'książkowe'

14.04.11, 16:41
Hej, nie jestem z Wrocławia, ale poszukuję namiarów na kilka fajnych rowerowych kawiarni. Gdzie można albo wypożyczyć sobie rower i wypić kawę, albo naprawić rower i wypić kawę lub chociaż na spokojnie podjechać rowerem, usiąść, napić się kawy i poczytać książkę ale też takie, gdzie są organizowane np. pokazy slajdów z wycieczek, podróży :) Może znacie takie miejsca?
Obserwuj wątek
    • pleple.pl Może coś u JNP 14.04.11, 18:48
      się dzieje. Chyba, że Oficer ma focha.
    • zetkaf Ze niby co??? 15.04.11, 18:31
      > Hej, nie jestem z Wrocławia, ale poszukuję namiarów na kilka fajnych rowerowych
      > kawiarni. Gdzie można albo wypożyczyć sobie rower i wypić kawę, albo naprawić
      > rower i wypić kawę lub chociaż na spokojnie podjechać rowerem, usiąść, napić si
      > ę kawy i poczytać książkę ale też takie, gdzie są organizowane np. pokazy slajd
      > ów z wycieczek, podróży :) Może znacie takie miejsca?
      Co, co, co??? Sorry, ale chyba zes 500 interesow w jednym pomieszal, szkoda, ze nie dorzuciles mozliwosci zakupienia majtasow rowerowych i przetestowania, czy sie dobrze ukladaja na du...
      Jesli chcesz sobie przystanac na kawke, to na rynku znowu wykwitaja ogrodki "piwne", wystarczy usiasc z boku, oprzec rower o plotek i cos zamowic. Kawiarnie "ksiazkowe" nie wchodza w rachube, bo nieliczne chyba nie maja ogrodkow. Co do naprawy roweru i kawki, i czytania ksiazki, tos mnie rozsmieszyl, choc nie wiem, czy raczej z tej glupoty nie powinienem plakac. Bo cokolwiek bys nie robil, to nie mozesz sobie rozbabrac sprawy do polowy, wziac brudnymi recyma kawke i ciacho, a potem jeszcze za ksiazke sie brac. No i jakby wygladal rynek, jakby tam 200 rowerzystow na raz na widoku publicznym rozkrecalo rowery. Wroclaw - miasto, gdzie rozkraczy sie kazdy rower? Chcesz, napraw sobie rower pod domem, a potem (jak sugerowalem wyzej) przyjedz sobie na kawke do ogrodka w centrum.
      Pomijajac kwestie higieny, wchodzilyby w rachube jeszcze jakies osiedlowe samoobslugowe warsztaty rowerowe - no, ale kto jest na tym zarobic? Narzedzia Polacy pokradna, a zysk jest glownie z samej naprawy...
      • Gość: benek Re: Ze niby co??? IP: *.e-wro.net.pl 16.04.11, 19:38

        > Co, co, co??? Sorry, ale chyba zes 500 interesow w jednym pomieszal, szkoda, ze
        > nie dorzuciles mozliwosci zakupienia majtasow rowerowych i przetestowania, czy
        > sie dobrze ukladaja na du...
        No cóż rowerem można po wszystko pojechać .Jak śpiewał Janerka "Rower to jest świat ".


        > Jesli chcesz sobie przystanac na kawke, to na rynku znowu wykwitaja ogrodki "pi
        > wne",
        Ale on szuka kawiarnia nastawionej an rowerzystów.
        We Wrocławiu chyba nie ma jeszcze takiej bo to zacofana dziura.
        Dopiera teraz miasto nastawia się na rowerzystów więc zapewne powstaną.
        Szukasz kawy i książki w lokalu nastawionym na rowerzystów to chyba tylko Falanster na św.Antoniego 23 (kolo Heliosa)

        >wystarczy usiasc z boku, oprzec rower o plotek i cos zamowic.
        Siedzieć koło blachosmordziarzy którzy przyjecahli się ożłopać piwskeim ? Brrr :)
        Aby miej pijaków autami przyjeżdżało do Rynku UM zamknął sąsiedni pl.Solny i kilka ulic wokół Rynku/



        >Kawiarnie "
        > ksiazkowe" nie wchodza w rachube, bo nieliczne chyba nie maja ogrodkow. Co do n
        > aprawy roweru i kawki, i czytania ksiazki, tos mnie rozsmieszyl, choc nie wiem,
        > czy raczej z tej glupoty nie powinienem plakac.
        Płaczesz z głupoty :)



        > Bo cokolwiek bys nie robil, to
        > nie mozesz sobie rozbabrac sprawy do polowy, wziac brudnymi recyma kawke i cia
        > cho, a potem jeszcze za ksiazke sie brac.
        A co to mydła juz nei produkują ?
        KTO mówił że chce wszystko na raz zrobić ?
        Możesz przyjechać na Szewską naprawić rower na SLOCIE u dr.Bike (dziś dużo osób tam za darmo rower naprawiło).
        Potem obok w mediatece poczytasz czasopisma lub książkę popijając kawka.
        Nie słuchaj zetkafa , to człek zmotoryzowany czyli zacofany :)
        Możesz też przyjechać do Centrum Reanimacji Kultury na Jagielończyka 10c.
        Jutro właśnie będzie jakaś akcja prorowerowa (Wiosenne Porządki)

        CRK na facebooku


        Wykaz stron



        No i jakby wyglądal rynek, jakby tam
        > 200 rowerzystów na raz na widoku publicznym rozkręcało rowery.
        Warsztat rowerowy działał dziś obok Rynku na Szewskiej przy Jarmarku Ekologiocznym.Było wiele rowerów porozkładanych i ładnie wyglądało.
        O co cho chodzi ?
        W Rynku było nieraz i 1000 Rowerzystwó i też łądniej wyglądał niż zwykle.
        Przybyło w Rynku stojaków rowerowych a latem jest tam tyle rowerów ze przypinane są do wszystkiego.
        Za dwa miesiące będzie stacja rowerów miejskich w Rynku.Obecnie są dwie wypożyczalnie prywatne,jedna przy Informacji turystycznej a druga przy kawiarni w Przejściu Garncarskim.


        > Wroclaw - miasto
        > , gdzie rozkraczy sie kazdy rower? Chcesz, napraw sobie rower pod domem, a pote
        > m (jak sugerowalem wyzej) przyjedz sobie na kawke do ogrodka w centrum.
        Bzdura .
        Wielu rowerzystów przyjeżdżało na SPLOT na Szewska naprawić za darmo rower i po naprawie piło kawkę w Rynku.


        > Pomijajac kwestie higieny,
        Wolontariusze naprawiają a właściciel roweru ma czyste ręce.



        > wchodzilyby w rachube jeszcze jakies osiedlowe samoo
        > bslugowe warsztaty rowerowe - no, ale kto jest na tym zarobic?
        Nie na wszystkim trzeba zarabiać.
        Brać rowerowa sobie pomaga, nie to co blachosmrodziarze

        >Narzedzia Polacy
        > pokradna, a zysk jest glownie z samej naprawy...
        Zysk jest z tego ze rowerzyści zastąpią blachosmrodziarzy a narzędzi nie pokradną.
        • zetkaf Re: Ze niby co??? 16.04.11, 20:37
          > No cóż rowerem można po wszystko pojechać .Jak śpiewał Janerka "Rower to jest ś
          > wiat ".
          Oczywiscie. I zaparkowac rowerem przed sklepem. No wlasnie, skoro wszedzie mozna dojechac, to po co budowac specjalne "rowerowe" ksiegarnie, ciuchlandy? Przeciez to nawet wersji McDrive takowe nie maja...

          > Ale on szuka kawiarnia nastawionej an rowerzystów.
          > We Wrocławiu chyba nie ma jeszcze takiej bo to zacofana dziura.
          A moze rowerzysci zacofani, skoro nie potrafia przy plotku zaparkowac?

          > Dopiera teraz miasto nastawia się na rowerzystów więc zapewne powstaną.
          Ale co specjalnego miala by miec taka kafejka? Sorry, klimat rynku maja WSZYSTKIE ogrodki piwne, wiec nie wroze takiej specjalistycznej (bo bez roweru to rozumiem wynocha?) przyszlosci finansowej.

          > >wystarczy usiasc z boku, oprzec rower o plotek i cos zamowic.
          > Siedzieć koło blachosmordziarzy którzy przyjecahli się ożłopać piwskeim ?
          A czym sie rozni blachosmrodziarz (poza autem) od rowerzysty czy pieszego? Chyba tylko tym, ze benek nic sobie nie roi...
          ps. no wlasnie, co ci PIESI przeszkadzaja? Aha, po chodnikach sie szlajaja, a przeciez benek w rowerze wycieraczek nie ma, rozwiazan blachosmrodowych nie moze powielac ;)

          > Aby miej pijaków autami przyjeżdżało do Rynku UM zamknął sąsiedni pl.Solny i ki
          > lka ulic wokół Rynku/
          I bardzo dobrze, nie tylko ze wzgledu na pijakow, ale i na tych, co niby kulturalnie na kawke/herbatke, ale by pieszych wokol rynku rozjezdzali.
          Tak sie tylko zastanawiam, bo przeciez znaki "dla pojazdow" obowiazuja przeciez takze rowery, wiec sie zastanawiam... czy pod tymi znakami jest oddzielny zapis "nie dotyczy rowerow"? Bo jesli nie, to sorki, wszelkie kafejki dla rowerzystow w pasie zamknietym powinny byc ZAKAZANE!!!

          > >Kawiarnie " ksiazkowe" nie wchodza w rachube, bo nieliczne chyba nie maja ogrodkow.
          No tak, lenistwa blachosmrodow nie popieram, ale i lenistwa innych wszelakich pojazdow tez nie - a widac benek nie raczy zaparkowac roweru 500 metrow dalej i przespacerowac sie piechota, nie, co to to nie, nie na honor rowerzysty. Wiesz, w tej kwestii chyba masz podobna mentalnosc jak blachosmrodziarze ;)

          > Płaczesz z głupoty :)
          No, wiec rozwin madrze ten watek. Madrze - uwzgledniajac, ze to ksiazki a nie rower sa krynica wiedzy, i w kwestii wiedzy to raczej je trzeba szanowac. A nie tluste smary wozone w dwoch kolkach (i piascie na dodatek ;)


          > A co to mydła juz nei produkują ?
          Produkuja... juz widze, jak wykrecasz dwie szprychy, myjesz rece, kawka, herbatka, ciacho, kolejne dwie szprychy, znowu myjemy, znowu ciacho... ;)

          > KTO mówił że chce wszystko na raz zrobić ?
          No, wlasnie tak sugeruje, ja sugeruje cos innego - najpierw naprawiamy rower pod domem, potem przyjezdzamy SPRAWNYM POJAZDEM (bo innym nie mozna poruszac sie po drogach publicznych, w tym takze po chodnikach ;) do rynku, na kawke, herbatke, a rower na klodke i lancuch do stojaka ;)

          > Możesz przyjechać na Szewską naprawić rower na SLOCIE u dr.Bike
          Naprawic, czy ODDAC DO NAPRAWY?

          > Potem obok w mediatece poczytasz czasopisma lub książkę popijając kawka.
          No, ale to nie wypada, przeciez to dla czlowiekow, a nie tylko dla rowerzystow ;)

          > Nie słuchaj zetkafa , to człek zmotoryzowany czyli zacofany :)
          Nie, zmotoryzowanie to akurat krok do przodu w stosunku do roweru, ja zacofany jestem, bo do rynku jeszcze na piechote chodze ;)

          > Warsztat rowerowy działał dziś obok Rynku na Szewskiej przy Jarmarku Ekologiocz
          > nym.Było wiele rowerów porozkładanych i ładnie wyglądało.
          Mozesz jakies ladne zdjecia na dowod? Bo obawiam sie, ze masz wypaczona estetyke...
          ew. podaj mi jakies centrum miasta turystycznego, w ktorym na porzadku jest masowe naprawianie rowerow w centrum ;)

          > O co cho chodzi ?
          > W Rynku było nieraz i 1000 Rowerzystwó i też łądniej wyglądał niż zwykle.
          Rozkrecajacych rower? To taka drobna roznica, 100 rowerzystow, i 100 ROZKRACZONYCH rowerzystow ;)

          > Przybyło w Rynku stojaków rowerowych a latem jest tam tyle rowerów ze przypinan
          > e są do wszystkiego.
          I co, rower w trakcie naprawy przypinasz do stojaka? Ech, czytaj ty ze zrozumieniem...

          > Za dwa miesiące będzie stacja rowerów miejskich w Rynku.
          I co, rozkrecony do samodzielnego zlozenia dostaniesz?

          > Wielu rowerzystów przyjeżdżało na SPLOT na Szewska naprawić za darmo rower i p
          > o naprawie piło kawkę w Rynku.
          I uwazasz, ze taka powinna byc codziennosc? Moze lepiej niech sobie jednak jezdza po rynku, niz jak tam maja naprawiac ;)

          > > Pomijajac kwestie higieny,
          > Wolontariusze naprawiają a właściciel roweru ma czyste ręce.
          No wlasnie, wyszlo szydlo z worka ;) Czyli wlasciciel NIE NAPRAWIA? Oj, klamczuszku, klamczuszku ;) ps. wolontariusze popijaja kawke i wcinaja ciacho w przerwie miedzy smarowaniem lancucha i wymiana piasty? ;)

          > Nie na wszystkim trzeba zarabiać.
          > Brać rowerowa sobie pomaga, nie to co blachosmrodziarze
          No, to mi powiedz, jak sobie pomaga, ile masz takich bractw warsztatowych? Oj, ta pomoc braci to chyba tylko na opowiesciach polega ;)

          > Zysk jest z tego ze rowerzyści zastąpią blachosmrodziarzy
          Zysk? Dla kogo? Dla jakiej firmy? Bo przeciez ktos musi za narzedzia zaplacic, czyz nie?
          A zysk spoleczny? Oj, spoleczenstwo ma setki innych wydatkow, nie tylko czyjes prywatne hobby...
          • Gość: benek Re: Ze niby co??? IP: *.e-wro.net.pl 18.04.11, 15:28
            > No wlasnie, skoro wszedzie mozn
            > a dojechac, to po co budowac specjalne "rowerowe" ksiegarnie, ciuchlandy?
            Ty nawet nie rozumiesz idei częstego poruszania się rowerem to jak możesz oczekiwać że ci się wytłumaczy kwestie tak subtelne :)

            > A moze rowerzysci zacofani, skoro nie potrafia przy plotku zaparkowac?
            Nie rozumiesz co to są punkty gastronomiczne nastawione na rowerzystów.
            Sam sobie możesz auto opierać o płot.
            Jak jest jakaś knajpa na szlaku rowerowym to stołują się tam dziesiątkowali rowerzystów i maja porządne stojaki.
            Zobacz przed Falansterem są porządne stojaki.
            W takich meijscach jest informacja dla rowerzystów ,szczególnie przyjezdnych, mapy Wrocławia (co warto zobaczyć) , są napoje energetyzujące.Można zagotować wodę do termosu.
            Są narzędzie do drobnych naprawa, można kupić dętkę czy umyć ręce po naprawie.
            Można kupić pelerynę przeciwdeszczowa , zdobyć adresy serwisu czy sklepów rowerowych.
            Można tam liczyć na pomoc innych rowerzystów czy to przy naprawie czy jako przewodników po mieście.Można przenocować lub zdobyć adresy przyjaznych noclegów dla rowerzystów.

            > Ale co specjalnego miala by miec taka kafejka?
            Czytaj wyżej.

            > Sorry, klimat rynku maja WSZYSTK
            > IE ogrodki piwne,
            Nie wszędzie można postawić rower.
            Mogę wymienić takie gdzie maja pretensje za stawianie roweru.
            Listę takich knajp opublikujemy aby rowerzyści je omijali.

            >wiec nie wroze takiej specjalistycznej (bo bez roweru to rozu
            > miem wynocha?) przyszlosci finansowej.
            Nic nie rozumiesz.
            Nastawienie na rowerzystów nie znaczy zakazu przyjazdu innych.
            Podawanie adresów takich punktów przysparza tylko klientów.
            Oczywiście coś trzeba zaoferować .
            Napisze ci co jak takie punkty we Wrocławiu powstaną.
            Kiedyś w małym mieście podano mi adres takiego miejsca i po godzinach zamknięcia właściciel otworzył stoisko z części gdzie mogłem wieczorem coś kopic i pojechać dalej.
            Znam adres dużego punktu gastronomicznego gdzie jak nie było miejsca noclegowych to właściciel przyjmował u siebie w domu lub załatwiał noclegi na sianie u sąsiadów bo rowerzyści nie są wymagający .
            Są miejsca w górach gdzie można zostawić rowery na czas wspinaczki.
            Teoretycznie rower można przypiąć wszędzie ale już sakwy warto zostawić pod okiem .

            > A czym sie różni blachosmrodziarz (poza autem) od rowerzysty
            Śmierdzi benzyną a o świecie wie tylko tyle ile widzi przez okno auta.
            Z takim nie pogadasz o ciekawych meijscach do obejrzenia w okolicy bo on tam nigdy nie dotarł

            > ps. no wlasnie, co ci PIESI przeszkadzaja?
            Przecież pisałem o blachosmrodziarzach.

            >Aha, po chodnikach sie szlajaja,
            Częściej chodzą pod ddr niż po ddp bo ddr są bardziej kolorowe.



            > > klka ulic wokół Rynku/
            > I bardzo dobrze, nie tylko ze wzgledu na pijakow, ale i na tych, co niby kultur
            > alnie na kawke/herbatke, ale by pieszych wokol rynku rozjezdzali.
            Chyba ci się śni.
            Oczywiście tacy jak piszesz też są ale to margines więc po co o nich piszesz?


            > Tak sie tylko zastanawiam, bo przeciez znaki "dla pojazdow" obowiazuja przeciez
            > takze rowery, wiec sie zastanawiam... czy pod tymi znakami jest oddzielny zapi
            > s "nie dotyczy rowerow"? Bo jesli nie, to sorki, wszelkie kafejki dla rowerzyst
            > ow w pasie zamknietym powinny byc ZAKAZANE!!!
            Znów piszesz o rzeczach o których nie masz pojęcia.
            Idź i sprawdź.
            Wykazujesz po raz kolejny zła wolę.
            Nie jesteś w stanie pojąć z e w miastach europejskich otwiera się centra dla rowerzystów i pieszych.
            Pieszym centrum nie zamkniesz bo przecież ona jest dla nich a rower to alternatywa dla auta .


            > No tak, lenistwa blachosmrodow nie popieram, ale i lenistwa innych wszelakich p
            > ojazdow tez nie - a widac benek nie raczy zaparkowac roweru 500 metrow dalej i
            > przespacerowac sie piechota, nie, co to to nie, nie na honor rowerzysty.
            Po co daleko parkować rower jak można iść i go prowadzić ?
            Po co prowadzić jak można jechać ?

            >watek. Madrze - uwzgledniajac, ze to ksiazki a nie r
            > ower sa krynica wiedzy, i w kwestii wiedzy to raczej je trzeba szanowac.
            Ksiażki i rower to połączenei pozwala poznawać Dolny Ślask.

            > > A co to mydła juz nei produkują ?
            > Produkuja... juz widze, jak wykrecasz dwie szprychy, myjesz rece, kawka, herbat
            > ka, ciacho, kolejne dwie szprychy, znowu myjemy, znowu ciacho... ;)
            No tak miałem kilka dni temu .Naprawiłem koło rynku komuś rower, potem musiałem coś przekąsić i napić się czegoś ciepłego bo było chłodno a jak się rozgrzałem to mogłem pomóc następnej osobie.

            > > KTO mówił że chce wszystko na raz zrobić ?
            > No, wlasnie tak sugeruje, ja sugeruje cos innego - najpierw naprawiamy rower po
            > d domem, potem przyjezdzamy SPRAWNYM POJAZDEM
            Nie chodzi tylko o naprawy.Wiedza o rowerach to spora dziedzina której nie posiedli wszyscy serwisanci.Rowerzyści wymieniają się doświadczeniami.Czasem mogą wspólnie przetestować sprzęt,zamienić się itd.

            > > Możesz przyjechać na Szewską naprawić rower na SLOCIE u dr.Bike
            > Naprawic, czy ODDAC DO NAPRAWY?
            Naprawić.

            > > Nie słuchaj zetkafa , to człek zmotoryzowany czyli zacofany :)
            > Nie, zmotoryzowanie to akurat krok do przodu w stosunku do roweru,
            Hłe hłe i dlatego w cywilizowanych krajach wyrzuca się z centrów auta i wprowadza rowery.

            > ew. podaj mi jakies centrum miasta turystycznego, w ktorym na porzadku jest mas
            > owe naprawianie rowerow w centrum ;)
            W każdym kraju ciepłym w którym byłem widziałem warsztaty motocyklowe w ścisłych centrach miast.bo tam wiele osób jeździ skuterami, motocyklami i rowerami.
            Wchodzisz jak do kawiarni a tam kilka podnośników hydraulicznych .Sklepy z akcesoriami są tak gęsto jak kioski ruchu.



            > I co, rower w trakcie naprawy przypinasz do stojaka?
            Jak najbardziej.Do stojaka serwisowego :)

            > > Za dwa miesiące będzie stacja rowerów miejskich w Rynku.
            > I co, rozkrecony do samodzielnego zlozenia dostaniesz?
            Słyszałeś o stojaku serwisowym ?

            > I uwazasz, ze taka powinna byc codziennosc? Moze lepiej niech sobie jednak jezd
            > za po rynku, niz jak tam maja naprawiac ;)
            Nie rozumiesz ze Rynek to miejsce spotkań i np dziewczyny mogą tam liczyć na regulacje roweru ?

            > > Wolontariusze naprawiają a właściciel roweru ma czyste ręce.
            > No wlasnie, wyszlo szydlo z worka ;) Czyli wlasciciel NIE NAPRAWIA? Oj, klamczu
            > szku, klamczuszku ;)
            Dr Bike uczył naprawy. Chłopak starał się sam naprawiać a dziewczyna patrzyła.Bywało tez odwrotnie.
            > ps. wolontariusze popijaja kawke i wcinaja ciacho w przerw
            > ie miedzy smarowaniem lancucha i wymiana piasty? ;)
            A kiedy to mają robić jak cały dzień na SPLOCie ?

            > > Brać rowerowa sobie pomaga, nie to co blachosmrodziarze
            > No, to mi powiedz, jak sobie pomaga, ile masz takich bractw warsztatowych?
            Są tworzone w każdym mieście.Na początek wystarczy jedno.Wrocław takie robi w CRK.

            >Oj,
            > ta pomoc braci to chyba tylko na opowieściach polega ;)
            Właśnie wczoraj była akcja w CRK.

            > > Zysk jest z tego ze rowerzyści zastąpią blachosmrodziarzy
            > Zysk? Dla kogo?
            Nie pojmiesz.

            > Dla jakiej firmy?
            Gmina Wrocław i mieszkańcy.To firma z 4 mld budżetem.Obudź się.

            >Bo przeciez ktos musi za narzedzia zaplacic,
            Oczywiście. Słyszałeś o NGO ? Wiesz co to wolontariat ?

            > czyz nie?
            > A zysk spoleczny? Oj, spoleczenstwo ma setki innych wydatkow, nie tylko czyjes
            > prywatne hobby...
            Tak właśnie te wydatki idą w setki milionów z powodu rozdmuchania KI a tymczasem coraz wolniej się jeździ i coraz gorzej z parkowaniem.
            W USA dzieciaki jeżdżą do szkoły rowerem a we Wrocławiu tata wozi autem.
            Dlatego mamy taka chorowitą młodzież i połowa ma zwolnienie od W-F.
            • zetkaf Re: Ze niby co??? 18.04.11, 21:06
              > Ty nawet nie rozumiesz idei częstego poruszania się rowerem
              Nie, idei wdychania blachosmrodu nie czuje. Co innego wyjazd rowerkiem do lasu...
              Do ciuchlandu ide na piechote...

              >to jak możesz oczek
              > iwać że ci się wytłumaczy kwestie tak subtelne :)
              Inteligentny rzadko zrozumie idiote...

              > Nie rozumiesz co to są punkty gastronomiczne nastawione na rowerzystów.
              > Sam sobie możesz auto opierać o płot.
              Nie, nie moge. Widzisz, jak zwykle wykazujesz sie nieznajomoscia PoRD.
              A co ci przeszkadza oparcie roweru o plotek?
              Albo postawienie na nozce i przypiecie do plotka?

              > Zobacz przed Falansterem są porządne stojaki.
              Bo taki jak przejedzie 3 km na rowerze to sie zmeczy, juz potem nie przeszedlby 500 m od publicznego stojaka do knajpy?

              > Nie wszędzie można postawić rower.
              Oj, bo ciezko przejsc te 500 metrow od stojaka?

              > Śmierdzi benzyną a o świecie wie tylko tyle ile widzi przez okno auta.
              Wiesz, niektorzy oprocz blachosmrodzenia umieja rownoczesnie chodzic na nogach. Zobacz na moje blogi i zastanow sie, ile z tych tras daje sie przejechac autem?

              > Z takim nie pogadasz o ciekawych meijscach do obejrzenia w okolicy bo on tam ni
              > gdy nie dotarł
              Nie, z toba nie ma co gadac, tak daleko rowerem jak ja przejde na pieszo, to obawiam sie ze nie dojdziesz :(

              > > alnie na kawke/herbatke, ale by pieszych wokol rynku rozjezdzali.
              > Chyba ci się śni.
              No wlasnie, zeby rowerzysta nie rozjezdzal pieszych - to wciaz marzenia, a nie rzeczywistosc :(

              > Oczywiście tacy jak piszesz też są ale to margines więc po co o nich piszesz?
              Podobnie jak blachosmrodziarze polujacy na rowerzystow to tez tylko margines, wiec po co o nich piszesz?

              > Znów piszesz o rzeczach o których nie masz pojęcia.
              > Idź i sprawdź.
              Jakbym nie mial racji, to juz bys walnal z grubej rury. Jak widac, nie masz, wiec boisz sie fakty przedstawic, lepiej pomadrkowac, moze ktos uwierzy?

              > Wykazujesz po raz kolejny zła wolę.
              Nie zla wole, tylko dokladna interpretacje przepisow.

              > Nie jesteś w stanie pojąć z e w miastach europejskich otwiera się centra dla ro
              > werzystów i pieszych.
              Dodaj, ze w miastach ZACHODNIOeuropejskich. To, ze w Niemczech mozna szalec na rowerze nie oznacza, ze we Wroclawiu tez mozna. Wiec pytam po raz kolejny: CZY JEST TABLICZKA "NIE DOTYCZY ROWEROW"? Jesli nie, ZAKAZ WJAZDU DLA POJAZDOW WSZELAKICH. Takze tych niezmotoryzowanych.

              > Pieszym centrum nie zamkniesz bo przecież ona jest dla nich a rower to alternat
              > ywa dla auta .
              No, ale TEZ POJAZD.


              > Po co daleko parkować rower jak można iść i go prowadzić ?
              Po to, zeby potem spokojnie posiedziec w knajpce?

              > Po co prowadzić jak można jechać ?
              A MOZNA? Przeciez jest ZAKAZ?

              > Ksiażki i rower to połączenei pozwala poznawać Dolny Ślask.
              Bez roweru tez sie da... Bez ksiazek tez, ale jak ktos znajomosc Dolnego Slaska ogranicza do dojazdu do czytelni i zakucia nosa w ksiazki...

              > No tak miałem kilka dni temu .Naprawiłem koło rynku komuś rower, potem musiałem
              > coś przekąsić i napić się czegoś ciepłego bo było chłodno a jak się rozgrzałe
              > m to mogłem pomóc następnej osobie.
              Och, jedno mycie ekstra... jeden przypadek...

              > Nie chodzi tylko o naprawy.
              Mowa byla o NAPRAWACH.

              > Wiedza o rowerach to spora dziedzina której nie posiedli wszyscy serwisanci.
              Benek jedynym madrym, nie tylko w kwesti PoRD, ale takze od serwisantow lepiej zna rowery. Czy twoje drugie imie to Bog?

              > > > Nie słuchaj zetkafa , to człek zmotoryzowany czyli zacofany :)
              > > Nie, zmotoryzowanie to akurat krok do przodu w stosunku do roweru,
              > Hłe hłe i dlatego w cywilizowanych krajach wyrzuca się z centrów auta i wprowad
              > za rowery.
              No coz, tak zwany powrot do natury. A obecnie najmodniejsze nie sa rowery, a NORDIC WALKING.

              > W każdym kraju ciepłym w którym byłem widziałem warsztaty motocyklowe w ścisłyc
              > h centrach miast.
              Ot tak, na ulicy, wsrod atrakcji turystycznych?
              Czy gdzies w piwniczce, na uboczu?

              > > > Za dwa miesiące będzie stacja rowerów miejskich w Rynku.
              > > I co, rozkrecony do samodzielnego zlozenia dostaniesz?
              > Słyszałeś o stojaku serwisowym ?
              A co ma piernik do wiatraka? Stojak serwisowy to chyba akurat niezalezny od miejskiej wypozyczalni?

              > Nie rozumiesz ze Rynek to miejsce spotkań i np dziewczyny mogą tam liczyć na re
              > gulacje roweru ?
              no, i seksista, kobiecie pomoze (obawiam sie, ze brzydkiej to juz nie, bo brzydka), faceta pogoni...

              > Na początek wystarczy jedno.
              Na tylu mieszkancow? To slaba ta brac...

              > Właśnie wczoraj była akcja w CRK.
              Och, ach, JEDNA akcja...

    • krzysiekwu Może zobacz... 16.04.11, 16:36
      na jakimś portalu z recenzjami kawiarni we Wrocławiu? Np. www.dood.pl
    • Gość: benek Re: Kawiarnie 'rowerowe', 'książkowe' IP: *.e-wro.net.pl 16.04.11, 19:53
      Falanster
      • zetkaf Re: Kawiarnie 'rowerowe', 'książkowe' 16.04.11, 21:03
        > Falanster
        "Wrocławska Inicjatywa Rowerowa zaprasza do Falansteru na spotkanie Klubu Złośliwych i Niedobrych Cyklistów", tamże...
        To benka z pewnościa nie zabraknie. Pozostaje pytanie, czy przyjdzie wiekszosc, czy mniejszosc rowerzystow, mam nadzieje, ze tak jak benek zachowuja sie jednak nieliczni ;)
    • Gość: Zuza_M Re: Kawiarnie 'rowerowe', 'książkowe' IP: *.play-internet.pl 18.04.11, 16:01
      Na babskie wrocławskie pogaduchy zapraszam serdecznie na nowo otwarty po przebudowie NETKOBIETY.PL - portal dla nowoczesnych, aktywnych i uśmiechniętych kobiet z klasą!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka