amarek4
01.06.11, 08:05
29 maj 2011.Noc.Dzicz spuszczona z łańcucha rozlana po Starym Mieście,wyjąca jak dzikie zwierzęta,wrzeszcząca do późnych godzin nocnych.Sterroryzowani mieszkańcy nie mogący spać.Horror.A w gazecie triumfujący tytuł: ….do wieczora(?) kilkutysięczny zielony tłum fetował sukces na wrocławskim rynku”.A na końcu artykułu – „Policja nie interweniowała”. (Nic dziwnego.We Wrocławiu jest policja,ale malowana – nie mylić z malowanymi ułanami.A w zetknięciu z kibolsą tłuszczą ze strachu „robi w portki”) I ani słowa oceny tego,co się w nocy działo.A na drugiej stronie gazety p.maciorowski piejący o sukcesie. A to ,że przy okazji wrocławianie zapłacą za dewastacje,jakich dokonuje ta hołota,że kilkuset mieszkańców się nie wyśpi,część z nich dostanie nerwicy a część może i zawału, to wszystko to drobnostka.Liczy się ...”największy sukcec od 1982 roku”. Sukces,z którym przez parę następonych miesięcy,będzie się "obnosił" pezydent miasta.No i liczy się fakt,że miasto -przy okazji następnych meczy- umożliwi dziczy wyżycie się w „swoisty” dla niej sposób.Czyste kpiny