Dodaj do ulubionych

E-book to proteza. Prawdziwa książka musi pachnieć

19.06.11, 22:18
Szczerze zazdroszczę Panu Januszowi pasji, którą w obie od najmłodszych lat rozwija. Ja, wychowując się w zasadzie w domu, gdzie książka była tylko niechcianym zbieraczem kurzu nie zinternalizowałem sobie szacunku do niej. Teraz sam staram się rozwijać w sobie literackie potrzeby i namawiać do czytania rodziców, co przychodzi z ogromnym trudem. Na nadrobienie książkowych zaległości chyba już nie ma szans.

W Literatce byłem tylko raz i nie wiedziałem, że można stamtąd książki wynosić. Fajnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: E-book to proteza. Prawdziwa książka musi pac IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.06.11, 22:21
      Szkoda tylko, że do tych książek, które można wynieść, dostajemy także smród papierosów klientów Literatki. To miejsce naprawdę dużo straciło w moich oczach z powodu braku całkowitego zakazu palenia.
    • Gość: oldboy E-book to proteza. Prawdziwa książka musi pachnieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 22:23
      No oczywiście że tak! Pan Janusz sprzedaje książki papierowe, to przecież nie będzie zachwalać konkurencji.

      Tylko po co drukować takie wypowiedzi?
      • Gość: MONTERKRISTOF Re: E-book to proteza. Prawdziwa książka musi pac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 22:40
        Literatka to Pub nie księgarnia a tam się sprzedaje piwo i inne trunki, a nie książki. Jeżeli już to rozdaje, a właściwie pozwala sobie je podkradać jak to ładnie określił "dając im drugie życie".
        Wypowiedź Oldboy'a jest trochę taka jak z rowerami na Placu Czerwonym.
        • longinus13 dobre... 19.06.11, 23:33
          Patrząc w ten sposób to książka jest protezą również. Jest tylko sposobem na przeniesienie i przekazanie innym myśli autora. Ebook to po prostu inny nośnik myśli. A zapach książki...to tak jak szum wentylatora w PC dla purystów lub dla fetyszystów ;) A ebooki są łatwo i wszędzie dostępne. Jak na przykład wśród starych dobrych grup dyskusyjnych. Wystarczy czytnik i jeden z providerów z trialem i korzystać można do woli: www.usenet.com.pl/ albo www.usenet.info.pl/ - tutaj chyba więcej informacji o grupach dyskusyjnych, polecam.
          • danny_boy Re: dobre... 20.06.11, 02:19
            >A ebooki są łatwo i wszędzie dostępne
            Wymień mi trochę polskich bestsellerów w formacie elektronicznym.
        • Gość: manwe Re: E-book to proteza. Prawdziwa książka musi pac IP: *.adsl.inetia.pl 19.06.11, 23:36
          a można też książki podrzucać?
          • danny_boy Re: E-book to proteza. Prawdziwa książka musi pac 20.06.11, 02:21
            Gość portalu: manwe napisał(a):
            > a można też książki podrzucać?
            Mozna, ale nie wyżej niż 2 metry.
    • Gość: kobieta Re: E-book to proteza. Prawdziwa książka musi pac IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 00:39
      Ksiazka musi cos wnosic w zycie. Ja na przyklad nie przepadam za fikcja, o ile bazuje sie na jakiejs skladance faktycznych opowiesci, wole cos prawdziwego. Polecam ciekawego autora Sebastiana Jungera ktorego reporterskie ksiazki nie tylko wciagaja ale ciekawie i pelni jak w "Fire," i "Perfect Storm" opracowuja tematy i wprowadzaja nas w zycie ludzi profesji. Teraz wyszla ksiazka "War." Mam nadzieje ze pojawi sie na Polskim rynku. Ten autor zanim napisze ksiazke zanuza sie w swiat ktory opisuje. Dla mnie jest on podobny w pewnym sensie, nie stylistycznym ale w sensie ze on przezywa to o czym pisze wiec jest podobny dla mnie do Eugene O'Neill (ktory w fantasycznych dialogach oddaje klimat) i Hemingway'a. Ciekawa jestem jak na Jungera autorstwo wplynie smierc jego przyjaciela fotoreportera Tim'a Hetherington'a. Czy zmieni sie jego podejscie do pisania, czy zmieni tematyke, czy jego ksiazki glebiej beda wchodzily w miedzyludzkie relacje?


      • zetkaf Re: E-book to proteza. Prawdziwa książka musi pac 20.06.11, 07:40
        > Ksiazka musi cos wnosic w zycie. Ja na przyklad nie przepadam za fikcja, o ile
        > bazuje sie na jakiejs skladance faktycznych opowiesci, wole cos prawdziwego.
        Cos prawdziwego, to jedynie definicje w encyklopedii i biografie ;) No dobrze, ksiazki historyczne, biologiczne, itp. - cos, co wielu nazwie nuda. Poza tym nawet ta najbardziej finkcyjna fikcja, jak fantasy czy sci-fi niesie w sobie wiele tresci "prawdziwych", i mowie tu zarowno o uczuciach, o pewnej dozie socjologii (motywy zachowania jednostek i tlumu), jak i "teorii" - sam osobiscie o tym jak powstawalo pojecie patriotyzmu w prawdziwym swiecie dowiedzialem sie z Achaji Ziemianskiego. Powrot z gwiazd Lema to z kolei piekny przyklad nostalgii za swiatem sprzed lat. Wymieniac by dlugo, jesli jednak w tzw. fikcji ktos widzi jedynie fikcje, znaczy, ze nie zanurzyl sie w glab ksiazki i jedynie unosi sie na jej powierzchni - na poziomie fabuly...
        Ze nie wspomne o tym, ze wiele ksiazek fantasy/scifi moze sluzyc za przewodniku po naszym miescie ;)
    • Gość: kobieta E-book to proteza. Prawdziwa książka musi pac IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 00:49
      To az sie prosi o komentarz ;)

      "Nie rozstaje się pan z książką?
      - Towarzyszy mi ona nawet w tych momentach bardzo szczególnych, toaletowych."

      No to ladnie te ksiazki musza pachniec. Ja takze preferuje te papierowe poniewaz na nich mozna pobazgrolic podkreslic, i wole uzywane z historia, ale staram sie nie zastanawiac gdzie kto je czytal.

      Moim zdaniem e-booki na adroidach powinny miec dostep do for dyskusyjnych pod rozdzialami gdzie mozna dyskutowac rozne watki ksiazek.
    • Gość: 30-latek nie znam nikogo kto czyta e-booki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 09:11
      a nawet nie wiem dokladnie co to jest

      wydaje mi sie, ze jak ktos czyta ksiazki to tylko w formie papierowej
      • Gość: HM_ Re: nie znam nikogo kto czyta e-booki IP: *.wroclaw.vectranet.pl 20.06.11, 10:06
        Źle ci się wydaje: dzięki ebookom istnieje dostęp do interesujących pozycji obcojęzycznych, które nigdy nie zostaną wydane tutaj.
        Mnóstwo ludzi czyta ebooki, tym bardziej że w bibliotekach jest po prostu biednie, jeśli chodzi o wybór.
        Komentując jeden z postów powyżej: książka nie musi nic wnosić do życia, bo może być doskonałą rozrywką. Moze też bawiąc uczyć. Traktowanie książek instrumentalnie, jedynie jako źródła informacji jest interesujące. :-)
      • Gość: kobieta Re: nie znam nikogo kto czyta e-booki IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 10:27
        w stanach wiele osub nosi je ze soba. Sa agresywnie promowane w ksiegarniach jak i w eilu sklepach. pierwsza rzecza ktora sie napotyka wchodzac do ksigarni to stoisko z osoboba promujaca androidy. ja sama do tego nie jestem przekonana poniewaz jak autor wole te cuchnace ksiazki z historia z antykwariatu, ale na np. Nook jest przenosny i wileofunkcyjny
        wiec bardziej praktyczny i miesci sie w damskiej torebce bez dzwigania zbednych kilogramow.
        www.barnesandnoble.com/ebooks/index.asp
    • Gość: kobieta why e-books are bad for u IP: *.play-internet.pl 20.06.11, 10:35
      ale kazda now technologia niesie ze soba dobre i zle, wiec warto wziasc obie strony argumetu pod uwage:

      www.pcworld.com/businesscenter/article/229888/why_ebooks_are_bad_for_you.html#tk.mod_rel
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka