Dodaj do ulubionych

PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycznych

28.06.11, 21:48
Oczywiście bez poświęcenia przez czarnych by się nie obeszło. Jak przy każdym większym wydarzeniu w Polsce.

Szkoda tylko, że nauka kościoła katolickiego zupełnie nie idzie w parze z nauką. Wręcz przeciwnie - zamiast nauczać ociemniają.
Obserwuj wątek
    • labeo PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycznych 28.06.11, 21:53
      Nasza komora jest lepsza od tych na zachodzie Europy, bo.... poświęcona!!
      • Gość: trojan Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 10:46
        Ja tylko jednego nie rozumie, w tej dyskusji ktora poruszajac temat postawy religji do nauki dotknela temat zniewagi Katolickich ksiezy, cos co dla mnie jest bardzo istotne i cos co dla mnie jest bardzo nie logiczne:

        Jak tutaj w tej gazetce Michnika-Schechtera mozna pietnowac Katolicyzm, ksiezy i generalnie Polakow, a obok jest artykol o tym ze angazuja harcerzy zeby wyplewialy graffiti "antysemickie"?
        Np. Jezeli ktos powie cos nie tak o zydach jako ludziach slepo wierzacych i wyznajacych zydowstwo jako zorganizowana religja to jest antysemita, jak cos zle powie o Mossadzie ktory inwigluje sfery zycia ludzi prywatnych na rzecz Bog wie kogo, no to tez jest antysemita chociaz zwraca sie krytyczne wobec mossadowi jako organizacji a nie jako nacji. Np. mowa krytyczna o Israelczykach nie jest antysemityzmem ale o zydach jest? Polacy sa krtytykowani takze w Israeli takze w zartach na jezykach Israelczykow i Amerykanow wyznajacych religje zydowska - wiec jak to nazwac to co robia - anty-co? I czy nie jest to przejawem ksenofobi? Czy anty-Polskosc i anty-Katolicyzm rozpowszechniany poprzez Bog wie kogo - nie jest przejawej braku tolernacji, rasizmowi wobec Slowianow i zniwaga kraju Poskiego i nacji Polskiej? Czy nie jest to przejawem ksenofobi wobec wierzacych Polakow?
        • Gość: wolnoscreligijna rytualizm contra science contra logika IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 11:01
          Ja nie rozumie takiej dwuznacznosci w postawie prawnej, nauce no i spoleczenstwie ktora dla mnie wyglada jak hypokryzja co jest nielogiczne. Na przyklad dlaczego Rabinowie tak zwani mohele stosujacy lizanie po procedurze (blood drawing) na tle religijnym ktora niesie ryzyko zakazenia powszechnym wirusem Herpes i i nawet smierci dla niewinnych niemowlat ktore nie maja odpornosci zeby zwalczac zakazenie - dlaczego prawo pozwala na to? Dlaczego cos takiego mozna powiedziec prymitywnego i kontra-logicznego jest wciaz w tych czasach gdzie stosuje sie wyniki z badan naukowych jako podstawy wielu praw - wciaz jest obecne i akceptowane jako praktyka?

          ttp://www.nytimes.com/2005/08/26/nyregion/26circumcise.html
          www.piratenews.org/jewish-rabbis-suck-dick.html
          godbegone.blogspot.com/2008/05/penis-sucking-rabbi-gives-child-herpes.html
          www.msnbc.msn.com/id/6898403/ns/health-kids_and_parenting/t/rabbi-probed-circumcised-infants-herpes/
        • labeo Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 11:21
          A czy na otwarciu komory pojawił się jakiś Żyd lub agent Mossadu ? Nie mam nic przeciwko Kościołowi dopóki nie wtrąca się w sprawy typowe świeckie. Niech sobie ksiądz świeci co chce byle na swoim podwórku. Święcenie jakiś laboratoriów, koparek, rur kanalizacyjnych czy też innych przedmiotów nie ma nic wspólnego z wiarą i staje się komiczne. Religia to sfera duchowa a nie pokazy, zamieniające ją w cyrk. Czy jak sobie kupie komputer do pracy to też mam wzywać księdza żeby poświecił? Prywatnie każdy może robić co chce, nawet ochrzcić kota jeśli tylko ksiądz się zgodzi ale są instytucje, które powinny pozostać neutralne jeśli chodzi o poglądy polityczne a także wyznawaną religię.
          • qwerty_solo Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 12:02
            Nie pojawił się też agent innego wywiadu. A co to ma do rzeczy? Jeśli nie wierzysz, to dlaczego przeszkadza ci poświęcenie czegoś? Jeśli uważasz, że woda święcona to zwykła woda, to parę kropel nie powinno sprawić ci problemu.
            • pit_sam_pras Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 12:18
              Skoro chlapanie zwykłą wodą jest bez sensu w tej sytuacji to po co to robić?
              Poza tym głupio to wygląda w placówce naukowo-badawczej. I dlatego przeszkadza.
              • Gość: ahem Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 15:01
                Ja podobnie mysle o obecnosci innych rytualistycznych bezsensownych - obrzedow na uczelniach takze tych biurokratycznych. Nauka i uczlenie powinny funkcjionowac w sferze wolnej od ingerencji polityki i religji, ale wydaje mi sie ze tak nie jest i nie bedzie - jednak jezeli w uczelnie wdziera sie sily z sfer polityki, biznesu, lub nawet prywatnych interesow ktore nia steruja to i takze to powinno byc zrownowazone z drugiej strony wartosciami duchowymi i etycznymi jak i wspolpraca lub nawiazywanie wspolpracy z duchowymi religijnymi powinno miec miejsce. To nie jest tak idealistyczne podejscie jak pragmatyczne. Jak interpretowac to symboliczne poswiecenie woda? ja to raczej widze jako cos pozytywnego - jako pozytywny znak ze Kosciul popiera postep technologii. Z tego co rozumie to ta komora w koncu bedzie badala efekty elektromagnetycznych fal takze na ludzkim ciele. w ogule ze cos takiego jest badane jest krokiem w dobra strone. Wydaje mi sie ze nie jest to w interesie biznesu zeby np wykryto i udowodniono uboczne i nieodwracalne efekty, a jednak wbrew sil biznesu ktore zaprzeczaja rakotworczosci beda podjete badania. No i ksiadz rytualnie poswiecil rozpoczecie badan, mogl rownie dobrze poswiecic juz chorych na raka np na Hirshfelda z rakiem muzgu lub piersi. Dobrze ze kosciul uznaje uzasadnienie badan i nauki.

                www.cancer.gov/cancertopics/factsheet/Risk/magnetic-fields


            • labeo Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 14:50
              qwerty_solo napisał:

              > Nie pojawił się też agent innego wywiadu. A co to ma do rzeczy?

              Przeczytaj wcześniejszy post to będziesz wiedział.

              Jeśli nie wierz
              > ysz, to dlaczego przeszkadza ci poświęcenie czegoś? Jeśli uważasz, że woda świę
              > cona to zwykła woda, to parę kropel nie powinno sprawić ci problemu.

              Czyli zgodnie z Twoim rozumowaniem równie dobrze można by odprawić jakieś pogańskie rytuały, bo skoro nikt nie wierzy to nie zaszkodzi. Tu nie chodzi o sam fakt świecenie tylko o miejsce gdzie to się odbywa. Żyd w synagodze może się modlić kiwając się i jest to normalne, ale jeśli pójdzie do urzędu skarbowego i tam zacznie się kołysać to jest to już co najmniej dziwne. Podobnie z obrzędami katolickimi w Kościele czy też w domu wszystko jest dozwolone, natomiast w instytucjach państwowych, które z założenia się świeckie nie. Po drugie dlaczego taka politechnika ma faworyzować wyznawców religii chrześcijańskiej, przecież na politechnice studiuje tez wielu Muzułmanów, więc może trzeba by oprócz święcenia wodą wsiąść coś z tamtej religii?
    • zed123 A co tam robi ten klecha? 28.06.11, 22:02
      Wiara jest zaprzeczeniem nauki i rozumu. Czyż nie?
      • Gość: Pawel Re: A co tam robi ten klecha? IP: *.54.17.101.static.telsat.wroc.pl 28.06.11, 22:16
        Przy tej posturze - bedzie zapewne jednym z elementow pochlaniajacych fale EM. Zauwaz, ze nawet kolorem niezle pasuje do kolorystyki scian ;) Moze go tam zostawia na stale? Moze beda testowali czestotliwosci tak z okolic 3GHz? Troszke sie szanowny ksiezulo podgrzeje ;)
      • Gość: kobieta Re: A co tam robi ten klecha? IP: *.play-internet.pl 28.06.11, 22:28
        Zalezy w co sie wierzy. Naukowcy takze wierza - wiarygodnosci badan na ktorych bazuja swoje lub buduja swoje zalozenia i plany. Ale wiadomo ze w nauce jest wiele niewiarygodnego szajsu, ale i tak naukowcy wierza.

        Wiara - duchowa jest odrebna od tej naukowej i wiary w rzettelnosc naukowa. Prywatnie mysle ze nauka i naukowiec kierujacy sie jedynie celami naukowymi wyjalowionymi od etyki i odpowiedzialnosci wobec czlowieczenstwa i spoleczenstwa - moze byc w pewnym sensie - majac racje naukowa -byc w bledzie.

        a tutaj sa listy ludzi ktorzy byli pozbawieni wiary - wierzac jedynie w racje rozwoju swoich badan:

        en.wikipedia.org/wiki/Paracelsus
        Jack Kevorkian
        Walter Freeman
        Carl Clauberg
        Shiro ishii
        Sigmund Rascher
        teraz takze sa przyklady badan naukowych - pozbawionych ludzkosci. Ich jest wiele.
        • Gość: kobieta Re: A co tam robi ten klecha? IP: *.play-internet.pl 28.06.11, 22:46
          Ale jezeli tutaj jest mowa o uznaniu poprzez zaproszenie reprezentacji zinstytucjonalizowanej wiary ktora pielegnacja spolecznej duchowosci i ludzkich wartosci spelnia funkcje dopelniajaca, jak i swoja obecnoscia uznaje racje odpowiedzialnego postepu technologicznego czlowieczenstwa, to chyba nie jest tak zenujace.

          Jedno drugiego nie wyklucza - ale komplementuje - idzie reka w reke. W historii zinstytucjonalizowanych systemow wiary takze jest wiele przykladow postepu, regresji, diversyfikacji, nie tylko w organizacji i formach przekazu ale takze w tresci. W pewnym sensie to takze jest nauka.

          A co do samej kwestji wiary - i temu w co, w kogo, i w jakie gromadki ludzi wierzymy - powazajac im role odpowiedzialne za nasze losy jak i nasza kase, no to wierzymy wybierajac politykow na stanowiska ze spelnia obietnice i nas nie zawioda i nie wyprowadza w pole. Tutaj chyba jest najbardziej razacy przyklad slepej wiary ktory ociera sie nie tylko na naszej duchowosci ktora - systematycznie lamia ale takze przyczynily sie do upadku rozwoju Polskiej nauki - ktora teraz poprzez obudzona - swiadomosc jak i moze takze duchowosc - bedzie szla miejmy nadzieje w dobrym kierunku na nasza korzysc.
          • 1410_tenrok droga kobieto! 29.06.11, 01:41
            nauka i wiara kompletnie do siebie nie pasują, ponieważ wzajemnie się wykluczają.
            wiara jest to przekonanie oparte na zerowych przesłankach. Takie przekonanie uznawane jest w nauce za fanaberię. I tyle.

            Naukowiec, który wierzy w swoje lub inne wyniki wyniki, nie jest naukowcem, ale księdzem kościoła naukowego.
          • pit_sam_pras Re: A co tam robi ten klecha? 29.06.11, 10:11
            ależ bełkot!
      • Gość: zbig Re: A co tam robi ten klecha? IP: *.dynamic.mm.pl 29.06.11, 08:28
        Wspomnisz moje słowa, gdy znajdziesz się nad przepaścią, Będziesz wył za tą klechą, żeby Cię poświęcił. Wspomnisz to na pewno, obiecuję Ci......
      • qwerty_solo Re: A co tam robi ten klecha? 29.06.11, 11:59
        A no nie jest. Jest nim natomiast chamstwo i brak szacunku dla innych, o odmiennych poglądach i wierze.
    • mm0427 PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycznych 28.06.11, 22:11
      Z tym święceniem to nie taka prosta sprawa. Zdaje się, że rzeczy poświęconych nie można później ot tak wyrzucić czy po świecku zutylizować. W tym kontekście zastanawia mnie m.in co stało się z ruchomymi schodami z PDTu, które także zostały poświęcone w latach 90-tych, a zdemontowano je podczas ostatniego remontu.

      (Może istnieje jakieś tajemnicze cmentarzysko - składowisko takich poświęconych ale już niepotrzebnych obiektów ??? ;))
    • Gość: Pawel Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.54.17.101.static.telsat.wroc.pl 28.06.11, 22:13
      Oj, nie mow, nie mow... Czarnuszki ciagle sie ucza jak tu skutecznie doic kase i trzymac matolkow w pokorze. I szczerze mowiac ze smutkiem musze stwierdzic, ze ten swoj interes kreca skutecznie juz ponad 2000 lat ;) Coz, nie ma to jak przyzwoity promotor ;) ktory moim zdaniem bez czarnuszkow calkiem dobrze by sobie poradzil ;)
    • Gość: pikuś Dowiem się co to jest fala elektromagnetyczna ? IP: 92.24.57.* 28.06.11, 22:30
      Nareszcie dowiem się co to jest fala elektromagnetyczna. Nikt tego nie wie, ale jest nadzieja, że w komorze jakiś uczony pomoże. Czekam na wyjaśnienie.

      PS. proszę mi nie pisać o wykorzystaniu fal elektromagnetycznych
      proszę mi nie pisać o równaniach sławnych ludzi jak p. Maxwell

      Proszę napisać co to jest fala elektromagnetyczna i wysłać wniosek do komitetu noblowskiego o nagrodę.
      • Gość: eeee Re: Dowiem się co to jest fala elektromagnetyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.11, 23:01
        masz jakieś problemy ze sobą?;]
    • Gość: kobieta Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.play-internet.pl 28.06.11, 23:05
      Wiare jak i science mozna naduzyc, podobnie jak i instytucje ktore je kolebkuja.

      Wroclaw, z reszta Dolnyslask, ma te zalate ze tutaj jest obecna - duchowosc - ktorej nie powinno sie pietnowac ale szanowac. Sa widoczne warstwy i pozostale symbole tej duchowosci i jej rozwoju z wielu wiekow, takze slowianskiej na Slezy, chocby przejawiajace sie w sztuce zainspirowanej poprzez duchowosc (Muzeum Narodowe) lub architekture (nauka). www.youtube.com/watch?v=aYV0kIG_tiU ale takze nauce ktora tutaj byla stworzona
      Duchowosc w pewnym sensie inspiruje nauke. Przykladem jest medycyna - nie tylko chec zysku i slawy motwuje jednego czlowieka zeby powolal swoje sily i pracowal na rzecz drugiego, tutaj w rachube takze wchodzi wiara i duchowosc - czlowiek czlowiekowi nie jest obojetny - cos co jest fundamentem wielu wiar - takich np. jak Katolicyzm.

      Jestem za tym zeby Kosciol jak i inne uznawal postep w nauce na rzecz czlowieczenstwa. jesem takze za tym zeby inne instytucje wiar podobnie promowaly duchowa i ludzka odpowiedzialnosc w nauce. Wspolpraca jest kluczowa.
    • Gość: kinga Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.wroclaw.mm.pl 28.06.11, 23:58
      Ciekawe czy w EIT+ też święcą.
      • Gość: wojtex9212 Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.11, 00:41
        jesteście żenujący-rozumiem że bardzo waz gryzie temat tego księdza, ale pod wiadomością o charakterze informacyjnym-haczącym o temat naukowy na 12 wpisów 11 na temat księdza, o co tutaj chodzi? Nie macie gdzie o tym dyskutować? A wracając do tematu, ciekawa sprawa z tym pomieszczeniem, tylko pytanie czy dostęp do tej sali i prowadzenie badań przez piszących prace magisterską czy robiących doktorat będzie wyglądał normalnie czy znów 2 tygodnie załatwiania formalności. Fale elektromagnetyczne to bardzo ciekawy temat i kryjący jeszcze wiele tajemnic więc jest co badać, nie mówiąc już o fizyce kwantowej, ale to inna bajka;)
        • pit_sam_pras Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 10:21
          A gdzie niby dyskutować o klesze i jego cyrku w placówce naukowej jak nie pod artykułem i informacją na ten temat? Na plotku pod artykułem o dupsku Dody?
    • czarny.taki Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 01:45
      to co test EMP na PWr? :D
    • Gość: xXx Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.devs.futuro.pl 29.06.11, 07:22
      gizberniasty napisał:

      > Oczywiście bez poświęcenia przez czarnych by się nie obeszło. Jak przy każdym w
      > iększym wydarzeniu w Polsce.

      O tym samym pomyślałem. Bez czarnoksiężnika nie można oficjalnie otworzyć nawet bardachy! Co za ciemny kraj
    • pit_sam_pras PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycznych 29.06.11, 10:10
      Przedstawiciel zabobonu musiał odprawić swoje gusła na Uniwersytecie, który z założenia powinien iść w awangardzie nauki. Wstyd!
    • Gość: Tomek Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.netline.pl 29.06.11, 10:13
      > Szkoda tylko, że nauka kościoła katolickiego zupełnie nie idzie w parze z nauką
      > . Wręcz przeciwnie - zamiast nauczać ociemniają.

      Hahahaahha, widać, że nie znasz nauki Kościoła... Zanim więc skrytykujesz KK, postaraj się coś o nim dowiedzieć..

      Podpowiem: nie, Kościół nie potępia rozwoju naukowego. Potępia tylko spłycanie nauki do stwierdzenia, że "człowiek to odkrył, więc człowiek wszystko może", bo to zwykła pycha. Ot, tyle w temacie. Żal mi tych, którzy idą za modą i krytykują, ale przy tym ośmieszają się na całego w oczach ludzi doinformowanych..
      • pit_sam_pras Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 10:18
        "Pycha" to może być budyń, a nie świadomość możliwości osiągniętych dzięki własnemu rozumowi.
        • Gość: Tomek Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.netline.pl 29.06.11, 11:15
          Widzę, że masz dość ubogie słownictwo, ponieważ nie wiesz, jakie inne znaczenia ma wyraz "pycha". Dodam tylko, że tych znaczeń używa nie tylko Kościół, ale jest ono także używane przez etyków i inne religie. Tak więc, czy jesteś katolikiem, żydem czy ateistą, to powinieneś znać znaczenie tego słowa, chyba, że nie wiesz, co to etyka - wtedy jednak lepiej się nie wypowiadaj.

          Chodzi o to, żebyś robiąc jakiś eksperyment nie pomyślał "ale jestem mega, mogę wszystko!" bo to może prowadzić do poczucia wyższości (i w rezultacie gardzenia innymi), a także do wykroczeń przeciw prawu, bo przecież jesteś lepszy i co Cię obchodzi prawo, ustanowione przez "niższych", "gorszych". Jakby nie patrzeć, na tym się opierał nazizm - na pysze przywódców partyjnych i nazistów. Nie mówię, że naukowcy zostaną nazistami, oj nie, ale to podobny mechanizm działania - tylko, że nie na tę skalę.

          W nauce Kościoła dodatkowo jest tak, że pycha może prowadzić do myśli "jestem lepszy od Pana", co jest zuchwalstwem i samo w sobie jest sprzeczne. Człowiek nie może być bowiem lepszy od Pana, chociaż ma obowiązek kształcić się - aby być właśnie jak najbliżej Niego. Tak, człowiek ma się kształcić i odkrywać świat, właśnie ku chwale Pana.

          Wszyscy krytycy - sami sobie zaprzeczacie.
          • pit_sam_pras Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 11:25
            Gość portalu: Tomek napisał(a):

            > Widzę, że masz dość ubogie słownictwo, ponieważ nie wiesz, jakie inne znaczenia
            > ma wyraz "pycha". Dodam tylko, że tych znaczeń używa nie tylko Kościół, ale je
            > st ono także używane przez etyków i inne religie.

            Błędne założenie, ale nie dziwi mnie to gdyż jest to typowe dla "potrzebujących wiary".

            > Chodzi o to, żebyś robiąc jakiś eksperyment nie pomyślał "ale jestem mega, mogę
            > wszystko!" bo to może prowadzić do poczucia wyższości (i w rezultacie gardzeni
            > a innymi), a także do wykroczeń przeciw prawu, bo przecież jesteś lepszy i co C
            > ię obchodzi prawo, ustanowione przez "niższych", "gorszych". Jakby nie patrzeć,
            > na tym się opierał nazizm - na pysze przywódców partyjnych i nazistów. Nie mów
            > ię, że naukowcy zostaną nazistami, oj nie, ale to podobny mechanizm działania -
            > tylko, że nie na tę skalę.

            Ciekawa figura retoryczna - od pracy naukowej do nazizmu.

            > W nauce Kościoła dodatkowo jest tak, że pycha może prowadzić do myśli "j
            > estem lepszy od Pana", co jest zuchwalstwem i samo w sobie jest sprzeczne. Czło
            > wiek nie może być bowiem lepszy od Pana, chociaż ma obowiązek kształcić się - a
            > by być właśnie jak najbliżej Niego. Tak, człowiek ma się kształcić i odkrywa
            > ć świat, właśnie ku chwale Pana.


            Nie ma niczego takiego jak "Pan", a nie trudno być lepszym od niczego.

            > Wszyscy krytycy - sami sobie zaprzeczacie.

            A to, to już jest pycha w czystej postaci.
            • Gość: Tomek Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.netline.pl 29.06.11, 12:32
              > Błędne założenie, ale nie dziwi mnie to gdyż jest to typowe dla "potrzebujących
              > wiary".

              Co, ma nie być etyki? Okej, to jutro przyjdę Ci dom podpalić. W końcu po co etyka, po co wyższe wartości?

              > Ciekawa figura retoryczna - od pracy naukowej do nazizmu.
              Nie przeczytałeś ze zrozumieniem, więc ciężko mi nawet o komentarz.. Zauważ, że napisałem, że to są w całkowicie innej skali, ale ten sam początek. Poza tym, nie praca naukowa, a nadmierna pycha, która może (ale nie musi) być spowodowana takimi pracami. Nie każdy naukowiec grzeszy pychą, są naukowcy, którzy głęboko wierzą - jakoś udaje im się pogodzić pracę naukową z wiarą.

              > Nie ma niczego takiego jak "Pan", a nie trudno być lepszym od niczego.
              Jest i ja w to wierzę. Ty nie musisz, Twój problem.. Po śmierci dowiesz się, że czy miałeś rację, według mnie nie. Skoro naukowcy potwierdzają cuda, to czemu zaprzeczać ma im jakiś pierwszy lepszy forumowicz z GW? Chyba nie masz takiej wiedzy jak oni.

              > A to, to już jest pycha w czystej postaci.
              Zrozum co to pycha, a dopiero później używaj tego stwierdzenia. Owe stwierdzenie, poparte niezbitymi faktami, nie jest pychą. Zaprzeczyłeś sobie i każdy myślący człowiek to dostrzeże.
              • pit_sam_pras Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 12:37
                Gość portalu: Tomek napisał(a):
                > Co, ma nie być etyki? Okej, to jutro przyjdę Ci dom podpalić. W końcu po co ety
                > ka, po co wyższe wartości?

                Cóż, nie zwróciłeś uwagi na cytat. Wybiórcze postrzeganie również jest typowe dla "potrzebujących wiary".

                > Nie przeczytałeś ze zrozumieniem, więc ciężko mi nawet o komentarz.. Zauważ, że
                > napisałem, że to są w całkowicie innej skali, ale ten sam początek. Poza tym,
                > nie praca naukowa, a nadmierna pycha, która może (ale nie musi) być spowodowana
                > takimi pracami. Nie każdy naukowiec grzeszy pychą, są naukowcy, którzy głęboko
                > wierzą - jakoś udaje im się pogodzić pracę naukową z wiarą.

                Tak, brak czytania ze zrozumieniem to również typowy zarzut internetowych adwersarzy w sytuacji kiedy nie wiadomo co odpisać. Ciekawe jest również założenie, że wierzący naukowiec automatycznie jest wolny od pychy.

                > Jest i ja w to wierzę. Ty nie musisz, Twój problem.. Po śmierci dowiesz się, że
                > czy miałeś rację, według mnie nie. Skoro naukowcy potwierdzają cuda, to czemu
                > zaprzeczać ma im jakiś pierwszy lepszy forumowicz z GW? Chyba nie masz takiej w
                > iedzy jak oni.

                Możesz wierzyć w cokolwiek Ci się podoba, nic mi do tego dopóki nie ostawiasz swoich cyrków na poważnie. Co do cudów potwierdzonych przez naukowców, podaj jakieś linki. Tylko posiłkuj się naukowcami, a nie "naukowcami" wolnymi od pychy.

                > Zrozum co to pycha, a dopiero później używaj tego stwierdzenia. Owe stwierdzeni
                > e, poparte niezbitymi faktami, nie jest pychą. Zaprzeczyłeś sobie i każdy myślą
                > cy człowiek to dostrzeże.

                O, a tutaj doskonale pasuje to twoje "nie przeczytałeś ze zrozumieniem".

                Ah i jeszcze jedno - gdzie te niezbite fakty???
                • Gość: Tomek Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.netline.pl 29.06.11, 14:02
                  > Tak, brak czytania ze zrozumieniem to również typowy zarzut internetowych adwer
                  > sarzy w sytuacji kiedy nie wiadomo co odpisać. Ciekawe jest również założenie,
                  > że wierzący naukowiec automatycznie jest wolny od pychy.

                  Skoro Ty mnie nie szanujesz i nie czytasz ze zrozumieniem moich postów, to po co mam się powtarzać? Żebyś drugi raz też zignorował treść posta?

                  Nie, wierzący naukowiec nie jest automatycznie wolny od pychy. Wiara i sumienie powoduje jednak, że człowiek taki dużo później (jeżeli w ogóle) tak pomyśli - a jeżeli już pomyśli, to nie będzie w to brnął, to pozna, że to jest niedobre. Jeżeli będzie głęboko wierzył, to nie będzie chciał postępować wbrew naukom Kościoła.

                  > Co do cudów potwierdzonych przez naukowców, podaj jak
                  > ieś linki. Tylko posiłkuj się naukowcami, a nie "naukowcami" wolnymi od pychy.

                  Jestem teraz poza domem, nie mam czasu na szukanie. Ale podpowiem - od któregoś Soboru (zapomniałem którego :() każdy cud musi być potwierdzony przez kilka niezależnych zespołów badawczych. Tak np. Cud Eucharystyczny potwierdza się m.in. tak, że próbkę tkanki wysyła się do kilku niezależnych ośrodków badawczych, ofc nie jako Watykan itp., tylko po prostu jako materiał do sprawdzenie. Podobnie robi policja, więc nie budzi to podejrzeń naukowców, rutynowe badanie. Naukowcy wypowiadają się co to za materiał, ile ma lat itp. Jeżeli wszystkie opinie są zgodne, wniosek jest jeden.. A w takich ośrodkach badawczych zazwyczaj pracują sami naukowcy o stopniach dra hab. i profa. Ostatnio nawet był taki news (czytałem na interii), że jeden naukowiec sam chciał zbadać cud - rzekomo, by obalić to, że wydarzenie było cudem. I jako ateista nie mógł znaleźć dowodów na brak cudu..

                  > O, a tutaj doskonale pasuje to twoje "nie przeczytałeś ze zrozumieniem".
                  >
                  > Ah i jeszcze jedno - gdzie te niezbite fakty???

                  Poszukaj. Podpowiem - w mojej wiadomości, pracach naukowych różnorakich etyków, przywódców duchowych, kapłanów, itd. Nie chcę się rozpisywać, skoro i tak olewasz to, co piszę.

                  Poza tym, ciężko żebyś zauważył sprzeczność w swoim zachowaniu, jeżeli do tej pory jej nie zauważyłeś. Zbytnie zaślepienie? Chyba tak. Zechciej zauważyć, a zauważysz, tak to lipa i ile bym nie napisał, to i tak to do Ciebie nie przemówi.
                  • pit_sam_pras Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 15:01
                    Gość portalu: Tomek napisał(a):

                    > Skoro Ty mnie nie szanujesz i nie czytasz ze zrozumieniem moich postów, to po c
                    > o mam się powtarzać? Żebyś drugi raz też zignorował treść posta?

                    Klasyczny foch jako ucieczka od tematu.

                    > Nie, wierzący naukowiec nie jest automatycznie wolny od pychy. Wiara i sumienie
                    > powoduje jednak, że człowiek taki dużo później (jeżeli w ogóle) tak pomyśli -
                    > a jeżeli już pomyśli, to nie będzie w to brnął, to pozna, że to jest niedobre.
                    > Jeżeli będzie głęboko wierzył, to nie będzie chciał postępować wbrew naukom Koś
                    > cioła.

                    Mnie właśnie to śmieszy, że wierzący uzurpują sobie prawo do takiego właśnie kategoryzowania, do wskazywania kto jest OK, a kto nie, kto jest podejrzany, bo nie wierzy i jako takiemu należy się ściślejsza kontrola. Czym innym to jest jak nie pychą właśnie? Czym innym jak nie brakiem pokory i kompletnym zadufaniem?

                    > Jestem teraz poza domem, nie mam czasu na szukanie. Ale podpowiem - od któregoś
                    > Soboru (zapomniałem którego :() każdy cud musi być potwierdzony przez kilka ni
                    > ezależnych zespołów badawczych. Tak np. Cud Eucharystyczny potwierdza się m.in.
                    > tak, że próbkę tkanki wysyła się do kilku niezależnych ośrodków badawczych, of
                    > c nie jako Watykan itp., tylko po prostu jako materiał do sprawdzenie. Podobnie
                    > robi policja, więc nie budzi to podejrzeń naukowców, rutynowe badanie. Naukowc
                    > y wypowiadają się co to za materiał, ile ma lat itp. Jeżeli wszystkie opinie są
                    > zgodne, wniosek jest jeden.. A w takich ośrodkach badawczych zazwyczaj pracują
                    > sami naukowcy o stopniach dra hab. i profa. Ostatnio nawet był taki news (czyt
                    > ałem na interii), że jeden naukowiec sam chciał zbadać cud - rzekomo, by obalić
                    > to, że wydarzenie było cudem. I jako ateista nie mógł znaleźć dowodów na brak
                    > cudu..

                    Tak, tak, tego właśnie się spodziewałem. Zasłony dymnej i pustosłowia.

                    > Poszukaj. Podpowiem - w mojej wiadomości, pracach naukowych różnorakich etyków,
                    > przywódców duchowych, kapłanów, itd. Nie chcę się rozpisywać, skoro i tak olew
                    > asz to, co piszę.
                    >
                    > Poza tym, ciężko żebyś zauważył sprzeczność w swoim zachowaniu, jeżeli do tej p
                    > ory jej nie zauważyłeś. Zbytnie zaślepienie? Chyba tak. Zechciej zauważyć, a za
                    > uważysz, tak to lipa i ile bym nie napisał, to i tak to do Ciebie nie przemówi.

                    Nie przerzucaj na mnie obowiązku udowadniania twojej własnej tezy. Palnąłeś coś i teraz chcesz żebym sobie sam znalazł odpowiedź skoro się z tym nie zgadzam? To nie tak działa. Przynajmniej w świecie poza wiarą.

                    Każdy twój post to jak gadanie z botem. To jest właśnie problem, brak samodzielnego myślenia, w wielu aspektach zachowujecie się jak klony, które z jakiegoś powodu boją się pomyśleć choć odrobinę inaczej niż mówi doktryna.

                    No, ale dość tego trollowania. Mimo wszystko pozdrawiam, bo udało się porozmawiać bez bluzgów co jest wyjątkiem na naszych forach.
                    • Gość: Tomek Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.netline.pl 29.06.11, 15:29
                      > Klasyczny foch jako ucieczka od tematu.

                      Foch? Ty chyba pierwszy w takim razie focha rzuciłeś...

                      > Mnie właśnie to śmieszy, że wierzący uzurpują sobie prawo do takiego właśnie ka
                      > tegoryzowania, do wskazywania kto jest OK, a kto nie, kto jest podejrzany, bo n
                      > ie wierzy i jako takiemu należy się ściślejsza kontrola. Czym innym to jest jak
                      > nie pychą właśnie? Czym innym jak nie brakiem pokory i kompletnym zadufaniem?

                      Nie uzurpujemy, źle mnie zrozumiałeś (bądź nie chciałeś zrozumieć). Chodzi o to, że jeżeli ktoś wierzy, to w sposób naturalny będzie się wystrzegał tego, czego zabroni mu religia. Tłumacz to sobie jak chcesz - sumienie, psychologia. Każdy psycholog Ci to powie. Nie mówię, że niewierzącemu od razu należy się kontrola, że on jest gorszy - bo nie jest. Nie ma po prostu tej bariery. Może natomiast mieć inne wartości etyczne, nauczone np. przez rodziców - to także jest dobre i powoduje odżegnywanie się od złego.

                      > Nie przerzucaj na mnie obowiązku udowadniania twojej własnej tezy. Palnąłeś coś
                      > i teraz chcesz żebym sobie sam znalazł odpowiedź skoro się z tym nie zgadzam?
                      > To nie tak działa. Przynajmniej w świecie poza wiarą.

                      Mówię prawdę, jestem poza domem. Nie mogę za bardzo szukać, mam mało czasu na pisanie postów. Nie palnąłem, a napisałem. Kultury troszkę. Mówię, że te materiały są w miarę łatwo dostępne w sieci i znalezienie będzie bardzo trudne - 90% ludzi by poszukało, ale niee, bo lepiej zwalić zasłonę dymną.

                      > Każdy twój post to jak gadanie z botem. To jest właśnie problem, brak samodziel
                      > nego myślenia, w wielu aspektach zachowujecie się jak klony, które z jakiegoś p
                      > owodu boją się pomyśleć choć odrobinę inaczej niż mówi doktryna.

                      Heh, widzisz. Ty niedoczytałeś / przeczytałeś bez zrozumienia mój post (w każdym razie - masz mylne przekonanie o tym, co napisałem), więc ja nie zamierzam nowych rzeczy pisać, skoro wcześniejszych nie pojąłeś. Czy jeżeli w podstawówce nie nauczyli dziecka dodawać, to na studiach będzie ono umiało całkować? Raczej nie..

                      Poza tym. Czytałeś dzieła Ojców Kościoła, kazania największych kapłanów w dziejach? Bo tak się składa, że ja się uczyłem o innych religiach, zasadach etycznych, kulturach. Dlatego mój wybór wiary jest świadomy. A to, że się zgadzam z nauką etyczną Kościoła to IMHO nic złego - jakbyś nie wiedział, współczesna etyka jest oparta (choć ofc nieoficjalnie) na tej właśnie nauce. Punkt po punkcie, identyczne założenia..

                      > No, ale dość tego trollowania. Mimo wszystko pozdrawiam, bo udało się porozmawi
                      > ać bez bluzgów co jest wyjątkiem na naszych forach.

                      Również pozdrawiam. Cieszyłoby mnie bardziej, gdybyś poświęcił minutkę czasu na pomyślenie nad odpowiedziami, a nie rzucanie z automatu (spójrz na swoje posty, nic konkretnego nie piszesz, ciągle chcesz, by to inni coś pokazywali, a sam swoich tez nie uzasadniasz). Przyzwyczaiłem się do pytań o dowód wiary, problem w tym, że nikt, żaden ateista czy innowierca nie był w stanie zaprzeczyć choćby jednemu cudowi. Ot, zrzucanie odpowiedzialności na innych, potem rodzą się boty - tak, boty.
    • map4 Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 10:52
      gizberniasty napisał:

      > Szkoda tylko, że nauka kościoła katolickiego zupełnie nie idzie w parze z nauką
      > . Wręcz przeciwnie - zamiast nauczać ociemniają.

      Żydzi policzyli wiek wszechświata na podstawie biblii, a konkretnie starego testamentu, licząc pokolenia do tyłu, aż do czasów Adama i Ewy. Wyszło im, że wszechświat stworzono jakieś pięć tysięcy siedemset lat temu. Albo zatem biblia w opisie wszechświata i roli stworzyciela w procesie jego tworzenia kłamie, albo kłamią naukowcy, twierdząc, że znany nam wszechświat ma już około 13 miliardów lat na liczniku.

      Ktoś kłamie. Stwierdzenie, że kłamie biblia byłoby samobójstwem dla całego biznesu, który kręci się wokół władzy objaśniania o co w biblii chodzi. Dlatego też wiedza jest wrogiem wiary, przynajmniej u chrześcijan i żydów.

      Co do pryamtu nauki nad wiarą: nie można być tego pewnym. Całkiem spora część nauki opiera się bowiem na wierze z gatunku matematyki, że istnieją sobie liczby zespolone, składające się z części rzeczywistej oraz z części urojonej, które podniesione do kwadratu dają ujemny wynik. Cóż to innego jest, niż bzdet ? Co to za nauka, która opiera się na wierze ? Ano, to matematyka. Królowa nauk, podobno.
      • Gość: WK Dobra rada, naprawdę IP: 156.17.73.* 29.06.11, 11:32
        Sugerowałbym pozostanie przy tematyce: inwestycji miejskich, planowania przestrzennego, budżetu Wrocławia i pokrewnych oraz powstrzymanie się od wywodów filozoficznych, których "gazetowy" poziom niestety deprecjonuje autora, czego ubocznym skutkiem (przykre ale tak to działa) jest utrata wiarygodności wszelkich wypowiedzi.
        W szczególności głoszenie rzekomej antynomii nauki i wiary religijnej oraz utożsamianie przyjęcia aksjomatów teorii (BTW, powiedz energetykom, że mają zapomnieć o liczbach zespolonych:)) z wiarą jest, hm.., dyskredytujące, gdyż dowodzi nieumiejętności myślenia w różnych kategoriach.
        • map4 Re: Dobra rada, naprawdę 29.06.11, 11:41
          Gość portalu: WK napisał(a):

          > W szczególności głoszenie rzekomej antynomii nauki i wiary religijnej oraz utoż
          > samianie przyjęcia aksjomatów teorii (BTW, powiedz energetykom, że mają zapomni
          > eć o liczbach zespolonych:)) z wiarą jest, hm.., dyskredytujące, gdyż dowodzi n
          > ieumiejętności myślenia w różnych kategoriach.

          Nauka opiera się na niepodważalnym, mierzalnym i powtarzalnym dowodzie. Udowodnij zatem istnienie liczb zespolonych. Po prostu założono, że takie liczby istnieją, a uczyniono to z wygody. Zapewne wiesz, o co chodzi w transformatach Laplace'a i Fouriera, wiesz więc również, że elektronicy i energetycy bez nich żyć nie mogą. Ale lenistwo obliczeniowe człowieka to jeszcze za mało, aby wiarę w istnienie liczby zespolonej wraz z jej częścią urojoną przyjąć za naukowo udowodnione.

          Tak więc nauka opiera się w części na wierze, co nieszczególnie za jej potęgą przemawia.
          Trochę pokory, panie naukowiec, by się przydało.
          • Gość: alex Re: Dobra rada, naprawdę IP: *.astro.uni.wroc.pl 29.06.11, 12:21
            Czy Ty trollujesz czy piszesz te niemądre rzeczy na poważnie? Dlaczego liczbę zespoloną
            trzeba wg Ciebie przyjmować na wiarę, a np. całkowitą liczbę ujemną już nie? Może rozwiń ten temat?
            • pit_sam_pras Re: Dobra rada, naprawdę 29.06.11, 12:29
              ha, co więcej na wiarę trzeba przyjąć tą niemożliwą w PI liczbę cyferek po przecinku! Albo, że (ah)/2 faktycznie da pole trójkąta. Jak tu żyć bez wiary??
            • Gość: z ukosa a to "przez niego wszystko sie stalo" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.06.11, 12:47

              faculty.evansville.edu/ck6/bstud/euler.html
            • map4 Re: Dobra rada, naprawdę 29.06.11, 14:28
              Gość portalu: alex napisał(a):

              > Czy Ty trollujesz czy piszesz te niemądre rzeczy na poważnie? Dlaczego liczbę z
              > espoloną
              > trzeba wg Ciebie przyjmować na wiarę, a np. całkowitą liczbę ujemną już nie? Mo
              > że rozwiń ten temat?

              Liczby ujemne są istotną częścią otaczającej nas rzeczywistości. Istnieją w naturze. Czego o liczbach zespolonych powiedzieć się nie da. Weź jakikolwiek zdarzenie i ustal czas, w którym się wydarzyło. Czas przed zdarzeniem będzie miał wartość ujemną. (dziesięć sekund przed wybuchem, na przykład). Wystarczy za podstawę do obliczeń przyjąć jakikolwiek stan jakiegokolwiek układu znajdującego się w stanie równowagi, aby zostać zmuszonym do używania rzeczywistych liczb ujemnych do opisu jednego z typów odchyleń stanu tego układu.
              Za pomocą liczb ujemnych wyrażasz subiektywny, choć istniejący w rzeczywistości stan badanego układu (np. nie dość, że pieniędzy na koncie nie ma, to jeszcze są tam długi).

              Stan układu elektrycznego można wyrazić za pomocą liczb rzeczywistych. Inna sprawa, że nie da się ich policzyć. Ale wymyślanie sztucznych liczb, nieistniejących w naturze tylko po to, żeby dało się zastosować istniejący aparat matematyczny do opisu zjawisk, których inaczej policzyć nie potrafimy to czyste oszustwo, szarlataneria i przyjmowanie rzeczy na wiarę, czyli wygodnictwo białego człowieka.

              Czyli coś, co naukowcy bardzo chętnie zarzucają teologom.

              Żądam naukowego potwierdzenia istnienia liczby 1+i
              Dowodu, po prostu. Tak samo, jak naukowcy żądają dowodu na istnienie Boga.
              • obinobi Ale się doktoryzujecie 29.06.11, 14:52
                W naturze liczb zespolonych nie ma, ale w praktyce z powodzeniem się ich używa. Podobnie jak przestrzenie n-wymiarowe. To jest po prostu "narzędzie" matematyczne które działa, a nie żadne oszustwo. Ale podoktoryzować się na forum zawsze można :)
                • map4 Re: Ale się doktoryzujecie 29.06.11, 14:59
                  obinobi napisał:

                  > W naturze liczb zespolonych nie ma, ale w praktyce z powodzeniem się ich używa.
                  > Podobnie jak przestrzenie n-wymiarowe. To jest po prostu "narzędzie" matematyc
                  > zne które działa, a nie żadne oszustwo. Ale podoktoryzować się na forum zawsze
                  > można :)

                  Chodzi o stosowanie podwójnych standardów w nauce. Z jednej strony wymaga się twardych dowodów aby uznać teologię za gałąź nauki, a z drugiej strony nie wymaga się twardych dowodów od liczb zespolonych, bo nie potrafilibyśmy inaczej projektować komputerów.

                  To kwestia zasad.
                  • Gość: Tomek Re: Ale się doktoryzujecie IP: *.netline.pl 29.06.11, 15:32
                    Dokładnie!

                    Wyżej jest moja dyskusja z innym użytkownikiem.. Cóż, nie chciał zrozumieć argumentów, to ja mam wszystko udowadniać, a on rzuci tezę i uważa, że już jest ok. Typowe postępowanie - brak argumentów.
                  • Gość: deedee Re: Ale się doktoryzujecie IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.06.11, 20:15
                    O kurde, wy tak na poważnie?
                    map4, liczby zespolone których najwyraźniej tak bardzo nie lubisz (dopiekli ci nimi w szkole, czy co?) to tak naprawdę uporządkowane pary liczb rzeczywistych. W istnienie liczb rzeczywistych zapewne nie wątpisz?

                    Poza tym, żądam żebyś udowodnił mi "istnienie" litery A. Czekam.
      • Gość: komora Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 13:57
        Bibli nie czyta sie doslownie, chociaz nie ktorzy to ortodoxyjnie praktykuja, takze nie wierzy sie w doslownosc tego tekstu. Adama i Ewy nigdy nie bylo, ta bajka jak i inne sa stworzeniem ludzkiej potrzeby wytlumaczenia ludzkiej natury wprowadzeniu sensu w bezsens - Biblia jest pozytecznym wielo-pokoleniowym wielo-obszernym wielo-autorowym produktem historycznym-fabularnym-fikcyjnym-moralnymie-literackim-pouczjacym....... ktore poprzez opowiesci i nakazania wciela w zycie pewne idee o dobrze i zlu i naturze ludzkiej i pokojowym wspolistnieniu.
        A religijnosc ktora powstala wokolo uznania i wiary w uzasadnienie tych wartosci nie bazuje moze tak bardzo na doslownej wiarze w tekst jak w pozytecznosc pokojowego wspolistnienia ktore bez uznania pewnych nakazan i wartosci Biblijnych nie bylo by mozliwe znajac ludzka slabosc i nature.
        • map4 Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz 29.06.11, 15:35
          Gość portalu: komora napisał(a):

          > Bibli nie czyta sie doslownie, chociaz nie ktorzy to ortodoxyjnie praktykuja, t
          > akze nie wierzy sie w doslownosc tego tekstu. Adama i Ewy nigdy nie bylo, ta b
          > ajka jak i inne sa stworzeniem ludzkiej potrzeby wytlumaczenia ludzkiej natury
          > wprowadzeniu sensu w bezsens - Biblia jest pozytecznym wielo-pokoleniowym wie
          > lo-obszernym wielo-autorowym produktem historycznym-fabularnym-fikcyjnym-moraln
          > ymie-literackim-pouczjacym....... ktore poprzez opowiesci i nakazania wciela w
          > zycie pewne idee o dobrze i zlu i naturze ludzkiej i pokojowym wspolistnieniu.

          ... czyli ludzie wymyślili sobie boga, żeby im się lepiej na tym świecie żyło. No bo jak inaczej przetłumaczyć Twoją tezę ?

          > A religijnosc ktora powstala wokolo uznania i wiary w uzasadnienie tych wartosc
          > i nie bazuje moze tak bardzo na doslownej wiarze w tekst jak w pozytecznosc pok
          > ojowego wspolistnienia ktore bez uznania pewnych nakazan i wartosci Biblijnych
          > nie bylo by mozliwe znajac ludzka slabosc i nature.

          Czy znane Ci są dogmaty kościoła rzymskokatolickiego ?
          Albo podstawy judaizmu ?

          Twoje powyższe twierdzenia zadają śmiertelny cios koncepcji zarówno narodu wybranego jak i pierwszemu przykazaniu z dekalogu, podstawy wiary chrześcijan.

          BTW:
          Przyznaję, że dyskusja zeszła dość daleko w bok od nowej komory elektromagnetycznej dla polibudy. Teraz polibudzie dla ratowania twarzy nie pozostało nic innego, niż w tej komorze zerowego promieniowania umieścić jakiegoś bezbożnika, zmierzyć wydzielane przez niego promieniowanie, po czym dla porównania umieścić w niej jakiegoś arcybiskupa.

          Wyniki porównać i podać ile "waży" wiara oraz jakie efekty ma dla pasma emitowanego przez eminencję. Do badań porównawczych można też zaprząc pastora, rabbiego i popa aby naukowo udowodnić, która interpretacja uczonych w piśmie jest najbliższa prawdy.

          Nobel za posortowanie chrześcijan jest murowany.
          • Gość: samozachowaczosc Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 22:49
            Jestem Katoliczka i wierze w Boga, wierze w "legacy" dobra ktore pozostawil Jezus, wierze ze Kosciul jest potrzebny ludziom jak i naszemu panstwu i NASZEJ kulturze zeby przetrwaly, ale nie wierze w kazde slowo Bibli tylko dlatego ze jest tam napisane i nie czytam Bibli doslownie ale przenosnie, szukam w niej pouczen ktore cos wnosza w moje zycie prywatne. Uznaje Biblie jako pozyteczny przewodnik po zyciu prywatnym. Ale nie zyje doslownie wedlug Bibli.

            Np. w Bibli uznaje sie "oko za oko," en.wikipedia.org/wiki/Revenge
            natomiast Jezus nam przekazal postawic drugi policzek. Ja wacham sie w swoim zyciu prywatnym pomiedzy tymi dwoma nakazaniami. Z jednej strony doceniam ze pewne przekazy Biblijne jezeli stosowane w pewnych sytuacjach ida kontra np instynktowi samo-zachowawczemu. W pewnych momentach nie mozna nadstawic tkz drugieo policzka.
            Sa ludzie zli. Nieuleczalnie zli. Byloby to naiwna glupota nadstawiac tkz drugiego policzka zlemu czlowiekowi naruszajacemu suwerenosc i autonomie np. mojego ciala.

            Czasami wrecz trzeba dac sprawcy (lub kazdemu sprawcowi po kolei) doznac krzywdy i strat ktore dla kogos narobil w dokladnie rownej miarze oczywiscie stosujac Biblijny przekaz "oka za oko" w ramach legalnych: klamce lub cala bande klamczuchow obnazyc, lajdaka pokazac jako lajdak, metody niszczenia ludzi ujawnic, a naruszenie autnomi cielesnej ukarac procesem sadowym ktory powinien byc na tyle sprawny zeby ofiara poczula zadoscuczynenie za kazda krzywde ktory kazdy sprawca zrobil w jej zyciu. Tak dziala swiat cywilizowany gdzie jest sprawny systemi procesy karne

            Natomiast Biblijne przekazy dekalogu a chocby w dzungli nie dziajala. Jezeli jest sie w dzungli - to znaczy poza granicami cywilizowanego swiata :) -to zeby przetrwac to trzeba liczyc na instynkt samozachowaczy bo jak sie stoi twarza twarz przed paszcza np. wilka to nie ma czasu kontemplowac nad Biblijnymi przekazaniami dekalogu, czyz wtedy nie budzi sie w cywilizowanym czlowieku instynkt samozachowawczy?
            • Gość: justice retributive justice IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 23:03
              ...i jeszcze w temacie troche odrebym ale zeby dodac do ostatniego wpisu zadam pytanie: czyz naruszanie prywatnosci czlowieka nie rowna sie naruszaniu jego autonomii jak i autonomii cielesnej? czyz nie rowna sie naruszaniu jego wolnosci do zycia prywatengo? A jednak w tych czasach sa instytucje jak i jednostki ludzi ktorzy to robia i naduzywaja nachalnie i wokolo czego mozna powiedziec wyrosla pewna nauka. wiec tutaj czy czlowiek - ofiara takiego naruszenia zycia i autonomi zycia prywatnego powienien nadstawic tkz "drugi policzek" siebie publicznie obnazajac zeby zaspokoic czyjas ciekawosc? :) lub czy raczej poiwnien obnarzyc perfidnie nachalnych sprawcow ktorzy naruszaja autonomie cielesna jak i racji i prawa do prywatnej egzystencji wolnej od ingerencji? Moim zdaniem powinno sie nie siebie obnazyc ale ich, kazdego ostatniego sprawce nieodwracalnych strat.
    • Gość: warteuwagi Re: PWr ma komorę do badania fal elektromagnetycz IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 23:23
      "Science can purify religion from error and superstition. Religion can purify science from idolatry and false absolutes."

      Pope John Paul II
    • Gość: furora Przecież ktoś tego księdza tam zaprosił! IP: *.internetia.net.pl 30.06.11, 07:25
      Sam nie przyszedł. A na pewno nie była to sprzątaczka PWr.

      To wasi "naukowcy" go zaprosili, więc o co się burzycie? Skoro im ta "sprzeczność" wiary i nauki nie przeszkadza, to w czym problem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka