Rowerzysta wrocławski

04.08.11, 10:27
Cudowne, jak wielu rowerzystów nie pedałuje po miescie, ale siedzi przed komputerami i pisze... Ilosć wątków na forum sugeruje, ze połowa Wrocławia porzuciła już auta, tramwaje i własne buty, i pedałuje codziennie po mieście:)
Na szczęście, nie każdy z nich jest takim geniuszem intelektu, jak Benek, czołowy forumowy rowerzysta intensywnie pedałujący. Logika jego wpisów powala na kolana (po co rowerowi oswietlenie? przecież są latarnie uliczne:))))
Jak ktoś napisał w innym wątku, jak się ma dwa pedały pod stopami, wszystko wolno: jezdzimy po ulicach, po scieżkach, po chodnikach, jezdzimy jak chcemy, bez swiateł, bez ubezpieczenia komunikacyjnego, ale ciągle nam mało. Ciągle protestujemy, domagamy się, żądamy, narzekamy.
Cudowny swiat dwóch pedalów.
    • czarny_waliduda Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 12:08
      Kto położy temu tamę?
      • tbernard Re: Rowerzysta wrocławski 08.08.11, 11:18
        A próbowałeś zatamować czopkiem?
        • Gość: gość Rowerzyści nagminnie łamią przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.11, 16:13
          "Gazeta Wrocławska": Wjeżdżanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle i jazda po pasach dla pieszych to najpoważniejsze błędy wrocławskich rowerzystów. - Przed zebrą musimy zsiąść z roweru i go przeprowadzić. Jeżeli ktoś tego nie zrobi, może zapłacić mandat w wysokości 100 złotych - ostrzega asp. Magdalena Kruaze z wrocławskiej policji. Lista wykroczeń wrocławskich cyklistów jest jednak znacznie dłuższa."
          Redakcja "Gazety Wrocławskiej" zrobiła prosty test na skrzyżowaniu ul. Krupniczej i Kazimierza Wielkiego - w ciągu godziny przez pasy w tym miejscu przejechało 23 rowerzystów, a tylko trzech przeprowadziło rower przez zebrę, co nakazują przepisy. Taki wynik nie zdziwił policjantów. - To nagminne zachowanie cyklistów - potwierdza Magdalena Kruaze. Lista grzechów cyklistów jest jednak znacznie dłuższa. - Wiele osób jeździ bez wymaganego przepisami oświetlenia. Często mają tylko z przodu jakąś latarkę, a z tyłu roweru nie ma nic. Takiego delikwenta nie sposób zobaczyć na słabo oświetlonej ulicy - denerwuje się Jarosław Potrzebowski, taksówkarz z Wrocławia.
          ...
          Na chodniku pierwszeństwo zawsze mają piesi - przypomina inspektor Grzegorz Muchorowski ze straży miejskiej. - Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy ktoś jedzie chodnikiem, a obok jest wydzielona ścieżka dla rowerów. Często tak się dzieje na Legnickiej, Armii Krajowej czy Kazimierza Wielkiego - dodaje.
          Po ostatniej zmianie kodeksu ruchu drogowego rowerzysta może korzystać z chodnika w przypadku złej pogody, np. gdy na jezdni zalega śnieg lub gdy wieje bardzo silny wiatr.
          wiadomosci.onet.pl/regionalne/wroclaw/rowerzysci-nagminnie-lamia-przepisy-najgorzej-jest,1,4815899,region-wiadomosc.html
          • Gość: bierki Re: Rowerzyści nagminnie łamią przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.11, 13:27
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > Przed zebrą musimy zsiąść z roweru i go przeprowadzić. Jeżeli ktoś tego nie zrobi,
            > może zapłacić mandat w wysokości 100 złotych - ostrzega asp. Magdalena Kruaze
            > z wrocławskiej policji.

            "Może zapłacić"? Powinien zapłacić.

            > Redakcja "Gazety Wrocławskiej" zrobiła prosty test na skrzyżowaniu ul. Krupniczej
            > i Kazimierza Wielkiego - w ciągu godziny przez pasy w tym miejscu przejechało
            > 23 rowerzystów, a tylko trzech przeprowadziło rower przez zebrę, co nakazują
            > przepisy. Taki wynik nie zdziwił policjantów.

            Nie zdziwił? Co to za policja, która wie o nagminnym łamaniu przepisów i nie jest w stanie tego powstrzymać? Nieudolna, fikcyjna instytucja.

            > Po ostatniej zmianie kodeksu ruchu drogowego rowerzysta może korzystać z chodni
            > ka w przypadku złej pogody, np. gdy na jezdni zalega śnieg lub gdy wieje bardzo
            > silny wiatr.

            Rowerzyści są ludźmi głęboko wierzącymi - wierzą, że im wszystko wolno.
          • Gość: pieszy KARAĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 17:02
            Karać i nie pobłażać ! Chodniki to nie ścieżki rowerowe.
            • Gość: benek Re: KARAĆ IP: *.e-wro.net.pl 24.08.11, 09:36
              > Karać i nie pobłażać ! Chodniki to nie ścieżki rowerowe.

              Głupiś.
              We Wrocławiu ścieżki rowerowe wyznacza się właśnie na chodnikach i wcale się to rowerzystom nie podoba bo łażą po nich piesi.
              • urko70 Re: KARAĆ 29.08.11, 13:38
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > > Karać i nie pobłażać ! Chodniki to nie ścieżki rowerowe.
                >
                > Głupiś.
                > We Wrocławiu ścieżki rowerowe wyznacza się właśnie na chodnikach i wcale się to
                > rowerzystom nie podoba bo łażą po nich piesi.

                Nie zmienia to faktu że chodnik to nie ścieżka rowerowa, któa czasem jest z wydzielonej części chodnika.
    • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 04.08.11, 12:08
      > Cudowne, jak wielu rowerzystów nie pedałuje po miescie, ale siedzi przed komput
      > erami i pisze...
      Jakbyś wsiadł od komputera to byś zauważył ze jeżdżą po Wrocławiu.

      >Ilosć wątków na forum sugeruje, ze połowa Wrocławia porzuciła
      > już auta, tramwaje i własne buty, i pedałuje codziennie po mieście:)
      Powinno ci to dać do myślenia.
      Po pierwsze spora cześć mieszkańców jeździ rowerem a jeszcze większa czeka kiedy jazda rowerem będzie bezpieczniejsza.
      Po drugie problemy komunikacyjne to podstawowe problemy mieszkańców a UM źle zainwestował kasę na komunikację,.


      > Na szczęście, nie każdy z nich jest takim geniuszem intelektu, jak Benek, czoło
      > wy forumowy rowerzysta intensywnie pedałujący.
      Ten wpis świadczy o twoim intelekcie.
      Nawet nicka nie potrafisz przepisać.

      >Logika jego wpisów powala na kol
      > ana
      I dlatego zabrakło ci argumentów.

      > (po co rowerowi oswietlenie? przecież są latarnie uliczne:))))
      A co mieszkasz na wsi ?


      > Jak ktoś napisał w innym wątku, jak się ma dwa pedały pod stopami, wszystko wol
      > no: jezdzimy po ulicach, po scieżkach, po chodnikach,
      Myślałem ze sam to wiesz, ale ktoś ci to musiał uzmysłowić.

      >jezdzimy jak chcemy, bez
      > swiateł,
      Tak większość rowerzystów jeździ w dzień a nie po nocach.

      >bez ubezpieczenia komunikacyjnego,
      Bo tylko głupcy myślą że ubezpieczenie zmniejsza liczbę wypadków.




      >ale ciągle nam mało. Ciągle protest
      > ujemy, domagamy się, żądamy, narzekamy.
      > Cudowny swiat dwóch pedalów.
      Ciekawe jak ty byś protestował gdybyś maił co kilometr przerwę w ciągu ulic.
      Żyj dale w świecie 3 pedałów i dziw się jaki ten świat jest skomplikowany.
      Nie mają światełek , protestują ....
      Jesteś dorosłym czy dzieciakiem ?
      • czarny_waliduda Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 12:13
        widzisz beniu, skoro swiatła nie są potrzebne, to po co one w ogole? a co powiesz o deszczowym, pochmurnym dniu? czy kierowca zobaczy dupsko Benka na rowerku, czy nie zauważy i wjedzie w Benka? Kto wie.
        A ubezpieczenie? Synu, nie żartuj, że nie rozumiesz. Nie chodzi o bezpieczenstwo i jego wzrost ale możliwość ściągnięcia pieniędzy z rowerzysty, ktory uczyni szkodę. Jesli kierowca musi mieć czemu pedałujący nie musi?
      • Gość: taka prawda Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 12:22
        Na wsi przygłupku też są latarnie a ty masz obowiązek mieć oświetlenie z tyłu i z przodu. Wiedziałbyś o tym jakbyś poczytał przepisy o ruchu drogowym zanim wsiadłeś na rower, ale jak 90% rowerzystów nie wiesz pewnie co znaczą poszczególne znaki, że już o zasadach ruchu nie wspomnę. Jeżdżenie rowerem rekreacyjne to wspaniała sprawa, ale jeżdżenie rowerem to zboczenie i nawet najgłośniejsze ujadanie dwupedałowców nie zmieni tego faktu. Współczuje tylko wszystkim współpracownikom takiego rowerzysty w pracy, jak przyjedzie i muszą go wąchać. No ale on przecież uważa tak samo jak palacze, że nie śmierdzi.
        • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 13:32
          > Na wsi przygłupku też są latarnie
          Wierze przygłupku że na wsi z której pochodzisz są , w końcu jak byleś dzieciakiem to tłukłeś je kamieniami.
          Ale już między wsiami latarni nie oświadczysz i po to jest wymagane oświetlenie roweru.



          >a ty masz obowiązek mieć oświetlenie z tyłu i
          > z przodu.
          Nie mam żadnego obowiązku i nie muszę włączać.
          To rower ma być wyposażony w oświetlenie ale przepisy są niekompletne bo nie wiadomo jakie kary nakładać na producentów rowerów bez wymaganego oświetlenia.
          Wprowadzanie do obrotu handlowego towarów nie spełniających norm i zagrażających bezpieczeństwu jest zakazane.

          >Wiedziałbyś o tym jakbyś poczytał przepisy o ruchu drogowym zanim ws
          > iadłeś na rower,
          Głupiś.
          Jak wsiadałem na rower to nie umiałem jeszcze czytać,..

          • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 05.08.11, 14:15
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > >a ty masz obowiązek mieć oświetlenie z tyłu i z przodu.
            > Nie mam żadnego obowiązku i nie muszę włączać.

            Czyli to już nieaktualne:?
            "Art. 53. ust. 1.
            Rower powinien być wyposażony:
            1. z przodu - w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej;
            2. z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej [...]
            3. w conajmniej jeden sprawnie działający hamulec;
            4. w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku"

            > To rower ma być wyposażony w oświetlenie ale przepisy są niekompletne bo nie wi
            > adomo jakie kary nakładać na producentów rowerów bez wymaganego oświetlenia.

            I słusznie, bo sam możesz sobie dobrać takie oświetlenie jakie uważasz, za właściwe, jest tego cała gama, a jeśli będziesz rowerem jeził tylko po swoim ogródku to faktycznie lampek nie potrzebujesz i dlatego też producenci ich nie montują.

            > Wprowadzanie do obrotu handlowego towarów nie spełniających norm i zagrażającyc
            > h bezpieczeństwu jest zakazane.

            Sugerujesz, że nie można wprowadzać do obrotu broni palnej, wiatrówek, broni białej czy też zwyklego widelca który zagraża bezpieczeństwu?


            > >Wiedziałbyś o tym jakbyś poczytał przepisy o ruchu drogowym zanim ws
            > > iadłeś na rower,
            > Głupiś.
            > Jak wsiadałem na rower to nie umiałem jeszcze czytać,..

            Ale coś się u Ciebie zmieniło od tego czasu? :)
            • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 14:47

              > > Nie mam żadnego obowiązku i nie muszę włączać.
              >
              > Czyli to już nieaktualne:?
              > "Art. 53. ust. 1.
              > Rower powinien być wyposażony:
              > 1. z przodu - w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej;
              > 2. z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej [...]
              > 3. w conajmniej jeden sprawnie działający hamulec;

              Gdzie tu napisane że muszę wyposażać każdy rower jakim jadę w światła lub ze je muszę włączać ?
              Gdzie napisane jaj są to ze muszą być sprawne bo ja widzę, że sprawny musi być tylko hamulec.
              • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 05.08.11, 14:54
                Gość portalu: benek napisał(a):

                >
                > > > Nie mam żadnego obowiązku i nie muszę włączać.
                > >
                > > Czyli to już nieaktualne:?
                > > "Art. 53. ust. 1.
                > > Rower powinien być wyposażony:
                > > 1. z przodu - w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej;
                > > 2. z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej [...]
                > > 3. w conajmniej jeden sprawnie działający hamulec;
                >
                > Gdzie tu napisane że muszę wyposażać każdy rower jakim jadę w światła lub ze je
                > muszę włączać ?

                Tu są wskazane wymogi dla roweru którym sie poruszasz.
                • Gość: benek Niech dają atesty IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 15:15
                  > > Gdzie tu napisane że muszę wyposażać każdy rower jakim jadę w światła lub
                  > ze je
                  > > muszę włączać ?
                  >
                  > Tu są wskazane wymogi dla roweru którym sie poruszasz.

                  Czyli to tylko zalecenie.
                  Drogi powinny być też prawidłowo oznakowane ale nikt nie powie ze nie wolno mi jechać po jezdni na której starło się się oznakowanie poziome.

                  Auto też musi być odpowiednio wyposażone ale nikt za to nie każe.
                  Najwyżej nie przejdzie przeglądu ale rowery nie przechodzą przeglądów zatem to wyposażenie można sprawdzać tylko na rowerach wychodzących z fabryki.

                  • urko70 Re: Niech dają atesty 05.08.11, 15:27
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > > Gdzie tu napisane że muszę wyposażać każdy rower jakim jadę w świat
                    > ła lub
                    > > ze je
                    > > > muszę włączać ?
                    > >
                    > > Tu są wskazane wymogi dla roweru którym sie poruszasz.
                    >
                    > Czyli to tylko zalecenie.

                    "pojazd uczestniczący w ruchu powinien odpowiadać warunkom technicznym określonym w [...]"


                    > Najwyżej nie przejdzie przeglądu ale rowery nie przechodzą przeglądów zatem to
                    > wyposażenie można sprawdzać tylko na rowerach wychodzących z fabryki.

                    Ależ można je sprawdzać w czasie kontroli drogowej, i tu zgoda najpierw powinna być akcja uświadamiajaca a następnie dla opornych upomnienia i kary.
                    • Gość: benek Re: Niech dają atesty IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 15:39
                      > "pojazd uczestniczący w ruchu powinien odpowiadać warunkom technicznym określon
                      > ym w [...]"

                      To się zdecyduj czy chciałbyś karać za nie wyposażenie roweru czy za jazdę w ruchu pojazdem nie odpowiadającym warunkom technicznym.
                      Rzecz w tym ze te warunki służą do dopuszczenia pojazdów do ruchu, a rowerów nikt do ruchu nie dopuszcza bo nie muszą przechodzić kontroli.


                      > Ależ można je sprawdzać w czasie kontroli drogowej,
                      Przecież policjant nie ma chromatoskopu i nie potrafi na oko stwierdzić czy ten zółty jest selektywny czy raczej bursztynowy, bo wiele takich lampek się sprzedaję.


                      >i tu zgoda najpierw powinna
                      > być akcja uświadamiajaca a następnie dla opornych upomnienia i kary.
                      Karać policjantów, sprzedawców czy fabryki ?
                      • urko70 Re: Niech dają atesty 05.08.11, 15:57
                        Gość portalu: benek napisał(a):

                        > > "pojazd uczestniczący w ruchu powinien odpowiadać warunkom technicznym ok
                        > reślon
                        > > ym w [...]"
                        >
                        > To się zdecyduj czy chciałbyś karać za nie wyposażenie roweru czy za jazdę w ru
                        > chu pojazdem nie odpowiadającym warunkom technicznym.
                        > Rzecz w tym ze te warunki służą do dopuszczenia pojazdów do ruchu, a rowerów ni
                        > kt do ruchu nie dopuszcza bo nie muszą przechodzić kontroli.

                        Jesli używasz z pojazdu niezgodnego z przepisami to ponosisz konsekwencje bo TYLKO TY masz wpływ na to czy dany pojazd spelnia czy niespelnia.

                        > > Ależ można je sprawdzać w czasie kontroli drogowej,
                        > Przecież policjant nie ma chromatoskopu i nie potrafi na oko stwierdzić czy ten
                        > zółty jest selektywny czy raczej bursztynowy, bo wiele takich lampek się sprze
                        > daję.

                        Czepaisz sie rzeczy nieistotnych.

                        >
                        > >i tu zgoda najpierw powinna
                        > > być akcja uświadamiajaca a następnie dla opornych upomnienia i kary.
                        > Karać policjantów, sprzedawców czy fabryki ?

                        Używających.
            • Gość: benek Rowerzysta nie będzie poprawiał fabryki IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 14:52
              > I słusznie, bo sam możesz sobie dobrać takie oświetlenie jakie uważasz, za właś
              > ciwe, jest tego cała gama, a jeśli będziesz rowerem jeził tylko po swoim ogródk
              > u to faktycznie lampek nie potrzebujesz i dlatego też producenci ich nie montuj
              > ą.

              Ale ja się nie znam i nie wiem jakie to jest np światło zółte selektywne .
              Nie wiem dlaczego w sklepach sprzedają światło ksenonowe i migające.
              Zupełnie z tych przepisów nie wynika czy w takie mogę wyposażyć.
              A skoro mam wyposażyć w złe to wole nie wyposażać wcale.
              Rower powinien być wyposażony w trwałe oświetlenie fabrycznie.
              Równie dobrze mogliby sprzedawać rowery bez pedałów abym sobie kupił takie jakie potrzebuję.
              Dlaczego bez hamulców nie sprzedają ?
              • urko70 Re: Rowerzysta nie będzie poprawiał fabryki 05.08.11, 15:02
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > > I słusznie, bo sam możesz sobie dobrać takie oświetlenie jakie uważasz, z
                > a właś
                > > ciwe, jest tego cała gama, a jeśli będziesz rowerem jeził tylko po swoim
                > ogródk
                > > u to faktycznie lampek nie potrzebujesz i dlatego też producenci ich nie
                > montuj
                > > ą.
                >
                > Ale ja się nie znam i nie wiem [...] Nie wiem

                I po to sa potrzebne właśnie specjalne kursy dla tak odpornych. *
                Poza tym: nieznajomosc prawa szkodzi?


                > Rower powinien być wyposażony w trwałe oświetlenie fabrycznie.

                Czemu powinien?
                Po co komuś swiatełka jesli będzie jeździł tylko po lesie?


                > Równie dobrze mogliby sprzedawać rowery bez pedałów abym sobie kupił takie jaki
                > e potrzebuję.
                > Dlaczego bez hamulców nie sprzedają ?

                Bez tego nie pojedziesz po lesie.

                * tak, domyślam się że strugasz wariata.
                • Gość: benek Buble sprzedają IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 15:20
                  > > Ale ja się nie znam i nie wiem [...] Nie wiem
                  >
                  > I po to sa potrzebne właśnie specjalne kursy dla tak odpornych. *
                  > Poza tym: nieznajomosc prawa szkodzi?

                  Nie rozumiesz co pisze czy udajesz, że nie rozumiem ?
                  W rozporządzeniu zapomniano podać parametrów barwowych światła.
                  Również kupując lampę w sklepie mam prawo uważać, że spełnia ona normy.
                  No ale jak branżysta ze sklepu nie wie jakim parametrom ma światło odpowiadać a wiemy, że większość nie odpowiada zapisowi art 53 to skąd ma to wiedzieć rowerzysta ?


                  • urko70 Re: Buble sprzedają 05.08.11, 15:32
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > > Ale ja się nie znam i nie wiem [...] Nie wiem
                    > >
                    > > I po to sa potrzebne właśnie specjalne kursy dla tak odpornych. *
                    > > Poza tym: nieznajomosc prawa szkodzi?
                    >
                    > Nie rozumiesz co pisze czy udajesz, że nie rozumiem ?

                    Cieżko stwierdzić co rozumiesz a czego nei rozumiesz.

                    > W rozporządzeniu zapomniano podać parametrów barwowych światła.

                    Benek, jeden .... jaki kolor będzie, byleby to świeciło i juz rowerysta będzie widoczny.
                    Lampke masz w rowerze mieć i koniec - udawałeś głupa to Ci podałem konkretne przepisy.
                    BTW a to co: ?
                    "Art. 53.

                    ust. 1. Rower powinien być wyposażony:
                    1. z przodu - w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej;
                    2. z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające"


                    > Również kupując lampę w sklepie mam prawo uważać, że spełnia ona normy.
                    > No ale jak branżysta ze sklepu nie wie jakim parametrom ma światło odpowiadać a
                    > wiemy, że większość nie odpowiada zapisowi art 53 to skąd ma to wiedzieć rower
                    > zysta ?

                    Ma się dowiedzieć, jest wiele źródeł. Nieznajomośc szkodzi.
                    • Gość: benek Re: Buble sprzedają IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 15:48
                      > Benek, jeden .... jaki kolor będzie, byleby to świeciło i juz rowerysta będzie
                      > widoczny.

                      To spróbuj założyć czerwoną lampkę do przodu to zaraz cie policjant zatrzyma .
                      Złóż do auta lampy na baterie i przymocuj je na plastikowych szybkozłączkach a okaże się czy wszystkie auta będą miały światła.
                      Dokładnie z tego samego powodu rowerzyści jeżdżą bez lampek lub z niesprawnymi.


                      > Lampke masz w rowerze mieć i koniec - udawałeś głupa to Ci podałem konkretne pr
                      > zepisy.
                      Ja lampkę mam nie w rowerze a w kieszeni a to jest wykroczenie.
                      Zresztą wielu sie zastanawia czy ekran komórki można traktować jako białe światło bo dziś mało kto się rozstaje z komórką.
                      Mam też mały breloczek przy kluczach z led-em na wypadek gdybym zapomniał lampki.
                      Ale zwykle gdy jeżdżę po chodnikach nie chce mi się wyciągać lampki z kieszeni czy z torby.
                      Pilnuje się aby po ruchliwych licach bez lampki nie jeździć a jeśli mi się zdarza to właśnie tylko po willowych.




                      • urko70 Re: Buble sprzedają 08.08.11, 11:06
                        Gość portalu: benek napisał(a):

                        > > Benek, jeden .... jaki kolor będzie, byleby to świeciło i juz rowerysta b
                        > ędzie
                        > > widoczny.
                        >
                        > To spróbuj założyć czerwoną lampkę do przodu to zaraz cie policjant zatrzyma .

                        Dla jasności, to Ty napisałeś, więc pytam: czemu robisz z rowerzysów debili, którzy nie wiedzą, że z prozdu powinna być jasne swiatlo a z tylu czerwone?

                        > Złóż do auta lampy

                        W praktycznie wszystkich autach już sa lampy.


                        > > Lampke masz w rowerze mieć i koniec - udawałeś głupa to Ci podałem konkre
                        > tne pr
                        > > zepisy.
                        > Ja lampkę mam nie w rowerze a w kieszeni a to jest wykroczenie.

                        A masz mieć w rowerze.


                        > Ale zwykle gdy jeżdżę po chodnikach [...]

                        To powinieneś dostawać mandaty.
                • Gość: benek Buble sprzedają IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 15:27
                  > > Rower powinien być wyposażony w trwałe oświetlenie fabrycznie.
                  >
                  > Czemu powinien?
                  > Po co komuś swiatełka jesli będzie jeździł tylko po lesie?

                  A przepis nakazuje wyposażać rowery nie jeżdżące w lesie ?
                  Jeździsz w lesie to sobie zdemontuj.
                  Rower ma być wyposażony w oświetlenie , nawet jak go wieziesz z fabryki do sklepu.



                  > > Dlaczego bez hamulców nie sprzedają ?
                  >
                  > Bez tego nie pojedziesz po lesie.
                  Ale hamulce nie służą do jazdy tylko do hamowania.
                  Rower ma być wyposażony w hamulce tak samo jak w oświetlenie.
                  Jedyna różnica to to, że przynajmniej jeden hamulec musi być sprawny, a lampy wszystkie mogą być niesprawne.
                  • urko70 Re: Buble sprzedają 08.08.11, 10:52
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > > Rower powinien być wyposażony w trwałe oświetlenie fabrycznie.
                    > >
                    > > Czemu powinien?
                    > > Po co komuś swiatełka jesli będzie jeździł tylko po lesie?
                    >
                    > A przepis nakazuje wyposażać rowery nie jeżdżące w lesie ?

                    Przepis nakazuje aby rowery jeżdżące po ulicach, ddrach czy chodniakch posiadały oświetlenie.
            • Gość: benek Rowerzysta nie będzie poprawiał fabryki IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 14:55
              > > Wprowadzanie do obrotu handlowego towarów nie spełniających norm i zagraż
              > ającyc
              > > h bezpieczeństwu jest zakazane.
              >
              > Sugerujesz, że nie można wprowadzać do obrotu broni palnej, wiatrówek, broni bi
              > ałej czy też zwyklego widelca który zagraża bezpieczeństwu?

              Nie można .
              Towar powinien spełniać normy i nikt nie powinien broni strzeleckiej przerabiać lub doposażać w brakujące części aby wolno ją było używać.

              • urko70 Re: Rowerzysta nie będzie poprawiał fabryki 05.08.11, 15:08
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > > > Wprowadzanie do obrotu handlowego towarów nie spełniających norm i
                > zagraż
                > > ającyc
                > > > h bezpieczeństwu jest zakazane.
                > >
                > > Sugerujesz, że nie można wprowadzać do obrotu broni palnej, wiatrówek, br
                > oni bi
                > > ałej czy też zwyklego widelca który zagraża bezpieczeństwu?
                >
                > Nie można .

                A jednak sprzedaje się wszelkiego rodzaju broń - nie zastanawia Cię to?

                > Towar powinien spełniać normy i nikt nie powinien broni strzeleckiej przerabiać
                > lub doposażać w brakujące części aby wolno ją było używać.

                Ale z roweru bez oswietlenie wolno Ci korzystsać.... tyle tylko ze nie tam gdzie swoim zakresem obejmuje PORD, czyli przykłądowo możesz sobie po ogródku pojeździć.
                • Gość: benek Re: Rowerzysta nie będzie poprawiał fabryki IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 15:53
                  > > Nie można .
                  >
                  > A jednak sprzedaje się wszelkiego rodzaju broń - nie zastanawia Cię to?

                  Zawsze kompletną.
                  Nawet futerału nie trzeba dokopywać a co dopiero jakiejś istotnej części która jest nieodzowna.

                  > Ale z roweru bez oswietlenie wolno Ci korzystsać.... tyle tylko ze nie tam gdzi
                  > e swoim zakresem obejmuje PORD, czyli przykłądowo możesz sobie po ogródku pojeź
                  > dzić.
                  Nie o tym rozmawiamy.
                  Nie ma przepisu nakazującego mi wyposażenie roweru w oświetlenie.Cofnij się do mojej pierwszej wypowiedzi.
                  tak samo policjant nie może karać lub nakazać kierowcy naprawienie świateł.
                  Może mu tylko zabrać dowód rejestracyjny i uniemożliwić jazdę.
                  Policjant ma prawo zakazać jazdę rowerzyście jak nie ma oświetlenia.



                  • urko70 Re: Rowerzysta nie będzie poprawiał fabryki 08.08.11, 11:14
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > > Nie można .
                    > >
                    > > A jednak sprzedaje się wszelkiego rodzaju broń - nie zastanawia Cię to?
                    >
                    > Zawsze kompletną.
                    > Nawet futerału nie trzeba dokopywać a co dopiero jakiejś istotnej części która
                    > jest nieodzowna.

                    No popatrz... a wiatrówki sprzedają w kartonach, a nie futerałach. Poza tym jest to rzecz zagrażająca bezpieczeństwu, a mimo to sprzedawana.
                    Ale co najistotniejsze to to, że jadąc rowerem po ilucy masz mieć w tym rowerze swiatelka i nikogo nei obchodzi czy rower wyszedł z fabrayki ze swiatelskiem czy bez.


                    > > Ale z roweru bez oswietlenie wolno Ci korzystsać.... tyle tylko ze nie ta
                    > m gdzi
                    > > e swoim zakresem obejmuje PORD, czyli przykłądowo możesz sobie po ogródku
                    > pojeź
                    > > dzić.
                    > Nie o tym rozmawiamy.

                    Mylisz się benku. To jest wlasnie sedno naszej rozmowy PONIEWAŻ nie mowimy i jezdzie po gorach lesie czy Twoim ogródku, mowimy o jedzie po ulicach, ddrach czy chodnikach, a dokladnie rzecz biorąc o tym zeby rowerzysta był widoczny dla innych uczestnikow ruchu.

                    > Nie ma przepisu nakazującego mi wyposażenie roweru w oświetlenie.

                    Jest przepis okreslający warunki jakie powinien spelniach rower ktorych jezdziesz po ulicahc. Podalem Ci go ze dwa razy.

                    > tak samo policjant nie może karać lub nakazać kierowcy naprawienie świateł.
                    > Może mu tylko zabrać dowód rejestracyjny i uniemożliwić jazdę.
                    > Policjant ma prawo zakazać jazdę rowerzyście jak nie ma oświetlenia.

                    I w ten sposób dałeś dowdów na swoje trollowanie.
                    Czepaisz się nieistotnych szczegółów, rzeczy oczywistych dla każego, i dla kazdego normalnego jest jasne ze jesli mozna to szybko sie uzuwa ustęrkę i jedzie się dalej a jak nie to dalej mozna tylko iść.
        • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 13:40
          >ale jak 90% rowerzystów nie wiesz pewnie co znaczą poszczególn
          > e znaki, że już o zasadach ruchu nie wspomnę.
          A mimo to prawko zrobiłem za pierwszym podejściem i to śpiewająco , głownie dlatego że wcześniej jeździłem rowerem.
          Niestety nie spotkałem jeszcze kierowcy który by znał podstawowe przepisy z PoRD bo o całym to nawet nie śmiem marzyć.


          >Jeżdżenie rowerem rekreacyjne to
          > wspaniała sprawa, ale jeżdżenie rowerem to zboczenie i nawet najgłośniejsze uja
          > danie dwupedałowców nie zmieni tego faktu.
          Od wielu lat czytam ze piszą ci że masz odchylenia toteż nie dziwi mnie twój pogląd o rowerzystach.

          Wystarczy przeczytać co napisałeś : "zboczenie" i "wspaniała sprawa".

          Dla mnie żadne zboczenie wykonywane rekreacyjnie nie zamienia się we wspaniałą sprawę, ale ty znany jesteś z kontrowersyjnych poglądów to i może pewna odmiana zboczeń jest dla ciebie wspaniała.
        • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 14:03

          >Współczuje tylko wszystkim współprac
          > ownikom takiego rowerzysty w pracy, jak przyjedzie i muszą go wąchać.
          Wąchałem niejedną rowerzystkę, też i w pracy, i nie wiem czego mi współczujesz .
          Zwykle wybierałem zdrowe dziewuchy a te nie gardziły rowerem.


          > No ale on
          > przecież uważa tak samo jak palacze, że nie śmierdzi.
          Domyślam się ze jesteś palaczem.
          Amoże nie i może smród tytoniu ci przeszkadza ?
          Ale nie wyprzesz się że śmierdzisz jak jedziesz autem.
          Powiesz ze to nie ty śmierdzisz tylko auto ?
          A cóż za różnica czy powiem że smrodzisz czy, że śmierdzisz?
          Smród od ciebie bije .
          Oczywiście jak każdy palacz powiesz, że nie powodujesz smrodu.
          Takim jak ty przeszkadza naturalny zapach człowieka.
          Sam się zakłamujesz



          • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 05.08.11, 14:31
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > >Współczuje tylko wszystkim współprac
            > > ownikom takiego rowerzysty w pracy, jak przyjedzie i muszą go wąchać.
            > Wąchałem niejedną rowerzystkę, też i w pracy, i nie wiem czego mi współczujesz

            Różne są .... preferencje, jednego gościa kręciły niemyte spocone stopy.

            > > No ale on
            > > przecież uważa tak samo jak palacze, że nie śmierdzi.
            > Domyślam się ze jesteś palaczem.
            > Amoże nie i może smród tytoniu ci przeszkadza ?
            > Ale nie wyprzesz się że śmierdzisz jak jedziesz autem.
            > Powiesz ze to nie ty śmierdzisz tylko auto ?
            > A cóż za różnica czy powiem że smrodzisz czy, że śmierdzisz?
            > Smród od ciebie bije .

            Róznica taka, że spocony rowerzysta bierze ten smród ze sobą do pomieszczeń w któruym pracuje i przez kilka/kilkanaście godzin kisi ten smród na sobie, a auto zostaje gdzieś tam na zewnątrz.
            • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 15:10
              > > Wąchałem niejedną rowerzystkę, też i w pracy, i nie wiem czego mi współcz
              > ujesz
              >
              > Różne są .... preferencje, jednego gościa kręciły niemyte spocone stopy.
              >
              Młode wysportowane dziewczyny nigdy mi nie śmierdziały a przecież każda była spocona po bliższej znajomości.
              Nigdy nie wybrzydzałem , miałem swoje ulubione miejsca gdzie zabierałem dziewczyny na rowerach aby nam nikt nie przeszkodził.
              Daję słowo że żadna nie śmierdziała.
              Gadanie takich głupot że zdrowi ludzie śmierdzą wcale mnie nie dziwi w ustach osób chorych na automanię.






              > > A cóż za różnica czy powiem że smrodzisz czy, że śmierdzisz?
              > > Smród od ciebie bije .

              > Róznica taka, że spocony rowerzysta bierze ten smród ze sobą do pomieszczeń w k
              > tóruym pracuje i przez kilka/kilkanaście godzin kisi ten smród na sobie, a auto
              > zostaje gdzieś tam na zewnątrz.
              Czyli przyznajesz, że nie czujesz zapachu etyliny na ubraniu ?
              Ludzie pachną tak samo niezależnie czy chodzą czy jeżdżą autem czy w tramwaju czy rowerem. Pocą się zwykle w upalne dni.
              Świeży pot nie śmierdzi. Służą do tego kosmetyki.
              Jak ktoś się nie myje i chodzi w tym samym ubraniu to pewnie śmierdzi ale jak kierowca myśli, że się nie poci to rzadziej zmienia odzież niż rowerzysta.
              Już ci pisałem, że mniej się pocę jadąc rowerem niż w tramwaju czy aucie, oczywiście przy spokojnej jeździe.
              • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 05.08.11, 15:19
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > > Różne są .... preferencje, jednego gościa kręciły niemyte spocone stopy.
                > >
                > Młode wysportowane dziewczyny nigdy mi nie śmierdziały a przecież każda była sp
                > ocona po bliższej znajomości.

                Oho... zaczynają się przechwałki... :)
                Nie chodzi beniu o "po bliższej znajomości" chodzi o smrodek spoconego ciała, smrodek który kisi się na ciele przez kilka ladnych godizn w pracy.

                > Nigdy nie wybrzydzałem , [...]

                Twoje dziewczyny, Twoja sprawa, ja nei muszę czytać z kim miałeś "bliższe znajomości" :)


                > Gadanie takich głupot że zdrowi ludzie śmierdzą wcale mnie nie dziwi w ustach o
                > sób chorych na automanię.

                Nie "zdrowi ludzie" tylko kilka godzin wcześniej przepoceni ludzie.


                > > > A cóż za różnica czy powiem że smrodzisz czy, że śmierdzisz?
                > > > Smród od ciebie bije .
                >
                > > Róznica taka, że spocony rowerzysta bierze ten smród ze sobą do pomieszcz
                > eń w k
                > > tóruym pracuje i przez kilka/kilkanaście godzin kisi ten smród na sobie,
                > a auto
                > > zostaje gdzieś tam na zewnątrz.
                > Czyli przyznajesz, że nie czujesz zapachu etyliny na ubraniu ?

                Oczywiście, że nie czuję a jesli sugerujesz, coś innego to Twoja wiedza nt samochodów pochodzi z głebokiego PRLu kiedy tankowales wartburga i byłeś cały pachnący benzyną.

                > Ludzie pachną tak samo niezależnie czy chodzą czy jeżdżą autem czy w tramwaju c
                > zy rowerem. Pocą się zwykle w upalne dni.

                Ale pot uławia wydzielanie się zapachu.

                > Świeży pot nie śmierdzi. Służą do tego kosmetyki.

                Po giodzinie juz jest nieźwieży, po 7 godzinach może być śmierdzący.

                > Już ci pisałem, że mniej się pocę jadąc rowerem niż w tramwaju czy aucie, oczyw
                > iście przy spokojnej jeździe.

                Jest to teza bardzo trudno weryfikowalna ale owszem możliwa bo rózne są organizmy jednak normalny/przeciętny człowiek przy wyższym wysiłku fizycznym poci się.
                • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 16:39
                  > > Młode wysportowane dziewczyny nigdy mi nie śmierdziały a przecież każda b
                  > yła sp
                  > > ocona po bliższej znajomości.
                  >
                  > Oho... zaczynają się przechwałki... :)
                  Żadne przechwałki tylko normalne życie.
                  Tak jak normalne jest ze się dzieje rowerem bo autem to wynaturzenie jeśli się nadużywa , tak samo młodzi i wysportowani ludzie nie śmierdzą.

                  > Nie chodzi beniu o "po bliższej znajomości" chodzi o smrodek spoconego ciała,
                  Ciało nie śmierdzi tylko produkty produkcji bakterii rozkładających tłuszcz.
                  Po pierwsze trzeba być tłustym aby się mocno pocić a po drugie trzeba czasu aby smrodek powstał.
                  Młode ciało ( a rowerem jeżdżą głownie młodzi) pachnie zarówno gdy jest suche jak i wilgotne od potu.
                  Nadmiar potu usuwa się wodą lub chusteczką często nasączoną pachnidłami.
                  Zmiana koszulki jeśli się przepoci to moment.
                  Dziś się ludzie myją codziennie. Kiedyś wymyślono bieliznę aby ludzie nie śmierdzieli jak się kąpali co 3 tygodnie .Szczególnie w podróży ludzie się przebierali.
                  Kiedyś nawet spocony koń ludziom nie śmierdział.
                  Dziś najwięcej gadają o smrodzie ci co za sobą zostawiają ogromne ilości spalin .
                  Woda przechodząca przez skórę im śmierdzi tak jakby byli kosmitami i sami się nie pocili.
                  Przecież to co wypluwają z rury wydechowej w Oświęcimiu służyło do zabijania ludzi.
                  Strach zjeść owoc czy warzywo z ogrodu przy drodze.
                  Kierowcy udają, że nie czują smrodu auta, a niektórzy naprawdę nie czują.
                  • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 08.08.11, 11:19
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > > Młode wysportowane dziewczyny nigdy mi nie śmierdziały a przecież k
                    > ażda była spocona po bliższej znajomości.
                    > >
                    > > Oho... zaczynają się przechwałki... :)
                    > Żadne przechwałki tylko normalne życie.

                    No jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasne, mowa o rowerach, o poceniu sie w czasie wysilku fizycznego, a Ty mlodych dziewczynach spoconych po bliższej znajomości....


                    > Tak jak normalne jest ze się dzieje rowerem bo autem to wynaturzenie jeśli się
                    > nadużywa , tak samo młodzi i wysportowani ludzie nie śmierdzą.

                    Dasz to na polski?


                    > > Nie chodzi beniu o "po bliższej znajomości" chodzi o smrodek spoconego ci
                    > ała,
                    > Ciało nie śmierdzi tylko produkty produkcji bakterii rozkładających tłuszcz.
                    > Po pierwsze trzeba być tłustym aby się mocno pocić a po drugie trzeba czasu aby
                    > smrodek powstał.

                    Nie trzeba być tłustym to raz, a dwa owszem trzeba czasu i cały czas o tym mowimy i ok 8 godzinach siedzenia w pracy ze spoconą rano osobą.
                • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 16:41
                  > > Gadanie takich głupot że zdrowi ludzie śmierdzą wcale mnie nie dziwi w us
                  > tach o
                  > > sób chorych na automanię.
                  >
                  > Nie "zdrowi ludzie" tylko kilka godzin wcześniej przepoceni ludzie.
                  >
                  Zauważ, że wysportowana osoba jeżdżąca rowerem , mająca kondycję poci się mniej niż zdechlak jeżdzacy autem.
                  Zatem jeśli jadą w upale to rowerzysta nie poci się więcej a może nawet mniej bo wiatr go owiewa.
                  Zanim klima schłodzi auto to wsiadając do rozgrzanego do 55-60 stopni kierowca poci się w dwie minuty.
                  Kierowca poci się też gdy się denerwuje stojąc w korku.

                  > Oczywiście, że nie czuję a jesli sugerujesz, coś innego to Twoja wiedza nt samo
                  > chodów pochodzi z głebokiego PRLu kiedy tankowales wartburga i byłeś cały pachn
                  > ący benzyną.
                  Jak sam zauważyłeś kierowcy wtedy cuchnęli jak cholera.
                  Teraz śmierdzą mniej benzyną a częściej spalinami.
                  Myślą, że mi pachnidło wiszące na lusterku coś pomoże.
                  A ty jak często zmieniasz swoje pachnidło ?
                  • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 08.08.11, 11:27
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > > Gadanie takich głupot że zdrowi ludzie śmierdzą wcale mnie nie dziw
                    > i w ustach osób chorych na automanię.
                    > >
                    > > Nie "zdrowi ludzie" tylko kilka godzin wcześniej przepoceni ludzie.
                    > >
                    > Zauważ, że wysportowana osoba jeżdżąca rowerem , mająca kondycję poci się mniej
                    > niż zdechlak jeżdzacy autem.

                    Czyli tylko wysportowani mogą jeździć do pracy (bo niewysportowani spocą się i smierdzą).


                    > Zatem jeśli jadą w upale to rowerzysta nie poci się więcej a może nawet mniej b
                    > o wiatr go owiewa.

                    Buahaha, to, że wiatr owiewa i mniej czujesz pot nie znaczy ze sie nie pocisz. Mięśnie pracują, wytwarzają temperaturę i wytwarzany jest pot żeby to schłodzić. Przepacasz tak bieliznę jak i spodnie i koszulkę, a potem wchodzisz do "biura" i przez pewien czas nadal sie pocisz ale już nie masz wiatru.
                • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 16:42
                  > Jest to teza bardzo trudno weryfikowalna ale owszem możliwa bo rózne są organiz
                  > my jednak normalny/przeciętny człowiek przy wyższym wysiłku fizycznym poci się.
                  Zawsze używałem roweru do komunikacji a nie do wyczynu.
                  Jak czułem ze się pocę jechałem wolniej.
                  W praktyce pociłem się dopiero po 25 minutach jazdy w upale 30 stopni, ale takich dni było niewiele i zwykle dopiero w drodze powrotnej z pracy.
                  Jadać o 8-ej do pracy nawet w sierpniu jeśli nie stajemy an pedałach to nie pocimy się bardziej niż śpiesząc się do pracy na piechotę.
                  Oczywiście jak ktoś chce to się spoci .
                  Jeździłem wiele lat rowerem do pracy.Nikt mi nigdy nie powiedział ze śmierdzę.
                  Może śmierdziałem a przez delikatność nikt mi nie mówił .
                  Ale w pracy przebierałem się w służbowe ubranie a nie przypominam sobie aby koledzy którzy jeździli rowerami mi śmierdzieli.
                  Za to pamiętam te dni gdy siedziałem w pracy za biurkiem spocony od zaduchu i czekałem kiedy robota się skończy aby rowerkiem jadać do domu się przewietrzyć.
                  Zatem jak ktoś śmierdzi to od siedzenia za biurkiem też się spoci i będzie śmierdział.
                  Na to rower może okazać się lekarstwem bo pomoże wyregulować termikę organizmu.


                  > Ale pot uławia wydzielanie się zapachu.
                  ????
                  Chyba temperatura ciała.
                  Człowiek jest organizmem stałocieplnym i poci sie gdy wykonuje wysiłek lub temperatura powietrza zbliża się do temperatury ciała.
                  Rower tu nie ma nic do rzeczy.
                  Rowerzyści używają koszulek przeciwpotnych z poliestru które odsuwają wilgoć od ciała aby bakterie się nie namnażały.
                  Taka koszulkę można szybko wyprać w reku i po kwadransie jest sucha.
                  Ja nie widzę potrzeby prysznica w pracy.
                  Wystarczy świeży bawełniany podkoszulek i ręcznik oraz dwie minuty w toalecie.
                  Ludzi zażywający ruchu mają dotlenione mózgi i są lepszymi pracownikami.
      • garym Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 12:31
        benek, olej trola który chce tylko prowokować, a nie merytorycznie dyskutować
        • czarny_waliduda Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 12:33
          dyskutujemy merytorycznie: czemu spocone dupsko Benka może jezdzic po ulicach bez oświetlenia i bez OC?
          • czarny_waliduda Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 13:01
            czekamy benek na merytoryczną odpowiedz
            • Gość: benek walić czarnego-walidude trolla zmienaijacego nicki IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 14:12
              > czekamy benek na merytoryczną odpowiedz
              Nie zasługujesz trollu na merytoryczna odpowiedź a i nie ma do czego się odnieść.
              Zresztą nie jestem psychologiem i nie potrafię ci pomóc.
              Mniej używaj auta a zauważysz szybko poprawę.
          • Gość: sss Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.11, 13:05
            z tych samych powodów z jakich gó...arzeria bez pojęciao PORD bzyka skuterkami gdzie i jak popadnie, z tych samych powodów z jakich piesi, biegacze, matki z wózkami i inwalidzi nie mają OC, nie mają kasków, ochraniaczy i dzwonków. Ośle...

            Z powodu nagonki korporacji producentów i ubezpieczalni można by takim tępakom jak Ty wcisnąć (ustawowo!) obowiązek wyposażenia dziecka na WF w pancerz za 2000 PLN, OC, NNW.

            Rolkarze, wrotkarze, deskorolkowcy, windsurferzy, narciarze i snowboardziści bzykają praktycznie bez żadnych kontroli trzeźwości, bez zasad, odpowiedzialnosci, OC itp. Są czasowo wdrażane fikcje jak np.: nagonkipolicji na nartach co do kontroli narciarzy wychodzących po 3 grzańcach z baru prosto na stok. ale to są tylko wyjątkipotwierdzające regułę.

            Jedyne co wg mnie ma sens to wymóg posiadania prawa jazdy do obsługi roweru - bo nawet na ściezkach, placach wspólnych, ulicach, parkach i chodnikach znajomość PORD jest nieodzowna. Wszędzie wokół pełno tępaków na trzeszczących gratach bez grama oliwy, którzy wprowadzają angielskie zasady ruchu RHT bądź nie uznają pierwszeństwa z prawej na "skrzyżowaniach" równorzednych (np. w parku)
            • czarny_waliduda Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 13:29
              liczylem na benka..ale ty widzisz chlopie, OC pomaga w odzyskaniu naleznosci za spowodowanie szkody. Dlaczego jak rowerek złamie mi lusterko ja z gnojka rowerzysty nie mogę sciągnąc należnosci|? Mam gnojka podać do sądu, tracic czas z jego winy i za rok dostać pieniadze? Albo nie dostać, bo chłopiec nie ma dochodow?

              widzisz synu, wrotkarze i deskorolkarze nie mają prawa jezdzić po ulicach w ruchu miejskim, a rowerki mają, mają, dostrzegasz róznice?
              • jureek Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 13:57
                czarny_waliduda napisała:

                > Dlaczego jak rowerek złamie mi lusterko ja z gnojka rower
                > zysty nie mogę sciągnąc należnosci|? Mam gnojka podać do sądu, tracic czas z je
                > go winy i za rok dostać pieniadze? Albo nie dostać, bo chłopiec nie ma dochodow
                > ?

                Proponuję obowiązkowe OC na wózki dziecięce, które nie mniej lusterek urywają niż rowery?
                Jura
                • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 14:16
                  jureek napisał:

                  > czarny_waliduda napisała:
                  >
                  > > Dlaczego jak rowerek złamie mi lusterko ja z gnojka rower
                  > > zysty nie mogę sciągnąc należnosci|? Mam gnojka podać do sądu, tracic cza
                  > s z je
                  > > go winy i za rok dostać pieniadze? Albo nie dostać, bo chłopiec nie ma do
                  > chodow
                  > > ?
                  >
                  > Proponuję obowiązkowe OC na wózki dziecięce, które nie mniej lusterek urywają n
                  > iż rowery?

                  One też po ulicach śmigają?
                  • mitchharris Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 14:23
                    urko70 napisał:
                    > > Proponuję obowiązkowe OC na wózki dziecięce, które nie mniej lusterek ury
                    > wają n
                    > > iż rowery?
                    >
                    > One też po ulicach śmigają?

                    a skuterki w rękach adhd-owej, naćpanej i pijanej młodzieży to gdzie śmigają?
                    • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 14:36
                      mitchharris napisała:

                      > urko70 napisał:
                      > > > Proponuję obowiązkowe OC na wózki dziecięce, które nie mniej luster
                      > ek ury
                      > > wają n
                      > > > iż rowery?
                      > >
                      > > One też po ulicach śmigają?
                      >
                      > a skuterki w rękach adhd-owej, naćpanej i pijanej młodzieży to gdzie śmigają?

                      A susza w Afryce i głód w Etiopii?
                  • jureek Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 15:26
                    urko70 napisał:

                    > One też po ulicach śmigają?

                    Czasami niestety muszą z powodu buraków parkujących na chodnikach.
                    Jura
                    • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 15:37
                      jureek napisał:

                      > urko70 napisał:
                      >
                      > > One też po ulicach śmigają?
                      >
                      > Czasami niestety muszą z powodu buraków parkujących na chodnikach.

                      I z powodu tego "czasami" wg mnie bardzo sporadycznego, chcesz wprowadzac OC?
                      • jureek Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 18:35
                        urko70 napisał:

                        > I z powodu tego "czasami" wg mnie bardzo sporadycznego, chcesz wprowadzac OC?

                        Nie, nie chcę żadnego obowiązkowego OC, chyba że takie jak w Szwajcarii dla rowerów.
                        A jeśli chodzi o wózki dziecięce, to chciałem tylko zwrócić uwagę, że dla właściciela samochodu, któremu ktoś urwał lusterko, raczej obojętne jest, czy tym ktoś poruszał się chodnikiem, czy ulicą. Skutek się liczy.
                        Stąd mój wniosek, że w obowiązkowym OC dla rowerzystów nie chodzi tak naprawdę o szkody przez nich powodowane (bo jeśli chodzi o to, to więcej szkód powodują wózki dziecięce lub zakupowe na parkingach supermarketowych), lecz o dokopanie rowerzystom.
                        Jura
                        • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 05.08.11, 08:23
                          jureek napisał:

                          > urko70 napisał:
                          >
                          > > I z powodu tego "czasami" wg mnie bardzo sporadycznego, chcesz wprowadzac
                          > OC?
                          >
                          > Nie, nie chcę żadnego obowiązkowego OC,

                          Rozumiem, że cofasz swoje: "Proponuję obowiązkowe OC na wózki dziecięce, "



                          > A jeśli chodzi o wózki dziecięce, to chciałem tylko zwrócić uwagę, że dla właśc
                          > iciela samochodu, któremu ktoś urwał lusterko, raczej obojętne jest, czy tym kt
                          > oś poruszał się chodnikiem, czy ulicą. Skutek się liczy.
                          > Stąd mój wniosek, że w obowiązkowym OC dla rowerzystów nie chodzi tak naprawdę
                          > o szkody przez nich powodowane (bo jeśli chodzi o to, to więcej szkód powodują
                          > wózki dziecięce lub zakupowe na parkingach supermarketowych), lecz o dokopanie
                          > rowerzystom.

                          Cóż za śliczne naginanie rzeczywistości dla swoich potrzeb. Nie ma to jak wmówić komuś innemu wymyślone przez siebie samego intencje i dokopać mu za te intencje.
                • czarny_waliduda Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 14:33
                  Jura, myslisz czasem? mozesz jezdzic wozkiem dziecięcym po ulicach???
              • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 14:23
                > liczylem na benka..ale ty widzisz chlopie,

                A co inni trollu cię nie mogą nakarmić ?




                OC pomaga w odzyskaniu naleznosci za
                > spowodowanie szkody.
                Ale kierowcom trzeba życie utrudniać aby ruch samochodowy malał a kierowcy zaczęli uważać.


                >Dlaczego jak rowerek złamie mi lusterko ja z gnojka rower
                > zysty nie mogę sciągnąc należnosci|?
                Bo trollom nie przysługuje.
                Rowerzyści często celowo łamią lusterka źle parkujących aut to jakbyś chciał aby za to jeszcze płacili ?



                Mam gnojka podać do sądu, tracic czas z je
                > go winy i za rok dostać pieniadze?
                A co boisz się ze dostaniesz grzywnę za złe parkowanie ?
                Mijaj w odległości ponad 1 metra to ci lusterka nie złamią.
                Ale najwyraźniej widać, że nie masz pojęcia dlaczego ci lusterka odpadają.


                >Albo nie dostać, bo chłopiec nie ma dochodow
                > ?
                Ryzyko korzystania z auta.


                > widzisz synu, wrotkarze i deskorolkarze nie mają prawa jezdzić po ulicach w ruc
                > hu miejskim,
                przecież lusterka urywają ci zwykle na chodnikach które tarasujesz.
                Tyle lat minęło od czasu gdy zajechałeś drogę rowerzyście i ci porysował auto .
                To szaleństwo co robisz kipiąc złością do wszystkich rowerzystów.
                • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 05.08.11, 14:51
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > OC pomaga w odzyskaniu naleznosci za
                  > > spowodowanie szkody.
                  > Ale kierowcom trzeba życie utrudniać

                  I wyszły prawdziwe intencje benka.... i jestem przekonany, ze nie tylko benka.


                  > >Dlaczego jak rowerek złamie mi lusterko ja z gnojka rower
                  > > zysty nie mogę sciągnąc należnosci|?
                  > Bo trollom nie przysługuje.
                  > Rowerzyści często celowo łamią lusterka źle parkujących aut to jakbyś chciał ab
                  > y za to jeszcze płacili ?

                  Widzę, że zacząłeś szczerze pisać..... a potem zdziwienie jak jesteście wyprzedzani na grubość lakieru.



                  > > Mam gnojka podać do sądu, tracic czas z je
                  > > go winy i za rok dostać pieniadze?
                  > A co

                  A to, że to bardzo długo trwa.


                  > >Albo nie dostać, bo chłopiec nie ma dochodow ?
                  > Ryzyko korzystania z auta.

                  Mocny argument...., taki argument powoduje tylko i wylacznie napiecie pomiędzy stronami bo odszkodowanie się należy.
            • bombowa_kluska Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 13:29
              Beniu, słoneczko Ty moje. Gwarantuję Ci, że jeśli spotkamy się w spowodowanej przez Ciebie sytuacji kolizyjnej gdzieś na ulicy, to Cię tak przeczołgam po sądach, że zapomnisz jak się nazywasz. :) Bo tu jest Burek pogrzebany: Ty wystąpisz do mojego ubezpieczyciela - ja mogę tylko zastosować art. 415 KC, ponieważ Ty jako święte indyjskie zwierzę na dwóch kółkach nie musisz mieć polisy. A przecież w wielu przypadkach korzystamy z tych samych dróg, czyż nie?
              • czarny_waliduda Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 13:30
                o, własnie, o to chodzi.
                • Gość: sss Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.11, 13:50
                  wobec tego mam jedno pytanko...

                  W moim okolicy obserwuję często bezmyślne bandy 13-17 latków. Siedzą, piją, ćpają, buhaja nie wiadomo co.... potem hulaj dusza na swe skuterki. W kaskach, bez kasków, ze światłami, bez świateł, bez kierunkowskazów itp. jak tam pijana dusza zechce.

                  Wg jakich prawideł i dopuszczeń oni się poruszają po ulicach? Mają jakieś dokumenty? Mają OC? Bo wielokrotnie zdarzało mi się że parli na czołówkę na mój samochód, rower.... ścinają zakręty, jeżdzą bez oświetlenia itp.

                  Skuterek - umówmy się, z racji, wagi, szybkości i posiadania silnika jest intsrumentem niewspółmiernym do jakiegokolwiek roweru. Tym bardziej że 80% rowerzystów porusza się jak ślimaki w zakresie 12-20 km/h i krzywdę - jesli już - to sami sobie mogą wyrzadzić.

                  Kierując sie takim przewrażliwieniem i paranoją jak masa ludzi zawistnych o rowery, należy czepić się dokładnie wedle tych samych kryteriów np.: biegaczy, spacerowiczów, narciarzy, rolkarzy itp. Każdy z nich stwarza takie samo zagrożenie wypadku, obicia lusterka, wtargnięcia na drogę, zderzenia..... Albo zachowujemy trzeźwy osad, jednakowy wobec wszystkich albo lansujemy paranoję tzw. rowerofilię
                  • czarny_waliduda Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 14:22
                    piją, ćpają i jeżdzą? to popełniają przestępstwa. O czym Ty mowisz? o OC dla pijanych ćpunów?
                  • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 14:22
                    Gość portalu: sss napisał(a):

                    > wobec tego mam jedno pytanko...

                    A u Was biją murzynów, a w Etiopi ludzie umierają, ..... czemu nie zajmiecie się prawiwymi problemami i nie zostawicie w spokoju biednych nastolatków szarżujących po Rynku, po chodnikach między ludźmi czy też nieoświetlonych rowerzystów, których potrącić bardzo łatwo przy zły warunkach atmosferycznych...
          • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 14:09
            > dyskutujemy merytorycznie: czemu spocone dupsko Benka może jezdzic po ulicach b
            > ez oświetlenia i bez OC?

            A ty swoje dupsko wypuszczasz autem na miasto w aucie ?
            Pewnie masz trochę odpoczynku od smrodu.
            Wal se czarnego_waliduda albo se go umyj .
            Jakim trzba byc pojebem aby sie ciagle dowartoscowywać napadajac na rowersystó?
            Masz jakieś kompleksy romanie_brydzysto czary-walidudo , bello, bellossiju i inny dodatku do auta ?
            • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 05.08.11, 14:25
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > dyskutujemy merytorycznie: czemu spocone dupsko Benka może jezdzic po uli
              > cach b
              > > ez oświetlenia i bez OC?
              >
              > A ty swoje dupsko wypuszczasz autem na miasto w aucie ?
              > Pewnie masz trochę odpoczynku od smrodu.
              > Wal se czarnego_waliduda albo se go umyj .
              > Jakim trzba byc pojebem aby sie ciagle dowartoscowywać napadajac na rowersystó?
              > Masz jakieś kompleksy romanie_brydzysto czary-walidudo , bello, bellossiju i in
              > ny dodatku do auta ?

              WOW, po tak "merytorycznej" odpowiedzi można się domyślać, że trafił w czuły punkt.
      • zetkaf Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 14:35
        > Powinno ci to dać do myślenia.
        No i dalo. Podsumowal cie jako rowerzyste-gawedziarza, ktory niekoniecznie duzo czasu spedza na rowerze.

        > > (po co rowerowi oswietlenie? przecież są latarnie uliczne:))))
        > A co mieszkasz na wsi ?
        A po co samochodom oswietlenie? Po co kierunkowskazy, przeciez widac, ze skrecaja?

        >
        >
        > > Jak ktoś napisał w innym wątku, jak się ma dwa pedały pod stopami, wszyst
        > ko wol
        > > no: jezdzimy po ulicach, po scieżkach, po chodnikach,
        > Myślałem ze sam to wiesz, ale ktoś ci to musiał uzmysłowić.
        Moze tobie ktos powinien uzmyslowyc, ze na rowerze mozna tez dostac mandat, zostac wywroconym przez broniacego sie pieszego, zostac potraconym przez samochod. Wolno, a nawet szybko - tak szybko, ze nie zdazysz uniknac zagrozenia...

        > Tak większość rowerzystów jeździ w dzień a nie po nocach.
        Wiekszosc samochodziarzy tez, a mimo to maja (i uzywaja) swiatel.

        > >bez ubezpieczenia komunikacyjnego,
        > Bo tylko głupcy myślą że ubezpieczenie zmniejsza liczbę wypadków.
        Ubezpieczenie nie, jedynie wysokie stawki dla notorycznych sprawcow wypadkow ;)
        • Gość: sss Re: OC, prawko i lampy dla wózków marketowych IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.11, 14:59
          Bahory tym szaleją, wózki demolują stopy i nogi innych ludzi, wpadają w regały...

          Uwazam, że kask, OC, NNW i prawo jazdy powinna sprawdzac ochrona przy wydawaniu wózka w Tesko, Biedronie, Lidló, Praktikeró itd
          • Gość: Kolega Re: OC, prawko i lampy dla wózków marketowych IP: 156.17.194.* 04.08.11, 15:22
            dość żałosne te argumenty.... Goście używają poważnych a Ty, sss, zachowujesz sie jak szczeniak.
            • Gość: sss Re: OC, prawko i lampy dla wózków marketowych IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.11, 15:33
              nie kolego, używam dokładnie takich samych jak cała ta dyskusja która zasługuje na nazwanie szczeniacką właśnie. Ni jest moim problemem czyjaś rowero-fobia, bo ja postrzegam turlające się pochodnikach z prędkością 12 km/h postaci jako kompletnie mi nie zagrażające.
              Natomiast bandy wrzeszczących bachorów właśnie w marketach, na rolkach,skuterach itp niejednokrotnie stanowiły dla mnie i mojej rodziny poważne zagrożenie. Ich sposób zachowania i ruch dowodzonych przez nich pojazdów nie podlega takiej samo fobii jak rowery.

              Ja mam do tematu dystans więc sobie żartuję poniewaz sam w ruchu kołowym, pieszym, rowerowym, narciarskim zachowuje się prawidłowo i bezpiecznie. Drażni mnie tylko i działa jakpłachta na byka nagonka na rowerzystów.
              • urko70 Re: OC, prawko i lampy dla wózków marketowych 04.08.11, 15:46
                Od wielu lat, conajmniej raz na dwa tygodnie, a często częściej, jestem w dużym markecie i nie przypominam sobie choćby jednego zachowania podobnego do tego co opisujesz.
                Owszem, czasem jakieś dziecko krzyczy, płacze ale żeby równocześnie jeździło na rolkach lub skuterze po markecie.... to przez ostatnie lata mnie omijało.


                > Drażni mnie tylko i działa jakpłachta na byka nagonka na rowerzystów.

                I tu obawiam się, że nie zrozumiałeś tematu, byc może wszedłeś w niego bez znajomości pewnej historii. A mianowicie powszechne problemy z komunikacją we Wro zamiast być rozwiązywane są zamiatane pod dywan poprzez próbę eliminacji uczestników ruchu m.in. poprzez przesiadkę do KZ lub na rower. Każda krytyczna ocena tego pomysłu spotyka się z automatyczną reakcją m.iun kilku grupowych rowerzystów w stylu " na rowerze można latem zimą wioską i jesienią, w śmiegu, deszczu, błocie i upale, można zrobić zakupy, można wozić do pracy zestaw koszul, garnitur, można kąpać się w pracy, można jeździć po chodnikach, ulicach, wzdłuż i w poprzek i niech wszyscy uważają bo rowerzysta jedzie (wszyscy to tak kierowcy jak i piesi)".
                To tak pokrótce tytułem wstępu. :)
        • Gość: benek Re: Rowerzysta wrocławski IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 17:34
          > > Tak większość rowerzystów jeździ w dzień a nie po nocach.
          > Wiekszosc samochodziarzy tez, a mimo to maja (i uzywaja) swiatel.
          >
          Bo muszą.
          Ustawodawca uznał ze są nieobliczalni bo zabijają ludzi i maja jeździć na światłach w dzień.
          Kiedyś autami jeździli normalni ludzie bo auta były drogie a idiota nigdy nie miał majątku. Dziś każdy idiota może zrobić PJ wiec się ustala przepisy zmniejszając ryzyko od kierowców idiotów.
          Ty tego nie bierz do siebie bo przecież jesteś świadomym kierowcą.

          > > >bez ubezpieczenia komunikacyjnego,
          > > Bo tylko głupcy myślą że ubezpieczenie zmniejsza liczbę wypadków.
          > Ubezpieczenie nie, jedynie wysokie stawki dla notorycznych sprawców wypadkow ;)
          >
          Ale przecież OC jest na pojazd anie na kierowcę.
          • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 08.08.11, 11:32
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > > > Tak większość rowerzystów jeździ w dzień a nie po nocach.
            > > Wiekszosc samochodziarzy tez, a mimo to maja (i uzywaja) swiatel.
            > >
            > Bo muszą.
            > Ustawodawca uznał ze są nieobliczalni bo zabijają ludzi i maja jeździć na świat
            > łach w dzień.

            Daj linka do uzasadnienia tego co napisales. Może w końcu zaczniesz myśleć zanim coś napiszesz.
    • renifer77 Re: Rowerzysta wrocławski 04.08.11, 18:25
      Nie tak dawno temu widziałem we Wrocławiu brakujący element teorii Darwina. Jakaś gwiazda dwóch kółek na 50 metrowym odcinku Świdnickiej najpierw zjechała z chodnika na przejście dla pieszych znajdujące się przy Renomie od strony Placu Kościuszki by następnie przejechać ulicę na skos i wjechać na sąsiednie przejście dla pieszych i dalej chodnik zaczynający się przy domu handlowym Podwale. Tak się składa, że na tym odcinku Świdnickiej jest podwójna linia ciągła, na chodniku byli ludzie czekający na przejście na drugą stronę ulicy oraz zza rogu wyjeżdżały samochody mające zielone światło…

      Czy usprawiedliwieniem dla skrajnej głupoty tej baby są nawaleni smarkacze bez kasków. Czy jedynym sposobem by ona i jej podobny element zaczął w trakcie jazdy rowerem ruszać głową a nie tylko nogami jest spowodowanie wypadku w wyniku którego zostaną oni i inni uczestnicy kalekami.
      • urko70 Re: Rowerzysta wrocławski 05.08.11, 08:28
        renifer77 napisał:

        > zjechała z c
        > hodnika na przejście dla pieszych [...]
        > następnie przejechać ulicę na skos i wjechać na sąsiednie przejści
        > e dla pieszych i dalej chodnik
        > jest podwójna linia ciągła, na chodniku byli ludzie

        Czego to ludzie nie wymyślą, zeby dokopać biednym, niewinnym, rowerzystom...

        > Czy usprawiedliwieniem dla skrajnej głupoty tej baby są nawaleni smarkacze bez

        Ależ oczywiście....

        BTW ciekawe jak długo trzeba będzie czekać aż czechofil, benek czy innym im podobny uznają Cię za zetkafa, urka czy kogokolwiek innego krytykującego pewne zachowania rowerzystów?
        • tredetrede komunistyczny bełkot pedałofilów 05.08.11, 09:59

          wbrew pewnej znanej aktorce komunizm sie w Polsce nie skończył...
          skończy się kiedy łaskawie nas opuszczą komunizmu gorliwi wyznawcy...
          ponieważ nawet komuchy maja czasami zaćmienie mózgu podpowiadam !

          wprowadzić natychmiastowe "prawo jazdy pieszego z bagażem" ! dla wszystkich którzy będą się przemieszczać z jednej strony ulicy na drugą, oczywiście zobowiązać pieszego przemieszczajacego się do używania świateł bowiem w "pochmurny dzień" musi on być dobrze widoczny
          to samo dotyczy matek z wózkami, bez "prawa jazdy pieszego" absolutny zakaz do przemieszczania sie na drugą strone ulicy
          obowiazkowe ubezpieczenia dla kazdego co ma cos w ręce, karnisz, walizkę, zakupy, kamerę aparat...
          stawka za ubezpieczenie uzalezniona od wagi pieszego, znizki ponizej 50 kilogramów, powyżej 100 opłata podwójna...

          bez spełnienia tych warunków won z ulicy !!!

          czarny_waliduda i banda podobnych mu pieniaczy ma miec przejazd czysty, bezpieczny a kiedy wjadą nie daj boszeee w 70-kilogramową babcię z laską wiozącą wnuczke w wózku muszą miec możliwość natychmiastowego ściągnięcia pieniędzy coby ich tłuste dupska nie poniosły strat w swej objętości
          • Gość: Gustlik Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: 91.90.161.* 05.08.11, 11:40
            co to za bełkot? OC drogowe dotyczy nie matek z wózkami ale rowerów, pojazdów ktore mają prawo jezdzić w ruchu ulicznym. Matki z wózkami nie jeżdzą po pasach ruchu, poruszają się tam gdzie piesi. po chodnikach.
            Zasady są proste: samochody muszą być oświetlone i muszą miec obowiązkowe OC. Rowery powinny również podlegać tym samym uregulowaniom. Problem polega na tym, ze rowerzyści chcą aby wszystko było im wolno ale aby sami nie mieli żadnych obowiązków. Na razie prawo, niestety, im na to pozwala.
            • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 11:50
              Gość portalu: Gustlik napisał(a):
              Matki z wózkami nie jeżdzą po pasach
              > ruchu, poruszają się tam gdzie piesi. po chodnikach.

              jak wiadomo matki z wózkami z jednej na druga strone ulicy przenosi Pan Batman...

              Zasady są proste: samochody muszą być oświetlone i muszą miec obowiązkowe OC. R
              > owery powinny również podlegać tym samym uregulowaniom. Problem polega na tym,
              > ze rowerzyści chcą aby wszystko było im wolno ale aby sami nie mieli żadnych ob
              > owiązków.

              jak wiadomo ze statystyk rowerzysci potracili w zeszłym roku kikanaście tysiecy TIRów...
              przekraczali na ciągłej 200km/h i w ogole sa złem tego swiata...
              smrodza... itp itd...

              czy Twój dzieciak jedzie w aucie w kasku?
              nie? Ty... Ty... Ty... narażasz zycie dziecka !!!
              • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 05.08.11, 12:24
                Gość portalu: kukułko napisał(a):

                > Gość portalu: Gustlik napisał(a):
                > Matki z wózkami nie jeżdzą po pasach
                > > ruchu, poruszają się tam gdzie piesi. po chodnikach.
                >
                > jak wiadomo matki z wózkami z jednej na druga strone ulicy przenosi Pan Batman.

                A to piesi nie poruszają się po przejściach dla pieszych?


                > jak wiadomo ze statystyk rowerzysci potracili w zeszłym roku kikanaście tysiecy
                > TIRów...
                > przekraczali na ciągłej 200km/h i w ogole sa złem tego swiata...
                > smrodza... itp itd...
                >
                > czy Twój dzieciak jedzie w aucie w kasku?
                > nie? Ty... Ty... Ty... narażasz zycie dziecka !!!

                "Kaskiem" dla jadących w aucie są blachy auta. Mają dodatkowo abs, asr, esp, pasy bezpieczeństwa i poduszki i pełne oświetlenie. Rowerzysta jest goły golusieńki i nawet skorupki żeby czerep chronić nie chce, a i bardzo często jest ciemny jak noc listopadowa bo żal mu 20zł na oswietlenie.
              • Gość: sss Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.11, 12:24
                z ulicami to jest tak: mam prawko bezwypadkowo od 18 lat i kiedyś nie bałem się jeździć po ulicach rowerem. Teraz naprawdę się obawiam zwłaszcza gdy jako kierocwa obserwuję co się dzieje wobec śmiałków na rowerach z tej perspektywy - tragedia. Wariaci jeżdzący rowerem po arteriach gdzie walą TIRy sa samobójcami. Po łatanych ulicach z krzywego asfaltu, kostki, pozapadanych kanałach to samo. Zapomnijcie o wymijaniu rowerzysty o 1 metr. Przecież to strata czasu. Z naprzeciwka sznur aut więc 90% wyprzedza tak że......
            • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 05.08.11, 12:26
              Gość portalu: Gustlik napisał(a):

              > co to za bełkot?

              Jaki znowu bełkot?! Zwykła argumentacja forumowego crazy-biker'a.
              ;)
              • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 12:40


                >A to piesi nie poruszają się po przejściach dla pieszych?

                jak wiadomo przejścia dla pieszych sa na wszystkich drogach co dwadzieścia metrów i znajdują się w powietrzu...


                >"Kaskiem" dla jadących w aucie są blachy auta. Mają dodatkowo abs, asr, esp, pasy >bezpieczeństwa i poduszki i pełne oświetlenie.

                o? jakieś nowości mnie ominęły... to wszystko jest "obowiązkowe"?

                >Rowerzysta jest goły golusieńki i nawet skorupki żeby czerep chronić nie chce,

                12 lat temu gdybym miał zapięte pasy TIR obciąłby mi łeb...
                tylko dlatego ze ich nie zapiąłem żyję... (zanurkowałem pod TIRa...)
                jeśli Ty chcesz załóż sobie pięć kasków i do tego zbroję... zamontuj w rowerze zderzaki...abs-y i co tam chcesz...
                a od innych won i wara !!!
                • Gość: Gustlik Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: 91.90.161.* 05.08.11, 12:52
                  a innym razem nie zapniesz i zginiesz
                  o czym ty piszesz chłopaku?
                  Ok, ustalmy co wolno pedałowcowi:
                  1. wolno jezdzić gdzie chce (ulica, scieżka, chodnik, cokolwiek)
                  2. wolno jezdzić bez żadnych ubezpieczeń drogowych
                  3. wolno jezdzić dowolną prędkością, niezależnie czy to chodnik czy ulica
                  4. wolno jezdzić bez jakiegokolwiek oświetlenia
                  5. wolno jezdzić po rynku
                  6. wolno jezdzić srodkiem pasa ulicy, niezależnie jak dużo samochodów musi jechać 15 km/h z tyłu
                  7. wolno wpadać w tłum pieszych i lawirować bez trzymanki
                  8. prosze wpisywać co jeszcze wolno...

                  Zrobimy listę i pójdziemy z nią do Dutkiewicza i do Sejmu. Jak się nie zgodzą, będziemy blokować co się da.
                  • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 13:01
                    i to jest właśnie pozostałość komunizmu nie dająca się wykorzenić z Twojego mózgu...
                    wszystko jest proste dla tych ludzi którzy tego felera nie mają...
                    jak jest ścieżka to jadą ścieżką... jak nie ma to ulicą lub chodnikiem...
                    ubezpieczenia drogowe?
                    będziesz ubezpieczał też babcie przechodzącą przez ulicę z walizką lub matkę z wózkiem?
                    dlaczego nie?
                    ja bym wolał pizdnąć w lekką panienkę na aluminiowym rowerku niż wielką babę z wózkiem bliźniaków...


                    Gość portalu: Gustlik napisał(a):
                    > 7. wolno wpadać w tłum pieszych i lawirować bez trzymanki

                    gdybym wcześniej przeczytał ten fragment w ogóle bym nie odpowiadał...
                    no bo po co i komu...
                • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 05.08.11, 12:55
                  Gość portalu: kukułko napisał(a):

                  > >A to piesi nie poruszają się po przejściach dla pieszych?
                  >
                  > jak wiadomo przejścia dla pieszych sa na wszystkich drogach co dwadzieścia metr
                  > ów i znajdują się w powietrzu...

                  Na razie to wiadomo, że się silisz na śmiesznosć a wychodzi ... jak zwykle.

                  > >"Kaskiem" dla jadących w aucie są blachy auta. Mają dodatkowo abs, asr, e
                  > sp, pasy >bezpieczeństwa i poduszki i pełne oświetlenie.
                  >
                  > o? jakieś nowości mnie ominęły... to wszystko jest "obowiązkowe"?

                  Omineła Cię wiedza, że "kaskiem" dla ludzi w aucie jest blacha, której to nie posiadają rowerzyści.

                  > >Rowerzysta jest goły golusieńki i nawet skorupki żeby czerep chronić nie c
                  > hce,
                  >
                  > 12 lat temu gdybym miał zapięte pasy TIR obciąłby mi łeb...

                  Ale powiedz, że zartujesz (jeśli naprawdę uważasz, że to arguemnt).
                  Że zacytuję klasyke "to jest argument przeciwko szkole".


                  > tylko dlatego ze ich nie zapiąłem żyję... (zanurkowałem pod TIRa...)

                  Gdyby tamten motocyklista nie miał kasku na głowie to po przeleceniu przez całe skrzyżowanie miałby conajmniej wstrząs mózgu, rozgruchotaną szczękę i raczej nie miałby twarzy.

                  > jeśli Ty chcesz załóż sobie pięć kasków i do tego zbroję... zamontuj w rowerze
                  > zderzaki...abs-y i co tam chcesz...
                  > a od innych won i wara !!!

                  To i o zdjęcie obowiązku posiadania prawa jazdy przez kierujących wnioskuj skoro kazdzy moze robić co tylko mu sie podoba.
                  • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 13:11
                    urko70 napisał:

                    > Gość portalu: kukułko napisał(a):
                    >
                    > > >A to piesi nie poruszają się po przejściach dla pieszych?
                    > >
                    > > jak wiadomo przejścia dla pieszych sa na wszystkich drogach co dwadzieści
                    > a metr
                    > > ów i znajdują się w powietrzu...
                    >
                    > Na razie to wiadomo, że się silisz na śmiesznosć a wychodzi ... jak zwykle.

                    mózgu nie starcza by coś na temat napisać?

                    > > >"Kaskiem" dla jadących w aucie są blachy auta. Mają dodatkowo abs, a
                    > sr, e
                    > > sp, pasy >bezpieczeństwa i poduszki i pełne oświetlenie.
                    > >
                    > > o? jakieś nowości mnie ominęły... to wszystko jest "obowiązkowe"?
                    >
                    > Omineła Cię wiedza, że "kaskiem" dla ludzi w aucie jest blacha, której to nie p
                    > osiadają rowerzyści.


                    tu tez mózgu nie starczyło? piszesz o obowiązkach a podajesz zabezpieczenia nieobowiązkowe...
                    może szklankę zimnej wody wypij...

                    > > >Rowerzysta jest goły golusieńki i nawet skorupki żeby czerep chronić
                    > nie c
                    > > hce,
                    > >
                    > > 12 lat temu gdybym miał zapięte pasy TIR obciąłby mi łeb...
                    >
                    > Ale powiedz, że zartujesz (jeśli naprawdę uważasz, że to arguemnt).

                    ty jednak nie masz w ogóle czym myśleć... śmierć lub życie które jest wynikiem wcześniejszego działania traktujesz jak... no właśnie... jak?

                    > Gdyby tamten motocyklista nie miał kasku na głowie to po przeleceniu przez całe
                    > skrzyżowanie miałby conajmniej wstrząs mózgu, rozgruchotaną szczękę i raczej n
                    > ie miałby twarzy.


                    ale mnie gó... obchodzi "tamten"
                    tym się właśnie różnie od ciebie komuchu ze mnie "tamci" nie interesują...
                    jeśli sam się gruchocze to jego sprawa
                    co cie komuchu obchodzi mój łeb, czy moja dupa?

                    > To i o zdjęcie obowiązku posiadania prawa jazdy przez kierujących wnioskuj skor
                    > o kazdzy moze robić co tylko mu sie podoba.


                    a widzisz różnice pomiędzy wjechaniem 200 km/h autem w grupę ludzi a 20km/h rowerem...

                    POMYŚL... to nie boli





                    • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 05.08.11, 13:26
                      Gość portalu: kukułko napisał(a):

                      > > > >A to piesi nie poruszają się po przejściach dla pieszych?
                      > > >
                      > > > jak wiadomo przejścia dla pieszych sa na wszystkich drogach co dwa
                      > dzieści
                      > > a metr
                      > > > ów i znajdują się w powietrzu...
                      > >
                      > > Na razie to wiadomo, że się silisz na śmiesznosć a wychodzi ... jak z
                      > wykle.

                      >
                      > mózgu nie starcza by coś na temat napisać?

                      Podjąłeś bardzo słuszną autokrytykę (swoich batmanów i przejść co 20m).


                      > > > >"Kaskiem" dla jadących w aucie są blachy auta. Mają dodatkowo
                      > abs, a
                      > > sr, e
                      > > > sp, pasy >bezpieczeństwa i poduszki i pełne oświetlenie.
                      > > >
                      > > > o? jakieś nowości mnie ominęły... to wszystko jest "obowiązkowe"?
                      > >
                      > > Omineła Cię wiedza, że "kaskiem" dla ludzi w aucie jest blacha, które
                      > j to nie p
                      > > osiadają rowerzyści.

                      >
                      > tu tez mózgu nie starczyło? piszesz o obowiązkach a podajesz zabezpieczenia nie
                      > obowiązkowe...
                      > może szklankę zimnej wody wypij...

                      Piszę o róznych rzeczach, jak za dużo materiału na raz to przeczytaj kilka razy. Jak zacząłeś fantazjować nt wożenia samochodem dzieci w kasakch to Cię informuję, że kaskiem dla jadących w aucie jest skorupa całego auta, a dodatkowo wiele innych zabezpieczeń.
                      czyli mamy całkeim sporo zabezpieczeń dla tych w samochodzi i praktycznie żadnego dla rowerzysty... ale Ty piszesz o kasku w samochodzi. BRAWO kukułko.


                      > > > >Rowerzysta jest goły golusieńki i nawet skorupki żeby czerep c
                      > hronić nie chce,
                      > > > 12 lat temu gdybym miał zapięte pasy TIR obciąłby mi łeb...
                      > >
                      > >[b] Ale powiedz, że zartujesz (jeśli naprawdę uważasz, że to arguemnt).[/
                      > b]
                      >
                      > ty jednak nie masz w ogóle czym myśleć... śmierć lub życie które jest wynikiem
                      > wcześniejszego działania traktujesz jak... no właśnie... jak?

                      Nie wiesz i raczej się nie dowiesz zanim nie zejdziesz z obłoków absurdu jaki Cię otoczył.
                      Wskazuję Ci, że to żaden argument. O czym swiadczy nw przyklad motocyklisty.

                      > > Gdyby tamten motocyklista nie miał kasku na głowie to po przeleceniu p
                      > rzez całe
                      > > skrzyżowanie miałby conajmniej wstrząs mózgu, rozgruchotaną szczękę i ra
                      > czej n
                      > > ie miałby twarzy.

                      >
                      > ale mnie gó... obchodzi "tamten"
                      > tym się właśnie różnie od ciebie komuchu ze mnie "tamci" nie interesują...
                      > jeśli sam się gruchocze to jego sprawa
                      > co cie komuchu obchodzi mój łeb, czy moja dupa?

                      To, że ich uszkodzenia są kosztem społecznym. Oczywiście, że są przyapdki, chyba się łapiesz, w których strata nie byłaby wielka, ale cała reszta uszkodzeń ciała czy utraty zycia to spory ksozt społeczny.

                      Jak nie umiesz się zachować i dyskutować w sposób cywilizowany to wracaj na podwórko do "kolegów pod trzepakiem".


                      > > To i o zdjęcie obowiązku posiadania prawa jazdy przez kierujących wnio
                      > skuj skor
                      > > o kazdzy moze robić co tylko mu sie podoba.

                      >
                      > a widzisz różnice pomiędzy wjechaniem 200 km/h autem w grupę ludzi a 20km/h row
                      > erem...

                      I to jest wg Ciebie powód, zeby nie nakładać pewnych obowiązków dla rowerzystów? ROTFL


                      > POMYŚL... to nie boli

                      Oceniasz innych swoja miarką.
                      • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 13:50
                        >Podjąłeś bardzo słuszną autokrytykę (swoich batmanów i przejść co 20m).

                        mimo kilku prób nie dowiem sie jak ma się przemieścic na druga strone ulicy kobieta z wózkiem jeśli
                        a- nie ma swiateł
                        b-nie ma przejścia podziemnego
                        c--nie ma kładki
                        i jak to sie ma do
                        a-bycia widoczna na drodze zamontować jej swiatla...? reflektory...?)
                        b-ubezpieczenia (no bo przeciez jak trzaśniesz w wózek to sobie zderzak porysujesz...)

                        (napisałem szczegółowo ze wzgledu na twoje ograniczone rozumienie tematu...)

                        > Piszę o róznych rzeczach, jak za dużo materiału na raz to przeczytaj kilka razy
                        > . Jak zacząłeś fantazjować nt wożenia samochodem dzieci w kasakch to Cię inform
                        > uję, że kaskiem dla jadących w aucie jest skorupa całego auta, a dodatkowo wiel
                        > e innych zabezpieczeń.
                        > czyli mamy całkeim sporo zabezpieczeń dla tych w samochodzi i praktycznie żadne
                        > go dla rowerzysty... ale Ty piszesz o kasku w samochodzi. BRAWO kukułko.

                        trzymając sie w dalszym ciągu kwestii twojego malo rozumienia pisze szczegółowo
                        napisałes wcześniej ze jak auta obowiązuje to i tamto to tak samo ma obowiązywać rowerzystów...
                        podałem więc przykład z kaskiem by ci uswiadomić "małą przenikliwość" tematu...
                        no ale ponieważ nie jesteś w stanie tego skumać więc oświadczam że byl to spaecjalny absurd byś spojrzał w lustro i się zastanowił nad głębia swoich myśli...

                        > To, że ich uszkodzenia są kosztem społecznym. Oczywiście, że są przyapdki, chyb
                        > a się łapiesz, w których strata nie byłaby wielka, ale cała reszta uszkodzeń ci
                        > ała czy utraty zycia to spory ksozt społeczny.

                        a.... o to chodzi... cóż jesli tak bardzo martwisz się o koszta społeczne w postaci kilkudziesięciu połamanych rocznie rowerzystów proponuję ci ciekawsze rejony...
                        alkohol...
                        nikotyna...
                        tłuszcze...
                        cukier...
                        przepracowanie...
                        niedosypianie...
                        zatrute powietrze
                        itp... itd...

                        tam masz miliony !!!
                        będziesz mógł bredzic od rana do nocy przez resztę swojego życia !!!!!

                        a naród kiedy rozwiążesz 'koszta społeczne"
                        bedzie ci wdzięczny....

                        nie mogłeś od razu napisać że w tak szczytnym celu zabierasz głos...
                        a ode mnie się od.....
                        jak sie rozwalę to bedę leżał w prywatnej klinice...
                        ciebie i twoje koszta mam w głębokim poważaniu
                        • Gość: Gustlik Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: 91.90.161.* 05.08.11, 14:06
                          Kukułko, przyjacielu, to może tak: jak jadę autem ulicą to ok, jak jest ciasno albo zagrodzone, to jadę chodnikiem albo ścieżką, pasuje? Nie właczam swiatel, nawet w deszczu i zmierzchu, bo po co? a OC? na co komu, nie płacę.
                          Tak by ci pasowało, chłopcze.... Komunizm dla ciebie oznacza jakiekolwiek nakazy lub przepisy. Nie masz więc pojęcia na czym polega wolnosć i demokracja. Nie polega ona na braku przepisów, braku ograniczeń i na anarchii.
                          Ale ty, jak widać, tego nie rozumiesz. Szkoda.
                          • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 14:12
                            Gość portalu: Gustlik napisał(a):

                            > Kukułko, przyjacielu, to może tak: jak jadę autem ulicą to ok, jak jest ciasno
                            > albo zagrodzone, to jadę chodnikiem albo ścieżką, pasuje? Nie właczam swiatel,
                            > nawet w deszczu i zmierzchu, bo po co? a OC? na co komu, nie płacę.
                            > Tak by ci pasowało, chłopcze.... Komunizm dla ciebie oznacza jakiekolwiek nakaz
                            > y lub przepisy. Nie masz więc pojęcia na czym polega wolnosć i demokracja. Nie
                            > polega ona na braku przepisów, braku ograniczeń i na anarchii.
                            > Ale ty, jak widać, tego nie rozumiesz. Szkoda.

                            i tu się z Tobą zgodzę... z Twojego postu niewiele można zrozumieć...
                            • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 05.08.11, 14:23
                              Gość portalu: kukułko napisał(a):

                              > Gość portalu: Gustlik napisał(a):
                              >
                              > > Kukułko, przyjacielu, to może tak: jak jadę autem ulicą to ok, jak jest
                              > ciasno
                              > > albo zagrodzone, to jadę chodnikiem albo ścieżką, pasuje? Nie właczam sw
                              > iatel,
                              > > nawet w deszczu i zmierzchu, bo po co? a OC? na co komu, nie płacę.
                              > > Tak by ci pasowało, chłopcze.... Komunizm dla ciebie oznacza jakiekolwie
                              > k nakaz
                              > > y lub przepisy. Nie masz więc pojęcia na czym polega wolnosć i demokracj
                              > a. Nie
                              > > polega ona na braku przepisów, braku ograniczeń i na anarchii.
                              > > Ale ty, jak widać, tego nie rozumiesz. Szkoda.
                              >
                              > i tu się z Tobą zgodzę... z Twojego postu niewiele można zrozumieć...

                              Można zrozumieć bardzo dużo.
                              Rację miał Gustlik pisząc, że Ty tego nie zrozumiesz.
                              • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 14:34
                                urko70 napisał:
                                > Można zrozumieć bardzo dużo.
                                > Rację miał Gustlik pisząc, że Ty tego nie zrozumiesz.

                                bredzić umiesz... już to udowodniłeś... wiecej nie musisz...

                                teraz odpowiedz moze na kwestie które poruszyłem w ostatnim poście do ciebie...
                                ??? nie
                                no tak... tam trzeba myśleć...
                                • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 05.08.11, 14:45
                                  Gość portalu: kukułko napisał(a):

                                  > urko70 napisał:
                                  > > Można zrozumieć bardzo dużo.
                                  > > Rację miał Gustlik pisząc, że Ty tego nie zrozumiesz.
                                  >
                                  > bredzić umiesz... już to udowodniłeś... wiecej nie musisz...

                                  O takich jak Ty mówiło się swego czasu: "dzieci neostrady"
                        • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 05.08.11, 14:44
                          Gość portalu: kukułko napisał(a):

                          > >Podjąłeś bardzo słuszną autokrytykę (swoich batmanów i przejść co 20m).
                          >
                          > mimo kilku prób nie dowiem sie jak ma się przemieścic na druga strone ulicy kob
                          > ieta z wózkiem jeśli
                          > a- nie ma swiateł
                          > b-nie ma przejścia podziemnego
                          > c--nie ma kładki
                          > i jak to sie ma do
                          > a-bycia widoczna na drodze zamontować jej swiatla...? reflektory...?)
                          > b-ubezpieczenia (no bo przeciez jak trzaśniesz w wózek to sobie zderzak porysuj
                          > esz...)
                          >
                          > (napisałem szczegółowo ze wzgledu na twoje ograniczone rozumienie tematu...)

                          Nie dowiesz się tu również jak zrobić odrzutowy samolot z zestawu zrób to sam oraz jak zrobić tort owocowy przypominający biedronką i to z naturalnych barwników.
                          A wiesz czemu (?) bo tu nie o tym jest mowa.


                          > > Piszę o róznych rzeczach, jak za dużo materiału na raz to przeczytaj kilk
                          > a razy
                          > > . Jak zacząłeś fantazjować nt wożenia samochodem dzieci w kasakch to Cię
                          > inform
                          > > uję, że kaskiem dla jadących w aucie jest skorupa całego auta, a dodatko
                          > wo wiel
                          > > e innych zabezpieczeń.
                          > > czyli mamy całkeim sporo zabezpieczeń dla tych w samochodzi i praktyczni
                          > e żadne
                          > > go dla rowerzysty... ale Ty piszesz o kasku w samochodzi. BRAWO kukułko.
                          >
                          > trzymając sie w dalszym ciągu kwestii twojego malo rozumienia pisze szczegółowo
                          > napisałes wcześniej ze jak auta obowiązuje to i tamto to tak samo ma obowiązywa
                          > ć rowerzystów...

                          Zacytuj konkretnie to Ci wytłumaczę gdzie zrobiłeś błąd.



                          > > To, że ich uszkodzenia są kosztem społecznym. Oczywiście, że są przyapdki
                          > , chyb
                          > > a się łapiesz, w których strata nie byłaby wielka, ale cała reszta uszko
                          > dzeń ci
                          > > ała czy utraty zycia to spory ksozt społeczny.
                          >
                          > a.... o to chodzi... cóż jesli tak bardzo martwisz się o koszta społeczne w pos
                          > taci kilkudziesięciu połamanych rocznie rowerzystów

                          W 2007r z powodu braku oświetlenia w rowerze zginęło 11 rowerzystów, zaś 53 zostało rannych.

                          > nie mogłeś od razu napisać że w tak szczytnym celu zabierasz głos...
                          > a ode mnie się od.....

                          Czuj się wybrany :)

                          > jak sie rozwalę to bedę leżał w prywatnej klinice...

                          Dałbyś radę jakoś tak... .szybko?

                          > ciebie i twoje koszta mam w głębokim poważaniu

                          A kogo to?
                          • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 14:59

                            urko70 napisał:
                            > Nie dowiesz się tu również jak zrobić odrzutowy samolot z zestawu zrób to sam o
                            > raz jak zrobić tort owocowy przypominający biedronką i to z naturalnych barwnik
                            > ów.
                            > A wiesz czemu (?) bo tu nie o tym jest mowa.

                            no cóż... skoro przerastają cie proste pytania nie będę cie dłużej męczył...
                            tylko po co zabierasz głos w temacie w którym opór twego organizmu miedzy uszami jest tak duży? chciałeś sie popisać przy koleżance która ma biurko obok ciebie czy jak?
                            • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 05.08.11, 15:10
                              Gość portalu: kukułko napisał(a):

                              >
                              > urko70 napisał:
                              > > Nie dowiesz się tu również jak zrobić odrzutowy samolot z zestawu zrób to
                              > sam o
                              > > raz jak zrobić tort owocowy przypominający biedronką i to z naturalnych
                              > barwnik
                              > > ów.
                              > > A wiesz czemu (?) bo tu nie o tym jest mowa.
                              >
                              > no cóż...

                              Tak wiem, głupio Ci się zrobiło, że mimo Twojego szczeniackiego tonu w kulturalny sposób dostałeś pstryczka w nos. Teraz powinieneś przeprosić i obiecać, że sie to nigdy nie powtórzy.
                              Możesz odejść.
                              • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 15:18
                                > Tak wiem, głupio Ci się zrobiło, że mimo Twojego szczeniackiego tonu w kultural
                                > ny sposób dostałeś pstryczka w nos. Teraz powinieneś przeprosić i obiecać, że s
                                > ie to nigdy nie powtórzy.
                                > Możesz odejść.

                                ale ty musisz mieć smutne życie chlopie
                                zeby samemu sobie tworzyć historie, śmiać się z nich i jeszcze je komentować...

                                znajdź sobie kobietę (ew. mężczyznę)...
                                spróbuj normalnego zycia i zostaw ten komputer
                                orgazmy przed klawiatura na dłuższą metę nie są zdrowe
                                bynajmniej tak gdzieś czytałem...
                                • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 05.08.11, 15:22
                                  Gość portalu: kukułko napisał(a):

                                  > > Tak wiem, głupio Ci się zrobiło, że mimo Twojego szczeniackiego tonu w ku
                                  > ltural
                                  > > ny sposób dostałeś pstryczka w nos. Teraz powinieneś przeprosić i obieca
                                  > ć, że s
                                  > > ie to nigdy nie powtórzy.
                                  > > Możesz odejść.
                                  >
                                  > ale ...

                                  Nie ma żadnego ale.
                                  A! powiedz mamie, żeby jednak wysłała Cię na kolonie.
            • Gość: benek Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.e-wro.net.pl 05.08.11, 14:44
              > co to za bełkot? OC drogowe dotyczy nie matek z wózkami ale rowerów,
              Bella co za bełkot .
              Co za bełkot powinieneś napisac za słowem rowerów.



              >pojazdów k
              > tore mają prawo jezdzić w ruchu ulicznym.
              Rowery mają prawo poruszac sie wszedzie


              Matki z wózkami nie jeżdżą po pasach
              > ruchu, poruszają się tam gdzie piesi. po chodnikach.
              Tam też mają prawo jeździć rowerzyści.

              > Zasady są proste: samochody muszą być oświetlone
              Tylko w mieście. Za miastem nie ma obowiązku oświetlania drogi po której jeżdżą auta.

              <i muszą miec obowiązkowe OC.
              Jak ci doskwiera ze "musisz".

              >R
              > owery powinny również podlegać tym samym uregulowaniom.
              Maja im badać spaliny ?
              Na szczęście potrafimy rozróżnić złośliwe ujadanie autoholika od naciskania lobby ubezpieczeniowego.
              Niestety nie rozumiecie ze rower daje wolność i dlatego te pomysły są niedorzeczne.

              >Problem polega na tym,
              > ze rowerzyści chcą aby wszystko było im wolno
              Coś ci się wali.Oni nic nie chcą , im bardzo dużo wolno.
              Masz problem to przesiać się na rower.
              I nie zmieniaj bella co chwile nicka bo pod nowym nickiem twoje teorie są tak samo nudne.

              >ale aby sami nie mieli żadnych ob
              > owiązków. Na razie prawo, niestety, im na to pozwala.
              Już pisałem . Męczy cię auto i obowiązki z nim związane to przesiądź się na rower.
              • Gość: Daniels- Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.dibre.com.pl 05.08.11, 15:20
                "Tylko w mieście. Za miastem nie ma obowiązku oświetlania drogi po której jeżdżą auta. "
                czy ty jestes normalny? piszemy tutaj nie o oswietlaniu drogi ale o swiatłach, jakie powinien posiadać pojazd.
                "Rower daje wolność": kosztem innych? pieszych, uciekających przez pędzącymi na pedałach? samochodów? wykonujacych rozne manewry, byle nie potrącić nieoświetlonego idioty bez ubezpieczenia?

                • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 15:27
                  Gość portalu: Daniels- napisał(a):

                  pieszych, uciekających przez pędzącymi na
                  > pedałach? samochodów? wykonujacych rozne manewry, byle nie potrącić nieoświetl
                  > onego idioty bez ubezpieczenia?
                  >

                  następny atakowany rowerami...
                  moze zamiast się tu produkować udasz się do psychiatry?
                  poziom medycyny wysoki, na "rowery" cos powinni poradzić...
                  • Gość: Daniels Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.dibre.com.pl 05.08.11, 15:33
                    owszem, codziennie rozni idioci pędzą po chodnikach, nieraz miałem styczność z nimi. I paru gnojków zwaliłem z rowerów na pysk. Niezle to wyglądało.
                    • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 15:40
                      około 19 wracam z treningu przez Powstańców, Piłsudskiego, Legnicką
                      będę w czerwonej koszulce Śląska i białej czapce
                      bardzo chętnie poczuję się "zwalony" internetowy napinaczu...
                      • Gość: Daniels Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.dibre.com.pl 05.08.11, 16:26
                        jak mnie potrącisz, to polecisz na pysk na kostkę brukową i tyle. Przy okazji wezwę jeszcze policję lub straż miejską i to od razu. I będę cie pozywał na potrącenie mnie na chodniku.
                        • Gość: daniels Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.dibre.com.pl 05.08.11, 16:38
                          z treningu wraca nasz kukułko....pewnie sztuki walki:))) przechodnie z drogi, jedzie spocona pupa:)))
                          • Gość: sss Re: Jaki jest status Rynkowej furmanki z końmi? IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.11, 16:53
                            Tej która OD LAT bez oświetlenia, bez rejestracji pokonuje codziennie trasę Rynek -Grabiszyńska i dalej w dwie strony z prędkością 10 km/h? Z tego co wiem woźnica nie stroni od kielicha, fura jest kompletnie ciemna, w poranki jesienne jak i teraz wieczorami można sie zabić bo nie ma ŻADNYCH LAMP oprócz czegoś na kształt żarzącego się kiepa z tyłu. Pytam o to w kontekście tych wszystkich bredniio rowerach, OC i tak dalej.

                            Bo az mi sie nie chce wierzyć że gościu jeździł tym czymś tak jak jeździ po fakcie zatrzymania przez patrol, reprymendy czy mandatu. Dowodu rejestracyjnego to mu raczej nie zabiorą bo go nie ma ani ten wóz ani konie

                            Wobec powyższego dywagacje o rowerach, co jak, czy wolno, nie wolno?czy groźne itp traca sens
                            • Gość: kukułko Re: Jaki jest status Rynkowej furmanki z końmi? IP: *.play-internet.pl 05.08.11, 21:07
                              Gość portalu: sss napisał(a):
                              > Wobec powyższego dywagacje o rowerach, co jak, czy wolno, nie wolno?czy groźne
                              > itp traca sens

                              no przeciez jak gęby w domu nie mogą otworzyć bo matka ścierą po ryju przejedzie to się gdzieś muszą wywrzeszczeć...

                              Autor: Gość: Daniels IP: *.dibre.com.pl 05.08.11, 15:33
                              owszem, codziennie rozni idioci pędzą po chodnikach, nieraz miałem styczność z nimi. I paru gnojków zwaliłem z rowerów na pysk. Niezle to wyglądało.

                              Autor: Gość: Daniels IP: *.dibre.com.pl 05.08.11, 16:26
                              jak mnie potrącisz, to polecisz na pysk na kostkę brukową i tyle. Przy okazji wezwę jeszcze policję lub straż miejską i to od razu. I będę cie pozywał na potrącenie mnie na chodniku.

                              taki to prawdziwy mężczyzna... wpierw "zwala"...
                              a potem wrzeszczy
                              "raaaaaaaaaaaaaaaatunku"... policja !!!
                              pomocyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!
                              • urko70 Re: Jaki jest status Rynkowej furmanki z końmi? 08.08.11, 11:34
                                Gość portalu: kukułko napisał(a):

                                > no przeciez jak gęby w domu nie mogą otworzyć bo matka ścierą po ryju przejedzi
                                > e to się gdzieś muszą wywrzeszczeć...

                                Oj musi Cię matka często tak lać
                        • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 08.08.11, 11:01
                          Gość portalu: Daniels napisał(a):

                          > jak mnie potrącisz, to polecisz na pysk na kostkę brukową i tyle. Przy okazji w
                          > ezwę jeszcze policję lub straż miejską i to od razu. I będę cie pozywał na potr
                          > ącenie mnie na chodniku.

                          Uważaj, żebyś nie stracił równowagi i przypadkiem nie stanął na szprychach, w razie czego próbuj uskoku, tylko tak żebyś nie spadł całym ciężarem na ramę....
                          ;)
                          • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 08.08.11, 12:08
                            urko70 napisał:
                            Uważaj, żebyś nie stracił równowagi i przypadkiem nie stanął na szprychach, w r
                            > azie czego próbuj uskoku, tylko tak żebyś nie spadł całym ciężarem na ramę....
                            > ;)

                            pan sekretarek przyszedł do biura, włączył kompa i będzie nas raczył teraz swoimi mądrościami...
                            uważaj sekretarku zeby cie szef nie nakrył, w innej firmie możesz mieć blocka na pisanine...
                            • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 08.08.11, 12:32
                              Gość portalu: kukułko napisał(a):

                              > urko70 napisał:
                              > Uważaj, żebyś nie stracił równowagi i przypadkiem nie stanął na szprychach, w
                              > r
                              > > azie czego próbuj uskoku, tylko tak żebyś nie spadł całym ciężarem na ra
                              > mę....
                              > > ;)
                              >
                              > pan [...]

                              tak, dla ciebie pan.
                              ale sie zdziwisz jak w razie opisywanej sytuacji ktoś po potrąceniu przez rowerzyste przez dłuższy czas nie będzie mógł złapać równogi i będzie tak skakał po leżącym rowerze i/lub rowerzyście.
                              • Gość: Gustlik Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: 91.90.161.* 09.08.11, 09:47
                                Odpuść Urko. Przecież to szczeniak, ma jakies 18, góra 20 lat, mieszka z rodzicami, ma rowerek i sobie pedałuje na treningi. O zyciu i świecie nic nie wie, za to zionie agresją i jest prymitywny. Klasyczny obraz rowerzystów piszących na forum. Benek jest starszy, ale potwornie głupi, sam nie wiem z kim smieszniej polemizować:) Prasa ostatnio sporo pisze (na przykład Gazeta Wrocławska) o nagminnym łamaniu wszelkich przepisów przez rowerzystów.
                                • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 09.08.11, 10:31
                                  Gość portalu: Gustlik napisał(a):

                                  > Odpuść Urko. Przecież to szczeniak, ma jakies 18, góra 20 lat, mieszka z rodzic
                                  > ami, ma rowerek i sobie pedałuje na treningi. O zyciu i świecie nic nie wie, za
                                  > to zionie agresją i jest prymitywny. Klasyczny obraz rowerzystów piszących na
                                  > forum. Benek jest starszy, ale potwornie głupi, sam nie wiem z kim smieszniej p
                                  > olemizować:) Prasa ostatnio sporo pisze (na przykład Gazeta Wrocławska) o nagmi
                                  > nnym łamaniu wszelkich przepisów przez rowerzystów.

                                  tak to się kończy jak nie starcza rozumu i siły argumentów...

                                  polemika według Gustlika...
                                  szczeniak...
                                  potwornie głupi...
                                  o zyciu nic nie wie...
                                  ma jakies 18, góra 20 lat...

                                  oneciaże z siłą swych "argumentów" przenieśli się na GW...

                                  Prasa ostatnio sporo pisze (na przykład Gazeta Wrocławska) o nagmi
                                  > nnym łamaniu wszelkich przepisów przez rowerzystów.

                                  porażenie mózgowe a'la Kaczyński...
                                  ukazał się jeden artykuł więc prasa "ostatnio sporo pisze"...
                                  jessssoouuu trzeba miec kisiel zamiast mózgu żeby pisac takie durnoty...

                                  a rowerzysta powoli przejeżdżający po pasach jest oczywiście strasznym zagrożeniem w przeciwieństwie do 90% kierowców na Legnickiej pędzących po 30-50 km/h szybciej niż pozwalają na to przepisy...
                                  tylko po co ja to pisze...
                                  jeden bezmózg doszedł do tego ze cytuje pojedyncze wyrazy wyrwane ze zdania
                                  drugi bezmózg wyzywa i nazywa to polemiką...
                                  załóżcie sobie związek...
                                  poszkodowanych intelektualnie
                                  • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 09.08.11, 12:16
                                    Gość portalu: kukułko napisał(a):

                                    > Gość portalu: Gustlik napisał(a):
                                    >
                                    > > Odpuść Urko. Przecież to szczeniak, ma jakies 18, góra 20 lat, mieszka z
                                    > rodzic
                                    > > ami, ma rowerek i sobie pedałuje na treningi. O zyciu i świecie nic nie
                                    > wie, za
                                    > > to zionie agresją i jest prymitywny. Klasyczny obraz rowerzystów piszący
                                    > ch na
                                    > > forum. Benek jest starszy, ale potwornie głupi, sam nie wiem z kim smies
                                    > zniej p
                                    > > olemizować:) Prasa ostatnio sporo pisze (na przykład Gazeta Wrocławska)
                                    > o nagmi
                                    > > nnym łamaniu wszelkich przepisów przez rowerzystów.
                                    >
                                    > tak to się kończy jak nie starcza rozumu i siły argumentów...
                                    >
                                    > polemika według Gustlika...
                                    > szczeniak...
                                    > potwornie głupi...
                                    > o zyciu nic nie wie...
                                    > ma jakies 18, góra 20 lat...

                                    Solidnie sobie zapracowałeś na takie Ciebie potraktowanie, jakbyś miał nagły atak amnezji to uprzejmie przypominam kilka Twoich kwiatków:

                                    "no przeciez jak gęby w domu nie mogą otworzyć bo matka ścierą po ryju przejedzie to się gdzieś muszą wywrzeszczeć... "
                                    "chciałeś sie popisać przy koleżance "
                                    "bredzić umiesz... "
                                    "mimo kilku prób nie dowiem sie jak ma się przemieścic na druga strone"
                                    "mózgu nie starcza by coś na temat napisać? "
                                    "ty jednak nie masz w ogóle czym myśleć"
                                    "i to jest właśnie pozostałość komunizmu nie dająca się wykorzenić z Twojego mózgu."

                                    > oneciaże z siłą swych "argumentów" przenieśli się na GW...

                                    No właśnie zastanawiałem się skąd przybyłeś...
                                • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 09.08.11, 12:25
                                  Gość portalu: Gustlik napisał(a):

                                  > Odpuść Urko. Przecież to szczeniak, ma jakies 18, góra 20 lat, mieszka z rodzic
                                  > ami, ma rowerek i sobie pedałuje na treningi. O zyciu i świecie nic nie wie, za
                                  > to zionie agresją i jest prymitywny. Klasyczny obraz rowerzystów piszących na
                                  > forum. Benek jest starszy, ale potwornie głupi, sam nie wiem z kim smieszniej p
                                  > olemizować:) Prasa ostatnio sporo pisze (na przykład Gazeta Wrocławska) o nagmi
                                  > nnym łamaniu wszelkich przepisów przez rowerzystów.

                                  Ja mimo wszystko mam nadzieję, że tych dwóch.... no, z kukułką to dwóch i pół to wyjątki, że cała reszta rowerzystów to zwykli normlani ludzie.
                                  A co do odpuszczania to nie jestem pewny czy to dobra droga.
                                  • Gość: Gustlik Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: 91.90.161.* 09.08.11, 13:29
                                    no własnie widziałeś odpowiedz Kukułko, dokładnie takiej sie spodziewałem. Zelazny argument, poza pokazem prostactwa, to oczywiście "a kierowcy to, a kierowcy tamto". Czyli: nam można, bo kierowcy też zle robią.
                                    Zasady powinny być proste: masz ścieżkę, jedź po ścieżce, jak nie masz ścieżki, jedziesz po chodniku, jedź wolno i trzymaj kierownicę w ręku. Jak jedziesz jezdnią, niech twój rower ma dobre światła z przodu i z tyłu a ty legitymuj się ubezpieczeniem OC. Jesli nie masz OC, to miej przy sobie wypełnione oświadczenie że dobrowolnie godzisz sie na windykację należności za spowodowaną szkodę.

                                    Proste? Nie dla nich. Hołota.
                                    • Gość: Lolita Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.dibre.com.pl 09.08.11, 16:22
                                      mnie sie podoba ten motyw o spoconych dupskach:) faktycznie, mam w pracy takiego co jezdzi i pedałuje. Smierdzi od niego, faktycznie.
                                      • rubaszna_kalamarnica Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 09.08.11, 16:31
                                        szczeniaki albo walnięci w banię ekolodzy opanowali forum i wątki rowerowe. Nie ma co sie przejmować a jak podjadą na chodniku za ostro, zwalać z rowerka na glebę. Zaboli mocno.
                                        • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 09.08.11, 16:58
                                          rubaszna_kalamarnica napisała:

                                          > szczeniaki albo walnięci w banię ekolodzy opanowali forum i wątki rowerowe. Nie
                                          > ma co sie przejmować a jak podjadą na chodniku za ostro, zwalać z rowerka na g
                                          > lebę. Zaboli mocno.

                                          nieeeeee... forum opanowały wielkie tłuste dupska w swoich kilkunastoletnich dorobkach życiowych spod znaku ałdi czy innego beeeemwiu...
                                          ich największy problem życiowy to rowerzysta który zamiast przejść z rowerem w ręce, przejeżdża na pasach...
                                          rozmawiałem niedawno na ten temat z Policjantem, powiedział że musiałby być skończonym idiotą by czepiać się ludzi którzy nie schodzą z roweru na pasach...
                                          no... ale na forum jak widać tych co Policjant nie chce być nie brakuje...:)))
                                          • Gość: lolita Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.dibre.com.pl 09.08.11, 17:29
                                            nie o tym chłopcze z rowerkiem mówimy, nie o tym ale o pędzeniu po chodnikach i jezdzeniu bez swiateł po ulicach, synuś.
                                            • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 09.08.11, 18:24
                                              Gość portalu: lolita napisał(a):

                                              > nie o tym chłopcze z rowerkiem mówimy, nie o tym ale o pędzeniu po chodnikach i
                                              > jezdzeniu bez swiateł po ulicach, synuś.

                                              hmm... nie wiedziałem ze 70-parolatki się tu produkują...
                                              wzrok już nie ten więc mogła Pani przegapić wyprodukowane przez pedałofilów parę tekstów...
                                              pozdrawiam :-)
                                    • niezalogowany_gosc Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 09.08.11, 19:45
                                      > no własnie widziałeś odpowiedz Kukułko, dokładnie takiej sie spodziewałem. Zela
                                      > zny argument, poza pokazem prostactwa, to oczywiście "a kierowcy to, a kierowcy
                                      > tamto". Czyli: nam można, bo kierowcy też zle robią.
                                      > Zasady powinny być proste: masz ścieżkę, jedź po ścieżce, jak nie masz ścieżki,
                                      > jedziesz po chodniku, jedź wolno i trzymaj kierownicę w ręku. Jak jedziesz jez
                                      > dnią, niech twój rower ma dobre światła z przodu i z tyłu a ty legitymuj się ub
                                      > ezpieczeniem OC. Jesli nie masz OC, to miej przy sobie wypełnione oświadczenie
                                      > że dobrowolnie godzisz sie na windykację należności za spowodowaną szkodę.
                                      >
                                      > Proste? Nie dla nich. Hołota.

                                      Że ci się chce deb**u w kółko udawać wariata ?
                                      Pewnie kiedyś przypierdzieliłeś w rowerzystę.
                                      Zastawiam się czy wtedy ci odwaliło czy już wcześniej miałeś namieszane we łbie ?
                                      • Gość: lolita Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.dibre.com.pl 10.08.11, 16:49
                                        spocone pedałujące dupska i spocone skarpety w natarciu:)))
                                        • Gość: kukułko Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.play-internet.pl 10.08.11, 17:34
                                          Gość portalu: lolita napisał(a):

                                          > spocone pedałujące dupska i spocone skarpety w natarciu:)))

                                          spocone dupsko sie umyje, skarpety wypierze...

                                          z wielką tłustą celulitisową dupą automobilisty/pedałofila nic sensownego raczej się nie zrobi...
                                          • urko70 Re: komunistyczny bełkot pedałofilów 10.08.11, 18:00
                                            Gość portalu: kukułko napisał(a):

                                            > Gość portalu: lolita napisał(a):
                                            >
                                            > > spocone pedałujące dupska i spocone skarpety w natarciu:)))
                                            >
                                            > spocone dupsko sie umyje, skarpety wypierze...

                                            Ale do tego czasu współpracownicy muszą doświadczać tego smrodku.
                                            I o tym tu mowa.
                      • Gość: Bubol Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: 91.90.161.* 23.08.11, 16:28
                        pedałowcy, na ulice, jesień idzie:))
                        • Gość: bóból Re: komunistyczny bełkot pedałofilów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.11, 02:55
                          A co, kuśka cię swędzi pedale? Chciałbyś sobie pooglądać spocone dupska rowerzystów? Ty jakiś zboczony koleś jesteś.
                          • Gość: jack bywa i lepiej..... IP: *.wroclaw.mm.pl 26.08.11, 11:26
                            idziesz chodnikiem,a jadące za Tobą "dziecko dwóch pedałów" w róznym wieku używa dzwonka,byś zszedł mu z drogi......
                            • Gość: rowerzysta Re: bywa i lepiej..... IP: 91.90.161.* 26.08.11, 11:29
                              ależ skąd, wcale tak nie jest, jezdzimy ostroznie i wolno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja