artur.zet
01.09.11, 15:04
W związku z otwarciem AOW mam takie pytanie do lepiej obznajomionych z tematem: dlaczego węzeł Wrocław Południe nie zaprojektowano w postaci klasycznej "koniczynki", tylko w ten sposób, tzn. z dwoma dodatkowymi wiaduktami nad A4 na zjazdach? W ten sposób dwa zjazdy wymagające przecięcia drugiej drogi nie są prawoskrętne, tylko lewoskrętne po wiaduktach. Moim zdaniem takie rozwiązanie jest gorsze, gdyż - pomijając większy koszt - jadąc np. od strony Legnicy, w tym samym miejscu jest początek zjazdu na Warszawę i Kudowę, a więc jest większe prawdopodobieństwo korkowania się drogi na tych zjazdach (w przypadku "koniczynki" samochody zjeżdżające z głównej drogi byłyby rozciągnięte na dłuższym odcinku). Ta sama sytuacja może mieć miejsce na końcówkach tych dwóch niestandardowych zjazdów, gdzie tuż przed wjazdem na drogę główną łączą się dwie nitki z różnych kierunków. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić fachowo, jakie znaczenie użytkowe (poza - być może - estetycznym) ma taka konstrukcja węzła drogowego? Na czym polega jego przewaga nad "koniczynką"?