Dodaj do ulubionych

Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzystów

19.10.11, 16:55
Na czym polega stworzenie kontrpasa? Widzę, że tu aż przetarg jest potrzebny i 2 miesiące na wykonanie... Może ktoś mnie oświeci, ale mi się wydawało, że kontrpas to zwykła linia namalowana białą farbą. Do czegoś takiego trzeba rozpisywać przetarg i dawać 2-miesięczny termin realizacji? Nie wystarczy wysłać ciecia z puszką farby i pędzlem?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jasio Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.11, 17:06
      nie bo to musi byc SuperCieć a takiego mozna wyłonic wylacznie w przetargu.
    • vocativuss Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzystów 19.10.11, 18:07
      Zamiast tej sieczki niech zrobią choć jedną porządną drogę dla rowerów na północ, zepną trasy ze wschodu, zachodu i południa w całość. A nie malują po 50 metrów kontrapasów które robią potem za parking
    • yanuszka Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzystów 19.10.11, 18:39
      pomijając fakt, że na Kazimierza Wielkiego NIE MA KONTRAPASU 0 to jest zwykła (choć faktycznie - w Polskich warunkach - może "niezwykła") droga dla rowerów ze śluzą, to zgadzam się z opinią, że malowanie pasów i konrapasów po kawałku gdzie popadnie ma na celu jedynie poprawienie statystyk, a nie poprawę drożności tras rowerowych w mieście. Co mi po kontrapasie na krótkim odcinku Jedności Narodowej jeśli potem muszę wjechać a) na chodnik wzdłuż Drobnera i przeciskać się między pieszymi a rusztowaniami lub b) na ruchliwą ulicę Drobnera, po ktorej pędzą samochody szybciej niż 50km/h.
      No ale jestem uparta, jeżdżę rowerem, mam nadzieję, że dożyję systemu tras rowerowych w mieście Wrocławiu. Przynajmniej w korkach nie stoje i kondycję mam.
      • Gość: Gustlik Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: 91.90.161.* 19.10.11, 18:50
        kondycje masz... wdychasz przy okazji metale ciężkie do płuc ale to szczegół:))))
        • Gość: taka prawda Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.11, 21:02
          A kierowcy to co wdychają matole, górskie powietrze?
          • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 19.10.11, 21:09
            > A kierowcy to co wdychają matole, górskie powietrze?

            Jak jadą szybko to przynajmniej swoich nie wdychają.
            • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 10:25
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > A kierowcy to co wdychają matole, górskie powietrze?
              >
              > Jak jadą szybko to przynajmniej swoich nie wdychają.

              Zamknięte okna w pojeździe dość skutecznie blokują dostęp spalin do środka.
              • jureek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 10:36
                urko70 napisał:

                > Zamknięte okna w pojeździe dość skutecznie blokują dostęp spalin do środka.

                Czyli w tym powietrzu w środku jest coraz więcej wydychanego dwutlenku węgla i coraz mniej tlenu, tak? Czyli powietrze ciężkie jak w niewietrzonym pomieszczeniu.
                Jura
                • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 11:42
                  jureek napisał:

                  > urko70 napisał:
                  >
                  > > Zamknięte okna w pojeździe dość skutecznie blokują dostęp spalin do środk
                  > a.
                  >
                  > Czyli w tym powietrzu w środku jest coraz więcej wydychanego dwutlenku węgla i
                  > coraz mniej tlenu, tak? Czyli powietrze ciężkie jak w niewietrzonym pomieszczen
                  > iu.

                  Dawno dawno temu, za góra, za lasami wymyślono i zaadaptowano do samochodów wentylację z filtrami i zamykanym obiegiem - dasz wiarę?
                  • jureek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 11:51
                    urko70 napisał:

                    > Dawno dawno temu, za góra, za lasami wymyślono i zaadaptowano do samochodów wen
                    > tylację z filtrami i zamykanym obiegiem - dasz wiarę?

                    Przecież właśnie o zamkniętym obiegu pisałem. Nie zauważyłeś?
                    • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 11:55
                      jureek napisał:

                      > urko70 napisał:
                      >
                      > > Dawno dawno temu, za góra, za lasami wymyślono i zaadaptowano do samochod
                      > ów wen
                      > > tylację z filtrami i zamykanym obiegiem - dasz wiarę?
                      >
                      > Przecież właśnie o zamkniętym obiegu pisałem. Nie zauważyłeś?

                      Może myślałeś ale napewno nie dałeś temu wyrazu w swojej wypowiedzi. Przypomnę że mowa była o zamkniętych oknach a nie o zamkniętym obiegu.
                      • jureek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 11:59
                        urko70 napisał:

                        > Może myślałeś ale napewno nie dałeś temu wyrazu w swojej wypowiedzi. Przypomnę
                        > że mowa była o zamkniętych oknach a nie o zamkniętym obiegu.

                        W zamkniętym obiegu jest właśnie tak, że jest coraz więcej wydychanego dwutlenku węgla i coraz mniej wdychanego tlenu.
                        Jura
                        • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 12:20
                          jureek napisał:

                          > > Może myślałeś ale napewno nie dałeś temu wyrazu w swojej wypowiedzi. Przy
                          > pomnę że mowa była o zamkniętych oknach a nie o zamkniętym obiegu.
                          >
                          > W zamkniętym obiegu jest właśnie tak, że jest coraz więcej wydychanego dwutlenk
                          > u węgla i coraz mniej wdychanego tlenu.

                          Mowa była o tylko zamkniętych oknach i do zamkniętych okien odniosłeś swoją wypowiedź. W takiej sytuacji jesli bezpośrednio przy danym aucie nei stoi ciężarówka czy autobus nie trzeba zamykać obiegu i filtry załatwiają sprawę. W sytuacji, kiedy staje obok CIebie ciężarówa czy autobus zamykasz obieg i przez kilka minut masz z głowy spaliny a tlenu z wystarcza.

                          BTW yyy słyszałeś o filtrach kabinowych, wiesz że są też węglowe?
                          Co analogicznego posiada rowerzysta?
                          • jureek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 12:29
                            urko70 napisał:

                            > BTW yyy słyszałeś o filtrach kabinowych, wiesz że są też węglowe?
                            > Co analogicznego posiada rowerzysta?

                            Coś analogicznego do filtra kabinowego dla rowerzysty, jeśli rowerzysta nie ma kabiny? Ty poważnie pytasz?
                            Jura
                            • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 12:38
                              jureek napisał:

                              > urko70 napisał:
                              >
                              > > BTW yyy słyszałeś o filtrach kabinowych, wiesz że są też węglowe?
                              > > Co analogicznego posiada rowerzysta?
                              >
                              > Coś analogicznego do filtra kabinowego dla rowerzysty, jeśli rowerzysta nie ma
                              > kabiny? Ty poważnie pytasz?

                              Skoro w stosunku do mojej wypowiedzi:
                              "Zamknięte okna w pojeździe dość skutecznie blokują dostęp spalin do środka"
                              odnoszącej się do sporu "kto więcej wdycha spalin rowerzysta czy kierowca", zacząłeś podnosić to ze w wentylowanej, z filtrami węglowymi kabinie może być gorzej to owszem poważnie stawiam (dla mnie retoryczne) pytanie: czy słyszałeś o filtrach, w tym f.węglowych i czy rowerzysta ma chocby namiastę tego typu osłon.
                              • jureek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 13:19
                                urko70 napisał:

                                > Skoro w stosunku do mojej wypowiedzi:
                                > "Zamknięte okna w pojeździe dość skutecznie blokują dostęp spalin do środka"
                                > odnoszącej się do sporu "kto więcej wdycha spalin rowerzysta czy kierowca", zac
                                > ząłeś podnosić to ze w wentylowanej, z filtrami węglowymi kabinie może być gorz
                                > ej to owszem poważnie stawiam (dla mnie retoryczne) pytanie: czy słyszałeś o fi
                                > ltrach, w tym f.węglowych i czy rowerzysta ma chocby namiastę tego typu osłon.

                                Nie interesuje mnie spór, kto więcej wdycha, tak samo jak nie interesują mnie spory o wyższości świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem, po prostu zauważyłem, że w obiegu zamkniętym jest coraz mniej tlenu, a coraz więcej dwutlenku węgla. Czy to gorzej, czy lepiej - oceń sobie sam. O tym, że masz kabinę wentylowana, z filtrami itd. napisałeś później, więc mogłem równie dobrze pisać o kabinie bez żadnych filtrów, bo przecież nie wszystkie auta takie filtry mają.
                                Całkiem możliwe, że jadąc po mieście rowerem wdycham więcej spalin, niż gdybym wdychał jadąc samochodem z wypasionymi filtrami. Ja jednak lepiej się czuję, gdy się ruszam i sam ruch zamiast siedzenia bykiem i denerwowania się korkami rekompensuje mi tę niedogodność. Jeżeli Ty wolisz sobie jeździć po mieście autem, to sobie jeźdź - Twoja sprawa. Żyj i daj żyć innym.
                                Jura
                                • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 13:55
                                  jureek napisał:

                                  > urko70 napisał:
                                  >
                                  > > Skoro w stosunku do mojej wypowiedzi:
                                  > > "Zamknięte okna w pojeździe dość skutecznie blokują dostęp spalin do środ
                                  > ka"
                                  > > odnoszącej się do sporu "kto więcej wdycha spalin rowerzysta czy kierowca
                                  > ", zac
                                  > > ząłeś podnosić to ze w wentylowanej, z filtrami węglowymi kabinie może by
                                  > ć gorz
                                  > > ej to owszem poważnie stawiam (dla mnie retoryczne) pytanie: czy słyszałe
                                  > ś o fi
                                  > > ltrach, w tym f.węglowych i czy rowerzysta ma chocby namiastę tego typu o
                                  > słon.
                                  >
                                  > Nie interesuje mnie spór, kto więcej wdycha, tak samo jak nie interesują mnie s
                                  > pory o wyższości świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem, po prostu zauważyłe
                                  > m, że w obiegu zamkniętym jest coraz mniej tlenu, a coraz więcej dwutlenku węgl
                                  > a.

                                  To nie kwestia co Cię interesuje a co nie, to kwestia pisania w danym kontekście. W zalezności od kontekstu ocena danej sytuacji może byc diametralnie inna.
                                  Tak więc po raz enty informuję Cię, że nie było mowy o obiegu zamknietym tym samym ten Twój wywód był absolutnie nie na temat.


                                  > O tym, że masz kabinę wentylowan
                                  > a, z filtrami itd. napisałeś później, więc mogłem równie dobrze pisać o kabinie
                                  > bez żadnych filtrów, bo przecież nie wszystkie auta takie filtry mają.

                                  Chyba zatrzymałeś sie na latach 70.
                                  Co nadal nie zmienia tego co napisalem ze zamkniete okna dośc skutecznie separują od spalin SZCZEGÓLNIE w odniesieniu do rowerzysty.


                                  > Całkiem możliwe, że jadąc po mieście rowerem wdycham więcej spalin, niż gdybym
                                  > wdychał jadąc samochodem z wypasionymi filtrami.

                                  Możliwe?! :D tak trudno jest Ci się przyznać do oczywistości?
                                  • jureek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 14:46
                                    Widzę, że traktujesz dyskusję jak boks. Boksuj się z innymi, mnie to średnio bawi.
                                    Jura
                                    • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 15:50
                                      jureek napisał:

                                      > Widzę, że traktujesz dyskusję jak boks. Boksuj się z innymi, mnie to średnio ba
                                      > wi.

                                      Ha, ha, ha, ha.
                                      Zwróć tylko uwage na to, że to Ty zacząłeś przepychankę bez jak się potem okazało związku z tym o czym była mowa, tak więc nie przypisuj mi swoich zachowań.
                                      • jureek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 16:50
                                        urko70 napisał:

                                        > Ha, ha, ha, ha.
                                        > Zwróć tylko uwage na to, że to Ty zacząłeś przepychankę bez jak się potem okaza
                                        > ło związku z tym o czym była mowa, tak więc nie przypisuj mi swoich zachowań.

                                        Och, przepraszam bardzo, że ośmieliłem się szanownemu panu zwrócić uwagę, że szczelne zamknięcie okien sprawia, że przez te okna do wnętrza kabiny nie tylko nie przedostaną się spaliny, ale także tlen z zewnątrz, i jednocześnie nie wydostanie się na zewnątrz wydychany dwutlenek węgla.
                                        Szanowny pan każdy wpis, w którym forumowicz w 100% nie popiera pana stanowiska, traktuje jako rozpoczęcie przepychanki?
                                        Jura
                                        • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 18:42
                                          jureek napisał:

                                          > urko70 napisał:
                                          >
                                          > > Ha, ha, ha, ha.
                                          > > Zwróć tylko uwage na to, że to Ty zacząłeś przepychankę bez jak się potem
                                          > okaza
                                          > > ło związku z tym o czym była mowa, tak więc nie przypisuj mi swoich zacho
                                          > wań.
                                          >
                                          > Och, przepraszam bardzo, że ośmieliłem się szanownemu panu zwrócić uwagę, że sz
                                          > czelne zamknięcie okien sprawia, że przez te okna do wnętrza kabiny nie tylko n
                                          > ie przedostaną się spaliny, ale także tlen z zewnątrz, i jednocześnie nie wydos
                                          > tanie się na zewnątrz wydychany dwutlenek węgla.

                                          Z zewnątyrz sie dostanie poprzez wentylację z filtrami, a i wydostanie się otworami któymi powietrze wychodzi z auta. Ile razy mam to tlumaczyc?

                                          > Szanowny pan każdy wpis, w którym forumowicz w 100% nie popiera pana stanowiska
                                          > , traktuje jako rozpoczęcie przepychanki?

                                          Ale przecież to Ty zacząłeś o boksowaniu się.
                                          • jureek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 19:38
                                            urko70 napisał:

                                            > Z zewnątyrz sie dostanie poprzez wentylację z filtrami, a i wydostanie się otwo
                                            > rami któymi powietrze wychodzi z auta. Ile razy mam to tlumaczyc?

                                            Nie musisz wcale tego tłumaczyć, bo nie o tym pisałem.
                                            Nie pisałem o filtrach ani innych otworach, tylko odnosiłem się do szczelnie zamkniętych okien, o których pisałeś w poprzednim poście. To, że powietrze dostaje się przez filtry, w niczym nie zmienia faktu, że przez szczelnie zamknięte okna się nie dostaje.

                                            > Ale przecież to Ty zacząłeś o boksowaniu się.

                                            Wtedy, kiedy zacząłeś czepiać się, że niewystarczająco dobitnie przyznaję Ci rację.
                                            Jura

                                • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 24.10.11, 12:14
                                  > po prostu zauważyłe
                                  > m, że w obiegu zamkniętym jest coraz mniej tlenu, a coraz więcej dwutlenku węgl
                                  > a. Czy to gorzej, czy lepiej - oceń sobie sam. O tym, że masz kabinę wentylowan
                                  > a, z filtrami itd. napisałeś później, więc mogłem równie dobrze pisać o kabinie
                                  > bez żadnych filtrów, bo przecież nie wszystkie auta takie filtry mają.
                                  > Całkiem możliwe, że jadąc po mieście rowerem wdycham więcej spalin, niż gdybym
                                  > wdychał jadąc samochodem z wypasionymi filtrami.
                                  ale tylko od kierowców ciężarówek którzy mają wysoko kabiny.
                                  Spaliny snuja się nisko na poziomie nosów kierowców osobówek.
                                  Najgorsze jest stanie w korku (rowerzyści nie stoją) wtedy spaliny z rury wchodzą od razu do dmuchawy auta stojącego z tyłu.
                                  Z każdym przejechanym autem stężenie spalin się zwiększa.
                                  Kierowca jadąc w takim tunelu szkodliwych gazów łudzi się że zamykając nawiew spaliny mu do środka nie wchodzą.
                                  Filtr kabinowy ma zastosowanie głownie jako przeciwpyłowy bo kurz drogowy potrafi człowieka zadusić.
                                  Taki flirt rożni się od zwykłego tym ze jest zamontowany w większym pudle aby się tak szybko pory nie zapchały pyłem.
                                  Filtr z węglem po 2 miesiącach działa tak jakby go nie było a co robi wcześniej to sprawa dyskusyjna.
                                  Człowiek mający kilkulitrowy oddech w tempie 20 na minutę, przepcha przez 10 minut 1 m^3 powietrza.
                                  Gdyby auto było szczelne po 10-20 minutach oddychanie byłoby utrudnione.
                                  Człowiek mógłby nawet zasnąć za kierownicą.
                                  Stężenie dwutlenku węgla przekraczające 0,1% jest szkodliwe.
                          • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 23.10.11, 09:51
                            > Mowa była o tylko zamkniętych oknach i do zamkniętych okien odniosłeś swoją wyp
                            > owiedź. W takiej sytuacji jesli bezpośrednio przy danym aucie nei stoi ciężarów
                            > ka czy autobus nie trzeba zamykać obiegu i filtry załatwiają sprawę.

                            Co to za cudowne filtry które regenerują powietrze.Jedyne jakie znałem to z drogimi wkładami działającymi pod wysokimi temperaturami,
                            Wkład starczał góra na dwie godziny.Do takich zamkniętych obiegów to wkładane są tylko flity przeciwpyłowe.
                            Ciekaw to o czym piszesz czy jest cokolwiek warte i które auta to mają bo wygląda mi że oprócz tego ze wdychaja rozrzedzone spaliny to jeszcze wąhają własne zapachy.




                            >W sytuacji
                            > , kiedy staje obok Ciebie ciężarowa czy autobus zamykasz obieg i przez kilka mi
                            > nut masz z głowy spaliny a tlenu z wystarcza.
                            Widzisz rowerzysta odjeżdża a ty musisz się bronić przed dużym stężeniem spalin.
                            A ponieważ na takiej drodze wiele ciężarówek to wszystkie auta jadą w takim tunelu o zwiększonej iloci spalin.


                            > BTW yyy słyszałeś o filtrach kabinowych, wiesz że są też węglowe?
                            ale ściemniasz.
                            Filtr kabinowy to normalne filtr z bibułki tylko o zwiększonej objętości aby się zaraz nie zapchał.
                            Filtr węglowy coś tam daje (głownie wyłapuje siarczki) ale po 3 miesiącach jakby go nie było wcale.


                            > Co analogicznego posiada rowerzysta?
                            Ma głowę dwa razy wyżej niż kierowca a ciężkie spaliny zalegają do metra nad jedną i są zasysane przez dmuchawy prosto w nos kierowcy.
                            Spaliny mieszają się z zapachem parkującego asfaltu a kierowca uwiązany jest jak zwierzę w matni.
                            Rowerzysta jedzie za linia drzew, za trawnikami i nie stoi w miejscu .Często wykorzystuje mniej ruchliwe ulice lub tereny zielone aby jechać dalej od arterii.
                            Potrafię rowerem jechać przez podwórka i omijać ulice.

                            Obieg zamknięty w lecie , dobre sobie.
                            Zamykasz go jak się zaczynasz dusić a wtedy filtrujesz płucami to co ci dmuchawa wepchnęła do kabiny.
                            Stężenie spalin spada z kwadratem odległości.
                            Kierowca mający głowę 80 cm nad jezdnią to nie to samo co jazda chodnikiem 10-20 m od jezdni.
                            • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 24.10.11, 08:59
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > Mowa była o tylko zamkniętych oknach i do zamkniętych okien odniosłeś swo
                              > ją wyp
                              > > owiedź. W takiej sytuacji jesli bezpośrednio przy danym aucie nei stoi ci
                              > ężarów
                              > > ka czy autobus nie trzeba zamykać obiegu i filtry załatwiają sprawę.
                              >
                              > Co to za cudowne filtry które regenerują powietrze.

                              Jak długo jechałeś na bezdechu, że zobaczyłeś tu coś o regenerowaniu?

                              > >W sytuacji
                              > > , kiedy staje obok Ciebie ciężarowa czy autobus zamykasz obieg i przez ki
                              > lka mi
                              > > nut masz z głowy spaliny a tlenu z wystarcza.
                              > Widzisz rowerzysta odjeżdża a ty musisz się bronić przed dużym stężeniem spalin
                              > .

                              Jak może to odjeżdża, jak nie może to wdycha gorące spaliny z autobusów.

                              > > BTW yyy słyszałeś o filtrach kabinowych, wiesz że są też węglowe?
                              > ale ściemniasz.
                              > Filtr kabinowy to normalne filtr z bibułki tylko o zwiększonej objętości aby si
                              > ę zaraz nie zapchał.
                              > Filtr węglowy coś tam daje (głownie wyłapuje siarczki) ale po 3 miesiącach jakb
                              > y go nie było wcale.

                              Potwierdza się to co dawno stwierdziłem: motoryzacyjnie zatrzymałeś się na latach 70 ubiegłego stulecia.
                              Ja wiem wiem ze nikt Cię nie przekona że białe jest białe ale stań sobie kiedyś przy wydechu z autobusu a następnie wsiądź do auta stojącego obok. Wtedy zauwazysz.


                              > > Co analogicznego posiada rowerzysta?
                              > Ma głowę dwa razy wyżej niż kierowca a ciężkie spaliny zalegają do metra nad j
                              > edną i są zasysane przez dmuchawy prosto w nos kierowcy.


                              Wysokość... a to zabawne, ile razy czy jadę rowerem czy idę piechotą i koło mnei przejeżdżą autobus to mam w nosie pełno gorących spalin.

                              > Spaliny mieszają się z zapachem parkującego asfaltu ...

                              Mógłbyś rozwinąć temat parkujących asfaltów?


                              > Obieg zamknięty w lecie , dobre sobie.

                              Owszem dobre, rowerzysta tego nie ma.

                              > Zamykasz go jak się zaczynasz dusić a wtedy filtrujesz płucami to co ci dmuchaw
                              > a wepchnęła do kabiny.

                              Przez kilka minut jesteś zabezpieczony przed tym przed co rowerzysta jadący obok wciąga bezpośrednio do płuc.

                              > Stężenie spalin spada z kwadratem odległości.
                              > Kierowca mający głowę 80 cm nad jezdnią to nie to samo co jazda chodnikiem 10-2
                              > 0 m od jezdni.

                              Mowa jest benku o sytuacji na ulicy więc Twoje kolejne przywoływanie jazdy lasem jest po prsotu nei na temat. Równie dobrze, moge Ci napisać, że jadąc autem przez las kierowca nie wdycha zadnych spalin.
                              • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 14:14
                                > >
                                > > Co to za cudowne filtry które regenerują powietrze.
                                >
                                > Jak długo jechałeś na bezdechu, że zobaczyłeś tu coś o regenerowaniu?

                                A co to za cudowny filtr pracujący w obiegu zamkniętym który wyłapuje tylko pyły.
                                To na tym ma polegać ochrona przed spalinami ?


                                > > Widzisz rowerzysta odjeżdża a ty musisz się bronić przed dużym stężeniem
                                > spalin
                                >
                                > Jak może to odjeżdża, jak nie może to wdycha gorące spaliny z autobusów.
                                >
                                To że ty musisz stać za rura autobusu to nie znaczy ze rowerzysta też będzie taki głupi.


                                > Potwierdza się to co dawno stwierdziłem: motoryzacyjnie zatrzymałeś się na lata
                                > ch 70 ubiegłego stulecia.
                                > Ja wiem wiem ze nikt Cię nie przekona że białe jest białe ale stań sobie kiedyś
                                > przy wydechu z autobusu a następnie wsiądź do auta stojącego obok. Wtedy zauwa
                                > zysz.
                                Nie będę kupował modelu z 2011 roku aby sprawdzić jak działa nowy filtr.
                                Taniej mi będzie kupić butlę z tlenem.
                                Obecnie będące w sprzedaży filtry kabinowe w sprzedażny to zwykła tektura o zwiększonej powierzchni.Tylko niewielka cześć ma wkładki z węglem aktywnym.
                                Nie wiem co sugerujesz z tymi latami 70-tymi.
                                Czyżby węgiel aktywny zmienił przez 30 lat właściwości ?
                                Jest teraz bardziej aktywny czy szybciej się zobojętnia bo spalin więcej ?

                                > Wysokość... a to zabawne, ile razy czy jadę rowerem czy idę piechotą i koło mne
                                > i przejeżdżą autobus to mam w nosie pełno gorących spalin.

                                A jakie jest stężenie na wysokości nosa kierowcy lub przy otworach nawiewowych ?



                                > Mowa jest benku o sytuacji na ulicy więc Twoje kolejne przywoływanie jazdy lase
                                > m jest po prsotu nei na temat. Równie dobrze, moge Ci napisać, że jadąc autem p
                                > rzez las kierowca nie wdycha żadnych spalin.
                                Nie udawaj ze nie wiesz o czym piszę. Kierowca jedzie drogą krajowa po ul.Ślężnej a rowerzysta jedzie kilkaset metrów od niej ul.Spiską przez parki.
                                Można tak dojechać z Ołtaszyna aż do wzgórza Andersa .
                                Wystarczy się odsunąć od jezdni o 20 metrów aby stężenie spalin spadło wielokrotnie.
                                Niestety korki powodują to, że auta jadą coraz wolniej nie rozpychając spalin oraz jadą coraz bliżej siebie czyli rura w rurę.

                                Szczytem hipokryzji jest gdy kierowcy wmawiają rowerzystom że są narażeni na zatrucie spalinami.
                                • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 27.10.11, 10:22
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > > Co to za cudowne filtry które regenerują powietrze.
                                  > >
                                  > > Jak długo jechałeś na bezdechu, że zobaczyłeś tu coś o regenerowaniu?
                                  >
                                  > A co to za cudowny filtr pracujący w obiegu zamkniętym który wyłapuje tylko pył
                                  > y. To na tym ma polegać ochrona przed spalinami ?

                                  Przejedź się kiedyś samochodem (tylko nie 126p) to zauważysz.


                                  > > > Widzisz rowerzysta odjeżdża a ty musisz się bronić przed dużym stęż
                                  > eniem spalin
                                  > >
                                  > > Jak może to odjeżdża, jak nie może to wdycha gorące spaliny z autobusów.
                                  > >
                                  > To że ty musisz stać za rura autobusu to nie znaczy ze rowerzysta też będzie ta
                                  > ki głupi.

                                  W znaczeniu będzie łamał przepisy i jechał po chodniku zamiast po ulicy (?) takich włąsnie trzeba wyłapywać i karać.


                                  > > Potwierdza się to co dawno stwierdziłem: motoryzacyjnie zatrzymałeś się n
                                  > a lata
                                  > > ch 70 ubiegłego stulecia.
                                  > > Ja wiem wiem ze nikt Cię nie przekona że białe jest białe ale stań sobie
                                  > kiedyś
                                  > > przy wydechu z autobusu a następnie wsiądź do auta stojącego obok. Wtedy
                                  > zauwazysz.
                                  > Nie będę kupował modelu z 2011 roku aby sprawdzić jak działa nowy filtr.

                                  Nie trzeba z 2011.

                                  > Obecnie będące w sprzedaży filtry kabinowe w sprzedażny to zwykła tektura o zw
                                  > iększonej powierzchni.

                                  Ja wiem, że lubujesz się w kupowaniu wszystkiego co najtańsze argumentując "skad mam wiedizeć że filtr za 3,2 jest słaby) ale nie każdy tak ma. Rozumni ludzie wiedzą, ze filtr za 3.2 jest niskiej jakości w stosunku do filtra za 35, 50 etc zł


                                  > > Wysokość... a to zabawne, ile razy czy jadę rowerem czy idę piechotą i ko
                                  > ło mne i przejeżdżą autobus to mam w nosie pełno gorących spalin.
                                  >
                                  > A jakie jest stężenie na wysokości nosa kierowcy lub przy otworach nawiewowych
                                  > ?

                                  Naprawdę nie zauważasz tego, że kierowcę osłania karoseria samochodu, że pęd powietrza w czasie jazdy rozrzedza spaliny, a te które dostają się do środka auta maja znacznie mniejsze stężenie,niż wdychane przez rowerzystę bez żadnej osłony, bo przechodzą przez filtry, a w szczególnych sytuacjach jak np korek włączany jest na kilka minut obieg zamknięty?

                                  > > Mowa jest benku o sytuacji na ulicy więc Twoje kolejne przywoływanie jazd
                                  > y lase
                                  > > m jest po prsotu nei na temat. Równie dobrze, moge Ci napisać, że jadąc a
                                  > utem p
                                  > > rzez las kierowca nie wdycha żadnych spalin.
                                  > Nie udawaj ze nie wiesz o czym piszę.

                                  Nie odchodź od tematu. Nie jest mowa o tym czy rowerzysta w lesie wdycha mniej niż kierowca w mieście - tylko idiota porównywałby sytuacje nieporównywalne.
                                  • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 27.10.11, 12:58
                                    > > To że ty musisz stać za rura autobusu to nie znaczy ze rowerzysta też będ
                                    > zie ta
                                    > > ki głupi.
                                    >
                                    > W znaczeniu będzie łamał przepisy i jechał po chodniku zamiast po ulicy (?) tak
                                    > ich włąsnie trzeba wyłapywać i karać.


                                    No widzisz, sam znalazłeś jeden z powodów jazdy po chodniku i w ten sposób zrozumiałeś też jedną z zalet roweru.
                                    • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 28.10.11, 10:10
                                      Gość portalu: benek napisał(a):

                                      > > > To że ty musisz stać za rura autobusu to nie znaczy ze rowerzysta t
                                      > eż będ
                                      > > zie ta
                                      > > > ki głupi.
                                      > >
                                      > > W znaczeniu będzie łamał przepisy i jechał po chodniku zamiast po ulicy (
                                      > ?) tak
                                      > > ich włąsnie trzeba wyłapywać i karać.
                                      >
                                      >
                                      > No widzisz,

                                      No widzę widzę... codziennie widzę jak łamiecie przepisy.
                                  • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 27.10.11, 13:03
                                    > > > Ja wiem wiem ze nikt Cię nie przekona że białe jest białe ale stań
                                    > sobie
                                    > > kiedyś
                                    > > > przy wydechu z autobusu a następnie wsiądź do auta stojącego obok.
                                    > Wtedy
                                    > > zauwazysz.

                                    Często stoję przy wydechu rowerem i autem i jedyne co mogę zrobić to spylać stamtąd.
                                    Nie zamierzam tez wsiadać do stojacego auta bo to obraza moja inteligencje.
                                    !5 lat temu uznałem że nie będę stał w korkach bo to głupota nie mówiąc o stracie czasu.

                                    Być może ze zatrzymałem się motoryzacyjnie na latach 70-tych.
                                    Nie mam się czego wstydzić .
                                    Dbam o swój pojazd a jest nim Huragan z lat 60-tych czyli ma 50 lat.
                                    Wolę go od Mercedesa.





                                    • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 28.10.11, 10:13
                                      Gość portalu: benek napisał(a):

                                      > Często stoję przy wydechu rowerem i autem i jedyne co mogę zrobić to spylać sta
                                      > mtąd.

                                      Inteligentny człowiek, zamyka okna (jesli mial otwarte i odpowiednio reguluje wentylację).


                                      > Być może ze zatrzymałem się motoryzacyjnie na latach 70-tych.
                                      > Nie mam się czego wstydzić .

                                      To nie jest kwestia wstydu. To jest kwestia wiarygodności tego co piszesz, a dokłądnie rzecz biorąc braku wiarygodności.
                  • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 23.10.11, 09:07
                    > Dawno dawno temu, za góra, za lasami wymyślono i zaadaptowano do samochodów wen
                    > tylację z filtrami i zamykanym obiegiem - dasz wiarę?

                    Przywiozłeś to zza gór i lasów ?
                    Da się taki wynalazek zastosować do nurkowania ?
              • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 23.10.11, 09:05
                > > > A kierowcy to co wdychają matole, górskie powietrze?
                > >
                > > Jak jadą szybko to przynajmniej swoich nie wdychają.
                >
                > Zamknięte okna w pojeździe dość skutecznie blokują dostęp spalin do środka.

                Jeszcze lepiej jak jedziesz na bezdechu.
                • urko70 Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 24.10.11, 08:47
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > > A kierowcy to co wdychają matole, górskie powietrze?
                  > > >
                  > > > Jak jadą szybko to przynajmniej swoich nie wdychają.
                  > >
                  > > Zamknięte okna w pojeździe dość skutecznie blokują dostęp spalin do środk
                  > a.
                  >
                  > Jeszcze lepiej jak jedziesz na bezdechu.

                  Nie próbuj tego więcej bo potem nie rozumiesz co czytasz.
          • Gość: WK Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.internetia.net.pl 20.10.11, 23:22
            Mają filtry kabinowe w samochodach no i podczas jazdy samochodem wdychają znacznie mniej powietrza niż rowerzyści.
        • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 19.10.11, 21:07
          > kondycje masz... wdychasz przy okazji metale ciężkie do płuc ale to szczegół:))
          > ))

          Gdybyś tyle nie jeździł autem to trucizn byłoby mniej.
          Podnieś szyby to na pewno ich nie będziesz wdychał.

      • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 19.10.11, 21:04
        > pomijając fakt, że na Kazimierza Wielkiego NIE MA KONTRAPASU 0 to jest zwykła (
        > choć faktycznie - w Polskich warunkach - może "niezwykła") droga dla rowerów ze
        > śluzą,
        Pas rowerowy na Kazimeirza Wielkiego nie jest ani kontrapasem ani drogą dla rowerów.


        to zgadzam się z opinią, że malowanie pasów i konrapasów po kawałku gdz
        > ie popadnie ma na celu jedynie poprawienie statystyk, a nie poprawę drożności t
        > ras rowerowych w mieście.
        Bez przesady.
        Jeśli gdzieś jest jednokierunkowa to nie ma większej tamy dla rowerów.


        >Co mi po kontrapasie na krótkim odcinku Jedności Naro
        > dowej jeśli potem muszę wjechać a) na chodnik wzdłuż Drobnera i przeciskać się
        > między pieszymi a rusztowaniami lub b) na ruchliwą ulicę Drobnera, po ktorej pę
        > dzą samochody szybciej niż 50km/h.
        Możesz jechać drogą dla rowerów wzdłuż Drobnera.


        > No ale jestem uparta, jeżdżę rowerem, mam nadzieję, że dożyję systemu tras rowe
        > rowych w mieście Wrocławiu. Przynajmniej w korkach nie stoję i kondycję mam.
        I kupę endorfin
    • elektryczny.klecznik Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 19.10.11, 20:14
      wielki_czarownik napisał:

      > Na czym polega stworzenie kontrpasa? Widzę, że tu aż przetarg jest potrzebny i
      > 2 miesiące na wykonanie... Może ktoś mnie oświeci, ale mi się wydawało, że kont
      > rpas to zwykła linia namalowana białą farbą. Do czegoś takiego trzeba rozpisywa
      > ć przetarg i dawać 2-miesięczny termin realizacji? Nie wystarczy wysłać ciecia
      > z puszką farby i pędzlem?


      Jak na mieszkającego od lat w kraju Polaka zadajesz wyjątkowo dziwne pytania.
      Chyba że to pytania retoryczne, to sory :D
    • Gość: benek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 19.10.11, 20:33
      > Na czym polega stworzenie kontrpasa? Widzę, że tu aż przetarg jest potrzebny i
      > 2 miesiące na wykonanie... Może ktoś mnie oświeci, ale mi się wydawało, że kont
      > rpas to zwykła linia namalowana białą farbą.
      Takiego kontrapsa spod śniegu nie zobaczysz a jest tyle warto jakby go nei było.

      Potrzebne są wjazdy i zjazdy czyli obniżenia krawężników.
      Potrzebne ą wysepki azylowe ze znakami nakazującymi objazd wysepki.
      Ponieważ nietypowy ruch wprowadzony jest na skrzyżowanie i to tam gdzie kierowcy mają już swoje przyzwyczajenia potrzebne są urządzenia bezpieczeństwa ruchu. .Stosuje się śluzy i pasy dojazdowe.
      Czasem trzeba poszerzyć drogę,Czasem zalepić dziury czy wyasfaltować pas jak to zrobiono na Ruskiej. Czasem trzeba zalać szyny tramwajowe,
    • sverir Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 20.10.11, 09:01
      > Do czegoś takiego trzeba rozpisywać przetarg i dawać 2-miesięczny termin realizacji? Nie
      > wystarczy wysłać ciecia z puszką farby i pędzlem?

      Najwyraźniej ZDiUM nie zatrudnia "ciecia", który mógłby pójść i malować i musi to zlecić zewnętrznej firmie.
      Poza tym zamówienie obejmuje nie tylko malowanie, ale przede wszystkim roboty z tym związane: nowa podbudowa, nowa nawierzchnia.
      A termin wynika m.in. stąd, że wszystkie zatwierdzenia, zgody, uzgodnienia, zezwolenia i pozwolenia ma załatwić wykonawca w ramach umowy.
      • Gość: zenek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.10.11, 09:44
        To sobie np. na W. Stwosza popatrz na te "podbudowy", "nawierzchnie" i inne takie.
        Farba "się starła", btw. oponami samochodów jeżdżących po nim i parkującym na nim.
        • Gość: lovelo Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 20.10.11, 11:28
          > To sobie np. na W. Stwosza popatrz na te "podbudowy", "nawierzchnie" i inne tak
          > ie.
          > Farba "się starła", btw. oponami samochodów jeżdżących po nim i parkującym na n
          > im.

          Dzwonić na policję i SM i posyłać zdjęcia.
          Będziecie cicho siedzieć to tyłka nie ruszą.
        • sverir Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 20.10.11, 11:38
          No popatrzę sobie na te "podbudowy", "nawierzchnie" i takie. I do jakich wniosków mam dojść, bo - przyznam - nie rozumiem?
          • Gość: zenek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.10.11, 20:41
            Ano, cały zakres prac ograniczył się do kubełka z farbą, co widać...
            Wnioski teraz może jakieś będą?
            • sverir Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 10:46
              > Wnioski teraz może jakieś będą?

              Mam jeden: lubisz wtrącać niepotrzebne komentarze, które nie wiadomo czemu mają służyć.
              • jureek Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 10:57
                sverir napisał:

                > Mam jeden: lubisz wtrącać niepotrzebne komentarze, które nie wiadomo czemu mają
                > służyć.

                Wszystko musi czemuś służyć? Taki utylitarysta jesteś?
                Jura
                • sverir Re: Powstaną cztery nowe kontrapasy dla rowerzyst 21.10.11, 15:00
                  > Wszystko musi czemuś służyć?

                  Wszystko niekoniecznie. Natomiast fajnie, jak komentarze zmierzające do konfrontacji (np. zaczynające się od słów "To sobie popatrz") zmierzają do czegoś poza boksowaniem.

              • Gość: zenek a moze coś na temat? IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.11, 14:06
                Napisałem, że na Wita Stwosza prócz farby nie było potrzeba nic więcej. Oczywiście są różne potrzeby w różnych miejscach, ale dworskie zbyt często, w imię swojego widzimisię, komplikują proste sprawy.
                Moje komentarze mają służyć pokazaniu jakże częstej głupoty urzędniczej i partactwa. W najczystszej postaci...
                • sverir Re: a moze coś na temat? 21.10.11, 15:03
                  > Napisałem, że na Wita Stwosza prócz farby nie było potrzeba nic więcej.

                  Napisałeś przede wszystkim, żebym sobie popatrzył, że wcale zmiana nawierzchni nie jest konieczna do wykonania kontrapasów, tak jakbym to ja zdecydował o przebudowie ulicy lub ją uzasadniał. Sorry, ale odebrałem to osobiście.
                  • Gość: zenek Re: a moze coś na temat? IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.11, 15:12
                    Napisałeś: "...Poza tym zamówienie obejmuje nie tylko malowanie, ale przede wszystkim roboty z tym związane: nowa podbudowa, nowa nawierzchnia...". Odpisałem: "... popatrz...'
                    Wziąłeś to do siebie - a jaka w tym moja wina? Sam "wziąłeś" :)
                    Niedobrze we wszystkim doszukiwać się podtekstów :)
                    • sverir Re: a moze coś na temat? 21.10.11, 15:13
                      Dlatego i napisałem nie po polsku "sorry". Po staropolsku zatem: przepraszam, ale odebrałem osobiście:)
                      • Gość: zenek Re: a moze coś na temat? IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.11, 15:18
                        to mamy wszystko na temat :)
    • Gość: kierowca denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.11, 09:21
      te na Wita Stwosza itp

      zabrali miejsca parkingowe a w zamian dali sciezki dla rowerow, zeby mlodzi, szczupli, modni, pseudo ekologiczni mogli sie lansowac, ze jezdza na rowerze
      • jureek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 10:56
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > zabrali miejsca parkingowe a w zamian dali sciezki dla rowerow, zeby mlodzi, sz
        > czupli, modni, pseudo ekologiczni mogli sie lansowac, ze jezdza na rowerze

        Nie sądź wszystkich po sobie. Nie każdy sprowadza wszystko do lansu. Nie jestem młody, bo mam już lat 54, szczupły też raczej nie jestem, a robię rowerem parę tysięcy kilometrów rocznie, korzystając z niego przede wszystkim użytkowo (dojazd do pracy, zakupy, załatwianie spraw w mieście, do kościoła itp.). Po prostu lepiej się czuję, gdy się ruszam. To żaden lans, bo jeżdżę rowerem ze względu na siebie, a nie żeby pokazać się innym.
        A co do miejsc parkingowych w tej okolicy, to zawsze były wolne miejsca na parkingu wielopoziomowym na rogu Łaciarskiej i Ofiar Oświęcimskich. To tylko parę kroków od Wita Stwosza.
        Jura

        • urko70 Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 11:47
          jureek napisał:

          > A co do miejsc parkingowych w tej okolicy, to zawsze były wolne miejsca na park
          > ingu wielopoziomowym na rogu Łaciarskiej i Ofiar Oświęcimskich. To tylko parę k
          > roków od Wita Stwosza.

          Poza tym, że ten parking jest zajebiście drogi to nie jest prawdą jakoby zawsze miał miejsca. Mimo, że ostatnio nieczęsto bywam w tym miejscu, to dwa razy musiałem odjechać bo brak miejsc.
          • jureek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 11:56
            urko70 napisał:

            > Poza tym, że ten parking jest zajebiście drogi to nie jest prawdą jakoby
            > zawsze miał miejsca. Mimo, że ostatnio nieczęsto bywam w tym miejscu, to dwa r
            > azy musiałem odjechać bo brak miejsc.

            No to masz pecha, mi się to jeszcze nie zdarzyło.
            Jura
            • urko70 Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 12:21
              jureek napisał:

              > urko70 napisał:
              >
              > > Poza tym, że ten parking jest zajebiście drogi to nie jest prawdą
              > jakoby
              > > zawsze miał miejsca. Mimo, że ostatnio nieczęsto bywam w tym miejscu, to
              > dwa r
              > > azy musiałem odjechać bo brak miejsc.
              >
              > No to masz pecha, mi się to jeszcze nie zdarzyło.

              Nie tylko ja.... ja tam trzeci w kolejce byłem.
          • tbernard Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 13:18
            > Poza tym, że ten parking jest zajebiście drogi to nie jest prawdą jakoby
            > zawsze miał miejsca. Mimo, że ostatnio nieczęsto bywam w tym miejscu, to dwa r
            > azy musiałem odjechać bo brak miejsc.

            Widzę w tym sprzeczność. Skoro miejsc nie było, to wcale nie jest taki drogi. Chyba nie można oczekiwać aby w okolicy powstało tyle miejsc parkingowych które by pomieściły wszystkich kierowców z Wrocławia i okolic, gdyby im akurat fantazja strzeliła do głowy, żeby w tym samym momencie się zjechać.
            • urko70 Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 13:49
              tbernard napisał:

              > > Poza tym, że ten parking jest zajebiście drogi to nie jest prawdą
              > jakoby
              > > zawsze miał miejsca. Mimo, że ostatnio nieczęsto bywam w tym miejscu, to
              > dwa r
              > > azy musiałem odjechać bo brak miejsc.
              >
              > Widzę w tym sprzeczność. Skoro miejsc nie było, to wcale nie jest taki drogi.

              Cenę można ustawiać w oparciu o różne kryteria, oczywiście jednym z nich jest popyt ale innymi są realne możliwości, koszty, odniesienie do zarobków tudzież odniesienie do cen w okolicy.
              Gdyby cenę ustawiano tylko w oparciu koszty, nie mielibysmy ograniczeń na ceny energii, nie byłoby tyle problemów z cenami za uslugi telekom w poprzednich dekadach.


              > chyba nie można oczekiwać aby w okolicy powstało tyle miejsc parkingowych które
              > by pomieściły wszystkich kierowców z Wrocławia i okolic, gdyby im akurat fantaz
              > ja strzeliła do głowy, żeby w tym samym momencie się zjechać.

              Jesli zabiera się miejsca parkingowe to równoczesnie powinno się zapewnić takowe w innym miejscu a jeśli nie to nie zabierać tych które są.
              • jureek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 14:49
                urko70 napisał:

                > Jesli zabiera się miejsca parkingowe to równoczesnie powinno się zapewnić takow
                > e w innym miejscu a jeśli nie to nie zabierać tych które są.

                Tak? A z czego to wynika? Z konstytucji? Z ustaw? Czy z tego, że Ty chciałbyś, żeby tak było?
                Jura

                • urko70 Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 15:48
                  jureek napisał:

                  > > Jesli zabiera się miejsca parkingowe to równoczesnie powinno się zapewnić
                  > takow
                  > > e w innym miejscu a jeśli nie to nie zabierać tych które są.
                  >
                  > Tak?

                  Tak.

                  > A z czego to wynika?

                  Z elementarnej przyzwoitości.

                  > Z konstytucji? Z ustaw?

                  Jakby poszukac to by się znalazło.

                  > Czy z tego, że Ty chciałbyś, żeby tak było?

                  I nie tylko ja.
                  • czechofil Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 16:19
                    > > A z czego to wynika?
                    >
                    > Z elementarnej przyzwoitości.

                    Buahaha, ale się uśmiałem. Gdzieś mam twoje poczucie przyzwoitości i to, czy znajdziesz miejsce do parkowania, czy nie. Musisz koniecznie jeździć do centrum autem, to cierp. Ja wybieram rower i nie mam tak bezsensownych problemów jak znalezienie miejsca dla mojego pojazdu...
                • wielki_czarownik Hmm 22.10.11, 11:44
                  To wynika po pierwsze z elementarnej przyzwoitości (w końcu to kierowcy utrzymują drogi a nie rowerzyści) a po drugie z logiki - zabrano miejsca parkingowe, ale samochody nie znikły. Skoro nie znikły, to nadal muszą gdzieś zaparkować, prawda? Nie jestem przeciwnikiem wydzielania kontrpasów, ale nich to będzie robione z głową i poszanowaniem interesów innych - w tym wypadku kierowców, którzy płacą cholerne pieniądze na utrzymanie dróg, po których rowerzyści jeżdżą za darmo.
                  • jureek Re: Hmm 22.10.11, 11:54
                    wielki_czarownik napisał:

                    > To wynika po pierwsze z elementarnej przyzwoitości (w końcu to kierowcy utrzymu
                    > ją drogi a nie rowerzyści)

                    Sugerujesz, że wszyscy rowerzyści to oszuści podatkowi? A kierowcy to sól tej ziemi? I anioły podatkowe? Nie prezentujesz nic nowego z takim traktowaniem kierowców, jak kiedyś traktowano szlachtę (np. jeżeli napisze się, że polscy kierowcy nie są najlepsi na świecie, to od razu odzywają się oburzeni patrioci, że to szkalowanie narodu, natomiast o polskich pieszych można spokojnie pisać, że łażą jak święte krowy i żaden patriota się nie oburzy, no bo w końcu naród to tylko szlachta - tutaj kierowcy- a nie jacyś tam piesi czy cykliści, nie?).
                    Jura
                    • wielki_czarownik Re: Hmm 22.10.11, 12:26
                      Nie nie. Ja stwierdzam tylko, że rowerzyści nie płacą opłaty drogowej, bo ta jest zawarta w cenie paliwa. Z tego też powodu kierowca, jako użytkownik "premium" powinien być traktowany jednak trochę lepiej, bo to on utrzymuje system drogowy w Polsce.
                      • jureek Re: Hmm 22.10.11, 13:08
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Nie nie. Ja stwierdzam tylko, że rowerzyści nie płacą opłaty drogowej, bo ta je
                        > st zawarta w cenie paliwa. Z tego też powodu kierowca, jako użytkownik "premium
                        > " powinien być traktowany jednak trochę lepiej, bo to on utrzymuje system drogo
                        > wy w Polsce.

                        Kierowca jest użytkownikiem więcej płacącym, ale też więcej szkodzącym, nie widzę więc powodów, by traktować go jako użytkownika "premium". W Polsce i tak w porównaniu z innymi krajami proporcje podziału wpływów z opłat drogowych na kolej i drogi preferują drogi. I to widać. To zacofanie w stosunku do krajów rozwiniętych jest dużo bardziej widoczne na kolei niż na drogach.
                        Jura
                        • wielki_czarownik Re: Hmm 22.10.11, 14:21
                          Nie ma znaczenia czy bardziej szkodzącym, czy też nie. Ważne jest, że płaci i że jako jedyny z użytkowników utrzymuje infrastrukturę drogową, w związku z tym nie może być, przez władze miejskie, traktowany jako zbędny balast.
                          Ja powtarzam setny raz - jestem zwolennikiem ułatwień dla rowerzystów, dla pieszych i dla komunikacji zbiorowej. Jednakże te ułatwienia nie mogą się odbywać kosztem tych, którzy za te drogi płacą.
                          • jureek Re: Hmm 22.10.11, 14:32
                            wielki_czarownik napisał:

                            > Nie ma znaczenia czy bardziej szkodzącym, czy też nie. Ważne jest, że płaci i ż
                            > e jako jedyny z użytkowników utrzymuje infrastrukturę drogową, w związku
                            > z tym nie może być, przez władze miejskie, traktowany jako zbędny balast.
                            > Ja powtarzam setny raz - jestem zwolennikiem ułatwień dla rowerzystów, dla pies
                            > zych i dla komunikacji zbiorowej. Jednakże te ułatwienia nie mogą się odbywać k
                            > osztem tych, którzy za te drogi płacą.

                            Myślisz, że od powtarzania, że tylko kierowcy płacą na utrzymanie dróg, teza ta stanie się prawdziwsza? Już inni Ci wytłumaczyli, że większość dróg w mieście nie jest utrzymywana z podatku zawartego w cenie paliwa, a więc płacą na nie wszyscy podatnicy, a nie tylko ci kupujący paliwo.
                            A szkodzenie jak najbardziej ma znaczenie, bo przejawem elementarnej przyzwoitości jest rekompensowanie spowodowanych przez siebie szkód. Jeżeli ktoś produkuje spaliny, które muszą wdychać wszyscy, jeżeli zajmuje dużo zabetonowanej czy zaasfaltowanej powierzchni, do której nie może wsiąkać woda deszczowa, to elementarna przyzwoitość nakazuje, żeby te straty zrekompensował.
                            Jura
                            • wielki_czarownik Re: Hmm 22.10.11, 14:39
                              Drogi Jurku kilku forumowiczów bredzi coś od rzeczy o gminnych podatkach, ale niestety nie mają oni pojęcia, jak funkcjonuje finansowanie samorządu terytorialnego w Polsce. Jak się tych kilku forumowiczów douczy, to będzie można z nimi porozmawiać.
                              • jureek Re: Hmm 22.10.11, 14:52
                                wielki_czarownik napisał:

                                > Drogi Jurku kilku forumowiczów bredzi coś od rzeczy o gminnych podatkach, ale n
                                > iestety nie mają oni pojęcia, jak funkcjonuje finansowanie samorządu terytorial
                                > nego w Polsce. Jak się tych kilku forumowiczów douczy, to będzie można z nimi p
                                > orozmawiać.

                                No chyba nie powiesz, że jedyne pieniądze, jakimi dysponuje kasa miasta, to pieniądze z podatków zawartych w cenie paliwa.
                                Jura
                                • wielki_czarownik Re: Hmm 22.10.11, 14:59
                                  Nie - nie powiem.
                          • Gość: benek Re: Hmm IP: *.e-wro.net.pl 22.10.11, 19:33
                            > Nie ma znaczenia czy bardziej szkodzącym, czy też nie. Ważne jest, że płaci i ż
                            > e jako jedyny z użytkowników utrzymuje infrastrukturę drogową,

                            To wszystko trafia do jednego wora bo akcyza nie jest celowym podatkiem na drogi.
                            Na drogi idzie tylko opłata drogowa wynosząca bodaj 23 grosze.
                            Ponieważ akcyza na alkohol jest wielokrotnie większa trafniejszym byłoby twierdzenie że to pijacy składają się na drogi :)

                            Akcyza w zeszłym lub w 2009 roku wyniosła 22 mld. Na drogi państwo w tym roku wyda 30 mld a gminy pewnie dużo więcej.
                            Koszty transportu w Polsce Szwajcarzy obliczyli na 176 mld.
                            To nie są tylko opłaty za cement i asfalt ale za programy walki z hałasem, ochrona wód , szkody w przyrodzie , skutki wypadków, zanieczyszczenia środowiska itd.
                            W krajach gdzie te wszystkie koszty sie uwzględniania odchodzi sie od inwestowania w drogi a stawia się na kolej.
                            U nas kolej wykonuje zdaje się ok 50% przewozów a idzie an nią tylko 20% budżetu na transport


                            >w związku
                            > z tym nie może być, przez władze miejskie, traktowany jako zbędny balast.
                            Jak nie jak na całym świecie wyrzuca się auta z centrum?
                            Stosuje się wyższe opłaty w centrum tzw strefowanie. Do centrum wprowadza się KZ i to gęsto.
                            Stosuje się opłaty za wjazd do centrum.
                            Reguluje się liczbę miejsc parkingowych.
                            Zabiera się autom jeden pas na buspas.
                            Wprowadza się ruch rowerowy.
                            W Kopenhadze na głównej arterii ostatnio wyrzucono wszystkie auta za wyjątkiem autobusów bo rowery się nie mieściły

                            link
                            Lepiej wpuścić 40.000 rowerów niż blokować miejsce kilkoma autami.


                            > Ja powtarzam setny raz - jestem zwolennikiem ułatwień dla rowerzystów, dla pies
                            > zych i dla komunikacji zbiorowej. Jednakże te ułatwienia nie mogą się odbywać k
                            > osztem tych, którzy za te drogi płacą.

                            Ależ muszą.
                            A płącisz za drogi ogółem a nie konkretnie za Wita Stwosza.
                            Miejsc do parkowania w Polsce i we Wrocławiu nie zabraknie oczywiście nie tam gdzie wszyscy chcieliby zaparkowac.

                            Zasad ajet prosta , im więcej chętnych do parkowania tym szybciej się tam pojawi zakaz.

                            Jeśli na kilku meijscach chciałoby parkować 100 aut to zlikwidowanie tych miejsc nie robi problemu bo i tak 95 kierowców sobie na co dzień radzi z zaparkowaniem gdzie indziej.
                            Teraz to zrobi 100.

                            Nie bardzo rozumiem co proponujesz.
                            Niby, że za 10 miejsc na Wita Stwosza mają dać dodatkowe miejsca ?
                            Gdzie je wygospodarować na Świdnickiej czy Oławskiej ?
                            Jak cię nie chcą na jednej ulicy to parkujesz na sąsiedniej .
                            Po co komplikujesz prostą rzecz.
                            Jak nie wyrzucą części aut z centrum to nigdy nie będzie popytu na dobrą KZ.
                  • Gość: benek Re: Hmm IP: *.e-wro.net.pl 22.10.11, 12:28
                    > To wynika po pierwsze z elementarnej przyzwoitości (w końcu to kierowcy utrzymu
                    > ją drogi a nie rowerzyści)
                    Pieprzysz farmazony za innymi autoholikami.
                    Kierowcy nie utrzymują dróg tylko płacą opłatę karną w paliwie tzw akcyzę.
                    Tak samą karę dolicza sie do alkoholu i papierosów.Ma to ma celu ogranicznei spozycia tytoniu, alkoholu jak i benzyny.
                    Ze struktury wpływów wynika ze nakłady na drogi sa wieksze niz wpływy z benzyny.

                    Dodatkowo drogi krajowe to zalewie 7% długości dróg .
                    Największe pieniadze idą na utrzymanie dróg gminnych które utrzymuje samorząd a nie rząd.
                    Zatem drogi we Wrocławiu buduje się z budżetu miasta.
                    Akcyza zasila te podatki które idą na edukację , służbę zdrowia, policje itd.
                    Codziennie pól miliona mieszkańców korzysta z MPK (tramwaje i autobusy) i to ich podatki idą na remonty dróg we Wrocławiu.
                    Drogi służą do dostaw materiałów do sklepów i to z tych sklepów gmina ma dochody jak i budżet państwa.
                    Podobnie wszystkie auta budżetowe

                    Zatem nawet ci co nie mają auta płaca spore ilości akcyzy w paliwie ale jeszcze większe w VAt i CIT.
                    Każdy z nasz płaci akcyzę w gazie bo to też paliwo.
                    Ropę zużywa przemysł, kolej, żegluga, elektrociepłownie, wojsko itd
                    Huty i stalownie również .



                    >a po drugie z logiki - zabrano miejsca parkingowe, a
                    > le samochody nie znikły. Skoro nie znikły, to nadal muszą gdzieś zaparkować, pr
                    > awda?
                    Zdaje się ze auta to nie nieruchomości.
                    Po to maja koła aby jechały tam gdzie mogą a nie tam gdzie nie mogą.
                    We Wrocławiu jest kilka milionów miejsc parkingowych.
                    Niestety w centrum się nie zmełci 100.000 aut i powinny tam wjeżdżać tylko ci co muszą.
                    Jeśli się problemu parkowania nie rożwiaze to niedlugo stać na parkowanie w centrum będzie tylko najbogatszych.
                    A Parkowanie na Wita Stwosza ?
                    Przecież tam po jednej stronie ulicy jest aps do parkowania.
                    Chciałbyś po obu stronach parkować ?
                    To ile Wita Stwosza ma pasów ?
                    Kontrapas dla rowerów daje teraz bezpieczeństwo bo karetka się przez korek przedrze jak i Straż Pożarna ma gdzie postawić auto.

                    Nie jest normalne aby z ulic robić parkingi i zamieniać je na jednokierunkowe bo dwa auta się nie mogą minąć.
                    • wielki_czarownik Re: Hmm 22.10.11, 14:28
                      Nie chce mi się z tobą dyskutować (bo to pozbawione sensu jest). Sugeruję jedynie sprawdzenie (choćby w google) kilku spraw:
                      1. Co to jest akcyza.
                      2. Co to jest opłata drogowa (to nie to samo, co akcyza).
                      3. Skąd samorząd ma pieniądze.

                      Ponadto ja nie mówię, że powinno być dozwolone parkowanie tam, gdzie dzisiaj są kontrpasy. Ja jedynie stwierdzam, że skoro miasto poprzez wydzielenie kontrpasów zlikwidowało np. 50 miejsc parkingowych, to powinno teraz te 50 miejsc utworzyć w innej lokalizacji. Od przeszło 20 lat kierowcy słyszą o parkingach, które mają powstać wokół centrum i od 20 lat tych parkingów się doczekać nie mogą. Jeśli o mnie chodzi, to cały Rynek można zamknąć dla ruchu samochodowego (za wyjątkiem mieszkańców i dojazdu do posesji), ale w zamian stawiamy (np. pomiędzy ks. Witolda a archiwum) parking na którym ludzie mający coś do załatwienia w Rynku będą mogli zostawić samochód. Natomiast u nas robi się to na zasadzie "likwidujemy miejsca, zamykamy ulice i mamy was kierowcy w d*pie".
                      • jureek Re: Hmm 22.10.11, 14:38
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Od przeszło 20 lat kierowcy słyszą o parkingach, które
                        > mają powstać wokół centrum i od 20 lat tych parkingów się doczekać nie mogą.

                        Ależ te parkingi wielopoziomowe są i przeważnie mają dużo wolnych miejsc. Mam je wymieniać? Galeria Dominikańska, Wratislavia Center, Dom Handlowy "Renoma", ten pechowy dla Urko parking na rogu Łaciarskiej i Ofiar Oświęcimskich itd.
                        Jura
                        • wielki_czarownik Cena :) 22.10.11, 14:43
                          Parkingi może i są, ale ceny na nich niestety wzięte z księżyca. Jak ostatnio byłem z dziewczyną w kinie, to za parking zapłaciłem więcej, niż za bilet. Coś tu jest nie tak - nie sądzisz? Godzina parkowania kosztuje często więcej, niż przeciętny Polak przez tą godzinę zarobi - to nie może działać. Co ma w związku z tym zrobić człowiek pracujący w Rynku, zarabiający 2000 PLN na rękę i dojeżdżający do centrum z Psiego Pola albo np. z Kamieńca Wrocławskiego? Komunikacja zbiorowa? A coś takiego w tym mieście istnieje? Rower? Bez jaj. Pozostaje auto.
                          • jureek Re: Cena :) 22.10.11, 15:09
                            wielki_czarownik napisał:

                            > Parkingi może i są, ale ceny na nich niestety wzięte z księżyca. Jak ostatnio b
                            > yłem z dziewczyną w kinie, to za parking zapłaciłem więcej, niż za bilet. Coś t
                            > u jest nie tak - nie sądzisz? Godzina parkowania kosztuje często więcej, niż pr
                            > zeciętny Polak przez tą godzinę zarobi - to nie może działać. Co ma w związku z
                            > tym zrobić człowiek pracujący w Rynku, zarabiający 2000 PLN na rękę i dojeżdża
                            > jący do centrum z Psiego Pola albo np. z Kamieńca Wrocławskiego? Komunikacja zb
                            > iorowa? A coś takiego w tym mieście istnieje? Rower? Bez jaj. Pozostaje auto.

                            Ceny nie są wzięte z księżyca. To są ceny rynkowe. Właściciele parkingów nie są instytucjami charytatywnymi, tylko po prostu chcą zarobić. I dopóki mają chętnych płacących takie ceny, nie widzę powodu, żeby mieli je obniżać.
                            Po prostu trzeba się pogodzić z tym, że utrzymanie samochodu kosztuje. Nawet w bogatych Niemczech coraz więcej ludzi rezygnuje z posiadania samochodu. Wczoraj miałem rano coś do załatwienia i przyjechałem trochę później do pracy. Nie było już ani jednego wolnego stojaka do przypięcia roweru, a wczoraj był już przymrozek. Jeszcze rok temu nawet latem tylko połowa stojaków była zajęta. To też o czymś świadczy.
                            Jura
                            • wielki_czarownik Re: Cena :) 22.10.11, 15:43
                              Oczywiście, że każdy chce zarobić, ale czy to są ceny rynkowe? Ceny w Polsce są z reguły wyższe, niż ceny na Zachodzie, co też o czymś świadczy. Utrzymanie auta kosztuje - tak. Jednakże w Polsce z reguły nie ma alternatywy dla samochodu. W Niemczech masz sprawnie funkcjonującą komunikację zbiorową, systemy park&ride no i ceny bardziej dostosowane do możliwości finansowych społeczeństwa. Ja przez wiele lat żyłem bez samochodu i dopiero polityka miasta zmusiła mnie do jego zakupu. Wcześniej nie miałem po co wydawać kasy na samochód - miałem do centrum nawet 8 autobusów jednej linii co godzinę. Dzisiaj mam 2, w porywach 3 czy 4.
                              Więc dyskusja zmierza do tego samego wniosku, co zawsze - miasto nie radzi sobie z problemem komunikacji. Nie ma żadnej spójnej wizji ani polityki komunikacyjnej. Ani się nie rozbudowuje komunikacji zbiorowej (nieszczęsny tramwaj minus), ani nie ułatwia życia kierowcom. Zaś jakieś tam rowerowe pomysły rodem z Kopenhagi mają dwie, podstawowe słabości:
                              Pierwsza - Kopenhaga ma 88 kilometrów kwadratowych, Wrocław niemal 300.
                              Druga - w Kopenhadze rzadko kiedy temperatura za dnia spada poniżej -5 stopni Celsjusza.
                              No i to by było na tyle naszych rozważań.
                              • Gość: benek Re: Cena :) IP: *.e-wro.net.pl 23.10.11, 08:31
                                > Oczywiście, że każdy chce zarobić, ale czy to są ceny rynkowe?
                                Prywaciarz ustawił ceny za wysoko lub za nisko ?
                                Rozumiem ze parking świeci pustkami albo jest zapełniony na maksa ?

                                >Ceny w Polsce są
                                > z reguły wyższe, niż ceny na Zachodzie, co też o czymś świadczy
                                Chyba nie masz na myśli opłat za parkowanie.


                                > Utrzymanie au
                                > ta kosztuje - tak.
                                W przeliczeniu na zarobki wielokrotnie więcej u nas niż na Zachodzie

                                >Jednakże w Polsce z reguły nie ma alternatywy dla samochodu.
                                No tak bo w wielu miastach niemieckich udział ruchu rowerowego osiągnął już kilkanaście procent ale Polacy dopiero się zachłysnęli motoryzacją to KZ czy rowery dla nich wydają się niestosowne do ich pozycji materialnej i społecznej.


                                > W Niemczech masz sprawnie funkcjonującą komunikację zbiorową,
                                Na parking cię nie stać a chciałbyś mieć tak samo sprawną KZ jak w Niemczech i zapominasz ze za to trzeba by słono płacić ?
                                A na bilet KZ w standardzie niemieckim cię stać ?

                                >systemy park&rid
                                A co to jest P&R ?
                                Czego ci do szczęścia potrzeba ? Monitoringu na parkingu ? Co ci broni postawić auto w Leśnicy czy Psim Polu i jechać dalej pociągiem ?


                                >Ja pr
                                > zez wiele lat żyłem bez samochodu i dopiero polityka miasta zmusiła mnie do jeg
                                > o zakupu.
                                Ja przez wiele lat korzystałem z auta i dopiero polityka miasta zmusiła meni do rezygnacji neigo.


                                >Wcześniej nie miałem po co wydawać kasy na samochód - miałem do centr
                                > um nawet 8 autobusów jednej linii co godzinę.
                                Wcześniej nie jezdziłem tylko do centrum więc często musiałem tracić czas na przystankach.
                                Wtedy auto było najlepszym wyjściem ale nie było korków a jak się śpieszyłem to i 120 po mieście się jechało.
                                Ale dziś jak mam stać w korkach to wolę iść piechotą bo to niewiele dłużej.

                                > Dzisiaj mam 2, w porywach 3 czy 4
                                > .
                                Nie mam pojęcia ile mam bo 2-3 razy w roku korzystam z MPK.
                                MPK to jakiś chory twór który ciągnie się za autami indywidualnymi.
                                Robiłem zakłady ze kilka przystanków przejdę szybciej niż przejedzie tramwaj i na 5 przystankach byłem szybszy o 1-2 minut.

                                Kiedy indziej kolega jechał wzdłuż Krakowskiej a ja szedłem piechotą .
                                Musiałem na neigo czekać bo co światła to zostawał w tyle.
                                Jak mam gdzieś dojechać punktualnie to nigdy nie biorę auta albo wyjeżdżam ze sporym wyprzedzeniem.
                                Na dalekie wyjazdy tylko skuter a do centrum rower.
                                Może być tez rower elektryczny .
                                Auto biorę głownie wtedy gdy ciągnę przyczepę czy jadę w Polskę.

                                > Więc dyskusja zmierza do tego samego wniosku, co zawsze - miasto nie radzi sobi
                                > e z problemem komunikacji.
                                Po przeinwestowało w drogi a połozylo KZ.
                                Nawet kilku mionów na drogi rowerowe nie ma przy 4 miliardowym budżecie.


                                > Nie ma żadnej spójnej wizji ani polityki komunikacyj
                                > nej.
                                Teraz to zapomnij. Nadchodzą lata spłacania Areny, remontu Janówka , przylączenia do sieci północnych osiedli.
                                A aut będzie przybywać aż dojdzie do klinczu.

                                > Ani się nie rozbudowuje komunikacji zbiorowej (nieszczęsny tramwaj minus),
                                Magistrat uważał ze jest takie parcie na auta ze na KZ nie będzie popytu.


                                > ani nie ułatwia życia kierowcom.
                                No nie żartuj.Nawet pieszym pozostawiano po 7 sekund na światłach aby się lepiej autem jeździło.


                                >Zaś jakieś tam rowerowe pomysły rodem z Kopen
                                > hagi mają dwie, podstawowe słabości:
                                > Pierwsza - Kopenhaga ma 88 kilometrów kwadratowych, Wrocław niemal 300.
                                Bujda.
                                Wrocław to wieś jeśli doliczysz do granic miasta np Lesnicę położona prawie 20 km od centrum.
                                Pomiędzy osiedlami są pola uprawne.
                                Wykreśl okrąg z Rynku o promieniu 5 km i zobacz jakie osiedla się tam zmniejszą.
                                To będzie prawie całe miasto a to niecałe 80 km^2.




                                > Druga - w Kopenhadze rzadko kiedy temperatura za dnia spada poniżej -5 stopni C
                                > elsjusza.
                                A we Wrocławiu kiedy ostatnio miałeś temperaturę poniżej -5 ?
                                Te kilka dni pod koniec lutego i to głownie w nocy ?
                                W dzień było około -5 tylko między 20 i 24 lutego.
                                Przecież nie ma obowiązku jazdy rowerem 365 dni w roku (350 wystarczy)
                                Temperatura -% chyba nie jest problemem na krótkich trasach.
                                Tej zimy jeździłem przy -11 i było fajniaście.


                                Średnia temperatura najzimniejszego miesiąca waha się między -4 a 3 stopniami.

                                W kopenhadze zeszłej zimy naliczyłem 24 dni z tem -5 stopni a w Polsce 43.
                                To są temp minimalne wiec zapewne z nocy.

                                W dzień rzeczywiście Kopenhaga prawie nie schodzi poniżej -5 stopni ale wielokrotnie schodzi do -4 stopnia.
                                Zatem minimalna w dziń musi cżesto schodzić ponizej -5.
                                Ale przecież dla rowerzysty 2 stopnie w jedna czy w druga ma niewielkie znaczenie szczególnie ze część dni z opadami śniegu się z roweru nie korzysta.

                                Wrogiem rowerzysty ją wiatry i deszcze.
                                W Kopenhadze leje co przy niskich temp ( nawet w serpniu i lipcu 12-13 stopni) .


                                Średnia najniższa temperatura styczeń/luty w Kopenhadze to -1/-2 stopnia.
                                We Wrocławiu -4/-3 więc różnice nie są aż tak duże.
                                natomiast klimat wilgotny w Kopenhadze , lata zimne a wiosny i jesienie brr chłodne i wilgotne.
                                Do tego wiatry bo z każdej strony morze.
                                Dużo opadów w lecie ale przy 12-13 stopniach to może być nieprzyjemne bo to nie jest wiosenna krótka mżawka, ale ofity zimny deszcz.

                                Jeśli uwzględnimy ze te kilak tygodni w zimie sobie odpuszczamy rower na dłuższych trasach to pozostałe 10 miesiecy niewiele się różnią u nas i w Danii.
                                Ja tam wolę w upały jeździć w swobodnym stroju niż walczyć z nadmorską bryzą w kurtce.

                                > No i to by było na tyle naszych rozważań.
                                Warto dodać ze i w Kopenhadze i po Wrocławiu jedzą tysiące ludzi i nie maja tych dylematów co ty.

                                A tu masz argument na to, że klimat w Kopenhadze zachęca do jazdy rowerem
                                foto
                          • sverir Re: Cena :) 22.10.11, 15:21
                            > Co ma w związku z tym zrobić człowiek pracujący w Rynku, zarabiający 2000 PLN na rękę i
                            > dojeżdżający do centrum z Psiego Pola

                            Zacisnąć zęby i jeździć komunikacją zbiorową. Jeżeli ktoś ma 2000 pln na rękę, to miesięczny koszt używania samochodu i tak jest droższy niż komunikacja miejska.
                            • wielki_czarownik Re: Cena :) 22.10.11, 15:47
                              Zaciśnięcie zębów to jedno, prawo do domagania się polepszenia losu to drugie. Czy miesięczny koszt używania samochodu jest większy, niż KZ? Jeżeli ktoś już ma samochód (a bez samochodu naprawdę ciężko żyć), to niekoniecznie. Dodatkowo auto daje nam oszczędność i czasu i pieniędzy - mając auto możemy robić duże, cotygodniowe zakupy w hipermarkecie, co w sposób znaczący odciąży nasz budżet (w porównaniu do kupowania w osiedlowym sklepiku).
                              • jureek Re: Cena :) 22.10.11, 17:02
                                wielki_czarownik napisał:

                                > Zaciśnięcie zębów to jedno, prawo do domagania się polepszenia losu to drugie.
                                > Czy miesięczny koszt używania samochodu jest większy, niż KZ? Jeżeli ktoś już m
                                > a samochód (a bez samochodu naprawdę ciężko żyć), to niekoniecznie. Dodatkowo a
                                > uto daje nam oszczędność i czasu i pieniędzy - mając auto możemy robić duże, co
                                > tygodniowe zakupy w hipermarkecie, co w sposób znaczący odciąży nasz budżet (w
                                > porównaniu do kupowania w osiedlowym sklepiku).

                                Minęło już ponad 2,5 roku jak żyję bez samochodu (gdy naprawdę potrzebuję, biorę z wypożyczalni). Zakupy nadal robię w supermarkecie (rowerem z dużymi sakwami - da się), za to rocznie oszczędzam tylko na ubezpieczeniu i podatku drogowym (w Niemczech trzeba taki płacić osobno) prawie 2000 euro (w porównaniu z tym polskie opłaty stałe to pikuś, może dlatego też na 1000 mieszkańców w Opolu jest 2 razy więcej niż w Berlinie). A ile idzie na paliwo, naprawy, wymiany oleju i parkowanie wreszcie? Gdybym mieszkał we Wrocławiu, też raczej nie kupowałbym samochodu. Do 10 km do pracy można spokojnie dojechać rowerem. Dojeżdżam już tak od kilku lat latem i zimą i nie mam z tym żadnego problemu. Nie sądzę, żeby we Wrocławiu było dużo zimniej zimą niż we Frankfurcie.
                                Jura
                              • Gość: benek Re: Cena :) IP: *.e-wro.net.pl 23.10.11, 09:02
                                > Zaciśnięcie zębów to jedno, prawo do domagania się polepszenia losu to drugie.
                                > Czy miesięczny koszt używania samochodu jest większy, niż KZ? Jeżeli ktoś już m
                                > a samochód (a bez samochodu naprawdę ciężko żyć), to niekoniecznie. Dodatkowo a
                                > uto daje nam oszczędność i czasu i pieniędzy - mając auto możemy robić duże, co
                                > tygodniowe zakupy w hipermarkecie, co w sposób znaczący odciąży nasz budżet (w
                                > porównaniu do kupowania w osiedlowym sklepiku).

                                chcesz powiedzieć ze jak choć raz kupię coś w hipermarkecie to mam obowiazek ejdzić autem do pracy choćbym mieszkał na peryferiach a pracę miał w Rynku ?
                                I do tego potrzeba ci kilku dodatkowych miejsc na Wita Stwosza ?
                                A pomyślałeś że większość nie mieszka na zadupiu a 2-3 km od centrum i rowerem też potrafi zrobić zakupy.
                                Jeśli już np do hipermarketu jadą rowerem to chyba normalne ze nikt ich nie będzie zmuszał do jazdy autem do Rynku jak można im zrobić kontrapas i cieszyć się że każdy rower więcej to jedno auto mniej.


                              • sverir Re: Cena :) 25.10.11, 14:16
                                > Czy miesięczny koszt używania samochodu jest większy, niż KZ? Jeżeli ktoś już ma samochód
                                > (a bez samochodu naprawdę ciężko żyć), to niekoniecznie.

                                Dziwne. Znam wiele osób, które w ramach oszczędności zrezygnowały z poruszania się po mieście samochodem, a nie znam nikogo, kto dla oszczędności zrezygnował z komunikacji zbiorowej. Sądzisz, że otaczają mnie głupcy?:)
                                • urko70 Re: Cena :) 25.10.11, 14:52
                                  sverir napisał:

                                  > > Czy miesięczny koszt używania samochodu jest większy, niż KZ? Jeżeli ktoś
                                  > już ma samochód
                                  > > (a bez samochodu naprawdę ciężko żyć), to niekoniecznie.
                                  >
                                  > Dziwne. Znam wiele osób, które w ramach oszczędności zrezygnowały z poruszania
                                  > się po mieście samochodem, a nie znam nikogo, kto dla oszczędności zrezygnował
                                  > z komunikacji zbiorowej. Sądzisz, że otaczają mnie głupcy?:)

                                  Są różne możliwości, sytuacje typu mieszkasz w Leśnicy, pracujesz na Sempołowskiej (Biskupin) wtedy nie ma bata KM taniej - kwestia czemu KM tyle km tak tanio.
                                  Ale są sytuacje kiedy przejeżdzany odcinek to 4km w jedną stronę tak więc koszt paliwa to ok 3.2pln wobec kosztu biletu 4,8 - rachunek dość prosty, prawda? Jak jeszcze uwzględnić że po drodze podwozi się żone/męża to jeszcze ładniej.
                                  Są też sytuacje, kiedy ludzie najzwyczajniej w swiecie nie umieją jeździć po mieście, nie umieją zaparkować się w zatoczce i wolą podejśc do przystanku 10min, poczekać z 5 min, 15 min jechać, i kolejne 5 min iść od przystanku do celu. Ludzie, sytuację sa różne. Znam taką jedną osobę.

                                  Ja, mieszkałem we Wwiu w 4-5 różnych miejscach i NIGDY nie było tak, żeby mi KM było szybciej (d2d) czy taniej. Ale znów mam znajomego, który przystanek KM pod domem i pod pracą jest dokladnie ok 50m od ww budynków. Pytanie jak wiele osób tak ma?

                                  Reasumując: albo głupcy, albo mający dobre połączenie albo nie umiejący sie poruszać autem po mieście.
                                  • Gość: Reuben Re: Cena :) IP: *.Korbank.Pl 25.10.11, 17:46
                                    > Ale są sytuacje kiedy przejeżdzany odcinek to 4km w jedną stronę tak więc koszt
                                    > paliwa to ok 3.2pln wobec kosztu biletu 4,8 - rachunek dość prosty, prawda?

                                    Sytuacje są różne - czasem wygodniej i szybciej przejechać samochodem, jednak jeśli korzystasz z MPK codziennie to kupujesz bilet okresowy
                                    i np. masz stały koszt 2,66 zł dziennie ( cena pół litra benzyny ) ile przejedziesz w tej cenie samochodem?
                                  • Gość: benek Re: Cena :) IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 08:53
                                    > Ale są sytuacje kiedy przejeżdżany odcinek to 4km w jedną stronę tak więc koszt
                                    > paliwa to ok 3.2pln wobec kosztu biletu 4,8 - rachunek dość prosty, prawda?
                                    Oszczędność 1,6 zł. Jednak gro przejazdów jest na stałej trasie np do pracy i tu wystarczyłby bilet miesięczny.
                                    Do niedawna bilet na 2 linie kosztował 48 zł wiec za 48 przejazdów koszt wynosił złotówkę za przejazd przesiadką.
                                    Czyli auto kosztowało ponad 3 razy tyle.
                                    Przejazd autem były tańszy an odcinku krótszym niż 2 przystanki.
                                    Jednak wszelkie rozmowy o sensie używania auta dotyczą obszarów w centrum miasta gdzie piórkowanie jest odpłatne.
                                    Śmieszne jest porównywanie ceny benzyny z całkowita amortyzacja kosztu tramwaju.
                                    Gdyby była oszczędność dziennie 1,6 zł to po 3 latach zaoszczędzilibyśmy 1600 zł.
                                    Jak to się ma do np kosztów ubezpieczenia ?






                                    >Ja
                                    > k jeszcze uwzględnić że po drodze podwozi się żone/męża to jeszcze ładniej.
                                    To zaledwie kilka % przypadków więc można pominąć w rozważaniach.


                                    > Są też sytuacje, kiedy ludzie najzwyczajniej w swiecie nie umieją jeździć po mi
                                    > eście, nie umieją zaparkować się w zatoczce i wolą podejśc do przystanku 10min,
                                    > poczekać z 5 min, 15 min jechać, i kolejne 5 min iść od przystanku do celu. Lu
                                    > dzie, sytuację sa różne. Znam taką jedną osobę.
                                    Gdybyś parkował w miejscu gdzie lamią lusterka lub rysują auto to byś zrozumiał, że różne rzeczy bierze się pod uwagę przy wyborze środka komunikacji.
                                    Wystarczy wspomnieć o tym że w zimie machasz łopatą aby odkopać auto i skrobiesz szyby po czym okazuje się, że tam gdzie jechałeś nie masz gdzie stanąć.
                                    Wracasz do siebie a tu miejsce, które tak dokładnie odkopałeś już jest zajęte.


                                    > Ja, mieszkałem we Wwiu w 4-5 różnych miejscach i NIGDY nie było tak, żeby mi KM
                                    > było szybciej (d2d) czy taniej.

                                    Zwykle kierowca nie liczy amortyzacji aut i kosztów eksploatacyjnych poza paliwem.
                                    Nie liczy też czasu dojścia do i od parkingu.
                                    Kierowca zapamiętuje rekordy np u auta pamięta najkrótsze czasy a dla tramwaju najdłuższe.
                                    Nikt nie wylicza średniego czasu.Jak się stoi w korku to człowiek stara się nie myśleć o stracie czasu i nie patrzy na zegarek aby się nie wkurzać. Jak często stoi w korkach to wyjeżdża z zapasem i ewentualny korek tak nie boli.

                                    Wszelkie niedogodności auta jak awarie zniszczenia, stara się zapomnieć bo one podważają sens posiadania auta, a człowiek nie lubi dochodzić do wniosku ze robi coś głupiego.
                                    Auto jest na tyle drogie ze jak się je kupi to się nie rezygnuje z neigo pod wpływem emocji.
                                    Do tego dochodzi sprzężenie zwrotne ze im więcej aut tym wolniej jeździ KZ . Zachwyt autem spowodował spadek pasażerów MPK a to spowodowało zmniejszenie inwestycji w KZ.
                                    Spóźniony bilet czasowy tez spowodował wiele szkód.

                                    Problem bardzo złożony ale ja znam klucz do rozwiazania problemu.
                                    Wystarczy do miasta wpuścić tylko tyle aut ile tam może prawidłowo zaparkować.
                                    Wystarczy zabronić dzikiego parkowania a ludzie przejdą do MPK albo będą łączyć auto i MPK.

                                    Ale znów mam znajomego, który przystanek KM po
                                    > d domem i pod pracą jest dokladnie ok 50m od ww budynków. Pytanie jak wiele osó
                                    > b tak ma?
                                    Łatwo policzyć ilu ma przystanek pod pracą.
                                    Wystarczy zobaczyć ile aut nielegalnie parkuje wzdłuż lini tramwajowych.

                                    > Reasumując: albo głupcy, albo mający dobre połączenie albo nie umiejący sie por
                                    > uszać autem po mieście.
                                    Ciekawe wnioski.
                                    Ja mam inny wniosek.Skoro kierowcy parkują za darmo łamiąc często przepisy to równie dobrze mogą nie płacić za bilet MPK i będą mieli taniej jeśli cena dla nich najważniejsza.
                                    Zastanów się jak się czuje kierowca parkujący nielegalnie pod firmą gdy nagle SM bierze sobie to miejsce za cel.
                                    Dostaje mandat i co dalej ?
                                    Rezygnuje z auta czy pracuje w stresie że jak wyjdzie to następny mandat będzie za wycieraczką ?
                          • Gość: benek Kupiłem auto, na parking mnie nie stać. IP: *.e-wro.net.pl 22.10.11, 16:55
                            > Parkingi może i są, ale ceny na nich niestety wzięte z księżyca. Jak ostatnio b
                            > yłem z dziewczyną w kinie, to za parking zapłaciłem więcej, niż za bilet. Coś t
                            > u jest nie tak - nie sądzisz?

                            Sadze ze jest ok.
                            Auto zabrało więcej miejsca niż ty z dziewczyną.
                            Skoro stać cię płacić tyle za parking tzn że cena nie jest wysoka.
                            Są ludzie ktorych nie stać na kino a chyba nie powiesz ze kino też za drogie.
                            Zdzierają tyle to znaczy ze nie cha aut w centrum albo ze na parkowanie w centrum stać tylko bogatych.
                            Czy to takie dziwne ze jak popyt jest większy niż podaż to ceny idą do góry ?
                            Stać cie było na auto to pewnie stać cie i na benzynę (prawda?) jak i na parkowanie .
                            W Sztokholmie kasują 250 koron za parking.
                            Ceny za parkowanie są elementem kreującym sposób korzystania z auta przez mieszkańców .
                            Żadne miasto nie chce aut w centrum.
                            Jedne z tym walczą ostrzej inne mniej.
                            Sam dobrze wiesz jak Wrocław walczy z właścicielem srebrnego Peugeota na Grodzkiej.


                            > Godzina parkowania kosztuje często więcej, niż pr
                            > zeciętny Polak przez tą godzinę zarobi -
                            Parkowanie u nas na ulicy kosztuje mniej niż litr paliwa.
                            To śmiesznie małe stawki .W europie koszt parkowania zawiera się od kilku do kilkudziesięciu euro.
                            Ludzie dla oszczędności trzymają auta poza strefą drogiego parkowania i dojeżdżają do aut tramwajem.

                            Jak kupowałeś auto w cenie europejskiej to nie płakałeś sprzedawcy w rękaw ze Polacy zarabiają mniej niż Niemcy.
                            Podobnie jest z paliwem.
                            Namów jakiegoś właściciela parkingu na obniżenie cen biletów.
                            Może oni nie wiedzą ile tracą przez to, że mają za drogie bilety ?

                            > to nie może działać. Co ma w związku z
                            > tym zrobić człowiek pracujący w Rynku, zarabiający 2000 PLN na rękę i dojeżdża
                            > jący do centrum z Psiego Pola albo np. z Kamieńca Wrocławskiego?
                            Wariantów jest wiele.
                            Z Psiego Pola na Główny jeździłem szynobusem za 4 zł.
                            Można było też wysiąść na Mikołajowie i podjechać 3 przystanki Legnicką.
                            Z Psiego Pola do centrum są też autobusy.
                            Z Kamieńca też jest, jeździłem wielokrotnie.
                            Nie będę ci tłumaczył jak to się robi bo wiele osób tłumaczyło to przede mną.Zapewniam cie ze z psiaka i nie tylko ludzie dawali radę dotrzeć do centrum zanim jeszcza ludzie nawieźli aut z zachodu.



                            > Komunikacja zb
                            > iorowa? A coś takiego w tym mieście istnieje?
                            Dla zagorzałego kierocy nie.
                            To miasto ma 632.000 mieszkańców a KZ jeździ 500.000 osób dziennie.
                            Oni często się na MPK zżymają ale jeżdżą a nie zadają takich głupich pytań jak ty.
                            Dobrze wiemy jak ucierpiało MPK na skutek nadmiaru aut.
                            Wiemy ile czasu MPK traci na braku wydzielonych torowisk i na światłach preferujących auta.
                            Ile jest stłuczek itd.

                            >Rower? Bez jaj.
                            Z jajami też można rowerem jechać.
                            No chyba ze chodziło ci o to ze bez jaj lekarz ci zabronił.
                            Jeżdżę teraz więcej rowerem niż autem i nigdy nawet nie pomyślałem ze dlatego ze mam jaja.
                            Fakt rower dobrze na te sprawy robi i moje koleżanki lubiły ze mną jeździc rowerem za miasto.
                            te 2 miechy zimowe szybko zlatują a kto nie może się doczekać wiosny to i zimą pojeździ.


                            >Pozostaje auto.
                            Tak na wypad poza miasto to auto często jest najlepsze ale i tam wyskakuje się pociągiem czy rowerem aby odpocząć od blachosmroda.

                            Auto w mieście było fajną sprawą 20-30 lat temu.
                            Teraz praktycznie tylko rower bo MPK się nie umywa.
                            Auto to tylko jak się jedzie gdzieś na peryferie a nie do centrum.
                            Kto się w porę nie odzwyczai jeździć do Rynku to będzie miał ciężko.
                            Oczywiście połowę na to stać.
                      • Gość: benek Re: Hmm IP: *.e-wro.net.pl 22.10.11, 16:18
                        > Nie chce mi się z tobą dyskutować (bo to pozbawione sensu jest).
                        Słyszałem wiele razy jak pisali że dyskusja z toba nie am sensu ale pamiętam ze czasem zdarzało ci się coś sensownego napisać :).
                        Może na to liczyłem i tym razem ?


                        > Sugeruję jedyn
                        > ie sprawdzenie (choćby w google) kilku spraw:
                        > 1. Co to jest akcyza.
                        Co za różnica co to jest ?
                        Państwo musi z czegoś utrzymać cały swój aparat.
                        Sensowniejsze byłoby zapytać ile z akcyzy wybudowano km autostrad a ile ulic.




                        > 2. Co to jest opłata drogowa (to nie to samo, co akcyza).
                        Jasne ze eni to samo.
                        Kiedyś był to podatek drogowy i to on miał iść na budowę dróg a nie akcyza.
                        Wynosił kilka groszy od litra to dlatego żadne drogi nie postały skoro za przejechanie odcinka płatnej drogi i spalenie litra ( ok 10 km) kosztuje 4 zł.
                        Co jest warta oplata drogowa w wysokości 2 gr za km ?
                        Jest oczywiste ze cześć akcyzy idzie na drogi bo to spore kwoty.
                        Szwajcarzy policzyli że w Polsce te koszty mogą wynosić 176 mld rocznie przy wpływie z akcyzy ok 22 mld.
                        Na drogi w 2011 roku rząd przeznaczył 30 mld.
                        A gdzie drogi gminne ?
                        Sam Wrocław wydaje na remonty ponad pól miliarda rocznie.


                        > 3. Skąd samorząd ma pieniądze.
                        >
                        Ode mnie i od firm wrocławskich.
                        Z podatku dochodowego wraca do samorządu 40%.
                        Gro funduszy na drogi Wrocław zdobył z UE .
                        Po powodzi dostaliśmy 600 mln a specjaliści mówią ze zostały one źle bo pospiesznie wydane.
                        Reszta to wpływy własne gminy tzw podatki lokalne


                        > Ponadto ja nie mówię, że powinno być dozwolone parkowanie tam, gdzie dzisiaj są
                        > kontrpasy. Ja jedynie stwierdzam, że skoro miasto poprzez wydzielenie kontrpas
                        > ów zlikwidowało np. 50 miejsc parkingowych, to powinno teraz te 50 miejsc utwor
                        > zyć w innej lokalizacji.
                        Czyli poza centrum ?
                        A może są ulice gdzie nie wykorzystano jeszcze całej powierzchni na parkowanie ?
                        Może jakaś ulica jest z gumy ?
                        Może jakiejś wspólnocie na podwórko wepchnąć ?
                        Zrobiono nowe miejsca na ul.Nowej , chciałbyś się przejść kawałek po Piotra Skargi ?





                        > Od przeszło 20 lat kierowcy słyszą o parkingach, które
                        > mają powstać wokół centrum i od 20 lat tych parkingów się doczekać nie mogą.
                        Nie gadaj.
                        Parking na Szewskiej,
                        Parking w Renomie na Swidnickiej
                        Parking przy Globisie
                        Parking w Arkadach Wrocławskich,
                        parking w galerii Dominikańskiej oraz w grunwaldzkiej.
                        wIELE PARKINGÓW PODZIEMNYCH CZY TO RPZY HOTELACH CZY PRZY KINIE HELIOS.
                        To kilka tysięcy miejsc.
                        Do tego wyznaczono wiele parkingów na jezdni



                        >J
                        > eśli o mnie chodzi, to cały Rynek można zamknąć dla ruchu samochodowego (za wyj
                        > ątkiem mieszkańców i dojazdu do posesji), ale w zamian stawiamy (np. pomiędzy k
                        > s. Witolda a archiwum) parking na którym ludzie mający coś do załatwienia w Ryn
                        > ku będą mogli zostawić samochód.
                        A nie mogą podjechać dwóch przystanków tramwajem ?
                        Naprawdę nie wiesz ze parkingi wielopiętrowe w połowie stoją puste bo ludzie wolą parkować na dziko ?
                        Ludzie się nie boją, że ich auto zostanie wywiezione na lawecie bo tak wiele aut widza źle zaparkowanych.
                        Po co mają płacić za parking ?
                        Nie rozumiem też jakie miejsca parkingowe za ul.Wita Stwosza.Wszak tam był zakaz parkowania

                        >Natomiast u nas robi się to na zasadzie "likwi
                        > dujemy miejsca, zamykamy ulice i mamy was kierowcy w d*pie".
                        Nie kierowcy są mieszkańcami i mogą dupe wysadzić z auta.
                        Jest uchwała z 1995 roku o wyrzucaniu aut z centrum nikt nie będzie tam robił nowych miejsc parkingowych tylko systematycznie usuwał stare.
                        Aut przybywa a pozostawianie starej ilości miejsc tez by powodowało konflikty. Jedyny sposób to rugowanie aut z centrum.
                        A kontrapasy to głupota.
                        I tak kierowcy nie wiedzą co to, i parkują na nich i po nich jeżdżą.
                        W kilku krajach europejskich jest dopuszczony ruch rowerem pod prąd i szkoda farby na pasy które się po paru miesiącach zetrą.

                        Aby miasto odżyło z centrum musi zniknąć 30-50% aut.
                        • jureek Re: Hmm 22.10.11, 17:05
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > A nie mogą podjechać dwóch przystanków tramwajem ?

                          Dwa przystanki to ja wolę przejść pieszo zamiast czekać na tramwaj.
                          Jura
                  • Gość: benek Re: Hmm IP: *.e-wro.net.pl 22.10.11, 12:28


                    > Nie jestem przeciwnikiem wydzielania kontrpasów, ale nich to będzie robio
                    > ne z głową i poszanowaniem interesów innych - w tym wypadku kierowców, którzy p
                    > łacą cholerne pieniądze na utrzymanie dróg, po których rowerzyści jeżdżą za dar
                    > mo.
                    Bełkot.
                    Albo zgłaszasz merytoryczne argumenty na rzecz koieicznosci zageszczania ruchu aut albo denerwuje cie ze porządkowanie centrum daje korzyści rowerzystom mimo ze oni nie płacą.

                    Kompletnie mylisz przyczyny ze skutkami.
                    Rowerzystom psu na budę są kontrapasy.
                    Do jazdy służą jeznie zbudowane przez Niemców.
                    Aby nie dostać drzwiami i aby ulice były dwukierunkowe a nie pozastawiane wystarczy usunąć wszystkie auta i kontrapasów nie ma potrzeby robić.
                    Utrudnione parkowanie byle gdzie spowoduje zmniejszenie ruchu a to poprawi bezpieczeństwo na drodze nie mówiąc już o poprawie płynności ruchu.

                    To są dwie rożne sprawy wyrzucanie aut i wprowadzanie rowerów.
                    Ponieważ można to robić jednocześnie to się to robi.
                    Ale tak naprawdę nie trzeba nic robić dla rowerzystów a tylko przywrócić normalność.

                  • czechofil Re: Hmm 22.10.11, 12:32
                    wielki_czarownik napisał:

                    > To wynika po pierwsze z elementarnej przyzwoitości (w końcu to kierowcy utrzymu
                    > ją drogi a nie rowerzyści)

                    Bzdura. Zdecydowana większość dróg we Wrocławiu utrzymywanych jest z podatków gminnych, czyli płaconych nie tylko przez kierowców. A i na te pozostałe, czyli krajówki przebiegające przez Wrocław rowerzyści też się składają, ponieważ sporo z nich posiada również samochody. No i najważniejsze - jezdnia, jak sama nazwa wskazuje służy do JEŻDŻENIA, a tego nikt kierowcom przez wydzielenie kontrpasa nie zabronił...

                    > a po drugie z logiki - zabrano miejsca parkingowe, a
                    > le samochody nie znikły. Skoro nie znikły, to nadal muszą gdzieś zaparkować, pr
                    > awda?

                    To jest twoja logika, a moja jest taka, że warto kosztem miejsc parkingowych poprawić infrastrukturę drogową w taki sposób, żeby mogli z niej korzystać wszyscy uczestnicy ruchu drogowego. Kierowcy powinni się cieszyć, że jeszcze mają gdzie stanąć w centrum. Tendencja idzie w kierunku całkowitego wyrzucania aut z centrum i jest to jak najbardziej słuszne...

                    > Nie jestem przeciwnikiem wydzielania kontrpasów, ale nich to będzie robio
                    > ne z głową i poszanowaniem interesów innych - w tym wypadku kierowców, którzy p
                    > łacą cholerne pieniądze na utrzymanie dróg, po których rowerzyści jeżdżą za dar
                    > mo.

                    Jak wyżej. Za darmo to niczego na tym świecie już nie ma. Taki duży chłopiec i tego nie wie...
                    • wielki_czarownik Re: Hmm 22.10.11, 14:34
                      1. Skąd się biorą pieniądze w kasie miasta? Niech no szanowny Czechofil się dowie a nie chrzani coś o wyimaginowanych podatkach gminnych.
                      2. Ja (milionowy raz to powtarzam) nie jestem przeciwnikiem ograniczania ruchu w centrum. Jedyne, czego się domagam to tego, aby ograniczanie było ułatwianiem a nie utrudnianiem życia ludziom. Wywalamy auta z Rynku? Chętnie! Zostawiamy wjazd dla mieszkańców, dojazd do posesji i tyle. Ale w zamian stawiamy kilka dużych parkingów na obrzeżach centrum po to, aby człowiek mający załatwić coś np. w Ratuszu mógł zostawić samochód na parkingu (dajmy na to wybudowanym na miejscu dawnego lodowiska koło mostów Pomorskich). We wrocławskim wydaniu ograniczanie ruchu polega zaś na tym, że zamyka się ulice, likwiduje miejsca parkingowe i mówi "możecie nas szanowni kierowcy cmoknąć w trąbkę".
                      • czechofil Re: Hmm 22.10.11, 18:25
                        wielki_czarownik napisał:

                        > 1. Skąd się biorą pieniądze w kasie miasta? Niech no szanowny Czechofil się dow
                        > ie a nie chrzani coś o wyimaginowanych podatkach gminnych.

                        Na pewno nie z podatku paliwowego...

                        > 2. Ja (milionowy raz to powtarzam) nie jestem przeciwnikiem ograniczania ruchu
                        > w centrum. Jedyne, czego się domagam to tego, aby ograniczanie było ułatwian
                        > iem
                        a nie utrudnianiem życia ludziom.

                        A ja ci milionowy raz powtarzam, że żeby komuś coś ułatwić, to innemu trzeba to utrudnić, a najlepiej zmusić go do zmiany przyzwyczajeń. Dlaczego kiedy ja jadę autem do centrum, to mogę zaparkować np. koło Akademii Muzycznej i przejść się te 5 min. na nogach do Rynku, a ty musisz koniecznie podwieźć tyłek pod sam urząd? Tak to nie działa już w żadnym mieście cywilizowanego świata, musisz wreszcie to zrozumieć i się z tym pogodzić. Magistrat nie ma żadnego obowiązku budować parkingów, nie do tego jest powołany...
                        • urko70 Re: Hmm 24.10.11, 11:25
                          czechofil napisał:

                          > A ja ci milionowy raz powtarzam, że żeby komuś coś ułatwić, to innemu trzeba to
                          > utrudnić,

                          Bo zatrzymałeś się na mysleniu PRLowym.
                          Dwóch się kłóciło o pomarańczę, po kłótni po prostu przecięli ją na pół i każdy wziął połówkę po czym okazało się, że jeden wycisnął sok wyrzucając reszta, a drugi zdjął skórkę i wyrzucił resztę. Jakby się dogadali to jeden miałby sok z całej pomarańczy a drugi miałby skórkę z całej pomarańczy. Korzyść jednego wcale nie musi być stratą drugiego.
                          W kontekście komunikacji wystarczy uruchamiać nieistniejące ciągi typu Racławicka-Aleja Piastów czy Szpitalna-Robotnicza.


                          > Magistrat nie ma żadnego obowiązku budować parkingów, nie do tego jest powołany...

                          Tak wiemy, jest powołany do zmuszania ludzi do korzystania z niskiej jakości wrocławskiej KM.
                          To tak jakby właścicielem tpsa było nadal państwo i państwo zakazało lub istotnie utrudniło w korzystaniu z komórek skazując ludzi na korzystanie ze stacjonarnych i budek telefonicznych.
                          • czechofil Re: Hmm 24.10.11, 13:02
                            > W kontekście komunikacji wystarczy uruchamiać nieistniejące ciągi typu Racławic
                            > ka-Aleja Piastów czy Szpitalna-Robotnicza.

                            A co mają wspólnego z kontrpasem na Szewskiej wskazane przez ciebie lokalizacje? Czy ty się aby dobrze czujesz?

                            > Tak wiemy, jest powołany do zmuszania ludzi do korzystania z niskiej jakości wr
                            > ocławskiej KM.
                            > To tak jakby właścicielem tpsa było nadal państwo i państwo zakazało lub istotn
                            > ie utrudniło w korzystaniu z komórek skazując ludzi na korzystanie ze stacjonar
                            > nych i budek telefonicznych.

                            Pierdzielisz jak debil. Przecież nie zlikwidowano WSZYSTKICH miejsc parkingowych, poza tym nikt cię nie zmusza, żebyś parkował akurat tam. Możesz to zrobić na innej ulicy...
                            • urko70 Re: Hmm 24.10.11, 13:41
                              czechofil napisał:

                              > > W kontekście komunikacji wystarczy uruchamiać nieistniejące ciągi typu Ra
                              > cławic
                              > > ka-Aleja Piastów czy Szpitalna-Robotnicza.
                              >
                              > A co mają wspólnego z kontrpasem na Szewskiej wskazane przez ciebie lokalizacje
                              > ? Czy ty się aby dobrze czujesz?

                              To mają wspólnego, że im więcej tego typu nowych ciągów by było, tym luźniej by było w ścisłym centrum, tym samym robienie kontapasów w ogole nie byłoby potrzebne (bo ruch byłby istotnie mniejszy.
                              Poza tym odniosłem się już do postów w których zaczeliście pisać ogólnie.

                              > > Tak wiemy, jest powołany do zmuszania ludzi do korzystania z niskiej jako
                              > ści wrocławskiej KM.
                              > > To tak jakby właścicielem tpsa było nadal państwo i państwo zakazało lub
                              > istotnie utrudniło w korzystaniu z komórek skazując ludzi na korzystanie ze sta
                              > cjonarnych i budek telefonicznych.
                              >
                              > Pierdzielisz jak debil. Przecież nie zlikwidowano WSZYSTKICH miejsc parkingowyc
                              > h, poza tym nikt cię nie zmusza, żebyś parkował akurat tam. Możesz to zrobić na
                              > innej ulicy...

                              No dobrze, to specjalnie dla Ciebie: nie zakazałoby komórek tylko ograniczyłyby je do max jednej w rodzinie.
                              Tak oczywiście, mogę zaparkować na BIelanach a potem bardzo dobry dojazd. Dokładnie tak się zachowujecie, on też się cieszył z takiego swietnego dojazdu.
                              • czechofil Re: Hmm 24.10.11, 14:02
                                > To mają wspólnego, że im więcej tego typu nowych ciągów by było, tym luźniej by
                                > było w ścisłym centrum, tym samym robienie kontapasów w ogole nie byłoby potrz
                                > ebne (bo ruch byłby istotnie mniejszy.

                                Twój bełkot robi się powoli nie do zniesienia. Może jeszcze napiszesz, że korek na Szpitalnej jest spowodowany powstaniem kontrpasa na Szewskiej?

                                > Tak oczywiście, mogę zaparkować na BIelanach. Dokładnie tak się zachowujecie
                                > , on też się cieszył z takiego swietnego dojazdu.

                                Może od razu zaparkuj w Świdnicy... Mało masz miejsc parkingowych w centrum? Z takiej Galerii Dominikańskiej to masz daleko do Rynku?
                                • urko70 Re: Hmm 24.10.11, 14:42
                                  czechofil napisał:

                                  > > To mają wspólnego, że im więcej tego typu nowych ciągów by było, tym luźn
                                  > iej by
                                  > > było w ścisłym centrum, tym samym robienie kontapasów w ogole nie byłoby
                                  > potrzebne (bo ruch byłby istotnie mniejszy.
                                  >
                                  > Twój bełkot robi się powoli nie do zniesienia. Może jeszcze napiszesz, że korek
                                  > na Szpitalnej jest spowodowany powstaniem kontrpasa na Szewskiej?

                                  Sorki ale nie będę specjalnie dla Ciebie pisał prostymi maksymalnie czterowyrazowymi żołnierskimi zdaniami.
                                  Korek na Szpitalnej mógłby być śmiało rozładowany przez wiadukt do Robotniczej. Odciążyłby w ten sposól P.Legionów, Podwale, PL.Orląt, OŚ - ofc kazde z tych miejsce częściowo.


                                  > > Tak oczywiście, mogę zaparkować na BIelanach. Dokładnie tak się zachowuje
                                  > cie, on też się cieszył z takiego swietnego dojazdu.
                                  >
                                  > Może od razu zaparkuj w Świdnicy... Mało masz miejsc parkingowych w centrum? Z
                                  > takiej Galerii Dominikańskiej to masz daleko do Rynku?

                                  Ulice są do jeżdżenie/parkowania a nie rozstawiania stolików z knajp bo im juz chodników mało.
                                  • czechofil Re: Hmm 24.10.11, 14:46
                                    > Sorki ale nie będę specjalnie dla Ciebie pisał prostymi maksymalnie czterowyraz
                                    > owymi żołnierskimi zdaniami.
                                    > Korek na Szpitalnej mógłby być śmiało rozładowany przez wiadukt do Robotniczej.
                                    > Odciążyłby w ten sposól P.Legionów, Podwale, PL.Orląt, OŚ - ofc kazde z tych m
                                    > iejsce częściowo.

                                    Debilu, piszesz kompletnie nie na temat!!! To jest wątek o czterech nowych kontrpasach, a nie o jakimś łączniku!!!

                                    > Ulice są do jeżdżenie/parkowania a nie rozstawiania stolików z knajp bo im juz
                                    > chodników mało.

                                    Rozumiem, że według ciebie na kontrpasach będą wystawiać stoliki z knajp? Ty nie jesteś chory. Ty jesteś CIĘŻKO chory. Na głowę...
                                    • urko70 Re: Hmm 24.10.11, 15:19
                                      czechofil napisał:
                                      > Debilu, piszesz kompletnie nie na temat!!! To jest wątek o czterech nowych kont
                                      > rpasach, a nie o jakimś łączniku!!!
                                      >
                                      > Rozumiem, że według ciebie na kontrpasach będą wystawiać stoliki z knajp? Ty ni
                                      > e jesteś chory. Ty jesteś CIĘŻKO chory. Na głowę...

                                      No cóż, znów wystawiłeś świadectwo sobie i swoim rodzicowm, tak z kultury osobistej (czy raczej jej braku) jak i rozumienia tekstu pisanego w cokolwiek szerszym kontekście.
                                  • Gość: benek Re: Hmm IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 15:29
                                    > Ulice są do jeżdżenie/parkowania a nie rozstawiania stolików z knajp bo im juz
                                    > chodników mało.

                                    Ulice są do parkowania ?
                                    Tymczasowo.Z czasem auta z nich znikną .

                                    • urko70 Re: Hmm 25.10.11, 15:38
                                      Gość portalu: benek napisał(a):

                                      > > Ulice są do jeżdżenie/parkowania a nie rozstawiania stolików z knajp bo i
                                      > m juz chodników mało.
                                      >
                                      > Ulice są do parkowania ?

                                      I jeżdzenia, mam Ci powtórzyć?
                                      • Gość: benek Re: Hmm IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 09:01
                                        > > Ulice są do parkowania ?
                                        >
                                        > I jeżdzenia, mam Ci powtórzyć?
                                        Przecież nie mówię, że nie są do jeżdżenia więc po co masz to powtarzać?
                                        Pytam czy ulice as do parkowania ?
                                        Takie parkowanie powoduje ze ulice staja się nieprzejezdne i aby sytuacje ratować przerabia się je na jednokierunkowe.

                                        Zatem wali się twoja teoria ze ulice są do jeżdżenia, bo już w jedną stronę nimi nie przejedziesz z powodu tego ze zamiast parkować na parkingach parkuje się na jezdni.

                                        Zatem likwidacja miejsc parkingowych aby przywrócić przejezdność po kontrapasie jest koniecznością.
                              • Gość: benek Re: Hmm IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 15:24
                                > > A co mają wspólnego z kontrpasem na Szewskiej wskazane przez ciebie lokal
                                > izacje
                                > > ? Czy ty się aby dobrze czujesz?
                                >
                                > To mają wspólnego, że im więcej tego typu nowych ciągów by było, tym luźniej by
                                > było w ścisłym centrum, tym samym robienie kontapasów w ogóle nie byłoby potrz
                                > ebne (bo ruch byłby istotnie mniejszy.

                                Chyba kpisz jeśli chcesz wmówić ze jak kierowca nie chce zaparkować na Łaciarskiej gdy załatwia sprawę na Wita Stwosza tylko żal mu tyłek ściska o kontapas to łącznik na Al.Piastów poprawi sytuacje przejezdności w centrum.

                        • wielki_czarownik Ojejej 24.10.11, 15:40
                          czechofil napisał:


                          > Na pewno nie z podatku paliwowego...

                          No nie, albowiem podatek paliwowy w Polsce nie istnieje. Szanowny Czechowil nie ma pojęcia o systemie podatkowym w Polsce ani też nie wie, w jaki sposób finansowane są jednostki samorządu terytorialnego. Szanowny Czechofil się douczy i wtedy będzie partnerem do dyskusji.


                          >
                          > A ja ci milionowy raz powtarzam, że żeby komuś coś ułatwić, to innemu trzeba to
                          > utrudnić,

                          Kolejny przejaw ignorancji szanownego Czechofila. Szanowny Czechofil douczy się na temat teorii gier (np. co to jest gra o sumie dodatniej), teorii użyteczności itp. a wówczas przestanie się kompromitować brakiem elementarnej wiedzy.
                          Żeby tylko na przykładzie pokazać błąd powyższej wypowiedzi Czechofila.
                          Czy ułatwiając życie niepełnosprawnym, poprzez zamontowanie windy w budynku, lub poszerzenie drzwi utrudniamy jednocześnie życie zdrowym?
                          Szanowny Czechofil teraz już wie, że można jednocześnie ułatwić coś jednym i nie utrudnić drugim.

                          > a najlepiej zmusić go do zmiany przyzwyczajeń.

                          A jeszcze lepiej ubrać w brązowe mundurki i ostrzyc na jeża.

                          Dlaczego kiedy ja jad
                          > ę autem do centrum, to mogę zaparkować np. koło Akademii Muzycznej i przejść si
                          > ę te 5 min. na nogach do Rynku, a ty musisz koniecznie podwieźć tyłek pod sam u
                          > rząd?

                          Nie. Ja chcę tylko zostawić auto w bezpiecznym miejscu a nie gdzieś w podwórku na Rydygiera i z obawą doń wieczorem wracać. Zaraz pewnie powiesz, że przecież mogę zostawić samochód np. w Galerii Dominikańskiej. Tak - mogę, ale wówczas będę musiał wjechać do Centrum i przebijać się przez korki, a chyba chodzi o to, żeby ruch w Centrum zmniejszyć, poprzez możliwość cywilizowanego zaparkowania samochodu poza jego granicami.

                          Tak to nie działa już w żadnym mieście cywilizowanego świata, musisz wres
                          > zcie to zrozumieć i się z tym pogodzić. Magistrat nie ma żadnego obowiązku budo
                          > wać parkingów, nie do tego jest powołany...

                          A magistrat ma obowiązek wyznaczania kontrpasów dla rowerów?
                          • Gość: fanka czarownika Hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 15:53
                            Brawo Czarowniku! Brawo! Ogłaszam zwycięstwo nad Czechofilem przez KO. Trzeba przyznać, że jesteś wkurzający w swoich poglądach, jak mało kto, ale też bosko wyszczekany i inteligentny! Myślałeś, żeby zostać felietonistą albo dziennikarzem? Byś karierę zrobił, bo nie dość, że piszesz z sensem, choć kontrowersyjnie i raczej pod prąd, to i na dokładkę całkiem poprawnie po polsku.
                            • jureek Re: Hahaha 24.10.11, 16:11
                              Gość portalu: fanka czarownika napisał(a):

                              > Brawo Czarowniku! Brawo! Ogłaszam zwycięstwo nad Czechofilem przez KO.

                              Oratorskie popisy nie przysłonią tego, że nijak nie uzasadnił tezy, którą postawił, jakoby kierowcy jako jedyni finansowali infrastrukturę drogową w Polsce i dlatego należy im się więcej.
                              Jura
                              • Gość: fanka czarownika Re: Hahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.11, 16:38
                                Nie wiem, czy jedyni czy nie, ale nie da się zaprzeczyć, że kierowcy to grupa, na której w głównej mierze spada odpowiedzialność za utrzymanie dróg. To kierowcy a nie piesi, ani też nie rowerzyści, płacą opłatę paliwową, akcyzę za paliwo, akcyzę za samochody i tak dalej. Ktoś mi mówił, że nawet w oleju samochodowym jest jakaś akcyza czy też specjalny podatek. Nie da się też zaprzeczyć twierdzeniu Czarownika, że we Wrocławiu kierowców traktuje się, na drogach, coraz bardziej jak intruzów. Zaczynam się też zastanawiać, kto utrzyma te wszystkie drogi, kiedy większość ludzi przesiądzie się na rowery. Skąd będą wpływy na utrzymanie ulic, kiedy kierowcy będą trzymać swe auta na parkingach i odpalać raz na tydzień.
                                • Gość: benek Re: Hahaha IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 19:08
                                  > Nie wiem, czy jedyni czy nie, ale nie da się zaprzeczyć, że kierowcy to grupa,
                                  > na której w głównej mierze spada odpowiedzialność za utrzymanie dróg.
                                  Utrzymanie czy budowę ?
                                  Chodzi ci o drogi krajowe które budowane są z akcyzy ale jest ich tyko 7% czy uwierzyłaś czarownikowi ze ulice we Wrocławiu jako drogi gminne nie są utrzymywane z podatków mieszkańców Wrocławia?
                                  To koszt około miliarda rocznie czyli statystyczny wrocławianin płaci około 1500 zł na drogi.
                                  Po ulicach jeździ około 100.000 aut. Reszta głownie stoi.
                                  Gdyby obciążać proporcjonalnie do liczby km przejechanych to kierowca który dużo jeździ musiałby zapłacić 7.000-10.000 zł.
                                  Opłata paliwowa to 23 grosze w litrze czyli musiałby kupić 4.000 litrów paliwa w roku i całą tę sumę rząd musiałby przekazać Wrocławiowi sam zajmując się budowaniem autostrad z innych podatków.
                                  Koszt przejazdu przez autostradę to około 40 gr za kilometr.
                                  Płata paliwowa w litrze to 23 gr czyli 2,3 gr za kilometra.
                                  Znaczy to że opłata paliwowa stanowi zaledwie 5% kosztów budowy i utrzymania drogi.
                                  Można powiedzieć, że ulica jest tańsza w budowie .
                                  Jednak drogi krajowe to 7% długości stanu dróg a jeździ po nich 35% aut. Zatem są 5 razy bardziej obciążone ruchem niż drogi gminne.
                                  Zatem aby utrzymać drogę gminną za kilometr należałoby brać 5 razy drożej czyli 2 zł.
                                  Powiedzmy, że koszt budowy i utrzymania ulicy jest 2 razy mniejszy wiec opłata za przejazd kilometra wynosiłaby 1 zł. Do tego należałoby doliczyć koszty oświetlenia i odwodnienia .
                                  Akcyza to 1,53 zł czyli 15 gr /km.
                                  Akcyza +opłata paliwowa to 17 gr/km
                                  Za tyle to żadna firma nie wpuści na autostradę.
                                  Akcyza wyniosła 22 mld złotych ale to od wszystkich paliw ,gaz opałowy, ropa dla przemysłu itd. Sama akcyza od benzyny to niecałe 50% tej kwoty.
                                  Rzad na budowę dróg krajowych wyda w 2011 30mld zł.
                                  Skąd weźmie brakującą kwotę ?
                                  Isnieja próby policzenia wszystkich podatków jakie można zdobyć przyz produkcji i sprzedaży paliw.
                                  Wychodzi około 51 mld.
                                  Warto dodać ze liczy się też koszty transportu i te są na poziomie 176 mld.

                                  Jednak gminy muszą zdobywać same środki na remont i budowę swych dróg.
                                  Kierowcy zapominają że 22 mld akcyzy to jest dopiero od kilku lat gdy liczba aut wzrosła kilkukrotnie.
                                  Jednak jeździmy po drogach zbudowanych przez mieszkaniowców gdy aut było mało więc i paliwa sprzedawano mało.

                                  Z pewnością ul.Wita Stwosza nie widziała grosza z akcyzy a wytyczono ją prawie 800 lat temu i wybrukowano ostatni raz 150 lat temu.

                                  Warto też porównać liczby.
                                  Autami jeździ 43% wrocławian, a rowerami 5%.
                                  Na drogi wydaje się 560mln a na ścieżki rowerowe 1,3 mln.
                                  To prawie 1/500 tego co na drogi mimo ze rowerzystów jest 8 razy mniej niż kierowców.
                                  Z tego wniosek że z podatków rowerzystów buduje się drogi zamiast ścieżki rowerowe.
                                • Gość: benek Re: Hahaha IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 19:11
                                  >To kierow
                                  > cy a nie piesi, ani też nie rowerzyści, płacą opłatę paliwową, akcyzę za paliwo
                                  Bo jak jeżdżę pociągiem ciągniętym przez lokomotywę na rope to niby nie płace akcyzy ani opłaty paliwowej ?
                                  To samo jak płynę statkiem po Odrze, jadę PKS ?
                                  Może jak lecę samolotem to też nie płacę.
                                  Wojsko dostaje za darmo paliwo ?
                                  Straz Pożarna, karetka, radiowóz , auta słuzb meijskich ?
                                  Jak kupuje mieszkanie to nie ma w nim ceny paliw od transportu lub wytworzenia w cementowni cementu ?
                                  Jak kupuje artykuły przemysłowe i spożywcze to koszt ich transportu nie jest istotny ?
                                  A koszt wytworzenia jakiegokolwiek produktu spożywczego nie zawiera kosztów paliwa np do ciągnika ?
                                  A jako pieszy jak jadę tramwajem wartym 9 mln to cena nie zawiera kosztów paliw kopalnych ?
                                  A jak gotuje obiad albo ogrzewam dom gazem to nie place akcyzy do paliw ?
                                  A jak kupuje papierosy albo piję alkohol to nie płace akcyzy ?
                                  Płace i to prawie 40 razy większa niż w benzynie.

                                  > , akcyzę za samochody
                                  No to policzmy.
                                  Przywozi ktoś uzywane auto za 400-1000 euro czyli 1600-4000 zł.
                                  Akcyza do 200cm3 to 3,1% czyli 49-124 zł.
                                  Koszt budowy drogi pod Świdnicą to 110 mln za 13 km czyli 8,5 mln/km
                                  Gdyby milion aut przywieźć to by na te drogę starczyło.
                                  Aby starczyło na wszystkie drogi krajowe budowane w tym roku trzeba by przywieźć 240 mln aut a tych tańszych 500 mln.

                                  >i tak dalej. Ktoś mi mówił, że nawet w oleju samochodowym
                                  > jest jakaś akcyza czy też specjalny podatek.
                                  Akcyza to podatek od głupoty, zwany w latach 70-tych podatkiem od luksusu.
                                  Płaci się ją od tego czego nie musisz kupować czyli od aut i paliwa ,od papierosów i od tytoniu.
                                  Jest w tym coś jeszcze z podatku od luksusu bo gdy sprowadzasz auta o o pojemności ponad 2000 cm3 to płacisz 6 razy większą akcyzę.
                                • Gość: benek Re: Hahaha IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 19:12
                                  >Nie da się też zaprzeczyć twierdz
                                  > eniu Czarownika, że we Wrocławiu kierowców traktuje się, na drogach, coraz bard
                                  > ziej jak intruzów.
                                  Zaczynamy naśladować inne kraje.
                                  Był czas zachwytu autem a teraz auto w centrum to zawalidroga.
                                  Po centrum się nie jeździ tylko je blokuje.
                                  Cały ruch jaki tam jest to tylko aby zablokować kawałek Starego Miasta bo nie da się zablokować nie wjeżdżawszy.

                                  > Zaczynam się też zastanawiać, kto utrzyma te wszystkie drogi
                                  Mniejszy ruch = mniejsze zniszczenie dróg.

                                  > , kiedy większość ludzi przesiądzie się na rowery.
                                  Większość nie. Zatrzyma sie to na 30-35%.
                                  Trudno na rower namawiać chorych albo leniwych. Stare pryki i spaślaki równeiż się nie dadzą do roweru przekonać.

                                  Aby większość wybrała rower to należałoby tak jak w Kopenhadze wyrzucić auta z głównej ulicy i zamienić ją na autostradę rowerową.

                                  >Skąd będą wpływy na utrzyman
                                  > ie ulic,
                                  Stąd skąd na edukację , sądownictwo, utrzymanie więzień .
                                  Nie było aut tyle co dziś a drogi były.

                                  >Kiedy kierowcy będą trzymać swe auta na parkingach i odpalać raz na ty
                                  > dzień.
                                  To 7 razy mniej będą niszczyć drogi.
                                  A za parking też musisz zapłacić .Myślisz że ktoś ci da parking za darmo?
                                  Komuna się skończyła.
                                  Chcesz mieć dobrą drogę albo parking to bulisz.
                                  Kogo obchodzi ze państwo z ciebie zdarło za benzynę.
                                  Kupiłeś auto to musi cie być stać płacić wszystkim.
                                  akcyza w Polsce jest jedna z najniższych w europie.
                                  PO zadłużyło Polskę już na 800 mld więc przygotuj się, że to kierowcy będą dług spłacać a nie babcie handlujące pietruszką..


                                  Z podatków od parkingu będzie kasa na inne rzeczy, więc im więcej aut będzie zaparkowanych tym większy zysk dla państwa a szczególnie dla Wrocławia :)
                              • wielki_czarownik Re: Hahaha 24.10.11, 18:52
                                Z moich wyliczeń (pewnie dość ułomnych, bo googlowych) wynika, że w 2010 roku na drogi w Polsce wydano ok. 23 mld PLN (budowa nowych - 20 mld i utrzymanie istniejących - 3 mld). Tymczasem z samej akcyzy paliwowej ściągnięto od ludzi ok. 50 mld PLN.
                                Tu jeden z linków
                                drogi.inzynieria.com/cat/19/art/26104
                                • jureek Re: Hahaha 24.10.11, 19:16
                                  wielki_czarownik napisał:

                                  > Z moich wyliczeń (pewnie dość ułomnych, bo googlowych) wynika, że w 2010 roku n
                                  > a drogi w Polsce wydano ok. 23 mld PLN (budowa nowych - 20 mld i utrzymanie ist
                                  > niejących - 3 mld). Tymczasem z samej akcyzy paliwowej ściągnięto od ludzi ok.
                                  > 50 mld PLN.

                                  Chodzi o drogi we Wrocławiu. Czy wpływy z akcyzy paliwowej przekazywane są gminom na utrzymanie wrocławskich dróg nie będących drogami krajowymi?
                                  Bo o tych drogach mówimy.
                                  A podane przez Ciebie proporcje świadczą, że kierowcy mają się w Polsce wyjątkowo dobrze, jeśli chodzi o proporcje podziału wpływów z akcyzy paliwowej. W innych krajach europejskich na drogi przeznaczany jest dużo mniejszy procent tych wpływów.
                                  Jura
                                  • wielki_czarownik Re: Hahaha 24.10.11, 20:27
                                    O przekazywaniu pieniędzy samorządom to temat na rozprawę doktorską a nie na dyskusję na forum. Możemy jednak troszkę "pofizjologować". Na drogi krajowe (a więc najdroższe w budowie i utrzymaniu) przeznacza się ok. 23 mld PLN rocznie. Jednocześnie co roku kierowcy pompują budżet sumą ok. 70 mld PLN (akcyza, vat, opłata). Budżet państwa wynosi 250 mld PLN, czyli ok. 1/4 (przyjmijmy) budżetu pochodzi z kieszeni kierowców. Czy w skali całego kraju 1/4 budżetu przeznaczana jest na drogi? Nie! No i to nam kończy dyskusję, bo w tej chwili nie ma znaczenia, czy gmina buduje drogę za pieniądze uzyskane z wydania koncesji na sprzedaż alkoholu czy mandatu wystawionego przez SM. Kierowcy bowiem oddają budżetowi wielokrotnie więcej, niż jest wydawane na drogi i nie interesuje ich, jak państwo sobie wewnętrznie te pieniądze podzieli i jaką część zabraną na stacji benzynowej przeznaczy na budowę drogi a jaką na wojnę w Afganistanie. Tym bardziej, że nie da się stwierdzić, skąd się wzięła konkretna złotówka w budżecie - z opłaty paliwowej, z podatku CIT czy mandatu karnego. Prawda jest jednak banalna - kierowcy oddają państwu (zarówno władzom centralnym jak i lokalnym) o wiele więcej pieniędzy, niż jest przeznaczane na drogi.
                                    • czechofil Re: Hahaha 24.10.11, 20:38
                                      > Prawda jest jednak banalna - k
                                      > ierowcy oddają państwu (zarówno władzom centralnym jak i lokalnym) o wiele więc
                                      > ej pieniędzy, niż jest przeznaczane na drogi.

                                      Zgodnie z twoją logiką alkoholicy powinni domagać się specjalnych przywilejów, bo też pompują budżet poprzez zakup alkoholu. A dzieci nie powinno się leczyć, bo nie płacą ZUS-u...
                                      • wielki_czarownik Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) 24.10.11, 21:02
                                        Nie mówimy tutaj o przywilejach ogólnych. Mówimy o sytuacji w której to jedna grupa utrzymuje całokształt infrastruktury drogowej i jednocześnie zaczyna być z niej usuwana na rzecz grup pasożytujących - czyli takich, które z dróg korzystają a nie płacą za nie. Tak być nie może. Zmiany w infrastrukturze drogowej muszą uwzględniać przede wszystkim interes tych, którzy za te drogi płacą a nie tych, którzy za darmo z nich korzystają. Zamieniając to na przykład z dzieckiem (którym pewnie chciałeś kogoś rozczulić) to byłoby to tak, jakby tylko dzieci miały prawo darmowego leczenia, zaś ubezpieczeni już nie.

                                        Ponadto Czechofilu ZUS nie ma nic wspólnego z ubezpieczeniem zdrowotnym.
                                        • czechofil Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) 24.10.11, 21:17
                                          > Nie mówimy tutaj o przywilejach ogólnych. Mówimy o sytuacji w której to jedna g
                                          > rupa utrzymuje całokształt infrastruktury drogowej i jednocześnie zaczyna być z
                                          > niej usuwana na rzecz grup pasożytujących - czyli takich, które z dróg korzyst
                                          > ają a nie płacą za nie. Tak być nie może. Zmiany w infrastrukturze drogowej mus
                                          > zą uwzględniać przede wszystkim interes tych, którzy za te drogi płacą a nie ty
                                          > ch, którzy za darmo z nich korzystają.

                                          Dyskusja z tobą nie ma sensu, a wiesz dlaczego? Bo tobie się wydaje, że coś musi być, a życie pokazuje, że tak być nie musi. Mówiąc banalnie, twoja racja nie ma... racji bytu. Kontrpasy będą powstawać, a miejsc parkingowych będzie ubywać. Taki mamy trend i nic na to nie poradzisz. O solidarności społecznej tez pewnie nie słyszałeś...?
                                          • wielki_czarownik Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) 24.10.11, 21:44
                                            Akurat o tym, że świat jest pełen draństwa, to doskonale wiem. Jednakże to nie oznacza, że mam draństwo i jawną niesprawiedliwość pokornie i cicho przyjmować. Trendy dziś są takie, jutro inne. Problem w tym, że kiedy już się kierowcom utrudni życie maksymalnie, to zacznie się płacz. Wiesz, czemu płacz? Bo 1/4 budżetu, to kierowcy a moje auto kiedy stoi na parkingu, to podatków nie płaci. Wówczas albo się wygoni rowerzystów z ulic albo obłoży pedalarzy akcyzą :)
                                            • czechofil Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) 24.10.11, 21:56
                                              Problem w tym, że kiedy już się kierowcom ut
                                              > rudni życie maksymalnie, to zacznie się płacz. Wiesz, czemu płacz? Bo 1/4 budże
                                              > tu, to kierowcy a moje auto kiedy stoi na parkingu, to podatków nie płaci. Wówc
                                              > zas albo się wygoni rowerzystów z ulic albo obłoży pedalarzy akcyzą :)

                                              Nie znam kierowcy, który zrezygnował z jazdy po mieście autem, bo na jakiejś wrocławskiej ulicy zabrali kilka miejsc parkingowych. To tak nie działa Wielki Czarodzieju. Poza tym za rowerzyści mieliby płacić akcyzę? Za zużyte powietrze podczas procesu oddychania? Co do pedalarzy zaś, to rozumiem, że cię oni tak bardzo wkurzają, że określasz ich właśnie w ten pejoratywny sposób. Zapomniałeś jednak, że pedały są też w aucie i to aż trzy...
                                              • wielki_czarownik Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) 24.10.11, 22:16
                                                czechofil napisał:


                                                >
                                                > Nie znam kierowcy, który zrezygnował z jazdy po mieście autem, bo na jakiejś wr
                                                > ocławskiej ulicy zabrali kilka miejsc parkingowych. To tak nie działa Wielki Cz
                                                > arodzieju.

                                                Nie chodzi o kilka miejsc, ale o całokształt działań miasta. Zresztą jakiś czas temu jeden na forum przyznał się, że przeprowadził się po to, aby mieć bliżej do pracy i teraz chodzi pieszo, na czym budżet tylko traci.

                                                Poza tym za rowerzyści mieliby płacić akcyzę? Za zużyte powietrze po
                                                > dczas procesu oddychania?

                                                Za jazdę po drogach, bo ktoś je będzie musiał utrzymać.

                                                Co do pedalarzy zaś, to rozumiem, że cię oni tak bard
                                                > zo wkurzają, że określasz ich właśnie w ten pejoratywny sposób. Zapomniałeś jed
                                                > nak, że pedały są też w aucie i to aż trzy...

                                                Po prostu nie lubię używać wciąż tych samych słów.
                                                • czechofil Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) 25.10.11, 13:09

                                                  > Nie chodzi o kilka miejsc, ale o całokształt działań miasta.

                                                  Komentujemy wątek o czterech kontrpasach dla rowerzystów, a nie o "całokształcie działań miasta". Nie ten cyrk, nie te małpy...

                                                  >Zresztą jakiś czas
                                                  > temu jeden na forum przyznał się, że przeprowadził się po to, aby mieć bliżej
                                                  > do pracy i teraz chodzi pieszo, na czym budżet tylko traci.

                                                  Niewątpliwie budżet straci na tym jednym kierowcy... Poza tym ilość aut w Polsce (i we Wrocławiu) sukcesywnie rośnie, więc nie martwiłbym się zbytnio o stan naszego budżetu...


                                                  > Za jazdę po drogach, bo ktoś je będzie musiał utrzymać.

                                                  Rowerzyści jeżdżą po drogach od momentu powstania roweru i jakoś drogi się w tym czasie nie zdegradowały...

                                                  > Po prostu nie lubię używać wciąż tych samych słów.

                                                  Stać cię na lepszą wymówkę Wielki Czarodzieju...
                                                • Gość: benek Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 10:36
                                                  > Nie chodzi o kilka miejsc, ale o całokształt działań miasta.

                                                  Miasto jak się zorientowało, że kierowcy chcieliby wjechać do Ratusza to postanowiło się bronić.
                                                  Trochę późno bo jest wstyd gdy Wrocław ToMTom wymienia jako 3 najbardziej zakorkowane miasto Europy mimo ze jeszcze liczba aut ciągle rośnie.
                                                  Kopenhaga walczyła z autami 42 lata i zanim działania UM przyniosą efekt to pewnie po mieście nie da się jeździć.

                                                • Gość: benek Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 10:43
                                                  >Zresztą jakiś czas
                                                  > temu jeden na forum przyznał się, że przeprowadził się po to, aby mieć bliżej
                                                  > do pracy i teraz chodzi pieszo, na czym budżet tylko traci.

                                                  he he budżet traci jak ludzie pracują a zyskuje jak rozjeżdżają drogi.
                                                  Jakie to musi być słabe państwo którego bogactwo stoi na tym ze koś przyjedzie 10 km autem i zapłaci 1,53 zł akcyzy.
                                                  Państwo zwraca kilometrówkę firmom około 80 gr za kilometr.
                                                  19% podatku od 10 km przejechanych na litrze to około 1,50 zł.
                                                  Zatem państwo cała akcyzę zwraca w uldze podatkowej .
                                                  Państwo bidne bo pobiera i dystrybuuje te 1,50 zł a to kosztuje utrzymać taka armię urzędników.
                                                  I skąd tu brać na drogi ?
                                                • Gość: benek Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 10:46

                                                  > Poza tym za rowerzyści mieliby płacić akcyzę? Za zużyte powietrze po
                                                  > > dczas procesu oddychania?
                                                  >
                                                  > Za jazdę po drogach, bo ktoś je będzie musiał utrzymać.
                                                  Rowerzyści sto lat drogi utrzymywali więc i dalej będą.
                                                  Kierowcy tylko niszczą drogi.





                                                  > Co do pedalarzy zaś, to rozumiem, że cię oni tak bard
                                                  > > zo wkurzają, że określasz ich właśnie w ten pejoratywny sposób. Zapomniał
                                                  > eś jed
                                                  > > nak, że pedały są też w aucie i to aż trzy...
                                                  >
                                                  > Po prostu nie lubię używać wciąż tych samych słów.
                                                  Jesteś niezłym pedalarzem

                                            • sverir Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) 25.10.11, 15:28
                                              > bo 1/4 budżetu, to kierowcy

                                              W takim razie 3/4 budżetu to nie kierowcy, zatem dlaczego to właśnie kierowcy mają dostawać bonusy kosztem innych? Uprzedzając, słyszałem o grze o sumie dodatniej, ale w kontekście dróg trudno mówić o podobnym przypadku - zawsze ktoś na czymś straci, jak nie na miejscu, to na komforcie przejazdu.

                                              > Wówczas albo się wygoni rowerzystów z ulic albo obłoży pedalarzy akcyzą :)

                                              Powoli dojdziesz do wniosku, że państwo nie powinno obniżać akcyzy:)

                                            • Gość: benek Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 09:23
                                              > Akurat o tym, że świat jest pełen draństwa, to doskonale wiem. Jednakże to nie
                                              > oznacza, że mam draństwo i jawną niesprawiedliwość pokornie i cicho przyjmować.
                                              > Trendy dziś są takie, jutro inne. Problem w tym, że kiedy już się kierowcom ut
                                              > rudni życie maksymalnie, to zacznie się płacz. Wiesz, czemu płacz? Bo 1/4 budże
                                              > tu, to kierowcy a moje auto kiedy stoi na parkingu, to podatków nie płaci. Wówc
                                              > zas albo się wygoni rowerzystów z ulic albo obłoży pedalarzy akcyzą :)

                                              Marzenie kierowcy :)
                                              A wyjaśnienie problemu jest proste.
                                              Świat potrafi zarabiać na rożnych rzeczach i nie musi zatruwać środowiska aby zdobyć akcyzę.
                                              Wystarczy podnieść akcyzę od spadającej sprzedaży paliwa.
                                              I tak robią a Polska ma jedna z najniższych stawek akcyzy.
                                              Polska ma tak duże zapóźnienie w rozwoju motoryzacji że musi przejść przez zauroczenie autem czyli przez etap który rozwinięte kraje mają za sobą.
                                              Na zachodzie są dopłaty do wymiany starego auta na nowsze o mniejszym spalaniu
                                              Auta wyprowadza się z miast an autostrady bo w miastach funkcjonuje KZ.
                                              Kończy się ropa wiec zużycie benzyny będzie spadać w zamian cena będzie rosnąć a z nią akcyza.
                                              Świat przestawia się na auta elektryczne więc twoja teoria o trzymaniu finansów państwa przez akcyzę się wali.
                                            • Gość: benek Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 09:24
                                              Spróbuj na to popatrzyć z innej strony.
                                              Motoryzacja to rodzaj swoistego niewolnictwa.
                                              Ludzie godzą się aby dla ich wygody id la taniej ropy napadać na inne kraje które te ropę posiadają.
                                              Ludzie biedni oszczędzają na wielu rzeczach ale auto muszą mieć.
                                              Auto i paliwo zjada im sporą cześć dochodów i dlatego muszą coraz więcej pracować.
                                              Jeśli nie pracują więcej to można policzyć po ilu latach przejeżdżają kwoty za które mogliby kupić mieszkanie czy zmienić dom na większy.
                                              Auto niszczy im psychikę bo powoduje wiele stresów.
                                              Autem dzieje sie coraz gorzej i dziś jak ktoś nie mieszka an peryferiach auto juz powoli straciło sens, a przecież będzie coraz gorzej.
                                              Ludzie boja sie ruszyć auto z parkingu bo po powrocie już miejsca nie znajdą.
                                              W pracy patrzą przez okno czy Sm im auta nei wywozi.
                                              Nie będę tu tej opowieści ciągnał ale należy pamiętać, że zalety auta znacznie są zmniejszane przez jego wady.
                                              Uzależnienie od auta można zauważyć po tym ze niektóre osoby nie chcą wad auta widzieć.
                                              Po pierwsze starają się przyzwyczajać do korków i gdyby jechały 3 godziny to też by się do tego przyzwyczaiły.
                                              Korzystanie z auta pociąga szkody zdrowotne.
                                              Ludzie staja się otyli , nie chodzą, nie jeżdżą na rowerze.
                                              W efekcie już nie mogą zrezygnować z auta bo ono ułatwia wozić ich tłuste doopska.
                                              Ludzie mający auta szukają pracy i żłobków daleko do domu i już są niewolnikami auta.
                                              Można wiele tych uzależnień wymienić co powoduje ze auta zamienia się we współczesne więzienie.
                                              Lobby samochodowe i petrochemiczne jest zadowolone
                                        • jureek Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) 24.10.11, 23:07
                                          wielki_czarownik napisał:

                                          > Nie mówimy tutaj o przywilejach ogólnych. Mówimy o sytuacji w której to jedna g
                                          > rupa utrzymuje całokształt infrastruktury drogowej i jednocześnie zaczyna być z
                                          > niej usuwana na rzecz grup pasożytujących - czyli takich, które z dróg korzyst
                                          > ają a nie płacą za nie.

                                          Niezła demagogia. A skąd wiesz, ile innych podatków płaci jeden czy drugi rowerzysta, że masz czelność nazywać go pasożytem?
                                          Kierowcy powodują szkody dla ogółu (trują, zabierają powierzchnię), więc za nie płacą. Tego wymaga właśnie elementarna przyzwoitość. Wiesz, jak wyglądałaby nasza planeta, gdy na całym świecie użytkowano samochody w takim zakresie, jak czyni się to w krajach rozwiniętych?
                                          Mowa jest o wrocławskich ulicach, więc chciałbym wiedzieć, skąd miasto bierze pieniądze na ich utrzymanie. Ty twierdzisz, że jedynie kierowcy płacą na ich utrzymanie, więc udowodnij, że miasto tylko z tego źródła ma fundusze na ich utrzymanie. I nie interesuje mnie skala globalna, że np. z pieniędzy akcyzowych opłacana jest interwencja w Afganistanie, czy ratowane są banki, które wtopiły w Grecji. Interesuje mnie, skąd Wrocław bierze pieniądze na infrastrukturę drogową.
                                          Jura
                                          • wielki_czarownik Pytanko 24.10.11, 23:34
                                            Jak udowodnić, że konkretna złotówka z dotacji rządowej dla JST, wydana na utrzymanie ulicy Orzechowej we Wrocławiu pochodzi od kierowcy? Da się? W skali globalnej kierowcy to 1/4 budżetu. Utrzymujemy drogi, szpitale, urzędników i w zamian za to dostajemy kopa w dupsko.
                                            • jureek Re: Pytanko 25.10.11, 00:06
                                              wielki_czarownik napisał:

                                              > Jak udowodnić, że konkretna złotówka z dotacji rządowej dla JST, wydana na utrz
                                              > ymanie ulicy Orzechowej we Wrocławiu pochodzi od kierowcy? Da się?

                                              To już Twoja sprawa, czy się da, czy nie da, w końcu to nie ja napisałem, że kierowcy jako jedyni finansują utrzymanie infrastruktury drogowej.

                                              > W skali glob
                                              > alnej kierowcy to 1/4 budżetu. Utrzymujemy drogi, szpitale, urzędników i w zami
                                              > an za to dostajemy kopa w dupsko.

                                              Ten kop w dupsko polega na takim ustawieniu świateł, że dla pieszych nieraz jest tylko kilkanaście sekund? Ten kop w dupsko polega na tym, że centrum miasta przecięte jest trasą W-Z? Ten po w dupsko polega na tym, że nasze drogi nie odbiegają standardem od zachodnich, za to jeśli chodzi o kolej dzielą nas lata świetlne?
                                              Już kiedyś zauważyłem, że kierowcy to chyba jedna z najbardziej histerycznych grup społecznych. Płaczą jak baby z powodu każdego dodatkowego przejścia dla pieszych, a nie widzą, ile się inwestuje właśnie dla nich zaniedbując inne obszary.
                                              A skąd wiesz, czy jakiś niekierowca nie płaci o wiele większych podatków? Nadal nieposiadanie samochodu kojarzy Ci się z biedotą? I ten płacący wielkie podatki niekierowca też dostaje kopa w dupsko, bo bez samochodu trudno po Wrocławiu się poruszać.
                                              Jura
                                              Jura
                                              • wielki_czarownik Re: Pytanko 25.10.11, 12:48
                                                jureek napisał:


                                                >
                                                > To już Twoja sprawa, czy się da, czy nie da, w końcu to nie ja napisałem, że ki
                                                > erowcy jako jedyni finansują utrzymanie infrastruktury drogowej.
                                                >

                                                No i ja Ci wyraźnie wskazuję, że kierowcy jako jedyni płacą za używanie dróg i te opłaty przewyższają wydatki, jakie władze na te drogi ponoszą. Ergo sami te drogi utrzymują. Twoje zaś marudzenie przypomina sytuację, w której 3 ludzi zrobiło zrzutkę i kupiło sobie czteropak piwa. Jeden dał 10 PLN a dwóch pozostałych po złotówce. Teraz ten, który dał 10 PLN chce wziąć jedno piwo a pozostali dwaj wrzeszczą, że on za nie nie zapłacił, a jeżeli tak, to niech udowodni, że jego pieniądze poszły akurat na tą puszkę.


                                                > Ten kop w dupsko polega na takim ustawieniu świateł, że dla pieszych nieraz jes
                                                > t tylko kilkanaście sekund?

                                                Za to światła dla samochodów są ustawione tak, że albo gonisz 70-80 i masz zieloną falę albo jedziesz przepisowo i stoisz na każdym skrzyżowaniu.

                                                Ten kop w dupsko polega na tym, że centrum miasta p
                                                > rzecięte jest trasą W-Z?

                                                A co złego w tej trasie?

                                                Ten po w dupsko polega na tym, że nasze drogi nie odbi
                                                > egają standardem od zachodnich, za to jeśli chodzi o kolej dzielą nas lata świe
                                                > tlne?

                                                Drogi jak na zachodzie? Powiedz to mojemu zawieszeniu. No chyba, że dla Ciebie ten Zachód to Serbia po natowskich bombardowaniach.

                                                > Już kiedyś zauważyłem, że kierowcy to chyba jedna z najbardziej histerycznych g
                                                > rup społecznych. Płaczą jak baby z powodu każdego dodatkowego przejścia dla pie
                                                > szych, a nie widzą, ile się inwestuje właśnie dla nich zaniedbując inne obszary
                                                > .

                                                Inwestuje za ich pieniądze.

                                                > A skąd wiesz, czy jakiś niekierowca nie płaci o wiele większych podatków? Nadal
                                                > nieposiadanie samochodu kojarzy Ci się z biedotą? I ten płacący wielkie podatk
                                                > i niekierowca też dostaje kopa w dupsko, bo bez samochodu trudno po Wrocławiu s
                                                > ię poruszać.

                                                Może i płaci, ale z drogi korzysta za darmo, bo nie ponosi żadnej opłaty bezpośrednio związanej z użytkowaniem drogi.
                                                • jureek Re: Pytanko 25.10.11, 14:42
                                                  wielki_czarownik napisał:

                                                  > Może i płaci, ale z drogi korzysta za darmo, bo nie ponosi żadnej opłaty bezpoś
                                                  > rednio związanej z użytkowaniem drogi.

                                                  Wyglądałoby to używając Twojego przykładu tak:
                                                  Siedzi sobie trzech typków w jakiejś budzie daleko za miastem i bardzo im się chce pić. Jeden mówi, że ma stówę, więc starczy na taksówkę, żeby im przywiozła piwo. Dwóch pozostałych daje po pięć złotych na to piwo. Taksówka przywozi im piwo, a tych dwóch, co dali po piątaku, nie daje napić się temu, co dał na taksówkę z takim uzasadnieniem jak Twoje powyższe.

                                                  Poza tym, jeśli mamy być ściśli, to opłaty bezpośrednio związane z użytkowaniem drogi to myto autostradowe. Ale na autostrady rowerzyści się nie pchają.
                                                  Poza tym można do takich opłat bezpośrednich zaliczyć jeszcze myto płacone przez ciężarówki. Tylko wtedy samochody osobowe byłyby według Twojego podejścia tak samo pasożytami jak rowery.
                                                  Jura
                                                  • wielki_czarownik Re: Pytanko 25.10.11, 15:13
                                                    jureek napisał:


                                                    > Wyglądałoby to używając Twojego przykładu tak:
                                                    > Siedzi sobie trzech typków w jakiejś budzie daleko za miastem i bardzo im się c
                                                    > hce pić. Jeden mówi, że ma stówę, więc starczy na taksówkę, żeby im przywiozła
                                                    > piwo. Dwóch pozostałych daje po pięć złotych na to piwo. Taksówka przywozi im p
                                                    > iwo, a tych dwóch, co dali po piątaku, nie daje napić się temu, co dał na taksó
                                                    > wkę z takim uzasadnieniem jak Twoje powyższe.
                                                    >

                                                    Jakoś nie widzę związku...

                                                    > Poza tym, jeśli mamy być ściśli, to opłaty bezpośrednio związane z użytkowaniem
                                                    > drogi to myto autostradowe. Ale na autostrady rowerzyści się nie pchają.
                                                    > Poza tym można do takich opłat bezpośrednich zaliczyć jeszcze myto płacone prze
                                                    > z ciężarówki. Tylko wtedy samochody osobowe byłyby według Twojego podejścia tak
                                                    > samo pasożytami jak rowery.

                                                    A opłata paliwowa, to co? A akcyza to co? Rowerzysta płaci akcyzę i opłatę paliwową (która w zamierzeniu miała iść tylko na drogi a w rzeczywistości dotuje też PKP)?
                                                  • jureek Re: Pytanko 25.10.11, 16:12
                                                    wielki_czarownik napisał:

                                                    > A opłata paliwowa, to co? A akcyza to co? Rowerzysta płaci akcyzę i opłatę pali
                                                    > wową (która w zamierzeniu miała iść tylko na drogi a w rzeczywistości dotuje te
                                                    > ż PKP)?

                                                    To nie są bezpośrednie opłaty za użytkowanie dróg (bo taką jest tylko myto).
                                                    Opłatę paliwową i akcyzę płacisz wtedy, gdy kupujesz paliwo, a nie wtedy, gdy użytkujesz drogę.
                                                    Jura

                                                    P.S. Rowerzysta może jak najbardziej płacić akcyzę i opłatę paliwową.
                                                  • wielki_czarownik Re: Pytanko 25.10.11, 18:56
                                                    Nie zmienia to faktu, że kierowcy, jako jedyni płacą opłaty de facto za korzystanie z dróg i opłaty mające w założeniu w całości iść na drogi.
                                                  • jureek Re: Pytanko 25.10.11, 20:50
                                                    wielki_czarownik napisał:

                                                    > Nie zmienia to faktu, że kierowcy, jako jedyni płacą opłaty de facto za korzyst
                                                    > anie z dróg i opłaty mające w założeniu w całości iść na drogi.

                                                    Nie jako jedyni. Ja na przykład nie korzystam z samochodu tylko z roweru, a też płacę tę opłatę paliwową i akcyzę.
                                                    Jura

                                                    P.S. Mógłbyś rzucić jakimś linkiem do tej ustawy, która nakazuje, że opłaty te zawarte w cenie paliwa w całości mają iść na drogi?
                                                  • wielki_czarownik Re: Pytanko 26.10.11, 00:06
                                                    jureek napisał:


                                                    > Nie jako jedyni. Ja na przykład nie korzystam z samochodu tylko z roweru, a też
                                                    > płacę tę opłatę paliwową i akcyzę.

                                                    To ciekawe - chyba w bilecie MPK, bo opłata paliwowa jest doliczana tylko do paliw zasilających pojazdy.

                                                    > Jura
                                                    >
                                                    > P.S. Mógłbyś rzucić jakimś linkiem do tej ustawy, która nakazuje, że opłaty te
                                                    > zawarte w cenie paliwa w całości mają iść na drogi?

                                                    Zerknij choćby w ustawę o autostradach płatnych i KRD - tam właśnie jest ten przepis. Od 2005 roku 20% sumki idzie na kolej, ale wcześniej 100% było na drogi.
                                                  • jureek Re: Pytanko 26.10.11, 00:30
                                                    wielki_czarownik napisał:

                                                    > To ciekawe - chyba w bilecie MPK, bo opłata paliwowa jest doliczana tylko do pa
                                                    > liw zasilających pojazdy.

                                                    Dziękuję za info. Jak następnym razem będę kupował paliwo do mojej kosiarki poproszę, żeby mi tę opłatę odliczyli, i powołam się przy tym na Ciebie :)
                                                    Jura
                                                  • Gość: benek Re: Pytanko IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 13:58
                                                    > Dziękuję za info. Jak następnym razem będę kupował paliwo do mojej kosiarki pop
                                                    > roszę, żeby mi tę opłatę odliczyli, i powołam się przy tym na Ciebie :)
                                                    > Jura

                                                    To samo zrób z gazem czy olejem opałowym do ogrzewania domu.
                                                    Spytaj ile listonosz kory dowiózł ci paczkę doliczył akcyzy w paliwie.
                                                    Odmów taksówkarzowi dopłaty do akcyzy .
                                                    Spytaj rolnika czy orał wołami czy traktorem pod ziemniaki jakie u niego kupiłeś itd



                                                  • Gość: benek Re: Pytanko IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 13:55
                                                    > > Nie jako jedyni. Ja na przykład nie korzystam z samochodu tylko z roweru,
                                                    > a też
                                                    > > płacę tę opłatę paliwową i akcyzę.
                                                    >
                                                    > To ciekawe - chyba w bilecie MPK, bo opłata paliwowa jest doliczana tylko do pa
                                                    > liw zasilających pojazdy.

                                                    A słyszałeś o rowerach z silniczkiem ?
                                                    Myślisz że rowerzysta nie jeździ taksówkami busami, autobusami, pociągami ?
                                                    Nie zamawia dostaw do domu ?
                                                    Nie płaci za paczki ?


                                                    > > P.S. Mógłbyś rzucić jakimś linkiem do tej ustawy, która nakazuje, że opła
                                                    > ty te
                                                    > > zawarte w cenie paliwa w całości mają iść na drogi?
                                                    >
                                                    > Zerknij choćby w ustawę o autostradach płatnych i KRD - tam właśnie jest ten pr
                                                    > zepis. Od 2005 roku 20% sumki idzie na kolej, ale wcześniej 100% było na drogi.
                                                    A dlaczego niby na kolej nie miałoby iść ?
                                                    Kolej przewozi około 50% towarów a idzie na nią tylko 20% środków na transport.
                                                    Przecież ropa do lokomotyw obłożona jest akcyza.



                                                  • Gość: benek Re: Pytanko IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 13:50
                                                    > Nie zmienia to faktu, że kierowcy, jako jedyni płacą opłaty de facto za korzyst
                                                    > anie z dróg i opłaty mające w założeniu w całości iść na drogi.

                                                    Akcyza miała iść na drogi ?
                                                    Na drogi to miała iść tylko opłata paliwowa w wysokości 8,5 gr (0,8 gr za 1 km jazdy)
                                                    To nie starcza nawet na odśnieżanie drogi.

                                                  • Gość: benek Re: Pytanko IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 11:10
                                                    > A opłata paliwowa, to co? A akcyza to co? Rowerzysta płaci akcyzę i opłatę pali
                                                    > wową (która w zamierzeniu miała iść tylko na drogi a w rzeczywistości dotuje te
                                                    > ż PKP)?

                                                    Ależ oczywiście.Jak wiezie rower w pociągu ciągniętym przez lokomotywę spalinowa to płaci akcyzę i opłatę paliwową w cenie biletu.
                                                    Jak robi zakupy rowerem to odbiera towary dowożone do sklepu autem.
                                                    Nie sądzisz chyba ze rowerem robi się zaopatrzenie do sklepów.
                                                    Ostatni klient w łańcuchu dostaw i wytwarzania płaci za cały transport zawarty w cenie produktu.
                                                    Nie ma znaczenia czy finalny klient jedzie rowerem czy autem po towar.




                                                • sverir Re: Pytanko 25.10.11, 15:40
                                                  > Jeden dał 10 PLN a dwóch pozostałych po złotówce. Teraz ten, który dał 10 PLN chce wziąć
                                                  > jedno piwo a pozostali dwaj wrzeszczą, że on za nie nie zapłacił, a jeżeli tak, to niech
                                                  > udowodni, że jego pieniądze poszły akurat na tą puszkę.

                                                  Trzymając się tej analogii, to obecna sytuacja wyglą tak: trzech przyjaciół zrzuca się na piwo, przy czym jeden daje 1/4, dwóch pozostałych 3/4 składki. Ten co dał 1/4 uważa, że na piwo powinna iść cała jego składka, przy czym on miałby nie tylko prawo do większej części tego piwa, ale jeszcze do konsumpcji orzeszków na równi z pozostałymi. Ci dwaj natomiast uważają, że być może faktycznie na piwo powinno iść więcej kasy niż poszło, ale ponieważ ten od 1/4 składki wpieprza więcej orzeszków, to piwem powinni dzielić się po równo.
                                                • Gość: benek Re: Pytanko IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 11:05
                                                  > No i ja Ci wyraźnie wskazuję, że kierowcy jako jedyni płacą za używanie dróg i
                                                  > te opłaty przewyższają wydatki, jakie władze na te drogi ponoszą.
                                                  Ale władze nie wydają tych pieniędzy na drogi ale na usuwanie niekorzystnych skutków rozwoju transportu.
                                                  Weźmy to na przykładzie Wrocławia.
                                                  Miasto wydaje 560 mln na remonty dróg ale tylko I etap walki z hałasem będzie kosztował 3 mld zł.





                                                  >Ergo sami te
                                                  > drogi utrzymują.



                                                  bzdura.Gmina ma dochody własne i gro tych dochodów idzie an drogi gmninne.
                                                  Sady, edukacje , kulturę itd utrzymuje głownei rzad.
                                                  O drogi musi zadbac gmina.Rzad rzucił troce na Schetynówki ale to drogi powiatowe poza Wrocławiem.
                                                  We Wrocławiu trochę kas jest z GDDiKA bo przez Wrocław kilak dróg krajowych przebiega ale to sa nieliczne drogi.
                                                  Gdyby nie dotacje unijne to twoja akcyza starczyłaby na coroczne odnawianie oznakowania poziomego, odśnieżanie i oświetlenie.
                                                  Ale i to gmina musi opłacać sama.
                                                  Niektóre gminy przez które poprowadzono szybkie drogi zbankrutowały jak musiały płacić za oświetlenie.
                                                  Gdyby rzad dawał coś z akcyzy to każda gmina powinna się cieszyć z nowej drogi bo by na nią szły pieniądze.
                                                  Polska to zbiurokratyzowany kraj i na nią idzie akcyza.


                                                  >Twoje zaś marudzenie przypomina sytuację, w której 3 ludzi zro
                                                  > biło zrzutkę i kupiło sobie czteropak piwa. Jeden dał 10 PLN a dwóch pozostałyc
                                                  > h po złotówce. Teraz ten, który dał 10 PLN chce wziąć jedno piwo a pozostali dw
                                                  > aj wrzeszczą, że on za nie nie zapłacił, a jeżeli tak, to niech udowodni, że je
                                                  > go pieniądze poszły akurat na tą puszkę.

                                                  Chłopie koszty utrzymania auta w Polsce są znikome.W Japonii koszt miejsca parkingowego przekracza często wartość auta.
                                                  U nas jak auta zajmą cała powierzchnie to każą wam płacić i to słono.
                                                  3 euro za godzinę parkowania w centrum i 1,5 poza centrum to będzie początek.



                                        • Gość: benek Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 23:14
                                          > Nie mówimy tutaj o przywilejach ogólnych. Mówimy o sytuacji w której to jedna g
                                          > rupa utrzymuje całokształt infrastruktury drogowej

                                          Bzdura. Dano udowodniono ze z podatku drogowego nic nie zbudowano.
                                          A mówienie ze coś się buduje z akcyzy to tak jakby mówić ze z akcyzy od wódki buduje się szpitale wiec pijmy więcej aby było więcej szpitali.
                                          Owszem akcyza z wódki pomaga budować szpitale ale je się buduje z podatków a nie z akcyzy.
                                          Tak samo szpitale buduje się z akcyzy od tytoniu ale prawda jest taka ze szpitale pompuje się duże kwoty alby leczyć ludzi z chorobami spowodowanymi nikotyną.
                                          Akcyza od paliwa również nie może iść tylko na budowę nawierzchni dróg choć zapewne na drogi idzie.



                                          >i jednocześnie zaczyna być z
                                          > niej usuwana na rzecz grup pasożytujących
                                          Jeśli z jakiejś drogi jesteś wyrzucony to nie dlatego ze ktoś che abyś na nią płacił a aby korzystali inni ale dlatego ze to już nie jest droga.
                                          Burzy się budynki niepotrzebne i i przesuwa się drogi.
                                          Burzy się budynki pod nowe drogi , więc dlaczego wpienia cię, że likwiduje się drogi pod ważniejsze cele np deptaki ?
                                        • Gość: benek Re: Chciałeś ugryźć, ale nie wyszło :) IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 00:17

                                          >- czyli takich, które z dróg korzyst
                                          > ają a nie płacą za nie. Tak być nie może. Zmiany w infrastrukturze drogowej mus
                                          > zą uwzględniać przede wszystkim interes tych, którzy za te drogi płacą a nie ty
                                          > ch, którzy za darmo z nich korzystają.


                                          Zmiany w infrastrukturze mają tylko przywrócić równowagę w dostępie do drogi. Równie dobrze mógłbyś zganiać z drogi pieszych mówiąc, że to ty za drogi płacisz.
                                          Tymczasem płacisz za komfort jazdy poprzez budowę chodników.
                                          Dlatego nawet gdyby przyjąć, że Polska stoi na akcyzie a nie na podatkach to w interesie kierowców jest aby budować drogi rowerowe i kontrapasy.


                                          Jednak trzeba mieć nierówno w głowie aby oszukiwać siebie ze drogi powstały dla kierowców.
                                          One powstały dla furmanek, rowerzystów i dorożek :)
                                          Dopiero potem wpieprzyli się na drogi kierowcy :P
                                          A teraz nie dość że się szarogęszą to jeszcze wpierają ciemnotę.
                                          Aut przybyło kilka lat temu wpływy z akcyzy ma się zrozumieć wzrosły po tym jak auta sprowadzono. Najwięcej aut przyjechało po 2005 roku a wiemy jak długi jest cykl budowy autostrad.
                                          Dopiero teraz są pierwsze efekty zwiększonej akcyzy.
                                          Dopiero teraz otwierane są pierwsze kilometry autostrad od wojny.
                                          Ale przez 70 lat jeździło się po drogach niemieckich a nawet rzymskich.
                                          To były drogi dla pieszych i konnych .
                                          Budowały je całe społeczeństwa z podatków ale nie z akcyzy.

                                          Kierowcy się bardzo szybko na tych drogach rozpanoszyli.
                                          Praktycznie w 20 lat zaanektowali drogi dla siebie.
                                          Traktora i furmanki nie uświadczysz,
                                          Rowerzyści przenieśli się na chodniki.
                                          Pieszym skrócono światła lub wepchnięto ich do KZ, która stoi w korkach.
                                          Doszło do tego ze buduje się drogę za 4 mld przecinającą miasto i nie wpuszcza się na nią rowerzystów i pieszych blokując im przeprawę przez most.
                                          Paranoja.

                                          Ale panoszenie się kierowców na drogach to nie jedyny problem.Oni zaanektowali chodniki pod parkowanie.
                                          Połowa trawników wrocławskich już jest zajeżdżona.
                                          Na części dróg rowerowych parkują auta.
                                          Kierowcy w jakimś szale jeżdżą tam gdzie największe korki i coraz bardziej się przyzwyczają ze jak auto stoi więcej w korku niż jedzie to jest to normalne.
                                          Parcie na posiadanie auta jest tak duże, podobnie zresztą konieczność jego używania na co dzień jak już się je ma, ze człowiek bez auta wydaje sie wielu nienormalnym.
                                          korzystający z MPK w mniemaniu kierowców to jacyś niedolni biedni ludzie.
                                          Z tego powodu kierowca obiecuje sobie nigdy już nie korzystać z KZ aby się nie zniżać do niższej klasy.
                                          Uzależnienie od auta jest tak wielkie ze ubezpieczyciele wymyślili że przyciągną do siebie dając auta zastępcze na czas likwidacji stłuczki.
                                          Niedlugo dzieci będą się wstydzić że są podwożone do szkoły kiepskim autem lub prowadzone są piechotą.
                                          Sądzę ze dziecko niedługo będzie miało prawo odmówić pójścia do szkoły jeśli auto będzie w naprawie.
                                          Nawet będzie to powodem wpisywanym na usprawiedliwieniu nieobecności w szkole.
                                          Przy przyjecie do prywatnych szkół będą pytać o markę auta rodzica.
                                          Upadną sklepy bez parkingów.
                                          Przestaną ludzie chodzić do kościoła bo nie będzie gdzie zaparkować.
                                          Aquapark będzie więcej zarabiał na parkingu niż na basenie.

                                          Dojrzałe motoryzacyjne społeczeństwa od dziesięcioleci pracują aby ten obłęd zahamować.
                                          Kopenhaga wierzy że niedługo przekroczy 50% ruchu rowerowego
                                          • wielki_czarownik Benku 26.10.11, 00:22
                                            Nie chce mi się komentować tego twojego słowotoku, ale muszę się odnieść do zdania o Kopenhadze.
                                            Porównaj no mój drogi powierzchnię Kopenhagi i dajmy na to Wrocławia, Krakowa czy Warszawy. Potem zaś porównaj jeszcze klimat. Szczególnie zwróć uwagę na fakt, że w Kopenhadze rzadko kiedy temperatura spada poniżej -5 stopni a i w lecie takich upałów, jak u nas nie uświadczysz.
                                            Doszło teraz, że porównywanie Kopenhagi i Wrocławia nie ma najmniejszego sensu?
                                            • czechofil Re: Benku 26.10.11, 07:50
                                              > Porównaj no mój drogi powierzchnię Kopenhagi i dajmy na to Wrocławia, Krakowa c
                                              > zy Warszawy. Potem zaś porównaj jeszcze klimat. Szczególnie zwróć uwagę na fakt
                                              > , że w Kopenhadze rzadko kiedy temperatura spada poniżej -5 stopni a i w lecie
                                              > takich upałów, jak u nas nie uświadczysz.
                                              > Doszło teraz, że porównywanie Kopenhagi i Wrocławia nie ma najmniejszego sensu?

                                              Benek już o tym pisał, ale skoro masz luki w pamięci, to ci to powtórzę. Największym wrogiem rowerzysty nie jest mróz, ale wiatr i deszcze, a zwłaszcza oba te zjawiska w pakiecie. A przyznasz, że Kopenhaga, jako miasto nadmorskie bardziej obfituje w tego typu pogodę niż Wrocław. Co do powierzchni zaś, to wliczanie do powierzchni Wrocławia osiedli typu Janówek, Zgorzelisko, Mokra, Jarnołtów, Jagodno jest pod względem teoretycznym jak najbardziej słuszne, ale tam więcej powierzchni zajmują pola uprawne, niż siedziby ludzkie. Zdecydowana większość mieszkańców Wrocławia mieszka w odległości co najwyżej 10 km od centrum, którą to pokonuje się rowerem w pół godziny...
                                              • Gość: benek Re: Benku IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 10:49
                                                >Zdecydowana większość mi
                                                > eszkańców Wrocławia mieszka w odległości co najwyżej 10 km od centrum, którą to
                                                > pokonuje się rowerem w pół godziny...

                                                5 km i 15 minut rowerem
                                                Od centrum do autostrady jest ok 6 km. Na północ podobnie.
                                            • Gość: benek Wrowerowe miasto IP: *.e-wro.net.pl 26.10.11, 10:30
                                              > Nie chce mi się komentować tego twojego słowotoku, ale muszę się odnieść do zda
                                              > nia o Kopenhadze.
                                              Przyjmuję zatem ze liczba argumentów cie przytłoczyła a odnosisz sie do najsłabszego.

                                              > Porównaj no mój drogi powierzchnię Kopenhagi i dajmy na to Wrocławia, Krakowa c
                                              > zy Warszawy.
                                              Nie bardzo rozumiem co ma powierzchnia do sposobu poruszania się w centrum ?
                                              Takie porównania są bardzo mylące bo miasta są różnie zurbanizowane.
                                              Przykładowo powierzchnia Wrocławia jest zdaje się 3 razy większa od Paryża ale czy Paryż jest przez to mniejszy od Wrocławia ?


                                              >Potem zaś porównaj jeszcze klimat.
                                              Domyslam się ze ciągniesz a ta samą stronę czyli że niby Kopenhaga jest mniejsza od Wrocławia i że ma lepszy klimat ?


                                              >Szczególnie zwróć uwagę na fakt
                                              > , że w Kopenhadze rzadko kiedy temperatura spada poniżej -5 stopni
                                              We Wrocławiu też rzadko. Dni mroźnych czyli poniżej 0 stopni jest we Wrocławiu 28, więc dni gdzie temperatura w dzień nie przekracza -5 stopni jest zapewne mniejsza niż 14 dni.
                                              Zapewneim cie ze mało mnie interesuje czy tych dni jest 8 czy 12 .Ja wiem ze rok ma 365 dni i ze nawet przy temperaturze poniżej zera tez można jechać rowerem co często czynię.Mało mnie martwi ze przy -20 nie moge jedzić rowerem.Zapewniam cie ze przy takich temperaturach etż nie odpalam auta.
                                              KZ w te dni też ma kłopoty.
                                              Ale nie zamierzam z tego powodu wyprowadzać się z miasta czy rezygnować z roweru.Na rowerach jeżdza polarnicy na Antarktyce.
                                              Jazda przy -18 ich tak rozgrzewa że jeżdżą w T-shirtach.

                                              link

                                              Jeżdża w miastach gdzie temperatury są tak niskie ze jeszcze takich nie widziałeś.



                                              > a i w lecie
                                              > takich upałów, jak u nas nie uświadczysz.
                                              Chcesz powiedzić ze w Kopenhadze nawet w lipcu i w sierpniu temperatury spadają do 12 stopni ze trzeba jeździć w kurtce ?
                                              To prawda.
                                              Na dodatek klimat morski charakteryzuje się duza ilością opadów a ja bardzo nie lobię moknąc w deszczu przy 12 stopniach. A jak jeszcze zawieje bryza od morza to idzie ocipieć.
                                              Wiesz że w Dani najmocniejszej wieje w całej Europie ?
                                              Wiesz jak rowerzyści kochają jazdę pod wiatr ?
                                              Wiesz ze opory powietrza rosną z sześcianem prędkości wiatru ?
                                              A może Kopenhaga jest bardziej płaska niż Wrocław ?


                                              > Doszło teraz, że porównywanie Kopenhagi i Wrocławia nie ma najmniejszego sensu?
                                              Bzdura i upór kierowcy.
                                              Wrocław leży w tej samej strefie klimatycznej zimna (najniższych temperatur) co Dania.

                                              Mapa

                                              Holandia to ejst cieplejsza ale nie Dania.
                                              W centrum Dani jest nawet zimniej niż we Wrocławiu.
                                              Oczywiście ze klimat morski ma bardzie spłaszczone różnice temperatur ale nie ma potrzeby jeździć rowerem codziennie szczególnie w zimie.
                                              Klima morski w Danii powoduje zwiększone opady zarówno w lecie co jest nieprzyjemne jak i zimą co daje większa pokrywę śnieżną.
                                              link

                                              Nigdy bym nie zamienił Wroclawia z wszystkimi porami roku na życie w portowym szarym meiscie gdzie nawet w lecie trzeba jeździć w kurtce.
                                              Rower daje ścisły związek z naturą a gdyby wszystkie pory roku były podobne to przyjemność z jazdy rowerem by spadła.
                                              Wrocław ma praktycznie te same warunki do jazdy rowerem do Kopenhaga.
                                              Czasem jest to na korzyść Kopenhagi , czasem na korzyść Wrocławia.
                                              Stawiam na to ze Wrocław ma więcej plusów ale nie o to chodzi bo rowerem jeździ się od Afryki po biegun i drobne niuanse między Danią a Polska nie mają znaczenia.
                                              Gdyby myśleć tak jak ty to trzeba by przyjaciół ze w Polsce rowerem da się jeździć w Szczecinie i Gdańsku ale nie we Wrocławiu.
                                              Totalna bzdura. Jeździłem rowerem wzdłuż Bałtyku i nigdy bym nie zamienił się na Wrocław.
                                              Nie miałem pojęcia ze ciebie autoholizm też dopadł.
                                              Wierz mi bo ja z autoholizmu wyzwoliłem się kilkadziesiąt lat temu :)
                                              Wtedy to się autem jeździło ach!!!!
                                              I akcyzy nie było a drogi były.
                                              Też wyrośniesz jak zajeździsz kilka aut.
                                    • Gość: benek Re: Hahaha IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 15:14
                                      > O przekazywaniu pieniędzy samorządom to temat na rozprawę doktorską a nie na dy
                                      > skusję na forum. Możemy jednak troszkę "pofizjologować". Na drogi krajowe (a wi
                                      > ęc najdroższe w budowie i utrzymaniu) przeznacza się ok. 23 mld PLN rocznie. Je
                                      > dnocześnie co roku kierowcy pompują budżet sumą ok. 70 mld PLN (akcyza, vat, op
                                      > łata).

                                      Bzdura , tylko 50 mld i to wliczając wszelkie zyski ciągnione.
                                      To tak jakby powiedzieć że ludzie sprzedający benzynę nie płaciliby podatku od pensji lub od działlności gdyby zajmowali się czymś innym.




                                      >Budżet państwa wynosi 250 mld PLN, czyli ok. 1/4 (przyjmijmy) budżetu po
                                      > chodzi z kieszeni kierowców.
                                      Powiedzmy 1/5.
                                      Liczyłeś ile pijacy i zatruwający się nikotyną wnoszą do budżetu ?
                                      Koszty transporty liczy się z PKB a te Szwajcarzy wyliczyli dla Polski na poziomie 176 mld.
                                      W tym są np koszty społeczne utraty zdrowia lub życia , koszty walki z hałasem itd.


                                      >Czy w skali całego kraju 1/4 budżetu przeznaczana
                                      > jest na drogi? Nie!
                                      Wrocław przeznaczył 560 mln z 3 mld budżetu a doliczając koszty oświetlenia , zamiatania, odśnieżania, czyszczenia kanalizacji, malowania oznakowania poziomego może to przekroczyć 1/4
                                      Niestety tych 560 mln Wrocław nie dostał z budżetu z akcyzy.



                                      >No i to nam kończy dyskusję, bo w tej chwili nie ma znaczen
                                      > ia, czy gmina buduje drogę za pieniądze uzyskane z wydania koncesji na sprzedaż
                                      > alkoholu czy mandatu wystawionego przez SM.
                                      Ależ ma bo z tych mandatów gmina ma 4 mln i powinny iść na utrzymanie SM na nie na drogi.
                                      Tymczasem SM kosztuje nas 16 mln.
                                      560mln na drogi i tylko 4 mln na remonty chodników i 4 mln na remonty torowisk.
                                      To wyraźnie świadczy o przeinwestowaniu w drogi co przekłada się na coraz większą liczbę aut bo ludzie wierzą ze te inwestycje poprawią jazdę po Wrocławiu.
                                      Tymczasem pchamy się w ślepa uliczkę a sytuacja nie jest jeszcze tragiczna bo z roku na rok coraz więcej kasy topimy w drogach.
                                      Miasto od wojny czeka na odremontowanie kamienic, na metro itp a tymczasem miliardy są topione w drogach i końca tego nie widać.

                                      Metr drogi kosztuje ok 10.000 zł więc cwaniacy robią w drogach.
                                      Droga, która powinna funkcjonować 30 lat ma roku lub dwa gwarancji.






                                      > Kierowcy bowiem oddają budżetowi w
                                      > ielokrotnie więcej, niż jest wydawane na drogi
                                      Bzdura , dostają mniej więcej tyle ile płacą a liczenie ze oplata jest w paliwie jest co najmniej śmieszna.
                                      Wjedź na prywatną autostradę i powiedz że już zapłaciłeś w paliwie.
                                      Twoja akcyza idzie na utylizację twego auta bo minister płaci za to firmom recyklingowym 6,5 tysiąca złotych.


                                      >i nie interesuje ich, jak państw
                                      > o sobie wewnętrznie te pieniądze podzieli i jaką część zabraną na stacji benzyn
                                      > owej przeznaczy na budowę drogi a jaką na wojnę w Afganistanie.
                                      Zapominasz ze państwo pobierając podatki i je dystrybuując samo zjada sporą część tych podatków na utrzymanie urzędników.


                                      > Tym bardziej, ż
                                      > e nie da się stwierdzić, skąd się wzięła konkretna złotówka w budżecie - z opła
                                      > ty paliwowej, z podatku CIT czy mandatu karnego. Prawda jest jednak banalna - k
                                      > ierowcy oddają państwu (zarówno władzom centralnym jak i lokalnym) o wiele więc
                                      > ej pieniędzy, niż jest przeznaczane na drogi.
                                      Zi znów szkolny błąd.
                                      Kupując bilet kolejowy płacę państwu więcej niż kosztuje paliwo do pociągu.
                                      A co mnie obchodzi czapa PKP infrastruktura , warsztaty naprawcze i amortyzacja taboru czy płace.
                                      380 mln na remont wrocławskiego dworca ? A po co mi to skoro kupuję bilet w baraku ?
                                      Tak samo ty nie wiesz .

                                      To co ty nazywasz wydatkami na drogi to tylko tylko koszty budowy nowych a nie koszty transportu.
                                      kupując auto do firmy nie liczę tylko kosztów benzyny.
                                      Są to koszty zakupu auta. Koszty awarii, ubezpieczeń, materiałów eksploatacyjnych i przeglądów, zdarzeń nadzwyczajnych jak z niszczenie auta, place kierowców, obsługi codziennej, miejsca na parkingu, ogumienia .
                                      To tez starta czasu na stanie w korkach itd.
                                      Koszt transportu to strata łączna.
                                      Sam czas ma wartość bo ci sami ludzie pracujący w innym sektorze gospodarki płacili by podatki od swej pracy .
                                      transport generuje zysk ale nie związany z akcyza tylko przychodem firm i zwiększona mobilnością pracowników.Ten zysk trudno policzyć ale koszty można.
                                      Te koszty to 176 mld zł. I tak pewne zaniżone bo dziś wyceniamy niszczenie środowiska na niższym poziomie niż wycenimy w przyszłości.

                                      Załóżmy ze transport przynosi większe zyski niż generuje koszty.
                                      Będziemy tak w nieskończoność budować nowe drogi aż wszystko zabetonujemy ?
                                      Koło Brzegu Dolnego budują nowa drogę.
                                      Spychacze wyrąbały kilkukilometrowy korytarz szeroki na 50 m przez las.
                                      Byłem w szoku jak to zobaczyłem.Czułem się jak w dżungli amazońskiej .
                                      Jeszcze niema rowów ani żadnej infrastruktury tylko spychy ubiły ziemie i wgniotły trochę tłucznia. Po obu stronach stoją wielkie sosny.
                                      Jeszcze teraz mnie etn widok wzdryga, brr
                                      Ktoś zrobił niezłą kasę na wycince drzew.
                                      A droga będzie miała z 5 km i połączy dwie wioski. Będzie biegła 500-700 m równolegle do starej drogi.


                                • Gość: benek Re: Hahaha IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 14:29
                                  > Z moich wyliczeń (pewnie dość ułomnych, bo googlowych) wynika, że w 2010 roku n
                                  > a drogi w Polsce wydano ok. 23 mld PLN (budowa nowych - 20 mld i utrzymanie ist
                                  > niejących - 3 mld). Tymczasem z samej akcyzy paliwowej ściągnięto od ludzi ok.
                                  > 50 mld PLN.
                                  > Tu jeden z linków
                                  > rel="nofollow">drogi.inzynieria.com/cat/19/art/26104

                                  Bzdura.
                                  Najpierw trzeba zarobić a potem wydać.
                                  W 2009 r z akcyzy było 22 mld wpływów a w tym roku an drogi i to tylko krajowe rzad wyda 30 mld zł.
                                  Sam zauważ ze w artykule podają raz wpływy z akcyzy za 2010 r 50 mld a drugi raz 24 mld.
                                  Dziennikarz kopiuje ale nie rozumie co wiec pisze bzdury.
                                  Z tych 22-24 mld około połowy to jest akcyza od benzyny..
                                  Koszty łączne transportu w Polsce to 176 mld a akcyza to tylko niewiele ponad 20 mld.
                                  Jednak ty jeździsz po drogach zbudowanych w czasach gdy z akcyzy było tylko kilka miliardów oraz jeszcze starszych bo wybudowanych ponad 100 lat temu przez Niemców.



                            • Gość: benek Re: Hahaha IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 11:40
                              > Brawo Czarowniku! Brawo! Ogłaszam zwycięstwo nad Czechofilem przez KO.


                              ha ha czarownik nie wie że w cenie paliwa jest opłata paliwowa.

                          • czechofil Re: Ojejej 24.10.11, 18:24
                            > No nie, albowiem podatek paliwowy w Polsce nie istnieje. Szanowny Czechowil nie
                            > ma pojęcia o systemie podatkowym w Polsce ani też nie wie, w jaki sposób finan
                            > sowane są jednostki samorządu terytorialnego. Szanowny Czechofil się douczy i w
                            > tedy będzie partnerem do dyskusji.

                            Wystarczyło wstukać te dwa słowa w google. I kto się tu skompromitował?

                            ?www.bankier.pl/wiadomosc/Unia-Europejska-chce-zeby-polski-rzad-podniosl-podatek-paliwowy-1376456.html

                            > Kolejny przejaw ignorancji szanownego Czechofila. Szanowny Czechofil douczy się
                            > na temat teorii gier (np. co to jest gra o sumie dodatniej),

                            A co ma teoria gier do zabierania kierowcom miejsc parkingowych i tworzenia w tym miejscu kontrpasa rowerowego? Czy ty aby się dobrze czujesz?

                            > A jeszcze lepiej ubrać w brązowe mundurki i ostrzyc na jeża.

                            Chyba by ci się to przydało. Masz takie braki w wiedzy, że przydałoby ci się wrócić do szkoły...

                            > Nie. Ja chcę tylko zostawić auto w bezpiecznym miejscu a nie gdzieś w podwórku
                            > na Rydygiera i z obawą doń wieczorem wracać. Zaraz pewnie powiesz, że przecież
                            > mogę zostawić samochód np. w Galerii Dominikańskiej. Tak - mogę, ale wówczas bę
                            > dę musiał wjechać do Centrum i przebijać się przez korki, a chyba chodzi o t
                            > o, żeby ruch w Centrum zmniejszyć, poprzez możliwość cywilizowanego zaparkowani
                            > a samochodu poza jego granicami.


                            A co mnie to obchodzi? Ja będziesz chciał wjechać autem do Parku Południowego, to też mają ci to umożliwić?

                            > A magistrat ma obowiązek wyznaczania kontrpasów dla rowerów?

                            Nie ma, ale jak widać to robi. Z pożytkiem dla nas, wrocławian...
                            • wielki_czarownik Re: Ojejej 24.10.11, 18:46
                              czechofil napisał:


                              > Wystarczyło wstukać te dwa słowa w google. I kto się tu skompromitował?
                              >
                              > ?www.bankier.pl/wiadomosc/Unia-Europejska-chce-zeby-polski-rzad-podniosl-podatek-paliwowy-1376456.html
                              >

                              Czechofilu nie wierz we wszystko, co media napiszą. Dla dziennikarza akcyza, opłata, podatek... Wszystko jeden pies.
                              Proszę - tutaj masz skład ceny paliwa podany. Jak widzisz czym innym jest akcyza, czym innym opłata a jeszcze czym innym podatek.
                              www.paliwa.pl/news/co-wchodzi-w-sklad-ceny-paliwa


                              > A co ma teoria gier do zabierania kierowcom miejsc parkingowych i tworzenia w t
                              > ym miejscu kontrpasa rowerowego? Czy ty aby się dobrze czujesz?
                              >

                              A czym zajmuje się teoria gier, jeżeli nie badaniem zachowań w sytuacji konfliktu interesów i opracowywaniem najlepszych rozwiązań?


                              > A co mnie to obchodzi? Ja będziesz chciał wjechać autem do Parku Południowego,
                              > to też mają ci to umożliwić?
                              >

                              Chwilka moment Czechofilu. Przed chwilą mówiłeś (pisałeś), że należy zmniejszyć ruch w Centrum. Na to ja skwapliwie przystałem. Teraz zaś zaczynasz coś się tutaj wykręcać... Bądźże mężczyzną, okaż zdecydowanie. To mam w końcu do tego Centrum wjeżdżać, czy nie, bo już się gubię. Chcę wjechać - źle. Nie chcę - też źle.


                              > Nie ma, ale jak widać to robi. Z pożytkiem dla nas, wrocławian...

                              Z pożytkiem dla jednych, ze stratą dla drugich.
                              • czechofil Re: Ojejej 24.10.11, 20:00
                                > Czechofilu nie wierz we wszystko, co media napiszą. Dla dziennikarza akcyza, op
                                > łata, podatek... Wszystko jeden pies.

                                Ależ wiem, że użyłem bardzo potocznego określenia. A ty się tego czepiłeś jakby to było meritum sprawy...

                                > A czym zajmuje się teoria gier, jeżeli nie badaniem zachowań w sytuacji konflik
                                > tu interesów i opracowywaniem najlepszych rozwiązań?

                                No i o tym napisałem, też dość potocznie, czyli żeby dać jednym (kontrpas rowerzystom), trzeba zabrać drugim (miejsca parkingowe kierowcom). W czym tu jest filozofia?

                                > Chwilka moment Czechofilu. Przed chwilą mówiłeś (pisałeś), że należy zmniejszyć
                                > ruch w Centrum. Na to ja skwapliwie przystałem. Teraz zaś zaczynasz coś się tu
                                > taj wykręcać... Bądźże mężczyzną, okaż zdecydowanie. To mam w końcu do tego Cen
                                > trum wjeżdżać, czy nie, bo już się gubię. Chcę wjechać - źle. Nie chcę - też źl
                                > e.

                                Wjeżdżać możesz, ale nie musisz koniecznie tam parkować. Tzn. możesz, ale tylko wtedy, gdy są wolne miejsca na jezdni...

                                > Z pożytkiem dla jednych, ze stratą dla drugich.

                                Dokładnie, Widzę, że znajomość teorii gier jednak się przydaje...

                                • wielki_czarownik Re: Ojejej 24.10.11, 21:06
                                  czechofil napisał:


                                  > Ależ wiem, że użyłem bardzo potocznego określenia. A ty się tego czepiłeś jakby
                                  > to było meritum sprawy...

                                  Meritum sprawy jest to, że nie wiesz, jak wygląda system podatkowy w Polsce i skąd np. gmina ma pieniądze.


                                  >
                                  > No i o tym napisałem, też dość potocznie, czyli żeby dać jednym (kontrpas rower
                                  > zystom), trzeba zabrać drugim (miejsca parkingowe kierowcom). W czym tu jest fi
                                  > lozofia?

                                  W tym, że należy też uwzględnić interes drugiej strony.


                                  >
                                  > Wjeżdżać możesz, ale nie musisz koniecznie tam parkować. Tzn. możesz, ale tylko
                                  > wtedy, gdy są wolne miejsca na jezdni...
                                  >

                                  Ale ja nie chcę tam wjeżdżać, bo są korki. Chcę być światłym Europejczykiem i mam zamiar zmniejszyć swój wpływ na zakorkowanie miasta. Dlatego też chcę zostawić auto poza centrum. Problem jest jednak taki, że nie mam gdzie i albo muszę parkować w ciemnych zaułkach, albo też tłuc się swoim smokiem na Rynek i albo szukać na ulicy miejsca, gdzie wepchnę swoje auto (co łatwe nie jest), albo starać się wjechać na jakiś parking podziemny (co też generuje korki).


                                  >
                                  > Dokładnie, Widzę, że znajomość teorii gier jednak się przydaje...
                                  >

                                  Rządzącym by się przydała - to fakt.
                                  • jureek Re: Ojejej 25.10.11, 00:07
                                    wielki_czarownik napisał:

                                    > Meritum sprawy jest to, że nie wiesz, jak wygląda system podatkowy w Polsce i s
                                    > kąd np. gmina ma pieniądze.

                                    A Ty stwarzasz wrażenie, że wiesz, ale nie powiesz. Dość dziecinne to zachowanie.
                                    Jura
                                  • Gość: benek Re: Ojejej IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 19:41
                                    > > No i o tym napisałem, też dość potocznie, czyli żeby dać jednym (kontrpas
                                    > rower
                                    > > zystom), trzeba zabrać drugim (miejsca parkingowe kierowcom). W czym tu j
                                    > est fi
                                    > > lozofia?
                                    >
                                    > W tym, że należy też uwzględnić interes drugiej strony.

                                    No przecież jest uwzględniony.
                                    Kierowcy mogą parkować z jednej strony ul.Wita Stwosza.
                                    Na razie się ich nie wyrzuca z tej ulicy ani z parkowaniem ani z jazdą .
                                    Czy kierowca to jakaś mutacja, jakiś nowy gatunek ? Czy ich interesy muszą być w jakiś szczególny sposób chronione bo kierowca rzadko wychodzi z auta jakby to był jakiś kokon ?
                                    Jest uchwała RM o wyrzucaniu aut z centrum już od 1995 roku.
                                    Interes kierowców zapewniono w ten sposób, że nie wyrzuca się ich w ciągu roku a pozwala przyzwyczaić do ograniczeń.
                                    Ja to bym wystawił kierowcom abonamenty na wjazd do centrum, ważne rok.
                                    Jak któryś dostałby mandat za parkowanie to miałby zakaz wjazdu do centrum przez rok (nie dostaliby karty abonamentowej która należałoby wystawiać za szyba).
                                    Od razu zaczęliby parkować przyzwoicie.
                                    Skończyłoby się też unikanie płacenia mandatów i ich przedawnianie.
                                    Dla przyjezdnych byłby jeden lub dwa wjazdy do strefy ścisłego centrum gdzie dostawaliby przepustki-bilety parkingowe wg taryfy jak dla turystów i mogliby sobie parkować cały dzień w centrum przestawiając auto gdzie dusza zapragnie.
                                    Na wjeździe dostawialiby mapkę z zaznaczonymi parkingami.
                                    Cena na wjazd byłaby zmienna w zależności od pory dnia , pory roku, pogody, dnia tygodnia czyli uwzględniałaby popyt na parkowanie.
                                    Nie są problemem auta w centrum ale tylko ci kierowcy, którzy parkują jak popadnie.

                                    Kto nie umie korzystać z auta tak aby nie utrudniać życia innym nie powinien mieć prawa wjazdu do centrum.
                          • Gość: benek Re: Ojejej IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 11:35
                            > A magistrat ma obowiązek wyznaczania kontrpasów dla rowerów?


                            Tak jednie mają służyć do jazdy a nie do parkowania.


              • Gość: benek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum IP: *.e-wro.net.pl 21.10.11, 18:53
                > Cenę można ustawiać w oparciu o różne kryteria,
                Kitwansisz. Celem działalności gospodarczej jest maksymalizacja zysku.
                Należy cenę tak ustalić aby był największy obrót a z niego maksymalny zysk.
                Idiotyzmem jest obniżanie ceny gdy parking jest zapełniony i podwyższanie jeśli stoi pusty.
                Stopa zwrotu na parkingach jest bardzo mała (20-30 lat) i dlatego tak mało prywatnych inwestorów je buduje.

                >oczywiście jednym z nich jest p
                > opyt ale innymi są realne możliwości,
                Możliwości płatnicze to coś sprzecznego z popytem ?

                > koszty,
                Koszty budowy parkingu są tak znikome że amortyzuje się on po roku i można dać ceny promocyjne zachęcające bez potrzeby pchnie się do centrum ?
                A może koszt miejsca parkingowego kosztuje ok 80.000 zł a to znaczy że trzeba sprzedać około 25.000 biletów aby się kapitał zwrócił. Trwałoby to tyle lat że wpłaty z biletów pójdą na odsetki od kapitału.
                Niestety ale wszystkie wyliczenia wskazują, że cena biletu na parkingu musi być większa niż pod chmurką. Domyśl się dlaczego.

                >odniesienie do zarobków
                Buahaha a czy ty znasz zarobki ludzi chcących ochronić swoje drogie fury przez zarysowaniem na ulicy ?
                Zapewniam cię, że cena biletu nie jest skalkulowana w oparciu o ich zarobki.


                > tudzież o
                > dniesienie do cen w okolicy.
                Nie rozmieszaj bo strasznie mącisz. Jeśli jest popyt to ceny w okolicy nie maja znaczenia.
                Co to jest okolica ?
                Nie wiesz że dla kierowcy przejść się 100 m od parkingu konkurencji to tragedia ?
                A 300-400 metrów to po prostu nie da się.
                Ciekawe ze sam na to wcześniej nie wpadłem.
                Przecież lenistwo kirców to możć być żyła złota.
                Gdybym tak zbudował parking na Torwarze i podstawiał auto na telefon pod drzwi sklepu lub urzędu to mógłbym za taka usługę brać 10-20 zł .
                Robota prosta więc nie trzeba by szkolić pracowników.
                Fenomenalne.
                Trzeba skasować ten post zanim podbiorą pomysł.
                W drugą stronę też by płacili , rozmaici spóźnialscy do pracy .
                A jaki lans jakby portier podjeżdżał pod hotel autem z prywatnym kierowcą po czym ten odstawiałby auto na taniutki parking.
                Wszystkie moje pomysły i wynalazki po latach znalazły zastosowanie. Jestem pewien, że i o tym niedługo usłyszycie.
              • Gość: benek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum IP: *.e-wro.net.pl 21.10.11, 18:54


                > Gdyby cenę ustawiano tylko w oparciu koszty, nie mielibyśmy ograniczeń na ceny
                > energii,
                O czym ty mówisz ?
                To są ceny regulowane dawne urzędowe.
                podgaja kontroli urzędu i każda podwyżka musi mieć uzasadnienie w kosztach.
                Prywatny inwestor inwestuje ogromne sumy i ponosi wielkie ryzyko. Gdy przychodzi czas żniw to nikt nie będzie ograniczał jego cen. Zaryzykował i trafił.
                Innym się nie powiodło.

                > nie byłoby tyle problemów z cenami za uslugi telekom w poprzednich dek
                > adach.
                >
                Nie wiem o jakich problemach. mówisz ?
                Był popyt i były wysokie ceny.
                Gdy zaczęła się konkurencja należało ciąć koszty.Z TPSA wyleciała połowa ludzi.
                W międzyczasie postęp technologiczny pozwolił te koszty zmniejszyć jak i zwiększyć wydajność sieci.
                Dziś wybieraki się nie zacinają i nie potrzeba tyle osób do obsługi.Sieć się zamortyzowała po kilkudziesięciu latach .
                Przykład jak spadały ceny komórek pokazuje dobitnie że o cenie decyduje popyt.
                Gdy było mało miejsc na BTS ach i mało kanałów c\płaciłem prawie 5 zł za minutę rozmowy i 1,40 za sms.
                Za telefon zapłaciłem 3 pensje czyli na dzisiejsze 10.000 zł.Co by nie gadać to podwyżka opłat za parkowanie zmniejszyłaby korki w centrum i przyspieszyła budowę parkingów.
                Nie ma się co łudzić.Tylko zmienią ustawę o opłatach drogowych a UM skwapliwie z niej skorzysta.
                Ktoś musi zapłacić za stadion :)


                > > chyba nie można oczekiwać aby w okolicy powstało tyle miejsc parkingowych
                > które
                > > by pomieściły wszystkich kierowców z Wrocławia i okolic, gdyby im akurat
                > fantaz
                > > ja strzeliła do głowy, żeby w tym samym momencie się zjechać.
                >
                > Jesli zabiera się miejsca parkingowe to równocześnie powinno się zapewnić takow
                > e w innym miejscu a jeśli nie to nie zabierać tych które są.
                Bzdura. Jest uchwalona polityka transportowa miasta w 1995 która mówi ze auta z centrum mają być wyrzucane.
                Nie da się tego zrobić jeśli za jedne miejsca parkingowe da się inne.
                Kilka miast przymierza się do wprowadzenie opłaty za wjazd do centrum.
                Uderzy to w interesy osób prowadzących parkingi.
                • urko70 Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 19:04
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > Gdyby cenę ustawiano tylko w oparciu koszty, nie mielibyśmy ograniczeń na
                  > ceny
                  > > energii,
                  > O czym ty mówisz ?
                  > To są ceny regulowane dawne urzędowe.
                  > podgaja kontroli urzędu i każda podwyżka musi mieć uzasadnienie w kosztach.

                  Ale nie więcej niż...
                  Zapomniałeś jak było z cenami za impulsy tepsowe? A możę po prsotu nie wiesz, że ceny tych dórb były onegdaj daleko poniżej kosztów i jak gospodarka zaczela się urealniać nie można było wszystkich cen oprzeć o koszty bo ludziska by nie wytrzymaly. Ile było zawsze rabanu jak impuls szedl w górę.... a z czego te inwestycje mialy byc(?)

                  > Prywatny inwestor inwestuje ogromne sumy i ponosi wielkie ryzyko. Gdy przychodz
                  > i czas żniw to nikt nie będzie ograniczał jego cen. Zaryzykował i trafił.
                  > Innym się nie powiodło.

                  JW. + nie zmienia to fakty ze cena jest wysoka.

                  > > nie byłoby tyle problemów z cenami za uslugi telekom w poprzednich dek
                  > > adach.
                  > >
                  > Nie wiem o jakich problemach. mówisz ?
                  > Był popyt i były wysokie ceny.
                  > Gdy zaczęła się konkurencja należało ciąć koszty.Z TPSA wyleciała połowa ludzi

                  Tak wlasnie widze ze nie wiesz o czym mowie.
                  W PRLu tez byl popyt i co? I to ze sztucznie utrzymywano niską cenę a nadto nic a nic nie inwestowano w telekomunikację i jak się na początku 90tych zaczeli rozdzielac to musieli niemal od początku i to w bardzo szybkim tempie inwestowac ale ceny mogli podnosic bardzo powoli.





                  > Kilka miast przymierza się do wprowadzenie opłaty za wjazd do centrum.
                  > Uderzy to w interesy osób prowadzących parkingi.

                  Przede wszystkim uderzy to w mieszkancow, szczegolnie przy takiej jak wrocłąwska KM.
                  • Gość: benek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum IP: *.e-wro.net.pl 21.10.11, 21:19
                    > > Prywatny inwestor inwestuje ogromne sumy i ponosi wielkie ryzyko. Gdy prz
                    > ychodz
                    > > i czas żniw to nikt nie będzie ograniczał jego cen. Zaryzykował i trafił.
                    > > Innym się nie powiodło.
                    >
                    > JW. + nie zmienia to fakty ze cena jest wysoka.
                    >

                    Bujda.Jakby była wysoka to w UM byłaby kolejka po zezwolenia na budowę kolejnych parkingów.
                    To co tobie wydaje się za drogie świadczy tylko o tym że nie rozumiesz ze ceny będą tak kalkulowane aby tam gdzie jest ciasno stać było wjechać tylko najbogatszym.
                    Jeśli jakiś towar jest za drogi o go nie kupuję.
                    Niech kupują ci których stać np na drogie auta.
                    przez ostanie 10 lat nie wiem czy 5 razy zapłaciłem za parkowanie.
                    Znam miasto jak własną kieszeń i wiem gdzie można parkować za darmo.Tam gdzie jest problem to nie cena mnie odstrasza ale strata czasu an szukanie miejsca.
                    Dlatego w miejsca gdzie nie płacę jeżdżę autem a tam gdzie jest kicha czyli centrum jadę skuterem albo rowerem.
                    Również łączę MPK+auto, albo MPK+rower , rzadziej auto+rower.

                    Teraz otwierają się nowe możliwości związane z rowerem miejskim.
                    Czyli dochodzi absurdalna na poły para nogi+RM .
                    Częściej będę używał auto+RM
                    i tramwaj+RM

                    Zrozumiałe że nie będę łączył rower+RM
                    Duzo oszczędności czasu może dać tramwaj+RM + tramwaj.
                    Można tak ścinać niektóre trasy tramwaju że półgodzinny bilet czasowy pozwoli pokonać większy dystans ( RM omijam największe korki w centrum) .Otwiera się duże pole do eksperymentów.

                    Można też mieć dwa auta po przeciwnych stronach centrum i przejeżdżać między nimi rowerem.
                    Szukam też minirowerka Stridy to możliwości kombinowanego transportu jeszcze wzrosną,
                    bo można go wziąć w torbie do tramwaju czy autobusu lub co stanie się popularne do pociągu.Skoro pociągiem jadę do Leśnicy 17 minut to składaczkiem z dworca i z wszystkich poprzednich przystanków w kilka minut osiągam wiele celów.


                    Skuterkiem lub rowerem na Główny , potem szynobus, potem Strida i mam całe miasto w zasięgu max 30 minut.
                    Na rower można kupić abonament za 10 zł do aglomeracyjnego biletu .
                    Można mieć tez dwa rowery lub RM na obu końcach trasy szynobusu jeśli ktoś podróżuje na stałej trasie.
                    Auto staje sprawne na nielicznych trasach.
                    Na Psie Pole czy do Leśnicy będzie traciło sens i to już niedługo bo decyzje zapadły i projekty są w realizacji.

                    Mezo nie dociera to co pisze bo auto jest uniwersalne i nie dotyczy tylko kłopotów centrum ale sukces można osiągnąć nie na przyklejeniu się do jednego środka lokomocji a na odpowiedniej kombinacji.
                    RM ma tu ogromne i nieodkryte jeszcze możliwości.

                  • Gość: benek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum IP: *.e-wro.net.pl 21.10.11, 21:30
                    > W PRLu tez byl popyt i co?
                    I ustalano ceny równowagi ?
                    Próbowano w sklepach komercyjnych.
                    Tam był towar ,a tam gdzie był tanio nie było.

                    Chcesz mieć mało tanich parkingów czy dużo drogich ?
                    Bo dziecinadą jest marzenie o dużej ilości tanich.
                    Jeśli dziś są tanie to tylko dlatego że jest przyzwolenie służb do parkowania po chamsku i byle gdzie.
                    Ale to się szybko zmieni i można się spodziewać wzrostu cen na parkingach.
                    Porównywanie ceny parkingu z ceną parkowania pod chmurką jest śmieszne.
            • Gość: benek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum IP: *.e-wro.net.pl 21.10.11, 18:03
              > Widzę w tym sprzeczność. Skoro miejsc nie było, to wcale nie jest taki drogi. C
              > hyba nie można oczekiwać aby w okolicy powstało tyle miejsc parkingowych które
              > by pomieściły wszystkich kierowców z Wrocławia i okolic, gdyby im akurat fantaz
              > ja strzeliła do głowy, żeby w tym samym momencie się zjechać.


              Parkingów w centrum powinno być tak dużo i tak tanie ze powinno mi się opłacić sprzedać garaż i parkować 24 h/dobę w centrum.

              Można wyburzyć trochę zabytków bo Wrocław ma ich aż nadto,a jak konserwator się nie zgodzi to budować podziemne.
              Budować pod kazdym budynkiem pod którym nie będzie biegło metro.
              Budować, budować bo aut przybywa 20.000 rocznie.
          • Gość: benek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum IP: *.e-wro.net.pl 21.10.11, 17:58
            > Poza tym, że ten parking jest zajebiście drogi
            Drogi ?
            Wiesz ile kosztuje aprkwoanei w Sztokholmie ?
            Domyślam się ze skoro jest taki drogi to stoi pusty ?
            Zawsze myślałem że dopasował cenę do maksymalizacji zysku czyli tak jak to robią prywatni właściciele.
            Gdyby był za drogi to by mu obroty spadły i w efekcie zyski.
            Głupi jest ?
            A może ty nie znasz zasad ekonomii ?
            Wybuduj tańszy parking. Chcesz listę działek ?
            Opłata za parkowanie na ulicy jest śmiesznie niska bo ogranicza ja stara ustawa drogowa.
            Można się spodziewać, że po nowelizacji parking na Szewskiej się zapełni bo nagle stanie się tani.
            Potem na nim opłaty zapewne wzrosną aby uwolnić część miejsc dla nowych klientów.
            Zatem ten parking stosuje ceny równowagi i wskazuje poziom cen rynkowych a nie regulowanych.Znaczy to że zapewne na tym poziomie zatrzymają się ceny po podwyżkach.




            >to nie jest prawdą jakoby
            > zawsze miał miejsca. Mimo, że ostatnio nieczęsto bywam w tym miejscu, to dwa r
            > azy musiałem odjechać bo brak miejsc.
            Pogubiłem się.
            Tak drogo tam, że brakuje miejsc ?
            Najwyraźniej ma za tanio.

            • urko70 Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum 21.10.11, 18:40
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > Poza tym, że ten parking jest zajebiście drogi
              > Drogi ?

              Tak.
              • Gość: benek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum IP: *.e-wro.net.pl 21.10.11, 20:42
                > > > Poza tym, że ten parking jest zajebiście drogi
                > > Drogi ?
                >
                > Tak.
                Sprzedaj auto a stanie się tani :)
                5 zł za godzinę przy 3,60 zł pod chmurką to drogo ?
                W Sztokholmie zaparkujesz za 45-75 zł.
                Dlatego tam nie ma syfu na chodnikach

                link


                Zrobić wjazd do centrum jak np w Londynie na 10 funtów czyli 60 zł i parkowanie moze być tanie.
                Dziki tak prostemu zabiegowi liczba aut w centrum spadła o 30 %.
                A co to jest dla Anglika 10 funtów ?
                Nagle okazało się ze 30% wcześniej wjeżdżających autem nie musi nim koniecznie jeździć.
                W Polsce czynnik ekonomiczny ma jeszcze większe znaczenie.
                Ludzie jeżdżą autem abo auto kupili dla szpany więc jego kosztów nie wliczają w cenę jazdy.
                Zaś jazda autem jest tańsza niż MPK. Parkowanie na ulicy jest tańsze niż na parkingu.
                Bzdurą jest że na Szewskiej parking zawalony (może sporadycznie się zdarza)
                Przez lata był wolny w 30-50%.
                Tak mało był obciążony, że właściciel wydzierżawiał miejsca na cały rok za 3000 zł.
                Daje to 250 zł miesięcznie czyli 9 zł dziennie.
                Skoro właściciel takie ceny akceptował to można wyliczyć jakie miał dzienne oblodzenie miejsca kosztującego 5zł/h , że godził się na 9zł za dobę.

                Kto coś wie o Wrocławiu to wie ze mamy do doopy SM , ze mamy prezydenta chcącego stołka na kilka kadencji i bojącego sie uporządkować parkowanie.
                To tłumaczy dlaczego przybywa jeden parking na 500 aut co 2 lata albo rzadziej gdy aut przybywa corocznie o 20-30 tys. z czego 1/4 pcha się do centrum.

                Możemy mieć zapchane centrum autami jak we Włoszech i znikomy udział ruchu KZ jak we Włoszech.

                15 lat gadania o wydzielaniu torowisk i dalej nie wydzielone.
                Prędkość podróżna tramwai to 16 km/h a na linii okólnej około 10km/h,gdy w Krakowie czy Poznaniu ta prędkość wynosi 24-26 km/h.

                Takie są fakty i pogrążamy się dalej z roku na rok.
                Pitolimy o podwodnych parkingach i metrze , a dostajemy arenę dla kopaczy piłki.





        • Gość: benek Re: denerwuja mnie pasy dla rowerzystow w centrum IP: *.e-wro.net.pl 21.10.11, 17:46
          > A co do miejsc parkingowych w tej okolicy, to zawsze były wolne miejsca na park
          > ingu wielopoziomowym na rogu Łaciarskiej i Ofiar Oświęcimskich. To tylko parę k
          > roków od Wita Stwosza.

          Przecież Wita Stwosza prowadzi wprost na wielki parking w Galerii Dominikańskiej.
          Od końca kontrapasa to pół rzutu beretem.
          Wystarczy przekroczyć torowisko.
          Ale czy on takim brzuchem da radę te kilkadziesiąt metrów przejrzeć
          A może tak się wykosztował dla lansu na autko że nie stać go na opłaty na parkingu na Łaciarskiej lub w Galerii ?

          Kim ten człowiek by był gdyby mu nagle zabrać auto ?

      • Gość: benek Denerwują mnie zgredy w autach IP: *.e-wro.net.pl 21.10.11, 17:40
        > denerwuja mnie pasy dla rowerzystów w centrum
        Denerwuje mnie że wpuszcza się kierowców do centrum
        Denerwują mnie drogi w centrum
        Tam powinny być tylko deptaki i Strefy Zamieszkania.
        Auta mogą być wpuszczane ale tylko zaopatrzenia , mieszkańców i służb porządkowych..

        > te na Wita Stwosza itp
        >
        > zabrali miejsca parkingowe
        To na parkingu zrobili ściezki rowerowe ?
        Raczej udrożnili jezdnie dla ruchu pojazdów.
        Jezdnia jak sama nazwa wskazuje nie służy do parkowania.

        >a w zamian dali sciezki dla rowerow,
        W miejscu gdzie kilku dupków chciałoby trzymać auto może skorzystać z jazdy setki osób.
        Z tego co pamiętam tam gdzie teraz pas dla rowerów był znak B36 (Zakaz zatrzymywania ) więc czego smędzisz ?
        Nie mów ze tam parkowałeś na zakazie choć jak się ciebie czyta to wygląda ze to możliwe.

        > zeby mlodzi,
        Żal ci żeś stary ?
        Starzy też jeżdżą na rowerach ale ty pewnie zakładasz ześ tak stary ze nie dałbyś rady.
        Myślę jednak ze jakbyś odkleił się od auta i pobiegał lub pojeździł an rowerze to szybko mógłbyś prześcignąć niejednego dziadka

        > sz
        > czupli,
        Jesteś chory czy się obżerasz ?
        Na nadwagę najlepszy właśnie rower.
        Wygląda, że nie rozumiesz związków przyczynowo-skutkowych


        >modni,
        Moda na rowery ma 160 lat i nie widać aby się miała kończyć .
        Wręcz odwrotnie Niemcy kupili ostatnio 70 mln rowerów a przecież daleko im do liderów rowerowych.
        Ty tkwisz mentalnie an etapie gonienia zachodu w motoryzacji.
        To gdzies tak około 1972 r.
        Skoro takiś stary jak piszesz pewnie nie dożyjesz czasów gdy auto nie będzie miało takiego znaczenia jak dziś.


        >pseudo ekologiczni mogli sie lansowac, ze jezdza na rowerze
        Domyslam się że coś brałeś dzisiaj bo auto choć ogłupia to rzadko tam mocno.
        Idę o zakład, ze autem się bardziej lansujesz niż jest ci niedozowane.
        Ciężkie czasy nadchodzą dla ciebie.
        Przestaniesz być kimś w aucie i znów staniesz się sobą czyli starym szarym zgorzkniałym człowiekiem któremu nie podobają się młodzi zdrowi ekologiczni i normalni.
        Nie wiem czy to życie cie tak zniszczyło czy to wpływ auta.




        • Gość: Gutslik Re: Denerwują mnie zgredy w autach IP: 91.90.161.* 25.10.11, 16:58
          Benek:))) Ty jestes opętany:)) oszołom niebywały:) Młody, zdrowy, ekologiczny:))) hahahah, a co zdanie to stek bzdur. Przypomnę ci, glucie, jak pisales,ze w Kopenhadze jest zimniej bo lezy dalej na północ niz Wrocław:))))

          Tyle warte wszystkie twoje wypociny:)) wiedza? zero.
          • Gość: benek Re: Denerwują mnie zgredy w autach IP: *.e-wro.net.pl 25.10.11, 22:48
            > Benek:))) Ty jestes opętany:)) oszołom niebywały:) Młody, zdrowy, ekologiczny:)
            > )) hahahah, a co zdanie to stek bzdur. Przypomnę ci, glucie, jak pisales,ze w K
            > openhadze jest zimniej bo lezy dalej na północ niz Wrocław:))))
            >
            > Tyle warte wszystkie twoje wypociny:)) wiedza? zero.

            Ależ oczywiście że jest zimniej bo leży na północy.
            Są tylko spłaszczone różnice temperatur bo to klimat morski i woda działa jak magazyn ciepła.
            Ale również jak magazyn zimna.
            Sierpień i lipiec ze średnimi najniższymi temperaturami na poziomie 12 stopni brrr.
            Ciągłe deszcze i to zimne brrr.
            Chyba nigdy nie jeździłeś rowerem skoro nie wiesz jakie to uczucie jak siąpi deszcz o temperaturze 12 stopni a w klimacie morskim deszcz jest bardzo częsty. Ciągła wilgoć jaka niesie wiatr od morza. Kto jeździł rowerem nad naszym morzem to wie ze Wrocław pod tym względem jest o wiele przyjaźniejszy.
            Zresztą rowerzyści strasznie kochają jeździć pod wiatr choćby nawet najlżejszy.
            A wiatry w Danii zarąbiste. Nie bez powodu energetyka duńska bazuje na farmach wiatrowych.
            Zatem glucie znany jesteś z chamskich i głupawych odpowiedzi. Co napiszesz to stek bzdur.

            Wrocław jest w tej samej strefie niskich temperatur co większość obszaru Danii.
            Centrum Danii ma nawet niższe temperatury niż Wrocław.
            link

            Tu to jeszcze lepiej widać
            link
            O temperaturach maksymalnych już lepiej nie mówić bo te są w Dani dużo niższe niż we Wrocławiu.
            Ze względu na dużo większe opady w Kopenhadze niż we Wrocławiu często jazda wygląda tak
            (ale widać, że są przyzwyczajeni)
            linkTekst linka

            Jak z tego widać nie ma żadnych powodów aby wmawiać ze klimat w Danii jest bardziej przyjazny rowerzystom.
            Wrocław ma tylko 28 mroźnych dni a połowa z nich ma maksymalna temp niewiele niższa od zera.
            To zaledwie kilka 4-8 % czasu gdy można zrezygnować z roweru.
            Pozostały czas czyli 337-350 dni temperatury są dodatnie.
            I w tym czasie we Wrocławiu jest dużo cieplej niż w Danii co jest jednym z powodów, że jazda u nas daje więcej przyjemności
    • kklement Komu potrzebne są te kontrpasy ? 27.10.11, 17:48
      Bo najwyraźniej nie samym rowerzystom.

      Ostatnio często wpadam do "Witka" na tosty. Parkuję w Galerii Dominikańskiej, potem kawałek spacerem Wita Stwosza. Jest tam kontrpas wymalowany na jezdni. Ale i tak prawie za każdym razem widzę rowerzystów (osobliwie zawsze to są dziewczyny) na chodniku. Tuż obok kontrpasa.

      Obrazek z dzisiaj: dwóch rowerzystów jedzie wprawdzie kontrpasem, ale obok nich dziewczyna przeciska się chodnikiem, z drugiej strony koleś pomyka rowerem po części jezdni pozostawionej samochodom. Po kiego więc grzyba fundować rowerzystom udogodnienia z których nie potrafią albo nie chcą korzystać ?

      P.S. Chwilę później kolejnych dwóch rowerzystów mknących chodnikiem pod Galerią Dominikańską zaliczyło widowiskową czołówkę, aż odłamki poleciały. Gdyby odsetek debili wśród kierowców odpowiadał odsetkowi debili wśród rowerzystów na ulicach mielibyśmy Armageddon :)
      • Gość: benek Komu potrzebne są te kontrpasy ? Kierowcom IP: *.e-wro.net.pl 27.10.11, 19:06
        >Komu potrzebne są te kontrpasy ?
        Każdemu kto chce jechać pod prąd.

        > Ostatnio często wpadam do "Witka" na tosty. Parkuję w Galerii Dominikańskiej, p
        > otem kawałek spacerem Wita Stwosza. Jest tam kontrpas wymalowany na jezdni.

        tak wiem , boję się tamtędy jeździć bo często kontrapasem jadą samochody na czołówkę.
        Nigdy nie wiadomo czy taki się zatrzyma, czy wyprzedza po kontrapasie czy chce mnie wyedukować że jadę pod prąd.
        Najgorzej jak na kontrapasie są zaparkowane auta to wtedy zupełnie nie wiadomo co robić.
        Jechać pod prąd pasem dla aut czy wjechać na chodnik.
        Kodeks tego nie określa.
        W zasadzie powinienem zawrócić bo przekraczanie linii ciągłej jest zakazane.


        >Ale
        > i tak prawie za każdym razem widzę rowerzystów (osobliwie zawsze to są dziewcz
        > yny) na chodniku. Tuż obok kontrapasa.
        A czego się dziwisz.Chamstwo kierowców wychowało pokolenie chodnikowców.
        95% rowerzystów jeździ po chodnikach,
        Wielu z nich nie zauważyło nawet ze w mieście powstały kontrapasy.
        Część kierowców też nie wie że powstała AOW i jak przebiega.
        A dziewczyny szczególnie się boją jeździc po jezdni.


        > Obrazek z dzisiaj: dwóch rowerzystów jedzie wprawdzie kontrpasem, ale obok nich
        > dziewczyna przeciska się chodnikiem, z drugiej strony koleś pomyka rowerem po
        > części jezdni pozostawionej samochodom. Po kiego więc grzyba fundować rowerzyst
        > om udogodnienia z których nie potrafią albo nie chcą korzystać ?
        Moze najpierw ty się naucz zanim zaczniesz pouczać innych ?
        Domyslam sie ze masz PJ i cokolwiek jedze apmeitasz z przepisó.
        To chyba normalne że rowerzysta jadący z drugiej strony jedzie po części dla samochodów a nie po kontrapasie.

        > P.S. Chwilę później kolejnych dwóch rowerzystów mknących chodnikiem pod Galerią
        > Dominikańską zaliczyło widowiskową czołówkę,
        A jest tam droga dla rowerów ?

        > aż odłamki poleciały.
        Takie są skutki inwestowania w drogi a zapominania or potrzebach rowerzystów a często pieszych.



        >Gdyby odset
        > ek debili wśród kierowców odpowiadał odsetkowi debili wśród rowerzystów na ulic
        > ach mielibyśmy Armageddon :)
        Nie wiem jaki odsetek kierowców to debile ale wiem ze debilizm kierowców prowadzi ich zwykle na cmentarz a dużo częściej ludzi na ktorych wpadają.
        Jeśli debilizm można zauważyć u dużej części rowerzystów to chyba tylko dlatego ze oni się nie eliminują tak jak debile kierowcy.

        Jeśli chciałbys widzie ze wśród rowerzystów jest więcej debili niż wśród kierowców to chyba masz jakieś kompleksy jako kierowca.
        Wystarczy że przestudiujesz policyjne statystyki wypadków i zdziwisz się, że w wypadkach z udziałem rowerzystów częściej winę ponoszą kierowcy.
        Co do kontrapasów to może wiesz czy to debilizm powoduje ze cześć kierowców jeździ po kontrapasie ignorując linie ciągła i parkuje na nim często an piktogramie roweru ?
        Ile to już mandatów postarałem się w SM i policji dla tych idiotów, a na każdych stu ukaranych pojawia się 200 następnych.
        Musiałem kupić 8 GB kartę do aparatu

        Jak pytałem kierowców dlaczego parkują na kontrapasie to odpowiadali że ścieżka rowerowa jest koloru czerwonego i dawali inne kretyńskie tłumaczenia.






        • urko70 Re: Komu potrzebne są te kontrpasy ? Kierowcom 28.10.11, 10:37
          Gość portalu: benek napisał(a):

          > Najgorzej jak na kontrapasie są zaparkowane auta to wtedy zupełnie nie wiadomo
          > co robić.

          To samo co robią piesi na chodniku kiedy przemykają między nimi rowerzyści.

          > Chamstwo kierowców wychowało pokolenie chodnikowców.

          Jakie masz dowody na tą obraźliwą wypowiedź?

          > 95% rowerzystów jeździ po chodnikach,

          Czyli niemal wszyscy rowerzyści systemowo łamią przepisy - to jest dopiero chamstwo.
          Ale takie systemowe zachowanie to już łagodniutko nazywasz "pokoleniem chodnikowców", nadal jesteś stronniczy.


          > > Obrazek z dzisiaj: dwóch rowerzystów jedzie wprawdzie kontrpasem, ale obo
          > k nich
          > > dziewczyna przeciska się chodnikiem, z drugiej strony koleś pomyka rowere
          > m po
          > > części jezdni pozostawionej samochodom.

          > To chyba normalne że rowerzysta jadący z drugiej strony jedzie po części dla s
          > amochodów a nie po kontrapasie.

          To zalezy do kklement miał na myśli pisząc "z drugiej strony". Ja to zrozumiałem z drugiej strony jezdni, a nie w przeciwnym kierunku. Pisał również o rowerzystkach, które mimo kontrapasa jechaly chodnikiem ale ofc o tym to się nawet nie zająkniesz.

          > > P.S. Chwilę później kolejnych dwóch rowerzystów mknących chodnikiem pod G
          > alerią
          > > Dominikańską zaliczyło widowiskową czołówkę,
          > A jest tam droga dla rowerów ?

          A jakie to ma znaczenie?

          > > aż odłamki poleciały.
          > Takie są skutki inwestowania w drogi a zapominania or potrzebach rowerzystów a
          > często pieszych.

          Bzdura, to są skutki braku umiejętności jeżdżenia na rowerze i/lub łamania przepisów o jeździ po chodniku.



          > Jeśli chciałbys widzie ze wśród rowerzystów jest więcej debili niż wśród kiero
          > wców to chyba masz jakieś kompleksy jako kierowca.

          W wielu swoich wypowiedziach widzisz winy w kierowcach (a także pieszych), u rowerzystów win nie widzisz - jakie masz kompleksy jako rowerzysta?


          > Jak pytałem kierowców dlaczego parkują na kontrapasie to odpowiadali że ścieżka
          > rowerowa jest koloru czerwonego i dawali inne kretyńskie tłumaczenia.

          Obstawiam, że główną przyczyną jest to samo co Ty często podajesz broniąc rowerzystów.
          • Gość: benek Re: Komu potrzebne są te kontrpasy ? Kierowcom IP: *.e-wro.net.pl 28.10.11, 11:42
            > > Najgorzej jak na kontrapasie są zaparkowane auta to wtedy zupełnie nie wi
            > adomo
            > > co robić.
            >
            > To samo co robią piesi na chodniku kiedy przemykają między nimi rowerzyści
            Zaczynasz już pisać bez sensu zasklepiony jakaś fobią antyrowerową.
            Skoro rowerzyści wybierają chodniki do jazdy to znaczy ze nie jest na nich ciasno ani niebezpiecznie.
            Nie ma sensu kolejny raz ci pisać że cyklo-chodniki zawane w naszym PoRD ddrpir niczym się nie różnią od chodników.
            Raz masz pretensje ze rowerzyści jeżdżą po chodnikach a kiedy indziej chciałbyś ich zmusić do jazdy po cyklochodnikach.


            Wygląda, że masz coś z głową albo nie znasz przepisów.
            Niewykluczone ze jedno i drugie bo dość czasu straciłem aby naprostować twoje myślenie ale do ciebie nie docierają argumenty wiec wiadomo, że to nie niewiedza tylko zła wola .

            Najwyraźniej nie wiesz czym się rożni droga dla rowerów od cyklochodnika .
            Zapewne nie jeździsz tez rowerem bo piszesz od rzeczy.
            niby masz racje ale nie uwzględniasz wielu uwarunkowań z których najważniejsze to ochrona własnego życia i zdrowia.
            Gdyby miasto chciało wyeliminować jeżenie po chodnikach to za sumę 10 mln rocznie w kilka lat by połączyło ddr w spójny system.
            Wyeliminowanie aut a chodników będzie kosztować wiele miliardów.



            > > Chamstwo kierowców wychowało pokolenie chodnikowców.
            >
            > Jakie masz dowody na tą obraźliwą wypowiedź?
            Jaja sobie ze mnie robisz prawda ?
            Gdzie mi kiedyś przyszłoby na myśl jeździć po chodniku ?
            Rowerem jeździłem dla przyjemności i oszczędności czasu.
            Dziś jak biorę ze sobą niewprawną rowerzystkę to nie wyobrażam sobie aby z mojego powodu miała zginąć na jezdni.

            Jeśli nie widzisz chamstwa na drodze to jedna z ewentualności jest taka ześ cham.
            Innych na razie nie widzę.
            Teoretycznie możesz mieć paranoję jednośladową ale pisałeś je jeździsz motocyklem.
            Musze pogadać o tym z psychologiem lub psychologiem transportu.


            > W wielu swoich wypowiedziach widzisz winy w kierowcach (a także pieszych), u ro
            > werzystów win nie widzisz - jakie masz kompleksy jako rowerzysta?
            Bzdury gadasz.
            Ludzie są tacy sami niezależnie czy idą jada autem czy rowerem.
            Jedni akceptują większe ryzyko inni nie.
            Jedni mają słabą percepcję i koordynacje ruchów a inni lepszą.
            Na podstawie oceny własnych możliwości jedni trafniej je określają, inni gorzej.
            Sytuacje trudne zdarzają sie rzadko i wielu usypia swą czujność myśląc że nigdy nikogo nie potrąci.
            Nie można wrzucać ludzi do jednego worka lub dzielić ich na kategorie.
            Zachowanie każdego człowieka można wytłumaczyć.
            Oczywiście są wyjątki ale mówimy o regule.
            Wiadomo czym sie rożni jazda 17-latka na rowerze od 40-latki.
            Widzimy jak się zmienia z kazdym rokiem styl jady kierowców.
            Jak się nie pozna przyczyn zachowania to nie można przeciwdziałać negatywnym skutkom.
            Ty wydajesz się mylić przyczyny ze skutkami.






            • urko70 Re: Komu potrzebne są te kontrpasy ? Kierowcom 31.10.11, 09:14
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > > Najgorzej jak na kontrapasie są zaparkowane auta to wtedy zupełnie
              > nie wiadomo co robić.
              > >
              > > To samo co robią piesi na chodniku kiedy przemykają między nimi rowerzyśc
              > i
              > Zaczynasz już pisać bez sensu zasklepiony jakaś fobią antyrowerową.
              > Skoro rowerzyści wybierają chodniki do jazdy to znaczy ze nie jest na nich cias
              > no ani niebezpiecznie.

              Dla rowerzystów być może, dla pieszych jest inaczej. Piesi też muszą czasem kombinować żeby nie być potrąconymi przez rowerzystę mimo, że na chodniku mają bezwzględne pierwszeństwo.


              > > > Chamstwo kierowców wychowało pokolenie chodnikowców.
              > >
              > > Jakie masz dowody na tą obraźliwą wypowiedź?
              > Jaja sobie ze mnie robisz prawda ?

              Oczywiście, to było pytanie retoryczne, z góry wiadomo że nie masz takich dowodów.

              > Jeśli nie widzisz chamstwa na drodze to jedna z ewentualności jest taka ześ cha
              > m.

              Zaczynasz sobie benek za dużo pozwalać. Ja mam swoją cierpliwość ale naginasz ją i to dość mocno.


              > > W wielu swoich wypowiedziach widzisz winy w kierowcach (a także pieszych)
              > , u ro
              > > werzystów win nie widzisz - jakie masz kompleksy jako rowerzysta?
              > Bzdury gadasz.

              Bynajmniej, tyle razy ile mowa o zachowaniu rowerzysty to nigdy nie przyznasz że rowerzysta źle zrobił.

              Resztę inwektyw i fantazjowania nie na temat litościwie wycinam.
    • Gość: zdenerwowany apeluję o likwidację kontrpasów w centrum i zastą- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.11, 12:58
      pienie ich miejscami parkingowymi
      • Gość: wiewiór+ Re: apeluję o likwidację kontrpasów w centrum i z IP: *.e-wro.net.pl 16.12.11, 17:49
        > pienie ich miejscami parkingowymi
        lepiej sprzedaj auto jak cie nie stać na parking.
        Ulice służą do jazdy a nie do zastawiana autami.
        No i panie zdenerwowany weź coś na uspokojenie .
        A na zapłacenie mandatu masz 7 dni.
        Nawet jak nie będzie kontrapasów to auta z centrum będą wyrzucane bo taka jest uchwała Rady Miasta.
        Dziś strajkowali taksówkarze, chcą aby zabrać 500 miejsc parkingowych i zrobić postoje taxi.
        To ma sens bo lepiej niech tam stoją taksówki niż prywatne auta.
        Niedługo będziesz musiał chodzić piechotą do auta kilkaset metrów .
        Dasz radę ?


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka