Dodaj do ulubionych

Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przegonić?

05.12.11, 16:30
Bardzo dobry pomysł, szkoda, że tak długo do niego w magistracie dochodzono, miejmy nadzieję, że uda się go zrealizować.
Obserwuj wątek
    • Gość: babajednajaga Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: 165.230.75.* 05.12.11, 16:39
      Pomysł jest świetny i stawka powinna być WYŻSZA niż za przejazd obwodnicą !
      • Gość: lolek Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.11, 16:44
        oby przeszło i powinien dotyczyć wszystkie powyżej 12 T
      • Gość: Mika a na Strachocińskiej ile tego... IP: *.azylnet.com 05.12.11, 17:09
        Dlaczego nie wprowadzili zakazu 18ton?
        Gdzie jest Policja czy Krokodyle, Policja Municypalna?????
        Porobiliby lotne kontrole, powładowali im po 5k mandatów to by się nauczyli jeździć właściwymi drogami... Cwaniactwo jedne...
        • Gość: z Krokodyla ostatnio widziałem w zoo... ;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 17:22
          Miasto ma "czarnych", zamiast zakładać blokady powinni pilnować rogatek.
          • Gość: Konrad Nadać uprawnienia Straży Miejskiej do kntroli wagi IP: *.internetia.net.pl 05.12.11, 18:19
            i już...
      • Gość: Stanisław Zakłamanie Tuska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.11, 07:18
        Przecież obwodnice miały być bezpłatne, po to aby TIRy nie rozjeżdżały miast. Tak krzyczał Tusk, tak gadał Schetyna. Kłamią i obiecują, a swoje robią.
    • drugi-skrajniak rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 16:48
      i sprawdzonych wzorców... zapytam wiec dalej - a dlaczego tylko TIRy?

      mieszkam we Wrocławiu, płacę horrendalne stawki ubezpieczenia za samochód, a pierdylion firm i firemek, nie wspomnę o biednych studentach których na samochody jednak stać (!!!), yt wiele... wparowuje do miasta i potem wieczny żal "dlaczego jest tak mało miejsc parkingowych" - miejsc jest wystarczająco - to samochodów jest zbyt wiele... proponuję powrót do "opłąty rogatkowej"


      wiazd do miasta - od zawsze - był oznaką luksusu. jest kryzys - to zapraszam do kasy. skończą się hordy wozących się weekendami cwaniaczków z wioch, turlających się - prawda - wieśwagenem od disco do disco...

      wspomnę również patologie typu "klientela" dworca świebodzkiego... (tzn niedzielnego handlowiska na nim).

      popłacili by "winiety osobowe" to by rurka zmiękła. niepopłaciliby - toby popłacili mandaciki...
      tak czy inaczej kaska trafiła by w ręce utrzymujacych drogi.

      żeby nie było - permanentne wręcz zjawisko "zarabiam we Wrocławiu, zameldowany jestem w psidupach dolnych bo tam taniej samochód sie ubezpiecza" uważam za kradzież popełnianą na obywatelach Wrocławia.

      howgh.

      PS zaprawde powiadam Wam mieszkańcy - jeden sezon takiej opłaty i problem ścieżek rowerowych byłby rozwiązany (albo byłaby kasa, albo byłoby gdzie jeździć :))
      • Gość: z Tjaaaaa..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 16:56
        Tylko wyobraź sobie, że na ten sam pomysł wpadliby rajcy z innych miast i miasteczek, a także np. gmin - i co wtedy? Obwodnic raczej mamy mało, a za każdy wjazd do byle mieściny tmusiałbyś bulić jak za zboże; gra niewarta świeczki, a pomysł jest rodem ze średniowiecza, kiedy wszystkie miasta można było policzyć na palcach obu rąk (a duktów było jeszcze mniej).
        • drugi-skrajniak Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 17:20
          wystarczy administracyjnie ograniczyć ilosc takich "ukazów" do miast o liczbie mieszkańców powyżej ileś... pozatym napisałem "wjazd do MIASTA był przywilejem" - miasto jest tu słowem-kluczem. :);)

          i jeszcze jedno - powstaje filozoficzne pytanie "czy mahomet do góy czy góra do mahometa" - kto po co jeździ do duzego miasta (jak często) akto do / przez małe... ale nie ma tu o czym deliberować - ważna jest skala. zjawisko które opisałem jest nagminne, dla mnie - nieakceptowalne.
          • Gość: Eryk Re: Tjaaaaa..... IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 05.12.11, 17:28
            Rozumiem, że jadąc do IKEI na Bielany, albo z rodzinką na Sobótkę płaciłbyś również za wjazd? Jak wjazd, to wjazd, prawda?
            • drugi-skrajniak Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 17:34
              Rany jak można być tak nieogarniętym - nie bo i niby dlaczego? blachy DW uprawniają do wjazdu do Wrocławia bez pobierania myta.

              proste, krótkie, kończące temat.

              nie chcesz płacić myta? a dlaczegóż to? bo pracujesz we Wrocławiu? a no to zapraszam do rozliczenia się w miejscowym urzedzie skarbowym - dostaniesz talonik promocyjny na wjazd. nie podoba się? jeździj pociagiem, czy czymśtam. proste.

              biznesmeni wioskowi dojeżdzają furami, a mieszkaniec na własnym osiedlu zaparkowac nie może... :/ żenujące
              • irreality.net Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 17:53
                > Rany jak można być tak nieogarniętym - nie bo i niby dlaczego? blachy DW uprawn
                > iają do wjazdu do Wrocławia bez pobierania myta.

                A w gminie Kobierzyce to byś chciał bywać "za darmo"? I smrodzić swoim miejskim pojazdem? Jak myto to myto. Nie ma wjazdu do Bielan, ani do Sobótki...
                • drugi-skrajniak Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 18:21
                  irreality.net napisał:


                  > A w gminie Kobierzyce to byś chciał bywać "za darmo"? I smrodzić swoim miejskim
                  > pojazdem? Jak myto to myto. Nie ma wjazdu do Bielan, ani do Sobótki...

                  oczywiście. jak wcześniej napisałem jest różnica miedzy miastem, miasteczkiem, czy wsią. Proste.

                  co do zasady to duże miasta są ekonomicznie "upośledzane" przez zagrywki typu "pracuję we Wrocławiu, ale pit składam w - przykładowo - Bielanach". odrobina konsekwencji by sie przydała...
                  • irreality.net Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 19:39
                    Gorzej dla Ciebie jeśli kryterium za uznanie "prawa do myta" będzie nie liczba mieszkańców a niski deficyt gminy. Może się wtedy okazać, że wjazd do DW będzie darmowy a Ty będziesz płacił za wyjazd do sklepu do Kobierzyc...

                    Co to znaczy "mieszkaniec Wrocławia" - ktoś kto ma tu nieruchomość, tylko ją wynajmuje czy jest tu zameldowany? A może ma zarejestrowane tu auto?
                    • drugi-skrajniak Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 20:28
                      Gorzej, ale tego mój plan nie uwzględnia. nigdzie o tym nie pisałem. za to podkreślałem że chodzi mi o Wrocław. kropka.

                      kryterium=adres zameldowania. też pisałem.
                      rejestracja samochodu wynika z zameldowania o ile mnie pamięć nie myli...
                      • nikodem_73 Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 20:38
                        Domyślam się, że pojęcie "leasing" jest Ci obce?

                        Sam jeżdżę na blachach warszawskich, partnerka na poznańskich, a jesteśmy urodzeni, wychowani i zameldowani we Wrocławiu.

                        I proponuję pójść dalej! Do czego to podobne, żeby mieszkańcy Nowego Dworu przejeżdżali za darmo przez Krzyki, lub Śródmieście? Niech płacą!

                        A jak już dojdziemy z poziomem paranoi do poziomu ulic i bram, to będzie naprawdę zabawnie. No bo nie ma to jak dosr*ć innym - prawda?
                        • drugi-skrajniak Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 20:48
                          firma ma to do siebie że jest firmą. w wypadku zarejestrowania firmy we Wrocławiu sprawa nie jest problemem. przy rejestracji firmy dostajesz "bilet" na jazde po Wrocławiu, albo "winietę" za friko.


                          dajze spokój szukasz absurdu tam gdzie go nie ma.

                          i puenta - wiem co to leasing.
                          • nikodem_73 Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 21:00
                            Powiadasz. A co zrobisz, gdy firma ma siedzibę w Irlandii, oddział w Krakowie, we Wrocławiu filię bez osobowości prawnej, samochody są lizingowane przez bank z siedzibą w Warszawie, a kupione zostały w Poznaniu?

                            Firma odprowadza podatki w Krakowie, pracownicy we Wrocławiu, bank w Warszawie, a dealer w Poznaniu.

                            W ciągu kwadransa mogę tak Ci skomplikować ten Twój cudowny system, że sama implementacja obsługi winiet pochłonęłaby dziesięcioletnie dochody miasta.
                            • drugi-skrajniak Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 21:25
                              każde rozwiązanie o charakterze systemowym można skomplikowac w sposób wymykający sie systemowi...

                              powstaje pytanie co twój przykład udowodnił?
                              że mój postulat jest bezsensu? wątpię... :/szukasz "dziur" przez rozumowanie "ad absurdum" które jest w tym momencie w ogóle nie na miejscu (wszak deliberujemy o pomysle niezrealizowanym/nie realizowanym) :/

                              ale odpowiadając: sprawy wyjątkowe rozwiazuje się wyjątkowo-oczekujesz tu odemnie rozwiązania? a poco?! będę teraz miałodpowiadać na kolejne przykłady tego rodzaju? bez sensu totalnie :/

                              w w ostateczności (jeśli jej oczekujesz ) sprowadzamy sprawę do skrajności - cytuję:
                              "firma ma siedzibę w Irlandii" - Irlandia nie równa się Wrocław - firma płaci :)
                              • irreality.net Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 21:32
                                Mylisz się. Firma wyprowadza się z Wrocławia. Bo gdzie indziej przyjmą ją z otwartymi rękami a nie będą dręczyć absurdami.

                                Co więcej. Jeżeli pracownicy nie mogą do niej dojechać (lub jest za drogo) to albo firma się wyprowadza (bo jej zależy na pracownikach) albo pracownicy (bo im zależy na pracy).

                                Jednak patrząc po podejściu masz spore szanse na karierę w magistracie...
                                • drugi-skrajniak Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 21:40
                                  Mistrzu zaczynasz sprowadzać dyskusje na coraz dalsze orbity.

                                  co to za teksty? skąd masz wiedze uprawniającą Cię do stawiania takich tez? a nie - ja uważam że sie nie wyprowadzi (owa firma) i tyle. superpoziom wymiany myśli :/


                                  wedź na wyższy poziom ogólności. inaczej nie ma to sensu.

                                  • 1410_tenrok koleś, nie pij tyle wódy, ponieważ ci szkodzi na 06.12.11, 01:27
                                    twój durny łeb!!!!
                                    opłaty za wjazd do miasta? Zdajesz sobie sprawe z tego, ty idoto, że w przypadku cieżarówk te opłat będziesz ponosił w każdym produkcie, który kupujesz???? Tak, tak, misiaczku!!! Wszelkie podwyżki kosztów transportu transferowane będą na odbiorcę końcowego, ponieważ takie są zasady!!! I nie pitol wówczas, że chlebek, masełko, telewizorek czy gacie są qrevsko drogie!!!
                                    Są drogie, ponieważ wystarczy mieć takie pomysły jak twoje.
                                    Zamykanie miasta na kłódkę dla innych??? Pomysły godny imbecyla!!!!

                                    • tbernard problem prawdziwy jest gdzie indziej 06.12.11, 10:10
                                      Bo prawdę mówiąc problem jest postawiony na głowie. Przyczyna pierwotna to po prostu za wysokie opłaty na autostradach. Gdyby one były rozsądne, to nikt normalny nie unikał by ich aby tłuc się przez miasto zwiększając spalanie i tracąc czas (przecież czas to pieniądz, więcej paliwa to większe koszty). Tu jakiś idiota ze stawkami przegiął i stąd całe to zamieszanie, jakieś bzdurne kombinowanie typu opłaty do miasta, kolejne mozaiki znakologiczne mające zmuszać do wyjazdu na autostradę.
                                      Opłaty za autostrady powinny być na poziomie nie większym jak dodatkowe koszty dla przewoźników związane z omijaniem autostrady. Wtedy problemu by nie było. Tyle, że na to władze miasta nie mają już wpływu.
                      • Gość: irreality.net Re: Tjaaaaa..... IP: 94.40.14.* 05.12.11, 21:03
                        No to przedsiębiorczy rodacy zaoferują na sprzedaż "zameldowanie we Wrocławiu". Za drobną opłatą abonamentową melduję Cię w moim lokalu. Może być?
                        • nikodem_73 Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 21:08
                          Fikcyjne meldunki, tworzenie firm-krzaków bez przychodów, ale z "odpowiednim" adresem, pożyczanie aut po znajomych, kradzież i przerabianie tablic rejestracyjnych...

                          Do wyboru, do koloru. Tak zwykle bywa, gdy ktoś chce administracyjnym przymusem zmienić zachowanie ludzi.
                          • drugi-skrajniak Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 21:26
                            fikcyjne meldunki JUZ są do diabła... ja sie z tym spotkałem...
                            np odnosnie ubiegania się o przedszkole "bo we Wrocławiu lepiej"
              • vogon.jeltz Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 18:06
                > biznesmeni wioskowi dojeżdzają furami, a mieszkaniec na własnym osiedlu
                > zaparkowac nie może...

                Trzeba było kupić mieszkanie na takim osiedlu, gdzie projektant przewidział miejsca parkingowe, a nie upchnął ciasno jeden bloczek "apartamentów" przy drugim, tak, że sąsiedzi zaglądają sobie do kuchni - to byś teraz nie narzekał jak ostatni frajer. Mnie miejsc parkingowych nie brakuje. Samochodów jest dużo, nawet bardzo dużo, ale gdzie nie pojadę we Wrocławiu - zawsze nietrudno znaleźć miejsce do zaparkowania. Także u mnie na osiedlu.
                • drugi-skrajniak Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 18:24
                  vogon.jeltz napisał:


                  > Trzeba było kupić mieszkanie na takim osiedlu, gdzie projektant przewidział mie
                  > jsca parkingowe, a nie upchnął ciasno jeden bloczek "apartamentów" przy drugim,
                  > tak, że sąsiedzi zaglądają sobie do kuchni - to byś teraz nie narzekał jak ost
                  > atni frajer. Mnie miejsc parkingowych nie brakuje. Samochodów jest dużo, nawet
                  > bardzo dużo, ale gdzie nie pojadę we Wrocławiu - zawsze nietrudno znaleźć miejs
                  > ce do zaparkowania. Także u mnie na osiedlu.

                  zwłaszcza - jak napisałem wcześniej - na Starym Mieście, tudzież Śródmieściu. przejechać/zaparkować nie można li-tylko przez samochody z zewnątrz Wrocławia - stąd mój postulat.

                  nie czuję się też frajerem. Frajerami to są ci co przyjeżdzają niewiadomo skad i narzekają że nie ma miejsc parkingowych. zapłacą myto raz i drugi - to sie zastanowią czy np. nie warto byłoby pozostawic samochód i bujnac się MPK...

                  a ja z myta miałbym przynajmniej drogi lepsze, przystanek nowy, czy cokolwiek podobnego...

                  nie czuję sie nijak przekonany i dalej uważam mój argument za logicznie spójny, tudzież pożyteczny z punktu widzenia społeczności lokalnej.
                  • vogon.jeltz Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 19:00
                    drugi-skrajniak napisał:

                    > zwłaszcza - jak napisałem wcześniej - na Starym Mieście, tudzież Śródmieściu.
                    > przejechać/zaparkować nie można li-tylko przez samochody z zewnątrz Wrocławia -
                    > stąd mój postulat.

                    Bzdura. Mieszkam na Starym Mieście i codziennie dojeżdżam przez Śródmieście. Nie mam żadnych problemów z parkowaniem.
                    • drugi-skrajniak Re: Tjaaaaa..... 05.12.11, 19:07
                      chyba na starym miescie łazikowic górnych.

                      kpisz? albo wychodzisz przed 6.00 i wracasz po 19.00.
                      albo nie wiesz o czym mówisz.

                      tak się mozemy przytkać, ani w tym sensu ani logiki. stwierdzenia typu "bzdura" niczego nie wnoszą. myślisz że skąd się biorą moje wynurzenia? jak nie wiesz to podpowiem - z obserwacji.

                      aha - baj de łej - do Sródmieścia (bo o nim wspominałem również) zalicza się również Pl. Grunwaldzki, Politechnika itp okolice. tam też nie masz problemów z parkowaniem?

                      a co do Starego - zapraszam w okolice świebodzkiego.

                      zaprawdę albo nie wiesz o czym mówisz, albo... nie wiem co :/
                  • Gość: Mmm Re: Tjaaaaa..... IP: 46.115.26.* 05.12.11, 19:15
                    We Wrocławiu przyjezdni akurat nie mają lekko.
                    Kiedyś jechałem do Wrocka od strony Bielan. Miałem sprawę w rynku.
                    Pomyślałem że zostawię auto przy pętli tramwajowej i pojadę tramwajem.
                    Pomysł był dobry gdyż ominąłem wszystkie korki i nie musiałem się martwić o miejsce do zaparkowania w rynku.
                    Problem jednak w tym że przy pętli na krzykach jest bardzo skromny parking i tak właściwie
                    nie ma tam gdzie zaparkować (mi się miejsce udało po prostu cudem znaleźć)
                    Znajomy mi mówił że w USA mają to tak rozwiązane iż na obrzeżach miasta są parkingi i w cenie postoju jest wliczony bilet do centrum. Natomiast w momencie kiedy my nie mamy takich rozwiązań nie liczyłbym na zmniejszenie liczby samochodów w mieście...
                    • indywidualismus Re: Tjaaaaa..... 06.12.11, 12:37
                      Gość portalu: Mmm napisał(a):

                      > Znajomy mi mówił że w USA mają to tak rozwiązane iż na obrzeżach miasta są park
                      > ingi i w cenie postoju jest wliczony bilet do centrum

                      Nie trzeba aż tak daleko szukać. Parkingi typu park&ride są chociażby w Warszawie. Kupujesz jakikolwiek bilet MPK i parkujesz za darmo. Bez biletu zapłacisz nawet 100 zł.
                      Na drugi raz koło pętli Krzyki parkuj... przy Lidlu! 200 metrów można przejść a miejsce jest zawsze!
            • Gość: szalony_ivan Re: Tjaaaaa..... IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.11, 17:35
              No właśnie, do IKEI wieśwagenem.
        • Gość: PsioPolak Re: Tjaaaaa..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.11, 08:25
          Pomysł ze średniowiecza...średniowieczny Londyn, Manchester..jakoś to działa-Man to miasto bez korków.
      • vogon.jeltz Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 17:05
        > żeby nie było - permanentne wręcz zjawisko "zarabiam we Wrocławiu, zameldowany
        > jestem w psidupach dolnych bo tam taniej samochód sie ubezpiecza" uważam za
        > kradzież popełnianą na obywatelach Wrocławia.

        A zechcesz mi wyjaśnić, nadęty ciulu, w jaki sposób okradani są w takim przypadku mieszkańcy Wrocławia, skoro składka OC idzie do firmy ubezpieczeniowej, a nie do budżetu miasta?
        • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 17:17
          płacą więcej, niż osoby spoza wrocławia. jasne

          nadętych ciulów w rodzinie sobie poszukaj.
          • Gość: qwerty Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.12.11, 17:21
            Znalazł ciebie jak widać :)
            • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 17:23
              dopasowuję się do poziomu przedmówcy - proste.
          • vogon.jeltz Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 17:50
            Tylko nadęte ciule piszą w ten oto sposób:
            skończą się hordy wozących się weekendami cwaniaczków z wioch, turlających się - prawda - wieśwagenem od disco do disco... wspomnę również patologie typu "klientela" dworca świebodzkiego... .
            Zatem jesteś nadętym ciulem. CBDU. To nie obelga, tylko stwierdzenie faktu.

            A o wysokość składki miej pretensje do firm ubezpieczeniowych. To są prywatne instytucje, które tak kalkulują, żeby jak najwięcej zarobić, wiec skoro im z kalkulacji wyszło, że nadęte ciule z Wrocławia mają kasę i/lub powodują więcej wypadków, więc można i/lub powinno się ich golić - to płaćcie. Sam oczywiście mieszkam we Wrocławiu i oczywiście mam auto zarejestrowane w Psichdupach Dolnych, bo nie zamierzam bulić trzykrotnie więcej za dokładnie to samo - i śmiać mi się chce, jak takim jak ty gul skacze. Dopóki nie spowoduję wypadku, ch.uj ci do tego panie kolego, gdzie i za ile jestem ubezpieczony.
            • vogon.jeltz Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 17:54
              Aha, oczywiście jestem zameldowany we Wrocławiu i płacę podatki w tutejszym US, więc nawet według twojej poronionej koncepcji myta bym nie płacił. A jak i gdzie zarejestrowałem auto - również ch.uj ci do tego.
              • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 18:26
                tylko uważaj żeby ci żyłka nie pękła dżentelmenie...
                i zerknij kto pierwszy zaczął bluzgać.

                ja sie nie spinam, po prostu mnie nie przekonujesz. poziomem wypowiedzi również.
              • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 18:56
                vogon.jeltz napisał:

                > Aha, oczywiście jestem zameldowany we Wrocławiu i płacę podatki w tutejszym US,
                > więc nawet według twojej poronionej koncepcji myta bym nie płacił.


                to na jaką cholerę się tak gotujesz, że aż muszę ekran przecierać :/
                Rany... okej

                w momencie w którym 90% populacji spoza Wrocławia (w nim pracującej) zacznie rozliczać sie w miejscu uzyskania dochodu mogę uznać mój pomysł za bezsensowny...
                póki co Twój punkt widzenia (o formie przekazu nie wspomnę) nie przekonuje mnie.

                Kombinatorstwo mnie drażni (mówię o skali ogólnej nie zaś personalnie o Tobie).

                to raz. dwa: może jeszcze (gdzieś o tym słyszałem) zrównanie stawek ubezpieczeniowych w zakresie "regionalizmu" (niezmienianie ich w zależności tego w jakiej wielkości mieście pojazd jest ubezpieczony) - i już byłbym całkowicie "zaspokojony".
                • vogon.jeltz Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 19:03
                  > to na jaką cholerę się tak gotujesz, że aż muszę ekran przecierać :/

                  Bo w czasach, kiedy ludzie są mobilni, a nie przypisani do ziemi jak pańszczyźniany chłop, kiedy obowiązek meldunkowy jest od lat de facto fikcją, twój pomysł jest zwyczajnie głupi. Może jeszcze wzorem nieodżałowanego Josifa Dżugaszwili zechcesz wprowadzić paszporty wewnętrzne na poruszanie się po kraju?
                  • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 19:09
                    co to znaczy ze obowiazek meldunkowy jest fikcją? nie rozumiem. wg mnie jest prawnym obowiazkiem.

                    poruszasz się po równi pochyłej absurdu. ja swoje stanowisko przesdstawiłem, a ty pompujesz sie jak balon helem :/

                    stwierdzeń "głupi pomysł" nie skomentuję. nie ma co dobry argument rzeczowej wymiany poglądów :/
                    • Gość: ck Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 19:19
                      drugi-skrajniak napisał:

                      > co to znaczy ze obowiazek meldunkowy jest fikcją? nie rozumiem. wg mnie jest pr
                      > awnym obowiazkiem.

                      Za dwa lata zniknie oficjalnie obowiązek meldunkowy, poszukaj sobie w DzU, przy kontaktach z urzędami będziesz podawać "miejsce zamieszkania", a nie "miejsce zameldowania".
                      • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 19:30
                        czyli nie "jest" a "będzie" - to raz.

                        dwa - będzie obowiazek podania "miejsca zamieszkania" - co dalej wpisuje sie w mój pomysł.
                        • nikodem_73 Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 20:51
                          A jak go zweryfikujesz krynico mądrości wszelakiej skoro zniknie on z dowodów osobistych?

                          Aaaa... No tak. Po rejestracji.

                          Weź w końcu przyjmij do wiadomości, że Twój pomysł jest:
                          - kosztowny w realizacji
                          - nieszczelny (aby się orientujesz iloma drogami można wjechać do miasta?)
                          - podatny na "false-positives"
                          - dramatycznie spowalniający ruch

                          Dla przypomnienia - Wrocław obecnie nie dysponuje murami obronnymi, a ilość bram, które należałoby obsadzić wojami pobierającymi myto takoż się zwiększyła od średniowiecza.

                          PS. Proszę, niech mi ktoś powie, że drugi-skrajniak to imigrant z default city.
                          • Gość: irreality.net Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu IP: 94.40.14.* 05.12.11, 21:15
                            Do tego w państwach gdzie istnieją już centralne systemy ewidencji pojazdów i kierowców odchodzi się od rejonizacji tablic rejestracyjnych bo przy centralnym systemie nie ma to sensu. Wyróżniki były potrzebne aby każdy urząd mógł wydawać numerację bez kolizji z innymi.

                            Usuwając rejonizację znika np. konieczność wymiany tablic i dowodów rejestracyjnych przy zmianie właściciela pojazdu.
                            • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 21:31
                              BOSKO!

                              kolejny problem mniej - mamy centralny system, możemy zbierać deklaratywy, mamy do niego dostep z poziomu danego "kontrolera" - jest fajnie - jakby był taki system to mój pomysł jest do wrpowadzenia "od zaraz" niemal...
                          • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 21:16
                            łiiii tam panie szanowny owoce wdrozenia w życie duuuużo kosztowniejszych pomysłów oglądamy (albo i nie - bo nie ma co oglądać) na codzień... takie teksty (za drogo, bla bla) to mnei nie przekonują, chyba że walnąłbyś ceny - do czego zresztą nie zmuszam, bo mój pomysł to arystotelejska idea, której wdrozenie byłoby tylko miałkim odbiciem :P


                            ale po kolei - to Twoje monsieur argumenty są do kitu albowiem:
                            1. koszty - duże albo małe - jak napisałem wcześniej, kwestia subiektywna.
                            2. nieszczelny - panie - w Szwajcarii nikt nie sprawdza jak wjechałeś do szwajcarii tylko czy masz winietę. mozna je kupić 100km od granicy. nakład kosztowy nadmienie - żaden (rozprowadzenie winiet po stacjach benzynowych) -ale to tylko przykład aby obalić argument, nie móie ze rozwiązanie docelowe.
                            3. każdy system posiada nieszczelności, tudzież podatności - najczęściej determinowane błedami ludzkimi. argument nieprzekonujący mnei w ogóle.
                            4. nieprawda, vide casus Szwajcarski.

                            mury są absolutnie zbędne.

                            nie- nie jestem imigrantem z miasta "którego nazwy nie wolno wymawiac".

                            Historia nie raz pokazała, że rozwiązania dobre już kiedyś ktos wymyślił, problem tylko w tym, że w społęczeńśtwie demokratycznym do rozwiązania "dobrego" społeczeństwo musi dojrzeć (mechanizm decyzji politycznej w demokracji)...

                            ale nie lękaj się - ja mam czas. poczekam az moje słowa sie spełnią :) :) :)
                            • nikodem_73 Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 21:33
                              Na podstawie Twojego postu stawiam tezę, że jesteś producentem winiet.

                              No nie widzę innego wyjścia. Albo to, albo jesteś głupi, albo trollujesz.

                              A teraz sobie weź mapę Szwajcarii. Popatrz na ilu km musisz mieć pan winietkę. Ile jest tak punktów kontroli

                              I pytanie konkursowe - kto NIE musi tam mieć winiety? To wszystko składa się na złożoność systemu.

                              System, który proponujesz będzie kosztowny jeżeli będzie miał być szczelny (system rozpoznawania rejestracji i winiet zamontowany w kilkudziesięciu punktach miasta + patrole). A jeżeli nie będzie miał być szczelny to w ogóle jest niepotrzebny. Nie ma potrzeby płacić za wdrożenie czegoś co nie działa.

                              > ale nie lękaj się - ja mam czas. poczekam az moje słowa sie spełnią :) :) :)

                              No to widzę, że planujesz tak z 10000 lat życia i przeżycie kolapsu cywilizacji. No to powodzenia.
                              • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 21:47
                                wiesz co, nie chce mi się :/

                                1. nie nie jestem :/ (producentem - zaś wg twojego postu jestem durnym/trollem - a może łącznie? któż to wie)
                                2. ile jest owych punktów Twoim zdaniem?!!!
                                w ogóle ich nie ma - jezdżą radiowozy. gdzieś musisz stanac, nie masz winiety - przysrywają ci mandat - ja pitole nie jest to trudne do ogarnięcia - nie potrzeba żadnych kamer :/
                                w wypadku ruchu tranzytowego "straszaki" w postaci patrolu lotnego sprawdzaja sie idealnie.
                                3. nie podejmuje sie deliberować nad tematem szczelnosci systemu. moim zdaniem jest prostu a to znamionuje szczelność (wobec małej ilosci wyjatków)

                                tyle.

                                PS jeśli przewidujesz colaps cywylizacjina "za 1000lat" to gratuluję oderwania od rzeczywistosci. wyjaśnia to Twoje posty.
      • Gość: e_g... Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.11, 18:08
        drugi-skrajniak napisał:

        > i sprawdzonych wzorców... zapytam wiec dalej - a dlaczego tylko TIRy?
        >
        > mieszkam we Wrocławiu, płacę horrendalne stawki ubezpieczenia za samochód, a pi
        > erdylion firm i firemek, nie wspomnę o biednych studentach których na samochody
        > jednak stać (!!!), yt wiele... wparowuje do miasta i potem wieczny żal "dlacze
        > go jest tak mało miejsc parkingowych" - miejsc jest wystarczająco - to samochod
        > ów jest zbyt wiele... proponuję powrót do "opłąty rogatkowej"

        Wstyd, że tacy ludzie mieszkają we Wrocławiu. Pewnie na osiedlu ze szlabanami. No i broniąc swojego pewnie przegania z piaskownicy te dzieci które przyszły się bawić z innego bloku.
        • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 18:27
          Gość portalu: e_g... napisał(a):


          > Wstyd, że tacy ludzie mieszkają we Wrocławiu. Pewnie na osiedlu ze szlabanami.
          > No i broniąc swojego pewnie przegania z piaskownicy te dzieci które przyszły si
          > ę bawić z innego bloku.

          jak piszę o Dworcu Świebodzkim to gdzie kuxwa mieszkam?
          chyba nigdy tu w niedziele nie byłeś skoro walisz taki farmazon.
          • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 18:29
            ale fakt szlabany by sie przydały :)
            • Gość: Wolak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu IP: *.dynamic.chello.pl 05.12.11, 19:49
              A mi się nie podoba jak do mojej Warszawy przyjeżdżaja z prowincji takie ferdki kiepskie zza buga typu drugi skrajniak.
              • drugi-skrajniak Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 20:31
                dlatego tam nie jeżdżę. wschodnia kultura mi nie odpowiada. a jak już musze - grzecznie płacę - jak na interesanta przyjezdnego przystało. oczekuję jedynie zasady wzajemności.

                a co do podkładu historycznego to i tak wolę być mieszkańcem stolicy Sląska, niźli Mazowsza - słynnego swego czasu (w 17wieku) województwa, w którym jak się mawiało - jak pies siadłna domenie mazura, to ogon był już u sąsiada ;p
                • Gość: qwerty Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu IP: *.internetia.net.pl 06.12.11, 10:23
                  No widzisz Stary, a ja do tej Warszawy niestety jeżdżę/latam dość często. Nawet tam studiowałem przez 5-6 lat.

                  Nasłuchałem się przez okres studiów o tym jak to "wieś przyjeżdża do Warszawy", "nie płaci podatków, a miejsca parkingowe zajmuje", "miejsca w żłobkach zabiera", "do knajpy bez rezerwacji iść nie można", "drogi dojazdowe w piątki blokuje i na Solar nie da się wyskoczyć bezstresowo". Najczęściej mówili to frajerzy, którzy albo sami mieszkali pod Warszawą i nie kumali, ze jak tatuś ma domicyl w Konstancinie, to nie płaci podatków w Wawie, albo typowa zawistna klasa niższo-średnia. Dzięki tym jakże zabawnym doświadczeniom, jestem teraz odporny na podobne biadolenie miejscowych buraków (również wrocławskich).

                  Mam również pytanie odnośnie tego poronionego rogatkowego. Skoro mam meldunek we Wrocławiu i jestem wrocławianinem w 3 pokoleniu (Boże jaki żal, że trzeba nawet w 71 takie wieśniackie wywody prowadzić), a jednak jeżdżę na blachach niemieckich, bo takie mam auto służbowe, to czy również mam płacić za wjazd do MOJEGO miasta?
      • zetkaf Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 05.12.11, 22:32
        > wiazd do miasta - od zawsze - był oznaką luksusu. jest kryzys - to zapraszam do
        > kasy.
        Powiedz mi tylko, czemu mieszkańcy miasta mają płacić za to, że codziennie jadą do pracy poza miastem? Dodam, że z racji zamieszkania we Wro podatki płacą we Wro, a na dodatek nie odbierają miejsca pracy innym ;) A po pracy wrócić do domu trzeba...

        > skończą się hordy wozących się weekendami cwaniaczków z wioch, turlający
        > ch się - prawda - wieśwagenem od disco do disco...
        No, tylko że oni raz wjadą do miasta, raz zapłacą opłatę, a potem... będą przez tydzień, przez miesiąc, itp.

        > żeby nie było - permanentne wręcz zjawisko "zarabiam we Wrocławiu, zameldowany
        > jestem w psidupach dolnych bo tam taniej samochód sie ubezpiecza" uważam za kra
        > dzież popełnianą na obywatelach Wrocławia.
        Widzisz, z jednej strony uważam, że w związku choćby z sytuacją na rynku pracy, powinna być większa mobilność ludzi, a tym samym i procedury muszą być bardziej mobilne - i nie można oczekiwać że ktoś się będzie przemeldowywał, bo zaczął pracę a nie wiadomo czy go za miesiąc nie wywalą. Z drugiej - no cóż, nikt się nie chce przemeldowywać bo do urzędu trzeba pójść, a przecież to tylko "zbędna formalność" i nie wytłumaczysz im, jak bardzo wpływa to budżet ZDiUMu i jakość dróg.
        PS. studenci studiujący łącznie 5 lat we Wro i uparcie nie przemeldowywujący się to już przegięcie i tyle.
      • Gość: Zaloguj się Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu IP: *.internetia.net.pl 06.12.11, 09:35
        Dobrze mówisz.
        Jak kiedyś to samo napisałam tylko że o przedszkolach+ o korkach to wyśmiano mnie że taka miastowa bo wsi ograniczam swobodę poruszania się.

        Dla Wrocławian jest wystarczająco miejsca na parkingach,na ulicach,w przedszkolach - pod warunkiem że ograniczymy ekspansję zamiejscowych.
      • indywidualismus Re: rogatkowe już było-czas powrócić do tematu 06.12.11, 12:15
        Popieram Cię skrajniaku gorąco! Też cierpię, gdy na mojej ulicy parkują, w dodatku nieporadnie (nie chcę rzec: po wiejsku, ale coś w tym jest) głównie studentki kierunków płatnych, a ja kilkoro dzieci i ciężkie zakupy, z daleka muszę targać. Dodam, że Wrocław ma stosunkowo mało wjazdów do miasta, co ułatwiałoby realizację tego planu. Ale oczywiście to tylko marzenia ściętej głowy. Tu się nic nie udaje...
    • Gość: z A kto to wyegzekwuje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 16:50
      Na czas remontu Mostu Szczytnickiego tranzyt z DK8 puszczono Mostami Chrobrego, co naruszyło ich konstrukcję. W końcu ktoś się połapał i ograniczył dopuszczalny tonaż do bodaj 15t, kierując ciężki ruch w Mydlaną. No i cóż z tego, jak codziennie widzę śmigające po mostach ciężkie tiry, jak widać CB i głupota robią swoje. Efekt będzie taki, że w obawie przed zawaleniem mosty trzeba będzie zamknąć jeszcze przed planowanym remontem ("kiedyś tam"). Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co się wówczas będzie działo, gdy zostanie jedynie trasa przez Kowalską i węzeł przy C.H. Korona.... :/
    • olek_01 Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg 05.12.11, 17:08
      cemoi07 napisał:

      > Bardzo dobry pomysł, szkoda, że tak długo do niego w magistracie dochodzono, mi
      > ejmy nadzieję, że uda się go zrealizować.

      Tak jest , wprowadzić opłaty za wjazd do miasta , a jak wjadą poza
      godzinami to dopier*** mandaty - od 300 do 1500 pln i po problemie
    • smrodek71 Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przegonić? 05.12.11, 17:40
      daaaaaaaa - aaaaaaaaaalllllllllleeeeeeeeeee dddoooooooobbbbbbbbrrrrrrrrryyyyyyy
      pppppoooooooommmmmmmmmyyyyyssssssssłłłłłł..................

      długo trzeba było o tym myśleć?
      • Gość: niewiemtopytam ? IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.11, 17:42
        Pytam się od dawna: jak wygląda znak zakazu wjazdu DLA TIRÓW ? Szukałem we wszystkich możliwych źródłach i za cholerę nie mogę znaleźć.
        Może ktoś z was - postulujących taki zakaz - wskaże mi jakiś wykaz czy kodeks, gdzie go znajdę. A może szanowna redakcja - skoro pod zdjęciem umieszczacie podpis: "Zakaz wjazdu tirów w określonych godzinach obowiązuje…" ?
        • Gość: z Hmmmm.... ;P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 18:43
          Proponuję albo odświeżyć pamięć z zakresu przepisów o ruchu drogowym, albo udać się na kurs ;)
          www.znaki-drogowe.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=47:znaki-zakazu&catid=35:znaki-zakazu&Itemid=55
          Znak B-18 z ospowiednią liczbą na tarczy, np. 18t (ograniczenie dotyczy dopuszczalnej masy pojazdu, a nie tego ile waży w danej chwili). Plus pod spodem tabliczka informująca, w jakich godzinach obowiązuje.
          • Gość: niewiemtopytam Re: Hmmmm.... ;P IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.11, 19:10
            Gość portalu: z napisał(a):
            > Proponuję albo odświeżyć pamięć z zakresu przepisów o ruchu drogowym, albo udać
            > się na kurs

            Kolego zet, to nie jest odpowiedz na moje pytanie!

            Znak B-18 znam doskonale i wiem NAWET co oznacza (zakaz wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad …ton.)

            Ale ja się pytam jak wygląda znak zakazu wjazdu DLA TIRÓW ? Bo takiego zakazu domagają się nieustannie piszący tu i na rożnych innych forach internauci, a wg. redakcji (patrz podpis pod zdjęciem) to taki zakaz już nawet obowiązuje !

            Ps. Znam wiele przypadków kilkunastotonowych samochodów ciężarowych, które z TIR nie mają nic wspólnego i odwrotnie, czy wiesz ile tysięcy Sprinterów, Ducado, czy Transitów jeździ z karnetem TIR ?
            • smrodek71 Re: Hmmmm.... ;P 05.12.11, 20:16
              a swojego rozumku nie masz? wiadomo o czym mowa- nie trzeba mówić przecież ,że domagają się znaku b coś tam z podanym tonażem..... myśleć, myśleć zamiast się wymądrzać
        • vogon.jeltz Re: ? 05.12.11, 18:58
          > Pytam się od dawna: jak wygląda znak zakazu wjazdu DLA TIRÓW ? Szukałem we
          > wszystkich możliwych źródłach i za cholerę nie mogę znaleźć.

          Widać nie tylko nie umiesz szukać informacji, ale myśleć też nie potrafisz. Dla każdego znającego przepisy drogowe oczywistym jest, że wjazdu TIR-ów (debili od "TIR to taka konwencja a nie ciężarówka" odsyłam do słownika języka polskiego sjp.pwn.pl) można zakazać na kilka sposobów:
          - znakiem B-5a: zakaz wjazdu samochodów ciężarowych o określonej masie
          - znakiem B-17: zakaz wjazdu pojazdów o długości ponad ...m
          - znakiem B-18: zakaz wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad ...t
          - znakiem B-19: zakaz wjazdu pojazdów o nacisku osi większym niż ...
          • Gość: niewiemtopytam Re: ? IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.11, 19:24
            vogon.jeltz napisał:

            > - znakiem B-5a: zakaz wjazdu samochodów ciężarowych o określonej masie
            > - znakiem B-17: zakaz wjazdu pojazdów o długości ponad ...m
            > - znakiem B-18: zakaz wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad ...t
            > - znakiem B-19: zakaz wjazdu pojazdów o nacisku osi większym niż ...

            Gdzie w definicjach tych znaków jest choć jeden raz wamienione pojęcie TIR ???

            Przecież wymieniasz tu znaki, z których żaden NIE JEST znakiem ZAKAZU WJAZDU DLA TIRÓW.
            Takiego znaku NIE MA !
            • smrodek71 Re: ? 05.12.11, 20:19
              pl.wikipedia.org/wiki/TIR

              tir to konwencja miedzynarodowa - jak chcesz nazwą konwencji nazywać samochody?
              to tylko polski slang..............jizzzzzzzzzz
              • Gość: niewiemtopytam @smrodek71 IP: *.dip.t-dialin.net 05.12.11, 21:03
                smrodek71 napisała:
                > tir to konwencja miedzynarodowa - jak chcesz nazwą konwencji nazywać samochody?
                > to tylko polski slang....

                Ja właśnie NIE CHCE aby nazwą konwencji nazywać samochody !!!!!!!!!!!!!!
                Przecież to wielce mylące, co staram się tu właśnie wszystkim uświadomić. Chodzi w końcu m.in. o regulacje prawne. Jakie zamieszanie wprowadza posługiwanie się w tym przypadku tym "polskim slangiem"pokazuje najlepiej moje prowokacyjne pytanie o "znak zakazu wjazdu dla tirów".
    • irreality.net Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przegonić? 05.12.11, 17:50
      Zacznijmy od tego, że autostrady A4 i A8 nie "zaczęły być płatne" i nie były wcześniej darmowe dla ciężarówek.

      Po prostu opłatę za nie kierowcy wnosili kupując winetę - obowiązkową na drogach krajowych i autostradach. Ponieważ ciężarówka musiała mieć winetę to koszt przejazdu DK i autostradą był ten sam.

      Teraz wprowadzono za ciężkie pieniądze system elektroniczny viaToll, który jak można było łatwo się spodziewać spowodował powstanie bezpłatnych alternatyw w postaci dróg nie objętych tym systemem.

      Siłą rzeczy przewoźnicy (bo raczej nie kierowcy) wybierają tańszą trasę. I to jest logiczne i każdy by tak zrobił gdyby miał do dyspozycji drogę płatną i bezpłatną i presję na kosztach.

      Problem nie dotyczy tylko Wrocławia ale wszystkich miast, miasteczek i miejscowości, które ulokowane są wzdłuż płatnych autostrad. Dotyczy również dróg krajowych, które "odetchnęły" po wybudowaniu autostrad a teraz znowu przenoszą ciężki tranzyt.

      Pytanie z artykułu brzmi "jak wygonić TIRy z miasta". Otóż bardzo prosto. Nikt przy zdrowych zmysłach dobrowolnie się do miasta nie pcha. Należy udostępnić obwodnicę - najlepiej autostradową - bezkolizyjną i przystosowaną do dużego natężenia ruchu oraz tonażu.

      Nie ma metody aby "wygonić TIRy z miasta". Do miasta też muszą wjeżdżać pojazdy ciężarowe więc siłą rzeczy nie da się wprowadzić całkowitego i łatwego do egzekwowania zakazu.

      Moim zdaniem miasto Wrocław jest w bardzo komfortowej sytuacji - autostrady A4 i A8 już są.
      Problem nie jest więc w braku dróg tylko w tym, że są płatne. Ale organizując wygodny tranzyt DK 94 - A8 - A4 - DK 94 (w kierunku wschód - zachód) oraz A8 (w kierunku północ-południe) miasto pozbyłoby się problemu raz na zawsze.

      Problem nie leży w opłatach za odcinki A4 i A8 stanowiące odciążenie Wrocławia, tylko w tym, że cała A4 jest płatna.

      A co oferuje miasto? Jak kieruje kierowców? Na węźle A8 Wrocław Stadion stoi jak wół drogowskaz OPOLE (DK 94) prowadzący w ścisłe centrum.
      Natomiast na A8 kierują znaki KUDOWA SŁONE / LUBAWKA.

      Czy nie lepiej byłoby postawić tablice informujacą o możliwości wygodnego tranzytu?
      Nie na metropolię LUBAWKA (nie umniejszając jej strategicznego znaczenia dla kraju).
      Ale może podać: OŁAWA, OPOLE, KATOWICE, KRAKÓW?
      To samo przy DK 5 i z każdego innego kierunku.

      Pokierować ciężarówki z DK 94 na A8, następnie na A4 i z powroten na DK94. Napisać na tej tablicy jaka jest długość płatnego odcinka?

      Czy naprawdę to tak trudno zrobić?

      Nie wymagam, żeby ten krótki odcinek odcinek A4/A8 był bezpłatny. Problem nie tkwi w opłacie za ten odcineczek. To cała autostrada jest płatna i jak ktoś ma do zrobienia kilkaset km to oszczędności ma duże.

      Ale zakładam, że każdy kierowca i przewoźnik za te parę złotych chętnie pozbyłby się nieprzyjemności wjeżdżania TIRem do miasta, nadłożył odrobinę drogi i nawet zapłacił za te pare km autostrady ale zaoszczędzi ładnych 2-3 godzin i celowania w "okno" czasowe.

      Urzędnicy miejscy Wrocławia mają ogromne braki w umiejętności czytelnego i logicznego oznakowania miasta i jego okolic.

      Głównie wymyślają własną twórczość "znakologiczną" i to opartą w większości na bazie tablicy "znak zakazu".

      Umieją jedynie zakazywać ale nie potrafią skutecznie informować o alternatywach. Nie ma się co dziwić bo "zakaz" to przywilej władzy...
      • czechofil Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg 05.12.11, 18:18
        > A co oferuje miasto? Jak kieruje kierowców? Na węźle A8 Wrocław Stadion stoi ja
        > k wół drogowskaz OPOLE (DK 94) prowadzący w ścisłe centrum.
        > Natomiast na A8 kierują znaki KUDOWA SŁONE / LUBAWKA.
        > Urzędnicy miejscy Wrocławia mają ogromne braki w umiejętności czytelnego i logi
        > cznego oznakowania miasta i jego okolic.
        > Głównie wymyślają własną twórczość "znakologiczną" i to opartą w większości na
        > bazie tablicy "znak zakazu".
        >
        > Umieją jedynie zakazywać ale nie potrafią skutecznie informować o alternatywach
        > . Nie ma się co dziwić bo "zakaz" to przywilej władzy...

        Nie jestem wielbicielem naszego magistratu, ale w tym przypadku muszę wziąć go w obronę. To nie on odpowiada za oznakowanie autostrad oraz dróg krajowych w obrębie Wrocławia, tylko GGDKiA. Także to do tej instytucji trzeba mieć pretensje o bezsensowne kierowanie z AOW do centrum miasta albo umieszczanie na tablicach informacyjnych pipidówek, których nazwy większości kierowców nic nie mówią...
        • Gość: irreality.net Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: 94.40.14.* 05.12.11, 19:16
          > Nie jestem wielbicielem naszego magistratu, ale w tym przypadku muszę wziąć go
          > w obronę. To nie on odpowiada za oznakowanie autostrad oraz dróg krajowych w ob
          > rębie Wrocławia, tylko GGDKiA. Także to do tej instytucji trzeba mieć pretensje
          > o bezsensowne kierowanie z AOW do centrum miasta albo umieszczanie na tablicac
          > h informacyjnych pipidówek, których nazwy większości kierowców nic nie mówią...

          Zdaję sobie z tego sprawę. Wydaje mi się jednak, że obywatelowi powinno być wszystko jedno który urząd jest za co odpowiedzialny. To urzędy zostały powołane dla obywateli.

          Moim zdaniem Urząd Miejski ma dużo większą "siłę przebicia" w GDKiA niż pojedynczy obywatele i skoro leży to w interesie mieszkańców powinien naciskać za sensownym oznakowaniem. W ostateczności miasto może postawić tablice jeszcze "na swoim terenie" informujace o zalecanym tranzycie, dojazdach do autostrady itp.

          Natomiast nic nie usprawiedliwia tego, że już parę miesięcy po otwarciu (i parę lat po rozpoczęciu budowy) znaki na obwodnicy śródmiejskiej i wewnątrz miasta kierują wciąż starymi szlakami komunikacyjnymi.
      • dmocho Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg 05.12.11, 18:47
        1 post ktory przedstawił logiczne za i przeciw. Problem w tym, że do baranów to nie trafia - barany myślą że najlepiej będzie wprowadzić opłatę 1000zł za wjazd ciężarówką i będzie po sprawie - kasa miasta pęknie w szwach a towary do miasta zwiozą wozy drabiniaste. Otóż ciężarówka zabiera 24tony ładunku - to ok 24 busików - co wolisz w korku ciężarówkę czy 24 busy? Nie wspominając o kosztach. I jeszcze jedno tak znienawidzone ciężarówki naprawdę nie wożą tylko kierowców i chciwych prywaciarzy - one jadą dla każdego z nas bo każda rzecz jaką masz w domu została gdzieś kiedyś przewieziona autem ciężarowym - i teraz jak za taki transport wprowadzimy kolejne dodatkowe opłaty to tak naprawdę zapłacimy wszyscy - ani grosza nie zapłaci kierowca ani właściciel firmy spedycyjnej 100% opłat pokrywa końcowy odbiorca. Proste i logiczne - szkoda że tylko dla kilku % ludzi.
        • Gość: z Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 18:53
          Ble ble, właśnie od tego sa dostawczaki i centra logistyczne. Jeden przejazd ciężkiego (i często przeładowanego) tira jest równoważny przejazdowi co najmniej 30 tysięcy samochodów o masie do 3,5 tony, co ma zasadniczy wpływ na kondycję dróg w mieście. Trafiło do wyobraźni, czy trzeba by bardziej łopatologicznie?
          • Gość: gosc Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.11, 22:14
            czyli wg twojego rozumowania lepiej przez miasto puścić za kazda ciezarowke 29999 sam. dostawczych ? Ja wole 1 ciezarowke niż spaliny z 25 sam. dostawczych ty wolisz z 30tys? wolisz minac 30tys busow od ciezarowki ? wolisz zeby kolo domu przejechalo ci 30 tys busow bo tak ktos wyliczyl? . Niestety tutaj argumenty nie pomogą nie pomoże nic innego jak wizyta u specjalisty.
            • Gość: Mix Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: *.core.lanet.net.pl 06.12.11, 04:32
              Z logiką to jesteś na bakier.
              Jeśli chodzi o zużycie dróg - lepiej puścić przez miasto 30000 samochodów dostawczych niż jeden nieprzeładowany zestaw z naczepą.
              Ponieważ ładowność jednego dostawczaka nie jest 30000 razy mniejsza od ładowności jednej ciężarówki, to nie trzeba ich tyle puszczać, wystarcza ~20. To znaczy, że zużycie dróg będzie mniejsze 1500x, niż gdyby ten sam towar rozwieziono ciężarówkami.
              Ogarniasz?
              • dmocho Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg 17.12.11, 19:11
                Zacytuje tylkio swój poprzedni post - jeśli nadal nie zrozumiesz to do szkoły - podstawowej :"Ja wole 1 ciezarowke niż spaliny z 25 sam. dostawczych ty wolisz z 30tys?". Nie dla wszystkich droga jest najważniejsza - ja żeby przez miasto przejechało 100 cieżarówek niż 2000 busów. Nie wspomnę o kosztach transportu towaru i wzrostach cen wszystkiego gdyby wszscy ludzie byli takimi idiotami i nie wpadli na pomysl transportu duzych ilosci towarów ciężarówkami. Ale nie są - naszczęście.
      • Gość: z Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.11, 18:49
        "Nie ma metody aby "wygonić TIRy z miasta". Do miasta też muszą wjeżdżać pojazdy ciężarowe więc siłą rzeczy nie da się wprowadzić całkowitego i łatwego do egzekwowania zakazu. "

        Jest prosta metoda - całkowity zakaz wjazdu. Wyjątki - tylko na podstawie indywidualnych zezwoleń, np. do obsługi budowy. Ja w UK jakoś nie widziałem ciężarówk grzejących przez środek ścisłego centrum, w innych krajach tzw. Zachodu też nie. Dostawy towarów? A pobudować sobie centra logistyczne na obrzeżach miasta i przełądowywać na dostawczaki, i już. Wawa wymusiłą takie ruchy, tym bardziej Wrocek też może (bo już ma obwodnice).
        • irreality.net Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg 05.12.11, 19:35
          Wbrew pozorom na tzw. zachodzie są wytyczone szlaki dojazdowe którymi mogą poruszać się ciężarówki z ruchem docelowym do danego miasta. I docierają do ścisłych centrów.

          Fakt, że mają określone godziny dostaw itp. ale dojazd jest i musi być zapewniony.

          Problem nie leży w dostawach do Wrocławia lecz w ruchu tranzytowym, który do miasta nie ma po co w ogóle wjeżdżać.

          Przeładowanie wszystkiego na dostawczaki? Ma sens jeśli dowozi się "dużo" do granic miasta a następnie rozwozi do wielu rozrzuconych punktów wewnątrz niego. I nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie tych punktów "oblatywał" tirem z naczepą.

          Natomiast jeżeli leci dostawa do danego sklepu to nie ma to zupełnie sensu.

          Jeżeli na jednego wejdzie 1 t ładunku to z 24 tonowej ciężarówki robi nam się 24 samochody zmierzające w kolumnie do tego samego miejsca. Powiedzmy 5 ciężarówek do Galerii Dominikańskiej, 2 do Renomy i 3 do Biedronek... tak masz 10 ciężarówek a tak zamiast nich
          flotę 240 samochodów dostawczych (wcale też nie takich małych).

          We Wrocławiu są nie tylko sklepy ale i zakłady produkcyjne do których dowozi się materiały i odbiera towar.

          Mistrzostwo świata w oznakowaniu -zapraszam na ul. Krzywoustego w stronę centrum. Znak "zakaz wjazdu pojazdów ciężarowych" a pod spodem litania napisanych drobnym maczkiem tabliczek.

          Za budowę centrum logistycznego, jego funkcjonowanie, pracę przeładowaczy, uszkodzenia towaru podczas przepakowywania ktoś musi zapłacić. I to będziemy my.

          Więc może lepiej nie płacić tylko wymusić na urzędzie miasta żeby działał w interesie obywateli i popisał się "strategią" komunikacyjną na poziomie Sim City 4...
    • Gość: obserwator Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: *.xdsl.centertel.pl 05.12.11, 18:31
      wazyc
    • okrutnykibol Podnieśmy opłaty przewoźnikom i narzekajmy na ceny 05.12.11, 19:35
      Świetny slogan, który łykną osoby nie mające pojęcia o transporcie. Super, nie będziemy mieli ciężarówek w mieście, za to zafundujemy sobie wysokie ceny w sklepach. Zamiast ludzkich opłat na autostradzie mamy drożyznę, więc nic dziwnego, że przewoźnicy ją omijają. Ciemnogród jednak nie widzi zależności drogi transport = drogie produkty, dla ciemnogrodu najważniejszy jest brak tirów w mieście. Ciemnogrodzianie wołają, aby nie wpuszać ciężarówek powyżej 12 ton do miasta, ale nie widzą jednocześnie, że jak nie wpuści się 24-tonówki to trzeba wpuścić dwa auta 12-tonowe, a że aut o takiej ładowności praktycznie nie ma to muszą wjechać 2 auta o ładowności do 10 ton i jedno miejsze. Ciemnogród nie wie, że cena za km ładowny na naczepę 13,6 m i 24 tony ładowności wynosi około 3,5 zł na km, a za auto 10 tonowe cena jest około 2,8-3 zł za km. Niech sobie więc ciemnogrodzianin policzy ile trzeba zapłacić więcej za przewóz tej samej ilości towaru. Zamiast dawać normalne opłaty dobijamy przewoźników, a więc sami siebie.
      • Gość: Mam Re: Podnieśmy opłaty przewoźnikom i narzekajmy na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 21:26
        Jak ci opłaty za transport są za wysokie to noś towar na plecach, będzie po bożemu i pleban się ucieszy:))
      • Gość: mafia Re: Podnieśmy opłaty przewoźnikom i narzekajmy na IP: *.centertel.pl 05.12.11, 21:31
        pieprzysz pajacu od rzeczy, nie masz pojecia o ekonomi pało więc siedz cicho! Brudasy w tirach wont z miasta niech płaca i to grubo jak na zachodzie!
      • Gość: jacus Re: Podnieśmy opłaty przewoźnikom i narzekajmy na IP: *.ip.netia.com.pl 05.12.11, 22:33
        tylko ile zapłacimy za rozwalone drogi? a jak wycenić komfort jazdy po mieście bez korków?

        problemem są zatem za wysokie opłaty na autostradzie, ustalone przez m. in. rząd, a nie ciemnogród, co nie chce TIRa w mieście.
      • Gość: /b Re: Podnieśmy opłaty przewoźnikom i narzekajmy na IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.11, 23:58
        Jeżeli wg Ciebie po uwzględnieniu podanych przez Ciebie stawek uważasz, że przewoźnikom bardziej będzie się opłacać wysyłanie towaru przez miasto 3 samochodami zamiast zapłacić za przejazd 1 przez (w tym wypadku) A4 to jednak też należysz do wspominanego przez Ciebie "Ciemnogrodu"
      • zetkaf Re: Podnieśmy opłaty przewoźnikom i narzekajmy na 06.12.11, 09:56
        > Ciemnogrodzianie wołają, aby nie wpuszać ciężarówek powyżej 12 ton do miasta,
        > ale nie widzą jednocześnie, że jak nie wpuści się 24-tonówki to trzeba wpuścić
        > dwa auta 12-tonowe,
        ale dwa auta 12-tonowe będą dla przewoźnika, przynajmniej na długiej trasie, droższe niż jedna 24-tonówka i opłata za przejazd obwodnicą.
        Bo problem nie leży w ciężarówkach wjeżdżających do miasta żeby się tu załadować czy rozładować. Problem w tranzycie, który w ramach oszczędności omija obwodnicę.
        Owszem, problemem są opłaty na autostradach i obwodnicach - ale cóż może w tej kwestii zrobić miasto? NIC. Jedynie zablokować przejazd miastem oszczędzających kosztem mieszkańców Wrocławia.
        Po to wybudowaliśmy super-autostrady, by teraz tiry nie tłukły się drogami, które nie są przystosowane do transportu 24 ton na jednym pojeździe.
      • Gość: tk Re: Podnieśmy opłaty przewoźnikom i narzekajmy na IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.12.11, 08:40
        Ciemnogród to ministerstwo które funduje wysokie opłaty za drogi, jakby wzięli mniej za km to więcej wpadło by do kasy (nie warto by było omijać bramki) , nie dziw się, że mieszkańcy mają dość ciężarówek, do niedawna na Oporowie koło szkoły strach było puszczać dzieci bo tir za tirem i często na przejściu na czerwonym świetle przejeżdżali po nogach pieszym.

        Pretensje o opłaty do ministerstwa, i nie obrażaj ludzi który chcą mieć spokój i czuć się bezpiecznie
    • truten.zenobi cóż... albo zwylki ludzie są jasnowidzami albo 05.12.11, 19:49
      rządzący debilami...
      od kiedy pamiętam krytykowano pomysł płatnej obwodnicy i... rządzący wiedzieli lepiej...
      a teraz zakazami restrykcjami, które najbardziej uderzą w wrocławskie firmy, chcą zmusić kierowców by działali wbrew własnemu interesowi...
      i pewnie znów zwykli ludzie twierdzą ze takie zaklinanie rzeczywistości nic nie da, ale urzędnicy znowu wiedza lepiej...
    • Gość: D. Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.11, 20:02
      Trechę bredni jest w tym artykule: autostradka nie ma wpływu na korki na Leśnicy, bo jest sporo bliżej centrum, niż ta peryferyjna dzielnica. Natomiast od strony Oławy (ul. Opolska) autostradki wcale nie ma, więc i tam ciężarówki nie mają żadnej szczególnej alternatywy.
      Ale zobaczcie np. na obwodnicy śródmiejskiej, którą tranzyt szedł wcześniej praktycznie non-stop całą dobę, szczególnie na kierunku Warszawy. Dzisiaj cisza, spokój, autek mało - np. skrzyżowanie Armii Krajowej i Ślężnej kiedyś to było 15 minut stania, dziasiaj idzie na bieżąco...
      Rozumiem pomysł, żeby via toola zdemontować na autostradce, a także to, że dla zrealizowania tego pomysłu potrzebna argumentów. Ale tworzenie ich tak bezmyślnie przynosi skutek odwrotny od zamierzonego: no bo co zostanie, gdy te wątpliwe argumenty zostaną zbite prostym wywodem - jak wyżej? GDDKiA odpowie, że na te akurat korki autostrada wpływu nie ma i opłaty pozostaną. Pomyślcie więc raczej nad konkretną argumentacją, a nie wypisujcie pierdoły...
      • irreality.net Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg 05.12.11, 21:29
        Na moje oko z artykułu wnioskuję, że chodzi o tranzyt (wschód-zachód) który normalnie leciał A4 a teraz przeniósł się na starą trasę DK 94 (Bolesławiec, Legnica, Środa Śląska, Wrocław (Leśnica, Centrum, Opolska), Oława, Brzeg, Opole i dalej).

        Korzystając z kalkulatora viaToll (kurs Bolesławiec - Opole) - 213 km w tym płatne 160 km.
        Opłata w jedną stronę.

        Euro 0-2 - 85,11 zł
        Euro 3 - 73,84 zł
        Euro 4 - 59,39 zł
        Euro 5 - 43,33 zł

        Dla ciężarówek Euro < 4 to ozczędność 0,4 grosza na każdym kilometrze przy cenie 3,5 zł / km... nie do pogardzenia.
    • geminix A może najpierw egzekwujcie istniejące zakazy! 06.12.11, 06:57
      Od chyba 5 lat (po remoncie) na Stanisławowskiej w kierunku lotniska jest zakaz wjazdu pojazdów pow. 8T. TIR-y mają to głęboko w dupie. Policja też. Nawet wypadek (byli ranni) spowodowany przez TIR-a dosłownie 10 m za zakazem też nikogo niczego nie nauczył. A ten zakaz nie jest "na złość" kierowcom. Po prostu Stanisławowska jest za wąska dla TIR-ów i pod ulicą jest sieć instalacji wod.-kan. które łatwo ulegają awariom.
      Szczególnie pozdrawiam panów kierowców z DB-Shenker.
    • sir_fred Proste - 500 pln za wjazd do miasta i kaucja 06.12.11, 09:15
      Kaucja zwracana tylko jeśli TIR wyjedzie w ciągu 4 godzin tą samą "bramką", którą wjechał. Skończy się traktowanie dróg miejskich jako tanich przelotówek.
    • map4 Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg 06.12.11, 09:56
      cemoi07 napisał:

      > Bardzo dobry pomysł, szkoda, że tak długo do niego w magistracie dochodzono, mi
      > ejmy nadzieję, że uda się go zrealizować.

      Te TIRy nie wjeżdżają do miasta dla przyjemności. Dlatego walka z nimi jest bez sensu. Raczej należałoby przestać kupować towary wyprodukowane poza Wrocławiem no i przestać produkować cokolwiek, co potem z miasta trzeba wywieźć. Czyli, krótko mówiąc, wprowadzić w życie ideologię samowystarczalności gospodarczej Wrocławia, zdefiniowaną już kilkadziesiąt lat temu przez Wielkiego Wodza, Kim Ir Sena a wprowadzanej do życia do dziś w raju na ziemi, kraju Koreą Północną zwanym.

      Jeśli zaś o tranzyt chodzi: by zlikwidować ten problem wystarczy znieść opłaty za przejazd ekspresową półobwodnicą Wrocławia.

      Dlaczego najprostsze rozwiązania są w państwie Tuska i Dutkiewicza nierealizowalne ?
      • tbernard Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg 07.12.11, 13:47
        Jeśli już nie znieść opłaty, to przynajmniej ustalić taki ich poziom aby mimo wszystko wjazd do miasta był nieopłacalny dla tranzytowca (paliwo i czas to też pieniądz). Po prostu zabrakło zdrowego rozsądku.
    • Gość: gość Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: 31.6.252.* 16.12.11, 22:55
      JA NADAL BĘDĘ JEŹDZIŁ PRZEZ WROCŁAW BO I TAK JEST TANIEJ..!!!!
      • Gość: anty Re: Tiry nadal jeżdżą przez Wrocław. Jak je przeg IP: *.205.72.177.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 18.12.11, 01:30
        nalezy z ulic wjazdowych uczynic deptaki dla pieszych, wystawic parasolki, zrobic sciezki rowerowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka