mercurossaurus 13.03.12, 11:15 A to nie jest polder zalewowy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: w Re: Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanaliza IP: *.my-it-solutions.net 13.03.12, 11:54 wasze pieniadze poszly na wymiane murawy na stadionie, na koncert dżordża, na dofinansowanie Slaska Wroclaw w postaci 12 mln zl. Za 12 mln zl mozna bylo zrobic drogi na polowie osiedla. glosowaliscie na Dutkiewicza to macie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merlin naiwny wierzysz że inny byłby lepszy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.12, 13:30 skąd ta naiwność dziecka w dorosłych ludziach ? Proponuję, żebyś wystartował w kolejnych wyborach. Wygrasz w cuglach jadąc po Dutkiewiczu jak po łysej kobyle. Musisz tylko pamiętać, że takich smęcących non stop jest cała masa (patrz pierwsze lepsze forum o Wrocku) więc musisz się odpowiednio postarać . I pokażesz nam wszystkim jaki z ciebie gospodarz: załatwisz kanalize i asfalt wszędzie, gdzie go nie ma, poszerzysz za wąskie ulice, ale tak, żeby było tanio szybko i bez fuszery i żeby się nie kurzyło i ...nie chce mi się dalej pisać, bo szkoda mojego czasu, frustratów obwiniających wszystkich za swoje nieudane życie jest w tym smutnym kraju cała masa i rodzą się kolejni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Odpowiedź sfrustrowanemu IP: 156.17.73.* 13.03.12, 14:18 Przejawem frustracji jest raczej fatalistyczny brak wiary w możliwość poprawienia standardu życia w mieście. Tymczasem: a) Gdyby zamiast 36 tramwajów plus zakupiono 36 autobusów przegubowych, to ich możliwości przewozowe byłyby podobne ale w kasie miasta zostałoby ok.150 mln.zł (nie wspominając już o koszcie infrastruktury), b) Gdyby zamiast ekstrawaganckiego stadionu zbudowano skromniejszy (np. taki jak w Białymstoku dla Jagiellonii - też spełniający normy UEFA ale o koszcie jednego miejsca ok.8 tys.zł zamiast ok.20 tys.zł jak we Wrocławiu), to miasto zaoszczędziłoby ok. 500 mln.zł. W ten sposób do wydania na kanalizację i uliczki osiedlowe byłoby ponad pół miliarda złotych BEZ rezygnacji z innych planów. Problemem Wrocławia jest wykonywanie wyjątkowo kosztownie kilku potrzebnych zadań, czego skutkiem jest odkładanie pozostałych na nieokreśloną przyszłość. Twierdzisz, że inaczej nie można. Przykro mi, że rzeczywistość tak Cię zdołowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezsens Re: Odpowiedź sfrustrowanemu IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.12, 16:46 a) Gdyby zamiast 36 tramwajów plus zakupiono 36 autobusów przegubowych śmiem stwierdzić, że autobusy to takie DUŻE samochody, więc podlegają takim samym korkom jak inne samochody, tymczasem tramwaje jeżdżą częściej, mają coraz więcej 'swoich' pasów w mieście, stąd nie stoją w korkach, a rozwój infrastruktury na okoliczne osiedla, którym bardzo daleko do centrum miasta - jest jedynym słusznym rozwiązaniem problemu transportu miejskiego, który jest punktualny i się nie spóźnia niezależnie od okoliczności. Co prawda punktualność pozostawia wiele do życzenia, ale głównie dlatego, że tramwaje dalej mają odcinki, gdzie współdzielą pas z samochodami. Gdyby miały wyłącznie swoje pasy - zakładam idealną sytuację, to by się nie spóźniały, a o autobusach tego powiedzieć nie można. b) Gdyby zamiast ekstrawaganckiego stadionu zbudowano skromniejszy nie jesteśmy za przeproszeniem Białymstokiem, tu zjeżdżają lub mają zjeżdżać np. turyści z Berlina na jednorazowe eventy międzynarodowych gwiazd. Poza tym populacja Wrocławia, a Białegostoku również się różni, prawda? Stąd też logarytmicznie wzrastają koszty jednego miejsca na stadionie - trzeba stosować dużo droższe technologie niż przy 'mniejszym kalibrze' inwestycji, choćby beton odpowiedniej wytrzymałości, stal, etc... czego tu nie rozumieć? I tak patrząc na ambicje klubów piłkarskich oraz żądnych rozrywki mieszczan - mamy bardzo skromny stadion, ale na większy brutalnie rzecz ujmując - nie starczyło pieniędzy. > W ten sposób do wydania na kanalizację i uliczki osiedlowe byłoby ponad pół mil > iarda złotych BEZ rezygnacji z innych planów. owszem, z robieniem wielu rzeczy nie tak, jak powinno się je załatwić. Trzeba przyznać magistratowi, że ich poszczególne posunięcia wydają się skrajnie oderwane od rzeczywistości, ale już 'widząc' rozwój w dalszej perspektywie - można się zgodzić z ich wizją rozwoju np. komunikacji miejskiej. Oczywiście chciałbym zaznaczyć, że najgłośniej lamentują osoby, które a) wybudowały się na terenach nizdatnych do zamieszkania (vide teren zalewowy) b) budowały się bez gwarancji miasta o zbudowanie drogi c) nie chcą same wyłożyć swoich oszczędności i zbudować dróg osiedlowych małym kosztem (na mieszkańca przypadłoby max 200 m2 asfaltu = i to przy założeniu naparwdę olbrzymich odległości domków od siebie - co 50 metrów) - jakoś część takich osiedli potrafi sobie ładnie drogi kostką wyłożyć albo wylać asfaltem. No ale przecież się należy z podatków, których gmina pobiera z takiej okolicy niewiele (porównując np. do gęstej zabudowy w centrum miasta + czynsze z galerii handlowych, sklepów etc) - stąd centrum miasta MUSI być szybciej remontowane i urządzane niż pipidówki, które pragną stworzenia takiej drogi 'na kredyt'. Rozumiem irytujący problem mieszkańców, ale dlaczego z moich podatków, z których od 8 lat nic od miasta de facto nie mam, mam finansować drogę w miejscu, gdzie prawdopodobnie nigdy nie zamieszkam i którego nigdy nie odwiedzę? Lokalna społeczność winna się zorganizować, to jest jedyne sensowne wyjście. Narzekanie nie zmieni tu nic. Też bym chciał dostać od miasta kawałek zieleni i parku i teren spacerowy dla psów pod samym nosem, ale wiem, że się nie da, bo nie ma na to pieniędzy, choć łożymy 3x tyle, co ludzie w osiedlach. A zakładam, że zrobić trawnik jest o wiele taniej niż wybudować kanalizację (poza tym teraz jest podatek od deszczu, więc jak na mnie pada i na nich pada, to płacimy dokładnie to samo, ale to oni dostaną kanalizację, a nie my... gdzie ta równość społeczna? Nasze wodociągi i kanalizacja pamiętają czasy wojny, należy je wymienić w tempie ekspresowym, podobnie jak asfalt na ulicach itd). Zaciskam zęby, gdy widzę, że inni wychodzą z założenia, że im się nalezy z racji wbitego w-w w dowodzie. Otóż należy się, ale w odpowiednim czasie - na starcie tam, gdzie ludzie płacą najwięcej, a na końcu tam, gdzie ludzie płacą najmniej - to chyba zrozumiałe i logiczne). Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Odpowiedź sfrustrowanemu 13.03.12, 22:05 > tymczasem tramwaje jeżdżą częściej autobusy też mogą jeździć częściej, kwestia ile ich jest... > mają coraz więcej 'swoich' pasów w mieście dodajmy, że w każdej chwili można przekwalifikować każdy tram-pas na KM-pas (pas dla komunikacji miejskiej). Dodajmy, że miejscami busom pozwala się wjeżdżać na tory tramwajowe zabraniając innym pojazdom, dodajmy, że miejscami masz wydzielone bus-pasy... > stąd nie stoją w korkach taaa, zwłaszcza jak korek obejmuje most, na którym jest wspólny pas dla wszystkich - a przed mostem korek uniemożliwiajacy samochodom zjazd z mostu i odblokowanie tramwaju (vide: Trzebnicka) > który jest punktualny i się nie spóźnia niezależnie od okoliczności 10 minut spóźnienia, w sobotę ok. godz. 10, na spokojnych osiedlowych uliczkach, 2 przystanki od pętli... > ne od rzeczywistości, ale już 'widząc' rozwój w dalszej perspektywie - można si > ę zgodzić z ich wizją rozwoju np. komunikacji miejskiej. No właśnie próbuję ją zrozumieć, i, podobnie jak inne wizje, wydaje się strasznie chaotyczna. Ot, ciągłe reagowanie na jakieś protesty, kto zaprotestuje ten ma - a nie tworzy to logicznej całości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezsens Re: Odpowiedź sfrustrowanemu IP: 78.10.82.* 19.03.12, 21:53 z góry przepraszam za złe cytowanie, ale to pretensje do gazety i ichniejszych administratorów > dodajmy, że w każdej chwili można przekwalifikować każdy tram-pas na KM-pas (pa > s dla komunikacji miejskiej). Dodajmy, że miejscami busom pozwala się wjeżdżać > na tory tramwajowe zabraniając innym pojazdom, dodajmy, że miejscami masz wydzi > elone bus-pasy... nie zawsze - część torowisk jest tak skonstruowana, że tylko tramwaj może po nich pojechać (wyglądają jak zwyczajne tory od pociagu - bez płyt betonowych i bez asfaltu między szynami) > taaa, zwłaszcza jak korek obejmuje most, na którym jest wspólny pas dla wszystk > ich - a przed mostem korek uniemożliwiajacy samochodom zjazd z mostu i odblokow > anie tramwaju (vide: Trzebnicka) Taki stan rzeczy można 'łatwo' obejść montując odpowiednie światła i odpowiednio zgrywając sygnalizację (tzn samochody na moście muszą dany most opuścić, a potem na most wjeżdża tramwaj) na szczęście takich wąskich gardeł w mieście jest coraz mniej i w końcu po wielu wielu latach - zaczęliśmy znowu budować mosty (most pokoju, most milenijny, niedawno most na rędzinie - choć tam tramwajów nie ma, remont mostu szczytnickiego, remont mostów warszawskich) co znaczy, że być może w perspektywie następnych 20 lat - wybudują/wyremontują te przeprawy na tyle, aby były wydzielone torowiska. > 10 minut spóźnienia, w sobotę ok. godz. 10, na spokojnych osiedlowych uliczkach > , 2 przystanki od pętli... motorniczy musi mieć obowiązkową przerwę gdy przyjedzie tramwajem na pętlę. Skoro się na pętlę spóźnił, to nic dziwnego, że opóźnienie z pętli jest od razu 'duże'. Na samym początku dnia, około godziny 6 takich problemów nie ma. Trzeba albo zmienić przepisy albo poczekać aż zostaną wydzielone torowiska na najbardziej zakorkowanych ulicach (studenci i emeryci się ucieszą, kierowcy będą wyklinać, ale coś za coś). > No właśnie próbuję ją zrozumieć, i, podobnie jak inne wizje, wydaje się straszn > ie chaotyczna. Ot, ciągłe reagowanie na jakieś protesty, kto zaprotestuje ten m > a - a nie tworzy to logicznej całości. w skrócie: - stawianie na budowę 'naziemnego' metra - czyli właśnie coś jak tramwaj plus - modernizowanie węzłów przesiadkowych w taki sposób aby łatwo dało się przesiąść z pociągu do tramwaju i na rower miejski - wydzielanie torowisk dla komunikacji szynowej - w planach - połączenie odległych osiedli do najbliższych węzłów przesiadkowych za pomocą albo kolejki podmiejskiej albo tramwaju - wybór należy raczej do gmin zarządzających odległymi peryferiami niż do miasta - to takim małym gminom ma zależeć na rozwoju transportu szynowego gdy nie ma planów budowy 'szerokiego wjazdu' do miasta - czyt. szybkiej dwupasmowej drogi. - likwidacja zbyt dużej ilości autobusów i linii (autobusy nie są aż tak opłacalne bo MUSZĄ stać w korkach, ale mają tę zaletę, że mogą skręcić i ominąć wypadek - modernizacja szyn i zniszczonych torowisk tak, aby tramwaje mogły ostatecznie rozwijać prędkość 'przelotową' pomiędzy przystankami około 50 km/h, z tego samego powodu - likwidacja części zbyt gęsto poustawianych przystanków tramwajowych - możliwość łatwego przesiadania się z jednego tramwaju w drugi - nie popełnią drugi raz takiego błędu jak przy galerii dominikańskiej - dużo przystanków wokoło, ale trzeba się nachodzić, aby trafić na właściwy - przykładem 'nowoczesnego' przystanku jest rondo regana i plac kromera - tam da się przesiąść w autobusy i tramwaje odpowiednich linii i wystarczy wysiąść/wsiąść (wait and go), Do tego dochodzi w miarę spójna wizja rozwoju ścieżek rowerowych - na starym mieście oczywiście nie bardzo, bo zabudowa nie pozwala na wydzielenie ścieżki, ale już na obrzeżach - jest to praktykowane i budują te ścieżki gdzie się da. To tak w dużym skrócie. Cały zamysł polega na prostej teorii: - dużo ludzi chce pracować w centrum miasta - dużo ludzi pracujących w centrum miasta mieszka pod miastem - ludzie przyjeżdżają jednym transportem do najbliższego węzła przesiadkowego i przesiadają się w zorganizowany transport miejski (nabijają kasę podwójnymi biletami) - transport miejski jest tani (czyt. szynowy - bo tramwaje są trwalsze niż autobusy i oszczędniejsze licząc ilość pieniędzy wydanych na pokonanie jednego kilometra, a infrastruktura porównywalna do autobusów z wyjątkiem 'prądu') i punktualny, istnieje sieć dogodnych połączeń, które pozwalają relatywnie dobrze wykorzystać taką rzecz, jak bilet czasowy. - przesiadka z jednego transportu na drugi odbywa się płynnie (np jedną zmianę świateł) na wydzielonym do tego miejscu i nie koliduje z ruchem samochodowym - centrum miasta zostaje ograniczone w ruchu samochodowym, królują ewidentnie ulice jednopasmowe i jednokierunkowe, brak miejsc parkingowych dla samochodów - do ścisłego centrum można dostać się na dwa sposoby - piechotą lub tramwajami odpowiednich linii - przepustowość liczona liczbą pasażerów na metr kwadratowy ewidentnie wzrasta WADY: - trzeba ludzi nauczyć, że samochód jest dobrem luksusowym, a nie powszechnym i powinien służyć dojazdowi do sklepów na obrzeżach (bo ma bagażnik a wielkie sklepy są na obrzeżach) oraz do przemieszczania się z jednej odległej dzielnicy do drugiej za pomocą odpowiednich obwodnic - trzeba ludzi nauczyć 'korzystać' z komunikacji - mili kontrolerzy, higiena, czyste tramwaje z klimatyzacją latem i ogrzewaniem zimą - PUNKTUALNOŚĆ - nic tak nie wkurzy pracodawcy jak spóźniony pracownik ze względu na opóźnienia transportu miejskiego. Trzeba również się zastanowić, jak zorganizować ruch szynowy w dzielnicach zabytkowych, gdzie nie ma torów, a powinny być. Odległość z dowolnego punktu do najbliższego przystanku nie większa niż 200 metrów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antypisior Re: Odpowiedź sfrustrowanemu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.12, 17:49 Z mniejszym stadionem nie było by EURO we Wrocławiu a Wrocław to nie jakiś tam Białystok. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanaliza 14.03.12, 08:39 > glosowaliscie na Dutkiewicza to macie! Tiaa... Zdrojewski i Huskowski, wraz z nimi cały PO-PiS (pod inną nazwą), przez 20 lat nie potrafili zrobić tego samego co Dutkiewicz w 8. Doprawdy - podziwiam naiwną wiarę, że to wszystko wina Dutkiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
embriao Re: Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanaliza 14.03.12, 09:32 sverir napisał: > > glosowaliscie na Dutkiewicza to macie! > > Tiaa... > > Zdrojewski i Huskowski, wraz z nimi cały PO-PiS (pod inną nazwą), przez 20 lat > nie potrafili zrobić tego samego co Dutkiewicz w 8. Doprawdy - podziwiam naiwną > wiarę, że to wszystko wina Dutkiewicza. Już dziesięć. Już dziesięć przy o wiele lepszej koniunkturze niż zapyziałe lata dziewiećdziesiąte. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanaliza 14.03.12, 10:03 Pardon, faktycznie 10 lat. I Zdrojewski z Huskowskim i zapleczem 12, a nie 20:) Ot, takie proste błędy. W każdym razie istotą wypowiedzi było zwrócenie uwagi, że niektórymi problemami dotychczas niewiele osób się przejmowało, od mieszkańców po polityków. Nawet wśród internautów dalece bardziej popularne były hasła związane z Leśnicą, Stabłowicami czy Ołtaszynem, Psie Pole to relatywnie nowy temat. Dlatego nie sądzę, że gdyby nie Dutkiewicz to Psie Pole błyszczałoby, że ho ho! Odpowiedz Link Zgłoś
pocomiwaszekonto Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanalizacji! 13.03.12, 11:58 I płot mi jeszcze naprawcie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Babaloo Re: Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanaliza IP: 78.9.102.* 13.03.12, 12:54 Chcialbym sie odniesc do slow dotyczacych gm. Dlugoleka- ja mieszkam w tejze gminie, ale nie w samej Dlugolece, ale w Kielczowie i niestety tak drogi wygladaja co najmniej tak zle jak na zdjeciu z wroclawskiego Zakrzowa. To jest istny horror, od jesieni do wiosny mamy nieustanne błoto a latem, przy slonecznej pogodzie tumany wszedobylskiego kurzu. Pobudowano mnostwo domow, ale o drogach juz zapomniano. PORAZKA!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanaliza IP: 156.17.73.* 13.03.12, 13:06 Przykro mi ale za karę Was tam nie zesłano. Oceniając krytycznie sprawność Zarządu miasta już przed laty przyjąłem, że należy szukać mieszkania w okolicy dobrze zagospodarowanej i dostatecznie blisko centrum, tak by móc dojść pieszo, gdy nie da się niczym sensownie dojechać. Wszyscy (naprawdę WSZYSCY!) znajomi, którzy zawierzyli planom "jezdnia/kanalizacja/chodnik/szkoła/przedszkole (niepotrzebne skreślić) będą wybudowane do roku XXX" i wyprowadzili się na najróżniejsze peryferia miasta, czekają na obiecane wygody do dziś. Lepiej było już wyprowadzić się za miasto - niższe podatki, szybsza obsługa w urzędzie a komfort życia często wyższy. Odpowiedz Link Zgłoś
map4 Zakrzów głosował na Rafała Dutkiewicza 13.03.12, 13:36 ... a teraz się dziwi, że ulice są z błota ? W żadnym z okręgów wyborczych 21 listopada 2010 roku kandydat na prezydenta Wrocławia Rafał Franciszek Dutkiewicz nie otrzymał mniej niż 70% ważnych głosów. Wniosek: mieszkańcy Zakrzowa nadal pragną taplać się w błocie i sr... do szamb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dutek frajerze Ja tez na Dutkiewicza nie głosowałem z zakrzowa IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.12, 14:02 mieszkam za to na innej ulicy co tez jest duza kałuza a srodkow wlasnych bodajze 2procent na ulice napewno nie dołoże bo nie bede pokrywal kasy za sąsiadów.Wszystko idzie w gory,a oni buduja hipermarkety,galerie a zaorbkow normalnych ani widu ani słychu.Włosi jarają się w Whirpoolu ze robimy na nich i jestresmy tanią siła roboczą,a Dutkiewicz im to udostępnił!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanalizac IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.12, 15:41 NA moim osiedlu mieliśmy to samo... NA miasto nie można było liczyć... ale podatki pobierać chcą - no bo przecież wybrukowana droga dojazdowa do posesji w XXI wieku nie stanowi problemu... Na szczęście jest coś takiego jak inicjatywy lokalne - napisaliśmy wniosek, zebraliśmy 10% wkładu własnego i po 2 latach mamy NORMALNĄ nawierzchnię na ulicy. Gdybyśmy liczyli nadal na miasto - jeszcze przez kilka dziesięcioleci byśmy się tego nie doczekali. Kosztowało nas to jakieś 2000 zł na mieszkanie. Szkoda czasu na bezsensowne biadolenie i pisanie do gazet - zakasać rękawy i do roboty:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o!o Re: Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanaliza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.12, 17:06 inicjatywa lokalna została kilka lat temu utrącona, ponieważ miasto nie chciało dopuścić do budowy nawierzchni na ulicach, gdzie nie ma kanalizacji (bo i tak rozkopią - poniekąd logiczne). Minęło ponad dziesięć lat, kanalizacji dalej nie ma.... Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Zachciało się peryferiów ... 13.03.12, 17:09 ... i zadupia? No to macie. Przecież od zawsze wiadomo, że jak się miasto rozbudowuje, to się wiekami rozbudowuje, a decyzja zamieszkania na nieskanalizowanym i nieskomunikowanym terenie jest decyzją TEGO, KTÓRY TAM POSTANOWIŁ ZAMIESZKAĆ. Nikt wam nie zwinął asfaltu, nikt wam rur nie ukradł - i teraz płacz, że rur, których nie było, wciąż nie ma. Radzę popatrzeć po innych miastach, wszędzie jest tak, że wiele lat się czeka aż na zadupie dojedzie autobus, rozwinie się tam asfalt, powstaną "niezbędne" inwestycje. Trzeba przekroczenia pewnej masy krytycznej... i jeszcze kilku lat, i dopiero wtedy się coś zacznie dziać. Tak było, tak jest i tak jeszcze długo będzie, więc zanim zamieszkacie w "cichej okolicy" zastanówcie się, NA CO SIĘ DECYDUJECIE. Nikt was na zesłanie nie skazał, zrobiliście to z własnej woli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Zachciało się peryferiów ... IP: *.finemedia.pl 13.03.12, 19:39 Chyba że ktoś się tam urodził, misu Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaf Re: Zachciało się peryferiów ... 13.03.12, 21:47 > Chyba że ktoś się tam urodził, misu Pozostaje pytanie: ile ma lat? Artykuł raczej nie był napisany przez 5-6 latka, czy nawet nastolatka. Raczej mowa o osobie pełnoletniej, i to też nie takiej co tydzień temu dostała dowód. Więc może pora wyprowadzić się wreszcie od mamusi? Btw, pozostanę przy swojej wersji: chciało się mieszkać na zadupiu, to teraz macie. Zawsze można przenieść się do "cywilizacji", tylko potem nie płakać na gwar miejski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o!o Re: Zachciało się peryferiów ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 12:30 >Więc może pora wyprowadzić się wreszcie od mamusi? A mamusia niech się tapla w błocie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Brutalnie ale szczerze IP: 156.17.73.* 14.03.12, 10:57 Ponad 15 lat temu rozmawiałem ze gościem, który przeprowadzał się do Leśnicy - piękne miejsce, atrakcyjna cena działki budowlanej, etc. Oczywiście nie było wyasfaltowanej drogi no i dojazd z centrum do Leśnicy jaki jest, każdy wie. Gdy pokazał mi istniejące plany przebudowy układu komunikacyjnego wraz z optymistycznym harmonogramem, to tylko go spytałem, czy ma świadomość, że sprawniejszy dojazd do centrum będzie mieć zapewne dopiero na emeryturze. Wtedy mnie wyśmiał a w przyszłym roku idzie na emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Zachciało się peryferiów ... 14.03.12, 11:53 > Radzę popatrzeć po innych miastach, wszędzie jest tak(...) Sęk w tym, że nie wszędzie. Jedne osiedla są preferowane, inne czekają na swoją kolej. Na jednych miasto inwestuje w kanalizację, drogi, oświetlenie, a na innych czeka, aż będzie miało więcej kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rehott Re: Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanaliza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 08:49 Opróżnienie szamba w tym rejonie (Pawłowice-Zakrzów) kosztowało niedawno 70-80 zł, teraz 150- miastomiało dopłacać do tej podwyżki, bo wynika ona z tego ,że zamknięto/remontowano jakoby jedną z oczyszczalni. "Miasto miało" - tyle wiadomo. Wnioski złożone dwa lata temu w MPWiK wraz z rachunkami- od tamtej pory słodka cisza, brak nawet pierdu ze strony urzędu pana prezydenta, takie są standardy ,że nawet się nie odpowiada pismem. Gratulacje. MPWiK odsyła do urzędu miasta ... No ale mamy tramwaj plus i stadion za 900 mln. Postaw się a zastaw się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o!o Re: Hurra, żyjemy bez asfaltowych dróg i kanaliza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 12:19 primo: miasto dyskretnie nie napisało, ale stosowało: dofinansowujemy ścieki zrzucane do zlewni miejskich. Zagadka: kto z Zawidawia wozi ścieki na Kleczkowską czy Krakowską, o Szwajcarskiej nie wspomnę? secundo: z dofinansowania wycofano się około rok-dwa temu bez słowa wyjaśnienia (info zniknęło ze strony MPWiK). tercio:(najlepsze) zlewnia ścieków "przy Polarze" buduje się juz trzeci rok. skończą chyba razem z budową kanalizacji na Pawłowicach-Zakrzowi-Zgorzelisku - i wtedy okaże się, że niewdzięczni tubylcy nie chcą z wytęskonionej zlewni korzystać.... Odpowiedz Link Zgłoś