Dodaj do ulubionych

Wrocław powinien być dla wszystkich, także rowe...

29.03.12, 09:18
Wizja kompromitacji w oczach Europy przerażająca! Przy najlepszych chęciach strach jeździć na rowerze i strach prowadzić auto przy dramatycznym braku znajomości przepisów ruchu drogowego wśród rowerzystów. Może należy wprowadzić prawo jazdy dla wszystkich użytkowników ruchu drogowego, wzmóc kontrole i mandaty na ulicach tak, aby wszystkich przyzwyczaić do respektowania prawa? I automobilistów i rowerzystów (także tych pedałujących galopem między pieszymi po chodnikach)?
Obserwuj wątek
    • ni-e hmm 29.03.12, 09:26
      a może dobrze by było żeby rowerzyści:
      - jeździli po ścieżkach rowerowych - tyle kasy się na nie wydaje a oni i tak jadą ulicą
      - posiadali OC - wiele szkód wyrządzają ale zapłacić już nie potrafią
      - obowiązkowo posiadali kask na głowie - dla bezpieczeństwa
      - za jazdę po pijaku pracowali w czynie społecznym np w czyszczeniu ścieżek rowerowych w zimie ze śniegu
      - jeździli z włączonymi światłami cały rok - obowiązkowo by byli bardziej widoczni
      - byli bardziej uprzejmi a nie że im się wszystko należy
      a kierowcy i piesi też powinni wyluzować bo wszyscy jesteśmy użytkownikami dróg
      • wojtas71 Re: hmm 29.03.12, 09:34
        ni-e napisał:

        > a może dobrze by było żeby rowerzyści:
        > - jeździli po ścieżkach rowerowych - tyle kasy się na nie wydaje a oni i tak ja
        > dą ulicą
        > - posiadali OC - wiele szkód wyrządzają ale zapłacić już nie potrafią

        durny jestes i tyle. Wiesz ile kasy sie wydaje na sciezki rowerowe? 0,2% nakladow na drogi dla samochodow, gdy udzial ruchu rowerowego ogolem to 3-4%.

        Posiadali OC -> jakie szkody wyrzadzaja, podaj jakis przyklad? Bo ja widze milionowe szkody kierowcow samochodow powodujacych dzien w dzien smiertelne wypadki (koszty leczenia) [wczoraj zginelo 8 osob naraz a oprocz tego w pojedynczych wypadkach codziennie idzie do piachu kilkanascie osob a drugie tyle zostaje inwalidami/roslinami]. Oprocz tego widze ile milionow strat powodują korki oraz rozjezdzanie np zieleni w miescie i ile kosztuje trucie srodowiska spalinami?
        • Gość: pkr Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 09:59
          > durny jestes i tyle. Wiesz ile kasy sie wydaje na sciezki rowerowe? 0,2% naklad
          > ow na drogi dla samochodow, gdy udzial ruchu rowerowego ogolem to 3-4%.

          A wiesz, ile kasy rowerzyści wpłacają do budżetu ? 0%. A wiesz ile wpłacają kierowcy ? 20% całego budżetu państwa to pieniądze z podatków płaconych z tytułu używania samochodów.

          > Posiadali OC -> jakie szkody wyrzadzaja, podaj jakis przyklad? Bo ja widze
          > milionowe szkody kierowcow samochodow powodujacych dzien w dzien smiertelne wyp
          > adki (koszty leczenia) ....

          1. Kierowcy posiadają OC i z tego OC są pokrywane szkody przez nich wyrządzone
          2. Przykład strat spowodowanych przez rowerzystę: wymuszenie na prawidłowo jadącym samochodzie pierwszeństwa, które skutkuje potrąceniem wymuszającego rowerzysty i zniszczenie maski samochodu i przedniej szyby. Koszt naprawy ok 5 tysięcy. Wina rowerzysty bezapelacyjna. Jeśli to auto wyrządzi szkodę rowerzyście z winy kierowcy - rowerzysta otrzymuje odszkodowanie z OC kierowcy. Jeśli rowerzysta wyrządzi szkodę kierowcy z winy rowerzysty - kierowca nie ma skąd dostać odszkodowania. .
          • pit_sam_pras Re: hmm 29.03.12, 10:09
            aż dziwne, że takie oczywistości trzeba tłumaczyć, co?
          • wojtas71 Re: hmm 29.03.12, 10:12
            Gość portalu: pkr napisał(a):

            > > durny jestes i tyle. Wiesz ile kasy sie wydaje na sciezki rowerowe? 0,2%
            > naklad
            > > ow na drogi dla samochodow, gdy udzial ruchu rowerowego ogolem to 3-4%.
            >
            > A wiesz, ile kasy rowerzyści wpłacają do budżetu ? 0%. A wiesz ile wpłacają ki
            > erowcy ? 20% całego budżetu państwa to pieniądze z podatków płaconych z tytułu
            > używania samochodów.
            >
            > > Posiadali OC -> jakie szkody wyrzadzaja, podaj jakis przyklad? Bo ja
            > widze
            > > milionowe szkody kierowcow samochodow powodujacych dzien w dzien smiertel
            > ne wyp
            > > adki (koszty leczenia) ....
            >
            > 1. Kierowcy posiadają OC i z tego OC są pokrywane szkody przez nich wyrządzone
            > 2. Przykład strat spowodowanych przez rowerzystę: wymuszenie na prawidłowo jadą
            > cym samochodzie pierwszeństwa, które skutkuje potrąceniem wymuszającego rowerzy
            > sty i zniszczenie maski samochodu i przedniej szyby. Koszt naprawy ok 5 tysięcy
            > . Wina rowerzysty bezapelacyjna. Jeśli to auto wyrządzi szkodę rowerzyście z wi
            > ny kierowcy - rowerzysta otrzymuje odszkodowanie z OC kierowcy. Jeśli rowerzyst
            > a wyrządzi szkodę kierowcy z winy rowerzysty - kierowca nie ma skąd dostać odsz
            > kodowania. .

            takie pytanie, czy wymyslasz sobie ten wypadek czy rzeczywiscie to widziales? Bo ja tak sie sklada ze jezdze i motorem i autem i rowerem, i nawet mialem wypadek na rowerze z mojej winy. Posiadam ubezpieczenie mieszkania w ktorym jest OC w zyciu prywatnym ktore pokrylo wszystkie szkody w aucie.

            gadasz jak potłuczony i tyle. przez samochody ginie setki osob, a najezdzasz na jakis promil wypadkow ogolem. W 2010 roku zginela az jedna osoba w wypadku przez rowerzyste. Jedna. A ile osob przez kierowcow lezy na cmentarzu? tysiace.

            A kto ile placi podatkow to jest zupelnie co innego, zastanow sie chwile o ile potrafisz. Drogi sa deficytowe i podatki w benzynie nie finansuja calosci utrzymania drog.

            Poza tym chyba jestes za glupi zeby zrozumiec, ze rowery i auta to jest zasada naczyn polaczonych. Jakbys nienawidzil bardzo rowerzystow, to im ich wiecej na drogach, tym mniej samochodow, i mniejsze korki.

            umiesz myslec czy ograniczasz sie do 2m przed swoja maska swojego rzęcha?
            • Gość: pkr Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 10:24
              Jesteś bezczelny i mnie obrażasz, ale trudno, widać tak zostałeś wychowany. W innym miejscu wyjaśniłem ci, że chamstwo kierowców to jedno. Wśród kierowców są psychopaci, którzy nigdy nie powinni siadać za kierownicą i jestem za natychmiastowym zabieraniu tym ludziom prawa jazdy. Tylko, że ci psychopaci zagrażają zarówno Tobie - rowerzyście, jak i mnie - kierowcy, pieszemu i również rowerzyście. To nie kierowcy jako nieistniejąca grupa społeczna są Twoim wrogiem, tylko agresywni debile, którzy są wrogiem i ciebie i mnie. I jestem pewien, że ci debile identycznie zagrażają nam w samochodzie jak i poza nim. Tylko, że w tym kraju nikt przepisów nie przestrzega i nikt ich nie egzekwuje. Mam prawo jazdy już prawie 10 lat i jeszcze ANI RAZU nie byłem kontrolowany przez policję. To normalne ? Jeżdżę zgodnie z przepisami, ale i tak uważam, że tak długi okres bez nawet durnej rutynowej kontroli to o czymś chyba świadczy prawda ? Zresztą zobacz co się dzieje na zlikwidowanym lewoskręcie Widok -> KW. Właściwie o tym, że ten lewoskręt został zlikwidowany świadczą wyłącznie znaki drogowe, bo i tak wszyscy tam skręcają.

              A co do wypadków - na szczęście zawsze udawało mi się unikać kolizji (w tym, tak jak napisałem niżej, nieraz bardzo niewiele brakowało), ale proszę, niedawny przykład: wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11281690,Rowerzystka_zostala_smiertelnie_potracona_we_Wroclawiu.html. Wina rowerzystki ewidentna, kto pokryje straty kierowcy, skoro sprawca nie żyje ?
              • wojtas71 Re: hmm 29.03.12, 12:29
                wklejasz jeden link gdzie to rowerzysta zginal, i pytasz kto pokryje straty kierowcy? ze lampe mu rowerzysta swoja glowa zbila? czlowieku idz do kosciola sie wyspowiadac bo ludzkich uczuc w tobie za grosz!

                poza tym wklejasz jeden link. Wejdz na gazetawroclawska.pl i zobacz ile wypadkow bylo DZISIAJ z udzialem samochodow, i ile rannych, trupow. w samym Wroclawiu ginie kilka osob tygodniowo. Rocznie setki. Co to jest w porownaniu do jednej rowerzystki?
                • Gość: pkr Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 13:07
                  Wklejam link, w którym rowerzysta spowodował straty. Jego śmierć to zupełnie inna sprawa. Od tego właśnie jest ubezpieczenie, żeby nie wchodzić w tego typu niesmaczne dyskusje. I nie wyjeżdżaj mi z ludzkimi uczuciami. Nie chcesz odpowiadać - nie wyjeżdżaj na jezdnię. Koniec kropka. A co do rowerzystki to podałem ci przykład. Nie wiem człowieku jak mam ci to jaśniej wytłumaczyć, jestem zażenowany, że ty w ogóle dyskutujesz. Także nie odpisuj już.
                  • Gość: benek Re: hmm IP: *.e-wro.net.pl 30.03.12, 12:25
                    > Wklejam link, w którym rowerzysta spowodował straty.

                    Wklejasz niedziałający link i pomawiasz rowerzystę mimo ze został zabity a sprawa jest w toku.


                    > Jego śmierć to zupełnie in
                    > na sprawa.
                    Nie to jest ta sama sprawa. Zginął człowiek a ty troszczysz się o rysę na aucie.


                    > Od tego właśnie jest ubezpieczenie, żeby nie wchodzić w tego typu ni
                    > esmaczne dyskusje.

                    Ubezpieczenie nie jest do zwracania za szkody.
                    Ono służy interesom firm ubezpieczeniowych oraz do pokrycia wysokich szkód niemożliwych do porycia przez sprawcę.
                    Rowerzyści i piesi nie powodują takich szkód jak kierowcy.

                    > Nie chcesz odpowiad
                    > ać - nie wyjeżdżaj na jezdnię. Koniec kropka.
                    Nie chcesz mieć rysy, boisz się rowerzystów , nie wyjeżdżaj na jezdnię.
                    Czy rozumiesz po co buduje się drogi rowerowe >

                    >A co do rowerzystki to podałem ci
                    > przykład.
                    Jak to się mówi przykład z dupy.
                    Każdy kto wie jak jeżdżą kierowcy po Krzyckiej domyśla się kto był sprawcą wypadku.
                    To nie rowerzystka wjechała w auto
              • Gość: benek Re: hmm IP: *.e-wro.net.pl 30.03.12, 12:07
                ale proszę, niedawny przykład: rel="nofollow">wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11281690,Rowerzystka_zostala_smiertelnie_potracona_we_Wroclawiu.html. Wina
                rowerzystki ewidentna, kto pokryje straty kierowcy, skoro sprawca nie żyje ?


                Możesz wytłumaczyć z czego wnosisz ze to była wina rowerzystki ?
                Kierowca zabił rowerzystkę która jechała przed nim.
                Link nie działa ale chodzi zapewne o wypadek na ul.Krzyckiej.
                Tam jest droga w remoncie i rowerzystka zapewne objeżdżała jakąś dziurę.
                Na świecie króluje prosta zasada że ten kto najeżdża z tyłu jest winny.

            • Gość: Kamil Re: hmm IP: *.internetia.net.pl 29.03.12, 10:31
              Gadasz facet pierdoły. Jestem rowerzsytą i kierwcą (jak sądze po twoich wypocinach w przeciwieństwie do ciebie). Stłuczki z udziałem rowerzystów są częste. Gdybyś miał jakieś doświadczenie w tym co piszesz lub miał chociaż kolegów, którzy jeżdżą lub chociaż czytał gazaety to byś wiedział. Sam nigdy nie miałem wypadków/stłuczek ale mogę podać przynajmniej 3 przypadki wśród znajomych. Rowerzyści powinni mieć bezwarunkowo OC i tyle. PS. i nie chodzi, tu ile osób ginie z czyjej winy i gdzie idą czyjeś podatki (zacznij myśleć) tylko o odowiedzialność cywilną za swoje czyny.
              • idepozapalki OC to zabezpieczenie rowerzysty! 29.03.12, 10:38
                Jako fan jazdy na rowerze uważam, że OC powinno być obowiązkowe - jest to wręcz w interesie każdego rowerzysty!

                Rowerzysta jako taki jest w bardzo dużej interakcji ze wszystkimi uczestnikami ruchu. A to, zmuszony do jazdy po chodniku niechcący zahaczy Panią z Torbą, a to w głupiej sytuacji najedzie na ujadającego jorka, cokolwiek.

                Nie wspominam o wypadkach z samochodami, tych z winy rowerzysty.

                OC chroni przed pozwami cywilnymi. Osobiście mam wykupione OC na siebie, lepszą połowę, 2 psy i konia. Koszt: 100 zł rocznie.
                • buj_w_chucie Re: OC to zabezpieczenie rowerzysty! 29.03.12, 13:54
                  Rzecz w tym, ze jak OC bedzie obowiazkowe, to bedzie drozsze. Jak wszystko, co jest obowiazkowe. Ja tez place - 120 zl rocznie, ale z wlaczeniem sportow lotniczych i na cala Europe.
                  • Gość: szmatan Re: OC to zabezpieczenie rowerzysty! IP: 195.116.30.* 29.03.12, 14:06
                    otóż to. jedynym wyjściem z tej sytuacji jest to, aby policja, prokuratury i sądy wzięły się do prawdziwej roboty, a nie ganiać smarkaczy z trawką w piątek wieczorem, czy, tradycyjnie, opierdzielać się w suce
                • indywidualismus Re: OC to zabezpieczenie rowerzysty! 29.03.12, 19:49
                  Zgadzam się z Tobą - OC jest dla rowerzysty!. Niestety, w naszym kraju, kraju bezprawia i niesprawiedliwości, obowiązkowe OC nie zadziała. Jeśli nie kontroluje się rutynowo kierowców samochodów, to komu się będzie chciało kontrolować rowerzystów??
                  Czy jest nam potrzebny jeszcze jeden, kompletnie martwy przepis?

                  P.S. A możesz podrzucić, tak po cichu, bez reklamy :) gdzie sprzedają takie ubezpieczenia ??
                  • idepozapalki Re: OC to zabezpieczenie rowerzysty! 03.04.12, 13:29
                    Jako osoba prywatna mogę mówić co chcę: takie ubezpieczenie ma Alianz.

                    Jedyna firma, gdzie byłem w stanie wykupić OC na konia ;)
              • Gość: benek Re: hmm IP: *.e-wro.net.pl 04.04.12, 12:27
                > Gadasz facet pierdoły. Jestem rowerzsytą i kierwcą (jak sądze po twoich wypocin
                > ach w przeciwieństwie do ciebie). Stłuczki z udziałem rowerzystów są częste.
                W stosunku do ilości stłuczek aut są rzadkie.


                > Gd
                > ybyś miał jakieś doświadczenie w tym co piszesz lub miał chociaż kolegów, którz
                > y jeżdżą lub chociaż czytał gazaety to byś wiedział. Sam nigdy nie miałem wypad
                > ków/stłuczek ale mogę podać przynajmniej 3 przypadki wśród znajomych. Rowerzyśc
                > i powinni mieć bezwarunkowo OC i tyle.
                Znam kilka stłuczek z rowerzystami na skutek najechania autem.Co tu zmieni jakieś OC.
                Jesteś z firmy ubezpieczeniowej i chcesz zarabiać na nowych ubezpieczeniach ?
                A może chcesz aby mniej osób jeździło rowerami i przesiadło się do aut ?
                Mało masz korków ?



                >PS. i nie chodzi, tu ile osób ginie z cz
                > yjej winy i gdzie idą czyjeś podatki (zacznij myśleć) tylko o odpowiedzialność c
                > ywilną za swoje czyny.
                W krajach zacho0dnich gdzie zmuszono kierowców do ustępowania rowerzystom nie ma tylu wypadków co w Polsce.
                to dobrze ze rowerzyści nie maja OC.
                To element zmuszający kierowców do uważania.
                Kierowcy mają OC i dlatego nie uważają powodując kilka milionów stłuczek rocznie.


            • Gość: elo Re: hmm IP: *.156.115.240.mortin.pl 29.03.12, 10:34
              masz OC... fajnie. Większość użytkowników rowerów NIE MA. A każdy jeżdżący autem MUSI je mieć. Więc skoro użytkuje drogę i może spowodować wypadek to niech obowiązkowo ma ubezpieczenie. Imo to jest jawna dyskryminacja przez przepisy.

              I nie wiem co to za porównanie ile to ludzi zginęło w wypadkach samochodowych a ile rowerowych. Z tym nie ma co dyskutować, inny pęd, inne odległości inny czas spędzony w pojeździe oraz częstość wykorzystania. Oraz inna liczba osób korzystających w jednym czasie z konkretnego pojazdu.
              • Gość: aldi Re: hmm IP: *.as13285.net 29.03.12, 10:45
                > A każdy jeżdżący autem MUSI je mieć.

                Otóż wcale nie. Musi je mieć tylko właściciel samochodu. OC jest na pojazd a nie na kierowcę.
              • idepozapalki Re: hmm 29.03.12, 10:47
                Słusznie. Mi się trafiła ostatnio inna sytuacja. Jadąc rowerem wjechała we mnie.. inna rowerzystka. Jako kierowca znam przepisy, miałem pierwszeństwo. A lalunia ze słuchawkami na uszach tych przepisów nie znała.

                Nikomu nic się nie stało, ale w sumie nie brakowało wiele. Właśnie dlatego rowerzyści powinni mieć obowiązkowe OC.

                Dlaczego każdy inny kierujący pojazdem na drogach publicznych ma obowiązek posiadania OC, a rowerzystów ma to nie dotyczyć?
            • Gość: pozdrawiam Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 11:49
              Znajomy miał taki wypadek baranie. Rowerzysta przejeżdżał przez pasy nawet się nie rozglądając i maska oraz szyba były do naprawy. Niestety rowerzysta nie miał zamiaru płacić i sprawa miała finał w sądzie i dopiero wtedy pedałocwaniak nabrał chęci do zapłaty. Jestem jak najbardziej za OC dla rowerzystów.
          • Gość: aldi Re: hmm IP: *.as13285.net 29.03.12, 10:42
            > A wiesz, ile kasy rowerzyści wpłacają do budżetu ? 0%. A wiesz ile wpłacają ki
            > erowcy ? 20% całego budżetu państwa to pieniądze z podatków płaconych z tytułu
            > używania samochodów.

            A wiesz ile wpłacają do budżetu piesi ? A wiesz , że jak ktoś samochodu nie posiada to i tak cena paliwa ( które jest źródłem dochodów budżetu bo za sam samochód się nic nie płaci ) wpływa na obciążenia ponoszone przez tę osobę?.

            Jeśli rowerzysta spowoduje wypadek i szkodę to dalej możesz odzyskać pieniądze bezpośrednio od tej osoby. Jeśli pieszy wtargnie przed maskę samochodu i spowoduje zniszczenia to skąd weźmiesz odszkodowanie ?. Proponujesz OC dla pieszych ?.
            • Gość: pkr Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 10:47
              Piesi nie mają prawa poruszać się po drogach publicznych, w odróżnieniu od rowerzystów. A co do "za sam samochód się nic nie płaci" - to odnoszę wrażenie, że żyjemy w alternatywnych światach. W moim świecie zapłaciłem prawie 15 tysięcy złotych polskich samego podatku VAT w momencie kupienia auta. Do tego, w cenie auta jest akcyza, która również jest podatkiem. Do tego jest podatek OCCP. Do tego - co roku muszę wykupić za prawie 2k PLN pakiet ubezpieczeń - od tej kwoty również jest odprowadzony VAT. Jeśli w twoim świecie tych podatków się nie płaci to podaj mi sposób, żeby się do niego dostać. Oczywiście chodzi mi o sposób legalny, a nie wymagający spotkania z dealerem narkotyków.
              • Gość: alid Re: hmm IP: *.as13285.net 29.03.12, 10:54
                > Piesi nie mają prawa poruszać się po drogach publicznych, w odróżnieniu od rowe
                > rzystów.

                Że co proszę ???? A to od kiedy ?.
                • Gość: pkr Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 11:05
                  Od zawsze ? Masz prawo poruszać się chodnikiem. Po drodze masz prawo poruszać się wyłącznie na wyznaczonych przejściach dla pieszych lub - w przypadku skrzyżowania równorzędnego masz prawo przejść na drugą stronę na skrzyżowaniu nawet, jeśli nie ma wyznaczonego przejścia. Jedyne drogi publiczne, gdzie pieszy ma prawo poruszać się po całej jezdni to strefy zamieszkania, ale i tam zmuszanie pieszych do kupowania OC jest bez sensu, bo ewentualne potrącenie pieszego ZAWSZE obciąży kierowcę (w takiej strefie to kierowca ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa wszystkim pieszym i pojęcia wtargnięcia po prostu tam nie funkcjonuje)
                  • Gość: turysta Re: hmm IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.12, 18:32
                    > Od zawsze ? Masz prawo poruszać się chodnikiem.

                    Masz prawo jazdy, a nie wiesz czym jest droga publiczna a czym chodnik? otoz kierowco, ktory chyba legalnie otrzymal prawo jazdy, chodniki sa najczesciej czescia drog publicznych.. droga to jezdnia, chodnik i czasem droga dla rowerow.. a to ze wydales iles tam VAT na samochod? i kogo to obchodzi? ja nie wiem, czy wiecej nie wydalem na mieszkanie.. posiadanie samochodu nie czyni z ciebie wlasciciela drogi.. chyba ze sobie na prywatnej dzialce wybudujesz..
              • Gość: as Re: hmm IP: *.xdsl.centertel.pl 29.03.12, 11:03
                Gość portalu: pkr napisał(a):

                > Piesi nie mają prawa poruszać się po drogach publicznych, w odróżnieniu od rowe
                > rzystów.

                Weź zerknij na takie pojęcia jak droga, jezdnia, chodnik itd, a nie się kompromitujesz...
                • Gość: pkr Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 11:25
                  Ojej, łał, masz rację najbardziej zajebisty znawco i mistrzu, skompromitowałem się że hej. Zwyczajowo użyłem pojęcia droga w odniesieniu do jezdni, tak jak potocznie mówi 90% ludzi w tym kraju. A jeśli już tak, to "weź zerknij" nie jest poprawnym zwrotem, "itd" pisze się z kropką na końcu. Ja pie..., jakby to było najważniejsze w tej dyskusji pffff.
                  • Gość: as Re: hmm IP: *.xdsl.centertel.pl 29.03.12, 11:27
                    Kompromitujesz się, bo nie masz najmniejszego pojęcia o czym mówisz. Taka prawda.
                    • Gość: pkr Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 11:33
                      dobry zjeb z ciebie jednak... eot
                      • Gość: LKF kompromitacja na całej linii IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 12:03
                        Kolega widzę ma problemy ze sobą. Pozdrawiam i polecam się douczyć, a nie głupoty wypisywać. Podstawy ekonomi to widzę z Faktu wyciągnięte.
                      • Gość: as Re: hmm IP: *.xdsl.centertel.pl 29.03.12, 13:46
                        Gość portalu: pkr napisał(a):

                        > dobry zjeb z ciebie jednak... eot

                        Piękne świadectwo dajesz o sobie. Współczuje Ci, choroba psychiczna to nic dobrego.
                  • wojtas71 Re: hmm 29.03.12, 12:33
                    Gość portalu: pkr napisał(a):

                    > Ojej, łał, masz rację najbardziej zajebisty znawco i mistrzu, skompromitowałem
                    > się że hej. Zwyczajowo użyłem pojęcia droga w odniesieniu do jezdni, tak jak po
                    > tocznie mówi 90% ludzi w tym kraju. A jeśli już tak, to "weź zerknij" nie jest
                    > poprawnym zwrotem, "itd" pisze się z kropką na końcu. Ja pie..., jakby to było
                    > najważniejsze w tej dyskusji pffff.

                    debilem jesteś i tyle, potłuczonym kretynem który nie widzi nic tylko swój samochodzik. widać z komuny wyszedłeś gdzie nie było cię szmato stać na samochód i teraz cwaniakujesz. wiesz że są ludzie którzy mają rowery droższe niż twój samochód?
                    • Gość: pkr Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 13:09
                      Ok, jesteś frajerem i z tobą można tylko w jeden sposób więc:
                      Nie wpie...j mi się pod koła i przed maskę, bo zrobię z ciebie mokrą plamę a następnie znajdę osoby, które po tobie dziedziczą i będę je ciągał po sądach żeby mi zwróciły za zarysowanie auta. A teraz morda w kubeł.
                      • Gość: anty Re: hmm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 13:22
                        i to właśnie jest eskalacja konfliktu > Stawiam 100 na pkr że w konfrontacji na drodze z wojtasem lepiej na tym wyjdzie ( wszystko zgodnie z przepisami ) pozdrawiam
                        • Gość: pkr Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 13:35
                          Nie do końca. Ja - w odróżnieniu od wojasa71 znam przepisy, znam też swoje obowiązki wobec rowerzystów. Wiem też, kiedy ewentualne potrącenie rowerzysty nastąpiłoby z mojej winy a kiedy z winy rowerzysty. Mało więc prawdopodobne, żebym go potrącił ze swojej winy - z dużym prawdopodobieństwem mogę natomiast przed tym śmieciem nie wyhamować, kiedy wymusi na mnie pierwszeństwo (bo będzie uważał, że skoro jedzie rowerem to mu wszystko wolno). A ponieważ to rowerowe bydło staje się coraz bardziej aroganckie to konieczne jest danie im szkoły z podstaw ruchu drogowego. Także ja piłować przed nimi hamulców więcej nie będę, tym bardziej nigdy więcej nie zmienię gwałtownie pasa jak mi śmieć zeskoczy z chodnika prosto pod koła.
                          • Gość: m4urycy Re: hmm IP: 195.20.110.* 29.03.12, 16:52
                            Chciałbym napisać podobnie:
                            Że nie będę piłował hamultów kiedy jakiś blaszak wymusi na mnie pierwszeństwo, itd...
                            Ale zwróc uwagę że niezależnie od tego kto wymusi, to Tobie zarysuje się blaszka, a ja mogę się połamać.
                            Dlatego jedyne co robię, to ZAWSZE jadę środkiem pasa przez skrzyżowanie, jeżeli z pasa mozna skręcać w prawo. Przepisy mi pozwalają. Kiedy tego nie robię i jadę przy prawej krawędzi, to zauważyłem kierowcy lubią rowerzystów wyprzedzać, natychmiast potem skręcać w prawo z wymuszeniem pierwszeństwa, a dopiero potem włączać kierunkowskaz...
                          • Gość: turysta Re: hmm IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.12, 18:38
                            Także ja piłować przed nimi hamulców więcej nie będę, tym bardz
                            > iej nigdy więcej nie zmienię gwałtownie pasa jak mi śmieć zeskoczy z chodnika p
                            > rosto pod koła.

                            i widac jakie łajzy wyłaża z kierowców i jak oddziałowują samochody na niektórych.. jako osoba posiadajaca dwa samochody, ale tez jezdzaca rowerem, po prostu zal mi sie robi, jak czytam takich ludzi.. taki z ciebie kozak, że samochodem zrownujesz się z człowiekiem bez strefy zgniotu? no i co, ze wymusi ci jakiś rowerzysta, czy pieszy?.. dumny bedziesz, ze nie udało ci nic zrobić, by przeciwdziałać wypadkowi? połoz cegłę na pedale gazu - najwyrazniej ma takie samo IQ jak i ty, wiec po co masz sie meczyc kierowaniem.. najwyrazniej dla ciebie to zbyt skomplikowane "bo przeciez klocki sie zniszcza"..
              • Gość: barti Re: hmm IP: *.teta.com.pl 29.03.12, 11:08
                W całej tej walce na argumenty nie zapominajmy że VAT płacą wszyscy nawet ci, którzy poruszają się komunikacją miejską.
              • Gość: 1234 Re: hmm IP: *.srv.volvo.com 29.03.12, 13:10
                od ubezpieczen jest VAT ?
              • indywidualismus Re: hmm 29.03.12, 20:02
                Gość portalu: pkr napisał(a):

                > Piesi nie mają prawa poruszać się po drogach publicznych,

                Oj, Krotoszyn, jakim cudem uzyskałeś prawo jazdy?
                Tutaj link
                i interesujący nas fragment: "Art. 11. 1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku - z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, "
          • Gość: Blecharz Re: hmm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 12:48
            kupujac rower, czesci, serwisujac go nic do budzetu nie idzie ?
            A to ciekawe.
            Oczywiscie ze kwoty nie sa porownywalne, bo zakup samolotu to nie zakup lizaka, ale zeby pisac ze 0 to trzeba...
          • Gość: benek Re: hmm IP: *.e-wro.net.pl 30.03.12, 12:01
            > A wiesz, ile kasy rowerzyści wpłacają do budżetu ? 0%. A wiesz ile wpłacają ki
            > erowcy ? 20% całego budżetu państwa to pieniądze z podatków płaconych z tytułu
            > używania samochodów.

            Gadasz jak jołop kierowca.
            Rowerzyści wpłacają 19% podatku CIT i 235 podatku VTt od swoich wszystkich wydatków czyli pensji.
            pensja kierowców i rowerzystów jest taka sama.
            Rowerzyści więcej podatków płaca od produktów krajowych dając pracę w Polsce.
            Kierowcy trochę mniej tych podatków płacą bo część ich zarobków idzie do kieszeni koncernów petrochemicznych w obcych krajach.




            > 1. Kierowcy posiadają OC i z tego OC są pokrywane szkody przez nich wyrządzone
            bzdura.
            OC nie pokrywa kosztów leczenia ludzi.
            Nie pokrywa rent .
            Nie zwraca kosztów wychowania , kosztów szkolenia osób zabitych.
            Nei zwraca kosztów zatrucia środowiska, kosztów walki z hałasem, kosztów chorób, kosztów naprawy zniszczonych dróg chodników i trawników.
            OC nie zwraca kosztów utylizacji zużytych aut.
            instytuty badawcze wyliczyło koszty rozwoju transportu w Polsce na 179 miliardów.




            > 2. Przykład strat spowodowanych przez rowerzystę: wymuszenie na prawidłowo jadą
            > cym samochodzie pierwszeństwa, które skutkuje potrąceniem wymuszającego rowerzy
            > sty i zniszczenie maski samochodu i przedniej szyby. Koszt naprawy ok 5 tysięcy
            > .
            Gdyby każde wymuszenie kierowcy skutkowało takimi szkodami to mielibyśmy 100 razy więcej szkód.
            Gdyby tak często rowerzyści wymuszali pierwszeństwo jak piszesz, to połowa grobów na cmentarzach to byłyby groby rowerzystów.


            > Wina rowerzysty bezapelacyjna.
            nie wiem o czym piszesz.
            Studiując statystyki wypadków wynika ze wyszkoleni kierowcy częściej z własnej winy powodują wypadki niż rowerzyści.
            Jakoś nikt nie postuluje OC dla pieszych a przecież pieszy tez może wymusi pierwszeństwo.
            OC jest potrzebne firmom ubezpieczeniowym i kierowcom którzy mogliby robić kanty .


            >Jeśli to auto wyrządzi szkodę rowerzyście z wi
            > ny kierowcy - rowerzysta otrzymuje odszkodowanie z OC kierowcy. Jeśli rowerzyst
            > a wyrządzi szkodę kierowcy z winy rowerzysty - kierowca nie ma skąd dostać >odszkodowania.
            Głupoty piszesz.
            Jeśli jest wina rowerzysty to odszkodowanie płaci rowerzysta.
            Jeśli się boisz, że wpadniesz na rowerzystę to znaczy że nie uważasz na nich.
            Mi tam nigdy żaden rowerzysta nie zajechał drogi.


            • Gość: a666 Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.12, 20:14
              Benek strasznie bredzisz!
              „Rowerzyści wpłacają 19% podatku CIT i 235 podatku VTt od swoich wszystkich wydatków czyli pensji.”
              Za to ja jako kierowca płacę minimum 30 % podatek Pit :)))
              Fajnie Benek że wymyślasz nowe podatki – urząd skarbowy już się cieszy :)))
              A te 235 to czego niby jest ? zł czy procent ??

              „Nie zwraca kosztów wychowania , kosztów szkolenia osób zabitych.”

              Tylko po co ich szkolić i wychowywać :))))))))))
          • Gość: turysta Re: hmm IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.12, 18:23
            > A wiesz, ile kasy rowerzyści wpłacają do budżetu ? 0%.

            kolejny durny.. myslisz, ze energia do napedzania roweru bierze sie ze slonca, czy z wiatru? zrec trzeba - przy roznych wysilkach na rowerze rózne ilości, czasem większe od przeciętnej.. to po pierwsze.. po drugie - pieniadze, ktorych nie wydam na paliwo, wydam np. na nowy telewizor, dobre kino domowe, trzeciego laptopa i wiele, wiele innych przyjemnosci, ktore sa opodatkowane, z ktorych sprzedazy czerpia zyski inne branze, nie tylko koncerny paliwowe..

            > A wiesz ile wpłacają ki
            > erowcy ? 20% całego budżetu państwa to pieniądze z podatków płaconych z tytułu
            > używania samochodów.

            A policzyles, ile panstwo traci z tytulu wypadkow samochodowych, chorob zwiazanych z rozwojem motoryzacji, koniecznoscia utrzymania drog i tym podobnych kosztow zewnetrznych? Policz, ile panstwo kosztuje, gdy traci zycie jedna osoba w wieku produkcyjnym..

            jezdze samochodem, ale totalnie robrajaja mnie teksty o tym, jak to dzieki kierowcom utrzymuje sie polska gospodarka.. zwlaszcza biorac pod uwage fakt, ze w Niemczech obliczono kiedys, ze do drog (stare badania sprzed waluty w Euro) dokladali sie wszyscy mieszkancy w wysokosci ok. 1000 marek rocznie, niezaleznie od tego, czy posiadali i jezdzili samochodami..
        • Gość: taka prawda Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 11:47
          Czy 71 przy twoim nicku to wartość twojego IQ?? Widać jesteś typowym rowerowym osłem jak homoś czechofil. Wszystko się wam należy ale obowiązki to już mają mieć inni nie wy.
        • Gość: gość Re: hmm IP: *.gdynia.asseco.pl 29.03.12, 13:26
          proponuje, żebyś zaczął do pracy dojeżdżać 120 km w jedną strone dziennie rowerem, i dowozić rowerem materiału budowlane na budowy wszystkich wrocławskich osiedli
          • Gość: turysta Re: hmm IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.12, 18:41
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > proponuje, żebyś zaczął do pracy dojeżdżać 120 km w jedną strone dziennie rower
            > em, i dowozić rowerem materiału budowlane na budowy wszystkich wrocławskich osi
            > edli

            jak durnys i nie potrafisz znalezc pracy tam, gdzie mieszkasz albo zamieszkac tam, gdzie jest praca, to musisz zapitalac 120km dziennie w jedna strone, tracac przy okazji z zycia 4 godziny dziennie, jak dobrze pojdzie.. poza tym - kto mowi o rozwozeniu rowerem materialow budowlanych? 70% kierowcow przewozi tylko swoja dupe i to o takich ludzi chodzi.
      • Gość: aldi Re: hmm IP: *.as13285.net 29.03.12, 10:51
        > - jeździli po ścieżkach rowerowych - tyle kasy się na nie wydaje a oni i tak ja
        > dą ulicą

        Dobrze by było by kierowcy nie przekraczali ograniczeń prędkości i nie łamali notorycznie pozostałych przepisów na drodze.

        > - posiadali OC - wiele szkód wyrządzają ale zapłacić już nie potrafią

        Zapłacić mogą i bez posiadania OC. Nie każdy kierowca posiada OC.

        > - obowiązkowo posiadali kask na głowie - dla bezpieczeństwa

        Kask nie poprawia bezpieczeństwa ale jeśli miałby być obowiązkowy dla rowerzystów powinien być także obowiązkowy dla kierowców samochodów - też mogą się uderzyć w głowę.

        > - za jazdę po pijaku pracowali w czynie społecznym np w czyszczeniu ścieżek row
        > erowych w zimie ze śniegu

        Czemu nie - mogliby to robić razem z kierującymi po pijaku samochodem.

        > - jeździli z włączonymi światłami cały rok - obowiązkowo by byli bardziej widoc
        > zni

        Nie wiem czy jesteś w stanie zauważyć oświetlenie rowerowe w dzień.

        > - byli bardziej uprzejmi a nie że im się wszystko należy

        Ilość razy , gdy wymusiłem pierwszeństwo na kierowcy - 0, gdy samochód wymusił na mnie pierwszeństwo bądź zmusił do ucieczki z jezdni w celu ratowania życia - nie zliczę.
        • Gość: szmatan Re: hmm IP: 195.116.30.* 29.03.12, 14:12
          > Kask nie poprawia bezpieczeństwa ale jeśli miałby być obowiązkowy dla rowerzyst
          > ów powinien być także obowiązkowy dla kierowców samochodów - też mogą się uderz
          > yć w głowę.

          a piesi ?
      • Gość: anty Re: hmm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 11:33
        i zapomniałeś o najważniejszyma, niech płacą podatek za korzystanie z dróg, z którego finansowac będzie sie inwestycje w infrastrukture rowerową. Jak na razie to grupą użytkowników dróg najbardziej obiążonych finansowo sa kierowcy ( kilkanascie podatków i jawnych i ukrytych opłat) co sie dziwić że człwieka szlag trafia na pomysły Dupiewicza za pieniądze kierowców..
        • Gość: LKF Re: hmm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 12:06
          0 wiedzy o tym skąd się biorą pieniądze. Idąc twoim tokiem myślenia nie powinno być chodników, bo przecież to kierowcy a nie piesi płacą podatki. No i szkół też nie powinno być, bo dzieci nie płacą podatków.

          Sorry gościu, ale twoje braki w logice i wiedzy mnie przerastają.
          • Gość: anty Re: hmm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 13:15
            wiem , wiem pieniadze rosną na drzewach. Wszyscy palcimy podatki na chodniki i przedszkola i całą masę innych ... i nie o to chodzi. Moja propozycja jest taka sprawdź... idziesz rano do sklepu prosisz o mleka , a pani ekspedientka bierze twoje pieniadze i mówi ze za rok...a czemu nie? przecież dzisiaj musza pomalowac sklep, albo zapłacić za prąd albo cos innego. Potrzebuja na to pieniedzy, swoich nie mają ale moba uzyc twoje fajnie nie?. Podatki drogowe i inne opłaty okołodrogowe płacą wszcy kierowcy? Dojeni sa niemiłosiernie? Więć gadanie że trzeba im zabrać coś ( drogę, jej kawałek, pas, parking itp. ) i dać komuś innemu tylko dlatego że nauczył sie ujadać głosno, może się źle skończyć. Brak umiaru z każdej ze stron spowoduje tylko eskalację konfliktu, bo wydaje mi się że do tego to dąży. Kilka lat temu rowerzysta był dla kierowcy uprzykrzeniem, utrudnieniem na drodze. Wydaje mi się że nie najlepiej obojętnie jak głosno sie ujada być wrogim kogoś , kogo pojazd waży kilkaset razy więcej i porosza kilka razy szybciej. ( to się nazywa instynkt samozachowawczy). Mam nadzieję że do najorszego nie dojdzie i to tylko czarnowidztwo
            • Gość: LKF Re: hmm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 13:41
              Olaf Swolkień z Instytutu Spraw Obywatelskich podaje wyliczenia instytutu INFRAS w Zurychu, wedle którego w krajach starej Unii koszty zewnętrzne (a więc wyżej wymienione zanieczyszczenie hałasem itp) transportu wynoszą ok 7-8% PKB, gdy w Polsce szacunki oscylują wokół 12%. 12% z polskiego PKB za 2009 rok to suma 168 mld złotych (przypominam, że akcyza to 22 mld), z czego 96% generuje transport samochodowy. Wynikałoby z tego, że akcyza od paliw równoważy koszty w ok. 13%. Oczywiście można i należy z rezerwą podchodzić do wszystkich danych szacunkowych, jednak skala dysproporcji jest naprawdę olbrzymia. Możesz oczywiście z oburzeniem stwierdzić, że płacisz jeszcze OC. Masz rację. Wpływy z OC wynoszą około 5 mld złotych, koszty leczenia ofiar wypadków — ok 20 mld. Dodajesz, że płacisz za przejazd autostradami. Znów masz rację. Jednak opłata za przejazd autostradą rekompensuje tylko bezpośrednie koszty jej budowy. Pośrednie — już nie.

              Jeżeli nadal mi nie wierzysz czy uważasz, że uprawiam retoryczną szarlatanerię — proponuję Tobie następujące ćwiczenia intelektualne. Przejdź się przez centrum miasta nocą i zaobserwuj, jak wielka część przestrzeni służy samochodom, a jak niewielka ludziom. Stojąc przy kluczowych skrzyżowaniach postaraj się wyobrazić sobie na ich miejscu park, plac zabaw, las, skwer (tak, wiem, to tanie zagranie w stylu gdybyśmy zamiast kupowania broni pomogli dzieciom w Afryce...). Jeżeli myślisz praktyczniej — postaw tam zabudowania i spróbuj wyliczyć ich wartość. Następnie przejdź się za dnia ulicami, włącz muzykę z odtwarzacza mp3 na satysfakcjonującą Ciebie głośność. W środku nocy odtwórz ją z tą samą głośnością. Boli?
              (Cytowane, bo napisałbym mniej-więcej to samo.)
              • Gość: LKF Re: hmm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 13:56
                Cytowany tekst pochodzi z 2010 roku, obecnie po podwyżkach wpływy z akcyzy to ponoć ~50 mld, przy czym koszty dalej rosną. Niestety, ale kilka kilo asfaltu to nie jedyny koszt motoryzacji.
              • Gość: anty Re: hmm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 13:56
                jak żuraw z czaplą, nie dogadamy sie. Mi nie chodzi o to że nie tylko o to jak. nie mam nic przeciwko tworzeniu dróg i scieżek rowerowych oraz wszelkich udogodnień dla rowerzystów. Jestem przeciewnikiem zabierania ich kierowcom a to różnica. Uważam że doszliśmy do paranoi w postawieniu znaczka równości dać rowerzystom = zabrać kierowcom, dac pieszym = zabrać kierowcom . Chciałbym także zauważyć że jeżeli wszyscy kierowcy wsiadą do komunikacji publicznej to ona stanie także, mimo braku aut na jezdniach, po prostu jest gorsza niz była 30 lat temu. To niewydolnosc magistratu i mpk powoduje lawinowy wzrost samochodów w miescie, chyba nikt nie zaprzeczy. Tak długo jak bedziemy faworyzować jedna grupę użytkowników dróg a obciążać niemiłosiernie druga tak długo temat pozostanie otwarty... ( acha koszt wszelkich dróg i autostrad w tym kraju jest zero wszystko dałanam wspaniała unia :-)
                • Gość: LKF Re: hmm IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 14:30
                  Tu jak najbardziej zgoda. Jako kierowca/rowerzysta nie przepadam za komunikacją miejską, choć uważam, iż jest najważniejsza w mieście (najbardziej efektywna).
                  Oczywiście tutaj następuje totalna paranoja - gdyż Komunikacja Miejska we Wrocławiu to pogłębiająca się tragedia. Budżet na remont torowisk 1,5mln, budżet rowerowy 1,8 mln, a na drogi 600mln, jeśli się nie mylę.
                  Tutaj do twoich równości dodałbym częściej występujące: dać rowerzystom = zabrać pieszym.
                  Magistrat zyskuje na takich działaniach, gdyż ludzie kłócą się między sobą, zamiast przyszpilić magistrackich pachołków za ich idiotyczne i kosztowne decyzje.
                  Dla rozluźnienia, najlepsze pomysły komunikacyjne magistratu z ostatniego roku:
                  - zamiast kładki przy moście Grunwaldzkim - kolejka gondolowa! (tak, to nie żarty)
                  - zamiast tunelu odciążającego np. sam most Grunwaldzki - tunele wzdłuż Odry!

                  A samochodom trzeba zabrać, bo mają za dużo miejsca w tym mieście, niestety. Tylko trzeba dać alternatywę, a nie tylko "bić kijem". A w chwili obecnej wszystkim jest gorzej.

                  Warszawa - 70% ludzi w KM, we Wrocławiu tendencja spadkowa z 40 do 30%. I najlepsze, ruch rowerowy się rozwija, mimo budżetu wystarczającego na szlifowanie krawężników.

      • Gość: benek kierowca chciałby uszczęśliwić rowerzystów na siłę IP: *.e-wro.net.pl 30.03.12, 11:31
        > a może dobrze by było żeby rowerzyści:
        > - jeździli po ścieżkach rowerowych - tyle kasy się na nie wydaje a oni i tak ja
        > dą ulicą
        Pieprzysz chłopie głupoty.
        Najwyraźniej nie masz pojęcia o czym piszesz.
        Jeśli chcesz aby rowerzyści jeździli po ścieżkach to najpierw trzeba je zbudować.
        Nie mówię tu o kikutach ścieżek kończących się na najbliższym skrzyżowaniu .
        Na scieżki idą grosze i dlatego nie ma ani jednej kompletnej ścieżki którą można by przejechać przez Wrocław na drugą stronę miasta.
        Jest 160 km kawałków ścieżek i praktycznie nie istnieją drogi dla rowerów po ktorych jest obowiazek jeździć a są to zwykle ciągi rowerowo piesze bardzo często wymalowane pędzlem bez przebudowy i dostosowania do jazdy rowerem.
        Nie spełniają one norm budowy dróg dla rowerów przez co spowalniają jazdę i prowadzą do wypadków.
        Co do masy pieniędzy jakie niby idą na ścieżki to nie ma pieniędzy nawet na odmalowanie linii i piktogramów.
        na wielu ulicach piesi chodzą po ścieżkach bo skąd maja wiedzieć ze starły się wszystkie oznaczenia po kilku latach niemalowania ?
        Czy ty wiesz jakie grosze idą na scieżki ? Rowerzyści stanowią 5% ruch a mają wkrótce osiągnąć 15 % (jest na to uchwała RM) .
        Skoro an transport idzie corocznie około miliarda (remonty dróg, dopłaty do biletów MP i inwestycje w KZ to na ścieżki powinno iść już dziś 50 mln rocznie a w w 2020 roku 150 mln.
        te liczby powinny być nawet większe bo ma być dynamika wzrostu a nie utrzymanie udziału na wskazanych procentach.
        Zapewne nie wiesz że na ścieżki w tym roku przeznaczono 1,7 ml czyli tyle ile na światełka noworoczne w rynku .Więc albo nie masz podstawowej wiedzy że piszesz głupoty albo wykazujesz zła wolę .
        Polecam też poduczyć się z kodeksu jeśli masz PJ, bo rok temu zwolniono rowerzystów z obowiązku jazdy po ścieżkach właśnie dlatego że są one w szczątkowej formie a te co są po 20 latach zapadły się od jazdy po nich autami

        > - posiadali OC - wiele szkód wyrządzają ale zapłacić już nie potrafią
        To kolejna propozycja mająca zaszkodzić rowerzystom a zadbać o interesy kierowców.
        Zdradziłeś się zatem czym są powodowane te twoje głupie i szkodliwe propozycje.
        Nikt na świecie nie robi tego co proponujesz .
        Rower daje swobodę i korzystają z nich głownie ludzie ceniący wolność.
        Każdy obywatel tego kraju ma prawo nawet sporadycznie wsiąść na rower i nie może go w tym brak OC ograniczać.
        OC to nie jest po to aby płacić za pobrudzone spodnie ale dożywotnią rentę za ciężkie kalectwo.
        Takie obrażenia powodują kierowcy i stąd to tylko oni mają obowiązek płacić OC.


        > - obowiązkowo posiadali kask na głowie - dla bezpieczeństwa
        Gadasz jak kierowca któremu wydaje się że kask zapewnia bezpieczeństwo.
        badania wykazują ze poprawia tylko w znikomym zakresie ale tez może i zaszkodzić.
        nie ma zakazu używania kasków i jeśli ktoś jest świadomy zagrożeń to może sobie go kupić.
        Nakaz spowoduje tylko wzrost cen.
        Tobie jako kierowcy też kask by pomógł w pewnych sytuacjach a mimo to nikt takich głupich pomysłów nie zgłasza.
        Największymi orędownikami kasków są kierowcy, którzy myślą, że kask naprawi ich błąd jak walna autem rowerzystę.

        Twój głos traktuję jak głos egoisty kierowcy, który chciałby mieć więcej praw i przywilejów i drażnią go rowerzyści na jezdni.
        To objaw chorobowy znany psychologom transportu
      • Gość: benek kierowca chciałby uszczęśliwić rowerzystów na siłę IP: *.e-wro.net.pl 30.03.12, 11:43
        > - za jazdę po pijaku pracowali w czynie społecznym np w czyszczeniu ścieżek row
        > erowych w zimie ze śniegu
        A kierowców do kamieniołomów aby tłukli kostkę brukową :)


        > - jeździli z włączonymi światłami cały rok - obowiązkowo by byli bardziej widoc
        > zni
        Znów głupota złośliwego kierowcy z ciebie wyłazi

        > - byli bardziej uprzejmi a nie że im się wszystko należy
        Wszytko nie tylko 70 razy większe finansowanie niż dziś.
        Za to należy im się z pewnością 100% bezpieczeństwo na drodze i tylko o to postulują.
        Z twoje wypowiedzi wyłazi arogancja i egoizm tak typowa dla złych kierowców.


        > a kierowcy i piesi też powinni wyluzować bo wszyscy jesteśmy użytkownikami dróg
        Z tego co pisałeś wyżej to wynika, ale też wynika, że kierowcy są tymi ważniejszymi użytkownikami.
        Żadna z twoich propozycji nie może być wdrożona bo takie jest życie i praktyka wszystkich krajów to potwierdza.Należy dążyć do separacji ruchu a to można osiągnąć tylko przez właściwe finansowanie budowy systemu ścieżek .
        Ścieżki są niedofinansowane co prowadzi do przenoszenia się rowerzystów z jezdni na chodniki.
        Muszą to robić bo wraz ze wzrostem ilości aut przybywa tez głupich kierowców.
        Jakbyś przeczytał swoje postulaty o OC, kaskach itd, to byś pojął że żądania rowerzystów budowy ścieżek spełniłyby twoje oczekiwania.
        OC kaski i inne pierdoły nie zastąpią braku ścieżek.
        Wszytko mi jedno czy jadąc rowerem zostanę zabity w kasku i z OC w kieszeni.
        Pomyśl zatem zanim coś napiszesz.


    • wojtas71 Wrocław powinien być dla wszystkich, także rowe... 29.03.12, 09:30
      moze po prostu w koncu zrobic cos (np zaglosowac na kogos innego i odwolac partaczy Dutkiewicza) zeby magistrat nie tylko finansowal rozwoj ruchu rowerowego (sciezek itp) w stopniu adekwatnym do ogolnej liczby osob jezdzacych na rowerze (rowerzysci to ok 3-4% ruchu, naklady na infrastrukture rowerowa to 0,2% !!!), ale nawet wiecej zeby zachecic ludzi do jezdzenia rowerami?

      A co najciekawsze to wlasnie kierowcy na tym skorzystaja najbardziej - korki diametralnie dzieki temu sie zmniejsza i beda mogli szybciej jezdzic.

      WIN - WIN, a do tego LowHangingFruit - wydatki na sciezki rowerowe to jest grosik w porownaniu do kosztow utrzymania drog samochodowych.
      • Gość: pkr Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 10:08
        Masz rację, tylko zwróć uwagę, że jazda rowerem to sprawa sezonowa. Ja wiem, że "się da" jeździć przy -30 stopniach, tylko że jakoś nikt tego po prostu nie robi. A to, co robi miasto to rozwiązania całoroczne. Np.: Kiełbaśnicza została zamknięta na 100% roku, mimo, że rowerami tam się jeździ przez ok 30% roku (bo spora część roku to także deszcze i wichury). To samo planuje się z Krupniczą. Nie mam nic przeciw zachęcaniu ludzi do jazdy rowerem, sam - jak jest ładna pogoda - do pracy chodzę na piechotę. Ale niech miasto zacznie do cholery myśleć. Dlatego rozwiązaniem są czasowe ograniczenia w ruchu. W miesiącach marzec - październik - ulica jest zamknięta dla samochodów + jednoczesne zachęty dla ludzi do zostawiania aut. W miesiącach listopad - luty - normalny ruch. Dopiero to jest WIN-WIN. Samo zamknięcie Krupniczej to kolejna złośliwa szykana magistratu, która odbije się przede wszystkim na rowerzystach, którzy już teraz w oczach wielu Wrocławian stali się wrogiem numer 1.
        • Gość: agata saraczyńska Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 11:11
          uwaga, że jazda rowerem jest sezonową przyjemnością, to strzał kullą w płot - jeżdżę okrągły rok, i zimą spotykam wielu rowerzystów, także przy minus 25. Niezbicie udowadniają to pomiary :)
          Proszę spróbować - jest fajnie, ciepło i dużo szybciej, a poza tym zdrowiej - kierowcy mają gorzej...

          • Gość: pkr Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 11:29
            Ja to rozumiem i sam spotykam rowerzystów nawet przy bardzo niskich temperaturach. Tyle, że zimą spotykam góra 2-3 osoby na rowerze w skali miesiąca. Napisałem zresztą, że wiem, że się da. Tylko, że zamykanie połowy miasta po to, żeby może max 50 osób w całym mieście mogło innym udowodnić, że "da się" to delikatna przesada prawda ? Na tej zasadzie może pozwólmy "hulajnogistom" jeździć po jezdni na równi z samochodami (założę się, że wielu wyczynowców osiąga całkiem przyzwoite prędkości) a przede wszystkim - pozwólmy ludziom jeździć na rolkach po jezdniach (rolki to jeszcze szybszy i bardziej elastyczny sposób przemieszczania się).
            • Gość: artek Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.12, 12:05
              Gość portalu: pkr napisał(a):
              > Ja to rozumiem i sam spotykam rowerzystów nawet przy bardzo niskich temperatura
              > ch. Tyle, że zimą spotykam góra 2-3 osoby na rowerze w skali miesiąca.

              spotykasz tylko tyle, bo nie zwracasz na to uwagi. 10 lat temu łatwiej mi było spotkać na zaśnieżonych wrocławskich drogach narciarza biegowego (to wcale nie żart) niż innego rowerzystę. a na mnie na rowerze spoglądano jak na dziwaka.
              a teraz? od kilku lat na klecińskiej którą najczęściej jeżdżę, nawet przy -15st C, napotykanych rowerzystów, a i śladów rowerowych opon na nieodśniezonej ddr, jest wystarczająco dużo, by stwierdzić, że stał się to zwyczaj powszechny. jak dla mnie to nie 2-3 osoby w skali zimowego miesiąca, a kilkadziesiąt dziennie. a jak już tylko zima odpuści są to setki i tysiące. aż się tłok na przejazdach rowerowych robi.
            • wojtas71 Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro 29.03.12, 12:36
              Gość portalu: pkr napisał(a):

              > Ja to rozumiem i sam spotykam rowerzystów nawet przy bardzo niskich temperatura
              > ch. Tyle, że zimą spotykam góra 2-3 osoby na rowerze w skali miesiąca. Napisałe
              > m zresztą, że wiem, że się da. Tylko, że zamykanie połowy miasta po to, żeby mo
              > że max 50 osób w całym mieście mogło innym udowodnić, że "da się" to delikatna
              > przesada prawda ? Na tej zasadzie może pozwólmy "hulajnogistom" jeździć po jezd
              > ni na równi z samochodami (założę się, że wielu wyczynowców osiąga całkiem przy
              > zwoite prędkości) a przede wszystkim - pozwólmy ludziom jeździć na rolkach po j
              > ezdniach (rolki to jeszcze szybszy i bardziej elastyczny sposób przemieszczania
              > się).

              dupku jakie ty glupoty wypisujesz! "zamykanie polowy miasta" w postaci ulicy Kielbasniczej, czyli Wroclaw ma 2 ulice tak?
          • Gość: z Nie każdy może jeździć rowerem do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.12, 15:21
            Tzn. może, ale nie wyobrażam sobie, żebym dojechał rowerem np. na spotkanie biznesowe w "mundurku" lub urzędu czy banku i wyglądał jak straszydło z rozwianymi włosami, albo "pachniał cudnie". Zakładam, że w pracy masz prysznic? Bo jeśli nie, to wspóczuję współpracownikom, zwłaszcza w lecie ;)
            • Gość: Gustlik Re: Nie każdy może jeździć rowerem do pracy IP: 91.90.161.* 29.03.12, 15:46
              "Warszawa - 70% ludzi w KM, we Wrocławiu tendencja spadkowa z 40 do 30%". ROZKOSZNE:)) To skąd w warszawie te dziesiątki tysięcy samochodów codziennie w ruchu, wielka ilość dwu i trzypasmowych alei i ulic, pełnych samochodów, w całym mieście, skrzyżowania wielopoziome istniejące i nowe w budowie:))?

              Lubie jak ktoś rozkosznie trolluje. I gaworzy.
        • wojtas71 Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro 29.03.12, 12:35
          Gość portalu: pkr napisał(a):

          > Masz rację, tylko zwróć uwagę, że jazda rowerem to sprawa sezonowa. Ja wiem, że
          > "się da" jeździć przy -30 stopniach, tylko że jakoś nikt tego po prostu nie ro
          > bi. A to, co robi miasto to rozwiązania całoroczne. Np.: Kiełbaśnicza została z
          > amknięta na 100% roku, mimo, że rowerami tam się jeździ przez ok 30% roku (bo s
          > pora część roku to także deszcze i wichury). To samo planuje się z Krupniczą. N
          > ie mam nic przeciw zachęcaniu ludzi do jazdy rowerem, sam - jak jest ładna pogo
          > da - do pracy chodzę na piechotę. Ale niech miasto zacznie do cholery myśleć. D
          > latego rozwiązaniem są czasowe ograniczenia w ruchu. W miesiącach marzec - paźd
          > ziernik - ulica jest zamknięta dla samochodów + jednoczesne zachęty dla ludzi d
          > o zostawiania aut. W miesiącach listopad - luty - normalny ruch. Dopiero to jes
          > t WIN-WIN. Samo zamknięcie Krupniczej to kolejna złośliwa szykana magistratu, k
          > tóra odbije się przede wszystkim na rowerzystach, którzy już teraz w oczach wie
          > lu Wrocławian stali się wrogiem numer 1.

          jesteś kolejnym kretynem rozsiewającym jakieś plotki. Może mi powiesz ile dni w tym roku było we Wrocławiu -30? powiem Ci - ZERO. -20 C? powiem Ci bo mysle ze moze 2-3. W ogole ponizej -10 C bylo maks 10 dni.

          jaka to sezonowosc gdzie 90% dni mozna jezdzic smialo?
          • masofrev wojtas71==czechofil ??? 29.03.12, 12:59
            wojtas71 napisał:

            > jesteś kolejnym kretynem rozsiewającym jakieś plotki.

            1) "Rozsiewanie plotek" to zwrot bardzo kojarzący się z wypowiedziami czechofila,
            2) Ogólna stylistyka (np. rodzaj używanych obelg) wypowiedzi też jest podobna
            3) Zauważyliście, że czechofil się tu w ogóle nie wypowiada?

            Dziwne to wszystko, prawda?
            • czechofil Masofrev = urko = zetkaf? 05.04.12, 13:56
              masofrev napisał:

              > 1) "Rozsiewanie plotek" to zwrot bardzo kojarzący się z wypowiedziami czechofil
              > a,
              > 2) Ogólna stylistyka (np. rodzaj używanych obelg) wypowiedzi też jest podobna
              > 3) Zauważyliście, że czechofil się tu w ogóle nie wypowiada?
              >
              > Dziwne to wszystko, prawda?

              Dwa dni byłem poza Wrocławiem, na forum z braku czasu (praca) nie zaglądałem i widzę, że parę ciekawych sytuacji mnie ominęło...

              1) Jeśli ktoś ma poglądy odmienne od twoich, to musi być koniecznie mój klon? Nie potrafi do twojej pustej łepetyny dotrzeć, że ludzi myślących podobnie do mnie jest w tym mieście więcej?

              2) Obelgi są ostatecznością i wbrew pozorom nie lubię ich używać. Ale w stosunku do pewnego sortu ludzi niestety używać ich trzeba, ponieważ opinie wyrażane w sposób kulturalny zwyczajnie do nich nie trafiają. Zastanów się więc koleżko nad sobą, a może do ciebie w końcu dotrze, dlaczego coraz więcej osób na tym forum uważa cię za kretyna i daje temu wyraz...

              3) Tak jak już pisałem, byłem w delegacji służbowej poza Wrocławiem, a poza tym czy ja muszę uczestniczyć w każdej dyskusji o rowerach oraz rowerzystach? Powiem szczerze, że zaczyna mnie to już powoli nudzić. W kółko piszecie te same bzdury, wygłaszacie te same mity, ukazujecie te same fobie, bełkoczecie o światełkach, lampkach, kaskach, kamizelkach, OC itd... Ta sama mantra od lat, te same jęki sfrustrowanych, obłąkanych szaleńców, których autoholizm oraz cyklofobia doprowadziły do paranoicznego obłędu. Rzygać mi się czasami chce, jak czytam schizofreniczne wypowiedzi takich ludzi jak ty, a także twoich klonów oraz pobratymców z poradni zdrowia psychicznego...

              • Gość: Iknik Re: Masofrev = urko = zetkaf? IP: 91.90.161.* 05.04.12, 17:25
                czechofil, swięta za dwa dni, twoj czas na forum:) miłego pisania:))
          • indywidualismus Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro 29.03.12, 20:18
            wojtas71 napisał:

            > jesteś kolejnym kretynem rozsiewającym jakieś plotki. Może mi powiesz ile dni w
            > tym roku było we Wrocławiu -30? powiem Ci - ZERO. -20 C? powiem Ci bo mysle
            > ze moze 2-3. W ogole ponizej -10 C bylo maks 10 dni.

            Nie wiem gdzie spędzałeś tegoroczną zimę, ale we Wrocławiu arktyczny wyż rosyjski trzymał nas dobry miesiąc, dając temperatury poniżej -10 C codziennie, a poniżej -20 przez przynajmniej dwa tygodnie. Weź pod uwagę najniższą temperaturę w ciągu doby, która występuje najczęściej o świcie (czyli w styczniu trochę po 7), czyli w porze wyjazdów do pracy, w tym również kilku największych twardzieli na dwóch kółkach :)
        • Gość: RRR Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.internetia.net.pl 29.03.12, 14:12
          Co Ty wiesz o mieście? Chyba zapomniałeś że na autostradzie nie mieszkasz. Licz się z korkami w miescie skoro wsiadasz w auto. A po co Ty latem chodzisz na piechotę?Takie pytanie jak twój wywód cały. W ogóle bezsensowna dyskusja bo to wszystko jest oczywiste. Ale tak mają EGOIŚCI tacy jak Ty. I później ktoś jest dla takiego inteligenta wrogiem nr 1. Ja chodzę, jeżdzę autem i rowerem a nawet komunikacją miejska. Mnie nie irytuja roweżysci ani to że wydziela się osobne pasy dla komunikacji miejskiej. Nie irytuje mnie to ponieważ wiem gdzie mieszkam. Takie sa uroki miasta. Polityka która ma ludzi z aut przenosić do komunikacji zbiorowej lub na rowery czy inne podobne nie jest szkodliwa polityką. Wyjedź gdzieś, poczytaj, zainteresuj się nie mysl tylko o sobie że stracisz czas w koreczku mój drogi. Przecież możesz przesiąść się do KM a jak nie chcesz to wyprowadż sie na wieś i nie bedziesz miał korków. Lub siedź w domu ze swoim problemem a nie wyjeżdzasz na ulicę nastawiony wrogo do ludzi. MASAKRA - DEBILIZM
      • nikodem_73 Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro 29.03.12, 10:28
        wojtas71 napisał:
        > A co najciekawsze to wlasnie kierowcy na tym skorzystaja najbardziej - korki di
        > ametralnie dzieki temu sie zmniejsza i beda mogli szybciej jezdzic.

        Przyznaję, że jest to argument, którego nie pojmuję.

        W jaki sposób przesunięcie środków na rozwój infrastruktury dla rowerów ma zmniejszyć korki (i to diametralnie)?

        Bo chyba nie chodzi o to, że ludzie masowo przesiądą się z samochodów na rowery z okazji większej ilości ścieżek? To nieuzasadniony wniosek. Takie dwukołowe chciejstwo.

        Ludzie są z natury leniwi (gdyby nie byli to do tej pory nie zeszliby z drzew) i tylko stosunkowo niewielka grupka zechciałaby pedałować gdyby nawet zniknąć samochody z ulic (i zastąpić je np. teleportacją).

        Brak ścieżek zaś to kapitalne usprawiedliwienie PRZED SAMYM SOBĄ. "No jeździłbym - a pewnie - tylko nie mam JAK". Jestem do tego dziwnie spokojny, że spora część nadal by nie jeździła argumentując to np. brakiem "stojaków" przy każdym możliwym budynku w mieście. A nawet gdyby je zbudowano, to z pewnością pojawiłyby się jakieś "obiektywne trudności" (dziś muszę być elegancko ubrany, niedawno chorowałem i muszę uważać, etc. etc. etc.).

        Do tego samochód ma tę przewagę nad wszelkimi jednośladami, że jest pojazdem całorocznym. Nie widywałem zbyt wielu rowerzystów, czy motocyklistów przy -30 za oknem. Na tej podstawie śmiem sądzić, że w wypadku opadów, lub silnego wiatru ilość rowerzystów też nie będzie rzucać na kolana.

        Dlatego też ośmielam się sądzić iż nawet dorobienie do każdej ulicy ścieżki rowerowej nie wpłynie radykalnie na zmniejszenie się ilości i długości korków.
        • wojtas71 Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro 29.03.12, 12:38
          nikodem_73 napisał:

          > wojtas71 napisał:
          > > A co najciekawsze to wlasnie kierowcy na tym skorzystaja najbardziej - ko
          > rki di
          > > ametralnie dzieki temu sie zmniejsza i beda mogli szybciej jezdzic.
          >
          > Przyznaję, że jest to argument, którego nie pojmuję.

          nie pojmujesz? glupis jestes i tyle. przeciez wiekszosc rowerzystow ma samochody. co ty myslisz ze rowerami jezdza sami biedni? teraz samochod mozna za 3 tys zl kupic. wiec kazdy kierowca ktory przesiada sie na rower = mniejsze korki na ulicach bo tego samochodu tam nie ma, zostaje w garazu/na parkingu.

          zrozumiales cieniasie?
          • nikodem_73 Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro 29.03.12, 14:31
            wojtas71 napisał:
            > nie pojmujesz? glupis jestes i tyle.

            Argumentum ad personam

            > przeciez wiekszosc rowerzystow ma samochody.

            I co z tego? Mają też komputery i dostęp do internetu, a jakoś nie jest argumentowane, że umożliwienie wszystkim korzystania z sieci za darmo spowoduje, że będzie mniej korków na drogach.

            > co ty myslisz ze rowerami jezdza sami biedni? teraz samochod mozna za 3 tys
            > zl kupic. wiec kazdy kierowca ktory przesiada sie na rower = mniejsze korki na
            > ulicach bo tego samochodu tam nie ma, zostaje w garazu/na parkingu.

            Tyle tylko, że nie istnieje nawet korelacja pomiędzy ilością kierowców na rowerach a ilością (oraz jakością) ścieżek rowerowych. Nie mówiąc już o związku przyczynowo-skutkowym.

            I szwankuje ci umiejętność czytania - nigdzie nie napisałem, że rowerami jeżdżą biedni.

            Twierdzę natomiast, że uzasadnianie budowy infrastruktury rowerowej "diametralnym zmniejszeniem się korków" jest niedorzeczne.

            > zrozumiales cieniasie?

            A czy ty zrozumiałeś, że nie umiesz odeprzeć argumentu? Po inwektywach sądzę, że tak.
          • Gość: a666 Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.12, 20:36
            A ja mam rower w piwnicy ful wypas, ale nigdy nim nie będę jeździć. Kupiłem bo miałem taką zachciankę :)))
            I mam samochód ful wypas i zawsze nim jeżdżę :)))))
            I co mi zrobisz, zmusisz do jazdy rowerem ?????
      • Gość: dedek w pełni popieram Wojtasa 71 IP: *.prawo.uni.wroc.pl 29.03.12, 13:02
        ...
    • wojtas71 Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro 29.03.12, 09:31
      ale ty jestes biedny, naprawde boisz sie jezdzic samochodem bo rowerzysci nie znaja przepisow? a co sie moze tobie stac, zarysuja Ci lakier? Stalo sie tak kiedykolwiek czy tylko tak po trzech piwach masz przemyslenia wyssane z palca?
      • Gość: gość Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.gdynia.asseco.pl 29.03.12, 13:21
        Rowerzysta wpadający przez przednią szybę wraz z rowerem, podobnie jak sarna czy jeleń, może zabić i kierowcę i pasażera na przednim siedzeniu. Tak dla jasności jeżdżę i samochodem i rowerem. Czerwone światło nie oznacza, że rower moż skręcić w prawo, bo zajmuje mało miejsca, rower nie ma też pierwszeństwa na skrzyżowaniu równorzędnym jak tramwaj a znak ustąp pierwszeństwa i stop obowiązuje również rowery i zakaz wyprzedzania na przejściu dla pieszych obowiązuje również cyklistów. To takie podstawowe grzechy - niestety większość rowarzystów z którymi miałem kontakt zarówno jako kierowca i jako cyklista albo nie zna przepisów, albo ma je w d bo przecież jedzie tylko rowerem. Jeśli nie wydzielamy osobnych ścieżek rowerowych tylko rowerami mamy jeżdzić po ulicach to powraca problem obowiązkowego ubezpieczenia OC dla rowerów.
        • Gość: Piotruś Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.internetia.net.pl 29.03.12, 14:28
          GOŚCIU sarna wpadajaca do samochodu i porównanie do roweżysty rozbawiło mnie przeokrutnie lezałem na podłodze:D ale dlatego że: |(w formie pytania wyjaśnię) Widziałęś Gosciu jelenia w mieście?:D lub sarnę?:D która by wpadła komuś przez szybę? :D hahaha ale ja tylko sie smieję poniewaz my rozmawiamy o miescie a wmiescie z prawa wynika ze nie rozwiniesz takiej predkosci aby Ci ta sarna na roweze wpadła i zabiła pasazera nie wspominając że w miescie raczej tych zwierzat nie spotykamy na drogach:) (tzn sa przypadki;) ale ogólnie Nie). A co do reszty to oczywiscie juz powaznie doczytałem i sie zgadazam z Toba
      • Gość: Kamil Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.internetia.net.pl 29.03.12, 13:24
        Super, że jest zawsze ktoś kto weźmie na siebie piętno czatowego debila. Kompletnie nie rozumiesz dyskusji. Nie potrafisz nawet formułować swoich postów w sposób jesny i przejrzysty. Robię rocznie na rowerze 4-6 tysięciy km, tj. 1/5 tego co samochodem i wiem, że większość rowerzystów nie grzeszy znajomością przepisów i nie ma OC, które kosztuje do 20 złoty rocznie!! Twoja zajadłość w dyskusji i jednostronność sugeruje, że jesteś smutnym impotentem, który z autami ma tyle wspólnego co się poociera o nie na parkingu przed sklepem.
        • Gość: Piotruś Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.internetia.net.pl 29.03.12, 14:37
          Kamil ale o kim Ty piszesz o tym Panu któremu sarna na rowerze wpadła przez przednią szybę kiedy jechał po mieście?
    • Gość: as Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.xdsl.centertel.pl 29.03.12, 09:41
      > ach jeździć na rowerze i strach prowadzić auto przy dramatycznym braku znajomoś
      > ci przepisów ruchu drogowego wśród rowerzystów. Może należy wprowadzić prawo ja

      Mam całkowicie odmienne odczucia - strach jeździć autem przy dramatycznym braku znajomości przepisów przez kierowców. Jeżdżę dość dużo po mieście i przeraża mnie co wyprawiają inni kierowcy. Przejeżdżanie na czerwonym, wyprzedzanie na przejściach dla pieszych, jazda z nadmierną prędkością, jazda po części wydzielonej (żeberkach) - i tak jak rowerzystów łamiących przepisy widzę raz - dwa razy w tygodniu, tak kierowców łamiących przepisy (te najważniejsze) widzę parę razy dziennie. To kierowcy są największym zagrożeniem na drodze, nie zwalajmy winy za nasze grzechy na innych - słabszych - użytkowników dróg.
    • Gość: pkr Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 09:47
      Kompromitacja w oczach "Europy" ? Tej "Europy", która dopuszcza eutanazję, narkotyki i pedofilię ? Tej Europy, w której odradza się nazizm i gdzie powstają quasi-rządowe portale nawołujące do nienawiści na tle narodowościowym ? Ale nie o tym.

      Od zawsze uważałem, że miasto powinno dążyć do jak najszerszej koegzystencji rowerzystów, kierowców i pieszych. Jednak wszystko wskazuje na to, że to absolutnie nie jest celem magistratu. Zauważcie, że jedyne, co magistrat robi to napuszczanie wzajemnie na siebie rowerzystów i kierowców. Jaki ma w tym cel ? Mogę się tylko domyślać, że chodzi o podgrzanie sporu i uzasadnienie wydania pieniędzy za kasy miejskiej dla zaprzyjaźnionych firm, które prawdopodobnie już zostały wyłonione w przetargu np.: na zagospodarowanie Krupniczej (przetarg nie został jeszcze ogłoszony ale to szczegół). Zresztą - przykładów jest cała masa: Kiełbaśnicza (malowanie kontrapasa we wrześniu, zamknięcie dla ruchu w październiku), ostatni przetarg na kontrapasy za 400 tysięcy netto itp itd. Śmierdzi łapówą na sto kilometrów, ale nikt z tym nic nie robi.

      A o zachowaniu kierowców wobec rowerzystów i vice-versa nie ma co się pieklić. W tym kraju nikt nie przestrzega przepisów i nikt też ich nie egzekwuje. W każdym normalnym kraju za to co wyprawiają polscy kierowcy - delikwent NATYCHMIAST straciłby prawo jazdy i poszedł siedzieć. W Polsce dostanie mandat z niższej półki, kilka punkcików, które może sobie odrobić i pojedzie dalej. Zamiast egzekwować prawo - zamyka się ważne arterie komunikacyjne i to właśnie powoduje moją wściekłość. Przez całą swoją karierę kierowcy ANI RAZU nie zagroziłem ani żadnemu pieszemu, ani żadnemu rowerzyście. A ci, którzy zagrażają pieszym i rowerzystom zagrażają również kierowcom, bo to po prostu psychole za kierownicą. Zamknięcie Kazimierza Wielkiego, Krupniczej ani nawet Legnickiej nic w tej kwestii nie zmieni. Rowerzyści, piesi i kierowcy będą tak samo narażeni na psychopatów, jak wcześniej - tyle że kawałek dalej. Dopóki nie dorobimy się sprawnej policji drogowej - nadal na polskich drogach będzie ginęło ponad 4 tysiące osób rocznie.
      • Gość: szmatan Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: 195.116.30.* 29.03.12, 15:07
        > A o zachowaniu kierowców wobec rowerzystów i vice-versa nie ma co się pieklić.
        > W tym kraju nikt nie przestrzega przepisów i nikt też ich nie egzekwuje. W każd
        > ym normalnym kraju za to co wyprawiają polscy kierowcy - delikwent NATYCHMIAST
        > straciłby prawo jazdy i poszedł siedzieć. W Polsce dostanie mandat z niższej pó
        > łki, kilka punkcików, które może sobie odrobić i pojedzie dalej.

        dlatego ta dyskusja ma charakter, nie więcej, niż akademickiej pogaduszki. dopóki będziemy wybierać do rżądzenia tych samych ciuli, to będziemy mogli sobie jedynie terapeutycznie ponarzekać.
    • italian-man Piktogramy to idiotyzm!!! 29.03.12, 09:49
      Tego w ogóle nie widać! Ledwo co jest to widoczne za dnia, nocą w ogóle! One nie są nawet odblaskowe.
      Poza tym, ta ulica jest dość wąska, jadą tam też tramwaje. W momencie jak przejeżdża auto dostawcze - szerokie i zmocno odstającymi lusterkami nie ma szans, żeby rowerzysta się tam zmieścił.

      Te piktogramy to fikcja!!!
    • Gość: rowerzysta Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 10:34
      Jeżdżę po wrocławskich ulicach 20 lat i niebezpieczne sytuacje z udziałem chamskich kierowców, mógłbym policzyć na palcach jednej, góra dwóch (ale stolarza) dłoni.
      Za to na ścieżkach, cóż, ścieżki dla własnego bezpieczeństwa omijam.
    • Gość: cyclist piesi zejdżcie ze ścieżki rowerowej!! IP: *.lo8.wroc.pl 29.03.12, 10:37
      Dołożyć trzeba jeszcze szkolenie dla pieszych ,którzy nagminnie paradują ścieżkami rowerowymi wielce oburzeni jak rowerzysta chce z niej skorzystać !!!Dość obrzucania inwektywami,włączcie myslenie!!!
      • Gość: ol Re: piesi zejdżcie ze ścieżki rowerowej!! IP: *.play-internet.pl 29.03.12, 12:14
        ha - jeśli chodniki zostały zastąpione ściezkami rowerowymi, a pieszy musi iść po krawężniku przy samej jezdni to co się dziwisz ?! Tak tak jak chcesz posapać jeszcze to zapraszam na przechadzkę pieszą ulicą Bora Komorowskiego aaaa i weź sobie wózek taki dla dziecka to jedną jego stroną będziesz mógł po ulicy jechać takiej szerokości właśnie dzieki tej drodze dla rowerzystów jest chodnik, 2 osoby się nie miną nie wspominając o pieszym z dzieckiem za rękę !!! A rowerzyści włączający się do ruchu ulicznego powinni mieć prawo jazdy, a ci którzy nie mają i nie znają przepisów drogowych niech jeżdżą chodnikami i drogami dla nich wyznaczonymi!!!!!
        • Gość: benek Re: piesi zejdżcie ze ścieżki rowerowej!! IP: *.e-wro.net.pl 05.04.12, 17:41
          > ha - jeśli chodniki zostały zastąpione ściezkami rowerowymi, a pieszy musi iść
          > po krawężniku przy samej jezdni to co się dziwisz ?!

          Nie znam ulicy gdzie chodni został zastąpiony ścieżka rowerową.
          Drogo dla rowerów wyznacza się tylko na chodnikach o szerokości co najmniej 4 m.Zwykle ścieżki mają szerokość 1,5-2 m i zwykle są wyznaczane na chodnikach szerokich na 5-6 metrów .
          Tam gdzie chodnik ma np 3-3,5 m nie wyznacza się wydzielonej ścieżki tylko ruch jest zorganizowany na drodze dla rowerów i pieszych o wspólnej powierzchni.
          Ale o tym nie piszemy bo na takich drogach pierwszeństwo mają piesi.
          Nie ma zatem problemu aby piesi zmieścili się na drodze dla pieszych szerokiej na 2-3 metry.



          > Tak tak jak chcesz posapać
          > jeszcze to zapraszam na przechadzkę pieszą ulicą Bora Komorowskiego aaaa i weź
          > sobie wózek taki dla dziecka to jedną jego stroną będziesz mógł po ulicy jecha
          > ć takiej szerokości właśnie dzieki tej drodze dla rowerzystów jest chodnik,
          Nie jest tak źle a przewężenia chodnika nie maja związku ze ścieżką tylko z dziwnym prowadzeniem jego krawędzi omijającej wyjazdy z posesji.
          tam jest dość miejsca aby chodnik przybliżyć do płotu.
          Spytaj projektanta dlaczego chodnika nie poszerzył o istniejące miejsce a poprowadził go slalomem.
          Zobacz jak krzywo poustawiano latarnie . Zwróć uwagę na auta parkujące tak że zwężają chodnik .Tam ruch pieszych i rowerzystów jest mały wiec nie ma konfliktów.
          Poprzednik pisał o szerokich ruchliwych ciągach pieszo rowerowych gdzie mimo szerokiego chodnika połowa pieszych chodzi po ścieżkach a wobec dużej ilości pieszych trudno ich wyminąć.


          >2 o
          > soby się nie miną nie wspominając o pieszym z dzieckiem za rękę !!!
          Tak pieszy z dzieckiem popełnia wielki błąd jeśli wchodzi na wąska ścieżkę gdzie ledwo się mija dwóch rozpędzonych rowerzystów każdy po 30 km/h. Oni mają do wyboru albo wpaść na siebie czołowo z prędkością 40-60 km/h albo wjechać w dziecko z połowa tej prędkości.

          >A rowerzyśc
          > i włączający się do ruchu ulicznego powinni mieć prawo jazdy,
          Bzdura .Jakby mieli prawo jazdy to jeździliby samochodami korkując miasto.
          Rower daje wolność. Rowerem może jeździć dziecko a jak am 10 lat to ma obowiazek jazdy po jezdni.
          Jak dziecku dasz prawo jazdy ?




          >a ci którzy nie m
          > ają i nie znają przepisów drogowych niech jeżdżą chodnikami i drogami dla nich
          > wyznaczonymi!!!!!
          Powiedz to policji która zaczęła łapanki na chodnikach.
          ścieżki zaś są niepołączone i przechodzą w chodniki co kilkaset metrów.

    • Gość: czester Dobra, a teraz na spokojnie IP: *.static.tvk.wroc.pl 29.03.12, 10:53
      Od rowerów we Wrocku nie ma odwrotu. Dzieje się tak z kilku powodów:

      1. miasto jest małe, dla większości ludzi dojeżdżających we Wrocku do pracy dystanse nie przekraczają 10 km w jedna stronę. To jest pół godziny rowerem, bez wyciągania auta z garażu, bez szukania miejsca do parkowania.
      2. Ulice w centrum są wąskie, centrum zastało zabudowane setki lat temu i ma bardzo ograniczoną przepustowość, te ulice fizycznie nie są w stanie pomieścić takiej ilości samochodów.
      3. We Wrocku urzędy są w centrum (Oławska, Nowy Targ, Zapolska, pl. Powstańców Warszawy) i trzeba by było pomyśleć o decentralizacji jeśli w ogóle myśli się o rozładowaniu korków w centrum miasta.

      A jeśli chodzi o wojenki piesi-rowerzyści-kierowcy. Jeśli ktoś jest chamem to będzie chamem jako pieszy, jako rowerzysta i jako kierowca.
      • Gość: LKF Re: Dobra, a teraz na spokojnie IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 12:36
        Prawda - cham chamem będzie. Aczkolwiek, są też sytuacje prowokujące niezdrowe zachowania.
        Chociażby brak SENSOWNYCH i dobrze zbudowanych DDR'ek, "autostrady" przez środek miasta, brak poszanowania dla pieszych (na Wybrzeżu Wyspiańskiego remontują barierki - piesi, przez zajęty chodnik chodzą po DDR, a DDR się zapada od jeżdżących po niej półciężarówek robotników) czy bezsensowne zachowania. Np. rowerzyści - chodnikowcy (wszędzie!) - strefa tempo 30, 0 samochodów, a tłuk wije się metrowym chodnikiem. I jeszcze lepiej, jak na tym metrowym chodniku jakiś burak postawi samochód, zostawiając 20 cm, albo pod sam mur. Głupota - najbardziej szkodzi. Każdemu.
        • truten.zenobi Re: Dobra, a teraz na spokojnie 29.03.12, 21:12
          też sytuacje prowokujące niezdrowe
          > zachowania.
          > Chociażby brak SENSOWNYCH i dobrze zbudowanych DDR'ek, "autostrady" przez środe
          > k miasta,

          masz rację ale takie są warunki.
          jak pisał gościu wcześniej ulice w centrum są wąskie i tego nie zmienisz.
          jak więc budować sensowne ddr jeśli nie ma gdzie (już nie wspominając że nie ma za co - Ok ja wiem sjest kasa na wodotryski ale nie ma jej na dużo potrzebniejsze rzeczy)
          poza tym jak pogodzić potrzeby różnych rowerzystów (jeżdżących szybko i powoli, silnych i słabych kondycyjnie, sprawnościowo itp. jeżdżących pewnie i obawiających się jeździć tuż przy samochodach) jak pogodzić też potrzeby pieszych, zmotoryzowanych, przedsiębiorców, mieszkańców i właścicieli przyległych do drogi nieruchomości, potrzeby komunikacji zbiorowej i co tam jeszcze.

          > strefa tempo 30,

          a ilu kierowców stosuje się do ograniczenia prędkości?
          • Gość: Generalnie zdziwko Re: Dobra, a teraz na spokojnie IP: *.205.48.213.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.03.12, 00:56
            O czym to pisanie? czasem a nawet często do pracy trzeba elegancko, wiec na rowerze? spocony potem 8 godzin w biurze, skołtuniona fryzura spod kasku? szpiki w torbie czy sakwie? po pracy zakupy, czyli jak rowerem?
            Saraczyńska może, sama jest niezbyt urodziwa, jak ktoś widział to wie, do redakcji może sobie pedałować.
            Nie rozumieć, moja nie rozumieć, dlaczego, ach dlaczego z taka pasją tak wiele osób chce wrocławian wsadzić na siłę na rowery i zrobić z miasta Hanoi?

            Bo nie Amsterdam na pewno. Nie. Inna pogoda, inne społeczenstwo, inne tradycje, inna kultura, sprawy mało porównywalne.

            Śmieszne w zasadzie. Miasto bez żadnych rozwiązań komunikacyjnych, takich jakie mają auta w zachodnich miastach... Miasto bez rozwiązań dla komunikacji miejskiej, takich jakie mają na zachodzie...

            Ale to samo miasto wciska gdzie tylko sie da ściezki, rowery, dogęszcza, zamyka, wygłupia się na inne wszelkie sposoby.

            Wysmaży nam tutaj niezły pasztet. Młodziaki na rowerkach plus Saraczyńska biznesu w centrum niestety, nike utrzymają. Firmy już zaczęły exodus, knajp więcej nie bedzie bo te co już są, cieniej przędą. Miliony nowych turystów, może oni?


            Ale skąd?
            • truten.zenobi Re: Dobra, a teraz na spokojnie 30.03.12, 12:00
              wiec na row
              > erze? spocony

              jeśli nie gnasz to nie jest tak źle spróbuj, poza tym są firmy które mają szatnie prysznice

              dlaczego, ach dlaczego z taka pasją tak wiele
              > osób chce wrocławian wsadzić na siłę na rowery i zrobić z miasta Hanoi?

              masz rację nic na siłę!
              ale zwróć uwagę ze nasze miasto ma 60 letnie zaniedbania w budowie i utrzymaniu infrastruktury komunikacyjnej. masz rację nic na siłę, nic na "huraaaa" ale trzeba nadrabiać te stracone lata budując mądrze i bez durnych oszczędności.
            • Gość: benek Re: Dobra, a teraz na spokojnie IP: *.e-wro.net.pl 30.03.12, 13:08
              > O czym to pisanie? czasem a nawet często do pracy trzeba elegancko, wiec na row
              > erze?
              W krajach w których miliony osób przyjeżdża do pracy na rowerze nie trzeba pracować w gajerze ?
              Wiesz jak wygląda ubiór roboczy Japończyka w Tokio ?
              Tak 12% dojeżdża do pracy rowerem.

              > spocony potem 8 godzin w biurze,
              Jadać do pracy wczesnym rankiem trudno się spocić nawet w lecie bo jest chłodno.
              Pocisz się wracając z pracy jadąc z prędkością 15 km/h nie spocisz się .
              Wiele firm ma prysznice.
              Wiele lat dojeżdżałem do pracy rowerem i choć mailem tam prysznic to nie korzystałem bo nie było potrzeby.
              Miałem swoja szafkę ubraniowa i w innym ubraniu jeździłem a w innym pracowałem.
              Po co w garniturze jeździć rowerem z pracy do domu ?
              Pod nowym biurowcem Globis na Powstańców jest kilkadziesiąt stojaków na rowery iw wszystkie są zajęte.
              Ponoć w budynku też wiele rowerów jest zaparkowanych

              > skołtuniona fryzura spod kasku?
              Jesteś kobietą ?
              Jeździj w dni bezwietrzne.
              po co ci kask ?Całe życie jeżdżę bez kasku .
              Na miasto też nie wychodzisz w trosce o włosy ?
              Nie widze po mojej żonie aby miała skołtunione włosy po jeździe rowerem.

              >szpiki w
              > torbie czy sakwie?
              Wolna wola

              > po pracy zakupy, czyli jak rowerem?
              Wręcz idealny na średnie zakupy. Nie trzeba dźwigać siatek.
              Kosze są rożnej wielkości mocowane na kierownice i bagażnik.
              Ja na duże zakupy biorę jeszcze plecach , koleżanka dwie duże sakwy.

              > Nie rozumieć, moja nie rozumieć, dlaczego, ach dlaczego z taka pasją tak wiele
              > osób chce wrocławian wsadzić na siłę na rowery i zrobić z miasta Hanoi?
              Pitolisz.Dawno nie byłaś w Hanoi skoro myślisz ze tam się jeździ rowerami.Chiny przesiadają się z rowerów na auta a bogate kraje Europy zachodniej z aut na rowery.
              Taka jest naturalna kolej rzeczy związana z bogaceniem się.
              W bogatych społeczeństwach auta by się nie pomieściły na drogach.

              > Bo nie Amsterdam na pewno. Nie. Inna pogoda,
              W Amsterdamie mają gorszą pogodę ana rowery niż we Wrocławiu.
              Maja wyższe temperatury w zimie ale u nas zimy trwają kilka tygodni.
              Za to w Amsterdamie pogoda jet wrogiem rowerzysty.Duża wilgotność i opady. Częste wiatry spowodowane bliskością morza są utrudnieniem jazdy rowerem.
              To ja już wolą zrezygnować w zimie na miesiąc z roweru za to mieć rowerowa pogodę cały rok.
            • Gość: benek Re: Dobra, a teraz na spokojnie IP: *.e-wro.net.pl 30.03.12, 13:09

              >inne społeczenstwo, inne tradycje,
              No właśnie .
              U nas pokutuje głupie myślenie i należy je zmieniać pokazując dobre przykłady z zachodu.
              Oni przeszli już boom motoryzacyjny i powinniśmy się uczyć na ich błędach.
              Skoro bogate społeczeństwa doceniają zalety roweru to powinniśmy iść w ich ślady bo to jedyna droga w korkujących się miastach.

              > inna kultura, sprawy mało porównywalne.
              >
              Racja, my jesteśmy daleko za murzynami.
              Byliśmy daleko gdy zachód maił auta i teraz taż się spóźniamy z rowerami.
              W berlinie wymalowano 600 km pasów rowerowych w jezdni i od razu ruch rowerowy skoczył na 8%.


              > Śmieszne w zasadzie. Miasto bez żadnych rozwiązań komunikacyjnych, takich jakie
              > mają auta w zachodnich miastach... Miasto bez rozwiązań dla komunikacji miejsk
              > iej, takich jakie mają na zachodzie...
              Dlatego skoro ścieżki są takie tanie należy w nie inwestować a nie nadganiać zapóźnienia w drogach.
              Ropa się skończy za kilkadziesiąt lat i te drogi będą niedługo zwężane.
              Wielu moich znajomy z powodu braku ścieżek przesiadło się z rowerów do aut.

              > Ale to samo miasto wciska gdzie tylko sie da ściezki, rowery, dogęszcza, zamyka
              > , wygłupia się na inne wszelkie sposoby.
              Głupia uwaga.Miasto tow ciska wszędzie drogi.
              Dlaczego nie maiłoby się dać rowerem dojechać wszędzie tam gdzie autem ?
              Na zachodzie są nawet ulice rowerowe.
              Znasz jakaś jedną drogę rowerową wybudowaną we Wrocławiu w ostatnich latach ?
              Tu się nie buduje dróg rowerowych dla rowerzystów a zdarza się że buduje się je dla kierowców.
              Dobrze to widać po wypowiedziach an forum.
              Ostatnio wybudowano drogę dla rowerów praktycznie poza miastem bo wzdłuż Obwodnicy Śródmiejskiej przez pola Irygacyjne.
              trudno się dziwić że tam wzdłuż pól mało rowerzystów jeździ a po centrum jeżdżą po chodnikach.

              > Wysmaży nam tutaj niezły pasztet. Młodziaki na rowerkach plus Saraczyńska bizne
              > su w centrum niestety, nike utrzymają.
              Centrum się zakorkuje to biznesu w centrum nie zrobisz.
              Poza tym głupio myślisz że rowerami jeździ młodzież.

              >Firmy już zaczęły exodus, knajp więcej n
              > ie bedzie bo te co już są, cieniej przędą.
              mamy kryzys. Wiele ut stoi bo ludzi anie stać na benzynę.
              Ja jak jadę coś załatwić w centrum to odstawiam auto a jadę rowerem.

              >Miliony nowych turystów, może oni?
              Firmy mają być tam gdzie się łatwo dojeżdża.
              Niech się wynoszą z centrum jeśli gdzie indziej więcej zarobią.

              • Gość: Gustlik Benek w akcji:) IP: 91.90.161.* 30.03.12, 16:47
                ooooo, Benek znów na prochach. Można to poznac, jak wpada nagle na forum i nerwowo, raz za razem, wpisuje po kilka wpisów, jeden pod drugim:) Ostro musi być naćpany. Zwolnij Benek, wjedziesz jeszcze w kałuże i rowerek sobie pogniesz:)
                • Gość: benek Karmię trolla Gustlika IP: *.e-wro.net.pl 04.04.12, 11:51
                  Cześć gnido vel Gustlik :)
                  Jedni nazywają go trollem a inni idiotą, ale jemu jedno i drugie określenie się podoba.
          • Gość: benek Re: Dobra, a teraz na spokojnie IP: *.e-wro.net.pl 04.04.12, 12:58
            masz rację ale takie są warunki.
            > jak pisał gościu wcześniej ulice w centrum są wąskie i tego nie zmienisz.
            > jak więc budować sensowne ddr jeśli nie ma gdzie (już nie wspominając że nie ma
            > za co - Ok ja wiem sjest kasa na wodotryski ale nie ma jej na dużo potrzebniej
            > sze rzeczy)

            A poco w centrum budować ddr -y ?
            Wystarczy uspokoić ruch i wyrzucić część aut .


            > poza tym jak pogodzić potrzeby różnych rowerzystów (jeżdżących szybko i powoli,
            > silnych i słabych kondycyjnie, sprawnościowo itp. jeżdżących pewnie i obawiają
            > cych się jeździć tuż przy samochodach)
            Dla tych ostrożnych buduje się ścieżki


            jak pogodzić też potrzeby pieszych, zmot
            > oryzowanych, przedsiębiorców, mieszkańców i właścicieli przyległych do drogi ni
            > eruchomości, potrzeby komunikacji zbiorowej i co tam jeszcze.
            Uwolnienie miejsc parkingowych będzie z pożytkiem dla właścicieli lokali.
            Właściciele nieruchomości nie muszą parkować od frontu a mogą od zaplecza czyli w podwórku.

            > > strefa tempo 30,
            >
            > a ilu kierowców stosuje się do ograniczenia prędkości?
            Ukarani i zbliżający się do limitu pkt karnych raczej uważają.
    • szewc_z_pasja Re: Wrocław powinien być dla wszystkich, także ro 29.03.12, 10:57
      niebezpiecznie na ulicach to było ponad 20 lat temu, wtedy rzeczywiście nikt nie liczył się z rowerzystą
      teraz codziennością jest zachowanie kierowcy, który jedzie za rowerzystą, bo nie ma możliwości bezpiecznego wyprzedzenia go.
      tak, to prawda
      ale to trzeba zjechać z chodnika na ulicę, żeby się o tym przekonać
    • truten.zenobi głowny problem to chamstwo... 29.03.12, 12:14
      i społeczne przyzwolenie na nie.

      to jak się taki burak porusza nie ma większego znaczenia.
      zaś jeśli chodzi o problemy to cudów nie ma, ale gdyby wszyscy zachowywali odpowiednią ostrożność, poszanowanie dla innych, i kulturę to na pewno bardzo by pomogło.
      wiele problemów tak naprawdę jest sztucznych - wygenerowanych właśnie przez przypadki chamstwa, przerośnięte ego, i rozbujały instynkt terytorialny.
      • Gość: Gonzales Szanowna Pani Redaktor Saraczynska IP: 91.90.161.* 29.03.12, 12:54
        Szanowna Pani Redaktor
        Pisze Pani, ze rowerzysci mają prawo poruszać się srodkiem pasa, bo są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu. Prosze zatem odpowiedziec na proste pytanie: dlaczego ci pełnoprawni uczestnicy ruchu nie mają obowiązku montowania w swoich rowerach świateł z przodu i z tyłu, i dlaczego nie mają obowiązku wykupu ubezpieczenia OC. Czyli obowiązków, ktore mają wszyscy inni uczestnicty ruchu.
        Od tego zacznijmy.
        • Gość: LKF Re: Szanowna Pani Redaktor Saraczynska IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 13:23
          dlaczego
          > ci pełnoprawni uczestnicy ruchu nie mają obowiązku montowania w swoich rowerac
          > h świateł z przodu i z tyłu,
          Mają, po zmroku, w tunelach itp. Polecam lekturę Prawa o Ruchu Drogowym.

          i dlaczego nie mają obowiązku wykupu ubezpieczenia
          > OC. Czyli obowiązków, ktore mają wszyscy inni uczestnicty ruchu.

          Wszyscy inni? To piesi mają obowiązkowe OC? Przypomnę koledze, że OC wykupuje się indywidualnie na dany samochód - z powodu zniszczeń i krzywdy jaki można nim dokonać.
          Warto przy tym wspomnieć, że chociażby ubezpieczenie na życie czy dom zawiera w sobie również OC na rower. A i tak wiele osób wykupuje je indywidualnie.
          Nie sposób nie wspomnieć, że w ankietach co setny kierowca przyznaje się do jazdy bez OC, a do końca listopada 2011 roku, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wezwał do zapłaty kary za brak OC ponad 26 000 polskich kierowców.
          • Gość: benek Re: Szanowna Pani Redaktor Saraczynska IP: *.e-wro.net.pl 04.04.12, 12:51
            Jeszcze niedawno szacowano ze 20% kierowców nie ma wykupionego OC.
        • Gość: benek Re: Szanowna Pani Redaktor Saraczynska IP: *.e-wro.net.pl 04.04.12, 12:49
          > Szanowna Pani Redaktor
          > Pisze Pani, ze rowerzysci mają prawo poruszać się srodkiem pasa, bo są pełnopra
          > wnymi uczestnikami ruchu. Prosze zatem odpowiedziec na proste pytanie: dlaczego
          > ci pełnoprawni uczestnicy ruchu nie mają obowiązku montowania w swoich rowerac
          > h świateł z przodu i z tyłu, i dlaczego nie mają obowiązku wykupu ubezpieczenia
          > OC. Czyli obowiązków, ktore mają wszyscy inni uczestnicty ruchu.
          > Od tego zacznijmy.

          Spytaj policjanta jak tego sam nie rozumiesz.
          I nie pyskuj tyle tylko stosuj się do obowiązującego prawa.

        • Gość: WK PoRD IP: 156.17.73.* 04.04.12, 13:06
          "[..] Rozdział 3
          Ruch pojazdów
          Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.
          4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.
          5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem [..] są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych. [..]"
          Z tych przepisów nijak nie wynika rzekome prawo rowerzysty do poruszania się środkiem pasa ruchu, jest wprost przeciwnie - rowerzysta ma obowiązek poruszać się "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni" a jeżeli jest pobocze, to po tym poboczu.
          • Gość: Pan_Irek Re: PoRD IP: 156.17.194.* 04.04.12, 13:18
            Benek znów szaleje:) wpis za wpisem, brednia za brednią. uwaga, co napisał ten wyjątkowy idiota: "kierowcy ponieważ mają OC to nie uwazają, wiec powodują miliony stłuczek" i "po co OC dla rowerzystów, brak OC spowoduje, ze kierowcy będą uważać bardziej".

            Gdzie on się leczy? Tworki? Kraszewskiego? Dają im tam dostęp do netu?
          • Gość: benek Re: PoRD IP: *.e-wro.net.pl 05.04.12, 17:15
            > Ruch pojazdów
            > Art. 16. 1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.
            > 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi je
            > zdni.
            > 5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem [..] są obowiązani poruszać się po p
            > oboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch
            > pieszych. [..]"
            > Z tych przepisów nijak nie wynika rzekome prawo rowerzysty do poruszania się śr
            > odkiem pasa ruchu, jest wprost przeciwnie - rowerzysta ma obowiązek poruszać si
            > ę "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni" a jeżeli jest pobocze, to po tym pob
            > oczu.
            Cytujesz przepis odnoszący się głownie do dróg poza obszarem zabudowanym.

            Szkoda ze nie doczytałeś do końca art 16 :
            Na skrzyżowaniu i bezpośrednio przed nim kierujący rowerem, motorowerem lub motocyklem może poruszać się środkiem pasa ruchu, jeśli pas ten umożliwia opuszczenie skrzyżowania w więcej niż jednym kierunku, z zastrzeżeniem art. 33 ust. 1.
    • zap1957 Wrocław powinien być dla wszystkich, także rowe... 29.03.12, 16:29
      Dla mnie największym problemem nie jest infrastruktura drogowa, organizacja ruchu itp.
      Tylko zwykłe polskie złodziejstwo. Muszę ten rower gdzieś przechowywać. Z piwnicy ukradli. Wnoszenie dwa razy dziennie roweru na trzecie piętro i trzymanie go w małym przedpokoju odpada. Gdybym mógł, jak moja siostra w Austrii, zostawić rower przed domem na parkingu i rano pojechać do pracy (rowerem) to tak właśnie bym robił. A tak kicha.
    • byrcyn11 A gdzie są ścieżki rowerowe na ul. 29.03.12, 16:49
      Mościckiego na Brochowie i na Avicenny na Oporowie. Ulice dopiero co wyremontowane, a dzisiaj wlokłem się na Mościckiego za autobusem, który spokojnie jechał 15 km/h za jakimś rowerzystą ?! - mości jenerale rowerowy ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka