Dodaj do ulubionych

Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy sobi...

10.07.12, 14:47
jeździjcie dalej z polskimi biurami :) jak można nie umieć ogarnąć sobie samemu wakacji? zaklepanie hotelu i samolotu trwa 30 minut, research dwie godziny, cena 50% mniejsza
Obserwuj wątek
    • Gość: Yello Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.static.korbank.pl 10.07.12, 15:01
      No i znowu następny mądry, jakich po padzie Sky Club pełno na forach. Znajdź mi proszę jakieś połączenie do Monastyru z dowolnego lotniska w Polsce tak by cena była niższa niż wskazane tu w artykule 1400 PLN (przypominam, że tu w tej cenie mieli - przynajmniej teoretycznie - hotel i wyżywienie). Powodzenia!
      • wielka_smuta Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 15:02
        Gość portalu: Yello napisał(a):

        >No i znowu następny mądry, jakich po padzie Sky Club pełno na forach

        Tutaj wszyscy tacy...
        • Gość: krytix Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.wroclaw.vectranet.pl 10.07.12, 16:03
          Najgorsi na wakacjach są i tak RUSCY
          • calli Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 16:12
            Gość portalu: krytix napisał(a):

            Zostało wam w genach po wczasach w Juracie i w Domu Chłopa w Zakopanem.
            • Gość: bylem tam Musiałem wstawać o 6 rano, żeby zająć sobie leżak IP: *.star.net.uk 10.07.12, 16:44
              I do tego pilnowanie papieru toaletowego na zmiane - raz maz szedl sie opalac a zona pilnowala itd.
              • Gość: makoshika Cwaniaczki, ha, ha, ha... AllIncl za 1400 zł. IP: *.epsa.pl 11.07.12, 09:29
                Za 1400 zł to można wykupić przelot albo co najwyżej 2-gwiazdkową ruderę 800 m od plaży z wyżywieniem na mieście. Cymbały.
                • Gość: AB Re: Cwaniaczki, ha, ha, ha... AllIncl za 1400 zł. IP: *.atman.pl 11.07.12, 14:26
                  cena 1400 oferowana przez BP jest całkiem realna.
                  organizując taki wyjazd indywidualnie na dwie osoby w terminie od 27-07 do 05-08 w tym hotelu opcja AI, lot we własnym zakresie, bez większego problemu mieszczę się w 2000 zł za osobę


                  BP to coś w rodzaju hurtownika, więc cenę ma atrakcyjniejszą niż klient indywidualny
                  • greges58 Re: Cwaniaczki, ha, ha, ha... AllIncl za 1400 zł. 11.07.12, 18:14
                    Skąd wylot ?
                    Dokąd lecimy ??
                    Jaka linia ???

                    Proszę o odpowiedź !
                    chętnie się wybiorę, sam wszystko załatwię ...

                    ;)
            • Gość: samodzielnie Lepiej samemu IP: 194.181.161.* 12.07.12, 08:31
              Dlatego lepiej jechać na własną rękę. Nie zawsze jest taniej, ale w większości przypadków tak, jak chcemy. A jak ktoś się boi, to może zacząć od tego:

              okrazycswiat.pl/jak-samodzielnie-zorganizowac-sobie-wyjazd-wakacyjny/
          • Gość: swan Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 89.174.254.* 10.07.12, 16:37
            nie... Rsojanie nie sa najgorsi bo znacznie gorszymi do Rosjan współlokatorami jakiegoś hotelu sa Holendrzy czy nie daj bóg, Anglicy bo ich obecność naprawdę potrafi spie....lić urlop...
            Dlatego nalezy selekcjonować hotele ceną bo tamtejsze dzikusy tez lubią spędzić urlopy za pół darmo tak jak Polacy... Czego się oni spodziewali za 1400 złotych od łba w sytaucji gdy pewnie w tym samym biurze można znaleźć wycieczki za 5000 tysięcy od łba na tydzień?
            • dryfulec Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 11.07.12, 11:43
              Holendrzy i Anglicy? Poważnie? Choroba, ja zawsze wybierałem hotele z ludźmi z Niemiec, NL, czy Skandynawii. Zawsze ktoś chleje i pokrzyczy, jasne, ale generalnie jest supermiło, przyjemnie i wesoło. Ale może miałeś jakieś traumatyczne przeżycia, to szczerze współczuję, jednak sądzę, że generalizowanie nie jest rozsądne, a gusta ludzi bywają różne.
              • Gość: joj Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.aster.pl 11.07.12, 16:42
                A jednak przedmówca ma rację, przynajmniej w połowie, bo nie wiem jak Holendrzy, ale Niemcy potrafią, delikatnie mówiąc, bardzo uprzykrzyć wakacyjny wypoczynek.
        • Gość: Kapuczino Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 00:06
          NO, szcególnie tekst ogarnąć wakacje mnie dobił
          • Gość: ogarniety Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.12, 13:32
            teraz się tylko "ogarnia"
      • lecoqsportif Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 15:14
        nie znajdziesz lotu w jednym miejscu, to wybierasz inne - proste :) ok, spoko, kto chce niech jeździ z biurami, ja tego nie rozumiem, ale wolna wola
        peace
        • Gość: mlody_zdolny Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 16:15
          To prosze znajdz mi tygodniowe wakacje gdziekolwiek z przelotem, hotelem i chociaz sniadaniem w cenie 1400PLN (350 EUR).
          Czekam.
          • Gość: 2 Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 94.42.104.* 10.07.12, 16:28
            prosz www.oceniacz.pl/forum/wakacje-za-1000-zlotych-t1276.html
          • Gość: remek Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.static.korbank.pl 10.07.12, 16:29
            Prosże bardzo:
            tydzien na Malcie z hotelem w cenie 411 PLN za osobę

            www.mlecznepodroze.pl/2012/05/01/tydzien-na-malcie-za-411-pln-na-osobe-lot-hotel/
          • Gość: Wycior Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 166.70.154.* 10.07.12, 16:33
            Nie rozumiesz! Chodzi właśnie o to, że masz znaleźć samodzielnie. Kumasz czy jeszcze raz napisać?
          • wielki_czarownik Logika 10.07.12, 17:24
            Skoro ciężko jest znaleźć taką ofertę, to może warto się zastanowić, czy wakacje w takim miejscu, z takimi dodatkami i w takiej cenie są możliwe? Jeżeli bowiem ktoś oferuje produkt za pół ceny, to powinna się zapalić lampka ostrzegawcza. Z reguły superoferta = superoferta ale dla sprzedającego.
            • Gość: mlody_zdolny Re: Logika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 17:38
              Oczywiscie ze nie znajdziesz oferty za takie pieniadze. Dlatego irytuje mnie gdy na kazdym temacie o wakacjach pojawia sie masa wpisow o tym jak to mozna sobie tanio zorganizowac samodzielnie wakacje.
              Ostatni dlugi weekend w Paryzu kosztowal nas prawie 2k euro (sensowny hotel, zadna rewelacja, wyzywienie, bilety wstepu etc), organizowany indywualnie. Zorganizowana wycieczke znalezlibysmy pewnie za 1/3 tej ceny.

              Ktos sie naczyta takich madrosci ludowych i wierzy ze 350 EUR za tygodniowy pobyt w hotelu z AI to normalna cena i potem konczy sie tak jak w powyzszym artykule.
              • Gość: hel Re: Logika IP: *.ostnet.pl 10.07.12, 19:29
                1400 zł za przelot , hotel 4* i żarcie ? W domu wydaję więcej na osobę więc czego się ci naiwniacy spodziewali. Mądrość ma przyszłość ale głupota ma tradycję.
                • Gość: krytix Re: Logika IP: *.wroclaw.vectranet.pl 11.07.12, 19:12
                  A co powiesz na 1600 zł/os za 2 tygodnie All Inclusive w Tunezji?
                  Manager hotelu w prywatnej rozmowie zachodził w głowę jak coś takiego może się biuru opłacać.

                  Dodam, że było to biuro Sun&Fun, które moim zdaniem jest następne w kolejce do plajty.
            • Gość: dabliu Re: Logika IP: 109.95.26.* 10.07.12, 21:01
              A kto chce do ciebie pisać.
              • wroclawiak81 Re: Logika - brak logiki 10.07.12, 21:28
                a kim ty jesteś ziomuś że rodzice pozowolili ci dorwać sie do komputera ? jasiem fasolą ?
          • Gość: ja1 Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 18:14
            Dokładnie. Nie ma porządnej oferty za 1400 pln. Trzeba to wreszcie zrozumieć! Czy turyści ci zastanawiali się, ile ten hotelarz z tych 1400 które oni zapłacili otrzyma? Przelot kosztuje, transfery kosztują, biuro na swoje utrzymanie też potrzebuje..więc niech się nie dziwią. 1400 pln to nierealna suma! Taki pobyt w hotelu 4* z All Inclusive powinien kosztować co najmniej 2500 - 3000 za osobę na 7 dni, żeby to miało "ręce i nogi".
            • Gość: irasxxx Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.net.stream.pl 10.07.12, 18:25
              co za brednie...bylem w czerwcu w Egipcie za 1500zł all hotel 4* 4 restauracje ,aqua park ,ponad 30 zjeżdżalni...wszystko super i do bólu.....hotel aqua blu Sharm ....są dobre hotele za dobrą cenę tylko trzeba trafić......rok temu Hurgada hotel alf leila wa leila...super, all 1600zł
            • Gość: goldenleo Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.12, 19:23
              21 czerwca wróciłam z rodziną (mąż + 4-letnie dziecko) z wakacji w Turcji (Gumbet k/Bodrum) za UWAGA!!! 1059 zł od osoby. Last minute (wykupione 2 dni przed wylotem), samolot czeskich linii lotniczych (tak nowy, że aż pachniał nowością), all inclusive, wspaniała obsługa hotelu i zagwarantowany pokój z łazienką w ostatnim dniu już po wykwaterowaniu z pokoju (w celu odświeżenia się przed wyjazdem). Hotel Ayaz Aqua, biuro podróży Itaka, pośrednik z Olkusza. Całe wakacje (3 pełnopłatne osoby na 7 dni) kosztowały nas ok. 4200 zł (w tym wycieczka promem na Kos we własnym zakresie, BTW: drożyzna w Grecji!!!!, zwiedzanie Bodrum i jego zabytków, niemal codzienne busy, którymi zwiedzaliśmy okolice (na własną rękę), no i lody, woda w ilościach hurtowych i pamiątki.
              WIĘC NIECH MI NIKT NIE MÓWI, że cytuję: Nie ma porządnej oferty za 1400 pln. Trzeba to wreszcie zrozumieć! Szlag mnie trafia, jak słyszę/czytam takich mądrali. Nasz pobyt miał absolutnie "ręce i nogi". Więc nie macie racji i kropka.
              • Gość: O_o Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 19:57
                W Turcji tak? Fascynujące. A teraz spójrz na mapę świata i popatrz gdzie jest Turcja a gdzie Tajlandia. Gdy już znajdziesz Tajlandię na mapie to wskaż mi polski port lotniczy, z którego jest bezpośrednie połączenie a bilet kosztuje tyle co do jakiegoś śmiesznego Egiptu czy Turcji. Gdyby wakacje w Tajlandii, Meksyku czy innym "egoztycznym" kraju faktycznie były takie tanie, jak to się naiwniakom z artykuły wydawało, to Egipt i Turcja straciły by na popularności.
                • cataractus Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 20:35
                  Gdzie Meksyk, Tajlandia a gdzie Tunezja, o której mowa w artykule?
                  Zanim się wypowiesz kolejny raz w tym temacie to lepiej zerknij na mapę ;)
                • Gość: ja Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.12, 20:35
                  Tunezja, Tajlandia - dla niektórych nie ma różnicy...
                  • stedo Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 11.07.12, 19:24
                    Różnica jest zasadnicza. Do Tunezji latają panie, a do Tajlandii panowie.
                • Gość: liebertotalsrot "Niektórym to tylko Tajki w głowie" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 23:21
                  O_o jesteś wielki/a, jak Yoda.
              • szary212 Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 12.07.12, 08:20
                Jezu, umarłabym na takich wczasach, a rodzina jeszcze bardziej.
                Zawsze jeździmy sami, a całą Turcję objechaliśmy z namiotem i 5-cio letnim dzieckiem, włóczyliśmy się przez miesiąc, dotarliśmy nawet pod Ararat i do Antiochii. Fantastyczna przygoda. Tylko okazjonalnie nocowaliśmy w przypadkowych hotelach - w Erzurum, gdzie w nocy było zimno, i w Mardin, gdzie nie było w okolicy kempignów, bo to już całkiem arabsko-kurdyjskie miasto. Hotel jedynie rezerwowałam sama przez Internet w Stambule, w miarę tani, i w centrum. Wystarczający komfort, żeby się umyć, przespać, i zjeść fajne śniadanie, i ruszyć w miasto na cały dzień. W Erzurum hotel był typowo muzułmański, i było tak czysto, że można było zlizywać ayran z kafelków. Z przejazdem z Polski samochodem, testowaniem rozmaitych kebabów i genialnej ryby z grilla w przydrożnych knajpach, a przede wszystkim ze zwiedzaniem, czego tylko się dało, wydaliśmy ok 10000 zł; I co można zwiedzać w Bodrum, helou? Zamek w 30 minut, a potem deptak? Dziękuję, nie, nigdy.
            • Gość: maks Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.play-internet.pl 11.07.12, 00:16
              wcale nie, ja byłem w maju za 800 zł- nie w tym hotelu, ale tez w Tunezji, w Sousse i było super!
            • greges58 Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 11.07.12, 18:20
              Goście " All Inclusive " jedzący bułki...
              Ha ha ha !!!

              Takiej hecy jeszcze nie słyszałem !
              Co to za Publika ?
              Na co dzień w domu tylko kaszanka i salceson ;)
              Więc na wakacje też chcemy najtaniej ?
              I mamy skutki.
              ^^
          • pindrals Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 18:17
            Żarty sobie robisz. Za 350 euro spędzę tydzień w każdej ze stolic Europy, po kolei, z przelotem, hotelem i śniadaniem. Bez wysiłku.
            • Gość: meadow Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.ghnet.pl 10.07.12, 19:04
              Tak jasne... Ale skoro bez wysiłku to poproszę o taki namiar - wprawdzie nie na stolicę - w Barcelonie. 7 noclegów, w miarę nie na obrzeżach, ze śniadaniem i nie w dormitory.

              Co mi przypomina mój wyjazd z żoną do Paryża, jakoś na tydzień. Fakt - znaleźliśmy tanie jak na na to miasto noclegi - około 20 euro od osoby (private) ale po pierwszej nocy uciekliśmy stamtąd i szukaliśmy innego hotelu.

              Nie rozumiem jak ludzie dochodzą do wniosków, że te same warunki kwaterowe są w stanie uzyskać w tej samej cenie co tour operatorzy, którzy biorąc pokoje hurtowo uzyskują za nie de facto niższe ceny. Można co najwyżej dyskutować, czy fajne jest jeżdżenie z biurami czy to na objazdówki, czy na wczasy - acz o gustach się nie dyskutuje.
              • Gość: szpak Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.centertel.pl 10.07.12, 19:38
                Jeśli wyjeżdżasz samodzielnie nie płacisz marży tour operatora. Co z tego, że mają zniżki, jak potem koszt całej wycieczki powiększa się o zysk sprzedającego.
                • Gość: cos wiem Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net 11.07.12, 00:37
                  Z biurem jest taniej. Porównywałem ceny, koszt przelotów, hoteli i wyżywienia jest większy indywidualnie. Owszem, można mieć w miarę tanie wakacje - wynająć cały dom w Chorwacji na jakieś 6 osób, jedzenie samemu gotować (nie jakieś tam chińskie zupki, normalne rzeczy kupione w sklepach w Chorwacji) ale w innych wypadkach wychodzi drożej. Wycieczki objazdowe wychodzą o wiele taniej niż objazd samemu. Jeździłem tak i tak, mam więc porównanie.
            • Gość: gosc Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.kpn.net 10.07.12, 23:00
              oj maly glupolku
          • Gość: xarp Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.nordiskpolska.pl 10.07.12, 18:31
            ...it cost you nothing, so
            that's what it is worth...
      • Gość: kate Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.dsl.bell.ca 10.07.12, 15:36
        No teoretycznie.A w praktyce sie okazala doopa zbita i sp...olone wakacje.Dziekuje za takie wakacje.Nie wiem dlaczego ale nie rzucam sie na oferty all inclusive jezeli cena jest nizsza niz przelot samolotem.To co resort charytatywnie przyjmuje gosci?
        • Gość: EM Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.toya.net.pl 10.07.12, 15:41
          Ano właśnie jak cena jest za niska... to według mnie powinno się zapalić światełko ostrzegawcze.

          A organizowanie sobie samemu wyjazdu, jest fajniejsze, na pewno, ale moim zdaniem droższe. Choć zawsze to robię tak czy inaczej :)
        • Gość: irasxxx Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.net.stream.pl 10.07.12, 18:32
          masz rację....kupuj po 3000-4000zł za tydzień...ja od 5 lat jeżdże do Turcji i Egiptu za mniej niż 1700zł...all hotel4+,5...miesiąc czerwiec,wrzesień i zawsze jest super,jedzenie dobre kilka rest.tematycznych w cenie,hotele eleganckie i czyste.Ale jak uważasz że dobrze to ponad 3000zł to płać...na takich............ tylko czekają
          • Gość: meg Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.opolska.policja.gov.pl 11.07.12, 14:07
            Też tak jeżdżę, zawsze w czerwcu, zanim ceny podskoczą. W tym roku Tunezja za 1550 zł od osoby/tydzień. Fajny hotel, super baseny , pyszne jedzonko. Rezerwowałam na kilka dni przed wyjazdem, czekałam spokojnie, aż cena spadnie. Nie wiem, po co ludzie przeplacają za coś, co można mieć dużo taniej, ale to nie mój problem. Pozdrawiam.
        • cataractus Po prostu są dwa rodzaje last minute. 10.07.12, 21:30
          Po prostu są dwa rodzaje last minute:
          1. wycieczki, które już zarobiły na siebie i to co zostawisz w biurze to ich czysty zysk.
          Takie to prawdziwe okazje.
          2. wycieczki, na których biuro utopiło kasę i sprzedają po kosztach by zminimalizować straty.
          Jadąc na takie last minute można się spodziewać zagrywek jak opisane w artykule, albo powrotu do domu w wcześniejszym terminie.

          Problem w tym, że nigdy do końca nie wiesz z czym masz do czynienia, chyba, że biuro oficjalnie informuje, że np mają już zajęte 95% turnusu i zostało tylko kilka miejsc z konkretnych pokojach.
      • Gość: miki Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 10.07.12, 16:10
        "Oferta wydawała się tym bardziej kusząca, że za tygodniowy pobyt w tym "idealnym dla rodzin z dziećmi, położonym bezpośrednio przy pięknej, piaszczystej plaży" hotelu zapłacili 1,4 tys. zł od osoby."

        dobry hotel to sie od 5 gwiazdek zaczyna w takich krajach, a 1400 za all to od razu widac, ze przewal. ktos chcial zaoszczedzic, a potem placz, ze zarcia nie ma.
      • boobooo ZNOWU - to nie tak!!!! 10.07.12, 16:34
        A ja powtarzam:
        Nawet gdyby sprzedal za 50 zl to wciaz produkt opisywal jako: Hotel+jedzienie+przelot. Jedzenie moglo byc podle (za ta cene) ale skoro bylo w ofercie to bioro ma obowiazek to dostarczyc.
        I jak facet z biora mowi ze cana pokrywala de facto przelot to jakim cudem sprzedawal takie wakacje, powinien sprzedawac bilety samolotowe.

        LUDZIE - firma powinna sprzedawac to co oferuje, a jak nie to odpowiadac za bubel. Cena to juz sprawa drugorzedna. Nie moze byc tak ze firma sprzedaje rowery jako mercedesy i tlumaczy sie ze za taka cene przeciez samochodu nie kupisz.
      • Gość: zwykły obywatel Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.102.dream.net.pl 10.07.12, 20:25
        gdzie logika i wyczucie w naszych czasach, trzeba miec trochę wyobraźni żeby za 1400 zł wyobrażać sobie bogaty pobyt z wypasionym jedzeniem i czystym hotelem. Biję brawo i gratuluję wyboru oferty przez naiwną grupę 30 osób. Pozem do Sądu za 1400 zł , ośmieszają się.
        • cataractus Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 21:45
          Trzeba mieć odrobinę wyobraźni by zrozumieć jak działa model biznesowy takich ofert.
          Podstawowa cena wycieczki wyliczona jest tak, by po zapełnieniu np 75% miejsc biuro wyszło na zero. Pozostałe miejsca do już ich czysty zysk. Wtedy nie ma problemu by 2 tygodnie przed wylotem sprzedać ostatnie miejsca za 1500 zł gdy wcześniej kosztowały 5 tys. Co z tego, że to właściwie koszt biletu i przejazdu do hotelu - to już jest czysty zysk biura.

          Inna sprawa to logika przy przebieraniu takich ofert. Tutaj potrzeba jednak odrobina analizy i przeszukiwania np. forów internetowych by wychwycić czy to last minute to okazja, czy próba ratowania turnusu, który nie zarobił na czas.
      • Gość: mdm Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 00:04
        Jełśi ktoś pisze "ogarnąć wakacje" to musi mieć z deklem
      • tom.gorecki Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 11.07.12, 08:54
        Gość portalu: Yello napisał(a):

        > No i znowu następny mądry, jakich po padzie Sky Club pełno na forach. Znajdź mi
        > proszę jakieś połączenie do Monastyru z dowolnego lotniska w Polsce tak by cen
        > a była niższa niż wskazane tu w artykule 1400 PLN (przypominam, że tu w tej cen
        > ie mieli - przynajmniej teoretycznie - hotel i wyżywienie). Powodzenia!

        Bo on dostanie "taniej" - w wielu biurach ceny są z sufitu i pewnie kupi za mniejszą... ;-)
    • radeberger Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 15:01
      lecoqsportif napisał:

      > jeździjcie dalej z polskimi biurami :) jak można nie umieć ogarnąć sobie samemu
      > wakacji? zaklepanie hotelu i samolotu trwa 30 minut, research dwie godziny, ce
      > na 50% mniejsza

      A to akurat bardzo ciekawe. Policzyłem sobie 2 tygodnie dla hotelu w którym byłem w zeszłym roku (rezerwacja bezpośrednia): Subtotal: PLN 8599.94. Samolot, transfer, rezydent - nie wliczone.
      Swoją drogą - teraz rozumiem, czemu SkyClub z którym byłem w owym hotelu za 3100 zł padł ;)
    • Gość: gosc Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.man.tk-internet.pl 10.07.12, 15:02
      Polak, kloci sie wszedzie. biegnie do samolotu by zajac miejsce, oszczedza bo zakupil all inkluziwwwwwwwww i bedzie rtobil co chce. robi wioche i tyle. a przecietny 50 letni kowalski to umei sie podetrzec, a nie zarezerwowac lot i hotel za granica, co robia nawet i 90 latkowie na zachodzie. coz, polska
      • Gość: irasxxx Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.net.stream.pl 10.07.12, 18:38
        A Ty jak chcesz kogoś krytykować to naucz się poprawnej pisowni...fachowiec....ale na pewno nie od języka polskiego.
      • Gość: glob Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.warszawa.vectranet.pl 12.07.12, 09:13
        Kuźwa, wielki znawca Polaków się znalazł. Człowieku tacy jak ty "wyalienowaniu nowobogaccy" od kilkunastu lat powtarzają to jak jakąś mantrę. Kultury cie nie uczyli, bo krytykowanie wszystkich na podstawie kilu wyjątków toż to zwykłe.....
    • Gość: sojo Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 15:05
      Nie ogarniam po co się bić, wyciągam kamerę, kręcę pusty szwedzki stół, idę na obiad do restauracji w mieście, zbieram faktury, po powrocie zgłaszam się do organizatora o zwrot kosztów wyżywienia, jak nie to pozew.
      • Gość: objezdzony Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 15:54
        no i juz przegrales ten proces. Widac ze nie masz za wiele pojecia o czym piszesz.
        ta twoja metoda nie funkconuje, bo dzialasz na wlasna reke i organizator powie w sadzie ze o niczym nie wiedzial.
        najpierw trzeba natychmast reklamowac pisemnie u rezydenta (lub w biurze podrozy np mailem i faxem) i zadac zmiany hotelu lub usuniecia przyczyny reklamycji - dobrze miec potwierdzenie reklmacji na kopii, ew przez recepcje jesli sie nie da inaczej.
        Eh, rodacy-wiesniacy , europejczycy od siedmiu bolesci, za 300 EUR , 4 gwiazdki all inclusive ha ha ha
        • Gość: sojo Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 16:04
          Skrót myślowy, nie chciało mi się opisywać całej zabawy.
        • citineversleeps Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 16:12
          Swiatowca od razu poznac. "tpnet.pl"
          • Gość: Julian Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 16:19
            no i?
          • Gość: objezdzony Re: aaa, tu cie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 16:21
            loguje sie tam gdzie akurat jestem, a ty masz pewnie dwa samochody i dlatego jestes zamozny ?
          • Gość: GGG Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.231.17.111.koba.pl 10.07.12, 16:30
            no właśnie.... no i?

            lepszy jesteś, bo z jakiejś wszawej kablówki korzystasz?

            Ty pewnie z tych dla których masło firmy A jest gorsze w Biedronce niż w Bomi, bo Bomi powiedziało, że jest ekskluzywne :-)
        • Gość: pustek1 Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 57.66.175.* 10.07.12, 16:34
          zaraz, zaraz, co do tych 300 euro pewno na umowie było all inclusive i 4 gwiazdki to tego trzeba się spodziewać i wymagać
      • citineversleeps Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 15:54
        Racja. A nastepnym razem organizowac samemu. Olac biura.
        • Gość: sojo Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 16:05
          No nie wiem, ja kilka razy poleciałem z biurem bo wychodziło dużo taniej niż solo. Każdorazowo trzeba porównywać.
          • citineversleeps Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 16:18
            W ciagu ostanich 40 lat bylem w 70 krajach swiata. Od zawsze sam planuje, rezerwuje na lotnisku, przez tel/fax, a teraz przez Internet. Biura nie potrzebuje poniewaz urlopy spedzam aktywnie-mobilnie. Raz bylem z biurem podrozy w resorcie all-inc, chyba 5 dni. Nigdy wiecej.
            • Gość: sojo Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 16:35
              W takim razie co ma Twój post do tego tematu? Tu mowa o wczasach all inclusive, gdzie nie ruszasz brzucha z leżaka.
              BTW. Ja wolę spędzać czas aktywnie, ale nieraz kupowałem przelot i noclegi przez biuro podróży bo wychodziło taniej. Na miejscu lokalny przewodnik, nie autobus z biura i zwiedzanie na własną rękę.
            • Gość: Kirkor Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.centertel.pl 10.07.12, 19:30
              Denerwują mnie takie durne wpisy, zwiedzają mobilnie z czterolatka. Dorobisz się dziecka to zrozumiesz, że wakacje stacjonarne są jedynym rozwiązaniem.
              • Gość: tia Są tacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 09:37
                którzy z czterolatkami (i mniejszymi dziećmi!) spokojnie uprawiają turystykę mobilną.
                No, ale dzieci muszą jeszcze być przyzwyczajone z domu do tego, że wychodzą i chodzą (względnie są noszone w nosidełkach), a nie tylko bawią się w piaseczku, przybiegając co moment na coś zimnego do picia ;)
                • Gość: Nazwa Dziecko 4 lata a podróż IP: *.wroclaw.mm.pl 11.07.12, 14:22
                  "Dorobisz się dziecka to zrozumiesz, że wakacje stacjonarne są jedynym rozwiązaniem. "

                  'Dorobiłem' się dziecka. A dokładnie: dwóch.

                  Gdy pierwsze miało 4 lata ganialiśmy po Irlandii i okolicach. Potem po Allpach.

                  Gdy pojawiło się też drugie, wiek 3 miesiące, pojechaliśmy do Hiszpanii a nawet Afryki: dwumiesięczna podróż. Gdy to drugie miało 18 miesięcy: do Italii z kolei, z półtora miesiąca. Teraz pierwsze ma 6 a drugie 2.5 lat: wyjeżdżamy do Grecji i może dalej, też samochodem - planowane dwa miesiące.

                  Gdy potrzebują, zatrzymujemy się w "wyszalni" (np. McDo choćby lub lokalne place zabaw), polatają z tubylcami i gotowe do spotkania kolejnej nieznajomej rodziny. Ale wymagało to wychowania, rozmów, uzmysławiania, zachęcania lub odpowiednio klapsów.

                  Znajomi z kolei po Chinach czy Tajlandii lubią się ze swoimi szlajać, patrz tu: www.mamama.eu/ - ich ojciec odwiedził 194 kraje przed czterdziestką a propos.

                  Czyli da się.

                  • Gość: turystka Re: Dziecko 4 lata a podróż IP: *.metsagroup.com 11.07.12, 15:02
                    Podpisuje sie pod tym postem rekami i nogami.
                    Kilka razy w roku jezdzimy z 2 dzieci (teraz 8 i 3 lata). Nie sa to krotkie podroze - czasami sa 4 noclegi po drodze. 3 razy bylismy w USA - 4 przesiadki w kazda strone.
                    Raz bylam z biurem podrozy AL w Egipcie i nigdy wiecej takich wakacji.
                    Moim zdaniem na takie wakacje jezdza osoby, ktore nigdy wczesniej za granica nie byly i paralizuje ich strach przed samodzielna podroza.
                    Liczy sie tylko bar i alkohol za darmo.
                    • Gość: all rzadzi Re: Dziecko 4 lata a podróż IP: *.w81-51.abo.wanadoo.fr 11.07.12, 18:44
                      niekoniecznie. ja lubie pier..c sie na lezaczek z browarkiem i gazetka, bo tak najlepiej odpoczywam. a wakacje sa po to, zeby wlasnie odpoczac. jedni lubia aktywnie, a drudzy stacjonarnie. kazdy robi, to co lubi.
                • Gość: tomeks Re: Są tacy IP: 91.84.160.* 12.07.12, 09:16
                  Dwa tygodnie w Malezji i Singapurze. Jeden rodzic + dzieci 4 i 6 lat. I to nie było Langkawi, tylko samodzielnie zorganizowana objazdówka zahaczająca o Taman Negara. Całość (z przelotem i prezentami dla rodziny) 3400 EUR.
                  Czyli da się. Zresztą pokaż mi biuro z objazdówką po Azji południowo-wchodniej za 1100 EUR za osobę.

                  • lelontm2 Re: Są tacy 12.07.12, 10:00
                    Za 1300 Euro w Azji pd-wsch byłem 1,5 miesiąca, a nie oszczędzałem. Czyli da się jeszcze taniej. Samodzielne objazdówki są prawie zawsze tańsze niż w biurach. Stacjonarne wczasy niekoniecznie.
    • nazimno Pare slow na temat Tunezji. 10.07.12, 15:10
      Gdy juz tam bedziecie na miejscu, to zainteresujcie sie pewnym "zjawiskiem".

      Chodzi o lokalizacje "Oczyszczalni Sciekow."

      Zwykle ( dla wprawnego oka technika nietrudne) jest to dluuuuuuuuuuugaaaaaaaaa
      rura, ktora wchodzi do morza na stosowna odleglosc.
      Rura ta jest zwykle dobrze ukryta i umiejscowienie jej wymaga pomyslenia,
      ale nie jest to trudne.

      Z owej rury pomiedzy 3-5 rano wychodzi w morze pewna ZOLTA PLAMA
      o "tajemniczej zawartosci".

      Potem, po ~ 7:30 plamy juz nie widac.
      Plywajac nawet nie domyslacie sie, w czym plywacie.

      Smacznego !!!
    • ninus Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy sobi... 10.07.12, 15:12
      Oooo też miałam "przyjemność" spędzić 2 dni w tym hotelu, jakieś 8 lat temu. U nas sytuacja wyglądała trochę inaczej: wykupiliśmy inny, sprawdzony już hotel w Port El Kantaoui, po czym na lotnisku w Monastyrze poinformowano nas o zmianie hotelu. Po 2 dniach dzikich awantur (w efekcie końcowym zainteresowała się nami TV) dziwnym "zbiegiem okoliczności" znalazły się jednak miejsca dla całej naszej grupy w wykupionym początkowo hotelu i zostaliśmy przekwaterowani.
      Ale dodam parę słów od siebie o hotelu Helya. Nie wiem, kto przyznał te 4*, maim zdaniem zasługuje na 1, góra 2. Podczas mojego urlopu na stołówce było dokładnie tak samo. O jedzenie trzeba było walczyć (że o smaku potraw w ogóle nie wspomnę); klima działała słabo, jadło sie więc posiłki w dusznej sali w towarzystwie setek much. No i ten brud... na moich oczach kelner brał zużyte przez ludzi serwetki i wycierał nimi blaty, na których satło jedzenie. Pamiętam jeszcze sposób podawania masła: nie w kosteczkach, tak jak we wszystkich hotelach, tylko na tacy wielka rozciapana bryła z muchami na wierzchu. Najbezpieczniej było jeść suche bułki...
      Nikt tu również nie wspomina, że hotel znajduje się przy samym lotnisku - dokładnie po drugiej stronie ulicy. Jako że na lotnisku w Monastyrze jest ruch jak w ulu, można sobie wyobrazić ten hałas. Jedyny plus takiego umiejscowienia - zamiast walczyć w hotelowej stołówce o obiad, można było spacerkiem pójść na lotnisko na pizzę - całkiem smaczna, polecam ;)
      Podczas mojego pobytu hotel miał też problem z mrówkami. W sporej części pokoi po ścianach i podłogach maszerowały ich setki - jedna kobieta z 2 małych dzieci miała ścianę koło jednego z łóżek dosłownie czarną od mrówek. Nie chciałam wierzyć, dopóki nie zobaczyłam tego na własne oczy. Szczura też wypatrzyłam, "kąpał" się wieczorem w basenie. Ale skoro o tym nikt nie pisze, to może przynajmniej pod tym względem się tam poprawiło.
      Reasumując: jeżeli ktoś wydał na wakacje 1000 zł, to może i warunki są zadowalające. Ale jeżeli ktoś płaci 2 czy 3 razy więcej i to w dodatku za zupełnie inny hotel, trafiając do hotelu Helya można się zdenerwować. Mogę jeszcze powiedzieć: to były niezapomniane wakacje... :)))
      • Gość: objezdzony Re: Głodni na wakacjach - bo za tyle zaplacili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 16:06
        cytat "Podczas mojego urlopu na stołówce było dokładnie tak samo"

        ludziom dla ktorych hotelowa restauracja to stolowka a hotel to osrodek nie powinno sie sprzedwac miejsc w hotelach powyzej luksusowych 2 gwiazdek.
        cheers
        • calli Re: Głodni na wakacjach - bo za tyle zaplacili 10.07.12, 16:20
          Ludziom, którzy uważają, że opisane miejsce zasługuje na określenie czymś więcej niż rzeczownikami 'stołówka' czy 'ośrodek' należałoby zakazać pisania głupot w internecie oraz powinni zostać pozwani przez prawdziwe stołówki i ośrodki, za psucie im dobrej opinii.
        • Gość: Jozef_socjopata Re: Głodni na wakacjach - bo za tyle zaplacili IP: 91.221.145.* 10.07.12, 17:22
          Raz, że "calli" powyżej ma najzupełniejszą rację.
          Dwa, że taki z Ciebie "objeżdżony" jak ze mnie pilot zeppelinów.

          A a propos tego Helya (prawie-dobra nazwa), wystarczy poczytać te gorsze opinie:
          www.tripadvisor.com/Hotel_Review-g297949-d631110-Reviews-Helya_Beach_SPA-Monastir_Monastir_Governorate.html
          (disclaimer: ja to tylko czytam te złe opinie i wybieram "najmniej zły" hotel, bo te dobre opinie to albo klakierzy pisali, albo goście dla których Ibis to szczyt luksusu)
    • wielka_smuta Jeśli założymy że stadion kosztował 5 000 000 000 10.07.12, 15:14
      Jeśli założymy że stadion kosztował 5 000 000 000 zł to gdyby podzielić te pieniądze
      na nas 600 000 Wrocławian + 2000 osób które piszą na tym forum z innych miast i państw
      to wychodzi mi:

      5 000 000 000 zł / 602 000 osób = 8 305 zł na osobę.

      ... ale byśmy sobie wakacje zorganizowali gdyby to nam dano te pieniądze :(
      • Gość: Julian Re: Jeśli założymy że stadion kosztował 5 000 000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 15:23
        Nie dano, a nie zabrano. Duża różnica trolliku.
      • Gość: cykor6 Re: Jeśli założymy że stadion kosztował 5 000 000 IP: *.internetia.net.pl 10.07.12, 19:30
        Czemu zakładasz że stadion kosztował 5 razy więcej niż kosztował w rzeczywistości?

        pl.wikipedia.org/wiki/Stadion_Miejski_we_Wroc%C5%82awiu
        904 mln złotych to nie 5 mld złotych
    • Gość: inc. Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.pclk.net 10.07.12, 15:25
      Polaczki jak zawsze ten sam problem.. Kupujcie dalej wycieczki 1400zl "all inclusive" i oczekujcie luksusów. W takiej cenie to NIC nie ma. Chyba, że ktoś mysli, że hotele to sponsorują to jedzenie i noclegi i nie muszą zarabiać.
      Popieram, że na wakacje jeździ się samemu. Może lotu do Tunezji brak, ale można sobie polecieć np do Wenecji za 104 zł w obie strony ze wszystkimi opłatami (tanie linie z wroclawia). Na miejscu można znaleźć hotel lub wynająć mieszkanie, można wypożyczyć auto, jeździć gdzie się chce, jeść codziennie gdzie indziej - raz w fajnej restauracji, raz tanią pizze + wino na plaży.. Serio nie wiem kto lubi kisić się z innymi rodakami w zamkniętych hotelach-gettach.
      Ponieważ zaraz usłyszę że z dziećmi się nie da - ok, być może się nie da, nie wiem, nie sprawdzałem. Ale jak widzę młodych, zarobionych 30stoletnich co to kupują wycieczki z biur, a potem te ich wyczekiwane 2 tyg wolnego zamienia się w koszmar to zawsze się zastanawiam CZEMU nie pojadą na własną rękę. No chyba, że są totalnie nieogarnięci.

      a teraz hejtujcie.
      • radeberger Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 15:47
        > a teraz hejtujcie.

        Tak z ciekawości - umiesz znaleźć tanie loty na Punta Cana?
      • Gość: Zeb Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 80.50.234.* 10.07.12, 15:49
        no w Wenecji , Florencji i Mediolanie to na 7 dniowy pobyt z samochodem, autem, muzeami to 1400zet (360euro) raczej trudno, nawet jeśli w to "all inclusive" władujesz hostel, kabab i wynajem ale miejsca w metrze lub ferrovia.
        • Gość: Saskia Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.17.199.109.static.rdi.pl 10.07.12, 16:06
          Gdzie te dobre opinie..? Wystarczy poczytać zanim się coś kupi... Filmik tylko pokazuje buractwo naszych rodaków. Zawsze warują na 30min przed otwarciem restauracji i tupią nóżką... A potem nakladają na talerz górę jedzenia tak że gubią po drodze do stolika. Zawsze wstyd mi za nich. Jeździłam na wczasy z polskimi biurami podróży kilkanaście razy i zawsze było fantastycznie. Nie rozumiem wakacyjnej nagonki mediów na zagraniczne wycieczki... Niby co? Lepiej jeździć na polskie brudne plaże z kiczowatymi kurortami które nic nie oferują oprócz gofrów z budki ? Spać na zapchlonych łóżkach po dawno nieżyjącej cioci Gieni w prywatnych kwaterach? A co kochani dostaniecie u nas na śniadanko w ośrodku wczasowym powstałym 30 lat temu, oczywiście bez basenu? Bułkę, wędlinkę i kostkę masła...? I nikt o tym nie pisze????? No to "odpoczywajcie" sobie po polsku... Nikt Wam nie każe i nie zmusza podróżować. Zresztą to może nawet lepiej. Im mniej nas w dalekich krajach, tym mniej okazji do psucia o nas opinii...
          • Gość: Eddie Andersson Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.toya.net.pl 10.07.12, 22:48
            Trochę prawdy w tym jest.
            Zapomniała Pani dodać parówki - w hotelu, pensjonacie, ośrodku w Polsce- na śniadanie, na ciepło - parówki!
            Dodam jeszcze, że w dobrych hotelach masło nie leży w kostkach tylko znajduje się w fabrycznie zamkniętych małych pojemniczkach.
      • Gość: jakatoja Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.07.12, 15:55
        W zasadzie zgadzam się z Tobą. Ja korzystam wprawdzie z ofert biur podróży i wczasów AI ale dawno nie jestem już nastolatką, mam pewne ograniczenia i stałam się wygodna. Dziwi mnie natomiast to, że przeważająca część wczasowiczów w tych hotelach to ludzie młodzi - góra 30 lat. Zawsze wydawało mi się, że takie wczasy są dobre dla 45 - 50+ ewentualnie dla rodzin z małymi dziećmi (choć akurat Afryka nie wydaje mi się odpowiednim miejscem na podróże z takimi maluchami - ale to temat na inną dyskusję). Widać jednak brakuje tym młodym ludziom wyobraźni, fantazji, odwagi i chęci by samemu wymyślić sobie super wakacje.
        Pozdrawiam tych samodzielnych i tych wygodnych (do których już niestety sama się zaliczam)
      • Gość: ja myślę Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.agora.pl 10.07.12, 17:15
        Misiu, sorry, ale chrzanisz. Ja leciałam na Wyspy Kanaryjskie z Wielkiej Brytanii z Brytyjczykami. Zapłaciłam niecałe 300 funtów (funt stał wtedy za 5 zł z groszami, więc sobie przelicz). Hotel miał 4 gwiazdki, kto chciał mógł w restauracji siedzieć od rana do wieczora, all inclusive zawierał trzy posiłki główne plus przekąski, napoje, lody, owoce, alkohol itd., itd. Nie muszę chyba wspominać, że wszystko było na najwyższym poziomie. Polak zapłaciłby tyle samo, tyle że za g... Bo w krajach arabskich klient z Europy wschodniej jest klientem niższej kategorii. Proste
        • Gość: Jozef_socjopata Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 91.221.145.* 10.07.12, 17:28
          Tu trochę przesadzasz, Rosjanin (wschodnia Europa!) jest tam królem akurat.
          Ale jeśli chodzi o wyjazdy z UK/IRL - totalna racja. ORK-LHR-BKK-HKT (lot Thai Airlines a nie jakimś wsiowym czarterem), 8 dni na miejscu (w sumie 10 dni z podróżą), przyzwoity hotel (przy plaży, ale -fakt- na uboczu miasteczka), 650 euro. A jakbym kupował w UK bezpośrednio (plus lot ORK-LHR) jeszcze taniej by wyszło. Nic do zarzucenia wycieczce nie miałem.
        • Gość: qqlka_qka Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.core.lanet.net.pl 10.07.12, 18:01
          O, czyżby pracownicy Agory dostali wreszcie zezwolenie na anonimowe wypowiadanie się na gazetowym forum z redakcyjnych komputerów? :D
          Tylko czemu tak nieelegancko? "Misiu chrzanisz..." napisał redaktór "ja myślę".
          Ja myślę, że jednak ktoś tu nie do końca pomyślał... :D
          • Gość: Bebok Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 21:12
            Trzeba być nie lada tytanem intelektu, żeby zakładać, że a Agorze, zatrudniającej jakieś 2,5 tys. osób (plus pewnie drugie tyle na śmieciówkach) pracują sami "redaktorzy", a wszystkie komputery należą do bliżej nieokreślonej "redakcji".
      • Gość: Eddie Andersson Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.toya.net.pl 10.07.12, 22:45
        Jak się jedzie do Tunezji czy Egiptu to można się spodziewać "hoteli - gett". Wystarczy jednak zmienić kierunek na zachodni i wybrać się na przykład do Hiszpanii. W czerwcu byłam w 4* hotelu, w którym pokój który kosztuje 180euro za dobę. Za samo zakwaterowanie musiałabym zapłacić więc za dwie osoby ponad 5300zł. Tymczasem w biurze koszt wycieczki wyniósł niecałe 2600zł (przelot, transfery, wyżywienie HB). Hotel był doskonały, położony tuż przy ogromnej plaży nad oceanem, obsługa wręcz skakała wokół gości a na kolację któregoś dnia sam szef kuchni kroił dla gości plastry z udźca świni iberico... na samo wspomnienie robię sie głodna... po prostu bajka.
        Nie zawsze jeżdżę z biurem podróżny ale porównuję koszty. Ostatniego sylwestra spędziłam w Lizbonie i wyjazd zorganizowany indywidualnie wyszedł mi w cenie porównywalnej do wycieczki ale nie zawsze tak się da, zwłaszcza dotyczy to miejscowości wakacyjnych, gdzie niektóre hotele maja obłożenie 100% i przyjmują tylko gości z biur.
        Ponadto, nawet jadąc z biurem można samodzielnie zaplanować sobie zwiedzanie i zrezygnować z promowanych (czasami bardzo nachalnie :) przez rezydentów wycieczek fakultatywnych. Mnie tak w tym roku udało sie zobaczyć Sevillę i przejechać całe południe Portugalii aż do przylądka św Wincentego.
        Pozdrawiam i życzę więcej namysłu przed zakupem wycieczki.
      • caperucita Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 11.07.12, 11:16
        Z dziećmi się da, tylko dzieci trzeba od małego przyzwyczajać. Można np. wynająć mieszkanie i gotować samemu, my tak robimy. Tylko w Tunezji byliśmy w hotelu, ale mieliśmy tylko śniadanie i kolacje, bo wprawdzie nie było problemów ze znalezieniem jedzenia, ale nie mogliśmy znaleźć apartementu. Także na Varadero musieliśmy na kilka dni wynająć hotel, bo pokojów prywatnych jak na lekartswo, a i z jedzeniem na Kubie nie jest łatwo. Ale to właściwie wyjątki.
        Na początek z dziećmi polecam w Europie mieszkanie plus własna aprowizacja, gdzie iindziej można spróbować hotel ze śniadaniem, ważne jednak żeby nie był na odludziu! A takie są często najtańsze oferty.
    • wujek_dobra_rada6 a z moich prywatnych obserwacji, to więksozść... 10.07.12, 15:33
      ...rodaków zachowuje sęe zagranicą jak nienażarte bydło, które próbuje opróżnić 'szwedzki stół' w rekordowym czasie...
      • arichi Re: a z moich prywatnych obserwacji, to więksozść 10.07.12, 15:46
        Popieram. Dla tych co wykupili AllIn świat poza hotelem nie istnieje. Najchętniej to by przyssali się długą rurką do dystrybutora z alkoholem, na obiad napchać się na zapas itd itp.
    • cromio Inclusive all, czyli: 10.07.12, 15:43
      - głód,
      - bród,
      - nerwy,
      - hałas,
      - itd.
      Jak wszystko, to wszystko. Za jedne 1.400 zł.
      PS.
      A nie lepiej to wziąć te 1.400 zł w garść i pojechać na Mazury, na Podlasie, na Pomorze lub gdziekolwiek indziej w Polsce ??? Jest tyle pięknych miejsc tuta, o których "zwiedzający" Tunezję czy Egipt nie mają nawet pojęcia.
      • Gość: marcin Re: Inclusive all, czyli: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 15:56
        no tak, 1400 zł to cena za 2 noce w dobrym hotelu. Swojski turysta uważa, że może za to polecieć, nażreć się, nachlać itd.....4* to kategoryzacja umowna i ma tyle wspólnego z 4* hotelem co teściowa z kochanką
      • Gość: Bamshe Polska ? Nigdy w zyciu IP: *.toya.net.pl 10.07.12, 18:04
        No chyba sobie zartujesz ze bede spedzac urlop w naszym kraju w ktorym nacina sie turystow na kazdym kroku, slonce jest przez dwa dni. Infrastruktura nie istnieje i na kazdym kroku mozna spotkac pijane bydlo. Sorry ale nie. Kilka razy w roku jezdze do Afryki polnocnej zadko kiedy korzystam z uslug biur podrozy i jakos jeszcze nic nigdy zlego mnie ani moja rodzine nie spotkalo.
      • Gość: peter Re: Inclusive all, czyli: IP: *.tktelekom.pl 10.07.12, 19:42
        Właśnie w wróciłem z 4 dniowego pobytu na mazurach. Nigdy więcej :-( Nie wiem czy Ty byłeś w Egipcie, Tunezji czy Turcji ale ja tak, i zdecydowanie ten kierunek a koszt praktycznie ten sam, standard o niebo lepszy. Pozdrawiam
    • Gość: www 1400 zł od osoby?! I jeszcze się dziwią, że źle. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 15:48
      Za takie pieniądze to co się dziwicie. Chcieliby mieć 5 gwiazdek i jedzenie do pokoju. Z całym szacunkiem, latam od lat na wakacje za granicę i z moich obserwacji przyzwoite hotele zaczynają się od ok. 2000zł za osobę. 1400 to naprawdę bardzo mało jak na wakacje za granicą z przelotem.
      • Gość: Cena a oferta Re: 1400 zł od osoby?! I jeszcze się dziwią, że ź IP: *.lot.pl 10.07.12, 16:49
        no ale ktoś taką ofertę sprzedaje, a jeśli ktoś ją kupuje to oczekuje należytego wykonania umowy. Nie moim problemem jest kalkulacja ceny. Są od tego menagerowie, którzy dostają wynagrodzenie za swoją pracę.
        Jeśłi Mercedes będzie sprzedawał swoje samochody za 15 tys. to jest jego sprawa i jego biznesplan ale w zamian ma dostarczyć samochód a nie wóz pociągowy
        • Gość: vm Re: 1400 zł od osoby?! I jeszcze się dziwią, że ź IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.12, 18:35
          dokładnie tak. oczywiścvie polaczki nie rozumieją żadnego sensu. Cena jest mniej istotna niż obietnica sprzedającego. Ile razy lataliście liniami lotniczymi za kilkadziesiąt złotych? a jakby was chceli przewieźć w klatce, w luku bagażowym to też byście powiedzieli "a tak bo to za tanio"?
          • Gość: meadow Re: 1400 zł od osoby?! I jeszcze się dziwią, że ź IP: *.ghnet.pl 10.07.12, 19:43
            Rzekłbym, raczej że powszechną specjalnością staje się podbudowanie ego za pomocą mądrych komentarzy w necie. Proponuję sprawdzić po ile stoją dajmy na to wycieczki w UK, czy w Niemczech. To są praktycznie te same ceny, czasami nawet niższe.

            Do tego samego Hotelu o którym jest artykuł, wylot z Berlina znalazlem wycieczkę za 371 euro od osoby czyli ok 1550 pln. Nie wiem skąd się bierze to masochistyczne przeświadczenie, że tylko i wyłącznie Polakom się wciska tanie wakacje w kijowych hotelach. I, że jesteśmy jacyś wyjątkowo głupi jeśli narzekamy, że oferta nie spełniła jakiegoś standardu. Z tego samego źródła jest cała masa jeszcze tańszych hoteli z allinclusive (wszystko tour-ops z Niemiec) dokładnie do miejsca pobytu wspomnianego w artykule - ogólnie przedzial od (260 euro do 563 za 4 gwiazdkowy najdroższy hotel).



            • Gość: gosc Re: 1400 zł od osoby?! I jeszcze się dziwią, że ź IP: *.kpn.net 10.07.12, 23:07
              W Tunezji bylem 10 lat temu z zona , w Sousse, w hotelu 3 gwaizdki, tallaso za 760 dolcow na osobe bez przelotu, bylo super , jedzenia bufet pelny i win do wyboru, kapitalny i niezapomiany pobyt. W hotelu nie bylo zadnych Polakow.Wyjazd zalatwilem w Szwajcari.
    • pregierz Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy sobi... 10.07.12, 15:49
      all inclusive za 1 400 !!!
      ten naród to same barany, nic tylko strzyc !!
    • mer_wer78 Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy sobi... 10.07.12, 15:53
      To już jest standardem, że nasz naród uwielbia wręcz kocha narzekać. Kiedyś gdzieś w necie czytałem absurdalne skargi ludzi do biur podróży. Utkwiła mi jedna skarga turysty który żalił się do biura podróży na to ze gdzieś tam za granica bankomat nie wypłacił mu złotówek :).
      • Gość: Wariat Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.web.vodafone.de 10.07.12, 18:29
        To jeszcz nic, byłem z jedna dziewczyną w pięciogwiazdkowym hotelu, dla której mleko do kawy na śniadanie było...... za ciepłe (?!?), bo miało temperaturę pokojową ! Obłęd !
    • dwie_szopy_jackson Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy sobi... 10.07.12, 16:02
      1400 PLN to jest ile? okolo 400 EUR prawda? I w tej cenie ma sie zmiesic przelot w obie strony, ubezpieczenie, zakwaterowanie, posilki, transport z i na lotnisko i jeszcze zarobek dla biura podrozy.

      Czego wy sie ludzie spodziewacie placac 1400 PLN ?
      • Gość: Cennik Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.lot.pl 10.07.12, 16:53
        spodziewam się, że za cenę umieszczoną w cenniku otrzymam usługę wymienioną w ofercie. Nie moją sprawą jest zysk sprzedawcy i jego sposób na zarobek. Skoro sprzedaje All+przelto za 1400 to jego problem nie mój. I jego obowiązkiem jest zapewnić to co sprzedał.
        Ja też mogę napisać, że nie można spodziewać się samochodu za mniej niż 150tys. bo niemożliwe aby dobre auto kosztowało mniej. Słyszałem jednak o kilku osobach (chociaż żadnej osobiście nie spotkałem), którzy kupili samochód nawet za mniej niż 100tys!!!
    • obywalet "brud, smród i ubóstwo - all inclusive!" :) 10.07.12, 16:02
      "Faktycznie w cenie zaledwie mieściła się opłata za bilet lotniczy w dwie strony, ubezpieczenie klienta oraz transfery" - tak mówi specjalista! ale durny ludek wierzy, że za 1400 pln może polecieć i żyć przez tydzień w hotelu ****. pewnie myśli, że mu św. mikołaj resztę dopłaci. skąd się biorą takie jełopy, które wieżą w tego typu cuda? czy dupek jeden z drugim nie jest w stanie sprawdzić, jakie są ceny samego przelotu do Tunezji (ponad 1700)? i wydumać, że coś tu musi nie grać, skoro taniej ma do tego jeszcze hotel "all inclusive"? no to macie, dupki wołowe, ten swój "brud, smród i ubóstwo - all inclusive", ciekawe czego to was nauczy:)

      • boobooo Nie masz racji 10.07.12, 16:08
        Nawet gdyby sprzedal za 50 zl to wciaz produkt opisywal jako: Hotel+jedzienie+przelot. Jedzenie moglo byc podle (za ta cene) ale skoro bylo w ofercie to bioro ma obowiazek to dostarczyc.
        I jak facet z biora mowi ze cana pokrywala de facto przelot to jakim cudem sprzedawal takie wakacje. To tak jakbym ja sprzedawala kanapke z 5 zl, po rozpakowaniu ktorej klient widzialby tylko listek salaty a ja tlumacze to " a czegos sie za 5 zl spodziewal" - to jest chamstwo.
        • Gość: ObyWalet Re: Nie masz racji IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 19:22
          A jak kupujesz kebab czy parówkę, to nie obchodzi cię co jest w środku, z czego to zrobili? Jak np. kiełbasa jest po kilka zł za 1 kg to z czego może być zrobiona? Ale oczywiście można mówić, że skoro jest napisane "kiełbasa", to powinna być z odpowiednich składników - ale jest z papieru i innych mielonych kości! A prawdziwa, z mięsa, kosztuje ponad 20 pln/kg. Trzeba wiedzieć, że sprzedawca może być nieuczciwy, a jeśli cena jest rażąco niska, to jest to prawie pewne! Taki jest kapitalizm, o który wszyscy walczyli, a teraz rozdziawiają gęby ze zdziwienia jak to ich w tym kapitaliźmie oszukują! i to mnie śmieszy u durnego luda, bo to że firma jest nieuczciwa - to jasne - i ona już znika z rynku.
      • yula Re: "brud, smród i ubóstwo - all inclusive!" :) 10.07.12, 16:17
        A mnie najbardziej razi to wyśmiewanie sie, radocha jacy to ludzi głupi :/ A to że firma nieuczciwa dając taką ofertę to w porządku, tak? Powinna być jakaś odpowiedzialność za oferty i tyle. Skoro to jest nieopłacalne to nie powinno być takich ofert albo wliczone w koszta w ramach np. reklamy.
      • Gość: expert lotniczy Re: "brud, smród i ubóstwo - all inclusive!" :) IP: *.lot.pl 10.07.12, 16:55
        cena przelotu do Tunezji w obie strony przy założeniu ok 98% obłożenia to ok 250-330PLN. Cena 1700 to dla frajerów, którzy lubią więcej bulić.
        • Gość: ObyWalet Re: "brud, smród i ubóstwo - all inclusive!" :) IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 19:16
          Taka cena? a gdzie zysk firmy lotniczej? to też jest św. mikołaj, który funduje ludkowi wakacje? cena 1700 jest normalną, taką jaką trzeba zapłacić i wiedzieć że się doleci. A do tego dochodzi koszt hotelu i jedzenia, plus ZYSK firmy! A wy myślicie, że fimy SWÓJ ZYSK ODDAJĄ SWOIM KLIENTOM?
          • Gość: Jozef_socjopata Re: "brud, smród i ubóstwo - all inclusive!" :) IP: 62.50.255.* 11.07.12, 00:01
            Naprawdę nie zrozumiałeś. Kolega z LOTu Ci wytłumaczył, ale nieee-e-e-e, musiałeś się pokłócić.
            Tak, przy obłożeniu 90%+ to 100eur/osoba za normalny krótki (A32x, B73x) lot jest z zyskiem dla lotnika.

            Co, teraz będziesz się kłócić, że się nie znamy i gó... wiemy?
      • Gość: Inez Re: "brud, smród i ubóstwo - all inclusive!" :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 09:44
        Ale kogo obchodzi co mieści się w cenie 1400 PLN?? ich sprawa czy puszczają to po kosztach, czy dopłacają do klienta. Mają zapewnić to , co było zapisane w umowie ( przelot, pobyt, wyżywienie all incl, opłaty lotniskowe, ubezpieczenie, opiekę rezydenta ). Może być hotel słabszy 4-gwiazdkowy ze skromnym wyżywieniem - ale ma być to wyżywienie!!!
        Bzdury wypisujecie mądrując się co do ceny ( że za niska i niemożliwe normalne świadczenia w niej ). Pracuję w turystyce od 16 lat jako Agent, pełno było ofert nawet za 750 PLN do dobrych hoteli na tydzień. Ale zawsze zdarzają się tego typu wpadki - bardziej hotelarz nawala , ale to też klienta nie interesuje - biuro powinno interweniować i przenieść swoich klientów do innego hotelu ( gdzie będą przynajmniej mieli co zjeść :)) )
    • Gość: hooytasmanski Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 46.227.241.* 10.07.12, 16:10
      Wyjazdy z biurami podróży są dla ograniczonych debili nie potrafiących nic sobie samemu zorganizować ze wzgledu na własną tępotę.
    • sekwana2005 na wakacjach w Tunezji 10.07.12, 16:17
      Przypomniał mi się mój wyjazd do Tunezji. Na zewnątrz wyjątkowe tam oberwanie chmury, w środku autokaru z lotniska rodacy kłócacy się w jakiej kolejności hotele mają być odwiedzane. Rezydentka z ulgą przyjęła wiadomość, iż ja i syn nie jesteśmy analfabetami i sami potrafimy dopełnić formalności meldunkowych. Kelnerzy i kucharz szybko się zorientowali, iz uwielbiamy ich naleśniki, więc czekały na nas, gdy na śniadanie schodzliśmy. Nie robili tego z obowiązku lecz sympatii. bo traktowliśmy ich jak ludzie, nie zaś jak dzikie małpy. Zamiast chlać w hoitelu, chodziliśmy na długie spacery, do okolicznych miejscowości. Zszokowani tym dziwnym zachowaniem turystów pracownicy hotelu, ich krewni, przypadkowi znajomi nam pomagali. Taka gruba, polska krowa żądała wezwania policji, bo na bazarze coś nam sprzedano o połowę taniej, niż jej...
      Nie kasa decydowała, lecz nasze zachowanie
      • Gość: Thomas Re: na wakacjach w Tunezji IP: *.unknown.vectranet.pl 10.07.12, 22:04
        ja bedac w Maroku wspolnie z luba specjalnie doplacilismy wiecej za kolejna gwiazdke hotelu.
        Skutek? poza nami nie bylo w hotelu innych polakow.
        spokoj cisza, wlasciwie sennie. zero kolejek do jedzenia, wybor takie ze ciezko sie zdecydowac, obsluga mila, uprzejma, nie przeszkadzajaca w wypoczynku
        • Gość: Gbur Wsioki szarpnęły się na zagraniczne wczasy IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.07.12, 23:35
          Będą wstawać o 6:00, bić się na stołówce o miskę ryżu itp. byleby tylko nie musieć wyciągać ani jednego grosza ponad to zapłacili w biurze podróży.
          • Gość: Jozef_socjopata Re: Wsioki szarpnęły się na zagraniczne wczasy IP: 62.50.255.* 11.07.12, 00:17
            Wiesz, na takich też jest rada - Club Med. Płacisz "matkoboskajakdrogo", ale potem faktycznie jest wszystko za darmo (włączając jakieś nurkowania, dżonyłokery itd).
    • barman86 Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy sobi... 10.07.12, 16:20
      UWAGA ZBIERAM POSZKODOWANYCH !
      www.wspolnypozew.com/grupy/show/pozwy/sun-fun-holidays-i-viva-club
      • superracjonalista Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 19:43
        Biorąc pod uwage że przelt kosztuje 900 zł ,transfer ok 100 zł,ubezpieczenie 40 zł,same noclegi co najmniej 100 zl od osoby/dzien(cena kwatery nad Baltykiem),wyzywienie nawet jesli kiepskie 50 zł/dzień.Piwo i wino około 200 zł/burakodzień.To daje około 3200 na osobę kosztów biura.A teraz pisz buraku pozew.Jeżeli wróciliscie w czwartek to lecieliście w wysokim sezonie.Powiniscie postawić flaszkę w podziekowaniu biurom które wam znalazły oferte za 1400 zl w lipcu.
        Maj paździenik 1400 to ok.Lipiec to darmo a wam jeszcze piana z pysków leci,buraki.Tylko żrcie się liczy,hotel ,pokój ,egzotyczny dla buraka kraj to nie istotne.Żrec i chlać to jest wzor burakowczasów.

        barman86 napisał:

        > UWAGA ZBIERAM POSZKODOWANYCH !
        > www.wspolnypozew.com/grupy/show/pozwy/sun-fun-holidays-i-viva-club
    • stanstill Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy sobi... 10.07.12, 16:29
      Tylko idioci i bogaci lenie korzystaja z biur podrozy. Dam wam przyklad.

      W tym roku bylem 3 tygodnie w Argentynie. Zjechalem (auto, bus, loty wewnetrzne) kraj od Patagonii po Buenos. Hotele 3 gwiazdkowe, wyzywienie w restauracjach. Wliczajac przelot, loty wewnwtrzne, busy i wynajem auta kosztowalo mnie to 13tys zl. Podobna wycieczka z biurem to koszt 18-20 tysiakow.

      Rok zeszly Kenia - Nairobi, Mombasa, Masai Mara. 3 tygodnie. Wliczajac 4 dni Safari i hotele 4-5 gwiazdek - koszt 20 tys zl. Z biurem cena 2 razy! wyzsza. Safari warto organizowac sobie na wlasna reka na miejscu wychodzi o wiele taniej i mozna miec jeepa na wlasnosc z przewosnikiem za mniejsze pieniadze niz z grupa polakow w jakims busie za wieksza kase.

      Raz kiedys bylem z biurem w Chorwacji i od tego czasu unikam biur jak ognia.
      • Gość: romx Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.12, 17:05
        Akurat w przypadku Kenii kolego opłaca się polecieć z biurem(lest).Byłem w styczniu a wycieczkę (all) kupiłem niemal w cenie biletu lotniczego,safari i inne wycieczki za połowę ceny np z Itaki załatwiłem u miejscowych.W czerwcu Bułgaria2+ 3 dzieci(all) .Przez niemieckie biuro.W stosunku do wycieczek z Polski za 50% ceny i miałem dużo lepsze miejsca w hotelu.Polski turoperator wykupił najtańsze miejsca z widokiem na jadalnie i parking, daleko od basenu.Pozdrawiam
      • Gość: ddd Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 17:07
        ales mi zaimponmowal. ja do szkoly nie chodze wole sie uczuc sam i taniej mi wychodzi i robie to lepiej niz wykwalifikowani nauczyciele ktorym trzeba placic. raz w szkole bylem i dziekuje
        • stanstill Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 17:21
          Gość portalu: ddd napisał(a):

          > ales mi zaimponmowal. ja do szkoly nie chodze wole sie uczuc sam i taniej mi wy
          > chodzi i robie to lepiej niz wykwalifikowani nauczyciele ktorym trzeba placic.
          > raz w szkole bylem i dziekuje

          to widac, ale fajnie ze sie przyznales ze jestes glupikem
          • Gość: Jozef_socjopata Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 91.221.145.* 10.07.12, 17:34
            Nie, misiu, przyznałeś(aś?) że nie rozumiesz co to ironia.
            Ech, czemu Monty Python nie jest lekturą obowiązkową...
          • Gość: wojtek ka Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.b-ras3.mvw.galway.eircom.net 10.07.12, 18:20
            brawo. przenikliwy komentarz.
        • Gość: Jozef_socjopata Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 91.221.145.* 10.07.12, 17:34
          Dobre! :)
      • Gość: majki Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.cable.smsnet.pl 10.07.12, 17:33
        Tylko idiota mówi o innych "idioci". Ja jezdze co roku na wczasy 7+7 z róznymi biurami. Czy jestem leniwy? TAK! Na wakacjach nie chce mi się myśleć czy wieczorem bede miał gdzie spać albo się umyć i zjeść. Za to odpowiada mój przewodnik dlatego płacę za to. Pewnie ze mozna taniej itd. Ale ja naprawdę na zadną dotychczasowa wycieczkę nie moglem narzekać. A czas był wypełniony od wczesnego rana do późnego wieczora. I jedno o czym musiałem myśleć to czy wieczorem wypić zimne piwko czy może pójść do lokalnej restauracji;) Za to właśnie płacisz i nie odkrywasz Ameryki że indywidualnie mozna taniej! Ale czy lepiej? Kwestia gustu dlatego też nie nazwę Cię 'idiotą". Inna sprawą jest, ze płacąc 1200 pln ktoś oczekuje standardu za 4000 pln. Oczywiście nie pije tutaj do faktu ze na wakacjach ludzie chodzą glodni bo to absolutne minimum;) To ze coś jest tanie z czegoś wynika...
      • superracjonalista Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 18:37
        Kenia cena tego samego z biurem max.7 tys.Hotel 4 *all w laście listopad 2011-marzec 2012 bez problemu 4,5 tys. 4 dniowe safari z Kilimandzaro w lokalnym biurze max.600$ z prywatnym przewodnikiem.Byłem i korzystałem.Bez Nairobi bo i po co.Jesteś kilkanaście tys.w plecy.A ja wole byc 'bogatym leniem" ale za to myslącym.
        • Gość: Jozef_socjopata Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 62.50.255.* 11.07.12, 00:11
          Nie no, kaman, ja myślę że chłopak chciał przekazać info "szukajcie a znajdziecie", ale był za prosty i mu nie wyszło.
          Kenia to faktycznie może wyjść OK z biura podróży, ale spróbuj takie RPA. Z plecakiem byłem, lot za mile (dobra, czyli od ręki 5k+ PLN do przodu), samochód za grosze (pracowy kod w wypożyczalni na A), i spanie w samochodzie albo namiocie albo kempingu - i przez miesiąc wydałem ciut ponad 5k PLN. *Ale* normalnie bym wydał 15+, a "z biurem" z dychę.
          Chodzi mi o to, że *czasem* (rzadko w sumie) da się znaleźć taniej w biurze.
          Co do jakości wyjazdu z biurem wolę się nie wypowiadać.
      • xelene Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 22:59
        a co to ma wspolnego z byczeniem sie na plazy , na sloneczku?
      • Gość: Ana Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 12.07.12, 08:08
        Idiotą, to jesteś Ty stanstill. Nie każdy jest taki młody jak Ty, nie każdy podróżuje sam i nie każdy zna dobrze angielski. I nie każdy musi spędzać urlop tak jak Ty. I tylko idiota wmawia innym, że tak jak on żyje, jest najlepiej.
    • szefnadupie Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy sobi... 10.07.12, 16:34
      czym mniej sobą reprezentują tym większe mają roszczenia, tacy są ci Polacy
      • boobooo Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 16:36
        > czym mniej sobą reprezentują tym większe mają roszczenia, tacy są ci Polacy
        Nie prawda - w kazdym innym kraju firma juz dawno zwrocilaby pieniadze i odpowiadala karnie za oszustwo. A Polacy sa akurat tacy jak ty czyli uwazaja ze mozna oszukiwac i klamac, a ci co sie nabiora to sami sa sobie winni
        • szefnadupie Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 16:46
          o czyn ty mówisz na bank zrobili z wiele szumu o nic
        • Gość: Jozef_socjopata Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: 62.50.255.* 11.07.12, 00:16
          Po piewsze, "nieprawda". Ucz się jak się pisze. I nie pitol o dysleksji, braku kontaktu z językiem i innych pierdołach. Się da.

          Po drugie (primo, heh), nie - np w UK nikt za takie coś nie beknie za "oszustwo". Ja wiem, że chcesz powiedzieć, że w innych krajach jest lepszy kastomer serwis (bo jest, fakt) - ale nie rób z tego scen sądowych. Jak Ci firma powie "nie" to się do Ombudsmana zgłaszasz (taki nasz Rzecznik Konsumenta), i z reguły jest pozamiatane. Jak nie, to Ombudsman pomaga założyć sprawę
    • podunk To za 1200 moze czegos brakowac? 10.07.12, 17:06
      Czlowiek sie wykosztowal, pozyczka w Prowidencie a tu taki skandal!
    • map4 Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so 10.07.12, 17:10
      lecoqsportif napisał:

      > jeździjcie dalej z polskimi biurami :)

      jakiekolwiek inne biuro w tej cenie zaoferowałoby identyczne warunki przecież.
      To nie wina biura a debilizmu klientów, którzy oczekują egzotyki za cenę niższą niż tydzień w kraju. Za 1400 złotych to sobie można u chłopa w sąsiedniej wsi przez tydzień na sianie spać i mlekiem się żywić. Pod warunkiem wszakże, że się samemu krowę wydoi.
    • Gość: tradycja Re: Głodni na wakacjach w Tunezji: wyrywaliśmy so IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.12, 17:16
      www.youtube.com/watch?v=RHkCqkn0VKE
      • Gość: Bywalczyni a kto jeździ z biurami podróży??? IP: *.warszawa.vectranet.pl 10.07.12, 17:25
        Halo, ziemia, mamy XXI wiek! KTo w dobie internetu jeździ z biurami podrózy? Po co? ŻEby nabija c kabzę jakimś naciągaczom? A c oz to za problem znaleźć sobie apartament, dom (czy nawet - jak ktoś jest masochistą i lubi - hotel)??? Są w necie opinie, są zdjęcia, rezerwuje się, wpłaca zaliczkę, kupuje bilet, wynajmuje online samochód i fru.
        Trzeba by być kompletnym tłukiem i idiotą, żeby tracić kasę na jakieś prehistoryczne "biura podróży" ROTFL
        • Gość: aor Re: a kto jeździ z biurami podróży??? IP: *.cable.smsnet.pl 10.07.12, 18:15
          Trzeba być komplentym tłukiem i idiotą aby wmawiać komuś jak maja sobie organizować wakacje. Ja na organizowanych wycieczkach widziałem jak takie "Bywalczyni" były okradane albo miały problem z zarezerwowanym wczesniej hotelem. I wiesz co robiły? Prosiły o pomoc polskich rezydentów! Tak, tak...!!! Okazywało się na miejscu ze jednak nie są takie sprytne "bo nie nabija kabzy jakimś naciągaczom". Ja mam doswiadczenia z wakacji "na plecaki" i tych zorganizowanych przez biura i nie wmówisz mi, ze czasami np. rezewrwacja hotelu lub przelotu jest tańsza tylko jak organizujesz sobie to indywidualnie. Nie osmieszaj się... Chyba, ze jesteś z tych którzy z góry widzą lepiej co i gdzie jest lepiej/taniej. No bo przecież nie jesteś kompletnym tłukiem i idiotą:)
        • Gość: Kleopatra24 Re: a kto jeździ z biurami podróży??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 20:26
          No i co z tego, że mamy XXI wiek? Stosując Twoją logikę i innych Tobie podobnym, to w końcu po co chodzić do fryzjera - można samej/samemu skrócić włosy; można samej/samemu wymienić koło w samochodzie, nawet polakierować zarysowania. Tylko po co. Ja w czasie, gdy mam sobie organizować wakacje, po prostu na nie zarabiam i daję pracę innym - pracownikom biura podróży.
          Pomyśl Bywalczyni o takim ekonomicznym aspekcie życia społecznego. Każdy z nas żyje z produkcji lub sprzedaży towarów bądź usług, pracownicy biur podróży - też. Zarobią na mnie, dadzą zarobić innym i tak to się kręci...
          • tw.zenek Trzeba było w Bieszczady jechać. 10.07.12, 21:32
            Ale nie - przecież trzeba popisać się na NK fociami z Tunezji... Wakacje w Polsce, to obciach na całe osiedle. To płaczcie se teraz.....
        • Gość: brutus Re: a kto jeździ z biurami podróży??? IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.07.12, 19:20
          Halo tu ziemia mamy 21 wiek czy w dobie internetu są jeszcze ludzie którym się wydaje że pozjadały wszystkie rozumy ? Jakim trzeba być bucem by mieć pewność że rezerwując przez internet np. domek we Włoszech ma się niższą cenę niż Neckermann który kupuje 200 domków na cały sezon. Trzeba być kompletnym tłukiem i idiotą żeby przepłacać - jak ja nienawidzę gości co twierdzą że jak kupują sami przez internet to maja tanie -ONI NAWET NIE SPRAWDZAJĄ !!! CENY!!! CO ZA INTERNETOWE ĆWOKI.
    • fan2k idiotą jest ten... 10.07.12, 17:43
      kto korzysta z biura podróży ale koniecznie chce oszczędzić 150-300pln na wycieczce za 1500-2000 - Ludzie dlaczego jesteście tacy "pazerni" na kasę, a nie na święty spokój - dopłacić do wycieczki 100-200-300pln do neckermanna, tui, thomasa cooka - i śpi się spokojniej .
      • Gość: rf Re: idiotą jest ten... IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.12, 18:00
        z trzech wymienionych przez ciebie to:
        - thomas cook od roku bankrutuje - już miał problem z płynnością i ponad 40 tys. turystów za granicą
        - neckermann problem jak wyżej należy do tc
        - tui polska strata w ubiegłym roku grube miliony
        • fan2k Re: idiotą jest ten... 10.07.12, 18:31
          1) neckermann - należy do TC ale to wcale nie oznacza że ma kłopoty:
          W roku 2011 obroty Neckermanna wzrosły o około 11 proc. i wyniosły 264,1 mln złotych. Jako jeden z nielicznych touroperatorów na rynku polskim zakończył rok z dodatnim wynikiem finansowym.

          2) thomas cook ag notuje zysk za 2011 rok więc mimo że w kryzysie trochę polecieli na mordę to notują zysk a nie stratę o której piszesz

          3) tui zgadzam się że notują stratę ale popatrz na wyniki polskiego biura w stosunku do firmy matki to okaże się że dobrze pracują.

          poza tym jaki turysta będzie sprawdzał wynik finansowy danej firmy - chyba tylko nas dwóch - mi bardziej chodziło o kwestię pewności jaką niesie ze sobą wykupienie wycieczki w dużym biurze które ma odpowiednią renomę wśród hotelarzy - gwarantuję Ci że hotelarz inaczej patrzy na Klienta biura Neckermann niż jakiegoś "SKyClub" i rezydent na miejscu potrafi załatwić dużo więcej - za to się właśnie płaci, żeby nie zostać na lodzie. Sumy gwaracyjne też są ważne, największą ma ITAKA, a następnie neckermann, tui, rainbow tours ..
          • Gość: rf Re: idiotą jest ten... IP: *.adsl.inetia.pl 10.07.12, 22:36
            ogólnie co do sensu twojej wypowiedzi (wybieraj dobre, uznane marki na rynku) to się zgadzam, ale żyjemy w takich czasach, że niczego już nie można być pewnym

            kto by pomyślał że firma o takiej renomie i historii (ponad 200 lat chyba) jak Thomas Cook może mieć problemy finansowe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka