Dodaj do ulubionych

W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą masą

17.07.12, 16:56
Brawo, dobrze napisane.

Dodałbym jeszcze jedną kwestię. Prośby i głosy mieszkańców, którzy od wielu lat głośno mówią o braku odpowiedniej infrastruktury w miejscach zielonych. Podstawowej infrastruktury, takiej jak odpowiednie kosze na śmieci lub zwykłe, duże kontenery. Jak wiele by to zmieniło, o ile czyściej by było, gdyby ludzie mogli swobodnie wyrzucić śmieci, a nie zastanawiać się gdzie znajdą nie przepełniony kosz.
Obserwuj wątek
    • omg-wtf W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą masą 17.07.12, 17:01
      Dobre. W skrócie problem w tym, że naszej wrocławskiej władzy w doopach się poprzewracało i to od samej góry. To oni są dla nas, a nie my dla nich. Może też po prostu chodzi o dodatkowe możliwości wlepiania kolejnych mandatów, żeby reperować budżet miasta?
      • Gość: Ahk4iePaiv8u loooool IP: *.net.autocom.pl 20.07.12, 17:43
        "Oczywista oczywistość" zakładając że urzędnicy są zdrowi psychicznie i nie tworzą regulaminów do czegoś czego nie ma :D Nie znam sprawy, ale gratuluję założeń hahaha :) Najwyraźniej ktoś jeszcze wierzy w urzędników, i nie pomogło nawet opodatkowanie musztardy 8% a keczupu 23% czy tam odwrotnie :D
      • titonsa Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą 20.07.12, 18:14
        To niech zrobią jak w Łodzi, żeby "pozyskać" kasę, niech osoby zamieniające mieszkanie opodatkują kwotą 550.-od chałupu i to za NIC tzn. za przedłużanie czasu zamian. Wszystko dla rodziny i znajomych! To JEST SZCZYT BEZPRAWIA, bo biuro, które bierze taką kasę bierze ją za jeden podpis-czy to nie jest cwane 1100.-/dwa mieszkania/ za podpis i tylko podpis, bo decyzję o zamianie podejmują administracje. Łódź po 89 roku jest biednym, popadającym w ruinę miastem i zgodnie z internetową wiedzą jedynym, które bierze od ludzi taki haracz !!!I to bierze Urząd Miasta w majestacie /bez/ prawa!!!
      • zetkaf Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą 22.07.12, 09:46
        omg-wtf napisał:

        > Dobre. W skrócie problem w tym, że naszej wrocławskiej władzy w doopach się pop
        > rzewracało i to od samej góry. To oni są dla nas, a nie my dla nich.
        Dla nas - znaczy dla kogo? Dla amatorów grilla tylko, czy także dla tych, którym smród grilla i papierosów przeszkadza? Dla pijaków chlających po parkach, czy dla tych, którzy chcą iść do parku i nie patrzeć czy nie depcze się po jakimś pijaku który leży na ziemi bo się podnieść nie może? Czy pod pojęciem "nas" rozumiesz też atrakcyjną kobietę, którą podchmielony "odważniak" zaczyna w sposób natarczywy i mało ponętny podrywać? Być może dla ciebie takie końskie zaloty są atrakcyjne - ale czy świat kończy się na tobie?
    • Gość: Eryk Dutkiewicz i jego maso, gdzie są śmietniki ??? IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 17.07.12, 17:31
      Od Mostów Warszawskich przez Jagielońskie przez Swojczycki i dalej do Bartoszowickiego
      Trasa do jogginu
      Trasa spacerowa
      Trasa dla rowerzystów
      Łącznie kilkanaście kilometrów

      i do cholery 5-6 koszy na śmieci.
      • straznik.wroclawski Re: Dutkiewicz i jego maso, gdzie są śmietniki ?? 17.07.12, 17:47
        Jeżeli coś znajduje się w granicach administracyjnych Wrocławia, to nie oznacza wcale, że zarządza tym Prezydent miasta.
        Dolnośląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu, jako wojewódzka samorządowa jednostka organizacyjna podległa Zarządowi Województwa Dolnośląskiego, wykonuje zadania Marszałka w zakresie praw i obowiązków określonych przepisami ustawy z dnia 18 lipca 2001r. – Prawo Wodne (Dz. U. z 2005r nr 239 poz. 2019 ze zmianami) i działa w oparciu o uchwałę nr XII/114/2003 z dnia 29 sierpnia 2003 r. Sejmiku Województwa Dolnośląskiego w sprawie połączenia Regionalnych Zarządów Melioracji i Urządzeń Wodnych w Legnicy, Lwówku Śląskim, Świdnicy oraz Wrocławiu i utworzenia Dolnośląskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Wrocławiu oraz nadania statutu.

        Pytanie zatem o skąpą liczbę koszy na odpady postawić należałoby komuś innemu.

        W kwestii zakazu palenia w parkach: spójrzmy na USA, kolebkę demokracji:
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12127313,Kalifornia__zakaz_palenia_rozciagniety_na_prywatne.html
        Nie kroczy zatem Wrocław w awangardzie przemian, bo ktoś inny już dawno wysforował się do przodu.
        Parki z założenia mają dawać możność kontaktu z naturą, z powietrzem świeższym, wonniejszym, niż to, które wdychać trzeba na otaczających je ulicach. Słusznym zatem jest wprowadzany zakaz palenia. Skoro palacz nie potrafi pojąć, otumaniony nikotyną, że palenie pośród zieleni jest niestosownością, to trzeba wprowadzić narzędzie, które pozwoli wybić mu egoistyczne zachcianki z głowy.
        • Gość: qwerty Re: Dutkiewicz i jego maso, gdzie są śmietniki ?? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.12, 18:11
          Co do zakazu w Kalifornii, należy pamiętać, że to jeden z 50 stanów USA... To że akurat tam są lewacy zafiksowani na punkcie walki z palaczami, nie oznacza, że można ten trend uogólniać na "kolebkę demokracji"

          • Gość: msa Re: Dutkiewicz i jego maso, gdzie są śmietniki ?? IP: *.internetia.net.pl 17.07.12, 23:10
            > Co do zakazu w Kalifornii, należy pamiętać, że to jeden z 50 stanów USA... To ż
            > e akurat tam są lewacy zafiksowani na punkcie walki z palaczami, nie oznacza, ż
            > e można ten trend uogólniać na "kolebkę demokracji"
            >

            Nie pamietam, zeby "komuna" wprowadzała takie durne przepisy, wiec w tej Kaliforni to muszą być raczej jakieś prawicowe oszołomy...
        • Gość: zgoda Re: Dutkiewicz i jego maso, gdzie są śmietniki ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 18:40
          No właśnie tak się rodzi głupota. Człowieku strażniku- wrocławianie chcą mieć śmietniki, chcą mieć toalety publiczne i chcą aby ich samorząd (rozumiesz to słowo) to zorganizował.
          • Gość: ms Re: Dutkiewicz i jego maso, gdzie są śmietniki ?? IP: *.internetia.net.pl 17.07.12, 22:45
            Wrocławianie chcą tych i setki innych rzeczy, tylko jakoś nie chcą za nie płacić.
        • Gość: ewa Re: Dutkiewicz i jego maso, gdzie są śmietniki ?? IP: 82.160.255.* 17.07.12, 19:40
          USA kolebka demokracji, gdzie na batonie orzechowym trzeba pisać, że zawiera orzechy, a ostrzeżenia muszą być graficzne po połowa czytać nie umie. Też mi przykład.

          Z jednej strony wielka ochrona parków przed ludźmi, a z drugiej likwidacja zieleni bo deweloper dał komuś w łapę - osiedle na Hallera chociażby.

          Proponuję jeszcze kilka genialnych pomysłów
          * zlikwidować skwerki żeby psy nie brudziły
          * zlikwidować wróble i gołębie bo brudzą
          * zlikwidować parki żeby liście nie zaśmiecały ulic
          * zamknąć ulice dla ruchu samochodowego bo rowerzyści mają pierwszeństwo
          * zakazać otwierania okien bo sąsiedzi nie chcą wąchać czyiś garów
          ........
          Szkoda że tym pseudo dobroczyńcom nie przeszkadza głośna muzyka z knajpianych ogródków, targowisko - śmietnisko na świebodzkim, rozgrzebane porzucone place budowy, obdrapane kamienice i mnóstwo innych rzeczy w tym mieście
          • wari Re: Dutkiewicz i jego maso, gdzie są śmietniki ?? 17.07.12, 21:29
            Gość portalu: ewa napisał(a):

            > USA kolebka demokracji, gdzie na batonie orzechowym trzeba pisać, że zawiera or
            > zechy,

            Może to za trudne, może łój z kiełbaski zatkał już niektóre naczyńka w mózgu, ale opisany skład produktu w cywilizowanych krajach to standard. W Polsce na szczęście jest z tym podobnie. A o orzechach nawet śladowo ostrzega się w całej UE i wielu innych krajach bo alergie na nie są bardzo poważne, zagrażające bezpośrednio życiu.
            Wiem, że zwolenników ognisk, piwa i kiełbasy na grillu to nie obchodzi, tak jak mają w d... innych użytkowników parków.
        • Gość: ms Re: Dutkiewicz i jego maso, gdzie są śmietniki ?? IP: *.internetia.net.pl 17.07.12, 22:53
          > Parki z założenia mają dawać możność kontaktu z naturą, z powietrzem świeższym....

          A co ze spokojem, oddechem od gwaru miasta, ciszą..?
          Zakazać wstępu dzieciom do lat 15(?), robią tyle hałasu ;)
        • anty65 Re: Dutkiewicz i jego maso, gdzie są śmietniki ?? 21.07.12, 22:58
          straznik.wroclawski napisał:

          > Pytanie zatem o skąpą liczbę koszy na odpady postawić należałoby komuś innemu.

          To jest również polska specjalność, rozmyć odpowiedzialność. Nie wiadomo kto za co odpowiada i gdzie ma siedzibę.
          1) Prezydent miasta jest wybierany w wyborach demokratycznych i sprawuje mandat mieszkańców. Mało mnie obchodzą pokręcone przepisy jeśli takie są, to są złe.
          2) Ciekaw jestem kiedy wreszcie samorządy przestaną patrzeć na mieszkańców miast jak władze parku narodowego na turystów, którzy zadeptują przyrodę i hałasują, lecz spojrzą na nas jak na gospodarzy miasta, w imieniu których tylko sprawują władzę administracyjną.

          I na koniec przykład z Austrii, w miasteczku turystycznym w czasie obfitych opadów śniegu ulice odśnieżał jeden pług zapewne własność lokalnej administracji, odśnieżał WSZYSTKO, łącznie z podjazdami do prywatnych domów. Po prostu on miał odgarnąć śnieg, a nie czytać ustawy i rozporządzenia, w czyjej gestii jest odśnieżenie kawałka drogi. Ciekawe ile wody w Wiśle i Odrze musi upłynąć zanim się zmieni PRL owska mentalność władz samorządowych? Chyba prędzej wyschną.
    • baja1959 W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą masą 17.07.12, 17:43
      Duże brawa za wspaniałą odpowiedż na kolejną próbę ograniczenia naszych praw. Te działania są wynikiem oderwania się "władzy urzędnieczej od społeczeństwa", sa próbą zrobienia u nas Koreii Północnej. Bywam w wielu miastach europejskich i tam na porządku dziennym jest odpoczywanie w parkach leżąc na trawie, popijając, nie tylko wodę. W Madrycie miasto postawiło w parkach duże grille na gaz, gdzie za 1 euro mozna sobie grilować kiełbaski, a u nas najlepiej zamknąć te nędzne parki bo po co maja służyć mieszkanicom.
      • Gość: wro Zakaz palenia to kwestia Ustawy... oszołomy IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.12, 20:04
        Więc nasze lokalne oszołomy oderwały sie kompletnie od rzeczywistości. Park to nie jest żaden prywatny teren zamknięty i w sensie praw w nim obowiązujących niczym nie różni sie od ulicy, skweru, skrzyżowania czy chodnika. Ciekawe czy obywatle będa zmuszeni iśc do sądu administracyjnego lub powszechnego by obalić ewentualną grzywnę czy mandat za np.: palenie papierosa w parku,które zostanie nałożone w sposób bezprawny - czyli metodą wrocławskiego warchoła i jego semaforów
        • straznik.wroclawski . 17.07.12, 20:40
          Ustawa z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych
          art. 5
          pkt 4. Rada gminy może ustalić, w drodze uchwały, dla terenu gminy inne niż wymienione
          w ust. 1 miejsca przeznaczone do użytku publicznego jako strefy wolne od
          dymu tytoniowego.


          Mam wrażenie, że ktoś istotnie oderwał się od rzeczywistości. Może jednak taki nieobeznany z obowiązującymi aktami prawnymi obywatel iść do sądu (najpierw będzie to właściwy dla miejsca popełnienia wykroczenia Wydział Karny Sądu Rejonowego, a po przegranej sprawie i złożeniu apelacji od wyroku IV Wydział Karny Odwoławczy Sądu Okręgowego), jednak nie jest możliwe, zgodnie z kodeksem postępowania w sprawach o wykroczenia, anulowanie grzywny (mandatu karnego), która nałożona została za czyn będący wykroczeniem, a tym właśnie wkrótce będzie palenie papierosów w parkach. By "zaliczyć" wszystkie instancje należy odmówić przyjęcia mandatu - dopiero wtedy jest szansa na kilka wizyt w sądach powszechnych.

          Nie tak zatem należało formułować wpis, jak to zostało uczynione. Korzystniej byłoby postawić pytanie, czy dla podjęcia opisywanej uchwały istnieje umocowanie w jakiejś ustawie. Wtedy też bym wyjaśnił, ale bez tej zbędnej cierpkości.
          • Gość: bubu Re: . IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.12, 21:00
            Panie Strażnik może zamiast zabawnej i absurdalnej zarazem sztywnej znajomości rzekomych przepisów, które podobnie jak sądy sa w Polsce czesto kompromitujące sprzeczne z prawem (vide ostatni casus działek w połowie nielegalne jako Ustawa!) weźmiesz się pan z kolegami za nadrabianie swoich braków w egzekwowaniu zakazu palenia na przystanakch. Bo mam wrażenie że nie dorastacie nawet do zabawy przedszkolnej typu miarka, kółeczko, zdjęcie, dowód i już mamy przestępce szlugowego który palił 14,95 metra od słupka.... a co jesli się przesunął w trakcie migawki aparatu na 15,35 metra?

            Ludzie się z was śmieją człowieku, bo kompromitujecie się na kazdym kroku więc może zostaw pan te swoje mądrości na temat ewentualne zasadności zabronienia ludziom palenia w parkach....
            • straznik.wroclawski Re: . 17.07.12, 21:11
              Gdyby się przesunął? Hmmm... Może długi czas otwarcia migawki pozwoliłby wykazać ruch delikwenta?
              Ludzie się śmieją z różnych rzeczy. Najgłośniej zaś śmieją się głupcy i po tym można ich łatwo rozpoznać, bo są niczym dzwon - puści w środku...
              • Gość: bubu Re: . IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.12, 21:20
                Otóż to - puści jak dzwon. Proszę bardzo Panie zasadniczo-restrykcyjny-praworządny Strażniku o udzielenie odpowiedzi na temat ilości mandatów i pouczen wystawionych za łamanie zakazu picia alkoholu w miejscach publicznych w trakcie Euro2012 popełnianego w setkach tysięcy sztuk kazdego dnia w całym mieście, baaaa pod samym Ratuszem. Słuchamy...... To było zajęcie niemalże hurtowe i ufam że wzbogaciliście budżet gminy o dziesiątki tysięcy Euro i PLNów

                • straznik.wroclawski Re: . 17.07.12, 21:35
                  Nie udzielę tej odpowiedzi, bo nie prowadzę takich statystyk, pragnę jednak zwrócić uwagę na nieobowiązującą w postępowaniu w sprawach o wykroczenia zasadę legalizmu, która to obowiązuje w postępowaniu karnym. Uprawniony organ nie jest zobowiązany wszcząć postępowanie, nawet jeśli w zakresie swego działania ujawni wykroczenie.
                  Quidquid agis, prudenter agas et respice finem - cokolwiek czynisz, czyń roztropnie i patrz, jaki to przyniesie skutek. Trudno byłoby wobec tego domagać się podjęcia interwencji wobec setek osób spożywających piwo w okolicy Rynku, bowiem skutek mógłby być wręcz odwrotny od zamierzonego - eskalacja przemocy, niszczenie witryn, zamieszki, mordobicie. W konsekwencji chęć nałożenia grzywny doprowadziłaby do ogromnych strat, tak w mieniu, jak i tkance ludzkiej.
                  Jak widać, nie jestem zasadniczo-restrykcyjny, choć praworządny. Jestem taki bardziej prudentny (nie mylić z pruderyjnym...).
                  • Gość: bubu Re: . IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.12, 21:53
                    To co zgodnie z zasada legalizmu nieobowiazująca w sprawach o wykroczenia wystarczy że Pan i koledzy subiektywnie sobie raz na zawsze uznacie, że park jest od wyluzowywania i ludzie mają tam pełne prawo pić i palić ...
                    Także biorac pod uwagę ogrom czynników o jakich pan wspomniał nalęzy zauwazyć, że tępienie jedzenia kiełbas pod debem i świerkiem parkowym może zaskutkować zadławieniem się,rozwolnieniem i zamieszkami w której ofiarą padną np.: wiewiórki

                    Jak czytam Pana wypociny i ten niesłychany relatywizm i spryt w wynajdywaniu usprawiedliwien na każda okazję to naprawdę nie dziwię się że nasz kraj tak wygląda a nasi posłowie ciężko harujący za 12 tysięcy na miesiąc uchwalają Ustawy w 1/2 sprzeczne z Konstytucją....Oni są i byli nawet jeszcze bardziej niż pan przekonani że mają rację i gładkie usprawiedliwienie na każdą okazję...

                    Do alkoholu wracając: A co stoi na przeszkodzie że Pan i koledzy poza Euro 2012 jakoś nie biorą pod uwagę iż używanie go w miejscach publicznych generalnie wszystkim bardzo sie podoba, buduję cudowna atmosferę, łączy ludzi i sprzyja socjalizacji??????????

                    Naprawdę rozbawiła mnie pana argumentacja przysłaniająca prosty fakt,że boicie się dostac w mordę po prostu i w obliczu tłumu prawo idzie w odstawkę,powieszone na kołeczku. Podobnie wraca do życia jak można pognębić jednego obywatela,góra dwóch

                    To jest własnie żenada panie Strażnik
                    • Gość: qwer Re: . IP: 78.9.157.* 17.07.12, 23:55
                      stażnik właśnie powiedział że gdy tłum jest silniejszy to prawo nie działa.
                      • straznik.wroclawski Re: . 19.07.12, 17:22
                        Nec Hercules contra plures - skoro prawdę tę znali już starożytni, to może najwyższa pora zacząć uczyć się historii, by nie powielać błędów?
                        • cate.canaveral Re: . 21.07.12, 09:39
                          Czyli tłum ma rację, nawet gdy narusza prawo... A jak się to ma do "świętej" zasady legalizmu..??
          • bj32 Re: . 17.07.12, 22:12
            Gratuluję, Strażnik. Czym więcej głupich ustaw - tym więcej zabawy. Bo to i babcię z rzodkiewką można zbutować i właśnie wstrętnego palacza...
            A pan policjant na moje uprzejme pytanie, co uczynić na widok amstaffa bez kagańca i luzem odpowiada "pouczyć właściciela". A na pytanie "A wie pan, jak będę po tym pouczeniu wyglądać" odpowiada "no taaaak..." i zamyśla się głęboko.
            Tyleż samo ma do powiedzenia, kiedy kundle na placach zabaw srają, zaś młodzież na ciężkim fleku sika w piaskownicę wieczorami. Zero chętnych do interwencji. Natomiast ponawymądrzac się o mądrości ustaw - oooo tak!
            • Gość: Antoni Re: . IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.12, 22:14
              To straszne, co piszesz. Proponuję, żeby w ogóle nie karać wykroczenia, będzie sprawiedliwie!
              • tbernard Re: . 18.07.12, 10:13
                Problem w tym, że urzędnicy zaczynają coraz więcej czynności kwalifikować jako wykroczenia. Jak tak dalej pójdzie, to będą karać biegających w parkach, bo mogą kogoś potrącić a ponadto więcej tlenu zużywają niż ktoś spokojny. Jak mogą tak zawłaszczać publiczny tlen ponad urzędowo ustaloną normę? Ale gdy przychodzi do egzekwowania (karania), to szukają przysłowiowych babć z pietruszką, bo od kiboli jeszcze zaboli.
                • sverir Re: . 19.07.12, 20:36
                  Urzędnicy nie mogą coraz więcej czynności kwalifikować jako wykroczenia. Wykroczenia to czyn zakazany w ustawie, nie w regulaminie. Głupota komentowanej sytuacji polega na tym, że to nie urzędnicy UM czy ZZM wymyślili zakaz spożywania alkoholu w parkach (i w innych miejscach).
          • Gość: mieszkaniec 46 Re: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.12, 08:36
            Panie Strażnik, ustawodawca przesadził, dając takie uprawnienia gminom [ w tym przyp. gminie Wrocław]. Zakładał, ze kraj zapełni sie mądrymi urzędnikami i straznikami i bedzie paradis. Trzeba rozumieć pojęcie "strefa" czyli część przestrzeni, ale dla pana, w swoistej interpretacji, strefy moga zachodzić i przylegać do siebie, wiec; i przystanek i park i promenada i ulica i co tam sobie Pani Anna wymyśli. Tak więc, dla pana, całe miasto też może byc strefą, czyż nie? Zakazać i jeszcze raz zakazać, a pan bedzie mógł ukarać emeryta, bo nie da w mordę a nie prawdziwego złoczyńcę! Już się gmina skopromitowała zakazem alkoholowym w godzinach dla sklepów w okolicach Rynku [przegrana u Wojewody i NSA]. Pora zawalniać z pracy idiotów, co szkodza mieszakańcom. Niech pan przeczyta i zacytuje, co to jest gmina i po co, a może zrozumie błedność takiego podejścia do wspólnoty mieszkańców wrocławia.
    • vratislaver Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą 17.07.12, 18:03
      brawo świetnie i ironicznie, inaczej niż wyszydzić tę kompletnie irracjonalną głupotę urzędniczą się nie da.
      ludzie, którzy dorastali i niewiele wtedy widzieli na świecie, dzisiaj niestety nami rządzą. smutne to i straszne zarazem. wiele rzeczy naprawdę potrafią zrobić dobrze, ale zabierają się za upiększanie życia, życia, o którym mają naprawdę marne pojęcie (stawiam, że ich pierwsza podróż samolotem odbyła się mając średnio 35 lat - taki głupi przykład, ale obrazowy).

      chcemy być miastem europejskim, robimy z siebie porządek w najgorszym wydaniu. zwróćcie uwagę, drodzy urzędnicy, że najwięcej wolności jest w takich krajach jak Niemcy, Holandia itd, czyli takich, które uchodzą za najbardziej porządne. ale wy tego nie rozumiecie prawda? bo gdzie wy byliście w życiu.

      uporządkować wyspę słodową? nic prostszego. pozwolić tam legalnie pić, postawić na STAŁE toi-toie, wprowadzić ochronę i systematyczne sprzątanie. gwarantuję, że po tygodniu będzie tam cudownie dla wszystkich, przy okazji nie schrzanicie klimatu, którego zazdrości nam cała europa kiedy tam przyjeżdża (ale wy znów, skąd możecie to wiedzieć????)

      zabronić, zamknąć, zniszczyć! a co! brrrrrrr! przykro się robi, jak można tak myśleć, i to naprawdę tak myśleć, nie rozumieć tak podstawowych rzeczy. popodróżujcie trochę, to naprawdę uczy, i nie boli.
    • leszko W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą masą 17.07.12, 18:05
      Nie zgadzam się z opinia, że w takimi "uregulowaniami" zbliżamy się do Korei Północnej. Sądzę, że w naszej, polskiej rzeczywistości, od kilkudziesięciu co najmniej lat jesteśmy "wychowywani" przez urzędników, którzy "muszą to robić, ponieważ nasze społeczeństwo nie jest w wystarczającym stopniu wyedukowane" (ten cudzysłów to cytat dość wysokiego urzędnika, który nie został przeze mnie wyśmiany tylko dlatego, że była to kobieta. Przyznaje, że szlag mnie trafia, gdy urzędnicy, w różnym wieku i o różnym - nie zawsze wysokim - poziomie inteligencji mają to własnie poczucie misji mówiąc, pisząc, że to mi wolno, a tego nie. I nie dotyczy to, niestety, tylko Zieleni Miejskiej z Wrocławia. To są setki, jeśli nie tysiące regulacji: zarządzeń i rozporządzeń, ustaw, dyrektyw i wytycznych. Za każdą taką "regulacją" stoi urzędnik, czy urzędnicy, ktorzy nas chcą wychować i własną piersią bronią Państwa przed bezmózgimi obywatelami, złodziejami, oszustami, naciągaczami - czyli nami....
      • klinikka Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą 17.07.12, 20:26
        leszko napisał:

        > Nie zgadzam się z opinia, że w takimi "uregulowaniami" zbliżamy się do Korei Pó
        > łnocnej. Sądzę, że w naszej, polskiej rzeczywistości, od kilkudziesięciu co naj
        > mniej lat jesteśmy "wychowywani" przez urzędników, którzy "muszą to robić, poni
        > eważ nasze społeczeństwo nie jest w wystarczającym stopniu wyedukowane" (ten cu
        > dzysłów to cytat dość wysokiego urzędnika, który nie został przeze mnie wyśmian
        > y tylko dlatego, że była to kobieta.


        Cała pomyłka i kretynizm tkwi w tym, że wmawiane nam jest, że "naszemu niewyedukowanemu społeczeństwu" potrzebne są właśnie takie infantylne złe pomysły urzędników i radnych (w istocie głupców)

        KOLEJNOŚĆ JEST ODWROTNA: nie - prawo musi być debilne aby dostosować je do debilizmu obywateli ale - to własnie takie skretyniałe przepisy, regulacje i (koniecznie) ZAKAZY kształcą tresują i wychowują obywateli na debili.
    • mkibic W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą masą 17.07.12, 18:22
      Największym zagrożeniem dla miasta nie są mieszkańcy lecz debilni urzędnicy którzy żeby siebie pokazać ,ze pracują wymyślają co jakiś czas idiotyzmy. Najlepiej zakazać wszystkiego niech wielce nam panujący Rafał D. ze swoją świta przechodzi po mieście gdzie już niczego nie bedzie.Może ten wielki wręcz genialny polityk wprowadzi swoje pomysły w miejscowości której mieszka.Proponuję zakazać picia w przedpokoju,sypialni i klatce schodowej można tylko w gościnnym. Dobrze napisano śmierdziel w MPK może jeździć/ przecież perfumy mogą również przeszkadzać swoja droga tylko geniusz ze śmiesznej instytucji mógl to wymyślić /ale kiełbaska z grilla to już be. Co wypowiedź geniuszy z naszych urzędów to kolejne wypowiedziane głupoty.
    • wielki_czarownik W pewien sposób mają rację 17.07.12, 18:26
      Jakim cudem to myślące i inteligentne społeczeństwo dopuszcza do tego, by od lat miastem rządziła jedna i ta sama ekipa? Ekipa zadłużająca miasto na potęgę, tworząca niewyobrażalną liczbę stołków dla kolegów, ekipa fundująca kolejne wodotryski i jednocześnie nie potrafiąca zapewnić ani odpowiedniej liczby miejsc w przedszkolach, ani odpowiedniej ilości mieszkań ani też odpowiednio dużej ilości miejsc pracy.
      Popatrzcie ludzie, co się dzieje. Co roku awantura o miejsca w przedszkolach, komunikacja zbiorowa w zasadzie nie istnieje (tramwaj minus to już totalna kompromitacja), co inwestycja to afera i opóźnienie, za to fontanna, stadion, jakieś łorld gejms... A wystarczy 5 minut spacerem od rynku, by znaleźć się w autentycznych slumsach.
      • Gość: cliche Kiedy regulamin chodnika, skweru, powietrza..? IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.12, 20:19
        Dotychczas myślałem, że w naszym państwie cechę władzy ustawodawczej ma... władza ustawodawcza. A tutaj się okazuje, że pierwszy lepszy kmiotek z jakiejś zieleni miejskiej czy magistratu ma ambicję narzucać ludziom regulaminy zachowania w pewnym miejscu i to tylko z tytułu tego, że np.: ma obowiązek dbać o stan krzaków i sprzatać liście (zielen miejska)

        Z niecierpliwościa czekam na adekwatne rozporzadzenia nt. co nam wolno a co nie wolno na chodniku, moście, ławce, skwerze, nad rzeką, koło muru, przy płocie,na kładce dla pieszych, na bazarze, pod mostem lub w zasiegu 100 metrów od miejskiego sracza

        Domyślam sie że niebawem będziemy stosownym regulaminem zobligowani do stania na bacznośc w promieniu 3 km od Ratusza
        • straznik.wroclawski Re: Kiedy regulamin chodnika, skweru, powietrza.. 17.07.12, 20:59
          Mogę się mylić, rzecz jasna, bo jestem przecież, jak wynika z treści opinii zamieszczanych na forum, jeno niewykształconym chamem, który to ze wsi wprawdzie wyszedł, ale którego wieś nie chce opuścić, jednakże coś mi kołacze w głowie od czasów studenckich jeszcze, że zgodnie z aktem najwyższego rzędu, tj. Konstytucją, takie oto są źródła prawa:
          Art. 87.
          1.Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia.
          2.Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są na obszarze działania organów, które je ustanowiły, akty prawa miejscowego.

          Skoro zatem władza ustawodawcza (Sejm) daje w konkretnej ustawie (vide supra, mój wcześniejszy wpis) radzie miasta delegację ustawową do podjęcia uchwały, to z chwilą jej podjęcia jest ona, jako akt prawa miejscowego, obowiązującą, z wszelkimi tego konsekwencjami. Chcoiaż mogę się mylić. Jeśli tak, to wybaczenia się upraszam. Zawsze chciałem być tak mądry, jak mądrzy są pozostali forumowicze.
          • Gość: bubu Re: Panie Strażnik - ile mandatów za alkohol.... IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.12, 21:13
            ... wystawiłeś pan w środku miasta w trakcie trwania Euro 2012????

            Strażnik - ile dzisiaj blokad założyłeś że jesteś na takim urzedowym haju?

            Wytłumacz panie Strażnik, ile wlepiłeś w trakcie Euro mandatów za picie alkoholu w miejscu publicznym (Rynek, wyspa, przed stadionem ,za stadionem ,na trasie do stadionu, w tramwajach.. - setki tysiecy kandydatów)???
            Proszę bardzo nam - obywatelom na ten temat odpowiedzieć. Jezeli odpowiedź brzmi: ZERO poniewaz pan i pana koledzy zrejterowaliście ze strachu przed tłumem, nie masz pan ŻADNEGO PRAWA bredzić farmazonów o kolejnych restrykcjach i ograniczeniach wobec obywateli, skoro już istniejących nie potrafisz pan egzekwować.. albo egekwujesz pan wybiórczo byle np.: w łeb butelką nie dostać. To jest ta stała,dobrze znana cecha naszych służb - do pojedynczego gimnazjalisty, żulika jestescie bardzo hardzi i zasadniczy. Gdy zostanie przekroczona pewna ilościowa masa krytyczna popełniania wykorczeń - rejterujecie żeby w zęby nie zarobić. Wtedy tracicie cały rezon i zasadniczość w przestrzeganiu prawa i cytowaniu idiotycznych formułek

            moze wedle twoich mądrości jakis miejscowy kacyk albo Zarząd Zieleni Miejskiej pozwoli uzywac narkotyków w parku na mocy rozporzadzenia albo twój naczelny pryncypał moca rozporzadzenia zaanektuje Rynek na swoje księstwo i wprowadzi tam gilotyne dla innowierców..

            Drogi panie znasza jakies pierdoły, szczegóły oderwane od zasadniczych praw i wolności czy Ustawy Zasadniczej. Gdyby tak było, że wszystko możnaby regulowac rozporzedzeniami,mielibyśmy udzielne księstwa prywatne na granicy kazdej gminy, powiatu i dzielnicy

            Zrozumieliśmy sie towarzyszu Anioł?
            • straznik.wroclawski Re: Panie Strażnik - ile mandatów za alkohol.... 17.07.12, 21:39
              W swym życiu nie założyłem ani jednej blokady, ale przypuszczenie, że rozrzuciłem ich w całym mieście setki, czerpiąc z tego niekłamaną rozkosz, dowodzi Twego stereotypowego, a przez to ograniczonego, postrzegania świata. Otwórz oczy szerzej, dostrzec wtedy będziesz mógł znacznie więcej.
              Ponadto spieszę poinformować, że się nie zrozumieliśmy. Szczególnych kłopotów nastręczył mi akapit ostatni...
              • jureek Re: Panie Strażnik - ile mandatów za alkohol.... 17.07.12, 22:05
                Panie Strażniku, widzę, żeś pan ocykany w tych wszystkich rozporządzeniach, więc mam pytanie, jak to będzie z chudą kiełbasą. Bo tej pani to tłusta kiełbasa przeszkadza, więc rozumiem, ze chudą bedzie mozna jeść w parku, tak?
                Jura
                • jureek Re: Panie Strażnik - ile mandatów za alkohol.... 17.07.12, 22:06
                  jureek napisał:

                  > Panie Strażniku, widzę, żeś pan ocykany w tych wszystkich rozporządzeniach, wię
                  > c mam pytanie, jak to będzie z chudą kiełbasą. Bo tej pani to tłusta kiełbasa p
                  > rzeszkadza, więc rozumiem, ze chudą bedzie mozna jeść w parku, tak?

                  A jak będę miał tę kiełbasę w kanapce, to będę musiał kanapke otworzyć, żeby pan strażnik mógł sprawdzić, czy kiełbasa jest chuda czy tłusta?
                  Jura
              • Gość: xyz Re: Panie Strażnik - ile mandatów za alkohol.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 22:39
                Jedyne co potraficie sprawnie robić to wystawiać mandaty przysłowiowym handlującym babciom i blokować samochody. Ale jak się wezwie do żulerni siedzącej przed blokiem to nikogo nie ma. Bo przecież można by w pysk dostać lub zbytnio się zmęczyć. Prawda jest taka że budżet miasta potrzebuje kasy. Wasz też, bo brakuje w nim 1 bańki, jak to parę tygodni wyszło na jaw. Wielmożny Długaśny kazał wam nadrobić tą bańkę z mandatów, żebyście mogli dopiąć swój budżet. Więc pewnie niedługo będziemy musieli stać w dwuszeregu na przystankach w jednakowych kubraczkach, a dla wyłamujących się mandacik na potrzeby zakichanej SM i wrocławskiej władzy. Szczęśliwe miasta, jak np Rybnik, które pozbywają się takiego szajsu jak wiejskie straże i dofinansowują etaty w policji.
                • sverir Re: Panie Strażnik - ile mandatów za alkohol.... 17.07.12, 23:25
                  Żulernia korzysta z praw, o które tak forumowicze walczą - do swobodnego wyboru miejsca, w którym może spożywać alkohol. W dowolnych ilościach.

                  Chyba że to prawo właśnie tej żulerni dotyczyć nie może. Proszę więc o wyjaśnienie, w jaki sposób policja czy straż miejska ma się rozeznać czy ma do czynienia z prawymi obywatelami, czy z żulami?
                  • tbernard Re: Panie Strażnik - ile mandatów za alkohol.... 18.07.12, 10:41
                    Funkcjonariusze pilnujący porządku mają wkraczać, gdy ktoś zaczyna innym zagrażać lub zachowywać się w sposób budzący u większości odrazę (np szcz... na widoku), a nie bo jakiś paragraf złamał dotyczący zakazu spożywania alkoholu. Jeśli ktoś spożywa z umiarem i kulturalnie i nikogo nie zaczepia, to trzeba naprawdę złej woli ze strony strażnika lub policjanta aby się o to czepiać. W takich okolicznościach przypomina on raczej rabusia, któremu lokalny książę dał licencję na łupienie słabszych aby skarbiec zapełnić.
                    • Gość: bubu Re: Panie Strażnik - ile mandatów za alkohol.... IP: *.adsl.inetia.pl 18.07.12, 12:36
                      Widzisz, ty swoim rozumowaniem usiłujesz legitymizowac patologię urzedniczą i to co jest na rękę np.: strażnikom w dowolnym egzekwowaniu prawa co czyni je martwym i śmiesznym dla ogółu ludzi. Bo zapewniam cię, że każdy policjant i strażnik wałęsając po mieście czy parku zwraca uwagę spokojnie popijającemu piwko na świezympowietrzu obywatelowi - pomimo jak to ujmował Strażnik.Wrocławski - dowolnej interpretacji, braku nakazu karania a więc wygodnej a przez to nic nie wartej ocenie głupkowatego "krawężnika"

                      Gdy na ławce popija piwko już 3-4 opasłych wyrostków zaczynają się zastanawiać czy prawo istnieje czy nie istnieje.... oto patologia właśnie. Bo albo sięegzekwuje prawo przez co pokazuje się czytelne normy obywatelom i budzi do niego szacunek albo czyni się prawo elementem zaleznym od fochów i nastroju np.: pana strażnika, co sprawia że prawo takie staje się zdegenerowane i wyśmiewane przez ludzi.

                      Przykład: masowe, wielotysięczne chlanie piwska, śmiecenie,rzyganie, sporadyczne bójki w czasie Euro 2012. Interwencje? Żadne. Bo służby rejterują z obawy o własną dupę
                    • sverir Re: Panie Strażnik - ile mandatów za alkohol.... 19.07.12, 20:34
                      Podejrzewam, że baleron w mini też wzbudza w większości osób odrazę, ale żeby od razu baleron za to zamykać albo karać grzywną?
                  • cate.canaveral Re: Panie Strażnik - ile mandatów za alkohol.... 21.07.12, 12:41
                    Póki co, w parkach, na ulicach czy przed blokami nie wolno spożywać napojów alkoholowych i psim obowiązkiem odpowiednich służb jest zareagować na wezwanie tych, którym to przeszkadza i zająć się żłopiącym menelstwem. Jednak strażnicy miejscy zamiast zgarnięcia takiego utrudniającego życie mieszkańcom stada wolą złapać w parku studenta siedzącego na ławce z puszką piwa..

                    A poza tym, wszyscy forumowicze, którzy jakoby walczą o prawo do żłopania gdziekolwiek, zgodnie stwierdzają, że stosowne kary powinny być za awantury, śmiecenie czy inne zakłócenia porządku, a nie za samo spożywanie...
          • Gość: o!o po co tworzyc prawa, jeśli się ich nie wykonuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.12, 08:43
            jak patrzę na naszą rzeczywistość, jestem spokojny, że kolejne prawo będzie egzekwowane od czasu do czasu... AKCJA! przecież zasady korzystania z zieleni miejskiej (i nie tylko) są opisane w rozlicznych regulaminach że o poniektórych ustawach nie wspomnę, ale kto by to egzekwował! Jeżeli nie można wyegzekwować stosowania przepisów o ruchu drogowym, relatywnie prostych i oczywistych, i ważnych dla naszego bezpieczeństwa, to jakie licho brać się za nowe obszary zakazów nakazów i innego zmarnowanego papieru. MARTWE PRAWO TO NAJGORSZE PRAWO! Jeśli źle zaparkowane samochody są wywożone z Kazimierza we wtorki i piątki, choć znak zakazu stoi tam cały czas... psy srają bezkarnie na chodnikach i w parkach... co tu strzępić język i klawiaturę.... Napiszcie od razu ustawę, żeby było dobrze - bo i tak nic z tego nie będzie!
    • Gość: widz Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.12, 20:12
      W Berlinie Turcy robili grilowanie w parku przed Bundestagiem - i zabroniono, i jest porządek. I tak powinno być. Chlanie piwska po parkach, grilowanie etc. - to wyrazy braku wychowania.
      • Gość: V Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.12, 20:18
        Pozwól nam obywatelom samym się wychować. Nie jesteśmy narodem niemieckim aby, ciągle ktoś nas targał za mordę i nakazywał jak mamy żyć i co dla nas jest najlepsze. Do naszego porządku musimy dojść sami bez ciągłej "pomocy" ze strony urzędników. Stworzymy własny Ordnung.
        • wari Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą 17.07.12, 21:39
          Gość portalu: V napisał(a):

          > ędników. Stworzymy własny Ordnung.


          Dziękuje za ten polski "ordnung". Mam jego przykład całe lato. Pół nocy warcholstwo z piwem siedzi i drze ryja na ławce przed blokiem, a w dzień spuszczone z łańcucha dzieci bez opieki, same robią co chcą i również drą ryja. To wszystko znosi setki ludzi, którzy nie mają odwagi interweniować, bo się zwyczajnie boją tego chamstwa. Teraz to warcholstwo ruszyło tez na parki.
          • Gość: nieidźcietądrogą Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: 78.9.102.* 18.07.12, 09:01
            wari napisał:

            > Dziękuje za ten polski "ordnung". Mam jego przykład całe lato. Pół nocy warchol
            > stwo z piwem siedzi i drze ryja na ławce przed blokiem, a w dzień spuszczone z
            > łańcucha dzieci bez opieki, same robią co chcą i również drą ryja. To wszystko
            > znosi setki ludzi, którzy nie mają odwagi interweniować, bo się zwyczajnie boją
            > tego chamstwa. Teraz to warcholstwo ruszyło tez na parki.

            Moment, przecież spożywanie alko w miejscach publicznych jest zakazane także w obecnym porządku prawnym. I tu dochodzimy do sedna. Nowe zakazy (jak i obecne) dotkną przede wszystkim tych "spokojnych". Takich, których wypiją w parku jedno, dwa, nawet 10 piw, ale przy tym nie uprzykrzą życia innym. Którzy wystawią grilla pod drzewo, ale na koniec dnia nie zostawią syfu w promieniu 100 metrów. A, jak to określasz, "warcholstwo" nadal będzie się wszędzie panoszyć. Czy naprawdę wierzysz, że taki strażnik miejski mając w ręku nowe regulaminy będzie skłonny interweniować w przypadku paru karków drących ryja i rozbijających opróżnione butelki w parku, skoro obecnie nie interweniuje na ławce przed blokiem? Oczywiście, że nie - podkuli ogon i "za rogiem" dzielnie ukarze mandatem rodzinę na kocyku spożywającą zbyt tłustą kiełbasę.
            • sverir Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą 19.07.12, 20:40
              > Nowe zakazy (jak i obecne) dotkną przede wszystkim tych "spokojnych". Takich, których wypiją
              > w parku jedno, dwa, nawet 10 piw

              Nowe zakazy nie dotkną nikogo, kogo obecnie już nie dotykają. Zakaz spożywania alkoholu w parkach obowiązuje od jedenastu lat, jest wyrażony przepisem rangi ustawowej i radzie miejskiej, a tym bardziej urzędnikom (którzy mogą co najwyżej zaproponować RM uchwalenie regulaminu, ale nic poza tym) nic do tego.
        • Gość: Antoni Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.12, 21:58
          Na swoim terenie - żyj jak w chlewie. Na wspólnym - jak człowiek.
    • Gość: Dr Hałs ankieta "Kim są urzędasy w oczach społeczeństwa" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 20:23
      powinni zapoznać się z jej wynikami...
    • Gość: klopsik Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.12, 21:03
      Ja życzę magistratowi równie dużo determinacji potrzebnej do zlikwidowania dzikiego koczowiska Cyganów. Może najpierw zaczniecie od tego? Wykażcie się skutecznością i rozwiążcie problem.

      Dopiero w następnej kolejności weźcie się za dyscyplinowanie normalnych mieszkańców płacących podatki....
      • Gość: Antoni Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.12, 22:07
        Umówmy się, że spora część bywalców Wyspy Słodowej nie płaci podatków, a już na pewno nie we Wrocławiu...
        • bj32 Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą 17.07.12, 22:19
          I co w związku z tym? Wyobrzydliwia to tym bardziej ich kiełbasy?
          • Gość: Antoni Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.12, 23:44
            Nie. Ale ja nie trawię skarg gimnazjalistów "dostałem mandat za złe parkowanie / śmiecenie / jazdę rowerem po chodniku. Dlaczego straż miejska / policja nie zacznie łapać prawdziwych zbrodniarzy?"
    • morning.calm W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą masą 17.07.12, 22:51
      A'propos likwidacji skwerków ze względu na ich zabrudzenie - dobra akcja, w którą zaangażowanych jest kilku wrocławian - www.odkupieniemiast.pl
    • irreality.net W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą masą 18.07.12, 07:42
      Zakazy jest najprościej mnożyć. Zakaz wjazdu tu i tam, zakaz jazdy lewym pasem bo tramwaj, zakaz ruchu ciężarówek bo za duże, zakaz zatrzymywania się bo zasłania, zakaz parkowania bo nie, zakaz skrętu w lewo bo po co tam będziecie jechali, zakaz wjazdu rowerem na rynek bo po salonie rowerem się nie jeździ. Zakaz robienia pikników w parku.
      Jedyne co grzechem jest nie robić to zadłużać się. I tworzyć spółki miejskie.
      • droch Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą 18.07.12, 08:26
        Ależ nie. Najłatwiej to robić chlew wokoł siebie, bo przecież nie ma prawdziwej wolności bez darcia ryja, szczania gdzie popadnie i walenia siwuchy z gwinta.
        • Gość: Kasia Blum Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.szczecin.mm.pl 21.07.12, 16:38
          No tak, człowiek urżnięty przepisowo w barze jest mniej awanturujący się...
    • Gość: As Jaki poziom IQ na strażnika? IP: *.play-internet.pl 18.07.12, 10:54
      Pytał pies sąsiada.
    • wroclafanka1 urzędnicy się nudzą? 18.07.12, 16:55
      Ciekawi mnie, dlaczego w parkach mogą mieszkać bezdomni zbieracze odpadków, wraz ze swym "dobytkiem", spać na ławkach, traktować okoliczną zieleń jako roślinność, której nie zaszkodzi nawożenie, a SM nie może nic zrobić i Zieleni Miejskiej to nie przeszkadza? Trawniki i placyki w parkach i skwerach służą dzieciakom do grania w piłkę, chociaż boiska szkolne w okolicy, a złamane żywopłoty i młode drzewka nie zostają na bieżąco wymieniane - to ZM nie przeszkadza, powtarzają jak mantrę brak finansów. Teraz nagle cudem kasa się znalazła - dla projektantów tablic z zakazami, dla ich wytwórców i na ich montowanie. Może i znikną grille, ale ani piwoszy ani palaczy nikt łapał po parkach nie będzie - przecież na ulicach widać, że SM ma niewielu funkcjonariuszy. Kolejny zakaz, z którego egzekwowaniem będzie problem, o ograniczeniu swobód obywatelskich nie wspominając:)
      Jeśli ZM chce zakazać grillowania w parkach, najpierw niech wyznaczy tereny, gdzie grillowanie będzie dozwolone!
      Może po kolejnej wycieczce urzędników do Chin nasi rządzący stwierdzą, że parki powinny być ogrodzone i płatne, jak w Pekinie?
      Ludziom przeszkadza wiele u współobywateli, ale urzędnik nie powinien swoich osobistych niechęci do zapachu pieczonej kiełbasy czy dymku z papierosa/cygara/fajki przekuwać w zakazy dla mieszkańców.
      ZM robi pierwszy kroczek ku terroryzmowi. PRL niech się schowa:)
    • amrik Bezmózgą?? Oczko się urwało temu misiu 20.07.12, 10:41
      :) :) :)
    • three-gun-max No bo jesteście bezmózgą pijącą masą 20.07.12, 11:38
      Na osiedlach potrafią postawić i po 5 sklepów z wódą 24h i wszystkie cieszą się wielkim powodzeniem. Co jakieś święto i sklepy zamknięte ustawiają się wielkie kolejki na stacjach benzynowych bo ścierwo nie potrafi wytrzymać jednego dnia bez picia.
      • Gość: xyz Re: No bo jesteście bezmózgą pijącą masą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 11:52
        three-gun-max napisał:

        > Na osiedlach potrafią postawić i po 5 sklepów z wódą 24h i wszystkie cieszą się
        > wielkim powodzeniem. Co jakieś święto i sklepy zamknięte ustawiają się wielkie
        > kolejki na stacjach benzynowych bo ścierwo nie potrafi wytrzymać jednego dnia
        > bez picia.

        Urzędasy za to abstynenci... :)
      • Gość: Kasia Blum Re: No bo jesteście bezmózgą pijącą masą IP: *.szczecin.mm.pl 21.07.12, 16:48
        > bo ścierwo nie potrafi wytrzymać jednego dnia bez picia.

        Ale im powiedziałeś.... Udało się kompleksiki podleczyć?
    • Gość: xyz Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 11:50
      morning.calm napisał:

      > Brawo, dobrze napisane.
      >
      > Dodałbym jeszcze jedną kwestię. Prośby i głosy mieszkańców, którzy od wielu lat
      > głośno mówią o braku odpowiedniej infrastruktury w miejscach zielonych. Podsta
      > wowej infrastruktury, takiej jak odpowiednie kosze na śmieci lub zwykłe, duże k
      > ontenery. Jak wiele by to zmieniło, o ile czyściej by było, gdyby ludzie mogli
      > swobodnie wyrzucić śmieci, a nie zastanawiać się gdzie znajdą nie przepełniony
      > kosz.

      Nie tylko tego brakuje w polskich miastach. Powszechnym problemem jest również brak publicznych toalet, widok obywateli lejących gdzie popadnie i smród uryny zdaje się mniej urzędnikom przeszkadza, niż dym z grilla, czy papierosa.
      • Gość: xyz W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.12, 12:03
        "Niestety, nasza wspaniała młodzież, jak i Ci trochę starsi, jest w oczach naszych urzędników i polityków bezmózgą, pijącą masą, której należy pokazać, jak żyć i jak się zachowywać w miejscach publicznych. Smutne to."
        ----------------------------

        Urzędnikom te miejsca potrzebne nie są, bo ich stać na drogie lokale i hotele, w których mogą się "relaksować" z dala od spojrzeń maluczkich. I czasem robią to w takim stylu, że "bezmózga, pijąca masa" to jeszcze nie byłoby najwłaściwsze określenie...
    • natali8210 W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą masą 20.07.12, 13:49
      Niestety nie zgodzę się z tą opinią. Smutne to jest niestety, ale mi równiez przeszkadza grillowanie np. na plaży, a jeszcze nie zdarzyło mi się, aby ktoś komu zwróciłam uwagę przestał smrodzić albo przeniósł się w inne miejsce. Ja sama natomiast zmęczona już jestem ustępowaniem takim wieśniakom. Niestety jesteśmy takim narodem, ktory jak nie ma napisane, że nie można załatwiaać się na środku drogi, to sam takiego wyczucia nie ma i znajdzie się wielu fanów. Sama sobie zaprzeczasz pisząc, że sami sobie poradzimy i że jest przecież policja. Niestety następne wiersze są bardziej realistyczne "Mieszkańcy od wielu lat nie mogą doprosić się, aby osoby bezdomne były wyrzucane z komunikacji miejskiej, a ich obecność tam, jeśli śmierdzą lub budzą odrazę, jest wbrew regulaminowi - policja i straż miejska mówią, że nic nie mogą zrobić." Nie wiem dlaczego bezdomni w autobusie sa gorsi od palaczy grilli. Nie zrozumialam z twojego wpisu dlaczego?. Ja sobie nie radzę sama i proszę o regulaminy, które można egzekwować od ludzi, którym nie wpojono podstawowych zasad kultury.
    • Gość: latko Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.dynamic.chello.pl 20.07.12, 18:08
      Wzajemnie między sobą jesteśmy bezmózgą masą. Tak nas nauczył Kościół który wszytko wie od nas lepiej. Dlatego nie szanujemyh się nawzajem, wybieramy do władz ludzi którzy nas nie szanują, i dlatego wybrane przez nas niewolników władze nas nie szanują.

      Warto przemyśleć tę tezę - jestśmy nic nie wartymi grzesznikami, wierzymy w to, dajemy się gnoić. Kto nas do tego ćwiczy OD DZIECKA?

      Kościół!
    • Gość: mm Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: 78.104.133.* 20.07.12, 18:24
      To co jest w Niemczech, Francji czy Czechach niekoniecznie musi działać w Polsce, Ukrainie albo Rosji. To zupełnie różne kultury i mają inny sposób spędzania wolnego czasu. Przeniesienie pewnych rozwiązań z Europy do Polski czy do Rosji jak np. picie w parkach to tak jakby dać dziecku zapałki. I tak już w kraju mamy jeden z największych odsetek alkoholików w Europie.
      • Gość: Kasia Blum Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.szczecin.mm.pl 21.07.12, 16:52
        No bo alkoholizm jest ściśle powiązany z możliwością wypicia piwa w parku... Toż to oczywista oczywistość
    • grazus0791 W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą masą 20.07.12, 18:35
      "Drodzy urzędnicy, pozwólcie, że poradzimy sobie z takimi drobnostkami sami. W razie problemów wszyscy znamy numer na policję." - jasne! To już teraz wiem, że jak ktoś przy mnie zapali, to mam dzwonić na policję! Już widzę, jak będą pędzić, żeby chronić moje zdrowie!:)
      I nie poradzimy sobie sami - miałam niejedną scysję z chamami w miejscach, gdzie ewidentnie palić nie wolno (dworzec wschodni w W-wie, przystanki). Nawet pracownik dworca mnie olał!
      Tylko i wyłącznie EGZEKWOWANE zakazy mogą pomóc. Na kulturę nie ma co liczyć.
      • Gość: Kasia Blum Re: W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą IP: *.szczecin.mm.pl 21.07.12, 16:57
        Czyli, dalsze rozmnożenie zakazów poprawi komfort życia. Zaiste brawurowa to teza, zważywszy na to, że służby do tego powołane nie egzekwują obecnie obowiązujących zakazów...
    • tj2787898 Banda powalonych prounijnych urzędasów... 21.07.12, 07:02
      Autor pisze: "niewiele pamiętam z okresu Polski Ludowej, ale tak właśnie wyobrażam sobie tworzenie w niej praw i regulaminów" - otóż nie ! Pod względem obyczajów dnia codziennego była wówczas 10 razy większa swoboda. Nie stanowił problemu np. wyjazd w sobotę w plener na zieloną trawkę i zrobienie w gronie znajomych ogniska z kiełbasą i piwem. Za komuny w tej materii było znacznie swobodniej, niż obecnie, bo teraz do władzy dorywają się tylko oszołomy, które najgłośniej krzyczą i na których głosuje ciemny lud (to jest słabość demokracji: o losie wszystkich decyduje w niej tzw. większość, która jest, powiedzmy szczerze, bardzo prosta światopoglądowo, niewygórowana intelektualnie i totalnie ztabloidyzowana). I których pokręcone pomysły musimy znosić, bo są prawem. Paranoja polega na tym, że w tej sytuacji normalni ludzie są coraz częściej coraz bardziej zniechęceni do prób decydowania o kształcie kraju - po prostu mają to w d... A to z kolei daje jeszcze większe możliwości oszołomom.
    • aekielski W oczach urzędników jesteśmy bezmózgą, pijącą masą 21.07.12, 18:05
      Obalenie komuny było selektywne. Wszystko co dobre zlikwidowano, a co głupie i złe weszło w posagu do III RP.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka