Dodaj do ulubionych

Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich o...

16.09.12, 10:19
Poruszające. Może warto napisać o 30 000 dzieci z zamojszczyzny?( pl.wikipedia.org/wiki/Dzieci_Zamojszczyzny). Chociaż w ostatnich latach bardziej wypada się użalać nad Niemcami. Tymi dobrymi, bo źli byli tylko jacyś beznarodowi "naziści".
Obserwuj wątek
    • i-meadow Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 10:55
      @nowaak
      Tak, to jest poruszające. Dzieci do dwóch lat, maleństwa, choroby, cierpienie, głód, śmierć.
      A ty tu pie* o dobrych i złych Niemcach?? Co za różnica jakiej narodowości?? Ile osób?? Straszliwe jest to, że przez terytorialne potyczki dorosłych gó...arzy (wszystko jedno kto zaczął!) zginęło tyle niewinnych dzieci nie mających pojęcia o co chodzi, chcących tylko do mamy! :(((((( Śmierć dziecka jest zawsze tak samo straszna: polskiego, niemieckiego, rosyjskiego, żydowskiego KAŻDEGO!!! A najstraszniejsze jest to, że to wcale nie jest przeszłość. Że takie rzeczy się dzieją po dziś dzień w niektórych miejscach współczesnego świata :(((
      • Gość: aaa Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.12, 11:09
        Tak, śmierć każdego dziecka jest straszna, ale z jakichś przyczyn do niej doszło. Czy naprawdę nieważne kto zaczął? Jeśli tak, to Twój rewolucyjny pogląd likwiduje cały kodeks karny. I czytaj uważnie o co chodzi: o tragedii Zamojszczyzny cicho, świat zna Oradour i Lidice i gdyby nie niemiecki prezydent urodzony w domu po wypędzonych Polakach już dawno nie byłoby tematu.
        • i-meadow Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 12:32
          Nie do końca cicho:

          cjg.gazeta.pl/CJG_Lublin/1,111513,11719875,Promocja_ksiazki__Ocalone_z_transportow_Dzieci_Zamojszczyzny_.html
          To czytałam w maju, a o historiach niemieckich dzieci słyszę właściwie pierwszy raz (do tej pory mogłam się głównie domyślać), o tym nigdy nikt nie mówił.
          • straznik.wroclawski Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 13:57
            Wojna była piekłem nie tylko dla polskich dzieci, ale i dla tych niemieckich, zwłaszcza w swej końcowej fazie.
            I o ile te całkiem malutkie dzieci, jeśli przeżyły, nie pamiętają nazbyt wiele, o tyle te starsze, kilku-, kilkunastoletnie po dziś dzień borykać się muszą z przeżytą traumą. Dla niektórych pragnienie odnalezienia kolegi czy koleżanki z dzieciństwa staje się wręcz obsesją.
            Kiedyś pomagałem w takiej właśnie sprawie Niemce, która pisała tak:
            Ich bin auch eine "Lerge" geb. 34 und suche seit vielen Jahren meine verschollene Schulfreundin EVA BROMMER. Sie wohnte mit ihren Eltern in der Hubenstrasse 91?
            Wir, Eva und ich, wurden 1944 mit der Kinderlandverschickung bei einem Groß-Bauern in einem Dorf bei Glogau untergebracht. Wir gingen auch in diesem Dorf in die Dorfschule. Meine Mutter holte mich (zum Glück) 44 wieder ab und Eva blieb da. Als dann im Jun. 45 die Evakuierung aus Breslau begann, war Eva noch immer bei den Bauern und bis heute hat sich ihre Spur verloren. Da ich nicht mehr weiß wie das Dorf hieß in dem wir waren, möchte ich wissen, ob es Listen gibt von der Kinderlandverschickung. Oder vielleicht ist jemand aus einem Dorf bei Glogau und weiß was über Breslauer Kinder. Und, was ganz wichtig ist: wer kennt EVA?
            Wäre schon schön, wenn ich eine Antwort bekäme.


            "Ja także jestem "Lerge", urodzoną w roku 1934, i od wielu lat szukam Ewy Brommer, mojej zaginionej przyjaciółki szkolnej. Mieszkała ze swoimi rodzicami przy ulicy Hubskiej 91. My, Ewa i ja, zostałyśmy w 1944 roku podczas wysyłki ulokowane u obszarnika w niewielkiej wsi pod Głogowem. Tam chodziłyśmy do wiejskiej szkoły. Mama zabrała mnie stamtąd (na szczęście) w roku 1944, a Ewa została. Kiedy potem w czerwcu 1945 rozpoczęła się ewakuacja z Wrocławia, była jeszcze Ewa u tego rolnika, lecz po dziś dzień nie ma po niej śladu. Jako że nie wiem, jak się nazywa ta wieś, w której byłyśmy, chciałabym wiedzieć, czy jest jakaś lista dzieci wysyłanych w bezpieczniejsze miejsca. A może jest ktoś z mojej wsi pod Głogowem, kto by wiedział coś o wrocławskich dzieciach. I, co jest szczególnie ważne: kto zna Ewę? Byłoby cudownie, gdybym otrzymała odpowiedź."

            Być może Ewa jest anonimową ofiarą wojny, zaś szczątki jej leżą gdzieś w głębi polskiej obecnie ziemi? Nie dowiemy się nigdy, bo zbyt wiele lat już minęło, świadkowie pomarli, a jeśli żyją, to albo wspomnienia zatarły im się w pamięci, albo pamiętać nie chcą.
            Nie jest ważne przy tym, kto wojnie zawinił - dzieci potrzebują miłości rodziców bez względu na narodowość. Chcą budzić się w swoim łóżeczku, we własnym domu, nie gdzieś w drodze, każdego dnia w innych krzakach.
            • Gość: gość4 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: 95.108.92.* 16.09.12, 16:51
              ale nikt tym dzieciom główek o mur nie roztrzaskiwał nikt ich do komór gazowych nie posyłał niech idą z pretensjami do swoich mam i tatusiów bo to oni zasiali zło.
              • Gość: perepe8 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.nyc.res.rr.com 16.09.12, 17:44
                oslem z zakutym lbem jestes do potegi
                • Gość: olo22 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 08:55
                  Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś bo reagujesz agresją na tematy, których nawet dokładnie nie przeczytałeś. Czy Twój przedmówca nie napisał prawdy ?
                  • bebe1989 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 17.09.12, 09:54
                    sam sobie poczytaj, co robila z dziecmi i ich rodzinami, czesto obojetnie jakiej narodowosci, przewalajaca sie przez Polske i nie tylko armia radziecka.
              • fyrlok Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:24
                No to pytam w Bytomiu, Zabrzu, Gliwicach itd. - ale pytaj autochtonów, a nie (potomków) imigrantów. Zacznij od Bytomia-Miechowa gdzie zwloki kobiet i dzieci do dzisiaj leza w rowach i kanalizacji, a potem np. w Zabrzu gdzie ludzi wyrzucano z okien, a inni, np. gwalceni i torturowani, wyskakiwali sami. Tak, wszechpolakowski palanci i milosniku prostej "historii" - karsnoarmiejscy roztrzaskiwali niemieckim, slaskim i sorbskim (serboluzyckim) dzidziusiom glówki. Nieraz tez polskim.

                Ale o tym w twojej szkólce nigdy nie uczyli, za to napewno wszystko wiesz o Wolodyjowskim.
                • fyrlok Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:27
                  Bytom-Miechowice, a nie -Miechów. Pardon.

                  Ale to tylko przyklad, takich przypadków masakr jest cala masa, np. Przyszowice.


                  (No i polscy/zydowscy oprawcy-psychole:
                  Zgoda, Lambinowice, Oswiecim po V.1945, .......
                  - ale tu mowa o ZSRR)
                • fyrlok Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:31
                  pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_w_Miechowicach
                • fyrlok Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:36
                  katowice.gazeta.pl/katowice/1,113906,9428198,Uderzeni_palcem_Stalina.html
                • Gość: gn ago przysłowie IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.12, 18:40
                  Kto sieje wiatr zbiera burzę
                  • Gość: śl Re: przysłowie IP: *.polnet.tv 16.09.12, 23:15
                    Co i kiedy zasiały roczne, dwuletnie a nawet i 10 letnie dzieci?
                    • Gość: gosc Re: przysłowie IP: *.dhcp.kgpt.tn.charter.com 17.09.12, 07:55
                      historia smutna ale pragne zwrocic uwage, ze te wszystkie niemieckie dzieci zostaly pozostawione przez swoich rodzicow Niemcow swiadomie i celowo bo byly chore i slabe, wiec po co je bylo zabierac do Reichu? Polakom, ktorzy sie nimi zaopiekowali, lekarzom, rodzinom, pomimo tego, ze byly to dzieci bandytow niemieckich po strasznej wojnie, w ktorej Niemcy Polakom nie pomagali a wrecz ich mordowali, nalezy sie uznanie... moge sie zalozyc, ze polskie dzieci Niemcy by wyslali do piecow w Auschwitz, jak to robili z wieoloma innymi
                    • Gość: olo22 Re: przysłowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 09:09
                      No właśnie, co zawiniły polskie, rosyjskie, żydowskie dzieci, że żołnierze "rycerskiego Wermachtu" je palili żywcem, rozbijali im głowy o mury w polskich miastach ? Niemcy próbują zamaskować swoje zbrodnie opisami prześladowań jakich doznali od rodziców i krewnych pomordowanych w latach 1939-1945. Przestańcie się użalać nad Niemcami bo to oni zaczęli. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę - to jest przysłowie dobrze oddające to, co jest tematem artykułu. Poza tym, to były niemieckie sierocińce i to Niemcy tam zamknęli swoje dzieci. Historie dzieci z Wrocławia, a nie żadnego Breslau, są straszne ale są udziałem wszystkich porzuconych dzieci na całym świecie, tak się dzisiaj dzieje w Afryce, Afganistanie, Ameryce Południowej. To są koszmary wojny. Każdy widzi tragedie swoich dzieci ale nie pamięta kto tę wojnę zaczął i kto Hitlera dopuścił do władzy, kto "hajlował" na wiecach, kto brał "krowy z Polski" i darmowych robotników cudzoziemskich jako zapłatę za syna w Wermachcie.
            • 1410_tenrok zamiast ściemniać, wejdź na You tuba i obejrzyj 16.09.12, 17:47
              sobie taki krótki filmik: facet z Einsatzkommando ma zabić dziecko, małe żydowskie dziecko, jakieś 5 lat. Podbiega doń matka, co chwilę i próbuje uratować dziecko. Facet wreszcie się wkurza i najpierw zabija matkę.
              a. jakim bydlakiem trzeba być, aby to kamerować
              b. jakim bydlakiem był ten niemiecki tatuńcio, który w imię czystości rasowej, dokonał tego i innych mordów.

              Przestańcie wreszcie truć. Tym dzieciom nic sie nie stało. One przeżyły. A ile dzieci ich tatusiowie zamordowali??? Ilu dzieciom odebrali dziecinstwo.
              Generacja ofiar i sprawców odchodzi, a budzę się kretyni relatywiści.

              Ludzie - niemcy-austriacy - zgotowali ludziom ten los - obywatelom okupowanych państw Europy. właśnie dlatego musieli za to nieco pocierpieć w nagrodę. Przecież mogli nie zaczynać tej okropnej wojny!!!!
              • Gość: gnago Re: zamiast ściemniać, wejdź na You tuba i obejrz IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.12, 18:52
                A co gorsza alianci olali europejskie zasady św wojny . Patrz wojna Filipa II Macedońskiego między Tebami i Fokidą w 352 p.n.e. Wszyscy mężczyźni pow 16 do 55 roku poszli pod nóż.
                No dobra falę. To odrażające lenistwo i brak kultywowania tradycji kultury europejskiej.

                Aha...... Fokijczycy podnieśli się z klęski ale już żadnej wojny nie wywołali
              • straznik.wroclawski Re: zamiast ściemniać, wejdź na You tuba i obejrz 16.09.12, 19:08
                Drogi tenroku.
                Na samym wstępie mego listu pragnę złożyć na Twe ręce szczere podziękowania za to, żeś wulgarność swą precz odrzucił. Raziła mnie strasznie;)
                Ale teraz ad medias res, wszak exemplis discimus:
                znajoma moja, leciwa już kobieta, dzieckiem jeszcze będąc mieszkała w Kielcach i była tam świadkiem zdrarzeń, które nie przysporzyły nam, Polakom, chluby. Oto po tym, jak rozpuszczono plotkę jakoby Żydzi-szubrawcy chwytali polskie dzieci, by przetrzymywać je i składać w ofierze swemu ohydnemu bóstwu, ruszył tłum robotników z kieleckiej fabryki, by odwet wziąć na potomkach Abrahama.
                Na wprost szpaleru okutanych w kufaje chłopów szła przerażona kobieta trzymająca maleńkie dziecko na ręku. Miała to nieszczęście, że była potomkinią Sary.
                Jeden z mężczyzn podbiegł, zamachnął się rzymanym w ręku łomem i rozłupał jej czaszkę. Matka padła na ziemię, zalewając krwią wrzeszczące z przerażenia dziecko.
                Czy ten człowiek tylko wykonywał rozkazy? Ależ skąd! Zrobił to z własnej woli, dla czystej rozkoszy zabijania.
                Obawiam się, że gdyby Polacy mieli to nieszczęście być dowodzonymi przez Adolfa Hitlera, to my właśnie musielibyśmy zmywać z siebie hańbę.

                Nie spierajmy się zatem o to, kto wzniecił wojenną pożogę (we didn't start the fire...), bo to oczywiste, ale pochylmy się nad losem i tych dzieci, które same nie zawiniły, a cierpieć musiały. Czy sam fakt, że to Niemcy (nie naziści, jak się próbuje ostatnio pisać, bo jakiej narodowości mieliby być ci naziści? Przybyliby oni z głębi Wszechświata?) miałby zakazywać pisania o cierpieniu niemieckich dzieci?
                Minęło już tak wiele dziesięcioleci, że czas pochylić się nad każdym cierpiącym.
                Wir vergeben und bitten um Vergebung...
                • 1410_tenrok nie interesuje mnie, co kogo razi, a co nie, zwła- 16.09.12, 23:05
                  szcza, że istnieją granice chamstwa, bezczelności i moralnego syfu!!! Co to oznacza, do diabła, aby nie spierać się o to, kto tą wojnę wywołał? Co to za bezczelność!!! Mieszkałem kilkanaście lat w Niemczech i wysłuchiwałem grzecznie tych bezczelnych kłamstw od generacji sprawców. I ni muszę ich wysłuchiwać w Polsce, ba nie zamierzam. Znam sie dobrze na historii, również tej sprzed lat 80 i nie muszę słuchać kłamstw, oszczerstw oraz przeinaczeń.
                  Co mają tu do czynienia wypadki kieleckie? Pogiełło cie idioto??? Wypadki kieleckie były straszną rzeczą, ale w żaden sposób nie wolno używać ich do realtywizowania win niemców oraz austriaków, czyli hitlerowców. Pojmiesz to to wreszcie??? Czy, aby jesteś tak tępy, aby pozwalać sobie na spokojne obrażanie pamięci ofiar tej wojny, wywołanej przez paranoję jednego narodu, mianowicie Niemców??? Te ofiary nie mogą się bronić, nie mogą wstać z grobów i opowiedzieć, jak przyszło im umierać w celu osiągnięcia przez hitlerowców tzw. Lebensraumu.
                  Czy te dzieci zawiniły, czy nie? Tak oczywiście zawiniły!!!! One również były winne wojnie!!!! Wina ich polegała na tym, że były to dzieci niemieckie. Były podobnie do swoich rodziców ogarnięte szaleństwem nienawiści. Były zmanipulowane. Już takie małe, 5-6 letnie pacholęta. Strach przyszedł dopiero wówczas, kiedy wojna zawitała w odpowiedzi na niemieckie szalenstwo, do bram ich ojczyzny. Jakże mało było takich, jak ten Pastor Bohnhoefer czy studenci z Białej róży. To były nieliczne wyjątki, praktyczne kompletnie niewidoczne.

                  aktualnie w Polsce mamy do czynienia z trendem kretynów: wydaje się księgi o tym, że winien był być pakt Beck-Ribbentrop, gloryfikuje sie hitlera, armie niemiecką, ss, niejakiego hessa. Kurcze blade!!! Po co umierali ojcowie, dziadkowie? Po co? Skoro obecnie zakłamuje się historię i ich poświęcenie. Obraża się i opluwa. A oni bronili naszej wolności, ponieważ była dla nich najcenniejszym skarbem. Wy jesteście zbyt głupi, aby to pojąć.
                  A po co jest ten trend? Trend jak wahadełko odbija od sowietów w kierunku hitlera. Taka moda. I na to jesteście zagłupi, aby pojąć, że jednak - i mówię to jako zaprzysięgły antykomunista -, sowieci ukradli nam duszę, jak nasz naród przeżył. Wygrana hitlera skonczyłaby historię naszego narodu. Wystarczy poczytać sobie Mein Kampf.

                  Wojna jest po to, aby zniszczyć wroga, jeśli trzeba to fizycznie. Niemcy mieli szczęście. Planu morgenthaua nie wprowadzono w życie. Zamiast tego, alianci zachodni oraz sowieci stacjonowani byli w Niemczech przez 2 generacje. To było bardzo dobre, ponieważ uczestnicy II wojny swiatowej ze strony nimieckiej nie poczuwali sie do winy za cokolwiek. Dopiero, kiedy bandyci odeszli i nastała nowa generacja, wychowana por kuratelą aliantów, zaczęto tam mówić prawdę o wojnie, czyli prawdę 13 latach nocy hitlerowskiej rzeszy. Zaczęto głośno o tym mówić. wcześnie nie było szans, a Stauffenberga, Bohnhoefera, Białą Różę większość niemców, też asutriaków uznawała za zdrajców, ponieważ niejaki hitler, chciał przecież dobrze!!! Tylko ci wredni Polacy (tak, tak - wbij sobie to łba, jak musiałem kiedyś tego wysłuchiwać) spowodowali katastrofę. Nie było żadnych zbrodni, oprócz tych na narodzie niemieckim. alianci i sowieci to wredni kłamcy............ To, po krótce wypowiedzi tysięcy ludzi, których słuchałem w trakcie pmojego życia w Niemczech.

                  Lubie Niemców i Niemcy. to fajni ludzie i wspaniały kraj i na szczęście pokolenie sprawców tragedii Europy wreszcie, nazwę to po imieniu - zdycha. Nowa generacji to fajni ludzie, wolni od tamtych rzeczy. Stara generacja - w całości: Frontsoldaten und die in der Heimat gebliebene: to w całości ludzie ohydni. Do konca pod wpływem propagandy Goebbelsa, odporni na wiedzę o winie własnego narodu.

                  Niestety, taka prawda.


                  • Gość: sl Re: nie interesuje mnie, co kogo razi, a co nie, IP: *.polnet.tv 16.09.12, 23:21
                    Jesteś bydlakiem podobnym do nazistów na których plujesz. Twe poglądy stawiam w równym szeregu z nazistami, komunistami, polpotowcami i setkami innych anty-ludzkich ideologii. To o czym piszesz jest ani od nich gorsze ani lepsze. Wszystkie te ideologie nie widzą nigdzie człowieka tylko wroga.
                    • 1410_tenrok bla, bla, bla, bla 18.09.12, 09:11
                      najpierw poucz się, a potem pagadamy.

                      "to nie rzesza wielkonimiecka była winna wywołania wojny, ale rządy Czechosłowacji oraz Polsk, które nie chiały się podporządkować słusznym pragnieniom narodu niemieckiego" Czysty cytat z mów zebranych dr. Josepha Goebbelsa, wyd. Monachium 1943!!!

                      nie pitol mamłygo!!!
                  • Gość: ela Re: nie interesuje mnie, co kogo razi, a co nie, IP: *.plk.prest.pl 16.09.12, 23:38
                    jak dzieci mogą być winne - jedne rodzą się tu drugie tam - ty też mogłeś się urodzić "tam"

                    nie wiem co ma wpływ na to gdzie się rodzimy - może to karma - w takim razie ciekawa jestem gdzie i w jakich okolicznościach urodzi się następnym razem 1410_tenrok ?

                    może gdzieś, gdzie będzie musiał się czegoś nauczyć
                    • 1410_tenrok małe dzieci wielkonimieckie, 18.09.12, 09:18
                      kiedy dorosły, nie były w stanie pojąć tego, śe naród wielkonimiecki uczynił straszne rzeczy w Europie. Te, w 1945 roku mające po 5 lat pacholęta, nadal uważały w swojej większości, że to my Poalcy jesteśmy głównym winowajcoą tej wojny. Wbij sobie do łba tą bolesną prawdę.
                      I przestań pitollić.
                      Artykuł jest o tym, że mimo bestialstw hitlerowców, znaleńli się ludzie, którzy ich dzieci ratowali.

                      PS.
                      W 1943 roku, zimą na dworcu w Warszawie zatrzymał się pouiąg towarowy, z dziecmi, polskimi, większość uległa zamarznięciu. Pociąg stał na stacji, obstawiony żandarmerią. Strzelano do tych, którzy probowali te dzieci ratować............ Tak, tak.

                      A o Lebensbornie, czyli o akcji niemieczenia adekwatnych rasowo dzieci polskich już słyszeliśta???

                      Powtarzać debilstwa to każdy potrafi. Wyważyć pomiędzy sprawcą a ofiarą, potrafi już niewielu.
                      • tbernard Re: małe dzieci wielkonimieckie, 23.09.12, 19:49
                        1410_tenrok napisał:

                        > kiedy dorosły, nie były w stanie pojąć tego, śe naród wielkonimiecki uczynił st
                        > raszne rzeczy w Europie. Te, w 1945 roku mające po 5 lat pacholęta, nadal uważa
                        > ły w swojej większości, że to my Poalcy jesteśmy głównym winowajcoą tej wojny.

                        A co z polskimi dziećmi które miały odpowiednie proporcje nosa, czaszki i kolor włosów i oczu i zakwalifikowały się na germanizację? One też winne, bo po kilku latach wytresowano je aby hajlowały i nienawidziły tych wrednych Polaków?
                  • contramarysiom Re: nie interesuje mnie, co kogo razi, a co nie, 17.09.12, 00:32
                    "Czy te dzieci zawiniły, czy nie? Tak oczywiście zawiniły!!!! One również były winne wojnie!!!!"
                    Pytanie moze byc tylko jedno: Jestes chory umyslowo, czy jestes chory z nienawisci? Chociaz - byc moze to zadna alternatywa...
                    cm
                    • Gość: olo22 Re: nie interesuje mnie, co kogo razi, a co nie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 09:16
                      Uważaj, nienawiść jest bardzo zaraźliwa. Przeczytaj jeszcze raz swoją wypowiedź. Ziejesz nienawiścią więc nie pouczaj innych
                    • 1410_tenrok ani jedno, ani drugie. 18.09.12, 09:31
                      Te dzieci zawiniły wojnie, ponieważ były dziecmi sprawców i po wojnie nadal w przeważającej większości owych sprawców broniły........... Były wiec dobrym materiałem genetycznym na tych, którzy po wygranej wojnie przez Niemcy wysyłały by takich fantastów jak ty lub tobie podobnie, do gazu................

                      PS.
                      Lubię Niemców, ale tych, którzy urodzili się już parę lat po wojnie. Oni stworzyli generację 68 roku, czyli tych, którzy żądali pokalania się. Moimi najlepszymi przyjaciółmi są ci Niemcy. Doświadczyłem od nich wiele dobrego. Z tamtą generacji, po prostu nie ma o czym rozmawiać. Podprogowo nadal nas nie znoszą.
                      • tymon99 Re: ani jedno, ani drugie. 18.09.12, 19:23
                        1410_tenrok napisał:

                        > Te dzieci zawiniły wojnie, ponieważ były dziecmi sprawców

                        masz naprawdę, ale to naprawdę zryty beret.
                        • 1410_tenrok najpierw poucz sie historii wielkiej trzeciej rze- 18.09.12, 20:01
                          szy i jej trzynastu lat funkcjonowania, a później możemy pogadać, kto i dlaczegoo ma zryty beret. Generacja polskich analfabetów historycznych, idiotów wielbiących adolka z wąsikiem, który chciał nas wszystkich wykończyć!!!
              • zoubr123 tenrok jesteś zero! 17.09.12, 00:40
                Jak w tytule a na dodatek łotr!
                • 1410_tenrok dziekuję za to określenie, 18.09.12, 09:36
                  cieszy mnie to.
          • klara551 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 16:49
            O tym powinno się uczyć na lekcjach historii a nie o wygranych bitwach,kampaniach wojennych.Wszyscy znamy osiągnięcia Aleksandra Wielkiego,Napoleona,wiemy jakie bitwy były w I,II wojnie. Nikt nie uczy,że bitwa to przyczyna a skutki to zniszczenie,śmierć,głód i to nie żołnierzy a cywilów. Fajnie się odtwarza bitwy a może by tak odtworzyć jazdę pociągiem na Sybir,wywózkę Wielkopolan,czy paniczną ucieczkę 90 procent Niemców w 1945 roku.To pokazałoby ,że wojna to brud,śmierć nie od kuli a z głodu,chorób.Ta historia to świadectwo drugiej strony wojny.Niemcy Niemcom zgotowali ten los.
            • fyrlok Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:42
              Dokladnie, genau. Na lekcjach i w Polsce iw Niemczech.

              I jeszcze cos: zwalczac eufemizmy typu "Polenfeldzu" (napasc, a nie wyprawa), "kampania wrzesniowa" (jaka tam kampania - zalamanie, ucieczka, chaos!) i tym podobne brednie, bo taka propagandowa "poezja" tylko zaciera, balamuci, dezinformuje - i banalizuje.

            • Gość: gnago Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.12, 18:55
              A dla neo proponuję wykopki na Śląsku np. góra gdzie esesmani- pewni oficerowie żywcem zostawili konwój z więźniami i eskortą, wysadzając wjazd. Ponoć kilka miesięcy później słychać było krzyki- może polowali na siebie?
        • tymon99 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 16:17
          o dzieciach zamojszczyzny napisano już chyba wszystko. ich imieniem nazywano rozmaite obiekty, organizowano obchody 'ku czci'. więc jałowa jest twa pretensja.
          • Gość: WK Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.internetia.net.pl 16.09.12, 16:49
            Kiedyś może tak a teraz zrób test i spytaj młodzież o ofiary II WŚ to usłyszysz o Katyniu, o Holokauście i o "wypędzeniach" Niemców. Idę o zakład, że o dzieciach Zamojszczyzny nikt się nie zająknie.
            • fyrlok Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:39
              Nieprawde: o Zamosciu i Lublinie bylo wiele artykulów i programów, tez w Niemczech.
              Sam kiedys juz nie wiem - albo w TVP albo na Arte ogladalem niemeicka produkcje o sporej liczbie porwanych do rzeszy polskich dzieciach na "zgermanizowanie", osoby które dzisiaj jako Niemcy cale zycie szukaja swoich korzeni (albo wcale nie wiedza).
        • Gość: Mona Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.12, 16:25
          Ależ temat dzieci Zamojszczyzny był jednym z tematów bardzo często poruszanych za komuny! Ja pamiętam tę historię ze szkoły podstawowej, z telewizji... To, że o tym akurat teraz się nie mówi może wynika po prostu z tego, że jest to temat dobrze opracowany i udokumentowany przez historyków? Że szuka się nowych wątków?
        • ziutekliv21 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 17:21
          "Tak, śmierć każdego dziecka jest straszna"
          Dlaczego zawsze wszyscy uwazaja, ze smierc dziecka jest gorsza niz smierc doroslego.
          Wszystkie smierci zaliczaja sie do tej samej kategori.
          Tak tez uznali Alianci w czasie 2 wojny swiatowej kiedy bomardowali niemiecki miasta.
          Nikt sie nie przejmowal czy zginelo 10 000 czy 20 000 dzieci w ciagu jednego bombardowanie.
          Polacy zreszta tez brali udzial w tych nalotach.
          • Gość: mineiro Niemieccy zolnierze i cywile tez cierpieli IP: *.bstnma.east.verizon.net 16.09.12, 18:48
            Nie tylko niemieckie dzieci cierpialy. Niemieccy zolnierze ginacy w mekach na wschodnim sowieckim froncie, albo podczas podstepnych atakow terrorystycznych faszystowskich ugrupowan partyzanckich. Ugrupowania "partyzanckie" wmieszane wsrod ludnosc cywilna przeprowadzaly ataki na niemieckie struktury cywilne. Gineli niemieccy zolnierze, ledwo 18 letni chlopcy ale tez cale rodziny niemieckie byly przez Polakow i sowietow mordowane. O tym tez trzeba mowic.
          • Gość: ela Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.plk.prest.pl 16.09.12, 23:50
            może śmierć dziecka jest gorsza dlatego, że takie dziecko nie zdążyło pożyć - i nie zawiniło niczym, bo jest niewinne
            • elzbieta09 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 18.09.12, 05:39
              Tak jest gorsza. Ale zanim umarły te dzieci (szkoda mi ich bardzo) wcześniej umarło kilka milionów dzieci - z głodu i w krematoriach, i roztrzaskanych o ściany, rozstrzelanych, wrzucane w ogień i w pociągu z Zamojszczyzny wywożącym niebieskookie polskie dzieci na germanizację do Niemiec. Piszę nie z nienawiści - bo szkoda każdego dziecka - czy się nazywa Hanz, Mosiek czy Janek... szkoda jednakowo. Ale nie można zapominać o proporcjach i kto komu zgotował ten los. Nie można zapomnieć żadnego dziecka!
        • q-ku skąd pomysł o braku wieści o Zamojszczyźnie??? 16.09.12, 17:43
          może Ty czegoś nie słyszałeś ale ja i każdy dorosły Polak uczył się tego w szkołach, słyszał wielokrotnie
          o pacyfikacjach i losie ludności cywilnej
        • Gość: hgw Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.olsztyn.vectranet.pl 17.09.12, 10:05
          To pomysl o Korczaku i jego dzieciach..Tamte świadomie szly do komor gazowychy i nikt ich nie ratował.Tylko Korczak wziął za ręke i choć mógł wyjsć- poszedł z nimi,żeby sie nie bały!
      • ddyzma5 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 13:46
        Skąd my to znamy ?
        To przecież jest zgodne z niedawno modną w Niemczech retoryką robienia z Niemiec ofiar wojny , a nie sprawców. Najwidoczniej GW należy do tej samej grupy interesów skoro rozczula się w ten sposób.
        Na marginesie podam , że moja babka zginęła w Oświęcimiu, a moja mama jako trzynastoletnie dziecko została wywieziona do Niemiec , gdzie została przydzielona do pracy w gospodarstwie rolnym. Po wojnie wróciła , nie dostała żadnego odszkodowania ani za zamordowanie matki przez Niemców , ani za to, że była kilka lat na robotach w Niemczech.
        Dlaczego ?
        Być może dlatego bo nie była żydówką.
        • Gość: X Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.12, 14:16
          To czemu mieszkasz i płacisz podatki w kraju, przez który wybuchła II WŚ? W końcu Hilter był Austriakiem i to tam na początku rozwijał swoje poronione wizje.
          Współfinansujesz te wszystkie obrony wypędzonych.
          X
          • ddyzma5 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 17:34
            Moja obecność w tym kraju nie ma nic wspólnego z tamtymi czasami.
            Gdybyś znał historię, to byś wiedział jak społeczeństwo Austrii zakwalifikowało Hitlera, na bezużytecznego włóczęgę .
            Adolf Hitler żyjąc w Austrii znalazł się w jednym z wiedeńskich przytułku dla bezdomnych.
            Gdy uciekł on z Austrii przed karą więzienia , i wcielił się do niemieckiego wojska , to zostało mu odebrane obywatelstwo austriackie.
            Hitler dopiero w Niemczech mógł rozwinąć swoje skrzydełka.
            • fyrlok Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:43
              Adi nie uciekl z Austrii przed wiezieniem, a prze obowiazkiem sluzby wojskowej.
              • ddyzma5 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 19:07
                A wie Pan czym to groziło ?
            • Gość: iljicz Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.4-2.cable.virginmedia.com 17.09.12, 08:59
              Aha, a zupelnym przypadkiem jedne z najgorszych kretaur, dowodcy oboz pracy czy zaglady to byli Austriacy. Aha.
              • ddyzma5 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 17.09.12, 10:13
                Tak, nie zmienia to jednak nic.
                Bowiem system tamtych czasów był systemem , który faworyzował kreatury.
                Nawet w obozie śmierci żydowscy kapo byli bardziej agresywni do swoich braci po wierze, niż byli SS-Mann. O czym w swoich książkach wspominali żydowscy autorzy.

        • 1410_tenrok dokładnie o to chodzi, 16.09.12, 14:23
          a zabawne są te wpisy, relatywizujące zbrodnie "nie ważne, kto zaczął".......... Oj ważne, ważne!!
          Dlaczego nie wspomina się rozkazu Gauleitera hankego (cywilnego komisarza obrony rzeszy) o wypędzeniu z Breslau wszystkich niepotrzebnych dla walki w twierdzy? Dobrze byłoby opisać ten tzw. "trek", kilkuset tysięcy ludzi wypędzonych z miasta na pieszą wędrówkę w siarczystym mrozie. Nie podstawiono im pociągów......... Musieli pełznąć w śnieżnej zawiei oraz na okropnym mrozie. Generał mróz zabijał masowo małe dzieci, kobiety, starców.......... Nie byli to Sowieci, ale sami Niemcy, którzy skazali kilkadziesiąt tysięcy ludzi na śmierć wedle zasady "wollt Ihr den totallen Krieg" (z przemówienie dr. jospha goebbelsa w 1943 roku). Skoro masowo chcieli wojny totalnej, to ją dostali............. A najśmniejsze jest w tym wszystkim to, że statystyki strat tej wewnątrz niemieckiej masakry zimowej wliczono Polakom na konto ich rzekomych zbrodni............

          Historia dzieci z Barda, to historia garstki uratowanych. A kto upomni się o tych, których zamordował rozkaz gauleitera Hankego??? W Breslau było wystarczająco dużo żywności. Ta żywność wykorzystywana była przez polskie władze prze rok od upadku twierdzy.
          • quamtsa Re: dokładnie o to chodzi, 16.09.12, 17:28
            mieszkanka jednej z wsi pod Opolem opowiadała mi, że w styczniu '45 Niemcy kazali się cywilom ewakuować i pieszo doszła z rodziną do Zgorzelca. czyli ok. 250 km w środku mroźnej zimy.
            • ddyzma5 Re: dokładnie o to chodzi, 16.09.12, 17:56
              quamtsa napisał:

              > mieszkanka jednej z wsi pod Opolem opowiadała mi, że w styczniu '45 Niemcy kaza
              > li się cywilom ewakuować i pieszo doszła z rodziną do Zgorzelca. czyli ok. 250
              > km w środku mroźnej zimy.
              >
              To się zgadza. Wtedy było minus 20 stopni zimna.
          • ddyzma5 Re: dokładnie o to chodzi, 16.09.12, 17:54
            Todesmarsch von Breslau to była tragedia ludzka.
            Dzieci niemieckie ginęły również we Wrocławiu przy ewakuacji koleją .
            A więc ewakuacja ludność była również koleją. Były podstawione składy wagonów na dworcu
            Świebodzkim.( FreiburgerBahnhof)
            Zdaniem świadków naocznych ludzie tak mocno się pchali do pociągu , że na peronie znaleziono kilka zwłok zatratowanych dzieci.
            (Die große Flucht - Das Schicksal der Vertriebenen)
            są zeznania świadków naocznych.
            • 1410_tenrok no właśnie, miałem znajomych z Heinrichau 16.09.12, 18:15
              obecnie Henryków, którym miejscowy Ortsleiter der NSDAP nakazał sie wyewakuować i nie było gadania. Znajoma udała się do Sparkassy, aby wybrać pieniądze na podróż. Ortsleiter rzekł jej wówczas, że jest bezczelna i próbuje okradać naród niemiecki (ze swoich pieniędzy?). Dodał jeszcze, że skoro cały naród cierpi, to i jej przyda sie cierpienia trochę. Znajoma była matką pięciorga dzieci. Na mrozie, ciągnąc saneczki z dwójką najmłodszych, musiała dreptać na zachód. Miała szczęście, żadne z pięciorga dzieci nie umarło...................
              Dobrzy byłoby, aby znać fakty, a nie pisać bajki (to nie do ciebie p. Dyziu).
              • ddyzma5 Re: no właśnie, miałem znajomych z Heinrichau 16.09.12, 19:28
                Faktem jest , że matki w tym marszu nie tyko ciągnęły sanki z zamarzniętymi zwłokami swoich dzieci , ale szły z zamarzniętymi niemowlakami również na ręku. Nie chciały bowiem zostawić zwłok swoich dzieci w przydrożnym rowie.
                Większość uczestników tego marszu zaszła aż do Drezna, i to kilka dni przed zbombardowaniem przez aliantów tego miasta. A więc wielu uczestników tego marszu zginęło podczas bombardowania Drezna.
                Pytanie jest czy musiało do tego dojść, i dlaczego do tej tragedii doszło.
                Tą problematyką zajmuje się dobrze jeden z najwybitniejszych analityków tamtych czasów i najzdolniejszy uczeń Zygmunta Freunda Wilhelm Reich w swojej książce "Massenpsychologie des Faschismus"
          • Gość: gnago Re: dokładnie o to chodzi, IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.12, 19:02
            Parę lat temu niedaleko na południe od Wrocławia miejscowy obywatel robił opaskę odwadniającą dookoła swojego poniemieckiego domu, To okazało się że pod oknem miał zwłoki dziewczyny pochowane w glinie pod oknem, zimą. Świetnie zachowane tzw. wosk trupi
          • Gość: DK Re: dokładnie o to chodzi, IP: *.icpnet.pl 16.09.12, 19:36
            Piszę w swojej książce o rozkazie Hankego i pieszej ewaukacji, przytaczam wstrząsający list napisany przez kobietę, której podczas ewakuaji zamarzło dziecko.
            DK
            • tehanu73 Re: dokładnie o to chodzi, 16.09.12, 19:53
              A co z tym Krotoszynem? Tak dookoła jechali?Gość portalu: DK napisał(a):

              > Piszę w swojej książce o rozkazie Hankego i pieszej ewaukacji, przytaczam wstrz
              > ąsający list napisany przez kobietę, której podczas ewakuaji zamarzło dziecko.
              > DK
        • Gość: ela Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.plk.prest.pl 16.09.12, 23:55
          wiesz moja babcia była w takiej samej sytuacji co twoja mama i dostała odszkodowanie za to że pracowała na roli w Niemczech miała wtedy 14 lat - oprócz tego z tego tytułu dostaje dodatek do emerytury - marny bo marny ale zawsze coś
      • nwowatch Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:47
        i-meadow napisała:

        > @nowaak
        > Tak, to jest poruszające. Dzieci do dwóch lat, maleństwa, choroby, cierpienie,
        > głód, śmierć.
        > A ty tu pie* o dobrych i złych Niemcach?? Co za różnica jakiej narodowości?? Il
        > e osób??

        Masz rację że straszna jest śmierć każdego człowieka, każdej kobiety i każdego dziecka. Ale z jakichś magicznych powodów w mediach celebruje się niemal wyłącznie ofiary żydowskie i niemieckie.
        • gandalph Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 17.09.12, 00:51
          nwowatch napisał:


          > Masz rację że straszna jest śmierć każdego człowieka, każdej kobiety i każdego
          > dziecka. Ale z jakichś magicznych powodów w mediach celebruje się niemal wyłącz
          > nie ofiary żydowskie i niemieckie.

          Nie, nie celebruje się. O polskich ofiarach trąbiono przez 50 lat po wojnie, tymczasem zapomniano o drugiej stronie medalu, w tym również o tym, że nasi "sojusznicy", a i Polacy, mieli to i owo za uszami. Bo wojna nigdy nie jest dwubarwna.
          • 1410_tenrok a cóżesz to Polacy mieli za uszami? 20.09.12, 10:59
            Jeden przykład:
            1939 roku tereny wysiedleń ludności polskiej na obszarach wcielonych do Rzeszy: "macie 5 minut na spakowanie sie, nie wolno brać za dużo, jedynie bagaż podręczny i wynocha (und RAUS). Tak samo było i w GG, gdzie niemcy przejmowali polskie mieszkania.
            1945 rok na terenach włączonych do Polski: do 1947roku w większości gospodarstw gospodarowały dwie rodziny - ta niemiecka i ta polska. Zawiązywały się przyjaźnie, ponieważ ludzie zdawali sobie sprawę, że jadą na tym samym wózku. Przemoc zdarzała sie oczywiście, jednak była niezwykle rzadka. Czyli niemcy mieli 2 lata na wyprowadzenie sie i zabierali 30 kg bagażu ze sobą.
            To tylko jedna róźnica!!!
            • gandalph Re: a cóżesz to Polacy mieli za uszami? 21.09.12, 02:23
              Co mieli? Ano to mieli, że z niejednego wyłaziło bydlę! Chodzi zarówno o ekscesy powojenne, w trakcie działań wojennych, jak i okupacyjne. Każda wojna niesie ze sobą rozprzężenie i zbydlęcenie, Polaków to też nie ominęło. Przykładów na to jest multum: od donosicielstwa (pod jedną okupacją i drugą), szmalcownictwa, rabunku mienia, nie tylko pożydowskiego, zwykłego bandytyzmu, po pastwienie się nad więźniami obozów już po wojnie, a i niejedna egzekucja jeńców na froncie też się naszym rodakom zdarzyła. Nie udawajmy, że Polacy to sami święci.
              • 1410_tenrok po prostu nie pitol 22.09.12, 12:35
                i tyle. Stawianie znaku równości ppmiędzy szkopami tamtej generacji a Polakami jest szczytem bezczelności i oznaką brawury szarych komórek w kierunku paranoi.
                Możesz w wątku o szmalcownikach lub o Zydach pisać takie rzeczy i tam przyznam ci rację, natomiast tu w tym miejscu zachowujesz się jak te amerykanskie i nie tylko kanalie, co piszą o"polskich obozach koncentracyjnych". Po prostu są granice SQRVsynstwa, które ty właśnie przekraczasz.

                A rozstrzeliwanie jenców, to gdzie miało miejsce??? Jedynie nie przytaczaj kłamstw tego idioty, że Polacy pod Falise mieliby rozstrzelać 3000 ludzi. Raz, pisał to Kanadayjczyk (przypominam słynny rozkaz Guya Simmondsa- dowódca Armii Kanadyjskiej, zabraniający kanadyjczykom rozwalać masowo jeźców niemieckich). A dwa, było to technicznie nie wykonalnie. Tak masowa zbrodnia wymaga pewnej logistyki, której warunki frontowo nie zapewniają.
                A generalnie rzecz biorąc, w sytuacji wojennej, a przede wszystkim tzw.stresu pobitewnego, dochodzi do pojedynczych przypadków zabijania przeciwnika, co było na porządku dziennym w każdej armii, poczynając od zwycieskiego Wehrmachtu, przede wszystkimi. (ten zwłaszcza wsławiał się mordowaniem jenców na wszystkich frontach II WS). Wspomnieć tu należy słynne egzekucje polskich jenców po bitwach w 1939 roku. Zwłaszcza ta jedna, gdzie jeden z oficerów niemieckich kazał jencom polskim zdjąć kurtki mundurowe, aby ich ucywilnić przed rozstrzelaniem.......

                Po prostu opowiadasz bzdury, ponieważ należysz do tych gó...arzy, co realia wojny znają z Warcrafta.
      • Gość: Gregoson Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 13:33
        No tak. Znowu następny - ,,nie ważne kto zaczął"....
        To JEST ważne bo hitlerowcy i naziści nie wzięli się z powietrza, bandyci z ,,rycerskiego" Wehrmachtu też ze marsa nie przylecieli. To niemcy rozpętali wojnę i w jakiś sposób ponieśli jej konsekwencje.
        To, że ich dzieci cierpiały to bolesne ale przynajmniej przeżyły żeby o tym opowiedzieć i wzbudzać litość. Niestety miliony polskich, żydowski i rosyjskich dzieci nie miały takiej szansy zamęczone w niemieckich obozach zagłady.
    • Gość: aaa Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.12, 10:59
      Obawiam się, że na badania losów dzieci Zamojszczyzny żadne ministerstwo polskie pieniędzy nie da
      • i-meadow Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 12:37
        Jak wyżej:

        "Książka została zrealizowana pod patronatem Muzeum Niepodległości w Warszawie oraz dzięki stypendium z budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także ze środków: Muzeum Historii Polski w Warszawie (w ramach programu "Patriotyzm Jutra"), Narodowego Centrum Nauki w Krakowie, Samorządu Miasta Siedlce oraz Philips i Polkomtel. Wydawcą książki jest siedleckie "stowarzyszenie tutajteraz"."

        Tak więc przestańcie siać te nacjonalistyczne kwasy, bo od tego się zaczynają konflikty mogące przez lata przerodzić się w coś większego. Na końcu łańcucha jest natomiast tragedia niewinnych.
      • Gość: dupreux Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.12, 12:53
        Gość portalu: aaa napisał(a):

        > Obawiam się, że na badania losów dzieci Zamojszczyzny żadne ministerstwo polskie pieniędzy nie da

        Wiesz coś na ten temat? Zadałeś sobie trochę trudu, czy są książki na ten temat? Wolisz sugerować,że na ten temat 'żadne ministerstwo polskie pieniędzy nie da" ( z błędem nota bene. Wolisz mieszać w polskim kociołku, jątrzyć, przyznawać tytuł "prawdziwego Polaka". Inny 'prawdziwy " udowadnia,że miłosierdzie nie dotyczy niemieckich dzieci, bo ich rodzice rozpętali wojnę. Powód braku litości zawsze się znajdzie - oni rozpętali wojnę, albo sąbrudnymi Słowianami, roznoszą tyfus, tworzą światowy spisek, są innym plemieniem. Zawsze dobrze jest stworzyć jakiś Auschwitz, Jaworzno, Ruandę, Bośnię i nazwać to patriotyzmem.
        • gandalph Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 17.09.12, 00:54
          Gość portalu: dupreux napisał(a):

          > Gość portalu: aaa napisał(a):
          >
          > > Obawiam się, że na badania losów dzieci Zamojszczyzny żadne ministerstwo
          > polskie pieniędzy nie da
          >
          > Wiesz coś na ten temat? Zadałeś sobie trochę trudu, czy są książki na ten temat
          > ? Wolisz sugerować,że na ten temat 'żadne ministerstwo polskie pieniędzy nie da
          > " ( z błędem nota bene. Wolisz mieszać w polskim kociołku, jątrzyć, przyznawać
          > tytuł "prawdziwego Polaka". Inny 'prawdziwy " udowadnia,że miłosierdzie nie dot
          > yczy niemieckich dzieci, bo ich rodzice rozpętali wojnę. Powód braku litości za
          > wsze się znajdzie - oni rozpętali wojnę, albo sąbrudnymi Słowianami, roznoszą t
          > yfus, tworzą światowy spisek, są innym plemieniem. Zawsze dobrze jest stworzyć
          > jakiś Auschwitz, Jaworzno, Ruandę, Bośnię i nazwać to patriotyzmem.

          Dokładnie tak! Ale do trepów i tak nic nie dotrze.
      • gandalph Co chcesz jeszcze badać? 17.09.12, 00:52
        Sprawa Zamojszczyzny i jej dzieci jest już dokładnie zgruntowana.


        PS. Ja pochodzę z Zamojszczyzny.
    • Gość: dziwna Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.internetia.net.pl 16.09.12, 12:08
      to tylko dzieci ,nie mają wpływu na dzieciństwo i swój los...
    • Gość: bjk Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.12, 13:05
      Niemcy Niemcom zgotowali taki los. Każda wojna niesie ze sobą tragedie.
      • cirano Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 13:10
        Tylko P-o-l-a-c-y dobrzy byli, hehe, Tylko
        • firiduri Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 14:34
          cirano napisał:

          > Tylko P-o-l-a-c-y dobrzy byli, hehe, Tylko
          No nie mogę się z tobą Zirankiewitchz zgodzić. "Nojlepsze" są tyko Kormele z Kormelowitchz.
        • Gość: z Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.12, 15:22
          Akurat w tym konkretnym przypadku taki los zgotowali niemieckim dzieciom sami Niemcy i nikt inny.
          • cichwoda Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 20:26
            mozesz pisac co ci sie podoba, mozesz tez napisac ze dzisiaj jest niedziela a jutro bedzie sobota...
      • gandalph Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 17.09.12, 00:55
        Gość portalu: bjk napisał(a):

        > Niemcy Niemcom zgotowali taki los.

        A Polacy, Rosjanie i cała reszta jeszcze dołożyli swoje.
        • elzbieta09 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 18.09.12, 05:33
          Jeszcze gorszy niż Niemcy Niemcom zgotowali Niemcy los Polakom, Żydom, Rosjanom, Holendrom, Cyganom i wszystkim, którzy odważyli się powiedzieć "NIE" hitleryzmowi!
          • gandalph Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 18.09.12, 23:22
            elzbieta09 napisała:

            > Jeszcze gorszy niż Niemcy Niemcom zgotowali Niemcy los Polakom, Żydom, Rosjanom
            > , Holendrom, Cyganom i wszystkim, którzy odważyli się powiedzieć "NIE" hitleryz
            > mowi!

            To prawda, ale artykuł nie jest o tym, lecz o tragicznych losach dzieci z jednego tylko pociągu. A ile takich było? (I chodzi nie tylko o dzieci niemieckie, lecz również o polskie - wywożone z kresów gdzieś w tajgę, do Kazachstanu itd.)
            Może wreszcie czas byłby ostudzić emocje i spojrzeć na problem z perspektywy zwykłych, pojedynczych ludzi.
            • qig-ong @ gandalph 19.09.12, 07:00
              "Może wreszcie czas byłby ostudzić emocje i spojrzeć na problem z perspektywy zwykłych, pojedynczych ludzi". A niby dlaczego zawężać perspektywę? Wojna to nie decyzja "zwykłych, pojedynczych ludzi", oni bywają tylko jej ofiarami (albo - o czym rzadziej - beneficjentami, jeśli wchodzą w posiadanie zagrabionych majątków lub stają się nagle posiadaczami darmowej siły roboczej). Ale wojna odbywa się w kilku płaszczyznach i nie ma powodu, żeby myślenie redukować do jednej z nich. Zastanawiający jest w tym wszystkim proporcja tekstów i ich dobór w GW - jak o Polakach, to nad wyraz często źle, ale często o wspaniałym Breslau, dobrych Niemcach itd. Stąd nowaak miał rację zakładając ten wątek i sugerując dla równowagi napisanie czegoś o dzieciach zamojszczyzny. Bo ostatnio wypada się użalać nad biednymi Niemcami, ofiarami wojny wywołanej przez jakichś beznarodowych nazistów (pewnie tych z "polskich obozów koncentracyjnych" gdzie mordowano wyłącznie Żydów).
              • gandalph Re: @ gandalph 19.09.12, 11:56
                qig-ong napisała:

                > "Może wreszcie czas byłby ostudzić emocje i spojrzeć na problem z perspektywy z
                > wykłych, pojedynczych ludzi". A niby dlaczego zawężać perspektywę?

                Dlatego, że artykuł dotyczył konkretnego problemu, a historia to nie tylko salony, gabinety i pola bitew.

                Wojna to nie
                > decyzja "zwykłych, pojedynczych ludzi", oni bywają tylko jej ofiarami (albo -
                > o czym rzadziej - beneficjentami, jeśli wchodzą w posiadanie zagrabionych mająt
                > ków lub stają się nagle posiadaczami darmowej siły roboczej). Ale wojna odbywa
                > się w kilku płaszczyznach i nie ma powodu, żeby myślenie redukować do jednej z
                > nich.

                Myślenie nie, ale artykuł można. A tak przy okazji: gdybym chciał być złośliwy, to zauważyłbym, że każdy artykuł jest zawężeniem.

                >Zastanawiający jest w tym wszystkim proporcja tekstów i ich dobór w GW -
                > jak o Polakach, to nad wyraz często źle, ale często o wspaniałym Breslau, dobry
                > ch Niemcach itd. Stąd nowaak miał rację zakładając ten wątek i sugerując dla ró
                > wnowagi napisanie czegoś o dzieciach zamojszczyzny. Bo ostatnio wypada się użal
                > ać nad biednymi Niemcami, ofiarami wojny wywołanej przez jakichś beznarodowych
                > nazistów (pewnie tych z "polskich obozów koncentracyjnych" gdzie mordowano wyłą
                > cznie Żydów).
                Na temat Zamojszczyzny, Holokaustu itd. napisano już bardzo wiele, dlatego właśnie, dla przywrócenia równowagi, warto napisać parę słów na temat "wyczynów" sojuszników, przynajmniej niektórych, jak choćby w powyższym artykule, np. o wywózkach Ślązaków przez "dzielną armię sowiecką", o wywiezieniu 500 tysięcy cywilów z Węgier przez tę-że armię sowiecką, a z którego to pół miliona wróciła mniej niż połowa. I tak dalej, i tak dalej.
                • marina0321 Re: @ gandalph 19.09.12, 13:56
                  Nie wiem, czy wszyscy o tym wiedzą, że wywożeni byli towarowymi pociągami i nic nie wolno było im ze sobą zabrać; tak, jak stali, musieli opuścić mieszkania i to podczas zimy. W większości były to kobiety z dziećmi.
                • qig-ong Re: @ gandalph 19.09.12, 14:24
                  "Na temat Zamojszczyzny, Holokaustu itd. napisano już bardzo wiele". Gdzie napisano? W GW? Specjalistom, naukowcom problem jest znany. Ale GW urabiając opinię i świadomość społeczną zawężając problem do takich jednostkowych sytuacji przekłamuje rzeczywistość. Wyraźnie brak równowagi - pisze się o garstce dzieci niemieckich, ofiar wojny RATOWANYCH przez Polaków, a nie pisze się o dziesiątkach tysięcy polskich dzieci, ofiar wojny PORYWANYCH I MORDOWANYCH przez Niemców. Nie widzisz zaburzenia proporcji? To samo dotyczy dorobku niemieckiego w przedwojennym Breslau, a rzadko wspomina się o podnoszeniu Wrocławia z ruin przez Polaków.
                  • gandalph Re: @ gandalph 19.09.12, 18:03
                    qig-ong napisała:

                    > "Na temat Zamojszczyzny, Holokaustu itd. napisano już bardzo wiele". Gdzie napi
                    > sano? W GW?
                    Cóż, na ten temat napisano wiele, jeszcze zanim GW zaczęła się pojawiać, wystarczy sięgnąć. Był tego w bród.

                    >Specjalistom, naukowcom problem jest znany. Ale GW urabiając opinię
                    > i świadomość społeczną zawężając problem do takich jednostkowych sytuacji prze
                    > kłamuje rzeczywistość.
                    Każdy artykuł "przekłamuje rzeczywistość", bo z natury rzeczy zajmuje się jakimś mniej lub bardziej ograniczonym zagadnieniem. Artykuł, a nawet książka, ma z góry ograniczoną liczbę stron i nie może zajmować się wszystkim. Natomiast rolą czytelnika jest sięgnięcie do innych źródeł, jeśli czuje potrzebę uzupełnienia.

                    Wyraźnie brak równowagi - pisze się o garstce dzieci nie
                    > mieckich, ofiar wojny RATOWANYCH przez Polaków, a nie pisze się o dziesiątkach
                    > tysięcy polskich dzieci, ofiar wojny PORYWANYCH I MORDOWANYCH przez Niemców. Ni
                    > e widzisz zaburzenia proporcji?
                    Nie, nie widzę, wręcz przeciwnie! Widzę przywracanie proporcji przez pisanie o tych wątkach, o których kiedyś nie wolno było pisać albo wręcz przeciwnie: uważano właśnie tak, jak piszesz.

                    To samo dotyczy dorobku niemieckiego w przedwoj
                    > ennym Breslau, a rzadko wspomina się o podnoszeniu Wrocławia z ruin przez Polak
                    > ów.

                    Na temat "podnoszenia Wrocławia z ruin", jak też innych miast, napisano bardzo dużo, problem w tym, że jeszcze niedawno historia Wrocławia cechowała się wielką dziurą, od Średniowiecza, do 6 maja 1945. To mniej-więcej tak, jak w przewodniku po Wilnie z czasów radzieckich; była dziura od księcia Witolda po Litewską SRR.
                    • nowaak Re: @ gandalph 19.09.12, 18:47
                      gandalph - mówimy o artykułach w prasie (GW) czy wiedzy fachowej? "Widzę przywracanie proporcji przez pisanie o tych wątkach, o których kiedyś nie wolno było pisać" - ależ można było znaleźć tę wiedzę, książek historycznych były tysiące. Mowa jest nie o dostępnej wiedzy a o artykułach w GW. A czym są artykuły świetnie wiadomo, nie musisz kolejny raz powtarzać truizmów. W efekcie Twojego podejścia sprawa wygląda następująco: Niemcy konsekwentnie relatywizując historię doprowadziły do tego, ze za II wojnę odpowiedzialni są jacyś beznarodowi "naziści" (symptomatyczny efekt: badania wśród studentów w Kalifornii wykazały, że "naziści" to dla nich Polacy - bo przecież "polskie obozy śmierci"). GW użala się nad niemieckimi ofiarami wojny, wychwala niemieckich bohaterów i osiągnięcia w budowie Breslau (które potem sami Niemcy zburzyli w prawie 80%, mordując przy tym dziesiątki tysięcy swoich pobratymców). Odbudową i zasługami Polaków zachwyca się jakby....mniej... (chociaż oczywiście zainteresowani mogą znaleźć tę wiedzę w książkach. Jak każdą - nie o tym mowa). Kto wg Ciebie powinien podkreślać polską historię i dorobek wśród czytających co najwyżej od czasu do czasu gazety? Czy nie można pisząc o poruszającej jednostkowej historii uratowanych przez Polaków dzieci niemieckich wspomnieć dla równowagi, jak różnie układały się losy i jak traktowane były przez Niemców dziesiątki tysięcy dzieci polskich? Dlaczego - nie wypada? Wygląda na to, że dziennikarze GW mają za zadanie kultywowania szczególnie pojmowanej poprawności politycznej, której leitmotivem jest "dystans" do Polaków przy jednoczesnym zachwycie dla innych nacji. Może warto zadbać o swoje ?
                      • gandalph Re: @ gandalph 19.09.12, 19:04
                        Czy ty czytasz to, co piszesz? Jak ktoś chce znaleźć materiał, to znajdzie, a to, że w GW o tym nie pisano, to co to za argument? Patrz zresztą niżej, gdzie w kilkanaście minut znalazłem spis literatury. Nie zwalaj więc winy na GW za skutki swojego lenistwa.
                        • nowaak Re: @ gandalph 19.09.12, 19:27
                          Spróbuję wytłumaczyć po raz ostatni. Piszesz: "Jak ktoś chce znaleźć materiał, to znajdzie, a t
                          > o, że w GW o tym nie pisano, to co to za argument?". Statystyczny Polak czyta mniej niż 0,5 książki rocznie, większa liczba czyta prasę, wiec to ona ma większy wpływ na opinię publiczną i świadomość społeczną. Napisałem: "Kto wg Ciebie powinien podkreślać polską historię i dorobek wśród czytających co najwyżej od czasu do czasu gazety?". Nie doczytałeś? Sprawa dotyczy FUNKCJI i SPOSOBU pisania artykułu, a nie tego, czym artykuł jest. Piszesz dalej: "Patrz zresztą niżej, gdzie w kilkanaście minut znalazłem spis literatury. Nie zwalaj więc winy na GW za skutki swojego lenistwa.". Nieuprawnione wnioskowanie, nie pisałem o tym i nie tego dotyczy wywołana przeze mnie dyskusja. Nie mam kłopotów ze znajdowaniem źródeł, z przyczyn zawodowych większość tych lektur znam. Ubolewam tylko, że nie są upowszechniane a dziennikarze definiują swoją rolę zawodową wykluczając dbanie o nasz wspólny, polski interes. Więcej tłumaczyć nie będę, bo muszę czytać. Miłego wieczoru.
                          • gandalph Re: @ gandalph 19.09.12, 19:37
                            nowaak napisała:

                            > Spróbuję wytłumaczyć po raz ostatni. Piszesz: "Jak ktoś chce znaleźć materiał,
                            > to znajdzie, a t
                            > > o, że w GW o tym nie pisano, to co to za argument?". Statystyczny Polak c
                            > zyta mniej niż 0,5 książki rocznie, większa liczba czyta prasę, wiec to ona ma
                            > większy wpływ na opinię publiczną i świadomość społeczną.

                            No i co z tego? Jak ktoś nie czyta, o sam jest sobie winien.

                            >Napisałem: "Kto wg Ci
                            > ebie powinien podkreślać polską historię i dorobek wśród czytających co najwyże
                            > j od czasu do czasu gazety?".

                            Artykuł dotyczył jednej, konkretnej sprawy i oceniam go wysoko. Wszelkie zarzuty podnoszone przez "komętatorów" są diabła warte.
                            A podkreślać historię, jeśli ktoś czuje taką potrzebę, powinien sam czytelnik. Nie ma żadnego uzasadnienia dla nieuctwa i głupoty.

                            Nie doczytałeś? Sprawa dotyczy FUNKCJI i SPOSOBU
                            > pisania artykułu, a nie tego, czym artykuł jest.

                            Artykuł jest tym, czym jest w zamiarze autora. Tym się zresztą różni od monografii, że z natury rzeczy obejmuje jakiś wąski zakres tematyczny.

                            Piszesz dalej: "Patrz zresztą
                            > niżej, gdzie w kilkanaście minut znalazłem spis literatury. Nie zwalaj więc win
                            > y na GW za skutki swojego lenistwa.". Nieuprawnione wnioskowanie, nie pisałem o
                            > tym i nie tego dotyczy wywołana przeze mnie dyskusja. Nie mam kłopotów ze znaj
                            > dowaniem źródeł, z przyczyn zawodowych większość tych lektur znam.
                            Jeśli znasz, to o co ci chodzi?

                            Ubolewam tyl
                            > ko, że nie są upowszechniane
                            Powtarzam, jak ktoś chce, to znajdzie. Dziennikarz nie jest winowajcą lenistwa umysłowego czytelników.

                            a dziennikarze definiują swoją rolę zawodową wyklu
                            > czając dbanie o nasz wspólny, polski interes.
                            Przepraszam, ale to jakiś bełkot. Dziennikarz, przynajmniej w moim pojęciu, pisze o tym, co uważa za ważne. (Rzecz jasna, jeśli jakiś pismak notorycznie podnieca się majtkami Dody, to jest tylko pismakiem).

                            Więcej tłumaczyć nie będę, bo mus
                            > zę czytać. Miłego wieczoru.
                  • gandalph Krótki spis literatury... 19.09.12, 19:00
                    tylko na wąski temat wysiedleń, który znalazłem w 15 minut:
                    1. Beata Kozaczyńska; Ocalone z transportów Dzieci Zamojszczyzny. Losy dzieci wysiedlonych z Zamojszczyzny do dystryktu warszawskiego 1942-1945; 2012
                    2. Jan Grygiel, Związek Walki Zbrojnej Armia Krajowa w obwodzie zamojskim,1939-1945; 1985
                    3. Alina Glińska, Zamojszczyzna w okresie Okupacji Hitlerowskiej; PAX 1968
                    4. Władysław Sitkowski, Zamojszczyzna. Wysiedlenia – deportacje 1939-1945. Obóz w Zwierzyńcu
                    5. Janina Kiełboń, Wysiedleńcy z Zamojszczyzny w obozie koncentracyjnym na Majdanku – 1943; Lublin 2006
                    6. Mirosław Sikora, Monika Bortlik-Dźwierzyńska, Aktion Saybusch. Wysiedlenie mieszkańców Żywiecczyzny przez okupanta niemieckiego 1940–1941, Katowice 2010
                    7. Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Księga Pamięci - Zagłada w KL Auschwitz Polaków wysiedlonych z Zamojszczyzny w latach 1942-1943
                    8. Krystyna Ciesielska-Tarkowska, Z dziejów wysiedleń 1939-1945
                    9. Z. Klukowski, Dziennik z lat okupacji, Lublin 1958
                    10. Zamojszczyzna – Sonderlabratorium. Zbiór dokumentów polskich i niemieckich z okresu okupacji hitlerowskiej. Pod red. C. Madajczyka, Warszawa 1977
                    11. S. Zgrzywa, Gmina Stary Zamość 1939-1944, Lublin 1964
                    12. W. Hryniewicki, My z Zamojszczyzny, Warszawa 1970
                    13. Terror niemiecki na Zamojszczyźnie, Zamość 1946, wyd. Z. Klukowskiego
                    14. K. Bartoszewski, Sturmwind II. Walki w Paszczy Solskiej 21-25 czerwca 1944 r.

                    Masz tu wydawnictwa od 1945 roku do 2012. Dlatego nie piernicz mi, że na temat Zamojszczyzny i podobne nic nie napisano.
                    • 1410_tenrok zanim zavczniesz się dalek żołądkować, to porównaj 20.09.12, 17:45
                      losy, z łaski swojej................
                      A później klep, że argumenty są diabła warte. W niektórych przypadkach, rzeczywiscie są diabła warte, również w twoim, ponieważ doprowadza sie do stawiania znaku równości pomiędzy ofiarami oraz sprawcami. A to jest już gwałtem na własnym narodzie. Wystarczy przeczytać te książki o Himmlerlandzie i dowiesz sie, że ludność Zamojszczyzny szans wielkich na przeżycie nie miała. W jednym z postów opsywałem los dzieci na stacji Warschau Guerterbhnhof, przy sierczytym mrozie transportowanych do dziecięcego KL-Litzmannstadt na zatracenie.................
                      A tu sie okazuje, że po wojnie dobrzy ludzie uratowali trochę niemieckich dzieci............W przypadku dzieci polskich, to o ile były one kiepskie rasowo, nie nadawały sie do Lebensbornu, nikt z Niemców nie zamierzał ich czasie wojny ratować. Znana jest mi historia portiera w naszej firmie, którego matka, pracująca u Bauera na robotach przymusowych, karmiła tranem. Bauer uznał, że mleka dla polskiego malucha nie ma! Nie ma, ponieważ Polacy to bydło...........
                      Wasze dyskusje są debilskie, ponieważ z nieznajomości historii wynika argumentacja, jak tej kobitki feministki, że matki cierpią a faceci to gnojki. Tu było inaczej. Tu samce i samice nazistów, hitlerowców, bez względu na płać, były wyjątkowo wredne, a wyjątki zdarzały się rzadko................
                      Czesi po 1945 roku wymordowały ponoć ok. 150.000 cywilnych Niemców z Podsudecia. A filmy kręcone prze Amerykanów, i dostępne na You Tubie, pokazują grozę tej sytuacji. W Polsce takie przypadki się zdarzały, np. znana jest historia Nieszawy. Jednak są to wyjątki i Niemcom nie pokazano nienawiści w czeskiej skali. Nawet wysiedlenia były cywilizowaną akcją i Niemcy w wielu przypadkach, zwłaszcza na trenach podgórskich prze dwa lat życli i gospodarowali z polskimi osiedleńcami.
                      Należy to powtarzać, a przede wszystkim, nie relatywizować win. Ta doorna feministka, pisze powyżej, że biedne kobiety jechały pociągami towarowymi. A kto im te pociągi podstawił? A kto nie chciał z powodów politycznych ewakuować Sląska, kiedy był jeszcze na to czas. Za takie próby mianowicie, ludziom groziła śmierć za zdradę i defetyzm przed wrogiem. Kiedy było za późno, Hanke wypędził z miasta setki tysięcy ludzi na mróz.......... Czy ten feministyczny babsztyl zdaje sobie z tego sprawę???? NIE!!! Pisze to w kontekście takim, jakby to była nasza wina, wszędzie było tak samo, bo to wojna!!!! Otóż to jest zasadniczy błąd w myśleniu. To niemcy-austriacy są temu winni, to oni i nikt inny, popierali i wielbili hitlera. Służyli mu do koźca, nawet rodząc dzieci........... A te pacholęta, zamanipulowane, szłych ginąć za adolfa. I były najbardziej fanatyczne.
                      Wielu z was nie ma żadnego pojęcia o realiach lat 1939-1945, oraz o rzeczywistych winach niemców, niemiek, austriaków, austriaczek, tych tak wielbiących hitlera, aż po grobową deskę........................ Oni nigdy się nie potrafili przyznać do błędu młodości. A szukałem takich wiele lat bardzo intensywnie................, niestety beł skutku!!!!
                      • gandalph zanim zaczniesz pieprzyć... 21.09.12, 02:30
                        naucz się czytać ze zrozumieniem! Napisałem na zarzut, że o Zamojszczyźnie się nie mówi. No to w paręnaście minut znalazłem kilkanaście pozycji wydanych po wojnie na ten temat. Gdybym poszukał głębiej, to byłoby tego pewnie 10 razy więcej. Temat został gruntownie przewentylowany, są nawet opracowania niemieckie.
                        W związku z tym spadaj na drzewo!
                        • qig-ong Re: zanim gandalph zaczniesz pieprzyć... 21.09.12, 07:47
                          gandalph napisał: "Napisałem na zarzut, że o Zamojszczyźnie się nie mówi".
                          Tylko, ze takiego zarzutu nigdy nie było. Był zupełnie inny. Nie, że "o Zamojszczyźnie się nie mówi", tylko że w tym konkretnym artykule autorka opisując szczególny fenomen, jakim były tragedie dzieci, opisuje szczegół nie wspominając o ogóle. Że użala się nad jednostkowym przypadkiem niemieckim, a nie wspomina o dziesiątkach tysięcy dzieci polskich. Że zgodnie z nową, niemiecką polityką historyczna realizowaną przez GW robi się z Niemców ofiary, a odpowiedzialność za II wojnę przesuwa się na "nazistów". I że dla ludzi, którzy czerpią wiedzę o świecie z gazet ta cząstkowa opowieść stanie się punktem odniesienia obrazu wojny. Wiec gandalph, zanim zaczniesz pieprzyć... Nie wątpię obserwując dynamikę wątków, ze będziesz musiał mieć ostatnie zdanie, bo wszystko wiesz najlepiej a "kłótliwość is your second name". Jak u mojej teściowej :) Ktoś coś pisał o czytaniu ze zrozumieniem? I nie powtarzaj już banałów o tym czym jest artykuł, a czym nie jest. Już napisałeś.
                          • gandalph Opanuj się! 21.09.12, 15:34
                            Ja dokładnie wiem, o czym był artykuł, a o czym nie był!
                            Nie ma takiej możliwości, aby ktoś, pisząc o czymkolwiek, był w stanie pisać o wszystkim. Każda publikacja, obojętne, notatka, artykuł, esej, monografia itd., musi mieć, z natury rzeczy, rozmiary przykrojone do tematu. Gdyby autorka napisała o Zamojszczyźnie, to zaraz jakiś inny mądrala zarzuciłby, dlaczego nie wspomniała o Coventry - dla przykładu, gdzie też zginęły dzieci.
                            Każdy, kto zabiera się do napisania czegokolwiek, przystępuje do pracy w określonym kontekście, tzn. tego, co już gdzieś napisano. A o Zamojszczyźnie publikacji było pełno, również w Niemczech, stąd moje zestawienie, z konieczności skrótowe. Natomiast właśnie na temat tragedii ludności cywilnej niemieckiej w roku 1945 w literaturze polskojęzycznej publikacji jest stosunkowo mało, a i to dopiero od niedawna. W związku z tym zarzut o "zatraceniu równowagi" można odwrócić o 180 stopni stwierdzeniem, że artykuł ma na celu właśnie przywrócenie równowagi.
                            Ale jest jeszcze jedna okoliczność, o której nie wolno zapominać. Oczywiście zdaję sobie sprawę z ogromu krzywd, jakie Polacy zaznali od Niemców (i nie tylko od Niemców). Jednakże te krzywdy nie mogą stanowić uzasadnienia dla tego, byśmy mieli milczeć, albo zamiatać pod dywan, wszystko to, co nasi rodacy wyrządzili Niemcom; tym bardziej, że w tym konkretnym przypadku sprawcami byli Rosjanie. Po drugie, jeśli krzywdę wyrządził mi osobnik X (Niemiec), to ma to być uzasadnieniem dla tego, bym się mścił na osobniku Y, bo też Niemiec? Krzywda jest krzywdą, tu nie księgowość, tu się nic nie bilansuje! Kto tego nie rozumie, jest po prostu półgłówkiem!
                            Pisać (i piętnować) należy o jednych i o drugich, ale niekoniecznie w tym samym artykule.
                            • 1410_tenrok odpowiedź godna inteligentnego inaczej 21.09.12, 20:41
                              najpierw teoretyczna rozprawka o zasadach pisania, a potem agurment ni z gruszki ni z pietruszki: "co nasi rodacy cuyznili Niemcom"
                              , co TY IDIOTO, Polacy uczynili niemocom? Co, do diabła? Za 6 lat zbrodni, niemcy mieli sie po wojnie super. Dużo gorzej mieli się Slązacy lub inni, którzy mieli tego pecha być na skraju dwóch kultur!!! Niemcom, nie zrobiono żadnych krzywd!!!!
                              Jesteś Gandalph i tobie podbnie - nalfabetami historycznymi - czyli bzdeciarzami!!! A wystarczy poszukać, nawet blisko i zapytać się ludzi.......... I w każdej wsi na sląsku zostali jacy Niemcy, którzy pożenili sie z Polakami czy Polkami. Są to pojedynczy ludzie, jednak są.
                              Jaki byz więc bezmiar krzywd??? Przestań idioto wciskać kit!!! W porównaniu do lat 1939-1945 to Niemcy mieli tu super!!! Wyobraź sobie tępaku, że ci, którzy zostali w wałbrzychu po 1945 roku, a zostało ich tam mnóstwo, mieli swoje towarzystwa kulturalne, gazeta, ba nawet szkolnictwo. A przecież zmuszono ich do zostania w tym okręgu węglowym. Wyjeżdżali dopiero w latach 1956-1960, tzn. pozowlono im wyjeżdżać.
                              Gryby, kretynie, było tak jak mówisz, to bi ich tu wszystkich wymordowano. A jednak tak sie nie stało. Zyli z Polakami.
                              Ja sam pamiętam z dziecństwa, że ulice dalej był cały dom, w którym mieszkało 15 rodzin. Dzieci mówiły po polsku, ponieważ nawet chodziły ze mną do podstawówki, natomiast matki, omy i dziadkowie mówili między sobą po niemiecku. A to było we Wrocku.................. Całe lata w Sw. Krzysztofie były nabożeństwa po niemiecku.......... Gmina protestancka w Swidnicy czy w Jaworze też istniała...............
                              Taka jest prawda. Tyle, że durnie tej prawdy nie chcą widzieć. I nikt tych ludzi nie gonił. Swinstwa robniono Slązakom na Opolszczyznie i na Górnym sląsku górniczym, ba wręcze sterowane chamstwa.
                        • 1410_tenrok zanim zaczniesz pieprzyć o spadaniu na drzewo 21.09.12, 20:28
                          poczytaj własne posty ze zrozumieniem, choć trudno tego od ciebie wymagać.
                          A argumentacja godna idioty analfabetyhistorycznego.
    • Gość: eleonor Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.internetia.net.pl 16.09.12, 13:44

      "Na początku 1944 r. (?) Margarete przechodzi załamanie nerwowe, trafia do szpitala dla psychicznie chorych w Świebodzicach. Zostanie rozstrzelana."
      Cóż, dla mnie to naród przedziwny, tak pedantycznie podchodzili do ochrony czystości rasowej, że w ramach terapii załamania - strzał z waltera.
      Wojna rości swoje prawa, te dzieciaki umierały z głodu i wycienczenia, dla przypomnienia podopieczni Korczaka byli najzwyczajniej mordowani.



      • Gość: qwer Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.12, 16:11
        oooo kolejny łzawy artykuł o biednych Niemcach.
        Aż dziw bierze że to nie MAciejewskiej "dzieło".
      • cichwoda Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 20:30
        a z jednego angola to afrykanie zrobili BBQ, innymi slowy co ma jedno do drugiego
    • Gość: realpolityk o krzywdach wyrządzonym niemieckim cywilom trze IP: *.play-internet.pl 16.09.12, 16:10
      o krzywdach wyrządzonym niemieckim cywilom trzeba w końcu zacząć nauczać w szkołach (w tym takze slazakom, kaszubom - obejrzec prosze film RÓŻA) bo inaczej stare koszmary wroca...wlasnie przez to milczenie.
      Jak sie dobrze wczytac to przeciez Niemcy poniesli wielokrotnie wieksze straty niz Polska. Polska zyskala na IIWŚ (na IWŚ zresztą też).
      • Gość: Zet Re: o krzywdach wyrządzonym niemieckim cywilom tr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.12, 16:28
        Nieco byłego niemieckiego terytorium wzamian za 6 milionów ludzi? Tanio to policzyłeś.
        • Gość: realpolitik właśnie dlatego należy zacząć nauczanie IP: *.play-internet.pl 16.09.12, 16:38
          Takie komentarze porażające brakiem podstawowej wiedzy historycznej tylko utwierdzają w przekonaniu, że edukacje o prawdziwej historii nalezy wprowadzic juz od szkoly podstawowej.
          • ka-mi-la789 Re: właśnie dlatego należy zacząć nauczanie 16.09.12, 17:21
            Nauczanie prawdziwej historii należy zacząć od opowieści o zdradzieckim ataku nazistowskiej Polski na bezbronne, pokojowo nastawione Niemcy.
            • Gość: g Re: właśnie dlatego należy zacząć nauczanie IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.12, 18:05
              nie bredź
      • stok-1 Re: o krzywdach wyrządzonym niemieckim cywilom tr 16.09.12, 16:32
        To naród niemiecki rozpętał wojnę. Niemcy demokratycznie wybrali Hitlera. Jeszcze w maju 1945 roku niemieccy cywile mordowali polskich robotników przymusowych i więźniów.
        Związek Radziecki stracił 20 000 000 zabitych. To musiało spowodować brutalne traktowanie Niemców w końcu wojny.
        • Gość: realpolityk Re: o krzywdach wyrządzonym niemieckim cywilom tr IP: *.play-internet.pl 16.09.12, 16:42
          a Polska juz w 1938r zaatakowała Czechów (do spółki ze zbrodniczym Hitlerem), czy to nie wtedy właśnie zaczęła się IIWŚ ?
          Czy to nie za to Prezydent Kaczyńskiprzepraszał?
          • bartoszcze Re: o krzywdach wyrządzonym niemieckim cywilom tr 16.09.12, 17:48
            Gość portalu: realpolityk napisał(a):

            > a Polska juz w 1938r zaatakowała Czechów (do spółki ze zbrodniczym Hitlerem)

            Jak nie masz o czymś pojęcia to się nie wypowiadaj. A nie masz.
          • Gość: prztyk No tak, ale najpierw Czesi zajeli sila Zaolzie w IP: *.dhcp.embarqhsd.net 16.09.12, 18:02
            1919, kiedy polska armia byla zajeta wojna z komunistyczna republika ukrainska. Tymczasem te tereny mialy byc objete wtedy plebiscytem. Dlatego zajecie Zaolzia w 1938 bylo tylko odplaceniem pieknym za nadobne. A dlaczego niby mialo by pojsc do hitlerowskich Niemiec ? Czy Czesi tak by woleli, w danych okolicznosciach ? Koniec koncow, pomimo traumy dla Czechow z powodu tego zajecia, bylo chyba dla nich lepiej przez nastepny rok, niz mieliby zyc pod hitlerowcami. Jak rozumiem zajecie Zaolzia przez Polske bylo w miare cywilizowane, bez masowych ofiar, represji, deportacji, (tak jak to ZSRR robilo w PL po 17 IX 1939). Poza tym, o ile sie nie myle, wiekszosc tam mieszkajaca, czy duza czesc, po prostu byla polskiej narodowosci.

            Zauwazylem z twoich komentarzy ze masz dosc wybiorcze pojecie historii. Pamietasz tylko to co jest dla ciebie wygodne. Czy mozna wiedziec jakiej jestes nacji ? I nie mylmy nacji z obywatelstwem ...
            • Gość: g Re: No tak, ale najpierw Czesi zajeli sila Zaolzi IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.12, 18:09
              > Poza tym, o ile sie nie myle, wiekszosc tam mieszkajaca, czy duza czesc, po p
              > rostu byla polskiej narodowosci.
              pamiętam lekcje historii, jeszcze za czasów PRLu, z których wynikało, że właściwie cała ta część Europy była narodowości polskiej. Więc wszystkie ówczesne działania były sprawiedliwe, bo służyły tylko wyzwoleniu Polaków.
              • Gość: prztyk Ale ja sie nie powoluje na lekcje historii z PRL IP: *.dhcp.embarqhsd.net 16.09.12, 19:48
                Jesli poczytasz o Zaolziu, gdziekolwie, nawet na wikipedia, zobaczysz ze ten temat jest bardziej skomplikowany niz tylko to ze zli Polacy zajeli do spolski z Hitlerem Zaolzie. Faktem jest ze Czesi wzieli go sila zaledwie 20 lat wczesniej ...
                • Gość: realpolityk no ale OD KOGO Czesi wzieli.... IP: *.play-internet.pl 16.09.12, 22:32
                  no ale OD KOGO Czesi wzieli sila? Od ktorej konkretnie Rzeczypospolitej?
                  • 1410_tenrok czesi wzieli sobie te tereny, nie pytając ludności 18.09.12, 16:53
                    o zdanie, która w 80% byłą ludnością polską. A nstępnie ostro czechizowali mieszkających tam Polaków, co robili też po II wojnie.
                    Ciekawym jest, że gdyby nie Stalin, to między Czechosłowacją a Polską wybuchłaby wojna w 1945 roku, kiedy to Czesi starali się przyłączyć do swojego kraju Ziemię kłodzką oraz obszary Raciborsko-Głubczyckie na Górnym Sląsku..............
            • Gość: gnago Re: No tak, ale najpierw Czesi zajeli sila Zaolzi IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.12, 19:10
              to nie nacja , a stan umysłu
          • gandalph Informacje z Radia Erewań 19.09.12, 19:27
            Gość portalu: realpolityk napisał(a):

            > a Polska juz w 1938r zaatakowała Czechów (do spółki ze zbrodniczym Hitlerem), c
            > zy to nie wtedy właśnie zaczęła się IIWŚ ?
            > Czy to nie za to Prezydent Kaczyńskiprzepraszał?

            Twoje informacje wypisz-wymaluj przypominają serię starych dowcipów z cyklu "Radio Erewań donosi":
            Radiosłuchacz pyta: Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody?
            Odpowiedź: Zasadniczo tak, ale nie w Moskwie, lecz w Leningradzie, nie na Placu Czerwonym, lecz na placu kolejowym, nie samochody, lecz rowery i nie rozdają tylko kradną.

            1. Polska nie zaatakowała Czechosłowacji w 1938, lecz po liście prez. Mościckiego do prez. Benesza z pytaniem, czy Czechosłowacja będzie się bronić (Benesz odpowiedział, że nie), Wojsko Polskie wkroczyło na Zaolzie.
            2. Wojsko Polskie wkroczyło na Zaolzie nie w sojuszu z Hitlerem, lecz wbrew jego woli.
            3. Przyczyna zajęcia Zaolzia była prozaiczna; nie chodziło ani o rewanż za zaszłości, ani o polską mniejszość/większość na Zaolziu, nie chodziło o węgiel w Karwinie, lecz o zajęcie węzła kolejowego w Bohuminie. Wobec napiętych w tym czasie stosunków z Sowietami chodziło o zabezpieczenie trasy dostaw zaopatrzenia, głównie wojskowego - na wypadek konfliktu, alternatywnej do jedynej linii kolejowej prowadzącej z południa do Polski, mianowicie z rumuńskiej Konstancy. W Warszawie pamiętano bowiem blokowanie transportów do Polski w roku 1920 tak przez Niemców, Gdańsk jak i Czechosłowację. Mówiąc krótko, chodziło o to, żeby ten węzeł nie wpadł w ręce Niemców. (miało to swoje skutki w sierpniu-wrześniu 1939 roku, gdy Niemcy mieli problemy z transportem na Słowację).
        • nwowatch Re: o krzywdach wyrządzonym niemieckim cywilom tr 16.09.12, 18:41
          stok-1 napisał:

          > Związek Radziecki stracił 20 000 000 zabitych. To musiało spowodować brutalne t
          > raktowanie Niemców w końcu wojny.

          Do 1954 oficjalnie w radzieckiej historiografii obowiązywała liczba 8.000.000 (możesz sobie sprawdzić). Ale ponieważ do opinii publicznej zaczęły przeciekać dane demograficzne Chruszczow najzwyczajniej w świecie do liczby 8.000.000 zabitych na skutek działalności Niemców doliczył 12.000.000 zabitych przez radzieckie organa bezpieczeństwa czyli głównie w gułagach.
      • Gość: are Re: o krzywdach wyrządzonym niemieckim cywilom tr IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 16.09.12, 16:34
        Zakładam, że jesteś trollem, zgłosiłem do usunięcia. Dyskutować z tobą nie ma sensu.
      • Gość: WK Re: o krzywdach wyrządzonym niemieckim cywilom tr IP: *.internetia.net.pl 16.09.12, 16:40
        Polskie rodziny przygarnęły porzucone niemieckie sieroty wojenne - wyrządziły im w ten sposób krzywdę czy raczej uratowały życie?
        "niemieckim cywilom [..] (W TYM także slazakom, kaszubom [..]"
        No proszę, a gdy Kaczyński powiedział, że RAŚ to "ukryta opcja niemiecka", to podniósł się wrzask. Albo, albo.
        • Gość: realpolityk a jak Niemieckie rodziny przygarniały Polskie dzie IP: *.play-internet.pl 16.09.12, 16:47
          a jak Niemieckie rodziny przygarniały Polskie dzieci to rozkradały polskie dobro narodowe.
          Ludzie to tylko ludzie.
          • Gość: WK Re: a jak Niemieckie rodziny przygarniały Polskie IP: *.internetia.net.pl 16.09.12, 18:06
            Masz na myśli zorganizowane przez III Rzeszę przydzielanie niemieckim rodzinom polskich dzieci z Zamojszczyzny, porwanych przez funkcjonariuszy niemieckiego państwa od swoich rodziców, które zostały zakwalifikowane jako dostatecznie aryjskie i miały szczęście nie skończyć w obozie koncentracyjnym jak ich "mniej rasowi" koledzy?
            • Gość: real w każdym razie przeżyli... IP: *.play-internet.pl 16.09.12, 22:35
              Zawsze to wiecej szczescia niz trafić do pewnej stodoły w Jedwabnem.
              • Gość: WK Re: w każdym razie przeżyli... IP: *.internetia.net.pl 17.09.12, 00:50
                Piszesz teraz o akcie bandytyzmu w Generalnej Guberni rządzonej przez okupacyjne władze niemieckie. Coś się tak uwziął na Niemców by im przypominać kolejne haniebne działania w czasie wojny?
      • Gość: gnago Re: o krzywdach wyrządzonym "niemieckim" poborowym IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.12, 19:07
        O przynosowym poborze do armii ludzi nie mówiących słowa po niemiecku też, to ok 300000 ludzi

        A pouczająca jest wizyta na obu cmentarzach pod Monte Casino, tych atakujących i tych broniących
    • Gość: Krociech Psycholowi, który widzi Niemców i Polaków, nie dzi IP: *.abaks.pl 16.09.12, 16:33
      eci, pierwszy bym w potylicę strzelił, gdyby mi religia nie zabraniała. I nie patrzyłbym na narodowość, wierz mi.
      • Gość: Adam Re: Psycholowi, który widzi Niemców i Polaków, ni IP: *.tvk3.pl 16.09.12, 17:19
        Uwierz mi, nie patrzyłbym nawet na religię. Jakby jakiś Polak choc próbował skrzywdzić jakieś dziecko, obojętnie jakiej narodowości udusiłbym własnymi rękoma.
    • 99venus Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 16:38
      kto sieje wiatr ten zbiera burzę-ale wiatr to sprawa rodziców a cierpiały dzieci.
      ja bym jednak bardziej martwił się o polskie dzieci-ofiary wojny.ich Niemcy nie ratowali.
      • lechutek69 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 17:27
        Liebenbergowie spełniali życzenie Hitlera i płodzili kolejne dzieci dla wielkiej rzeszy. Okrutna wojna, którą zafundował światu ich ulubiony führer przyniosła w końcu biedę, klęskę i nieszczęście także Niemcom. Dlatego czytam ten artykuł z mieszanymi uczuciami. Oczywiście dzieci, tak jak współcześnie są zupełnie niewinne. Dlatego wg mnie dzieci i młodzież powinny być wychowywane poza ideologią (wliczając to także ideologię religijną). Tylko dorosły człowiek w pełni władz umysłowych może samodzielnie decydować o sobie.
    • prawdziwy-moher ..Och te niemieckie dzieci.... 16.09.12, 16:44
      Biedne a nawet biedniejsze od polskich dzieci.Moze ta podroz uratowala je przed hitlerjugent?Nie zostali zbrodniarzami.Co wy znowu kombinujecie?.To ohydne.Przeciez choroby zaserwowal im Hitler.Przegral wojne w ktorej wymordowal, ile dal rade.Mordowali i dzieci.A pozniej litosc?.Za miliony niewinnie wymordowanych?.Dobrze ze nie przeszli przez Auschwitz, swoje laboratorium, bo tam nikt nie przezywal a wyzwolili to Rosjanie.Mogli zrobic podobnie jak Niemcy, caly narod niemiecki puscic gazem.Powinni sie cieszyc ze wielu przezylo, bo zycie im sie nie nalezalo.
      • Gość: Wojtek znajomość historii nie zwalnia z człowieczeństwa IP: *.gdynia.mm.pl 16.09.12, 17:07
        los tych małych dzieci był tragiczny i niezawiniony.
        • prawdziwy-moher ..zwalnia z czlowieczenstwa....... 16.09.12, 18:27
          Ucza tego USA,Izrael.Zbombardowanie szkoly to przypadek bo mogli tam byc terrorysci.Zginelo kilkanascie dzieci i chyba ich nauczyciel.W ramach czlowieczenstwa Irael strzela nawet do dzieci z ostrej amunicji bo ci maja mozdzieze czyli proce.Co mnie wiec dzis obchodza dzieci i cywile w Izraelu?.Nic.Co mnie obchodzi smierc Zydow w czasie II wojny swiatowej?.Nic.Bo powielili zbrodnie stajac sie dzis katami.Podobnie USA.I to w temacie
          • Gość: ela Re: ..zwalnia z czlowieczenstwa....... IP: *.plk.prest.pl 17.09.12, 00:17
            z tym Izraelem się zgadzam - dużo ludzi milczy i nic nie mówi o tym co Żydzi tam wyprawiają teraz :( USA to na rękę dlatego media milczą
          • indianski Re: ..zwalnia z czlowieczenstwa....... 17.09.12, 15:41
            wiec nikogo nie powinien obchodzic los polakow , skoro powielili zbrodnie niemcow
        • mela_1 Re: znajomość historii nie zwalnia z człowieczeńs 16.09.12, 18:28
          Gość portalu: Wojtek napisał(a):

          > los tych małych dzieci był tragiczny i niezawiniony.
          "Prawdziwego-mohera" - zwalnia.
          Bo on jest "prawdziwy", a my - "fałszywi".
      • indianski Debil 17.09.12, 15:40
        calkiem normalny debil
      • cemoi07 Re: ..Och te niemieckie dzieci.... 03.11.12, 13:27
        typowe bydle, "prawdziwy Polak" - katolik, przejaw katolickiego współczucia i miłosierdzia.

        Ty głupi , niedouczony, bydlaku, do Hitlerjugend (nie jegent) przynależność była obowiązkowa, i nie była to zbrodnicza organizacja. Ty "prawdziwy patrioto" - bydlaku, twój Ojciec Święty też należał do Hitlerjugend.

        Skończone bydle.
    • queserasera Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających 16.09.12, 16:48
      w latach 1923 do 1990 przed Polską i polskimi obyczajami - 70% narodu opuściło dorobek pokoleń, swoje domy, swoje biznesy, kościoły, swoją ojczyzną. Lub tez o Mazurach przegnanych przez polską swołocz - ze 160 tysięcy pozostało 15 tysięcy. A pamięta kto Łemków?

      Brawo Polska, brawo Polacy - jesteście lepsi niż Pol Pot!
      • Gość: Brawo Erenburg Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.12, 16:56
        Gdy czytam bełkot takiego kretyna jak wyżej to mam całkowite zrozumienie ba nawet akceptację dla tego co robiła Armia Czerwona ze Niemcami a zwłaszcza z Niemkami
        • Gość: gość Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.12, 17:05
          cieszysz się z okrucieństw Armii Czerwonej za to, że ktoś powiedział ci prawdę? Jesteś psychiczny?
          • bartoszcze Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających 16.09.12, 17:49
            Nie, to ty jesteś głuptakiem, bo nie zrozumiałeś o czym mowa.
            • Gość: gość Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.12, 17:59
              a co tu rozumieć? że dureń cieszy się z brutalnych gwałtów na Niemkach? można inaczej wyrazić swoje odmienne zdanie.
              • bartoszcze Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających 16.09.12, 21:18
                Używając "słów powiedział prawdę" zrównujesz się z bełkotliwym ćwierćgłówkiem, słusznie choć drastycznie wypunktowanym.
          • Gość: Brawo Erenburg Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.12, 17:52
            To niby ten debil przyrównując Polaków do Pol Pota powiedział prawdę ? Wsadź sobie taką prawdę w d.upe razem z tym bucem bo już jest was dwóch
            • Gość: gość Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.12, 18:02
              Gość portalu: Brawo Erenburg napisał(a):

              > To niby ten debil przyrównując Polaków do Pol Pota powiedział prawdę ?
              odnoszę wrażenie ,że akurat to zdanie najmniej ci przeszkadzało
        • caesar_pl Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających 16.09.12, 18:07
          Ruskie robili to samo ze Slazaczkami.Gdyz Rus nie patrzal jak sie mowi,np.na slaskiej wsi gwara slaska,lecz jaki byl napis na tabliczce miejscowosci czy na restauracji.Nie wystarczylo powiedziec ze Niemiec przylaczyl Pszczyne ,ktora w okresie miedzywojennym byla w Polsce,do Niemiec dopiero w 1939.Rus gtwalci polska Slazaczke jedna po drugiej.Niektorzy z was sa prawdopodobnie poruskie..he,he...
        • Gość: prztyk [...] IP: *.dhcp.embarqhsd.net 16.09.12, 18:08
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Aspa Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających IP: *.cust.o2.ie 16.09.12, 17:20
        Świat nie jest czarno - biały ani tak prosty, jak ci się to wydaje w twej pustej głowie. Po pierwsze, ktoś tę wojnę wywołał i ktoś decydował o powijennym świecie. Nie była to decyzja plebiscytowa obywateli Polski, ani też nie polscy obywatele przekroczyli granicę Rzeszy w 1939 roku, bynajmniej. Po drugie, ucieczka przed Polską i polskimi obyczajami nie była ucieczką przed kulturą gorsż, tylko przed kulturą inną. Polacy schamieli, ale to ukochany wódz wielu Ślązaków, Mazurów i przyjaciel Ukraińców razem ze swym sojusznikiem ze wschodu postanowili naród poski pozbawić elit intelektualnych...
        Współczuję wszystkim cywilnym ofiarom każdej wojny. Ale sam będąc Poznaniakiem z urodzenia a Dolnoślązakiem z wyboru badałem historię mojego regiony, czytałem wspomnienia ludzi, Nimców, którzy w okolicach Gór Sowich przeżyli wojnę a potem zostali deportowani. Żal mi ich, ale nie wierzę, że w 100 procentach byli to dobrzy, kochani ludzie, którzy o wojnie nic nie wiedzieli, nie interesowali się tymi biednymi Żydami zabijanymi przy budowie Riese (bo był zakaz interesowania się, a dobry Niemiec przestrzega zakazów), nigdy nie słyszeli o NSDAP a tak ogólnie to się czuli bardziej miejscowymi, niż Niemcami. Dziwne tylko, ze wśród takich ludzi Rzesza postanowiła wznieść swój najtajniejszy kompleks i zapewne budowała go BEZ udziału fachowców miejscowych. Werwolf, który to potem wysadzał i "uciszał" zbyt zainteresowanych to też zapewne spadochroniarze spod Berlina byli. Bo przecież miejscowi to tylko ciężka praca i przyjaźń z każdym...
        • Gość: gość Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.12, 17:55
          Gość portalu: Aspa napisał(a):

          Polacy schamieli, ale to ukochany wódz wielu Ślązaków, Maz
          > urów i przyjaciel Ukraińców razem ze swym sojusznikiem ze wschodu postanowili n
          > aród poski pozbawić elit intelektualnych...
          większość nieszczęść bierze się z tego, że różne kanalie próbują znaleźć usprawiedliwienie swoich czynów. Tak jak kiedyś obwiniano Żydów, tak jak ty to robisz teraz bredząc coś o "ukochanym wodzu". Ale to tylko twoje urojenia. Pamiętaj też, że jak się miało np. wizję "Polski od morza do morza" to każdy pretekst był dobry, aby pozbyć się niewłaściwych ludzi.

          Żal mi ich, ale nie wierzę, że w 100 procentach byli to
          > dobrzy, kochani ludzie, którzy o wojnie nic nie wiedzieli, nie interesowali się
          > tymi biednymi Żydami zabijanymi przy budowie Riese (bo był zakaz interesowania
          > się, a dobry Niemiec przestrzega zakazów), nigdy nie słyszeli o NSDAP a tak og
          > ólnie to się czuli bardziej miejscowymi, niż Niemcami.
          to wyjaśnij, co powinni zrobić, aby być dobrzy? Zwrócę uwagę, że dla protestujących był przygotowany Dachau.
          Nie, żeby tu wybielać Niemców, ale jakiekolwiek sugerowanie, że 100% społeczeństwa było jednomyślne jest niebezpieczne. Pamiętaj, że u nas też do władzy może legalnie dojść ktoś, kto w swej szaleńczej wizji kraju, sprowadzi na nas nieszczęście.

          Dziwne tylko, ze wśród t
          > akich ludzi Rzesza postanowiła wznieść swój najtajniejszy kompleks i zapewne bu
          > dowała go BEZ udziału fachowców miejscowych.
          uważaj, to broń obosieczna. Identycznego argumentu można użyć w przypadku budowania obozu w Auschwitz. Było nawet parę artykułów na temat udziału miejscowej ludności - Polaków.
          • Gość: real Oświęcim 1945 IP: *.play-internet.pl 16.09.12, 22:41
            > > Dziwne tylko, ze wśród t
            > > akich ludzi Rzesza postanowiła wznieść swój najtajniejszy kompleks i zape
            > wne bu
            > > dowała go BEZ udziału fachowców miejscowych.
            > uważaj, to broń obosieczna. Identycznego argumentu można użyć w przypadku budow
            > ania obozu w Auschwitz. Było nawet parę artykułów na temat udziału miejscowej l
            > udności - Polaków.

            Również w żadnej szkole nie uczą, że w 1945 obóz w Oświęcimiu (Auschwitz) po przgonieniu Niemców bardzo szybko ruszył
            • 1410_tenrok oczywiście, że ruszył, lecz nie w całości......... 18.09.12, 09:56
              nie włączono komór gazowych i krematoriów.............

              Najpierw był to obóz NKWD, następnie obóz UB. I co z tego, skoro wszędzie tak robiono? Najpier siedziały ofiary szalenstwa hitlera, następnie siedzieli tam sprawcy, którzy stali się szczęśliwym zrządzeniem losu ofiarami............ Niestego, które sie wiatr, zbiera burę.................
          • Gość: Aspa Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających IP: 95.83.219.* 16.09.12, 23:07
            > większość nieszczęść bierze się z tego, że różne kanalie próbują znaleźć uspraw
            > iedliwienie swoich czynów. Tak jak kiedyś obwiniano Żydów, tak jak ty to robisz
            > teraz bredząc coś o "ukochanym wodzu". Ale to tylko twoje urojenia. Pamiętaj t
            > eż, że jak się miało np. wizję "Polski od morza do morza" to każdy pretekst był
            > dobry, aby pozbyć się niewłaściwych ludzi.

            Ale czytałeś jakieś opracowania socjologiczne na temat fenomenu hitleryzmu w Niemczech, czy tylko tak sobie piszesz, co ci się wydaje? Otóż fenomen ten polegał na tym, że Hitler i NSDAP (ale przede wszystkim Hitler) miał naprawdę fenomenalnie szerokie poparcie społeczne i to o charakterze ponadklasowym, co jest rzedkością. Mało tego - ci, którzy go nie popierali byli prześladowani a było to o tyle łatwe, że aparat państwowy był jednoznaczny a w najgorszym razie zdublowany przez aparat partyjny. Zatem jeśli elita na największym zadupiu Rzeszy była elitą przez cały czas trwania Rzeszy to znaczy, że przynajmniej polityce Hitlera się nie sprzeciwiała, a zapewne ją popierała (bo o awansie decydowała miłość do Wodza a nie kompetencje). Rozumiesz? Właśnie z tego powodu Niemcy po wojnie mieli aż takiego kaca moralnego, opisanego w setkach publikacji - bo tylko JEDNOSTKI mogły stanąć przed lustrem i SZCZERZE sobie powiedzieć: byłem przeciw!

            > to wyjaśnij, co powinni zrobić, aby być dobrzy? Zwrócę uwagę, że dla protestują
            > cych był przygotowany Dachau.
            > Nie, żeby tu wybielać Niemców, ale jakiekolwiek sugerowanie, że 100% społeczeńs
            > twa było jednomyślne jest niebezpieczne. Pamiętaj, że u nas też do władzy może
            > legalnie dojść ktoś, kto w swej szaleńczej wizji kraju, sprowadzi na nas nieszc
            > zęście.

            Zawsze ta sama wymówka: nic nie mogłem zrobić. Poza tym Hitler nie doszedł do władzy legalnie, bo prawo rządzenia za pomocą dekretów nadał mu parlament, w którym nie było w czasie głosowania niezbędnej liczby posłów (zostali aresztowani). Ale ludziom to nie przeszkadzało, nie wyszli na ulice. Bali się bojówke? Może, ale mimo wszystko bojówki były mniej liczne, niż reszta społeczeństwa...
            Tymczasem ludzie, zamiast powiedzieć NIE, wstepowali do NSDAP, która rosła jak na drożdżach.

            > uważaj, to broń obosieczna. Identycznego argumentu można użyć w przypadku budow
            > ania obozu w Auschwitz. Było nawet parę artykułów na temat udziału miejscowej l
            > udności - Polaków.

            To nie jest broń obosieczna, bo ja doskonale zdaję sobie sprawę z polskiej kolaboracji (znikomej, jak na francuskie choćby standardy) i polskiego antysemityzmu. Natomiast w wypowiedzi swojej odniosłem się do czegoś innego - do wspomnień niemieckich mieszkańców Gór Sowich, którzy wiele lat po wojnie przedstawiali we wsponieniach siebie i swoje społeczności jako ludzi żyjących na uboczu wojny i polityki, których z niewiadomych przyczyn źli Polacy wyrzucili z domu. Miałem kiedyś w rękach wspomnienia pewnej pani, która ze łzami w oczach mówiła, że jako nastolatka tuż przed wkroczeniem Rosjan była świadkiem samobójstwa miejscowego urzędnika, który zabił żonę i córkę oraz siebie, by kobiety uniknęły gwałtu. We wspomnieniach pierwszych Polaków natomiast opisano, że zabił rodzinę i siebie, bo był aktywnym członkiem NSDAP i SS, miał krew Polaków i Żydów na rękach i bał się zemsty. Historycy potwierdzili te drugą wersję, ale w Niemczech wyparto ze świadomości fakt, że facet był przestępcą i uciekł w samobójstwo przed odpowiedzialnością za krwawe zbrodnie. W Niemczech opublikowano wspomnienia tej pani o dobrym panu Hansie, kochającym ojcu i pracowitym administratorze, który wprawdzie zabił się sam, ale de facto padł ofiarą Rosjan i Polaków, którzy zajęli jego Hajmat. Takich historii były tysiące...
            • Gość: gość Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 01:20
              Gość portalu: Aspa napisał(a):

              > Ale czytałeś jakieś opracowania socjologiczne na temat fenomenu hitleryzmu w Ni
              > emczech, czy tylko tak sobie piszesz, co ci się wydaje? Otóż fenomen ten polega
              > bla bla bla
              "Stanley Milgram zadał sobie pytanie o przyczyny ślepego posłuszeństwa wobec zbrodniczych rozkazów, które doprowadziły zwyczajnych wydawałoby się ludzi do ludobójstwa np. w obozach koncentracyjnych podczas drugiej wojny światowej. Przypuszczał, że Niemcy jako naród muszą być szczególnie skłonni do podporządkowania się przełożonym[2]. W celu sprawdzenia tej hipotezy wymyślił eksperyment /.../ Pierwotnie Milgram chciał przeprowadzić badanie sondażowe na grupie amerykańskiej, a następnie pojechać do Niemiec, aby wyłowić różnice w zachowaniach przedstawicieli różnych narodowości.
              Jednak po przeprowadzeniu badań w USA, Milgram stwierdził: Znalazłem tu (w Ameryce) tyle posłuszeństwa, że wcale już nie było powodu jechać do Niemiec"
              www.eioba.pl/a/1kfl/eksperyment-milgrama
              > To nie jest broń obosieczna, bo ja doskonale zdaję sobie sprawę z polskiej kola
              > boracji (znikomej, jak na francuskie choćby standardy) i polskiego antysemityzm
              > u. Natomiast w wypowiedzi swojej odniosłem się do czegoś innego - do wspomnień
              > niemieckich mieszkańców Gór Sowich
              niestety jest. Pamiętaj, że z jakichś powodów przez wiele lat sugerowało się, że kolaboracja i antysemityzm to był wręcz margines.
              bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35241,11937426,Zbrodnia_sprzed_lat__Bili_kosami_i_motykami__Zydowki.html
              • Gość: WK Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających IP: 156.17.73.* 17.09.12, 13:42
                Tyle, że Amerykanie (i Anglicy) jakoś skutecznie trzymają wszelkie ekstremizmy z daleka od władzy no i mają "common law" - u nich chwilowa większość nie może wywrócić do góry nogami istniejącego prawa.
              • 1410_tenrok a jednak to był margines............... 18.09.12, 09:58
                ponieważ nie miał form urzędowych i nie było polskiej namiastki rządu, jak gdzie indziej........... W CAŁEJ EUROPIE!!!
      • wisien4464 Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających 16.09.12, 17:45
        @queserasera
        Czy pod artykułem o wycofaniu ze sprzedaży starego typu żarówek też przeczytam Twój wpis o 70% Ślązaków, którzy uciekając przed Polską musieli opuścić swój życiowy dorobek i o polskiej swołoczy lepszej niż Pol Pot?
        Życzę nadal dobrego samopoczucia.
      • Gość: gnago Akceptacja Hitlera IP: *.ip.netia.com.pl 16.09.12, 19:16
        W wyniku tych przesunięć i zbrodni ziemie odzyskane stały się jednoznacznie aryjskie. Za faszystów było sporo ludzi o korzeniach preindoeuropejskich. Czyli podludzi wg. definicji nazistowskich.
        • 1410_tenrok e??? 18.09.12, 13:01
          a jakieś głębsze dowody?
          Jedyni preindoeuropejczycy w Europie to Laponczycy oraz Baskowie, którzy nadal tu żyją i mają się świetnie.......... Przez nazistów/faszystów nigdy nie traktowani byli jako podludzie!!!
      • keram01 Re: Wspomnijmy o eksodusie Ślązaków uciekających 16.09.12, 23:10
        queserasera napisał:

        > w latach 1923 do 1990 przed Polską i polskimi obyczajami - 70% narodu opuściło
        > dorobek pokoleń, swoje domy, swoje biznesy, kościoły, swoją ojczyzną. Lub tez o
        > Mazurach przegnanych przez polską swołocz - ze 160 tysięcy pozostało 15 tysięc
        > y. A pamięta kto Łemków?
        >
        > Brawo Polska, brawo Polacy - jesteście lepsi niż Pol Pot!
        Wywieżli Łemków za Wisłę i skończyły się bandy UPA i tak powinno być bo z pustym brzuchem
        żle się walczy.
    • em-biz Re:Niemieckie,,,Dzieci z pocią 16.09.12, 16:52
      Niemcy niemcom zgotowali ten los...
      Nie mam dla nich współczucia...
      Jako trzyletnie dziecko zostałem kopnięty soldackim buciorem w kolano.
      Całą resztę życia męczę się jako inwalida.
      Nogę przed amputacją uratował mi sowiecki lekarz w lazarecie w ziemiance.
      Leczenia dokończył ksiądz -zielarz-homeopata z Leopoldowa k/Dęblina .Zresztą, aresztowany w 1949r. przez UB -za leczenie ludzi.
      -
      • koczkodanka Re:Niemieckie,,,Dzieci z pocią 16.09.12, 17:43
        Tym bardziej powinieneś zrozumieć ich nieszczęście
    • Gość: re;nowaak Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.12, 16:55
      Wikipedia odpowiedziała - nie ma takiego hasła.
      Nowaak nie kombinuj
      • jorn Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 17:07
        Jest, tylko się nawias do linka załapał.
    • almansur Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich o... 16.09.12, 16:56
      To byly dzieci, (i tak jak napisano) nie wazne w jakim jezyku mowily ... Dorosli prowadza wojny, cierpia dzieci... W tym artykule nie chodzi o relatywizowanie winy za wojne... chodzi o obiektywna prawde na temat ofiar i cierpienia dzieci...
    • leser.1 Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich o... 16.09.12, 17:08
      Poprawność polityczna i rozmydlanie historii. Trudnej i tragicznej.
      Przecież na Polskę napadli w '39. roku hitlerowcy i naziści, a nie Niemcy, tatusiowie tych biednych dzieci!
      Gdyby historia potoczyła sie innym torem - te dzieci z całą pewnością okazywałyby obrzydzenie dla nazizmu i hitleryzmu!
      Z uśmiechem i płonącym wzrokiem - nie "hajlowały by" swojemu Furrerowi!
      Słowian uznałyby za równych sobie, a nie za podludzi!

      Cierpienia niemieckich dzieci, którym naziści i hitlerowcy zgotowali tak tragiczny los oburza mnie do głębi!
      • Gość: minkat Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.pools.arcor-ip.net 16.09.12, 17:16
        Znaczy to dobrze, ze tyle ich poumieralo, bo lepiej jak takie malenstwo umrze na gruzlice, niz jak je wychowaja na naziste?

        jestes obrzydliwy.

        byles juz dzisiaj w kosciolku pomodlic sie do bozi?
        • leser.1 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:09
          Nie, nie byłem.
          Pomyślałem sobie tylko, że z tych biednych maleństw mogły wyrosnąć takie piękne dzieci, jak ta dziewczynka:

          www.dws-xip.pl/reich/hj/foto_2.jpg
        • leser.1 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:11
          ... albo tacy mili chłopcy :

          img.audiovis.nac.gov.pl/PIC/PIC_2-5396.jpg
          • 1410_tenrok dokładnie z takich wyrosły niezłe bydlaki!!! 16.09.12, 18:25
            Anthony Beavor opisuje w książce o Normandii taką oto historię związaną z dziatwą z SS-Panzergrenadier Division Hitlerjugend, gdzie walczyły pacholęta w wieku lat 16-18, nieraz i młodsze: do alianckiego szpitala polowego przynoszą ranne pachole, które potrzebuje transfuzji krwi. Pachole zadaje pytanie: "czy to żydowska krew?" Nikt mu nie odpowiada. Pachole wyrywa podajnik z żyły i krzycząc: "nie chce żydowskiej krwi, chcę umrzeć za hitlera", umiera...............
    • mczes57 Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich o... 16.09.12, 17:13
      Co to za różnica jakiej narodowości były te bezbronne istoty.One niczego złego nie zrobiły.Były ofiarami tej okrutnej i bezsensownej wojny,rozpętanej przez chorych z nienawiści ludzi.Ta nienawiść pokutuje w ludziach do dziś.Najwyższy czas z tym skończyć.Dyskusje czyje ofiary są ważniejsze jest bezsensowna.Ofiary to ofiary i koniec.
      • Gość: Hela Re: Hitlerowskie bajki IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.12, 17:31
        Jeśli Szwaby byli ofiarami to kto wywołał wojnę? Kto miał czelność być papieżem? Kto pochował zasłużonego Szwaba Adolfa Bertrama we Wrocławiu? Takie teksty powinny być zakazane właśnie ze względu na OFIARY prawdziwe. Teraz można się dowiedzieć że w Niemczech było tysiące antyfaszystów i a jak tak to i tysiace ofiar. A to wszystko przez to ze 50 milionów Niemców nie wysłano do gazu. Nie byłoby wątpliwości
    • marek-lipski W.A.S.T.-bank informacji.DRK 16.09.12, 17:19
      Czas plynie,artykul znakomity.Podaje link.
      WAST
      DRK
      Dzieci wojny
      Dla tych ktorzy zapomnieli:
      A teraz?Koloboracja w czasie 2 wojny
      swiatowej w Polsce i Europie.
      202 Batalion Schutzmannschaft.
      i ch "wspanialy"Pan Reszczynski.
      Podaje zwykle informacje.Sa rowniez inne:
      pl.wikipedia.org/wiki/202_Batalion_Schutzmannschaft
      Brygada Świętokrzyska
      pl.wikipedia.org/wiki/Brygada_%C5%9Awi%C4%99tokrzyska
      Polnische Wehrmacht (1944)
      pl.wikipedia.org/wiki/Polnische_Wehrmacht_(1944)
      Józef Świda
      pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_%C5%9Awida
      Los dzieci w kazdej wojnie jest tragiczny
      o tym zapominaja banki i ci ktorzy
      chca dochodow poprzez wojne.
    • Gość: ja dlaczego przez Krotoszyn? IP: *.net.pbthawe.eu 16.09.12, 17:38
      Czy to chodzi o wielkopolski Krotoszyn? Czy ktoś mi może wyjaśnić, dlaczego oni tamtędy jechali, to zupełnie nie po drodze.
      • Gość: ja też Re: dlaczego przez Krotoszyn? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.12, 18:14
        Właśnie! Dlaczego przez Krotoszyn?

        A może to były dwa różne transporty? Obydwa do Wrocławia, tylko jeden z Czech a drugi z okolic Łodzi (jak odnotowano w dokumentach).
    • mniklasp Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich o... 16.09.12, 17:39
      Moj Ojciec w styczniu 1945 jako jeden z szesciu Polakow w Landsberg u/Warthe( teraz Gorzow Wlkp) organizowal sklady polskich pociagow do wywozenia niemieckich kobiet, dzieci i starcow na teren Rzeszy ratujac ich przed niechybna smiercia ze strony zolnierzy Armii Radzieckiej posuwajacej sie szybko na Berlin. Gorzow zostal wyzwolony 17 stycznia 1945, dzien wczesniej jeszcze dwa sklady wyjechaly w glab Niemiec. Rosjanie spalili wiekszosc Gorzowa. Spladrowali domy i mieszkania niszczyli meble, obrazy itp.
      Uwazam postawe mojega Ojca za niezwykle humanitarna i odwazna ( mogl byc doniesiony Rosjanom ze pomagal Niemcom) ,pomagal wrogowi mimo ze Jego Ojciec zostal rozstrzelany przez Niemcow w czasie wojny.
      • kemot696 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:05
        myślisz ,że po tym jak traktowano jeńców radzieckich, po tym co widzieli wyzwalając obozy koncentracyjne, po tym jak ginęli ich koledzy , dzieci i rodzice żołnierze radzieccy powinni po wkroczeniu na teren Rzeszy podziwać zabytki , które tam zastali?
        • mniklasp Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 21:36
          oczywiscie ze masz racje , Rosjanie byli skrajnie wyczerpani ofensywa, glodni, wsciekli i zdesperowani. To byla ich zemsta na wszystkim co niemieckie i to jest zrozumilale. Niemcy wycofujac sie z Gorzowa zrobili kolosalne spustoszenie, stosujac polityke splaonej ziemi, przed tem wywiezli wiekszosc maszyn i urzadzenia calego portu rzecznego
      • kemot696 Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 18:07
        jakie to polskie pociągi jechały z Gorzowa przed zajęciem go przez Rosjan?:) jakieś bajki...
        • mniklasp Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 21:31
          Do Gorzowa przyjechala najpierw grupa kolejarzy z Poznania i Wagrowca. Przyjechali pociagiem ze skladem towarowym . Tym pociagie wahadlowo wywozili Niemcow wglab .Poniewaz przetrwal jedynie tabor autobusowy rowniez te autobusy przewozily uciekinierow
      • szydlo4 Durnoty gadasz, że Rosjanie spalili Gorzów. 16.09.12, 22:32
        Chłopie ja pamiętam jak po wojnie jeździło się do Gorzowa na szaber i przywoziło się eleganckie rzeczy.

        Jaki cel miałby przyświecać paleniu wyzwolonych miast? Zobacz, cały Kraków, wszystkie miasta Zagłębia i Śląska zostały ocalone przed zniszczeniami wojennycmi bo Ruskie otoczyli je pozostawiając luki na swobodne wyjście wojsk niemieckich (np. ze Śląska w rejonie Mikołowa) aby nie zniszczyć miast i fabryk.
        • gandalph Re: Durnoty gadasz, że Rosjanie spalili Gorzów. 21.09.12, 03:17
          szydlo4 napisał:

          > Chłopie ja pamiętam jak po wojnie jeździło się do Gorzowa na szaber i przywoził
          > o się eleganckie rzeczy.
          >
          > Jaki cel miałby przyświecać paleniu wyzwolonych miast? Zobacz, cały Kraków, wsz
          > ystkie miasta Zagłębia i Śląska zostały ocalone przed zniszczeniami wojennycmi
          > bo Ruskie otoczyli je pozostawiając luki na swobodne wyjście wojsk niemieckich
          > (np. ze Śląska w rejonie Mikołowa) aby nie zniszczyć miast i fabryk.
          Te luki i cudowne manewry wojsk sowieckich to był pic z elektromontażem eksploatowany niemiłosiernie w czasach PRL, tymczasem rzeczywistość była zupełnie inna. Fakty są takie, że sowieccy żołdacy, oprócz zbrodni i gwałtów oraz grabieży, dopuszczali się aktów niesłychanego wandalizmu. Z bardziej znanych przykładów wymienię trzy: Gdańsk, który spłonął - wedle relacji świadków - dopiero w kilka dni po "wyzwoleniu". Wcześniej było zburzone tylko centrum, ale to w wyniku bombardowań Anglików w sierpniu 1944. Podobnie było we Wrocławiu, w Królewcu, gdzie sowieckie kałmuki zaprószyli ogień i m.in. puścili z dymem Bursztynową Komnatę (patrz Catherine Scott-Clark & Adrian Levy, "Bursztynowa komnata"), o setkach mniejszych miejscowości nawet nie ma co mówić; mordowali, gwałcili, rabowali i niszczyli wszystko, co się dało.
          Bajki o "cudownych manewrach" marszałka Koniewa możesz sobie wsadzić... Wśród niemieckiej generalicji i oficerów nie byli sami idioci; był, dla przykładu, rozkaz Hitlera zniszczenia Paryża, ale niemiecki komendant miasta odmówił jego wykonania. Był rozkaz pozostawienia "spalonej ziemi", również w samych Niemczech, ale albo został zignorowany, albo nie było czasu na takie zabawy. Przypisywanie tego Rosjanom jako zasługi jest po prostu śmiechu warte.
    • Gość: sfgh Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.09.12, 17:48
      historia poruszająca na bank, ale napisana chyba na kolanie
    • kemot696 Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich o... 16.09.12, 18:02
      czy niemieckie matki , które puszczały swoje dzieci by mordowały w Polsce, ZSRR czy Jugosławi myślały ,że ginąć będą tylko "obce" dzieci?
      • Gość: prztyk Tak jest! Tak jest! Napisales wlasnie doskonala IP: *.dhcp.embarqhsd.net 16.09.12, 18:13
        puente do tego artykulu. Najwyrazniej wlasnie tak myslaly.
    • mela_1 Pani nowaak! 16.09.12, 18:16
      nowaak napisała:

      > Poruszające. Może warto napisać o 30 000 dzieci z zamojszczyzny? Chociaż w ostatnich latach bardziej wypada się użalać nad Niemcami. Tymi dobrymi, bo źli byli tylko jacyś beznarodowi "naziści".
      O dzieciach z zamojszcxzyzny napisano kilka tysięcy artykułów, kilkadziesiąt książek, kilkanaście prac doktorskich i habilitacyjnych. O niemieckich dzieciach - ofiarach wojny - nie napisano NIC. Użalamy się nad dziećmi, nie nazistami, Niemcami, Białorusinami, Zydami czy Polakami. "Poetyka" pani postu dokładnie określa pani prowieniencję. Podłą i Sparszywiałą. Życzę więc pani miłosierdzia bożego, bo na ludzkie pani nie zasługuje.
      • poszum O dzieciach zamojszczyzny wiadomo jest jedynie w 16.09.12, 18:30
        Polsce. Zagranica, w Niemczech, USA ksiazki ne te tematy nie sa wydawane, bo nikt sie nimi nie interesuje, i nikt nic o dzieciach zamojszczyzny nie wie. Jak zauwazylem ogladajac strony jak youtube.com, i inne, Niemcy uwielbiaja wylewac lzy nad wypedzonymi, utraconomi Prusami Wschodnimi, i swoimi ofiarami wojny. Ale nie zdarzylo mi sie czytac wypowiedzi Niemca, ktory ubolewalby nad dziecmi zamojszczyzny, czy zgwalconymi i pomordowanymi sanitariuszkami ze szpitali polowych w powstaniu warszawskim.
        • fyrlok Re: O dzieciach zamojszczyzny wiadomo jest jedyni 16.09.12, 18:50
          Nie prawda - w Niemczech temat "Kinder von zamosc" jest znany, byly programy, sa ksiazki.
    • Gość: Mixer Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.12, 18:17
      Wylewanie łez na niemieckimi ofiarami wojny jest dla mnie bulwersujące.
      Sami dali Hitlerowi władzę i sami tę wojnę wywołali.
      Dopuścili się takich zbrodni że ludzki umysł nie jest w stanie tego ogarnąć.
      Na koniec zebrali to co posiali - a i tak zebrali bardzo mało jak na to co zrobili.
      Takich materiałow jak ten w polskich gazetach być nie powinno.
    • fyrlok Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich o... 16.09.12, 18:17
      Pogrzebcie troche glebiej w lasach naokolo Walbrzycha........... najwyzszy czas, tam pelno "poniemeickich" trupów, ale polska tzw.historiografia milczy, slepa.

      Zreszta, co sie dzieje w sprawie masowych grobów w Masrienburg/Malborku ? Zasypane, zabetonowane, zaasfaltowane ? W mediach napewno - "zabetonowane", bo cicho o tym.

      Nastepne - gdzie sie podzialo ok. 100 tysiecy Górnoslazaków-autochtonów - specjalistów, glównie górników ? Znikaly cale brygady/zmiany, czesciowo z zakladów, czesciowo z ulicy.
      Na podstawie polskich(!) list wywieziono ich do CCCP. Tylko nieliczni jakas tam droga dlugo pózniej wrócili. Co w tym szczególnego, przeciez "tak bylo na wojnie i co" ? - Mialo to miejsce 1946-1947 !!!!!!!!!!! Co w tym szczególnego #2 ? - do dzisiaj temat, szczególnie poza G.Slaskiem, tabu.

      itp. itd. etc.
      • 1410_tenrok sciemniasz, nic nie jest tabu............... 16.09.12, 18:31
        zawsze ktoś organizuje listy proskrypcyjne. W 1939 roku na terenach zajmowanych przez Niemców, takie listy przygotowywała pozytywnie do Adolfa nastawiona mniejszość niemiecka. Na terenach zajmowanych przez Sowietów takie listy przygotowywali członkowie KPZU, Ukraincy, Białorusini, Litwini czy też oczywiście Jewreje.
        W 1945 roku takie listy proskrypcyjne przygotowywali członkowie organizacji komunistycznych - al, gl, kpd i ludzie, którzy doświadczyli losu niemiłego....................

        W Wałbrzychu do 1956 roku mieszkało mnóstwo etnicznych Niemców.............


        • fyrlok Re: sciemniasz, nic nie jest tabu............... 16.09.12, 18:48
          --> Walbrzych, do 1956 itd.

          Swietnie o ytm wiem, bo czesc mojej (chorzowsko-bytomsko-raciborskiej) rodziny stamtad pochodzi (zaczelo sie od "emigracji" z kopalni do kopalni inzyniera przed ok. 1920 laty).

          I sam mam w domu w albumie rodzinnym dwujezyczne swiadectwo szkolne. I niejedno o tym propagandowym teatrzyku wiem. Znam fakty.

          Co do grobów masowych w okolicy: jedno drugiego przeciez nie wyklucza. Sam sprawdz, nie sa wcale tak gleboko........

          • fyrlok przed ok.120 laty 16.09.12, 18:49
            jw.
      • bartoszcze Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 16.09.12, 21:24
        fyrlok napisał:

        > Nastepne - gdzie sie podzialo ok. 100 tysiecy Górnoslazaków-autochtonów - specj
        > alistów, glównie górników ? Znikaly cale brygady/zmiany, czesciowo z zakladów,
        > czesciowo z ulicy.
        > Na podstawie polskich(!) list wywieziono ich do CCCP.

        Bredzicie, Kamerad. Ruskie brały jak leci. A listy układali niemieccy towarzysze żeby się przypodobać sowieckim komendantom.
      • szydlo4 Głupoty pleciesz "frylok". Znam dużo Ślązaków, 16.09.12, 22:25
        którzy pracowali w ZSRR i powrócili do domów.

        Nie trzeba było pozabijać górników Związku Radzieckiego to Ślązacy byliby tam niepotrzebni. Ktoś musiał pracować w ZSRR na osierocone dzieci i kobiety bo mężczyzn pozabijali Niemcy m.in. też Ślązaccy żołnierze w niemieckiej armii na wschodzie.

        Trzeba też było odbudować kraj po tym jak Niemcy zrównali najbardziej zaludnioną częśc ZSRR z ziemią.
        • bartoszcze Re: Głupoty pleciesz "frylok". Znam dużo Ślązaków 18.09.12, 23:15
          szydlo4 napisał:

          > Ktoś musiał pracować w ZSRR na osierocone dzieci i kobiety

          I dlatego wywożono 18-letnie śląskie dziewczyny?
          • szydlo4 Nie rozmawiałem z 18-letnimi wówczas dziewczynami 20.09.12, 23:02
            ale z górnikami Ślązakami tak.
            • 1410_tenrok szydło, nie opowiadaj idiotyzmów!!! 22.09.12, 22:05
              tych ludzi wywieziono prosto z kopalń!!! I to nie była ich wina, że jako polscy Slązacy mieszakali na niemieckich terenach. Tam sie urodzili.
              Sowieci kradli wszystko, kradli też ludzi.
              Polskę traktowali wcale nie jako kraj sprzymierzony, wręcz przeciwnie. Prowadzili demontaże na etnicznie polskich terenach............. Rabowali polskie dobra narodowe. Gwałcili masowo kobiety. rozstrzeliwali i zsyłali na sybir polskich patriotów. Oni traktowali nas jak podbite tereny............. I to trwało aż do 1956 roku!!!
      • embriao Re: Dzieci z pociągu - niezwykłe losy niemieckich 17.09.12, 15:56
        Grzebiemy, grzebiemy i nic nie ma.
    • poszum II wojna byla apogeum niemieckiego nacjonalizmu. 16.09.12, 18:23
      Tragedia dla Europy bylo zjednoczenie Niemiec w polowie XIX wieku. Pare lat potem Niemcy zaatakowali Francje w 1870, potem zrobili to raz jeszcze w 1914, a potem raz jeszcze atakujac w 1939 PL i Francje w 1940. Az zostali doszczetnie pobici, rozbici, i upokorzeni.

      Artykul ten, wbrew pozornemu duzemu ladunkowi emocjonalnemu, nie zostawil na mnie wielkiego wrazenia. Jako ze o takich dzieciach wielu nacji, i innych okrucienstwach wojen czytalem juz wielokrotnie z wielu innych zrodel. Niemcy, poprzez swoja agresje od wiekow (zwlaszcza w stosunku do Polski), az prosili sie solidna lekcje od Europy. I dostali ja. I wcale mi ich nie zal. Wrecz mam poczucie swego rodzaju sprawiedliwosci. Chociaz nadal mieli zbyt duzo szczescia bo w wiekszosci dostali sie pod okupacje amerykanska, a PL, niestety, pod sowiecka.
      • 1410_tenrok ty, poszum, a ty znasz sie na historii??? 22.09.12, 22:14
        A wiesz ty bratku, że zjednoczenie Niemiec nastąpiło w trakcie wojny francusko-pruskiej!!! A akt zjednoczeniowy podpisano w Wersalu...............
        Niemcy nigdy nie byli agresywni w stosunku do Polski aż do połowy XIX wiekui. Nie opowiadaj bzdur. Prusy nie były panstwem niemieckim. Na Kongresie wiedenskim uznawano je za państwo słowianskie.
        Prusy były znienawidzone przez inne anstwa, rzeczywiscie Niemieckie, jak Saksonia czy Bawaria. O ile uczyłeś sie w szkole, to wiesz zapewne, że królami Polski byli Wettynowie, tacy jak August Mocny, który był czystej krwi Niemcem. W 1831 roku w krajach niemieckich witano powstanców z Polski jak bohaterów. w w 1848 roku sejm we Frankfurcie żądał wolności dla Polski..............
        Nie czytaj komunistycznych idiotyzmów, ponieważ mieszają ci we łbie.

        PS.
        Wojnę z 1914 roku wywołali Austriacy, którzy po zamachu w Sarajewie wypowiedzieli wojnę Rosji (sprzymierzonej Królestwa Serbii), a Niemcom w Berlinie nie była ona wcale na rękę............
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka