Dodaj do ulubionych

Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z pam...

18.12.12, 19:37
A służby miejskie o tym wiedziały? Może zwyczajnie uprzątnęły pomnik.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jóżef Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.12, 19:49

      Ukradł je albo rowerzysta, albo ktoś dla rowerzysty.
      Przecież ja tych kół do mojego auta nie zamontuję.
      • Gość: Bahn Tylko dlatego... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.12.12, 20:00
        ... nie ukradles ?
        • 45rtg No tak, znowu Saraczyńska... 18.12.12, 20:43
        • Gość: taka prawda Re: Tylko dlatego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 21:03
          On tylko stwierdził fakt głąbie. Rowerzyści uważają siebie za świętoszków, a jak widać daleko im do ideału.
          • Gość: rwr Re: Tylko dlatego... IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.12.12, 17:41
            Jesteś pewien że ukradł rowerzysta? Rowery też może kradną rowerzyści? Ja tam myślę, że raczej jakiś menel żeby sprzedać na rynku.
    • Gość: ??? Samochody-pomniki też można przypinać do słupów??? IP: *.static.tvk.wroc.pl 18.12.12, 19:54
      Samochody-pomniki też można przypinać łańcuchami do słupów???
      • Gość: KK Re: Samochody-pomniki też można przypinać do słup IP: *.man.tk-internet.pl 18.12.12, 20:03
        Może sie ktoś wkurzył bo zajmuje on czesc przejscia dla pieszych.
        Prawda jest taka ze jest to jakas mafia - stawiam ze gdyby zginął pieszy nikt by nawet swieczki nie zapalił.
      • Gość: kiker To by była przesada. IP: *.dynamic.mm.pl 18.12.12, 22:06
        Jakby zginął tirowiec (co się zdarza), to w tym miejscu ustawiać biały ciągnik siodłowy z naczepą?
        • 45rtg Re: To by była przesada. 19.12.12, 21:44
          Gość portalu: kiker napisał(a):

          > Jakby zginął tirowiec (co się zdarza), to w tym miejscu ustawiać biały ciągnik
          > siodłowy z naczepą?

          A czemu nie?
      • Gość: kierowca i rowerzy Re: Samochody-pomniki też można przypinać do słup IP: *.isrighthere.com 18.12.12, 22:55
        jasne ze można, byleby na ulicy staly:) a tak na powaznie to przypinajac ten rower nikt chyba nie myslal ze dlugo tam postoii, to miala byc tymczasowa akcja dla zwrocenia uwagi, i dobrze, nikt tez zapewne nie bedzie tam stal jak k.przedmiesci i lamentowal ze sie costam usuwa z nieswojego miejsca. btw kierowcy stawiaja sobie krzyze w miejscach wypadkow i nikt ich raczej nie usuwanikt chyba nie

        kierowca i rowerzysta
        • Gość: Darek Re: Samochody-pomniki też można przypinać do słup IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.12, 08:47
          > btw kierowcy stawiaja sobie krzyze w miejscach wypadkow i nikt ich raczej nie usuwanikt
          > chyba nie

          Zależy. Usuwają zarządcy dróg. Mają taki obowiązek, bo w pasie drogowym nie ma miejsca na "cmentarz". Zwykle jakiś czas postoją, a później znikają, jak się pamięć ludzka trochę podleczy. Protesty rodzin po "przedwczesnym" wyczyszczeniu drogi też bywały.
          Czasem jeśli jest imię i nazwisko i zarządcy drogi mogą zidentyfikować właściciela, to wystosują żądanie usunięcia (urzędowe żądanie to taka tam prośba okraszona wzmiankami, że jeżeli nie. to odczuje to w kieszeni).

          Ale powinność zarządcy to inna bajka, a (chyba nie inaczej) obrzydliwa kradzież albo dewastacja to inna bajka. Dla mnie niewiele się to różni od działalności hieny cmentarnej.
          I nie chodzi o to czy rowerzysta czy kto inny, tylko o to że to symbol pamięci człowieka.

          Darek
    • pryszcze.duszy Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z pam... 18.12.12, 20:03
      a od kiedy jesteśmy mili, sympatyczni i empatyczni?

      ani nie będziemy ostrożnie jeździć ani nie przepuścimy okazji żeby demolować
    • Gość: www Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.12, 20:49
      Wrocław - miasto ludzi ze wschodnim rodowodem
      • Gość: gość Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.12, 21:06
        Czyli ty też zauważyłeś iż biedota ze wschodniej polski tu przyjeżdża i zostaje. I co najgorsze dostają tablice DW i uważają się za miastowych, a niestety mentalność pozostaje wschodnia.
        • Gość: s. Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.12.12, 21:14
          Nie robcie z siebie burakow jak Warszawiacy...
          • Gość: 3pokolenia Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.12, 22:13
            To jest po prostu problem każdej większej metropolii - a powszechność narzekań na przyjezdnych niepotrafiących zasymilować życia w nowych warunkach tylko potwierdza fakty.
            Zaraz naturalnie zabrzęczy szklanym dźwiękiem chór protestów - pamiętajcie drodzy nowi mieszczanie, to nie wasza wina, że nie umiecie się odnaleźć w nowych warunkach, waszą winą jest tylko to, że nie czujecie takiej potrzeby.
    • Gość: spiwor Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.12.12, 21:05
      Widzialem ten rower, nie jestem rowerzysta ale ten pomnik pamieci podobal mi sie, jednak od razu rzucilo sie na mysl - dlaczego nie pogieli kol, przeciez zaraz ktos je ukradnie...
    • wielki_czarownik Rowerowe bydło okrada własne pomniki 18.12.12, 21:24
      Czego się można innego było spodziewać? Wiadomo, że nie ukradł tych kół żaden samochodziarz, bo po co mu one? Ukraść je musiał pedałosmrodziarz, bo tylko jemu są one do czegoś przydatne. Ewentualnie ukradł je ktoś, od kogo tenże pedałosmrodziarz okazyjnie kupi części na bazarze.
      • 45rtg Re: Rowerowe bydło okrada własne pomniki 18.12.12, 21:46
        wielki_czarownik napisał:

        > Czego się można innego było spodziewać? Wiadomo, że nie ukradł tych kół żaden s
        > amochodziarz, bo po co mu one? Ukraść je musiał pedałosmrodziarz, bo tylko jemu
        > są one do czegoś przydatne. Ewentualnie ukradł je ktoś, od kogo tenże pedałosm
        > rodziarz okazyjnie kupi części na bazarze.

        Prawdę mówiąc po zdjęciu widać że rowerowym niechlujom nie chciało się nawet pomalować tego roweru porządnie. Żeby w 2 miesiące spełzła farba?
      • czechofil Re: Rowerowe bydło okrada własne pomniki 19.12.12, 06:38
        wielki_czarownik napisał:

        > Czego się można innego było spodziewać? Wiadomo, że nie ukradł tych kół żaden s
        > amochodziarz, bo po co mu one? Ukraść je musiał pedałosmrodziarz, bo tylko jemu
        > są one do czegoś przydatne. Ewentualnie ukradł je ktoś, od kogo tenże pedałosm
        > rodziarz okazyjnie kupi części na bazarze.

        A ja myślę, że ukradł je jakiś fetyszysta, który teraz się na ich widok onanizuje... Wielki Czarodzieju, przyznaj się, rajcują cię te kółka, nieprawdaż...?
      • jureek Re: Rowerowe bydło okrada własne pomniki 19.12.12, 21:44
        Cóż za kultura wypowiedzi. Jestem naprawdę pod wrażeniem.
        Jura
      • sverir Re: Rowerowe bydło okrada własne pomniki 21.12.12, 19:03
        A damskie torebki kradną kobiety.
    • Gość: sasa Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.e-wro.net.pl 18.12.12, 21:37
      Nie ma w tym miescie wiekszych problemow, niz odkrecenie od jakiegos zloma kół ? Co to kogo obchodzi ? (poza mafia rowerowa oczywiscie ;) ).

      PS: Mam do sprzedania, kola rowerowe typu teczowo-hipsterski gejowoz.
    • qwerfvcxzasd Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z pam... 18.12.12, 22:48
      Cykliści mają już kapliczki, może czas na jakąś Świątynię Opatrzności Rowerowej, Co tydzień ofiara z przypadkowo złapanego kierowcy - to was odstresuje, bo o uruchomieniu myślenia i instynktu samozachowawczego mowy nie ma..
      Kapłani i kapłanki już są. Moze nawet dofinansowanie z Unii dostaniecie- przecież wam się wszystko należy.
      Do dzieła!
    • polujacy_na_kaczki Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z pam... 18.12.12, 23:12
      Ciekawe, czy ten, kto okradł ghost bike'a kradnie też znicze spod przydrożnych krzyży. I same krzyże. A może to cmentarna hiena, miłośnik rabowania grobów? Czy raczej debil, który kradnie stare koła od składaka (kilka groszy na złomie) i zardzewiały łańcuch (wart jeszcze mniej). Miłośnikowi życzę wrzodów na d...e.
      • Gość: Bójko Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.centertel.pl 18.12.12, 23:24
        kolejny, wymiotny tekst Saraczynskiej. Facet pod mostem na Legnickiej nie jechał, ale szedł, prowadząc rower. Oszołomiona Saraczyńska robi z tego smutnego zdarzenia mini Smoleńsk. No żesz ludzie.... Ile jeszcze razy gazeta będzie drukowała te jątrzące teksty tej pani? Gdzie rzetelność dziennikarska?
        • Gość: Łoś_bimbacz bezduszni złomiarze:) n/t IP: *.internetia.net.pl 18.12.12, 23:27
        • polujacy_na_kaczki Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 19.12.12, 11:14
          Gość portalu: Bójko napisał(a):

          > kolejny, wymiotny tekst Saraczynskiej. Facet pod mostem na Legnickiej nie jecha
          > ł, ale szedł, prowadząc rower. Oszołomiona Saraczyńska robi z tego smutnego zda
          > rzenia mini Smoleńsk. No żesz ludzie.... Ile jeszcze razy gazeta będzie drukowa
          > ła te jątrzące teksty tej pani? Gdzie rzetelność dziennikarska?
          Co się tak ciskasz? A może to Ty potrąciłeś tego gościa, bo nie potrafisz jechać po prostej, trzypasmowej drodze jednokierunkowej?
          • Gość: martino Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.12, 14:02
            ciska sie, bo nie lubi martyrologii w smoleńskim stylu. Artykuł kicha.
      • 45rtg Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 19.12.12, 21:39
        polujacy_na_kaczki napisał:

        > zardzewiały łańcuch (wart jeszcze mniej). Miłośnikowi życzę wrzodów na d...e.

        To się może spełnić, bo to prawie na pewno rowerzysta.
        • jureek Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 19.12.12, 21:51
          45rtg napisała:

          > To się może spełnić, bo to prawie na pewno rowerzysta.

          Czy to nie Ty, gdy zachodzi podejrzenie, że uczestniczący w jakimś wypadku drogowym samochód jechał za szybko, nie domagasz się wstrzymania się z takimi osądami i poczekania na wyniki śledztwa?
          Jura
          • 45rtg Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 19.12.12, 22:35
            jureek napisał:

            > 45rtg napisała:
            >
            > > To się może spełnić, bo to prawie na pewno rowerzysta.
            >
            > Czy to nie Ty, gdy zachodzi podejrzenie, że uczestniczący w jakimś wypadku drog
            > owym samochód jechał za szybko, nie domagasz się wstrzymania się z takimi osąda
            > mi i poczekania na wyniki śledztwa?

            Zależy od okoliczności. Jak ktoś mi wpiera że kierowca w gęstym ruchu "na pewno piratował sto na godzinę" to się domagam - bo prawa fizyki po prostu skrzypią. Jak ginie część roweru to logicznie rzecz biorąc kto ją zabrał? Akwarysta?
            • jureek Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 19.12.12, 22:42
              45rtg napisała:

              > Jak ginie część roweru to logicznie rzecz biorąc kto ją zabrał? Akwarysta?

              Logicznie rzecz biorąc, to dopóki nie udowodniono, kto to zrobił, to mógł to zrobić każdy. Także akwarysta.
              Jura
            • polujacy_na_kaczki Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 20.12.12, 00:02
              45rtg napisała:


              > Zależy od okoliczności. Jak ktoś mi wpiera że kierowca w gęstym ruchu "na pewno
              > piratował sto na godzinę" to się domagam - bo prawa fizyki po prostu skrzypią.
              > Jak ginie część roweru to logicznie rzecz biorąc kto ją zabrał? Akwarysta?
              Jasne. Facet jechał sobie powolutku, elegancko, góra 50km/h (jak wszyscy we Wrocławiu), rozpoczął manewr wyprzedzania (ostrożnie i płynnie, jak w podręczniku), ledwie musnął inny pojazd, przez co powoli potoczył się w stronę chodnika i, cały czas panując nad powoli jadącym samochodem, wjechał na chodnik po wysokim krawężniku (w ogóle się od niego nie odbijając, tak mu jakoś fizyka psikusa spłatała i przez chwilę jej prawa nie obowiązywały), po czym przygniótł człowieka do ściany, jakieś trzy metry poza krawędzią jezdni. Wszystko powoli i ostrożnie. Ech, w takie bajki wierzyć się po prostu nie da. Debil jeździć nie umie, a zachowuje się jak p...y Kubica, skutkiem czego jest śmierć Bogu ducha winnego człowieka.
            • Gość: rwr Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.12.12, 17:48
              A znasz może taką profesję jak złomiarz? Myślisz że rowerzysta kradłby koła, które na pewno są kiepskie (jakichś super nówek przecież by nie kładli do pomnika), usyfione i zardzewiałe od stania na dworze, a na dodatek obłazi z nich biała farba?
            • sverir Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 21.12.12, 19:09
              > Jak ginie część roweru to logicznie rzecz biorąc kto ją zabrał? Akwarysta?

              Każdy mógł to zrobić. Damskich torebek nie kradną wyłącznie kobiety, a komputerów nie zwijają wyłącznie informatycy. Poza tym kradzieje kradną zwykle na sprzedaż, a nie na własne potrzeby.
              • Gość: martinson Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: *.centertel.pl 22.12.12, 11:42
                stop rowerowym smieciom. wywalac te komiczne symbole, slusznie ktos to oskubal
        • polujacy_na_kaczki Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 19.12.12, 23:57
          45rtg napisała:


          > To się może spełnić, bo to prawie na pewno rowerzysta.
          Dla rowerzysty elementy ghost bike'a to śmieci, złom. Co innego kierowca. Ci przecież zazwyczaj w swoich blaszakach montują części "ze szrota" bez oporów.
    • tillig Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 19.12.12, 07:50
      "Ghost bike, czyli pomnik ducha rowerowego, ustawili w końcu października wrocławscy aktywiści rowerowi wstrząśnięci bezsensowną śmiercią starszego pana. 75-latek zgodnie z przepisami jechał ścieżką rowerową wzdłuż Legnickiej, ale został zmiażdżony przez rozpędzony samochód. Jego kierowca wyszedł z wypadku bez szwanku, rowerzysta w tym starciu nie miał najmniejszych szans."

      Pani redaktor napisała artykuł tak, jakby ten kierowca jechał co najmniej 100 km/h.
      Poza tym samochód, który wpadł na chodnik oraz ścieżkę dla rowerów, został wcześniej wypchnięty przez inny pojazd.

      Strasznie stronniczy artykuł.
      • Gość: Kaśka Chora inicjatywa! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.12, 08:20
        Stawiajmy wszędzie te znicze, lampki, krzyże, wieńce - wszędzie upamiętniajmy śmierć, wypadki, krzywdę ludzką ... pławmy się w smutku, nieszczęściu, rozpamiętujmy ofiary, kalectwo, stawiajmy pomniki zaginionym, umarłym, zabitym ...
        Jezu - co za kraj! Jakaś paranoja - eskalacja kultu śmierci!
        A wypadku się zdarzały, zdarzają i zdarzać będą, w końcu - wg. wierzących - to pan "B" decyduje, więc czemu tak się nad tym zasmucać i innym jeszcze życie uprzykrzać ...
        • czechofil Re: Chora inicjatywa! 19.12.12, 08:55
          > Stawiajmy wszędzie te znicze, lampki, krzyże, wieńce - wszędzie upamiętniajmy ś
          > mierć, wypadki, krzywdę ludzką ... pławmy się w smutku, nieszczęściu, rozpamię
          > tujmy ofiary, kalectwo, stawiajmy pomniki zaginionym, umarłym, zabitym ...
          > Jezu - co za kraj! Jakaś paranoja - eskalacja kultu śmierci!
          > A wypadku się zdarzały, zdarzają i zdarzać będą, w końcu - wg. wierzących - to
          > pan "B" decyduje, więc czemu tak się nad tym zasmucać i innym jeszcze życie up
          > rzykrzać ...


          Tylko, że u nas jakoś dziwnie zdarzają się one znacznie częściej niż gdzie indziej i, obawiam się, że nie pan "B" o nich decyduje, tylko bezkarni piraci drogowi...
          • 45rtg Re: Chora inicjatywa! 19.12.12, 21:44
            czechofil napisał:

            > Tylko, że u nas jakoś dziwnie zdarzają się one znacznie częściej niż gdzie indz
            > iej i, obawiam się, że nie pan "B" o nich decyduje, tylko bezkarni piraci drogo
            > wi...

            Podaj przykład bezkarności piratów drogowych. Tak imiennie i w większej ilości niż jeden przypadek tego Maciusia z Pilczyckiej. (Który chyba i tak w końcu posiedział, tylko kombinował.)
            • czechofil Re: Chora inicjatywa! 19.12.12, 21:52
              > Podaj przykład bezkarności piratów drogowych. Tak imiennie i w większej ilości
              > niż jeden przypadek tego Maciusia z Pilczyckiej. (Który chyba i tak w końcu pos
              > iedział, tylko kombinował.)

              Wystarczy przejechać się czasem Klecińską albo Legnicką, żeby na odcinku ledwie kilometra zauważyć kilkudziesięciu piratów drogowych. Rzadko mi się zdarza, kiedy tam jadę (oczywiście z maksymalną dozwoloną prędkością), żeby ktoś mnie nie wyprzedził...
            • Gość: rwr Re: Chora inicjatywa! IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.12.12, 17:53
              > Podaj przykład bezkarności piratów drogowych. Tak imiennie i w większej ilości
              > niż jeden przypadek tego Maciusia z Pilczyckiej. (Który chyba i tak w końcu pos
              > iedział, tylko kombinował.)

              Podobna sytuacja:
              pl.wikipedia.org/wiki/Marciusz_Moro%C5%84
              19 sierpnia 2008 roku po południu jechał rowerem, gdy pędzący polonez truck próbując wyprzedzać inne auto, wpadł w poślizg. Uderzył w drzewo, potem w Marciusza. Rowerzysta został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł następnego dnia. Obaj mężczyźni (Dominik K. i Stanisław K.), którzy znajdowali się w pojeździe byli pijani. Jeden miał 0,29, drugi - 0,91 promila alkoholu[1]. Policja nie była w stanie ustalić, kto prowadził samochód. Obaj wypierali się i wskazywali drugiego. Także żaden ze świadków, nie był w stanie wskazać mężczyzny, który kierował polonezem. Na kierownicy nie znaleziono wyraźnych linii papilarnych. Ilość w próbkach krwi zdjętej z fotela, drążka zmiany biegów i drzwi, była zbyt mała i uniemożliwia identyfikację przeprowadzenie badanie DNA. W grudniu 2008 roku, Prokuratura Łódź-Polesie umorzyła sprawę z powodu "niewykrycia sprawcy"[2]. Dopiero po liście otwartym znajomych poety[3], nagłośnieniu przez media[4], a także odwołaniu się matki zmarłego[1] Prokuratura postanowiła wznowić sprawę[5].

      • kichaczek Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 19.12.12, 09:43
        tillig napisał:

        > Pani redaktor napisała artykuł tak, jakby ten kierowca jechał co najmniej 100 k
        > m/h.
        > Poza tym samochód, który wpadł na chodnik oraz ścieżkę dla rowerów, został wcze
        > śniej wypchnięty przez inny pojazd.
        > Strasznie stronniczy artykuł.

        Typowe dla Saraczynskiej. Musi mieć mocną pozycje w Gazecie, ze jej pozwalają wypisywać takie obrzydliwe, tendencyjne bzdety. To jest podobne do żerowania trumnach smoleńskich. Jak tak przejrzę jej teksty, począwszy od sławetnego płaczu, jaki to dramat dla rowerzystów, ze nie zamykają jednak Kazmierza i Krupniczej, to się zastanawiam, czy to jeszcze jest obiektywna gazeta, czy już tylko tendencyjny szmatławiec, gdzie drukuje się czyjeś poronione urojenia.

        • 45rtg Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 19.12.12, 21:42
          kichaczek napisał(a):

          > Typowe dla Saraczynskiej. Musi mieć mocną pozycje w Gazecie, ze jej pozwalają w
          > ypisywać takie obrzydliwe, tendencyjne bzdety. To jest podobne do żerowania tru

          To nie musi być silna pozycja, to po prostu taka linia pisma. Oni muszą żyć z takich akcji, bo merytorycznie leżą i kwiczą. Dlatego lansują się a to produkowaniem jakiejś z palca wyssanej "dzielnicy czterech świątyń", a to walką z rasizmem, bo się dwóch facetów pod knajpą pobiło i akurat jeden z nich (bodajże ten z nożem) był Murzynem, a to walką o prawa rowerzystów.
    • Gość: mk Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p IP: 62.87.192.* 19.12.12, 09:32
      Czaję ideę, ale w ten sposób będziemy mieli miasta usiane bezpanskimi rowerami (taki odpowiednik kapliczki). Nie chcę tak. Straż miejska powinna takie rowery oddawać na złom. To podchodzi pod śmiecenie
      • barak_osama Re: Wrocławski ghost bike okradziony i odarty z p 21.12.12, 19:08
        Gość portalu: mk napisał(a):

        > Czaję ideę, ale w ten sposób będziemy mieli miasta usiane bezpanskimi rowerami
        > (taki odpowiednik kapliczki). Nie chcę tak. Straż miejska powinna takie rowery
        > oddawać na złom. To podchodzi pod śmiecenie

        pelna zgoda, wywalac ten szmelc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka