spanie na ulicy

20.07.04, 19:20
od jakiegoś miesiąca widzę na przystanku tramwajowym na BOrowskiej obok PKS
starszą kobietę, która tam mieszka bez względu na deszcz czy upał.Zastanawiam
się czy we Wroclawiu nie ma nikogo kogoby to jakoś dotknęło, przeciez ona tam
siedzi jak pies na kartonach. Jest bezdomna, biedna, starsza i na pewno
chora.
Pytam Wrocławian czy ta kobieta tak ma tam pozostać i dogorywać swoich
ostatnich dni.Czy możecie na to tak spokojnie patrzeć.Przecież ponoć jesteśmy
cywilizowanym krajem.
Czy nie mna instytucji która może coś na to poradzić.
Prosze niech ktoś pomoże tej kobiecie.
    • wielki_czarownik Zgłoś to na SM. Oni wiedzą co robić. /nt 20.07.04, 20:25


    • Gość: pyot Re: spanie na ulicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 20:28
      Moja droga,zapewne wększośc forumowiczów zgodzi się zTobą,z Twym apelem.Ja
      także.Nie rozumiem natomiast dlaczego,wysyłając, niemalże dramatyczne wołanie o
      pomoc człowiekowi-kobiecie,którą widujesz co dzień na przystanku,nie zrobiłaś
      nic?Wystarczy tylko jeden telefon...,wszyscy ,łącznie z tą nieszczęsną (tego
      zresztą nie wiem)panią jesteśmy tacy sami.Poradzisz sobie.Pozdrawiam!!
      • monika301 Re: spanie na ulicy 20.07.04, 21:50
        wierz mi że dzwoniłam al;e jakoś nikt do tej pory nie zareagował, nie mów mi
        tego nie widzisz co się w koło dzieje.
        Czy w koło żyją same wilki?
        • Gość: PYOT Re: spanie na ulicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.04, 22:05
          Sęk w tym,że wilki muszą egzystować na owcach,Darwin tak sobie wymyślił.
        • Gość: Ula Re: spanie na ulicy IP: *.proxy.aol.com 21.07.04, 00:35
          Monika301 to jest wlasnie POLSKA nie ma ZADNEJ pomocy jest tylko GADANIE a
          pomoc jest tam,gdzie w zasadzie jest niepotrzebna.W Polsce duzo czasu uplynie
          zanim naprawde cos sie zmieni bo to co sie zmienia jest ZEREM.Dlatego wlasnie
          ludzie uciekaja za granice ,z nadzieja na lepsze zycie jedni znajduja je inni
          nie, jest wiele organizacji z duzymi buziami i na tym koniec a prawdziwej
          pomocy nie znajdziesz bo w przepisie jest zawsze nastepny przepis,ktory mowi
          NIE itp.Napewno kolo tej kobiety przechodza ludzie tacy
          jak:policja.lekarze.adwokaci,pracownicy z Urzedow , napewno widza ja kazdego
          dnia i zaden z tych ludzi nie zainteresowal sie DLACZEGO???? moze dlatego bo
          nie widzial w tym kozysci dla siebie,bo po co zawracac sobie glowe czyms co do
          mnie nie nalezy.Wierze,ze dzwonilas w tej sprawie ale kto by sie chcial
          fatygowac jakas tam stara kobieta.Pozdrawiam ciebie bardzo serdecznie, moze
          napisalabys jak ta sprawa sie zakonczy.
          • monika301 Re: spanie na ulicy 21.07.04, 10:54
            widzę że nie tylko mnie to boli co sie dzieje,ale trudno nic się nie da zrobić.

            pozdrawiam


        • Gość: t Re: spanie na ulicy IP: 81.219.232.* 21.07.04, 10:25
          moniko. skoro dzwonilas i cie olali to pojdz tam osobiscie. nie zrzucaj tego np.
          na mnie, bo ja juz zobojetnialem. a ty nie chcesz pomoc tej kobiecie tylko
          zadasz czarodziejskiej sluzby miejskiej, ktora zabierze biedna staruszke i cos z
          nia zrobi. nie wiadomo co ale na pewno staruszka zniknie z przystanku i wszystko
          bedzie ladnie.
          p.s. a moze sama sie nia zaopiekujesz?
          • Gość: i Re: spanie na ulicy IP: *.core.lanet.net.pl 21.07.04, 15:44
            staruszka zniknie z tego miejsca bo straż umieści ją w schronisku dla
            bezdomnych ,problem jest jednak nie w znalezieniu miejsca tylko w tym że
            bezdomni nie chcą tam się znaleźć im jest wygodniej na ulicy nawet w deszcz .
        • Gość: mr_pope Re: spanie na ulicy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 21.07.04, 16:12
          A gdzie dzwoniłaś?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja