Gość: Rafis
IP: 213.199.196.*
30.07.04, 00:41
Rewolucji nie będzie
Piątek, 30 lipca 2004r.
Powstaną cztery bramy do Rynku. Niedzielą otwierana jest pierwsza z nich
Do wrocławskiego Rynku będziemy wchodzili czterema bramami - przejściami,
których nie będą blokowały zaparkowane samochody. W nocy z niedzieli na
poniedziałek otwierana jest pierwsza z nich. Ta od ul. Odrzańskiej.
Rynek jest miejscem, którym chwali się każdy wrocławianin. Tu przyprowadzamy
gości, tu przychodzimy spotkać się ze znajomymi. Jest jeden problem - ciężko
do niego wejść. W zasadzie bezkolizyjna jest tylko jedna droga - ul.
Świdnicka. Inne stale blokują samochody.
- Planujemy, aby do Rynku można było bez problemu wejść czterema bramami, w
czterech narożnikach - mówi Tomasz Ossowicz, dyr. Biura Rozwoju Wrocławia. W
nocy z niedzieli na poniedziałek powstanie pierwsza z nich. Zamknięte zostaną
dla ruchu kołowego części dwóch ulic: Odrzańskiej - od Rynku do Igielnej -
oraz św. Mikołaja - od Kiełbaśniczej do Odrzańskiej. Parkować samochody będą
mogli tu tylko inwalidzi na 8 kopertach, a od 5.00 do 9.00 będą mogły
wjeżdżać samochody z zaopatrzeniem dla okolicznych sklepów.
Przy kościele garnizonowym powstanie więc nowy plac, po którym chodzić będą
mogli tylko piesi.
- A to ułatwi wejście do Rynku - zapewnia dyr. Ossowicz.
To dopiero pierwszy krok. Planowane są jeszcze trzy następne. Najpierw
zamknięta dla ruchu kołowego zostanie ul. Oławska. Będziemy mieli tam
komfortowy deptak, jakości Świdnickiej. Prace zaczną się jeszcze w tym roku.
- Następnym będzie zamknięcie dla samochodów części placu Solnego - mówi dyr.
Ossowicz. Parkować i jeździć nie będzie można na odcinku przy Banku Zachodnim
oraz restauracji greckiej.
Na razie nie wiadomo która z ulic - Szewska czy Kuźnicza - będzie czwartą z
bram.
- Zastanawiamy się czy zamknąć część ulicy Kuźniczej, czy Szewskiej - mówi
dyrektor BRW.
Obie propozycje mają swoje wady i zalety. Kuźnicza leży na bardzo
uczęszczanej drodze z Rynku do Uniwersytetu, a zarazem jest szersza. Szewska
zaś będzie wcześniej remontowana, można łatwiej dojść na Ostrów Tumski, a po
drodze leży Ossolineum.
- To będzie prawdopodobnie ostatnie z wejść, które wykonamy - mówi Tomasz
Ossowicz. Zapewnia, że władze miasta nie chcą, aby zmiany dokonywały się
rewolucyjnie.
- Jeden krok rocznie - mówi. Ze zmian nie są zadowoleni kierowcy, jak i
właściciele sklepów przy ul. Odrzańskiej.
- Gdzie ja będę parkowała? - pyta Anna Senderowska, która z racji
wykonywanych obowiązków często jeździ w okolice Rynku.
- To już tak szybko? - dziwi się pracowniczka galerii kwiatów przy
Odrzańskiej. - Na pewno spadną nam obroty, często ludzie przyjeżdżają tu
samochodami, jak nie będą mieli gdzie zaparkować, nie odwiedzą nas.
- A mi się podoba ten pomysł - mówi Joanna Struż, studentka.
Marcin Gąsiorowski - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska