mojkolega 07.07.13, 12:15 Handel w centrum zabija partacz i jego urzędnicy, którzy sukcesywnie utrudniają ludziom dotarcie do niego. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pssz Handel w centrum się rozwija ;) 07.07.13, 12:47 W krótkim czasie niedaleko rynku powstały dwie biedronki, dwie małpki i bodaj trzy żabki. ;);) To chyba świadczy o dynamicznym rozwoju handlu? Odpowiedz Link Zgłoś
indywidualismus Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra h... 07.07.13, 14:43 Bardzo rozsądny list, jego autor jest myślącym człowiekiem. W przeciwieństwie do poprzednika, który manipulując statystykami próbował udowodnić karkołomną tezę:Tekst tutaj. Nie chcę nikogo obrażać, ale jak mało rozumu trzeba mieć, żeby nie rozróżnić studenta na rowerze od biznesmena w limuzynie? Tego, co kupi może nie jedno, może nawet kilka piw (pod warunkiem, że w Biedronce) od tego, co kupi garnitur od Armaniego czy sukienkę od Prady? Na marginesie - jak miałby ją przewieźć, rowerem? Nie jestem jakimś fanem samochodu, ale nigdy nie zrobiłem większych zakupów, przyjeżdżając rowerem, nawet zakupu roweru (sic!) Czego dokonałem wczoraj (nie dla siebie). Również wypełniając wielką platformę w Selgrosie za ponad 1000 zł, nie próbowałem jej zmieścić do sakw rowerowych, choć mam i to duże. Potrzebowałem samochodu z wielkim bagażnikiem lub przyczepki. Proste? Nie dla urzędników, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Rynku Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.13, 15:15 Swieta prawda: jak mozna spodziewac sie duzych kosztownych zakupow, jeżeli do centrum mozna dojechac tylko tramwajem lub rowerem. Rowerem po Rellex?!! Hahaha). Mozna tez dojsc piechotą, ale trzeba wtedy mieszkac w okolicy. A wladze miasta lansują Rynek ktory nie tylko nigdy nie spi, ale też nigdy sie nie ucisza - no bo jak zabawa to halasliwa (chyba w przypadku dzieci), wierzą urzędnicy i restauratorzy. I w zwiazku z tym w okolicach Rynku mieszkaja strudenci bo Ci z kasąwoląw spokojnych cichszych dzielnicach. To Panie geniuszy Prezydencie - nie można ciastko zjesc i je miec. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra 07.07.13, 15:22 Gość portalu: mieszkaniec Rynku napisał(a): > Swieta prawda: jak mozna spodziewac sie duzych kosztownych zakupow, jeżeli do c > entrum mozna dojechac tylko tramwajem lub rowerem. Taksówką się nie da? Przecież przy naprawdę kosztownych zakupach te parę dych na taksówkę nie powinno być żadnym problemem. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facepalm Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.opera-mini.net 07.07.13, 17:56 Taksówki są nieekologiczne, generują korki i zabijają małe hipopotamy. Po większe zakupy udajemy się rikszą towarową. W przypadku gdy zakupy okazują się jednak za duże, z pomocą przychodzą dodatkowe jednostki pociągowe do riksz towarowych, które można podłączać do zestawu rikszowego podobnie jak dodatkowe lokomotywy do cięższych składów towarowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loco Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.07.13, 19:20 Kilka tygodni temu pojechałem do rynku tramwajem na spotkanie w restauracji. W wagonie śmierdziało moczem z tyłu i z przodu. Próbowałem znaleźć strefę wolną od smrodu, ale nie udało się. W tej atmosferze miałem nawet wątpliwości, czy poręcze, których musiałem się trzymać, nie są zainfekowane jakimiś fekaliami. Z powrotem wróciłem już piechotą. Jeśli ktoś chciałby mi doradzić taksówkę, to rzeczywiście tym razem byłoby to rozwiązaniem. W przeszłości zdarzało mi się jednak, że nie miałem już czym za nią zapłacić, bo cały niewielki zapas pieniędzy wydałem w knajpach w rynku :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cwks Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: 78.30.87.* 07.07.13, 21:09 > Kilka tygodni temu pojechałem do rynku tramwajem na spotkanie w restauracji. W > wagonie śmierdziało moczem z tyłu i z przodu. Próbowałem znaleźć strefę wolną o > d smrodu, ale nie udało się. W tej atmosferze miałem nawet wątpliwości, czy por > ęcze, których musiałem się trzymać, nie są zainfekowane jakimiś fekaliami. Z po > wrotem wróciłem już piechotą. Hehe Kiedy jeszcze mieszkałem we Wrocławiu to ostatni rok chodziłem do pracy w centrum piechotą i tak wracałem do domu. To było 40 min. w jedną stronę. Wolałem to, niż brudny, lepiący się tabor MPK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mateusz Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.internetia.net.pl 07.07.13, 20:34 Jeżeli Ty chciałbyś selgross w rynku postawić, to ja dziękuję. Zupełnie nie rozumiesz o co chodzi, i skąd ta teza o wysysaniu ruchu z rynku przez centra handlowe. Ten Problem juz jest wałkowany na swiecie przez kilkanaście lat. I sa na to rozwiązania. I być może w naszym mieście dopiero się to pojawia. Jednak nie chodzi o to by w centum można było robić duże spożywcze zakupy, a raczej chodzi o ciągi handlowe, pełne małych butików, lub większych firmowych sklepów. Takie alejki można właśnie spotkać w każdej galerii handlowej. To,że w centrum jest pełno banków, to jest kłopot, to prawda. Ale to własnie głównie dlatego ze nia ma ruchu, a nie ma ruchu bo jest w centrach handlowych. Dość powszechną metodą na ożywienie ruchu w miastach, które mają podobny problem, jest zatrudnienie manedżerów z doświadczeniem właśnie w galeriach handlowych, przy ich pomocy łatwiej jest planować rozkład punktów i sklepików, oni wiedzą że na rogach najlepiej ulokować restauracyjki bądź kawiarenki, wiedzą jak pokierować ruchem. To wymaga zatrzymania się i rozeznania się w sytuavcji. A list czytalnika uważam za szczery, lecz nie przemyslany. Odpowiedz Link Zgłoś
witoldsadyba Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra h... 07.07.13, 15:23 Jak mozna spodziewac sie duzych kosztownych zakupow w okolicach Rynku, jeżeli do centrum mozna dojechac tylko tramwajem lub rowerem. Rowerem po Rellex czy Bossa?!! Hahaha :))). Mozna tez dojsc piechotą, ale trzeba wtedy mieszkac w okolicy. A wladze miasta lansują Rynek ktory nie tylko nigdy nie spi, ale też nigdy nie ucisza się- no bo jak zabawa to halasliwa (chyba w przypadku dzieci), wierzą urzędnicy i restauratorzy. I w zwiazku z tym w okolicach Rynku mieszkaja studenci bo Ci z kasą wolą mieszkac w spokojnych cichszych dzielnicach. A student kupi w Biedronce a nie w Alma, a dobrej ambitnej restauracji też nie utrzyma. Można liczyć tylko na turystów a oni przybywaja pna dwa miesiace w roku. To Panie geniuszy Prezydencie, urzędasy i restauratorzy - nie można ciastko zjesc i je miec. W Warszawie obowiazuje regorystycznie cisza nocna na Starym Miescie - i tu restauracje ani sklepy nie upadaja, od dziesiecioleci są te same. A we Wroclawiu, dzięki Dutkiewiczowi i restauratorom będziemy mieć Rynek pełen piwiarni serwujące kielbaski i inne dania z grilla. Odpowiedz Link Zgłoś
darla152 Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra 07.07.13, 17:45 Zgadzam się z Tobą, tylko, że Rynek zaczął "psuć" Zdrojewski ! Ja tam mieszkałam i coś wiem na temat rynku !!!! Brrrr....Dla władz Wrocławia liczą się tylko knajpy a mieszkańcy Rynku i okolic to są śmieci dla władz !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glosrozsadku Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.13, 20:29 Nieprawda. Rynek zaczęli już psuć w latach, chyba, osiemdziesiątych, gdy zlikwidowano duży parking w rynku, tam gdzie teraz stoi fontanna, zlikwidowali dwupasmową jezdnią obok pręgierza, zamknęli stację benzynową i wyrzucili stamtąd tramwaje. To wszystko zabiło handel i mamy dzisiaj tego efekty (całkowite pustki w rynku, straszące, pozabijane dechami witryny i zrujnowane kamienice. Ostatni goście to wspomniani studenci z rowerem w jednej ręce i tanim piwem w drugiej. Strach tam iść, dlatego ja zawsze jeżdżę na Bielany, tam jest prawdziwa Europa! Najbardziej lubię spacerować po parkingu przed Ikeą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z A ty w ogóle wiesz, gdzie Wrocław leży? ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.13, 20:57 Bo piszesz o Rynku takie wierutne bzdury, że ręce opadają. Pomylił ci się Rynek współczesny z tym lat '80, kiedy rzeczywiście strach było tam się pokazać po 22, o takiej Kiełbaśniczej czy Odrzańskiej nawet nie wspominając. No i te twoje zamiłowania do spacerów po parkingu przed Ikeą, nie masz lepszego pomysłu na spędzanie wolnego czasu? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srb.srooba Re: A ty w ogóle wiesz, gdzie Wrocław leży? ;) IP: *.internetia.net.pl 08.07.13, 00:54 Ręce opadają. Wejdź sobie, dziecko, na wikipedie i przeczytaj definicje słowa ironia, a potem wróć tu i przeproś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajeczki Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.13, 17:51 Mozna tez dojsc piechotą, ale trzeba wtedy mieszkac w okolic > y. Jasne, bo samochodem nie można zatrzymać się wcześniej i podejść kawałek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: 91.90.160.* 07.07.13, 22:22 Mozna zatrzymac sie dalej od rynku i zakupy przenosic w pelnych garsciach, mozna zamowic taksowke, mozna jechac na bielany i tak dokonac zakupow. Jak widac, wiele, mozna, ale problem w tym co konsument wybniera, a nie co moze. Ja z powyzszej listy wybieram galerie z parkingiem i samochod i chyba w tym problem, a nie w mozliwosciach. Odpowiedz Link Zgłoś
cozanarod Stworzyliscie Rynek dla studentow i chcecie forsy? 07.07.13, 16:14 Prez. Dutkiewicz i restauratorzy, w swojej glupocie, skonstruowali stare miasto dla sudentow. Ja się wyniosłem z okolic Rynku z powodu hałasu na Borek (jak mi radziła Straż Miejska i hałasliwi brudni i smrodzący restauratorzy 13 igieł i Okrasa: po ciszę nocną to "pod las") a wynająłem studentom (bo biznesmeni z kasą też wolą mieszkać gdzie spokojniej). Wiec macie klienta na piwo i smażone kiełbaski, i macie klienta w Biedronce i Żabce. A standard tak dołuje, ze coraz więcej tych klientów kupuje piwo za 2 zl i pije (i sika) po bramach. A butiki i ambitne restauracje? Ja rowerem ani tramwajem do restauracji na Starym Miescie nie pojadę, ani po to, aby kupić sobie garnitur Bossa albo elegancką torebkę dla żony - somochodu tam nie da się zaparkować a piechota teraz za daleko. Macie więc co chcieliscie. A idzcie sobie z torbami bo na to zasłużyliscie swoja głupotą i krótkowzrocznoscią. Odpowiedz Link Zgłoś
nienietak6 bzdury 07.07.13, 16:22 Dawno nie czytałem większych bzdur. Ciekawe, że na świecie dominują centra miast z całkowitym zakazem wjazdu samochodami i nikt z tego powodu nie płacze, jak tak polska dzika masa oszalała na punkcie samochodowej anarchii.. Już się niedobrze robi od tego lamentu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czechofiloifil Re: bzdury IP: *.biznes-host.pl 07.07.13, 17:44 "Ciekawe, że na świecie dominują centra miast z całkowitym zakazem wjazdu samochodami ", mające wielopoziomowe parkingi przy samym centrum oraz sprawnie działającą komunikację, którą nie trzeba jechać z przesiadkami 3 razy dłużej niż samochodem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: breslauer Re: bzdury IP: *.play-internet.pl 07.07.13, 18:13 Przecież we Wrocławiu wielopoziomowe parkingi są w samym centrum (renoma, KW, galeria dominikańska), a kolejny się buduje pod ziemią. Tylko że oczywiście trzeba za postój zapłacić, czasem symbolicznie, ale zawsze. A to już się samochodzikom nie podoba. Jak się nie da wjechać samochodzikiem do samego rynku, to jest be. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loco Re: bzdury IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.07.13, 18:30 W zasadzie wszyscy macie rację. Z jednej strony dążenie do zaparkowania auta jak najbliżej celu, i najlepiej za darmo, z drugiej - wzorce z innych krajów, oparte na jednak lepszej infrastrukturze centrów miast i na innej mentalności mieszkańców. A teraz ode mnie: czemu zawsze naszych obywateli przymusza się do zmiany poglądów, upodobań, nawyków? To jest element "małej tradycji". Są na świecie ludzie chodzący w turbanach na głowie, a są i tacy, którzy chcą zaparkować pod drzwiami restauracji. Uważam, że należy w większym stopniu brać pod uwagę głos mieszkańców a nie wmawiać im, że nie dorośli do Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: bzdury 07.07.13, 18:38 Gość portalu: loco napisał(a): > Są na świecie ludzie c > hodzący w turbanach na głowie, a są i tacy, którzy chcą zaparkować pod drzwiami > restauracji. Uważam, że należy w większym stopniu brać pod uwagę głos mieszkań > ców a nie wmawiać im, że nie dorośli do Europy. Już to widzę, jak weźmie się pod uwagę głos wszystkich chcących zaparkować pod drzwiami restauracji i spełni ich życzenie. Czy nie widzisz, że przestrzeń przed tymi drzwiami restauracji jest ograniczona i po prostu fizycznie nie da się zaspokoić życzeń wszystkich tych, którzy chcieliby tam zaparkować? Turban zajmuje jednak zdecydowanie mniej miejsca niż samochód. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loco Re: bzdury IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.07.13, 18:45 Dzięki Jurku za Twój głos. Ja jednak chciałbym mieć wybór. Jeżeli Ty pierwszy zaparkujesz przed restauracją obiecuję, że nie przepchnę Twojego samochodu, choćby innego miejsca nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antoni Re: bzdury IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.13, 18:57 Ale ja do takiej knajpy nie pójdę, nie przepychać się przez parking, a potem delektować się spalinami. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: bzdury 07.07.13, 19:01 Gość portalu: loco napisał(a): > Dzięki Jurku za Twój głos. Ja jednak chciałbym mieć wybór. No i masz ten wybór. Wcale nie tak mało jest we Wrocławiu restauracji, przed którymi możesz bezpośrednio zaparkować (jeśli ktoś inny wcześniej tego nie zrobił). Jura Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: bzdury 07.07.13, 20:59 > No i masz ten wybór. Wcale nie tak mało jest we Wrocławiu restauracji, przed którymi możesz bezpośrednio zaparkować Na przykład przy centrach handlowych. No ale po co cały ten lament, że Rynek zamiera? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu zgadzam się z loco IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.07.13, 23:19 popatrzcie na Rzym, tam można dojechać autem w niemal każde miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rigoletto Re: zgadzam się z loco IP: *.centertel.pl 07.07.13, 23:34 w kazdym miescie europejskim tak jest, owszem, sa strefy wyłączone, duze deptaki czy place, ale wszedzie autem podjade blisko, niemal wszedzie są wejscia do metra, albo tuz przy centrum, minute, dwie pieszo, są wielkie parkingi z szybkim wyjazdem z rejonu centrum do miasta i dalej. U nas nic takiego nie ma. U nas sie zamyka, wyłącza, ogranicza albo maluje wszedzie rowerowe trasy. Nie dziwmy sie, ze biznes w centrum pada i pojawiaja sie pustostany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosz Re: zgadzam się z loco IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.07.13, 06:00 A ja mam patent: otwórzmy w rynku sklepy rowerowe. To rowerzyści - sądząc po randze, jaką im przypisuje gazeta - są dziś najbardziej rokującą grupą społeczną. Wszędzie ich pełno, niech więc teraz pedałują z pożytkiem! Alleluja i do przodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srb.srooba Re: bzdury IP: *.internetia.net.pl 08.07.13, 00:58 No sam nie wierze w to co czytam. Czy Ty jesteś poważny? Dlaczego sądzisz, że ktoś kto zaparkował w galerii handlowej bedzie jeszcze dawał kilometr z buta, skoro wszystko ma właśnie w tej galerii? Nie widzisz, że właśnie chodzi o to, że w okolicach rynku najłatwiej zaparkować w galerii handlowej i już w niej zostać?? Ludzka bezmyślność jest po prostu porażająca... A co do symbolicznych opłat za parking, to zaparkuj sobie kolego w P1. Zobaczysz jaki jest symboliczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srb.srooba Re: bzdury IP: *.internetia.net.pl 08.07.13, 01:01 Czechofilu, przestań! Czuję się jakoś nieswojo, kiedy zgadzam się z każdym zdaniem napisanym przez Ciebie ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: bzdury 08.07.13, 11:35 nienietak6 napisał: > Dawno nie czytałem większych bzdur. Ciekawe, że na świecie dominują centra mias > t z całkowitym zakazem wjazdu samochodami i nikt z tego powodu nie płacze, jak > tak polska dzika masa oszalała na punkcie samochodowej anarchii.. Już się niedo > brze robi od tego lamentu. Pokaż takie miasto z wyłączonym centrum. Już wielokrotnie tu pisano, jak i podawano linki do google street view pokazujące, jak to jest naprawdę na świecie. W Kopenhadze parkujesz pomiędzy Amalienborg a Frederiks Kirke, a w Amsterdamie auta parkują na Nieuwmarkt. Więc o jakim zamykaniu centrów mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
tay2 Re: bzdury 08.07.13, 12:29 racja, nienietak6 sam pisze bzdury: nie ma miast z całkowitym zakazem wjazdu do centrum, żadnych takich miast NIE MA. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra h... 07.07.13, 16:23 Czarna zaraza, czyli straż miejska, tylko zniechęca do przyjazdu i nie tylko do centrum. Nie stosują pouczeń, nie ma informacji, gdzie można zaparkować samochód, ale są mandaty i blokady. Nie jestem jakimś specjalnym fanem SM, ale te słowa trącą wyjątkową żenadą. Jak nie wiesz koleś, gdzie (i jak) parkuje się samochód, to oddaj prawo jazdy na Zapolskiej. Widocznie wydali ci je przez pomyłkę... Kto zatem pojawi się w centrum? Głównie młodzi ludzie na rowerach i ... kupią jedno piwo, bo na więcej ich nie stać. Młodzi ludzie omijają Rynek, ponieważ jest on dla nich za drogi, a rowerzyści chcący napić się piwa tym bardziej, z powodu wzmożonych kontroli tajniaków oraz SM... Ludzie biznesu umawiają się pod Wrocławiem. Ci wydaliby więcej, ale nie przyjadą rowerem czy tramwajem. Nie mają na to czasu. Ludzie biznesu to u nas promil społeczeństwa, który w śladowy sposób ma wpływ na dochody knajp oraz sklepów w Rynku. Poza tym co to za biznesmeni, których nie stać taksówkę? Nie pamiętam również, żeby kiedykolwiek udało mi się dojechać szybciej do Rynku autem niż rowerem... I jeszcze jedno na koniec. Biznesu w Rynku nie zabijają żadne galerie, brak dojazdu, ani SM, tylko bardzo drogie ceny w knajpach (nawet w porównaniu z okolicznymi uliczkami), mała zasobność portfela większości wrocławian oraz fatalne rozeznanie w ich potrzebach. Turyści oraz biznesmeni nie są najważniejszym targetem dla przedsiębiorców w Rynku, dla zdecydowanej większości wrocławian zaś to miejsce przestało już być jakąś specjalną atrakcją albo nigdy ją nawet nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.13, 21:04 " Poza tym co to za biznesmeni, których nie stać taksówkę?" Myślisz, że tacy ludzie mają pieniądze, bo szastają nimi na lewo i prawo przy byle okazji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srb.srooba Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.internetia.net.pl 08.07.13, 01:06 Uffff... dochodze do siebie ;) Czechofilu, nie masz racji. Ceny w rynku są raczej standardowe, nie odbiegają od tego, co proponuje Poznań, Gdańsk czy Kraków, a są niższe od tych warszawskich. Wiesz, Rynek z założenia nie może być tak tani jak osiedlowa knajpa, bo musi dawać hmm... poczucie elitarności? Wiem, brzmi to głupio i snobistycznie, ale tak niestety jest. Osoba licząca złotówki w portfelu nie pójdzie na rynek, ale jakkolwiek brutalnie to brzmi, nie jest on przeznaczony dla niej. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra 08.07.13, 01:54 . Wiesz, Rynek z założenia nie może być tak tani jak osiedlowa knajpa, bo musi > dawać hmm... poczucie elitarności? Wiem, brzmi to głupio i snobistycznie, ale > tak niestety jest. Osoba licząca złotówki w portfelu nie pójdzie na rynek, ale > jakkolwiek brutalnie to brzmi, nie jest on przeznaczony dla niej. Tak więc niech "Rynek" dalej żywi się nadzieją, że te tzw. elity tam w końcu trafią i w końcu zarobi on na nich na swoje, choćby, utrzymanie. Życzę sukcesu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srb.srooba Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.xdsl.centertel.pl 08.07.13, 09:30 Aaaa no widzisz... problem w tym, że te elity lubia, jak sie o nie zabiega :) A tego jakby brak... Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra 08.07.13, 10:14 Siki z koncernów produkujących tzw. "piwo " - nawet gdyby były sprzedawane na Rynku po 25 złotych za kufel - pozostaną nadal tym, czym są !!! Również topowe licencyjne piwa - Carlsberg i Heineken - to cienkie szczyny... Przypomina mi się zachowanie Tomka Czereśniaka: jeśli coś jest drogie, więc na pewno dobre ! Wiocha ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: srb.srooba Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.xdsl.centertel.pl 08.07.13, 14:09 Wyborny argument, Milordzie. Na poziomie "a u was murzynow bija". Prosze, wnies cos jeszcze do dyskusji... Odpowiedz Link Zgłoś
itaknieodpisze Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra h... 07.07.13, 17:07 Z listu wynika niestety antymiejska, wiejska mentalność. Ja rozumiem, że Wrocław to jest taka trochę wiocha na tle miast Europy ale już bez przesady. Na wsi faktycznie jeździ się wszędzie samochodem. Pakuje się świnioki na pakę, jedzie się na kartoflisko etc, etc. ale, na Boga, to jest - albo przynajmniej - ma być MIASTO. Tak się składa , kolego, że brałem ostatnio udział w spotkaniu biznesowym (Pracuję w Deutsche Bahn) na Berlińskiej wieży telewizyjnej i NIKT nie przyjechał samochodem bo to wiocha. Zakupy? Bardzo proszę, nie stać mnie na codzienne zakupy w tego typu miejscach ale jak każdy lubię sobie czasem kupić coś miłego i z reguły robię to na znanej w całej Europie Kärtnerstrasse (Wiedeń) bądź monachijskiej Maximilianstraße. I tak - robię zakupy w tzw. luksusowych miejscach i zdarzyło mi się zostawić w jednym sklepie 5 tysięcy Euro czyli bida z nędzą, biorąc pod uwagę średnie rachunki klientów. I tak - wróciłem do mieszkania komunikacją miejską. Oczywiście po centrum chodzi się PIECHOTĄ, nawet jeśli tych kilka kilometrów należy przejść. Proszę Was bardzo, bierzcie przykład z Europy a nie Bangladeszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hajcmann Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.e-wro.net.pl 07.07.13, 17:36 a ja kiedyś zapłaciłem za zakupy ponad 7 000 euro. A jak potem się obudziłem koło torów, tam za świebodzkim, to 3 butelki po piwie leżały koło mnie... wróciłem do domu tramwajem, też tak jak ty i nie pamiętam czy kasowałem bilet czy nie... uważam, że centrum powinno być dla pieszych i powinno być więcej piwka takiego za 1,5-2 zł za puszkę/butelkę. Za mocne mogę dać nawet 2,5zł! Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard No to po co cały ten lament? 07.07.13, 21:03 Skoro taki europejski jest ten Rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.adsl.net.t-com.hr 08.07.13, 01:31 ;) rozbawiles mnie, dzięki. Tak sie sklada, za czesto bywam w Berlinie a za 2 dni bede w moim ulubionym Monachium. Tam sa miliony wiesniakow w autach- to straszne.,;) sam jestem wielkomiejski i jeżdżę metrem. Dlaczeo? Po prostu mam stację U pod hotelem a do centrum jadę 10 minut - auto nie ma sensu, po prostunie chce mi się go wyciagac z garazu , (choc paradoksalnie jest tansze, parking jest tanszy od biletu,). Pomyslales o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
tay2 Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra 08.07.13, 12:31 Gość portalu: tom napisał(a): > ;) rozbawiles mnie, dzięki. Tak sie sklada, za czesto bywam w Berlinie a za 2 d > ni bede w moim ulubionym Monachium. Tam sa miliony wiesniakow w autach- to stra > szne.,;) > sam jestem wielkomiejski i jeżdżę metrem. Dlaczeo? Po prostu mam stację U pod h > otelem a do centrum jadę 10 minut - auto nie ma sensu, po prostunie chce mi się > go wyciagac z garazu , (choc paradoksalnie jest tansze, parking jest tanszy od > biletu,). Pomyslales o tym? GAZETOWI ideolodzy nie myślą. Wsparci jazgotem pedalarzy lansują nam krainę szczęśliwości: wszyscy pedałują radosnie albo spacerują. I oczywiście wydają pieniądze w rozlicznych butikach i kawiarniach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.adsl.net.t-com.hr 08.07.13, 01:39 Co do wiezy tv w Berlinie. Fatalne miejsce. Kiedy w koncu uporzadkuja ten syf na Alexanderplatz? Budowa linii metra na unter den linden, też idzie niemcom tak, ze Gronkiewicz bylaby u nich Bogiem. ;) zakupy w centrum Wiednia? Szczyt pretensji. Lepiej pojechac do donau zentrum.;) Odpowiedz Link Zgłoś
darla152 Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra h... 07.07.13, 17:39 Tak, urzędasy niekompetentni swoją drogą ale każdy market, posiada parking wraz z bezpiecznym do niego dojazdem !!! A w centrum wszędzie zakazy !!~! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Czarna zaraza - piękne określenie straży miejskiej IP: 79.139.99.* 07.07.13, 17:40 Redaktorze trafiłeś w dziesionę z tym określeniem !! Też tak samo uważam że nie warto już przyjeżdżać do Rynku ! Bo i po co ?? Tyle jest pięknych miejsc na obrzeżach tego Miasta gdzie można spokojnie zaparkować i miło spędzić czas na spotkaniach ze znajomymi w przytulnych knajpkach i za mniejszą cenę !! Mieszkam na o obrzeżach Miasta w południowo zachodniej części i jakoś nie ciągnie mnie do tego Rynku, gdyż tam ciągnie nudą i ciągle jest się narażony na atak jakiejś mendy albo z mandatem albo z biletem parkingowym albo z blokadą na kołach ! Jeszcze trochę a to miejsce będzie taką pustynią gdzie będzie hulał wiatr i śmiecie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bajeczki Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.13, 17:47 "Ci wydaliby więcej, ale nie przyjadą rowerem czy tramwajem. Nie mają na to czasu. " Ciekawostka, Szewska, Kuźnicza 12min rowerem, 18 samochodem. Czy ten bajkopisarz robił jakieś badania, czy znowu polskie rozmowy przy kielichu i szwagier Staszek, ekspert od rozwoju? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra 07.07.13, 21:05 > Czy ten bajkopisarz robił jakieś badania, czy znowu polskie rozmowy przy kielic > hu i szwagier Staszek, ekspert od rozwoju? A po co badania, skoro cały ten lament, że knajpy nie mogą się utrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
litrowy Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra h... 07.07.13, 18:04 należałoby zwrócić uwagę na absurdalność samego tytułu: jak centra handlowe mogą zabić handel w centrum? to mogłoby się stać tylko w jednym wypadku-gdyby te centra, same nie były w centrum ale przecież są! renoma, arkady, galeria dominikańska; należałoby zapytać dlaczego ktoś uważa centra handlowe za gorsze od ulic handlowych? ot, ludzie mają wybór, widać wolą centra handlowe niż ulice handlowe, a nikt im do głów pistoletów nie przystawia, wiec w czym problem?! sklepy zdychają na świdnickiej? to niech zdychają, to się nazywa konkurencja, jak zdechna to coś innego się tam pojawi, chyba, że właścicielem jest gmina, a urzędnicy chcą za wynajem milionów, nikt im tego nie da, więc lokale stoją puste, to się nazywa socjalizm... Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra h... 07.07.13, 19:24 Autor chciał dobrze, ale mocno " przeteoretyzował " ! Widzę, że w Gazecie na Solnym sezon ogórkowy w pełni - wymyślamy kolejne tematy aby wzbudzić nienawiść do bogatego ? Czego najlepszym dowodem reakcja gawiedzi na forum ;) a sklep Bossa jest w Poznaniu ! Jedyny naprawdę sensowny to komentarz Czechofila ! Czy słyszeliście Państwo o takich adresach: Krasków, Krobielowice, Jugowice, Wojanów ? Po co mam świecić ślepiami przed gawiedzią, jeśli mogę tam właśnie zaprosić przyjaciół na kameralną kolację ! Bez świadków... Mój ulubiony punkt - Zamek na Skale w Trzebieszowicach ;) W okolicach Wrocławia, centra sportowe z całkiem fajnymi knajpami - Aroma w Ślęzy i Toya w Krynicznie. I nie pieprzcie o restauracjach w centrach handlowych jako alternatywie dla eleganckich lokali !!! Po pierwsze - brak kelnerów, totalna samoobsługa ! Po drugie - absolutny brak intymności... wszystko widać, wszyscy jak na widelcu... Pozdrawiam naiwniaków ^^ Grzesiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stadion dołuje Ww Należy czym prędzej rozebrać lub sprzedać stadion IP: *.wroclaw.vectranet.pl 07.07.13, 20:40 Należy skończyć z marnowaniem publicznych pieniędzy na klub piłkarski WKS. Na stadion i klub potrzebne są pieniądze więc urzędnicy podnoszą czynsze i podatki, a to zabija handel i usługi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lwowiak Stadion we Lwowie po Euro 2012 będzie rozebrany IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.07.13, 05:59 wiadomosci.onet.pl/swiat/ukraina-stadion-we-lwowie-bedzie-rozebrany,1,5454021,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gastarbeiter Re: Stadion we Lwowie po Euro 2012 będzie rozebra IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.07.13, 07:36 W bogatych Niemczech też się rozbiera za duże stadiony. Był stadion. Okazał się za mały. Dobudowano prowizoryczne trybuny. Po dużej imprezie zdemontowano je. Sprzedano. Odpowiedz Link Zgłoś
forencka Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra h... 07.07.13, 22:24 Mieszkam przy Renomie, łażę po okolicach z dzieckiem itp. Pierwsze co rzuca się w oczy to upadające w kółko punkty handlowe - moim zdaniem wina organizacji przestrzeni oraz POTWORNIE wysokich czynszów. W okolicy Świdnickiej np. nie ma porządnego stoiska z warzywami czy sklepu tego typu. Nie ma gdzie w centrum kupic pomidora nie w syfie i nie w Almie! Po drugie - żule. W każdej kanciapie żul, na ławce żul, w bramie żul, żul żulem pogania. Masakra. A arkady... syf, a takie niby reprezentacyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
czarek75 Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra h... 07.07.13, 22:30 ja tam bym moze pojechał na rowerze do rynku i wypił bym ze 3 albo 4 browarki ale popełniłbym potworne przestepstwo bo SM POLICJA a tak to na trawke i za miasto i jakos kulam na chate Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Kto zabija handel w centrum? Nie są to centra h... 07.07.13, 22:41 Tak, tak, winni są urzędnicy. Ale to przecież nie oni otwierają lumpeks czy biedronkę, ale właśnie ludzie biznesu - właściciele lumpeksu czy innej biedronki. Dlaczego ludzie innego biznesu, tego poządanego przez czytelnika, nie startują w przetargach albo nie usiłują wynająć lokalu od prywatnego właściciela (bo i tacy są w centrum)? Może jednak doszli do wniosku, że na swoim biznesie nie zrobią zysku w centrum miasta? Odpowiedz Link Zgłoś