Dodaj do ulubionych

Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, przebu...

31.07.13, 14:55
Gutek zmniejsza festiwal... Ciekawe, z reguły jak ranga festiwali rośnie, to się je powiększa.. Tajemnicą poliszynela jest, że nowe wcielenie kina Helios, czyli Nowe Horyzonty, przynosi ogromne straty a miasto pompuje w festiwal Gutka co roku grube miliony.

Delikatnie więc trzeba wrocić na ziemie, panie Romanie. Miasto musi mieć kasę na kopaczy i deficytowy moloch za miliard na Pilczycach.
Obserwuj wątek
    • krasnaladamu Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, przebu... 31.07.13, 15:19
      RG: "Chcielibyśmy przeformować nasze dwie największe sale, które wypełniają się tylko kilkadziesiąt razy w ciągu roku, na wnętrza wielofunkcyjne, dostosowane do organizacji koncertów i spektakli".

      Innymi słowy: multipleks artystyczny nie do końca się sprawdza, więc go zmniejszamy. Ale nie kombinuje źle.

      RG: "We Wrocławiu brakuje takiej przestrzeni".

      Impart?

      AS: "Rzeczywiście sala do organizacji średniej wielkości koncertów jest bardzo potrzebna, zwłaszcza w centrum".

      Koncertów jakiego typu i co to dokładnie jest "średnia wielkość"? Bo tuż obok NH jest Eter, w okolicy wkrótce ma powstać NFM... tylko dawna Strefa W-Z chyba wciąż stoi pusta.
    • sun-hwa DENIS COTE 31.07.13, 15:25
      na boga, COTE nie CETE. Czesty gosc festiwalu, byly juror, rezyser filmu otwarcia... blagam dziennikarze szanowenej gazety przykladajcie sie bo żenada to jest.
      • Gość: "/" @sun-hwa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.07.13, 17:15
        sun-hwa napisał:
        > Czesty gosc festiwalu, byly juror, rezyser filmu otwarc
        > ia... blagam dziennikarze szanowenej gazety przykladajcie sie bo żenada to jest



        "Czesty gosc", "byly", "rezyser", "blagam"… Co to jest ? Sam się przyłóż !
        • sun-hwa Re: @sun-hwa 31.07.13, 17:38
          Gość portalu: "/" napisał(a):

          > sun-hwa napisał:
          > > Czesty gosc festiwalu, byly juror, rezyser filmu otwarc
          > > ia... blagam dziennikarze szanowenej gazety przykladajcie sie bo żenada t
          > o jest
          >
          >
          >
          > "Czesty gosc", "byly", "rezyser", "blagam"… Co to jest ? Sam się przyłóż
          > !

          "sama". Przeciez nie wiesz na jakim komputerze siedze, byc moze nie mam polskich klawiszy.
          Akurat mam, ale to czesto nie jest prawda. niezaleznie od tego, nieuzywanie polskich znakow w internecie jest w wiekszosci przypadkow moim swiadomym wyborem a nie niedbaloscią, i tak, wiem co ma na ten temat do powiedzenia Bralczyk, jednak kazdy dokonuje wyboru sam wg uznania. Pomimo pochwalania tej praktyki przez Miodka, malo kto mowi psycholozka, doktorka, itd. itp. (ja mowie, ale ide o ZAKLAD, ze spora czesc poprawiaczy internetowej polskiej pisowni jest zdania, ze zenskie formy wymienionych i podobnych slow nie powinny byc uzywane bo "zle brzmia". Nie jestem jednak dziennikarką a użytkowniczką internetu. Dziennikarze mają chyba bardziej widoczną i istotną rolę w szerzeniu kultury niż komentatorka artykulu, ktorą jestem. Wydaje mi sie ze przekrecenie nazwiska rezysera filmu otwarcia festiwalu wroclawskiego w internetowym wydaniu jednej z wiodacych gazet polskich to wieksze faux paux i zenada niz nieuzywanie polskich znakow. o losie.
          • gdacjusz Re: @sun-hwa 31.07.13, 18:25
            Pisze się "faux pas". Ale lepiej używać słów, które się zna i umie napisać. Zwłaszcza wytykając literówkę innym.
            • sun-hwa Re: @sun-hwa 31.07.13, 21:04
              nie czuje sie zdyskredytowana w najmniejszym nawet stopniu :) - a wrecz bede na przyszlosc pamietała. Podtrzymuje opinię: literówka w W NAZWISKU - to jest ogromne FAUX PAS, i chocby i caly tekst moich komentarzy naszpikowany byl literowkami (a zapewne jest ich przynajmniej kilka, nie wspominajac o interpunkcji), to jestem w szoku, ze wydaję się byc jedyną osobą ktora zauwaza, ze to dziennikarz jest tu od swiecienia przykladem nie komentatorzy. Nie wiem także, jak stawiac mur, na szczescie wiedzą to murarze. Gdyby mi ktorys krzywo postawił murek a ja bym go obśmiala albo żądała zwrotu kasy, a on by mi na to powiedzial "sama sobie pani postaw, a co, nie umie pani? to prosze nie mowic ze krzywy" to sądzę ze to JA mialabym racje, czy nie?. Sądzę ze dziennikarz powinien nie tylko znac pisownie faux pas jak i owego faux pas nie popelniac przekręcajac (bo to przekrecenie jest a nie nawet literowka) nazwisko REZYSERA w artykule na temat imprezy FILMOWEJ. żenada, żenada.
          • Gość: Magda Re: @sun-hwa IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.07.13, 20:13

            Ale już "żenada" przez zet z kropką potrafiłaś napisać...
            • sun-hwa Re: @sun-hwa 31.07.13, 21:10
              pisze jak mi wygodnie :) uzywam polskich znakow tylko i wylacznie gdy mam poczucie ze tak bedzie w moim osobistym estetycznym odczuciu ladniej, nie widze powodu, dla ktorego moj styl pisania jest teraz tematem dyskusji, choc oczywiscie nie przeszkadza mi to, prosze bardzo.
              Gdyby dziennikarz/dziennikarka napisal Andrzej Wjada w artkule to za obrazanie uczuc patriotycznych mialby/mialaby juz milion hejtów na karku. Ale Kanadyjczyk nikomu nie znany, kogo to obchodzi... :]
              • Gość: "/" @sun-hwa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.07.13, 23:26
                sun-hwa napisał:
                > Ale Kanadyjczyk nikomu nie znany, kogo to obchodzi...

                A mi coś zupełnie innego nie daje spokoju. Od czasu twojego pierwszego postu, w którym napisałaś: "Przeciez nie wiesz na jakim komputerze siedze" - nie opuszcza mnie ten obraz...
                Napisz, proszę, coś więcej o sobie.
                • sun-hwa Re: @sun-hwa 31.07.13, 23:42
                  o losie. a propos netykiety tudziez etykiety pisania w ogole, jako się rzeklo polskie literki mi zgrzewaja, ale pisownia slowa Ty/Ciebie/Twoj/etc (vs. ty/ciebie/twoj) to taki staroswiecki i nic nie kosztujący gest, na ktory jak widac nie kazdego stac :] - kwestia wolnego wyboru. Ciekawe co na to inkwizytorzy polskości w internetowej pisowni...
                  • Gość: gość Re: @sun-hwa IP: *.uk.cw.net 01.08.13, 00:29
                    Rozumiem, że interpunkcja też Ci obobjętna?
                    • Gość: gość Re: @sun-hwa IP: *.uk.cw.net 01.08.13, 00:31
                      "obojętna" oczywiście, że wytrącę od razu możliwy kontrargument :)
                      • sun-hwa Re: @sun-hwa 01.08.13, 02:05
                        nie, nie wytracasz, nie wytrąciłbyś. juz podawalam przyklad z murkiem. na temat interpunkcji tez sie posrednio wypowiadalam. odnosnie bardziej konkretnej odpowiedzi na to pytanie - nie rozumiem po co - przeciez nie to jest meritum a, ponawiam, jakis watek poboczny tego, ze dziennikarzyna przekręca nazwisko rezysera, co wytknęłam. no ale niech będzie:
                        Otóż, tak i nie, interpunkca jest mi niemal zupelnie obojetna, w kwestii wypowiedzi, komentarzy, postów, portali społecznosciowych, itd. itp. Jesli ktos ma ochote to moze mnie nazwac marną komentatorką albo komentatorzyną. Nie zmieni to przeciez faktu ze dziennikarzyna dziennikarzyną jest. nie istnieje takie argumentum ad personam ktore mogloby zmienic ten fakt (dodam ze jestem w pelni swiadoma brakujacego przed ktore przecinku - tylko dla informacji) i zdyskredytowac moją opinie bo jest przeciez sluszna, chyba na zdrowy rozum trudno tego nie zauwazyc :)
                        w prywatnych tekstach o charakterze uzytkowym czy np. akademickim, oficjalnym, pracowym,itd. itp., nie, nie jest mi obojętna ani troche. w internecie wole nawiasem mowiac, aby wszystkie przecinki byly pominiete niz maja byc uzywane z bledami co sie rowniez czesto zdarza. pisze szybko i traktuje swoje wypowiedzi na forach jak slowny komentarz rzucony "pod nosem", nieraz jak parsk, jak werbalną wypowiedź niemalze, nie jak wypracowania, jak sie komus nie podoba przeciez wystarczy zignorowac.
                        • Gość: "/" Re: @sun-hwa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.13, 11:11
                          sun-hwa napisał:
                          > ... interpunkca jest mi niemal zupelnie obojetna,


                          Nadal robisz uniki !
                          Napisz czy ciągle jeszcze siedzisz na tym komputerze. I co masz na sobie...
                          • sun-hwa Re: @sun-hwa 01.08.13, 14:38
                            nic, oczywiscie. od 48 godzin rozkraczylam sie na swoim kompie i siedze sobie na nim zupelnie naga. utrudnia to pisanie ale co mi tam. stad te literowki.
                            • Gość: "/" Re: @sun-hwa IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.08.13, 15:23
                              NOWE HORYZONTY !

                              Pozdrawiam.
    • sun-hwa Re: Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, prze 31.07.13, 15:33
      no wlasnie, skąd pieniądze na jakies przebudowy sal? Może jak przebudują, to liczą na dochod z koncertów?
    • Gość: stadion dołuje Ww Miasto musi mieć kasę na kopaczy i stadion IP: *.wroclaw.vectranet.pl 31.07.13, 15:58
      Drogo nas kosztuje ten Stadion Wrocław i klub piłkarski WKS. Należy jest sprzedać.
    • xiv Re: Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, prze 31.07.13, 16:24
      > Delikatnie więc trzeba wrocić na ziemie, panie Romanie. Miasto musi mieć kasę n
      > a kopaczy i deficytowy moloch za miliard na Pilczycach.

      Stanowczo zabraniam schodzenie na ziemię! Kopacze do kopania rowów i melioracji, aby osuszyć staw obok molocha!
    • kklement A kiedyś były tam dzikie tłumy w weekendy 31.07.13, 22:06
      Zanim Agora postanowiła urządzić tam przybytek dla snobów i siedzibę festiwalu filmów o - proszę mi wybaczyć tę dosadność - pedałach, za który to przybytek musimy płacić my wszyscy, z naszych podatków.
      • radeberger Re: A kiedyś były tam dzikie tłumy w weekendy 31.07.13, 22:34
        kklement napisał:

        > Zanim Agora postanowiła urządzić tam przybytek dla snobów i siedzibę festiwalu
        > filmów o - proszę mi wybaczyć tę dosadność - pedałach, za który to przybytek mu
        > simy płacić my wszyscy, z naszych podatków.
        >

        Snobów? Uważam, że "pseudointeligentów" bardziej pasuje..
      • sun-hwa Re: A kiedyś były tam dzikie tłumy w weekendy 31.07.13, 22:34
        nie widze powodu aby wybaczac "dosadnosc". ogranicznosc swojego umyslu sam sobie musisz wybaczyc, nie licz na to, ze ktos Cie z zewnatrz uratuje.. obawiam se ze moze byc juz za pozno. ale no coz, powodzenia :)
    • Gość: Angee Re: Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, prze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.13, 23:03
      Kino przynosi straty, bo powiedzmy sobie szczerze: na wyświetlane obecnie filmy chodzi garstka osób. Nie każdy lubi taki rodzaj kina.
      Tęsknie za Heliosem, bo to było moje ulubione kino. Szkoda, że go tak zmarnowali.
    • ab103 Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, przebu... 01.08.13, 07:33
      Miasto będzie pompować kasę w festiwal, bo de facto chce miec za sobą gazetę. Właściciel Heliosa - Agora wydawca GW, gdy zadowolony to i ładny wywiadzik z prezydentem wydrykuje. I tak to się kręci Panowie.
    • greges58 Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, przebu... 01.08.13, 08:47
      a po co przebudowywać kino ???
      można przecież wydzierżawić ( odsprzedać ? ) te największe sale
      z powrotem sieci Helios na seanse komercyjne !!!

      co do samego festiwalu...
      wiem o ludziach, którzy nie byli na absolutnie żadnym filmie -
      - cały " festiwal " przesiedzieli w klubach i knajpach Pasażu Niepolda ;)
      lansując się z identyfikatorem po mieście ?
      tylko te biedne dzieciaki kompletnie nie zauważyły,
      że na rodowitych wrocławianach nie robi ta żadnego wrażenia !

      ^^
      • Gość: kinga Re: Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, prze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.13, 10:57
        kino dyskusyjne dla ambitnych filmow jest potrzebne, tyle, ze cały Helios jest na to za wielki. Kolejny przykład gigantomanii wrocławskiej.
        Gutek dostał żółtą kartkę od miasta i zmniejsza koszty. Niemniej, całkiem ładne tę rejteradę ubiera w słowa.
        • greges58 Re: Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, prze 01.08.13, 11:09
          przecież jest DCF w kinie Warszawa !!!
          czy aby na pewno warto utrzymywać Molocha za miejskie pieniądze -
          - tylko dla chorych ambicji pana Gutka ?

          zgoda, ja też nie chodzę do " normalnych " kin z powodu smrodu popcornu i wrzeszczącej publiki !
          wolę kameralne seanse...

          ;)
    • Gość: konrad Re: Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, prze IP: 217.96.42.* 01.08.13, 16:03
      Zapowiadano największy Art House w Europie, a wyszedł - średniej wielkości dom kultury, którego utrzymanie kosztuje Wrocław wiele, wiele milionów złotych. Zawody szachowe, opera na dużym ekranie, przegląd wiejskich zespołów folklorystycznych i jako dodatek projekcja filmów klasy C. Stworzono wielką wiochę w wielkim mieście za wielkie pieniądze. Jak pomyślę, że pan Gutek jest odpowiedzialny za przygotowanie propozycji filmowych podczas ESK, to ciarki przechodzą po plecach, bo wiem, że będzie kompromitacja. Tego człowieka wykreowano na wielki autorytet i mentora w dziedzinie filmu, a to zwykły dupek, który dorwał się do wielkiej kasy i sprzedaje ludziom zwykły kit.
      • sun-hwa Re: Plany Romana Gutka: Zmniejszyć festiwal, prze 01.08.13, 16:30
        niestety, o ktorej by nie wejsc do kina (no moze poza piatkiem wieczorem) to są pustki...
        Znaczna czesc osob, ktore akurat są w kinie, są tam dla bistro - ktore i tak niedlugo zostanie pokonane przez znajdujaca sie za kinem cafe central
        "seanse dla singli" czy pokazy walentynkowe nie odratują kina, wroclawianie po prostu nie ufają Gutkowi i jego wizji, coś nalezy z tym zrobic... byc moze wprowadzenie 1 sali "komercyjnej" faktycznie mialoby sens. W koncu kinomania nie jest snobistyczna, ja choc fanką nowych horyzontów jestem od lat, nie mam nic przeciwko fajnej strzelance czy komedyjce.
        moze to drobnostka, ale zmiana wysgtroju nie pomogla. Wczesniejszy wystroj byl swietny i pasowal do arthouse'u nawet bardziej niz do kina komercyjnego, jednak zastąpiono go kremowo-hipstersko-kafeteryjnym nijakim co wg mnie nie jest fajne.

        radą mogloby byc np. rzeczywiscie stworzenie w kinie przestrzeni konferencyjnej - i jako takiej podnajmowanie jej zewnetrznym klientom

        polecalam tez rozwazyc kogo zatrrudniaja. na kasie pracuja jakies (moze i kinofilskie, nie wiem) rozkapryszone nastolatki. nie jestem francuskim pieskiem ale od obslugi oczekuje odrobiny profesjonalizmu i nastawienia na klienta, to powinno byc glowne kryterium przy zatrudnieniu... nader czesto gdy kupuje bilety sprzedajace (dotyczy to przede wszystkim dziewczyn) gadaja miedzy soba o prywatnych sprawach (co mnie to obchodzi?), onbsluguja jakby chcialy a nie mogly, na malo ktore pytanie potrafia odpowiedziec, niemoty takie, i do tego chamki.



        > Zapowiadano największy Art House w Europie,
        - nie pamietam takich zapowiedzi, bez przesady, chyba w Polsce?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka