Dodaj do ulubionych

Przemoc w szkołach

IP: 10.40.65.181, 10.1.10.* 04.03.01, 18:30
Uczniowie wymuszają, kradną, demolują i biją się. Świadczą o tym statystyki
policji i straży miejskiej, relacje nauczycieli, rodziców i samych
dzieci. "Gazeta Dolnośląska" napisała o tym w poniedziałek 5 marca. Czy Państwa
dziecko spotkało się kiedykolwiek z przemocą w szkole? Czy zostało pobite lub
okradzione? Jak zareagowali nauczyciele, dyrekcja szkoły? Jak powstrzymać
przemoc w szkołach?

Obserwuj wątek
    • Gość: Rodzic Re: Przemoc w szkołach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.01, 20:55
      Mam znajomą,której dziecko chodzi do Gimnazjum nr 6
      przy al.Pracy. Jest tam fala. Nauczyciele nic na to
      nie reagują. Dużo dzieci jest zastraszanych!!!
      • Gość: Piotr Re: Przemoc w szkołach IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 05.03.01, 20:58
        Ja sam pamiętam że w szkole czasem nie było wesoło.
        Wszędzie trafia się zbir od czasu do czasu. Dwa czy
        trzy razy zetknąłem się z tym bezpośrednio.
        Nauczyciele z reguły nie reagowali dopóki ktoś nie
        przyszedł do klasy z rozwalonym nosem. Za to z uporem
        maniaka tępili bieganie po korytarzach, to w ich
        oczach było prawdziwe przestępstwo.
        Dzisiaj sprawa może się komplikować jeśli w grę
        zaczną wchodzić narkotyki, a więc duże ryzyko, duże
        pieniądze i duże tragedie.
      • Gość: stopper Re: Przemoc w szkolach IP: *.chem.uni.wroc.pl 15.03.01, 12:10
        A co na to rodzice? Czego sie boja? Rada Rodzicow jest w szkole niemal
        wszechwladna. Pogonic dyrekcje.
        Ja wiem, ze dyrektor i nauczyciele niewiele moga, tez sie boja.
        Ale jesli WSZYSCY beda zwalczac rozwydrzonych gnojkow, gnojki nie maja szans.
        Albo zlozyc sie na ochroniarza.
    • Gość: dop Re: Przemoc w szkołach IP: *.wroc.gazeta.pl 08.03.01, 19:51
      Ja sam pamiętam że w szkole czasem nie było wesoło. Wszędzie trafia się zbir od czasu do czasu.
      Dwa czy trzy razy zetknąłem się z tym bezpośrednio. Nauczyciele z reguły nie reagowali dopóki ktoś
      nie przyszedł do klasy z rozwalonym nosem. Za to z uporem maniaka tępili bieganie po korytarzach,
      to w ich oczach było prawdziwe przestępstwo. Dzisiaj sprawa może się komplikować jeśli w grę
      zaczną wchodzić narkotyki, a więc duże ryzyko, duże pieniądze i duże tragedie.
      • Gość: Piotr Re: Przemoc w szkołach IP: 156.24.231.144, 156.24.1.* 08.03.01, 20:26
        dop, co po mnie powtarzasz, jestes papuga? :)
    • Gość: stopper Re: Przemoc w szkołach IP: *.chem.uni.wroc.pl 15.03.01, 12:16
      Melduje, ze przemoc dotyczy przede wszystkim gimnazjow i szkol srednich.
      Jest to skutek uboczny reformy szkolnictwa.
      Do gimnazjow trafia mlodziez w najgorszym okresie: burza hormonalna, mozg sie
      kurczy.
      Dawniej sie to troche rozmywalo: w poczatkowym trudny okresie byl taki jeszcze
      w podstawowce, ale zaraz ja konczyl i szedl do szkoly sredniej, juz
      nieobowiazkowej.
      Teraz wszyscy musza isc do gimnazjum.
      Znienacka szkoly podstawowe staly sie oazami spokoju. Male dziecko-maly klopot.

      A drugi powod to liberalizacja metod wychowawczych: nie wolno dzieciatka
      uderzyc, nawet glosno nan krzyknac, bo sie zestresuje.
      Wywalic z lekcji tez nie wolno - nauczyciel odpowiada za malenstwo.
      A gdyby ludzie wiedzieli, co sie wyrabia na lekcjach w niektorych gimnazjach!
      Powinien byc jakis system kar - az do bardzo dotkliwych - dalby szanse
      nauczycielom.
    • Gość: konrad Re: Przemoc w szkołach IP: *.wroc.gazeta.pl 16.03.01, 12:19
      Zgadzam sie z panem Janem Tatarowiczem, ktorego cytujecie w dzisiejszym
      tekscie „Dom, szkola, otoczenie”. To prawda, ze nauczyciele najczesciej nie
      wiedzą, jak dobrze reagować w trudnych sytuacjach. Uwazam, ze prawda jest takze
      to, ze nauczyciele bywają również sprawcami przemocy i ośmieszają uczniów, są
      złośliwi, straszą, grożą, krzyczą. Zacznijmymoze edukacje wlasnie od pedagogow!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka