totmes72
16.10.13, 10:05
W naszym mieście zapanował ekoterroryzm - pod szyldem dbałości o środowisko coś się blokuje albo ogranicza. Najczęściej ci protestujący wiedzę mają niewielką ale poprzez swoje zachowania utrudniają życie innym. Najgorsze jest to, że wymuszają siłą realizację swoich fobii. We Wrocławiu najbardziej jest odczulany WIR oraz różnej maści ekolodzy. Nie wiedzieć czemu władze Wrocławia tej modzie przyklaskują. Ja na wyborach im za to podziękuję.
Miasta stały się siedliskami wielu zwierząt, od owadów począwszy poprzez gady, płazy i ptaki na ssakach skończywszy. Cieplej, mniej drapieżników i więcej jedzenia. Co roku jest tego więcej. A, że we Wrocławiu, w środku miasta jest dużo łąk i parków to ilość gatunków się zwiększa. No i rożnego rodzaju pseudo obrońcy blokują ważne dla miasta inwestycje. Kiedyś tacy oszołomi protestowali przeciw dorożkom i tramwajom konnym twierdząc, że zanieczyszczają miasta odchodami. WIRowcy zaś postulują ograniczenie ruch samochodowego w centach miast. Demotoryzacja centrów miast powoduje zmniejszenie ich atrakcyjności. Przykładem tego jest ulica Piłsudskiego, która upadła gdy ograniczono możliwość tam parkowania. Istniejące parkingi pod Dworcem PKP są od niedawna i szkoda została uczyniona. Ograniczenia dotyczące zwężenia ulic Krupniczej czy w przyszłości Kazimierza Wielkiego spowodują tylko jedno - degenerację centrum i może referendum o odwołanie władz Wrocławia