Dodaj do ulubionych

Nasz drogi człowiek w Brukseli

IP: *.wrzos.wroc.pl 09.08.04, 22:22
Czepiacie się dziewczyny ! Jej starsi koledzy do dziś znają tylko rosyjski i
to słabo !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: pk Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.media4.pl 09.08.04, 22:24
      zalosna, niekompetentna laska z namaszczenia politycznego.....
      • Gość: kaska skoro byli lepis to jakim ceudem wygrala?! IP: 212.122.214.* 10.08.04, 14:29
        wstyd!! po artykule mozna sie domyslac jaka droga zrobila ta blyskotliwa
        kariere...
        • Gość: jazz Musi niezle lody robic :PPP IP: *.wroclaw.mm.pl 10.08.04, 14:56
          I tyle. Ot, nieskomplikowana historia.
    • Gość: pik Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.media4.pl 09.08.04, 22:28
      glupiutkiś, Bruksela to nie jest gminna pipidowa gdzie mozesz sobie francuskim
      z zaocznej romanistyki pomachac
      • Gość: ja Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.core.lanet.net.pl 10.08.04, 10:56
        Obrażasz teraz ludzi z zaocznej romanistyki. I nie wiem czemu?
        A wracając do tematu: panienki się czepiacie. Może po prostu ma jakieś niezwykłe zdolności, które objawiają się, gdy może obcować z przełożonymi sam na sam? Na pewno jakieś zalety ma. Myślę, że dziewczynka powinna mieć w umowie zagwarantowaną prowizję od zdobytych srodków. Jak już udowodniła jest bardzo zaradna (dowód: zdobądzcie tak szybko jak ona mieszkanko, nie mając kasy), więc jak będzie miała osobisty interes w zdobywaniu funduszy, to i będzie intensywnie pracować i za kilka lat nasz region będzie bogatszy od Szwajcarii ;) A że z eurodeputowanymi z naszego regionu nie gada, to przecież dobrze, bo wiadomo przeca, że polityk to złodziej, kłamca i świnia.

        PS: a tak wogóle to jesteście zawistni i zazdrościcie dziewczynce zawrotnej kariery, swoje osobiste powodzenia odbijacie sobie na tych, co radzić sobie potrafią. Nie umiecie ruszyć swoją dupą, a innym zazdrościcie. Przecież juz od kilku lat wszyscy politycy obiecują, że podstawowym kryterium naboru pracowników są kompetencje (tylko że nie wiem które).
    • Gość: fifi Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: 62.233.177.* 09.08.04, 22:38
      troche słabo rozwiniety ten wątek o długu...
      a to wszytsko stąd, że koleżanka, która przegrała konkurs poskarżyla się
      autorce?
      • Gość: autor Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.04, 11:27
        może
    • Gość: czas Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.coxfiber.net 09.08.04, 23:18
      Pan Hrabia nie raczy nawet husteczka haftowana pomachaty?
      Teraz to dopiero bedzie Polska wygladac w tej Brukseli.
      • Gość: Gosc Kochana Pani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 11:36
        Jakie to proste, wysoka, smukla, mila.
        TYlko meska czesc wie jak szybko da sie zorganizowac dla mlodej ladnej milej
        kobiety kariere.
        Ale o co kazdy z nas walczy jak nie o wzgledy?
    • Gość: pecheur romansistka IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.08.04, 02:47
      Autor artykułu się pomylił. Jest romansistką,
      nie romanistką. I nie zaocznie robiła, ale jak
      najbardziej naocznie, a nawet namacalnie.
      • Gość: ja Re: romansistka IP: *.core.lanet.net.pl 10.08.04, 11:19
        A z egzaminów ustnych, to same piątki
      • Gość: Obserwator Re: "pecheur"romansistka IP: *.qc.sympatico.ca 10.08.04, 15:42
        Tak trzymaj "pecheur" bowiem wazne sa pryncypia a nie jakies glupie insynuacje.
        Nawrat uwil sobie gniazdko z Lipinska, bo ma brzydka zone i prawo do wolnosci.
      • Gość: uważny Re: romansistka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.04, 08:30
        Takie małe "s", a proszę, jaka różnica. No, no
    • Gość: Polak I to wszystko za nasze pieniadze IP: *.crowley.pl 10.08.04, 08:26
    • Gość: yan Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.ifd.uni.wroc.pl 10.08.04, 08:53
      A co powiedzial tow. Martens: lepszy wakat niz zdrajca. Musi byc nasz czlowiek
      bo to stanowisko nalezy do politycznego nadania - to juz tow. Dyduch. I tak to
      sie kreci, tyle lat...
    • Gość: !!! Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.stoszowice.sdi.tpnet.pl 10.08.04, 08:54
      Co tam angielski ale ten francuski-atut nie do pobicia
    • Gość: pixi dixi Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: 213.199.196.* 10.08.04, 09:58
      Co tacy zdziwieni!!! Teraz karierę polityczna robi się ładną namacalną pupeczką
      i zmysłowymi ciepłymi ustami, a nie głową.
    • Gość: Tomcio Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 10:10
      Spokojnie, spokojnie ludziska... w Brukseli tez lubią sypiać z pięknymi
      kobietami więc na pewno nam coś załatwi.
    • Gość: jantar Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.provider.pl / 212.127.77.* 10.08.04, 10:17
      Proponuję rozpisać nowy konkurs i wysłać człowieka kompetentnego , niech ta
      Pani wraca .Równie dobrze można było wysłać niemowę ale z głową.
    • Gość: JM Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.basmed.am.wroc.pl 10.08.04, 10:34
      Przez czyje łóżko(a) ta pani przeszła?
      • Gość: Jarus Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.pl / 217.30.156.* 10.08.04, 10:48
        Moze jakies fotki?
    • witalik A oto, co mowi UM nt drogiego człowieka w Brukseli 10.08.04, 10:54
      www.umwd.pl/zagranica/wydarzenia/20040304_k.html
      • Gość: umberto Re: A oto, co mowi UM nt drogiego człowieka w Bru IP: *.wroclaw.mm.pl 10.08.04, 11:11
        Oj naiwni, naiwni... Dajecie się Wybiórczej za nos wodzić. Po prostu konkurs
        wygrała osoba nie z ich bajki, to się plują.To jest mentalność Kalego- Jak
        Kalemu ukraść to grzech, jak Kali ukraść, to wszystko w porządku. Nie znam
        osoby i nie wnikam w to, czy opisywane w artykule sprawy są prawdziwe. Nie
        łudźmy się jednak, że istnieją uczciwe konkursy, w których wygrywają fachowcy z
        ulicy. Politycy nie lubią dopuszczać obcych do swojego słoika konfitur.Zawsze
        intratne posadki zajmują krewni i znajomi królika i to bez względu na
        orientację polityczną.Ten artykuł to próba dorwania się do łakoci, które ktoś
        komuś kiedyś zakosił. A tak przy okazji może podacie tu na forum nazwisko
        znanej sobie osoby, ktora wystartowala w konkursie na jakieś ważne stanowisko i
        wygrała nie popierana przez żadną ważną osobę, tak ot po prostu, bo była
        świetnym fachowcem.
      • Gość: hrabina Z-ska Re: A oto, co mowi UM nt drogiego człowieka w Bru IP: *.client.comcast.net 17.08.04, 04:45
        cos tu nie gra z tym jej angielskim i ktos tu klamie.
        zgadzam sie ze artykul moglbyc napisany pod wplywem kogos kto nie dorwal sie do
        tego sloika z konfiturami. Takie rzeczy sie zdarzaja,wszak media to
        ladacznica ,bo sprzedaje sie za pieniadze (nie pamietam kto jest autorem tego
        stwierdzenia),
        Ale gdzie jest sprostowanie ze strony pani L. ze fakty podane w artykule sa
        nieprawdziwe. Jest to konieczne jesli jest sie osoba publiczna,bo to wplywa na
        wizerunek. Zatem skad to milczenie?
        To milczenie przemawia przeciw. Mozna zatem przypuscic ze informacja z UM o
        znajomosci angielskego i innych pozytywach jest nieprawdziwa. Czy tak pani
        Lipinska? czy tez jest inaczej? Wobec tego jak inaczej??
        Ta kobieta reprezentuje Region. I musi odpowiedziec na watpliwosci czytelnikow.
        Poniewaz na razie nie odpowiada wiec to swiadcy na niekorzysc.Wydaje sie ze
        minely te czasy kiedy konfitury partyjne przypadaly swoim i niekompetentnym.
        Takie posuniecia zle wplywaja na wizerunek wszystkich zaangazowanych stron w
        tym takze na czlonkow komisji (niezaleznej?) oceniajacej kandydatow. Kropa.
    • Gość: Łysy CHOLERA DAJCIE TU CHOCIAŻ JEJ ZDJĘCIE!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 11:23
      Dajcie jej zdjęcie tutaj, żeby przynajmniej Wrocławianie widzieli, że jakiegoś
      paszczaka tam nie wysłaliście, jak kompetencji zero to może przynajmniej jakaś
      fajna dupa jest :))) A takie to dużo załatwić potrafią :))) Co zresztą opisane
      w tym artykule było... kurcze ten angielski... :))) hahahaha Pozdrawiam
      wszystkich zachwyconych "naszym człowiekiem" :))) Hehehe
      • Gość: fotograf Re: CHOLERA DAJCIE TU CHOCIAŻ JEJ ZDJĘCIE!!!! IP: 156.17.253.* 10.08.04, 15:50
        kcesz foto masz foto wpisz w altawiście name lali i ci wyjdzie fotka z trzema
        babkami a tfuj obiekt to lala w głębi
    • Gość: vvv Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 10.08.04, 11:36
      dawala komu trzeba, ale teraz niech juz skonczy "kariere"
    • Gość: amen uroda czyni cuda;))))) IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 10.08.04, 12:22
      w artykule brakuje najważniejszego- dlaczego tak naprawdę ładna dziewczyna (na
      prawdę ładna) zrobiła taką karierę... boicie się napisać to wprost drodzy
      dziennikarze? no tak, przecież wszyscy sie domyślili o co chodzi
      • sebasr Zgaduje: Komus dala... 10.08.04, 13:00
        ...wizytowke!
    • Gość: diablo Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.stoen.pl 10.08.04, 14:19
      jak widac angielski nie jest potrzebny wystarczy miec dobry jezyczek francuski
      zeby udac sie do Brukseli.
      zdaje sie ze oprocz czarneckiego wiecej tam takich pajacow
    • Gość: benn wiadomo jaka droga ta jej kariera sie potoczyla IP: 212.122.214.* 10.08.04, 14:32
      byli lepsi a wybrali lajze ciekawe...
    • Gość: Obserwator PUNKT KONTAKTOWY IP: *.qc.sympatico.ca 10.08.04, 15:22
      WIDOCZNIE NAWRAT PRZYDZIELIL MIESZKANIE LIPINSKIEJ JAKO PUNKT KONTAKTOWY, BY
      ROZMAWIAC NAD WSPOLNA STRATEGIA POLITYCZNA W BRUKSELI.
      • Gość: gosc888 Re: PUNKT KONTAKTOWY IP: *.client.comcast.net 10.08.04, 16:54
        Jezeli kobieta nie zna angielskiego i sa problemy z dogadaniem sie to nic
        dziwnego,ze przez ponad 4 miesiace nie moze poszczycic sie osiagnieciami.Nie
        kontaktowala sie z czlonkiem Komisji Rozwoju Regionalnego,bo nie wie jak ma
        rozmawiac,nie ma doswiadczen w pracy w strukturach unijnych,a jedynie partyjne
        namaszczenie nie jest tu najlepszym doradca i trzeba miec za soba cos wiecej w
        sensie doswiadczen unijnych.Bycie jedynie dyrektorem w UW to za malo na to zeby
        radzic sobie w strukturach Unii Europejskiej. To widac teraz golym okiem.Sa
        dlugi,brak postepu,brak komunikacji z osobami z ktorymi powinna
        wspolpracowac,brak sprawozdan z tego co tam robi i jakie ma plany co do
        dalszego tam swojego pobytu.
        Nie przedstawila sie swoim dolnoslaskim deputowanym byc moze dlatego,ze czuje
        ze nie wie o czym ma z nimi rozmawiac.
        Doswiadczenia dyrektorowania w UW sredniej wielkosci miasta ma sie nijak do
        duzych skomplikowanych struktur europejskich instytucji.
        Jej osoba to zly wybor. Byli lepsi kandydaci,z biegla znajomoscia 2 jezykow
        obcych i z doswiadczenniem w pracy w strukturach unijnych. Trzeba sie teraz do
        nich zwrocic poki czas i dlugi nie przekroczyly jakichs astronomicznych liczb.
        Nie wydaje sie zeby ta kobieta byla rzutka energiczna,z postawa do ludzi
        Wydaje sie paszywna z tendencja do unikania kontaktow,bo sie ich obawia.
        Czasami wir wydarzen rzuca niektorych ludzi wysoko choc sie tam nie nadaja i
        oni potem sami nie wiedza jak maja zejsc z tego piedestalu.
        • Gość: wojewoda Re: gosciu 888 IP: *.qc.sympatico.ca 10.08.04, 17:07
          Jak masz ochote na kobiete to przestan chchanic, tylko wpadnij na punkt
          kontaktowy.
        • Gość: gosc888 Re: PUNKT KONTAKTOWY IP: *.client.comcast.net 10.08.04, 20:17
          Przeczytalam wywiad z pania Lipinska i chce dodac,ze w trakcie calej rozmowy
          nie padlo ze strony zainteresowanej ani jedno slowo jak wykorzystala ostatnie
          miesiace na nauke jezyka angielskiego. Wiadomo,ze nie kontaktowala sie z innymi
          eurodeputowanymi,bo przyjela ze oni do wakacji nic ni e robia zatem ona tez
          poczula sie wolna i czeka na jesien ze moze wtedy porozmawia. I wezmie sie
          powaznie do pracy. Zrozumialam ze do teraz nie pracowala powaznie i pelna para.
          Praca w UE jest powazna i koniecznie trzeba znac 2 jezyki obce. I znac sie na
          strukturach europejskich a nie tylko strukturach Urzedu Wojewodzkiego.

          Uczestnicy forum podnosza kwestie przystojnosci zainteresowanej jako glownej
          katapulty wynoszacej ja na takie stanowisko. Biorac pod uwage jej niske
          kompetencje mozna powiedziec ze zaistnialy tu dodatkowe
          czynniki,pozamerytoryczne. Osobiscie uwazam ze to namaszczenie partyjne a te
          nigdy nie byly gwarancja kompetencji i profesjonalizmu ;z pewnymi wyjatkami.

          Jezeli chcemy wygrywac w Unii Europejskiej i jako region i jako kraj, to musimy
          wystawiac kandydatow i domagac sie takich ,domagac,ktorzy reprezentuja rzetelne
          kwalifikacje ,profesjonalizm. Bo inaczej nas tam zjedza bez czkawki.
          Wymienic ta pania. Ona moze byc nadal przydatna w Urzedzie Wojewodzkim. Kropka.
    • Gość: Joanna Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: 5.5R3D* / *.cache.pol.co.uk 10.08.04, 20:03
      Ze tez ja musze sie denerwowac nawet bedac u Brytoli, czy w tym naszym kraju
      nigdy sie nie zmieni? ciagle posady charge de affairs dla znajomych ciotek,
      kochanek i kolezanek? Boze ocal Polske.
      • Gość: gosc888 Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.client.comcast.net 10.08.04, 20:28
        Zgadzam sie i powtorze za Toba "Boze ocal Polske".
        Zeby juz w koncu tak bylo jak w swiecie ,ze powazne posady dla naprawde
        kompetentnych,profesjonalnych ludzi. I to teraz kiedy mamy szanse zaistniec na
        forum Europy jako powazny kraj,z liczacym sie glosem my jako region mamy
        kobitke bez znajomosci angielskiego,ktora czeka do jesieni ze moze sie wezmie
        do pracy. Ludzie!!!
        • Gość: Ciekawy Kwadrans nienawisci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.04, 21:38
          No i mamy. Nikt tej kobiety nie zna, nie wie jakie sa jej prawdziwe
          kompetencje, ale wystarczyl jeden artykulik w gazecie by rzucic sie na nia jak
          sfora wscieklych kundli. Jedno jest pewne kobieta musi znac biegle 2 jezyki
          obce (tak jest po romanistyce. Co oznacza, ze nie zna angielskiego biegle
          trudno ocenic, bo niby kto to ocenial).
          • Gość: pis Re: Kwadrans nienawisci IP: *.media4.pl 11.08.04, 00:58
            Ocenili to naprzyklad Anglicy z biura West Midlands, a po za tym zaocznie
            studiowala pracujac w Urzedzie wojewodzkim, moze chociaz francuski tam
            potrenowala
          • Gość: hr.Z-ska Re: Kwadrans nienawisci IP: *.client.comcast.net 16.08.04, 12:40
            alez zapewniam,ze kobieta jest znana,bo przeciez startowala w konkursie i byla
            dyrektorem w UW. Nikt nie rzuca sie tu jak "wsciekle kundle" na pania L,tylko
            ludzie sa zbulwersowani,ze wciaz nie kompetencje a inne pozamerytoryczne
            wzgledy decyduja o wyborze na stanowiska. W tym wypadku reprezentacja Regionu w
            strukturach unijnych.
            Nie zaprzeczam,ze artykul moglbyc napisany pod czyims wplywem,kogos kto
            postanowil ,poprzez dojscie do redaktora,dac poznac szerszej opinii
            publicznej,ze do konkursu staneli lepsi kandydaci,z silniejszymi kompetencjami
            i ze ci wlasnie kandydaci powinni byc wybrani, Tak sie nie stalo> Niestety
            ponownie. ]
            I to ludzi denerwuje bo znamy takie partyjne namaszzcenia z wczesniejszych
            doswiadczen. I to nie jest najlepsze kryterium.
            Z wywiadu z pania Lipinsk nie wynika ze intensywnie uczy sie angielskiego,a to
            powinno pasc jako pierwsze w rozmowie. Czy przygotowuje sie do egzaminu z TOEFL?
            O tym ani slowa. Mowi natomiast,ze jeszcze nie pracuje tak jak powinna bo czeka
            do jesieni!! Az inni sie wezma do pracy. To ona wtedy tez. To po prostu jest
            niepowazne.
            Wiec daj spokoj z ta "sfora wscieklych kundli" ,bo to tylko zamazuje
            merytoryczna czesc rozmowy o tym jak dalej namaszamy na stanowiska po linii
            partyjnej a nie kompetencyjnej. Kropka.
    • Gość: Nena Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: 5.5R* / *.prosiebensat1.net 11.08.04, 16:50
      Przeciez nie jest tajemnica w jaki sposob Pani Lipinska wspinala sie po
      szczeblaach kariery. Nie rozumiem rowniez jak mozna pytac, ze skoro byli lepsi
      kandydaci, to wybrano Pania L. - przeciez nikogo juz nie powinno dziwic ze w
      naszym wspanialym kraju nie faktyczne umiejetnosci i kwalifikacje a "VITAMINA
      B" decyduja o wyborze kandydatow do pracy, czy na interesujace stanowiska.
      Szkoda jednak, ze nawet decyzje doczycace osob reprezentujacych nasz kraj i
      spoleczenstwo w strukturach Europejskich podejmowane sa na podstawie owego
      kryterium. Zalosne.
    • Gość: gosc888 Re: Nasz drogi człowiek w Brukseli IP: *.client.comcast.net 23.08.04, 03:29
      no i jak tam z angielskin? Uczy sie urzedniczka czy nie?
      Czemy nic nie slychac po tym artykule?
      Jakas dziwna cisza. Czemu? Przeciez mowimy o panstwowej urzedniczce.
      Najpierw halas a teraz cisza. Czemu redaktorka nie kontynuuje dociekan?
      Czy urzedniczka na konfiturowej posadzie przygotowuje sie do egzaminu z
      angielskiego?
      Czekany na odpowiedz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka