Dodaj do ulubionych

Miasta do życia

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.04, 23:09
Porządkując stare gazety i tygodniki natrafiłem na "Politykę" z 26 czerwca
2004r. (Nr 26), gdzie opublikowano ranking miast polskich, w których żyje się
najlepiej. Pierwsze miejsce zdobył Sopot (zbieżność z rankingiem Centrum
Rozwoju Regionalnego), drugie Warszawa, trzecie jest Opole, czwarty Poznań, a
Wrocław wylądwoał na miejscu dziewiątym. Przed Wrocławiem znalazł się
Olsztyn, Krosno, Rzeszów, Bielsko - Biała. Interesująca mapa pokazująca
kierunki rozwoju po wejściu do Unii i mapaka miast magnesów. Czy na ten temat
był już zakładany wątek, bo nie chce niepotrzebnie tworzyć nowego wątku. Ale
tekst omwaiający wyniki rankingu interesujący. Nie tylko dla nastolatków.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafis Re: Miasta do życia IP: 213.199.196.* 01.10.04, 23:17
      Był :)
      Wielka pomyłka tego rankingu było wymieszanie miast różnej wielkosci ze sobą.
      • Gość: Preslaw Re: Miasta do życia IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.04, 23:29
        To prawda. Trudno porównywać jakośc życia w takim np, malutkim Krośnie, czy
        Sopocie z jakością życia w Warszawie, Krakowie, Poznaniu czy alomeracji Górnego
        Śląska. Ale kilka interesujących danych z tego wychodzi. Niemniej jednak
        pomyślałem sobie, że niezależnie od tego jakie byłyby to dane to nie mogłbym
        jakoś w Krośnie czy Bielsku Białej zamieszkać. W grucie rzeczy każdy do jakości
        życia w mieście, czy w danym miesjscu podchodzi bardzo indywidualnie. Byłem w
        Krośnie i nie przeżyłbym tego zastoju, tego braku zgiłeku, intesywnego ruchu.
        Nawet z Opola czy Olsztyna musiłabym uciekać. Ale w końcu ranking jakoś musi to
        obiektywizować.
        • Gość: erni Re: Miasta do życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 23:41
          Na szczeście już za pare lat będziemy mieć obwodnice i jakośc życia w naszym
          mieście zmieni się zdecydowanie na lepsze. :)
        • Gość: łoś_bimbacz w GW też malkontenci IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.04, 00:39
          GW kilka dni temu podała ranking: zarobków średnich - 7 miejsce, bezrobocie:
          wzrost z 7% (2000) do 14% obecnie ( województwo 5 miejsce od końca), inne
          wielkie miasta mają wskaźniki stabilne, procent pustych gminnych lokali
          użytkowych 14%, np. Poznań 7%, żenada odczuwalna codziennie przez tubylców
          udowodniona jest więc przez różne źródła, nie wiem jaki zgiełk lubisz, ale 7
          km w 55 minut (Bema -dw. Główny) zmusza do zastanowienia, czy żyjemy tu żeby
          siedzieć w samochodach lub syficznych tramwajach? kultura? przypomnij mi
          jakiś koncert artysty z pierwszej ligi? itp.
          • Gość: sępolno-boyz Re: w GW też malkontenci IP: 217.11.142.* 02.10.04, 02:26
            > przypomnij mi jakiś koncert artysty z pierwszej ligi?

            No jak to? z zagramnanicznych to Zucherro, TATU albo Garu w "Barze"? ale temu
            ostatniemu to chyba instrumenty i płyte do plejbeku ktoś podwędził...
            • Gość: Preslaw Re: w GW też malkontenci IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.04, 08:51
              Jeśli chodzi o cyfry, to ja się zabieram głosu, bo danych nie gromadzę. Jest
              wystarczająca ilość uczestników tego forum, ktora ewentulanie te dane
              przytoczy, opisze, zinetrpretuje. Co do bezrobocia, to jest to problem i jeśli
              rzeczywiście ono wzrosło, to w tym miejscu Wrocław zalicza słabość. Pisząc o
              tym, że lubię zgiełk miałem oczywiście na myśli zgiełk dużego miasta.
              Dzisiejsze problemy komunikacyjne to wynik w dużej mierze w złym terminie
              rozpoczętych remontów ulic, za co winić można ZDiK - ta instytucja to jest
              druga słabość Wrocławia. Jeśli uważasz, łosiu, że Wrocław to prowincjonalne,
              syficzne miasto trwające w zastoju, w którym nic, nawet w kulturze się nie
              dzieje, to w rzeczonym rankingu "Polityki" jest taka ładna mapka pokazująca
              kierunki rozwoju po wejściu do Unii Europejskiej. Zielonymi strzałkami
              zaznaczone są główne osie i strefy przyspieszonego rozwoju gospodarczego. Te
              zielone strzałki jadą w kierunku Warzawy, Szczecina, Poznania, Gdańska i
              Wrocławia. Nie dojechały nawet do Krakowa i Katowic, co jest jakimś chyba
              błędem. Pod tą mapką jest inna, mniejsza pokazująca tzw. miasta magnesy, czyli
              miasta do ktorych w 2002 więcej osób się wprowadzilo, niż wyprowadziło. Liczby
              wskazją bilans migracji, a w pozostalych, nie ujętych bilans był ujemny.
              Pierwsza czwórka jest taka: Warszawa, Kraków, Białystok, Wrocław. Poznannia nie
              ma. Gdańska zresztą też. Dla mnie też wyznacznikiem jakości życia jest
              podejmowanie inicjatwy na rzecz drugiego człowieka. Powtorzę po raz kolejny, że
              dla mnie taką inicjatywą jest we Wrocławiu największa w Polsce ilość rodzinych
              domów dziecka. Jeśli chodzi o, koncery gwiazd, to w tej chwili pamięć mnie
              zawodzi, może ich nie było. Niech się inni wypowiedzą. Ale za to jest niezwykle
              miejsce wpływające na jakość życia mieszkańców w sposób zasadniczy -Rynek, ale
              to jest już banał. A kiedy dwa lata temu wchodziłem do Rynku w Poznaniu i
              szedłem deptakiem, to miałem wątplwiwości, czy nie znalazłem się w innym
              przypadkiem mieście.
              • Gość: Rafis Re: w GW też malkontenci IP: 213.199.196.* 02.10.04, 09:54
                Preslaw przeciez dobrze wiesz, ze Łos kłamie i zawsze pisze złe dane tak jak
                kiedys napisał ze budzet Wocławia to 900 mln.
                W tym rankingu z duzych miast wyprzedził nas tylko Poznan a niższe bezrobocie
                niz u nas jest tez w Krakowie,Warszawie, które znalazy sie nizej na liscie.
                Jak widac dane trzeba tez umiec interpretowac a nie tylko wybierac wycinkowo i
                to zduzymi błędami przepisywac te najbardziej wygodne.
                • Gość: łoś_bimbacz logika dla początkujących IP: 156.17.76.* 02.10.04, 11:20
                  co autor chciał przez to powiedzieć?, potwierdzenie przez negacje?
                  napisz: ranking, żródło, kryteria ( tylko pozytywne, bo w syficznych to my
                  liderzy), gdzie wrocław jest lepiej oceniony od W-wy, Krakowa, Poznania, 3city,
                  Białegostoku?
                  • Gość: Rafis Re: logika dla początkujących IP: 213.199.196.* 02.10.04, 11:59
                    w tym:
                    www.krakow.pl/biznes/atuty/rank.php
                    w tym:
                    www.cbr.org.pl/miasta.php
                    W TYM:
                    polityka.onet.pl/_i/2004/26/raport/rgdz1.gif
                    No i to własciwie 3 najważniejsze rankingi badające ogólna pozycje miast pod
                    wieloma cechami. Łosiu czekam teraz na Twoje rankingi :)
                • Gość: łoś_bimbacz kłamie, kłamie.. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.04, 23:56
                  rzeczywiście skłamałem, bo w zarobkach mamy 8 miejsce, nie 7, nie
                  zauważyłem, że takie eldorado inwestorów jak Olsztyn więcej płaci,
                  polecam ten prowokacyjny tekst z 27.09, Reanimacja potrzebna od zaraz.
              • toka95 Jakość życia 02.10.04, 11:34
                Szanowny Preslaw-ie
                Dla mnie dużo ważniejszym wyznacznikiem jakości życia od koncertów gwiazd
                (TATU=gwiazda; hi, hi), czy skądinąd szlachetnym zakładaniem rodzinnych domów
                dziecka, jest potencjał komunikacyjny miasta. Dotyczy to wszystkich jego
                mieszkańców (ostatnio zdaje się nawet dotknęło prezydenta, efekt dymisja
                dyrektora ZDiK-u), a nie kilkuset (koncert, czy domy dziecka). Koszt społeczny
                korków komunikacyjnych dotykających kilkaset tysięcy ludzi (codziennie) jest
                tak wysoki, że można by każdemu mieszkańcomi domu dziecka zafundować wakacje na
                wyspach kanaryjskich.
                Może masz takie szczęście, że tego nie odczuwasz, ale w takim razie jesteś
                jednym z nielicznych w tym mieście.
                Tylko nie pisz, że tak musi być.
                Remont osi Jedności Narodowej-Poniatowskiego już w trzech ratach (z przerwą na
                zimę), a pewnie będzie jeszcze czwarta (odcinek od Kilińskiego do pl. Bema),
                wyjdzie ładnych kilka lat.
                Remont ul. Sienkiewicza na odcinku gdzie stan tej nawierzchni był najlepszy
                (podobnie z ul. Powstańców Śl.).
                Ty może żyjesz zapowiedzią oddania obwodnicy autostradowej, ja żyję zapowiedzią
                remontu pl. Grunwaldzkiego.
                Nie wiem kto jest temu winny: prezydent, ZDiK, MPO czy też Józef Walenty, i nie
                bardzo mnie to interesuje (podobnie jak nie interesuje to wszystkich, którzy
                godzinami "kitwaszą" się w tramwajach stojących w korkach) - ale to jest dla
                mnie wyznacznikiem jakości życia.

                Z wyrazami szacunku toka95
                • Gość: erni Re: Jakość życia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 11:40
                  Akurat największe korki w Polsce są W Warszawie. tak wiec jakośc życia tam
                  powinna byc najniższa.
                  • Gość: łoś_bimbacz spóźnione merci IP: 156.17.76.* 02.10.04, 12:05
                    zapomniałem ci podziękować za porównanie pól elizejskich z przedmieściem
                    świdnickim, oczywiście na naszą korzyść, cała fabryka tarzała się ze śmiechu,
                    cudownie wyglądają te anteny satelitarne na ścianie zachodniej budynku z
                    arkadami, jest ich doprawdy więcej, niż w blokach popegeerowskim w Borzęcinie i
                    Łagiewnikach razem wziętych, bogactwo wylewa się przez okna... z wieżą
                    Eiffla , to nie mamy chyba mieć komleksów, to końcu marny prototyp
                    iglicy. A nie pojechałbyś do Pragi?, mam pewne propozycje, np. Vaclawske
                    Namesti jest bardziej szpetne przez znaczki i oznaczenia metra niż
                    przedmieście świdnickie z satelitami, jedź dopóki są pociągi, wkrótce mają
                    zniknąć.. i na shledanou...
                    • Gość: erni Re: zpuznione merci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 16:04
                      Łosiu lecz swoje kompleksy u psychiatry. Ja wiem ze być moze ty traktujesz to
                      forum jako grupową psychoterapię ale radzę ci leczenie indywidualne. Ja
                      zaleciłbym ci terapię behaviorystyczną. Wszystko co napiszesz jest tak proste
                      do przewidzenia ze nie ma sensu czytac twoich postów.
                      Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
                      • Gość: Preslaw Re: Proszę o merytoryczną dyskusję IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.04, 17:41
                        Szanowni Panowie, uprzejmie przypominam, że mieliśmy tutaj gadać o jakości
                        życia w miastach. Czyli o tym, co czyni tę jakość wyższą i co ją pogarsza. A wy
                        znowu zjechaliście na wzajemne potyczki słowne. Rozumiem, że czasem jest taka
                        potrzeba żeby się trochę pojedynkować, ale nie ma to jak meryrtoryczna
                        dyskusja.
                        Do takiej 95: zgadzam się cały czas z tym, że nasza komunikacja jest zła,gorsza
                        niż w innych miastach. Ale jak pisał Rafis to za kilka lat powinno się
                        zdecydowanie poprawić. Oby miał racje.
                        • Gość: Preslaw Re: Proszę o merytoryczną dyskusję IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.04, 17:47
                          Do Łosia: przypomniało mi się coś odnośnie kultury. Choć to nie artysta z
                          pierszej światowej ligi, to wydaje mi się, że nie sposób nie dostrzec
                          dzialności Ewy Michnik i jej przedstawień operowych. Ja nie jestem miłośniekm
                          tego gatunku sztuki, ale doceniam to wydarzenie. Plakaty reklamujące spektakle
                          widziałem w Warszawie, Gdańsku i Krakowie. To właśnie z Krakowa przyjechała Ewa
                          Michnik, bo tam nie chciano jej umożlwić działalności. Powiększyła tym samym
                          ofertę kulturalną miasta przyczynijąc się do polepszenia jakości życia w nim.
                          Czyż nie?
                          • Gość: łoś_bimbacz Re: Proszę o merytoryczną dyskusję, dobrze IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.04, 23:51
                            www.menshealth.pl
                            jest ranking najbardziej stresujących miast ( oczywiście tendencyjny:))
                            kryteria: samobójstwa, bezrobocie, liczba rozwodów, liczba przestępstw,
                            liczba kolizji drogowych:
                            pierwsze miejsce Gorzów Wlkp., z duzych miast ( nasza waga)
                            zwycięża....wrocław (oklaski), potem inne Gdańsk, Poznan, Warszawa, Kraków
                            (najmilszy) testy wykonała redakcja z wrocławia, psychologowie społeczni,
                            psychiatrzy, gdzie ja pójdę za wskazówką erniego, jak oni też malkontenci?
                        • Gość: Rafis Re: Proszę o merytoryczną dyskusję IP: 213.199.196.* 02.10.04, 21:54
                          Ja przypominam ze umiesciłem 3 linki prowadzące do 3 rankingów miast.Jakos łoś
                          sie juz od tej pory nie odezwał :)
                          • Gość: łoś_bimbacz o dioptrię więcej!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.04, 00:24
                            czytaj pod lepszym szkłem, albo nowy monitor, zauważyłem, ze dwa razy
                            wymieniłeś to samo żródło pod różnymi linkami ( oczywiście to
                            pozytywniejsze x 2), manipulacja?,
                            • Gość: Rafis Re: o dioptrię więcej!! IP: 213.199.196.* 03.10.04, 11:10
                              www.krakow.pl/biznes/atuty/ranking0.php
                              tu masz ten trzeci, teraz juz czekam na Twoje :)
                      • Gość: łoś_bimbacz Re: zpuznione merci IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.04, 23:39
                        towarzysz dzierżynski jest z ciebie dumny!!! wszystkich dyskutantów innego
                        znaku do wariatkowa, tfu tfu...
                        a zauwazyłeś co jeszcze od nas ściagnęli?. na placu dominikańskim wisi
                        firanka reklamowa zasłaniająca uroczą elewację wyjanętgo w 30 % biurowca w
                        wielkomiejskim centrum, i popatra te żabojadki podpatrzyły tą firankę i
                        myk-myk w La Defense zbudowali La Grande Arche,to plagiatorzy...

                        ps. idziesz jutro na Chór Alekxandrowa? chyba jesteś fanem
                        • Gość: erni Re: zpuznione merci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 02:26
                          Powieś się na klamce frajerze. Ulżysz sobie i innym.
                          :)
                • Gość: wojtek Re: Jakość życia IP: *.mat.univie.ac.at 02.10.04, 20:49
                  Mysle, ze poza komunikacja i wspomniana juz praca jest jeszcze kilka innych
                  zjawisk ktore dotykaja wiekszosc mieszkancow, a ktore tez decyduja o jakosci
                  zycia. To sa m.in. bezpieczenstwo, sluzba zdrowia, edukacja. Wszystkie
                  zdecydowanie wazniejsze od koncertow. Edukacja we Wroclawiu stoi na dosc wysokim
                  poziomie, ale co do pozostalych dwoch mysle, ze mozna miec sporo zastrzezen.
                  • Gość: Rafis Re: Jakość życia IP: 213.199.196.* 02.10.04, 21:53
                    Gość portalu: wojtek napisał(a):

                    > Mysle, ze poza komunikacja i wspomniana juz praca jest jeszcze kilka innych
                    > zjawisk ktore dotykaja wiekszosc mieszkancow, a ktore tez decyduja o jakosci
                    > zycia. To sa m.in. bezpieczenstwo, sluzba zdrowia, edukacja. Wszystkie
                    > zdecydowanie wazniejsze od koncertow. Edukacja we Wroclawiu stoi na dosc
                    wysoki
                    > m
                    > poziomie, ale co do pozostalych dwoch mysle, ze mozna miec sporo zastrzezen.


                    Jesli chodzi o bezpieczenstwo to Wrocław jest najbezpieczniejszym duzym miastem
                    w Polsce :) a wrocławska policja najlepsza w kraju w tym roku.Zreszta był o tym
                    artykuł w Newsweeku.
                    Służba zdrowia to z kolei działka panstwa, jaka jest każdy widzi. Przynajmniej
                    mamy najlepszy prywatny szpital w Polsce(na Pilczyckiej bodajże).

                    pzdr.
                    • Gość: wojtek Re: Jakość życia IP: *.mat.univie.ac.at 02.10.04, 22:05
                      Zdecydowanie zgodze sie ze nie jest zle z powazna przestepczoscia - ale ja
                      akurat myslalem o drobniejszych rzeczach, takich zdarzen o jakich mowilismy, tzn
                      jakie dzieja sie wokol kazdego czlowieka. Czyli nie zabojstwa i gwalty, a raczej
                      wandalizm, bojki, kradzieze, podpalenia. A tego jest duzo.
                      Zas co do SZ to jedna jaskolka wiosny nie czyni. Jest sporo dobrych prywatnych
                      przychodni, ale w dzidzinie leczenia szpitalnego nie jest dobrze. I wcale nie
                      jest to wina rzadu. Taka np AM mimo, ze ma problemy finansowe za nic nie chce
                      oddac szpitala przy Traugutta.
                      • Gość: Preslaw Re: Jakość życia IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.04, 09:13
                        Łosiu, mieszkasz we Wrocławiu? Czemu nie przeniesiesz się do innego miasta,
                        choć nie wiem do jakiego, bo nie wiem czy te inne byłyby wystarczająco dobre.
                        Myślisz, że jesteś obiektywny? Jak ciebie czytam, to mam wrażenie, że albo
                        chodzi ci o prowokację w stosunku do entuzjastów, których uważasz pewnie za
                        naiwaniaków dotkniętych romantycznym syndromem wyjątkowości (porównanie
                        Wrocławia do Paryża), albo za coś nienawidzisz tego miasta. I tak może być. Ale
                        z twoich wypowiedzi wynika, że życie we Wrocławiu to piekło na ziemi, że
                        gorszego miejsca nie ma, prowincjonalny syf zagrażający na każdym kroku. Mnie
                        nie można zarzucić bezkrtytycznego entuzjazmu, bo wiele spraw nie podoba mi się
                        we Wrocławiu, wiedzę też prowincjonalność tego miasta, nieudolność w wielu
                        dziedniach. Tyle, że dotyczy to każdego bez wyjątku miasta w Polsce. Ty
                        natomiast przeginasz w drugą stronę. Nie wiem tylko po co? Pozdro.
                        P.S. Magazynom dla mężczyzn nie należy dowierzać w kwestii bezpieczeństwa,
                        nawet jeżeli robią ranking ludzie z Wrocławia. W Warszawie, Krakowie, na Górnym
                        Śląsku jest bardziej niebezpiecznie - większa przestępczość, też ta pospolita.
                        We Wrocławiu bardzo wzrosła przestępczośc gospodacza, co wiąże się z gwałtownym
                        w ostatnich latach przyrostem firm.
              • Gość: P.B Re: w GW też malkontenci IP: 213.17.226.* 03.10.04, 20:46
                > A kiedy dwa lata temu wchodziłem do Rynku w Poznaniu i
                > szedłem deptakiem, to miałem wątplwiwości, czy nie znalazłem się w innym
                > przypadkiem mieście.

                Zapraszam ponownie, teraz odniesiesz inne wrażenie :)
                • Gość: Preslaw Re: Do Łosia. Po co? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.04, 21:37
                  Nie przeczę, że mogło się na Rynku poznańskim sporo zmienić, ale ja bardzo
                  przeprazszam, nie umywa się on i umywać nie może do wrocławskiego. Jedynym
                  Rynkiem, a raczej starówką, ktora jest ładniejsza od wrocławskiej jest ta w
                  Gdańsku. Kraków tętni życie, ale zaniedbany. Poza tym łosiu, do cholery
                  ciężkiej, czy ty naprawdę wierzysz w to co piszesz, że Wrocław to taka
                  zasyfiona, prowincjonalna dziura. Uprzedziłeś się, albo ci tu ktoś krzywdę
                  zrobił i dlatego jesteś nieobiektywny. Ja nigdy bywając w końcu nie tak rzadko
                  w innych miastach nie miałem samych tylko negatywnych wrażeń. Nigdy też nie
                  twierdziełm, że cuda jakieś niebywałe dzieją się we Wrocławiu, ale ty widzisz
                  tylko same złe strony. To zwyczajnie nieuczciwe. Nie wiem po co to robisz.
                  Droczysz się? Prowokujesz? Nie chcę przez to powiedzieć, że krytyk taki jak ty
                  nie jest potrzebny, wręcz przeciwnie - musi być - ale ty zamiast być
                  konstruktywny siejesz defetyzm. Po co?
                  • Gość: Preslaw Re: Do Łosia. Po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 12:18
                    Wczoraj w telewizji widziałem kawałek Rynku w Poznaniu. Nie zobaczyłem tam
                    niczego zachwycającego? Wygląda na mały prowincjonalny rynek, tak jak wyglądał,
                    w dodatku słabiutko oświetlony. Ja wiem, to trzeba na żywo zobaczyć, ale w
                    telewizji lepiej wygląda Gdańsk, Kraków i Warszawa. Zachęcają by tam jechać.
                    Poznań - nie zachęca.
                    • Gość: P.B Re: Do Łosia. Po co? IP: 213.17.226.* 10.10.04, 01:09
                      Gość portalu: Preslaw napisał(a):

                      > Wczoraj w telewizji widziałem kawałek Rynku w Poznaniu. Nie zobaczyłem tam
                      > niczego zachwycającego? Wygląda na mały prowincjonalny rynek, tak jak
                      > wyglądał,
                      > w dodatku słabiutko oświetlony. Ja wiem, to trzeba na żywo zobaczyć, ale w
                      > telewizji lepiej wygląda Gdańsk, Kraków i Warszawa. Zachęcają by tam jechać.
                      > Poznań - nie zachęca.

                      o warszawskiem rynku to już lepiej nie mówić,
                      swoją droga rynek, rynek, rynek, to już robi się nudne, nie samym rynkiem żyje
                      człowiek;
                      ten kto upublicznia słowo prowincjonalizm tak naprawdę sam jest prowincjonalny,
                      bez urazy oczywiście;
                      sprawa oświetlenia - wszystko się rozchodzi o nastrój, poznański rynek jest
                      umiejętnie oświetlony i to z głową; gdański Długi Targ oświetlony jest
                      podobnie, warszawskiego nocą nie widziałem; a wrocławski jest ciut jaśniejszy
                      gdyż jest szerszy i od wewnętrzenej strony stoją dodatkowe lampy
                      • Gość: Preslaw Re: I znowu wielkomiejskość i prowincjonalność IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.04, 10:24
                        Rozumienm, że ta zasada działa w obie strony i skoro ktoś upublicznia słowo
                        wielkomiejski też zyskuje przynajmniej pierwszą część tego złożonego słowa.
                        Napiałem o rynku nie dlatego że nagle dokonałem odkrycia lub też posługuje się
                        wyświechatnym argumentem o niewzywkłości wrocławskiego w bralu innych
                        niezwykłości, tylko dlatego, że łoś bimbacz, ktory w każdym chyba możliwym
                        wątku próbuje wykazać beznadziejność i jak sądzę prowincjonalność Wrocławia i
                        zaprasza mnie jednocześnie do obejrzenia poznańskiego rynku musi mieć
                        świadomość jaki ten rynek jest, zwłaszcza w porównananiu do wrocławskiego. Co
                        wcale nie oznacza, że Poznań jest miastem prowincjolanym. W polskich miastach
                        jest w ogóle rzeczą charaketrystyczną to, że wielkomiejskość miesza się z
                        prowcjoinalnością. Tak jest w Poznaniu i tak jest i we Wrocławiu. Taką mamy
                        rzeczywistość i trzeba to przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza, wcale nie musi
                        to być złe.
                        • Gość: Łoś_bimbacz Re: I znowu wielkomiejskość i prowincjonalność IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.04, 14:05
                          ale ja nie porównywałem rynków, rynek (rynki) straciły swoją funkcję handlową,
                          i rynek ( w znaczeniu tego słowa pierwotnymi - handlowym, centrotwórczym)
                          jest w gminie Kobierzyce (Bielany) albo w Koronie, zniknięcie Rynku we
                          wrocławiu byłoby dla tubylców mniej dotkliwe niż zniknięcie wszystkich
                          światyń komsupcji na Bielanach i nie tylko ze względu na zakupy, ale gdzie
                          można pójść z małym dzieckiem w listopadzie? np. na basen z piłeczkami w
                          ikei, na rynek? po co?, dzieci nie piją rozwodnionego piwa...nie miejcie mi
                          za złe, że propaganda zarządu miasta i ich zbrojnego ramienia w necie o
                          wielkomiejskości itp. mnie bawi, uczucia uczuciami, a rankingi i statystyka są
                          okrutne, i wcale mnie to nie cieszy...
                          • Gość: Preslaw Re: I znowu wielkomiejskość i prowincjonalność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 09:32
                            Łosiu, zostałem chyba ostatnim, który na twoje posty reaguje, bo jesteś,
                            chłopie, naprawdę nieobiektywny. Wszytsko co piszesz o Wrocławiu u ciebie jest
                            na "nie". W poprzednich postach już ci wszytsko na ten temat napisałem i nadal
                            tego nie rozumiem. Co do rynku w Poznaniu, to zapraszałeś do niego, a ja ci
                            odpowiedziałem, że mnie ten rynek nie zachęca. Jesstb rzeczą oczywistą, że
                            rynki straciły swoją funkcjhę handolową i to dość dawno temu. Rynek ma dzisiaj
                            inna funkcję. Rynek we Wrocławiu jest jedym z ciekawszych miejsc w Polsce i
                            napewno jest miejscem, wyjątkowym, dla tubylców, dla których jego zniknięcie
                            byłoby bardzo dotkliwe, o wiele bardziej niż myslisz i może niżbyś tego chciał.
                            Pamiętasz powódź we Wrocławiu 1997r. Byłeś wtedy we Wrocławiu. Widziałeś co
                            ludzie chcieli ocalić? Ech, łosiu, łosiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka