Dodaj do ulubionych

Płonące kosztorysy TVP

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.04, 00:16
Pamiętacie: "Stopczyk, co wy tam palicie? Ja? Radomskie ale Frantz ma Camele."
To z "Psów". A podobna scena odbyła się w zeszłym tygodniu w Tyńcu
k/Wrocławia. Jej bohaterami byli kierownicy produkcji (szumnie zwani
PRODUCENTAMI), którzy palili kosztorysy i dokumentację finansową programów.
Zdaje się, że wielkimi krokami nadchodzi Nowy Dyrektor! Bójcie się!

A najgłupsze jest to, że kolesie pewnego kurduplowatego posła gadają, że ten
był już u prezesa w sprawie obsady wrocławskiego TVP. Wolno tak? Wszystko
wolno! I dyrektorem ma być...... PAJAC NADAJĄCY "KORESPONDENCJE"
Z..... "BARU"!!!!!!!! ZGROZA!!!
Obserwuj wątek
    • galapago Re: Płonące kosztorysy TVP 14.10.04, 22:37
      Co ten Olaf taki tajemniczy ? Wiesz cos, to wal ! Prosic Cię trzeba ? Kto palił papiery w Sche-Tyńcu? I kto to ten Nowy Dyrektor, którego trzeba się bać ? A kto Pajac z Baru (nie oglądam ) ?.
    • ed_norton Re: Płonące kosztorysy TVP 15.10.04, 05:45
      a masz na to jakies dowowdy? bo ja widzialem jak palili akta kolo mnie,
      spoldzielnia mieszkaniowa palila, kwity za lapowki...powaznie, widzialem...


      a wiec do rzeczy; kto palil, co palil?
      o ile sie nie myle, to kosztorysy se mogli palic, bo co kogo obchodza ich
      wewnetrzne pisma. jakby faktury palili, to gnoj...a kosztorys?

      czy jak ustalimy se na papierze ze robie cos dla Ciebie za 1400 i potem na tyle
      wsytawie CI fakure, to moge spalic kosztorys czy nie?

      p.s.
      Jesli mr s wsadzi na dyrektora swojego czlowieka, to bedzie pieknie...ale ja i
      tak nie wracam na karkonoska, bom conieco za daleko i nie stac ich na
      sciagniecie mnie nazad :)
      • map4 Re: Płonące kosztorysy TVP 15.10.04, 07:26
        ed_norton napisał:

        > a wiec do rzeczy; kto palil, co palil?
        > o ile sie nie myle, to kosztorysy se mogli palic, bo co kogo obchodza ich
        > wewnetrzne pisma. jakby faktury palili, to gnoj...a kosztorys?

        Ubeckie kartoteki też były wyłącznie wewnętrznymi, ubeckimi pismami, które
        jedynie pomagały księgowości rozliczać się z budżetu a funkcjonariuszom
        usprawniały obieg informacji w erze przedkomputerowej. Nie rozumiem, dlaczego
        tyle narobiono szumu, kiedy je spalono. No co : na makulaturę przecież - według
        kapitana Stopczyka - wziąć nie chcieli !

        Wychodzi więc na to, że pożegnalne ogniska przed zmianą ekipy to taka polska
        specjalność, bo "Porządek w papierach być musi - bez względu na ustrój".
        • ed_norton Re: Płonące kosztorysy TVP 15.10.04, 11:19
          map4 napisał:



          > Ubeckie kartoteki też były wyłącznie wewnętrznymi, ubeckimi pismami, które
          > jedynie pomagały księgowości rozliczać się z budżetu a funkcjonariuszom
          > usprawniały obieg informacji w erze przedkomputerowej.


          ubeckie to ubeckie, tam sie o zycie szlo a nie o pieniadze, wiec nie mieszajmy

          > Nie rozumiem, dlaczego
          > tyle narobiono szumu, kiedy je spalono. No co : na makulaturę przecież - według
          > kapitana Stopczyka - wziąć nie chcieli !
          >

          noo, ale stopczyk palil faktury za srodki czystosci, bo budynek szedl pod sluzbe
          zdrowia, a telewizja jak stala tak pewnie stac bedzie, choc ja bym z tego
          wiezowca hotel zrobil.

          > Wychodzi więc na to, że pożegnalne ogniska przed zmianą ekipy to taka polska
          > specjalność, bo "Porządek w papierach być musi - bez względu na ustrój".

          ale w dalszym ciagu nie wiemy, kto palil i co palil i jakie sa dowody na to, ze
          ten co palil to wlasnie ten i to co palil to wlasnie to...zdjecia mnie
          inetersuja, bo nawet zenznaie swiadka nie jest dla mnie wiarygodne, szczegolnie,
          ze jest w telewizorze kilka obozow w zwiazku z dyretorskimi volbami i kazda zaba
          swoje bloto chwali...
          • u-boot Re: Płonące kosztorysy TVP 15.10.04, 15:42
            Ed, od razu widać żeś głąb i dobrze, że TV Klecina się Ciebie pozbyła.
            KOsztorysy nieważne?! Może TY w swojej durnocie nie widzisz nadużyć czytając
            kosztorys ale nie wszyscy są tak ciemni. Faktura daje globalną kwotę a dopiero
            na kosztorysie widać, że za daną usługę , która powinna kosztować tyla a tyle
            zapłacono wielokrotność kwoty. Z faktury wynika, że np. program X kosztował
            50tys. Każdy kumaty z branży wie, że produkcja kosztowała nie wiecej niż 10tys.
            Brakujące 40 zostało umiejętnie zaksięgowane (dietami, kosztami podróży,
            rekwizytami, hotelami itd)i zainteresowani są zadowoleni. Zlecający program
            dostaje swoój procent (czyli współczynnik zwrotu) pod stołem i jest ok.Jesli o
            tym nie wiesz ed to znaczy, że byłeś taki głąb, że nikt Cię nie dopuścił do
            dzielenia tortu.
            Tyle pajacu.
            • ed_norton Re: Płonące kosztorysy TVP 15.10.04, 16:23
              u-boot napisał:

              > Ed, od razu widać żeś głąb i dobrze, że TV Klecina się Ciebie pozbyła.

              uscislijmy, to ja sie pozbylem sam z telewizji klecina

              > KOsztorysy nieważne?!

              no jak widac nie skoro mozna je wyjac, spalic czy nawet zezrec, z reszta kjasa
              wydana i co, myslisz ze do odzyksnaia...skoro tak dobrze znasz tv klecina to
              wiesz, kto ja rozdysponowal i teraz badz madry i powiedz jak ja odzykac?? a poza
              tym ja i tak nie uwierze dopoki nie dotkne...

              > Może TY w swojej durnocie nie widzisz nadużyć czytając
              > kosztorys ale nie wszyscy są tak ciemni.

              hehehe...na nioc wiecej mnie nie stac, wszka idiota jestem w polowie

              > Faktura daje globalną kwotę a dopiero
              > na kosztorysie widać, że za daną usługę , która powinna kosztować tyla a tyle
              > zapłacono wielokrotność kwoty.

              to moze trzeba piane bic nim sie podpisze faktury? takis madry? czemus nie
              zabral sie za troipienie na poziomie faktur i kosztorysow? a mozez sam zes buc i
              Cie do koryta nie dopuscili?

              > Z faktury wynika, że np. program X kosztował
              > 50tys. Każdy kumaty z branży wie, że produkcja kosztowała nie wiecej niż 10tys.
              > >
              > Brakujące 40 zostało umiejętnie zaksięgowane (dietami, kosztami podróży,
              > rekwizytami, hotelami itd)i zainteresowani są zadowoleni. Zlecający program
              > dostaje swoój procent (czyli współczynnik zwrotu) pod stołem i jest ok.

              no brawo Jasiu, podoba mi sie Twoj tok rozumowania, ale masz na to kwity?
              zdjecia? wideo??

              Jesli o
              > tym nie wiesz ed to znaczy, że byłeś taki głąb, że nikt Cię nie dopuścił do
              > dzielenia tortu.

              i cale szczescie, bo potem stado zwolennikow spiskowej teorii patrzyloby mi na
              rece...
              > Tyle pajacu.

              gratuluje i rowniuez zycze udanego popoludnia. Sadzac po Twoim pieniactwie i
              wyszukanym slownictwie i jakkolwiek rozumianym szacunku do ludzi, tos raczej
              gruboskornme stworzenie jest i dlatego nie bede zywil urazy...



              p.s.
              nie traktuj wszytskich jak idiotow, to moze sie na Tobie zemscic. nigdy nie
              wiesz z kim przyjdzie Ci spedzac czas i co moze w praniu z brudow wyjsc...
              • ed_norton Re: Płonące kosztorysy TVP 17.10.04, 09:49
                Gość portalu: prod napisał(a):

                > Mowie o TV. Jak mozna obsadzac na takim stanowisku kogos, kto nigdy w zyciu nie
                >
                > mial do czynienia z produkcja tv?

                oooo, a Kabarowski? przeciez on tez byl z kosmosu nim trafil do telewizji.

                o przepraszam, mr igor prowadzil "pałer", to
                > juz jakies doswiadczenie hehe

                i do tego jeszcze:

                sobotnie show na zywo
                i kilka programow z cyklu ukladamy-wygrywamy ?redakcyjnie? i jeszcze kilka
                innych. POlecam przesledzic kariere rzeczonego dokladniej.
                A tak swoja droga to nie ma kandydata idealnego, ktory by dogodzil wszystkim,
                wiec co za roznica kto nim bedzie?? Jak bedzie pani X to wroci stara sitwa i
                jedni nie beda mieli co robic a inni zawal roboty, a jak bedzie pan Y to bedzie
                nowa sitwa i trza bedzies stara wypierdolic. TAk czy inaczej ktos bedzie mial w
                przyslowiowy cyc.
                  • ed_norton Re: Płonące kosztorysy TVP 18.10.04, 02:47

                    > A jego obciągara? Też talent wybitny. Teraz producętka.Wstyd.


                    Hej!!
                    Na Twoim mijescu unikalbym poodbnych w tonie wypowiedzi :)jesli pracujesz dla
                    TVP we Wroclawiu, to pamietaj, ze admini ich sieci sa sprytni i potrafia
                    wytropic autorow postow nawet gdy sa zalogowani i ich IP jest nieiwdoczne...a
                    wtedy wiesz, mozesz nagle przestac miec zlecenia :( a to lekki gnoj...mnie co
                    prawda to pali, bo poki co jestem daleko od TVP i nie zanosi sie na to bym
                    przez najblizszy czas mial z nimi cos wiecej do czynienia niz kontakt mailowy :)


                    pozdrawia
                      • Gość: Anna Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.04, 22:16
                        Jestem oburzona tą dyskusją. Pracuję we wrocławskim ośrodku TVP od połowy lat
                        90-tych i nigdy nie spotkałam się z żadnymi matactwami. Pracownicy w
                        przytłaczającej większości to sumienni fachowcy szczerze poświęceni robieniu
                        dobrej telewizji. A z tym paleniem papierów to już kompletna bzdura!
                        Owszem, ośrodek boryka się z przejściowymi trudnościami finansowymi ale mamy
                        nadzieję, że to się niedługo skończy. Wzrasta sprzedaż naszych usług- niedawno
                        zakończyliśmy produkcję nowych odcinków "Fali zbrodni" dla zewnętrznej anteny.
                        Kontrahent jest bardzo zadowolony. Więc gdzie tu przekręty?
                        • ed_norton Re: Płonące kosztorysy TVP 19.10.04, 01:41
                          Gość portalu: Anna napisał(a):

                          > Owszem, ośrodek boryka się z przejściowymi trudnościami finansowymi ale mamy
                          > nadzieję, że to się niedługo skończy.

                          no to juz gdzies slyszelismy :) a tak swoja droga to kiedy sie osrodek nie
                          borykal? bo jak pamietam zawsze byly zenujace budzety i zarabialo sie 1/3 tego
                          co w reszcie kraju, a na wszystko byla odpowiedz "przejsciowe klopoty"

                          > Wzrasta sprzedaż naszych usług- niedawno
                          > zakończyliśmy produkcję nowych odcinków "Fali zbrodni" dla zewnętrznej anteny.
                          > Kontrahent jest bardzo zadowolony.

                          i o to chodzi, cza w koncu zaczac traktowac stacje jak fabryke a nie zajmowac
                          sie misja to forsa bedzie

                          > Więc gdzie tu przekręty?
                          jak to gdzie? tam, gdzie sie frustrat jeden z drugim nie zalapali, bo obalili
                          flaszke po drodze i nie zdarzyli na rozdzial zajec...
    • Gość: MadDog718 Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.04, 01:31
      Kilka spraw wymaga natychmiastowego wyjasnienia. Czyje interesy reprezentuje
      obecny p.o. dyr. TVP Oddz. we Wroclawiu Ryszard Nowak ? Odpowiedzi jest kilka,
      ale zadna nie reprezentuje widza. Widz to smiec. Smiec , ktory ma zaplacic
      abonament i nie dyskutowac. Bezprawnie, ale ma zaplacic ... np za serial
      emitowany w konkurencyjnej stacji Polsat ...... "Fala zbrodni". Dlaczego ? Bo
      p.o.Dyr R.Nowak wspiera akcje gieldowe firmy ATM sp z o.o. ! Polsat zamawia,
      ATM pod-zleca TVP i akcje sa uwierzytelnione ! Git Planeta kopsa zaru jak
      mowili bohaterowie filmu Git Planeta. Palone dokumenty produkcyjne w Tyncu -
      panika w srod pracownikow kierownictwa TVP - palą ? I co z tego ? Nic juz im
      nie pomoze. Oliwa sprawiedliwa ... system sie zmienia... Ryszardzie, dales
      dupy... ty , ktory walczyles na lamach Gazety Wyborczej o nasze prawa ...
      sprzedales sie systemowi, komuchy pozarly twoje, juz i tak zgnile jaja... a
      mogliscie z Pawelkiem tyle fajnych rzeczy uruchomic... wspolczuje i sie
      oddalam !!! ... jutro opowiemy wiecej...
          • ed_norton Re: Płonące kosztorysy TVP 19.10.04, 03:38
            no nie trafiles :( jak mi przykro...Ryszard siedzi sobie we wroclawiu a ja
            siedze sobie wystarczajaco daleko, by problemy wojny o stolki w osrodeczku tvp
            mnie nie dotyczyly...szkoda mi tylko kilku przyjaciol, ktorzychcac niechac beda
            musieli ogladac/wysluchiwac tego plucia na siebie i podejrzen z kazdej strony o
            to, ze z teczki albo niezteczki...a oni chca tylko robic telewizje...

            ale dopoki w telewizji urzeduja prostaki, ktorych szczytem ambicji jest
            pierdzenie w stolek do emerytury i siorbanie herbaty ze szklanki z lyzeczka w
            oku, doputy bedzie syf i bagno...

            a Tobie polecam zmiane podejscia do ludzi, bo kiedys i na Ciebie ktos nasra...a
            swiat nie jest taki zly jak Ci sie wydaje...
            I jeszcze jedno pytanie: chcesz zmieniac telewizje, robic porzadek, a co
            zrobiles poza pyskowka na forum gazety?? masz na tyle odwagi zeby pojsc na 1
            pietro i powiedziec dyrekcji zze na nich srasz i sa skonczeni? Dupa zimna, nie
            zrobisz tego, bo boisz sie wystawic nosa z szeregu, a internety jest zajebisty
            nie, anonimowy, mozna kazdego osrac i nikt nie bedzie mial do Ciebie pretensji,
            bo przeciez do kogo, do MadDoga?

            a starczy Ci odwagi, zeby pod kolejnym postem podpisac sie imieniem i nazwiskiem?
            • ted_mormon Re: Płonące kosztorysy TVP 19.10.04, 05:17
              No to narobiło się trochę bajzlu. Niektóre sprawy trzeba wyjaśnić. Otóż:
              Rzeczywiście, produkcja „Fali zbrodni” w TVP na pierwszy rzut oka wydaje się
              absurdem. Ale po bliższym przyjrzeniu się…
              A było to tak. Pewien lokalny producent telewizyjny zżerając własny ogon
              postanowił wejść na Giełdę PW. Będąc bacznym obserwatorem poczynań konkurencji
              nie mógł nie zauważyć, że samemu Walterowi się nie udało. Jak pamiętacie,
              komisja giełdowa prześwietlając papiery holdingu ITI przyczepiła się do
              niejasnych stosunków właścicielskich.
              U „nas” tego problemu nie było. Ale pojawił się inny. Jak wcisnąć naiwnym
              inwestorom akcje firmy, która produkuje tylko na jedną antenę, w dodatku taką,
              której lada moment kończy się koncesja i o którą jest ostatnimi czasy dużo huku
              związanego z (jak to pisała GW) największym polskim producentem filmowym z
              cygarem w zębach? Ludzie głupie nie są i nie koniecznie zaczną szastać
              pieniędzmi na akcje firmy produkującej serial o rodzince debili i reality szoł
              dla absolwentów zawodówek. Cóż było robić?
              Nasz producent deptał ścieżki na Woronicza żeby zdywersyfikować
              sobie „klienta”. Nie bardzo chcieli z nim gadać, bo kiepski zapach nie jest
              mile widziany na salonach. Ale… prawie mu się udało. Dopomóc miała inna lokalna
              gwiazda. Był sobie pewien dyrektor o nieco czerwonawej proweniencji, który
              niczym w hollywoodzkim filmie zrobił błyskawiczną karierę od likwidatora
              tartaku, via Karkonoska, po wielce lukratywny stołek na Woronicza. Zawistni
              mówią, że pomogły mu służby mundurowe nie objęte lustracją (no, jakie?). I już
              miał być deal, tylko głupi Lew narozrabiał i zaczęto się baczniej przyglądać
              drużynie Brunatnego Roberta. Jak doskonale wiecie, chwilę później nasza
              wrocławska kreaturka straciła posadę (i po coś sobie, chłopie, wąsy golił?).
              Ale akcja z akcjami była już rozpędzona. Napisano więc (patrząc w sufit) piękny
              prospekt emisyjny, w którym podano „konkretne” liczby mające obrazować
              współpracę z TVP. Nieuważny czytelnik mógł sądzić, że liczby te będą księgowane
              po stronie „przychód”. O, naiwności! Akcje sprzedały się jak ciepłe bułeczki.
              Ale z obietnic w folderze trzeba było się wywiązać! Więc oddano tego gniota
              („Falę zbrodni okrutnej”) do produkcji w Telewizji Klecina, która tak się do
              tego nadaje, jak Beger do Playboya. A słyszał ktoś, żeby Ford mając nadwyżki
              zamówień kierował je do Toyoty? Jasne, że nie! Bo i po co? Ale u nas ekonomia
              inna jest i wszystko się zgadza! Jest współpraca z TVP? Jest! A że pieniądze
              płyną w inną stronę? Pal licho! Przecież po drodze został „narzut”.
              Skomplikowane? I tak ma być!
              Ale to nie koniec. W sprawę było zaangażowanych więcej cudaków. Np. wielki
              wydawca (dawny wrocławianin) na łamach swojego pseudobusinessowego periodyku
              drukował laurki przedgiełdowe. A miały się one tak do prawdy jak pięść do nosa.
              Cholera, może to wszystko koledzy są? Nawet taki film był o męskich
              przyjaźniach… chyba „GoodFellas” się nazywał.
              A dziś niewinnie wyglądający poseł (musi też kolega) o zacięciu do murzyńskiego
              sportu zabiega o nowego dyrektora w OTV Wrocław. Na jaki grzyb? Na taki, że
              pieniążki mają popłynąć wreszcie we właściwym kierunku- do rodziców chrzestnych
              Waldusia i jego nie do końca normalnej siostrzyczki. I może przy okazji nikt
              nie nakręci jakiegoś głupiego reportażu o fontannie (co nie do końca tryska
              legalnie) i o moście (który miał być prostą drogą z Pól Rędzińskich na EXPO) i
              innych fajnych hotelach i lodowiskach (a może lotniskach). Uff!
              A jak wiadomo, sukces ma wielu Ojców (chrzestnych)!

              • ted_mormon do Eda i Doga 19.10.04, 05:23
                Panowie! Dajcie pokój!
                Faktycznie Ed nie jest Ryszardem i nadaje z Australii (zdaje się). A Ty, Ed,
                nie każ się Dogu ujawniać bo Twojego imienia też nie znamy. Chyba, że jesteś
                prawdziwym mężem Salmy Hayek? To Ci zazdroszczę!
                • ed_norton Re: do Eda i Doga 19.10.04, 05:47
                  ted_mormon napisała:

                  > Panowie! Dajcie pokój!

                  moge dac :)

                  > Faktycznie Ed nie jest Ryszardem i nadaje z Australii (zdaje się).

                  powiedzmy, ze sie zgadza :) jedno i drugie

                  > A Ty, Ed,
                  > nie każ się Dogu ujawniać bo Twojego imienia też nie znamy.

                  ale z ja wcale nie kaze jeno odpowiadam prowokacja na prowokacje :) a jesli ktos
                  ma ochote mmnie obesrywac, to chcialbym wiedziec chocicaz kto, bo wiesz gowno
                  gownu nie rowne i niektorym gownem byc obesranym to nawet i laskawosc wielka... :]

                  > Chyba, że jesteś
                  > prawdziwym mężem Salmy Hayek? To Ci zazdroszczę!

                  eee, Slamy?? nieee, niczyim mezem nie jestem...jeszcze
                  chociaz zobaczymy, bo rozne rzeczy czlowiekowi do lba strzelaja gdy palony
                  sloncem wen jest i kto wiem, moze ktoregos dnia obracz przywdzieje na paluch :0
                  na rzie mam inne zajecie, czyli szukanie nowego kotwicowiska :)
                  na szczescie bez Ryskow, MadDogow i Brunatnych Robertow z karlowatymi
                  poslami...na szcziescie tu polityka siedzi o kilka szczebli wyzej i nie pozwala
                  by domorosli rewolucjonisci i lowcy spiskow sie w niej babrali :)
                • galapago Re: Płonące kosztorysy TVP 19.10.04, 12:19
                  Szanowni Panowie dyskutanci, których zdaje się część związana jest lub była z
                  Karkonoską - dyskutujecie na temat TV PUBLICZNEJ, na forum de facto PUBLICZNYM,
                  a nam szarakom coraz trudniej zrozumieć wasz slang, aluzje, zarzuty, a czasem
                  inwektywy. Szkoda, bo temat interesujący i ważny, ale zamiast coraz więcej
                  rozumieć, rozumiem coraz mniej ! Dotarło do mnie z rubsza tyle, że panuje w TV
                  Wro syf i korupcja, kasa krąży w jakiś dziwny sposób, dyrektor jest na wylocie,
                  nie ma nowego i że są próby wpychania jakiś kolesi. Może jestem tępy, ale z
                  grubsza tyle zrozumiałem z tego ciekawego w punkcie wyjścia wątku.
                        • ted_mormon Re: Płonące kosztorysy TVP 21.10.04, 06:08

                          O dziwo, jak wieść gminna niesie, nasze Forum jest czytane i niespokojnie
                          komentowane na ul. Karkonoskiej. To wy umiecie tam czytać? A ja myślałem, że
                          tylko liczyć! Bo po jakości waszej produkcji wnioskować można, żeście wszyscy
                          niepiśmienni. Ale, do rzeczy! Sprowokowała mnie pani Ania, co się tutaj z
                          laurką parę postów wyżej objawiła. Brzmi ona podobnie jak język, który
                          obowiązuje w sekretariacie jeszcze urzędującego Dyrektora (Ryszard, bracie, jak
                          Ty się tam musisz męczyć).
                          Pani Aniu!
                          Bardzo jestem szczęśliwy z Paninego dobrego samopoczucia. Też lubię pracować w
                          miłej i zawodowej atmosferze. Ale, wybaczy Pani, nie da rady pracować w
                          miejscu, gdzie jedynym celem jest napychanie sobie kabzy i pławienie się w
                          samojebnym zadowoleniu, że jest się świetnym. Trochę muszę ten Pani błogostan
                          popsuć i przykro mi niezmiernie z tego powodu.

                          NIE MATURA A CHĘĆ SZCZERA ZROBI Z CIEBIE PRODUCERA.

                          Podobnie jak Państwo Ludowe zapewniało sobie kadry oficerskie tak Telewizja
                          Publiczna (czyli państwowa) zapewnia sobie stały dopływ wykwalifikowanych
                          pracowników.
                          Popiszemy sobie o nowych telewizyjnych książętach, o których głośno ostatnio za
                          sprawą wywożenia terenowym nissanem „makulatury” na ognisko na wsi.
                          Wszystko zaczęło się za panowania wielce czerwonych Brunatnego Robusia z
                          Wąsatym Kabanosem. Otóż przyjemniaczki te jęły u zarania swych rządów wycinać w
                          pień wszystkich nie pasujących im do PZPR-owskiej układanki pracowników,
                          współpracowników i firmy zewnętrzne produkujące na antenę TVP (wszystko dzieje
                          się dziesięć lat po upadku reżimu!). W rzeźnickim szale wycięli nawet wąsy
                          Kabanosowi (że niby nie ze wsi). Mały włos a ostali by się samotrzeć z
                          Pieńkowską.
                          Tak został przygotowany grunt pod SYSTEM PRODUCENCKI. Ale skąd wziąć
                          producentów? Przecież prawie wszyscy rozsądni ludzie wylecieli na pysk.
                          Tu dygresja. Producent w normalnym świecie to taki gość, który na telewizji
                          (kinie) zeżarł zęby swoje i swoich najbliższych. To ktoś, kto generuje pomysły,
                          czyta scenariusze i dopasowuje do nich resztę ekipy, kto zna się NAJLEPIEJ na
                          rzemiośle, odpowiada finansowo (swoimi pieniędzmi) za powodzenie
                          przedsięwzięcia, organizuje kasę (często inwestuje swoją) a w razie czego
                          zwalnia reżysera i sam siada na montażu (broni przecież swojej inwestycji). Na
                          koniec szuka dystrybutora (anteny) i żyje z zysku (uprzednio spłaciwszy
                          kredyty). I dlatego najważniejszego Oskara za film odbiera producent.
                          U nas jak zwykle jest lepiej. Nasi Reformatorzy wpadli na przebiegły pomysł.
                          Któregoś dnia, niczym za dotknięciem czarodziejskiej różyczki, grupka szarych
                          myszek, zwanych dotąd kierownikami produkcji stała się PRODUCENTAMI. A że mało
                          ich było to awansowano nawet zaufane sekretarki. Dla laika to żadna zmiana,
                          ale… dość powiedzieć, że przyznano im pełnię władzy finansowej.
                          I tak, w państwowej telewizji, dysponując państwowymi pieniędzmi, państwowym
                          czasem antenowym i sprzętem, nie inwestując nawet we własny ołówek, rozkwitła
                          nam nowa klasa panująca. Myślisz, durny czytelniku, że wszyscy ci ludzikowie
                          wnet posiedli ową magiczną wiedzę robienia telewizji? A skąd, do kurwy nędzy?
                          Niektórzy udali się po zaoczne nauki do szkół filmowych, reszta doszła do
                          wniosku, że da radę. Przecież w TVP pracują najlepsi! Teraz, pozbawieni
                          kontroli i konkurencji zaczęli PRODUKOWAĆ.



                          RECEPTA NA UDANE ŻYCIE CZYLI DOCUSOAP

                          Cholera, jak tu szybko zarobić i się nie natyrać? Jednym ze sposobów było
                          wdarcie się w łaski Wielkiego Odnowiciela Dokumentu. Pomagał w tym Ten Świeżo
                          Ogolony, który awansował na Woro(nicza). Tam chłopaki obmyśliły kolejny chytry
                          plan. Po kiego diabła produkować sto filmów dokumentalnych (z których nasz mały
                          rolniczy kraj kiedyś słynął), wcześniej czytać sto scenariuszy i pilnować stu
                          reżyserów (żeby przypadkiem jednemu z tych idiotów nie wpadło do łba pokazać,
                          że czerwoni byli źli) jeśli można zrobić jeden film ale…. STUODCINKOWY?!
                          Genialne!
                          Zaraz, zaraz! Myślicie, że to takie łatwe? Gówno! Były ostre kryteria: żadnej
                          polityki, żadnej historii i jeszcze oglądalność ma być, żeby to coś utrzymać na
                          antenie!
                          Nasi dali radę! Pamiętacie „Złote kłosy”, a „Prawo legalnego pobytu w USA”? A
                          teraz macie „Poborców”! Każde z tych arcydzieł ma kilkadziesiąt odcinków i
                          wszystkie wyprodukowano we Wrocławiu. To tylko niektóre. A gdzie tu przekręć?
                          Uch, ciemniasy! Nie wiecie jak się cudnie topi koszty w takiej masie pieniędzy?
                          A jak zajebiście rozlicza się np. diety na czterdzieści odcinków w Stanach?
                          Czysta poezja księgowa.
                          Zadowoleni byli wszyscy: Smutny Odnowiciel (właśnie zatrzasnęły się za nim
                          drzwi na Woro), Świeżo Ogolony Likwidator Tartaku i kilku cwaniaków z
                          wrocławskiego ośrodka. Po tych arcydziełach zostało kilka domów (jeden nawet z
                          basenem) i kupka popiołu w Tyńcu.


                          W następnym odcinku może być o sposobie na
                          KAPITANA LWP I JEGO ŁYSEGO KUMPLA.

                          Chcecie?
                          • ed_norton Re: Płonące kosztorysy TVP 21.10.04, 06:47
                            Eh, Tedm na poicztaku mnie nieco zjezyl Twoj post, a do tego jeszcze ten nick,
                            ale zaczalem sobie czytac wglebniej Twoje literackie dokonania.
                            Zadziwia mnie lekkosc i dosadnosc Twoich relacji, zupelnie jakby CIe karkonoski
                            wiatr conajmniej kilkalat gdzies tam na pierwszym / siodmym pietrze owiewal.
                            Niemniej jestem niezmiernie ciekaw Twoich doswiadczen z jedna i druga strona
                            barykady. Ciekawi mnie na przyklad, jak to jest, ze mimo tych wszystkich walkow
                            o ktorych piszesz, duza wiekszosc ludzi pracujacych przy rzeczonych produkcjach
                            byla baaardzo zadowolona bo i forsa byla calkiem sympatyczna.
                            A moze Ty po prostu nie zwietrzyles w pore interesu i okazalo sie, ze osiwetlacz
                            w tej produkcji zarobil wiecej niz niejeden kierownik produkcji?
                            Kiedys mialem watpliwa przyjem,nosc pracowania z jednym bucem ktory twierdzil ze
                            zna sie na telewizji, byl jakims tam zwyklym pacanem z jazzowa konotacja (z
                            racji nazwiska tylko) i mial rzeczony buc strasznego gula, ze zatrudnieni przez
                            niego ludzie przy postprodukcji zarabiaja wiecej niz on ich szef...czyzby nie
                            podobny syndrom przedziera sie przez niektore posty tutaj na forum?? (polecam
                            tez zajrzec na forum wroclaw i watki o majorze Szetynie i ponoc nowym kandydacie
                            na dyrektora)

                            A tak zupelnie z innej beczki, co chcecie osiagnac?
                            przeciez walki byly do szescdziesiatego ktoregos roku odkad istnieje tvklecina
                            az po dzien dzisiejszy i nadchodzace lata. Z ta tylko roznica, ze kiedys
                            koledzyy zarli sie o preleciane panienki a kolezanki o mezow (bo kasa szla po
                            rowno) a teraz zra sie o kase, bo sie mezlowi/zony zestarzeli i trza juz myslec
                            tylko o konsumpcji.
                            Miesza sie w tym wszystkim sliska polityka , jacys ludzie z teczki mowia ze sa
                            ok, ci inni na nich pluja, zaczelo sie dzielenia telewizorow jak
                            wielogatunkowego bydla na czarnych, czerwonych zeilonych i nijakich.
                            Czy na prawde nie ma tam juz ludzi z zapalem i checiami? przeciez jest wielu z
                            ktorymi pracowalem i zalezalo im na tym, zeby bylo mi dobrze...o co wiec chodzi??
                            o stolek dyrektora czy o pieniadze czy o co?
                  • Gość: dupa maryny Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 11:21
                    Galapago! Ty się na wszystkim znasz, na każdy temat w forumach się wypowiadasz,
                    i tak za dużo zrozumiałeś, choć nie tak jak jest naprawdę. Z tych donosików
                    wynika tylko tyle, że są to mali frustraci, niedoceniani(?),zakwistnicy, którzy
                    nie dostali się do niektórych małych korytek. Zamiast pogadać w swoim gronie
                    telewizyjnym to płaczą na scenie i licą, że ktoś sie zlituje i za nich rozwiąże
                    wszystko. A może to konkurencja, prywatne bździniarskie telewizje "obiektywne"
                    polskojęzyczne puściły szczurka do pokoju i patrzą co z tego wyniknie?
              • langutssa Re: Płonące kosztorysy TVP 14.01.07, 22:55
                "A słyszał ktoś, żeby Ford mając nadwyżki
                zamówień kierował je do Toyoty?"
                o Fordzie to ja nie słyszałem, ale że w LG w fabryce w Gumi - Korea Południowa -
                robi się sprzęt Sony i Apple to jak najbardziej więc kolega chyba się za bardzo
                nie orientuje !!!
                ups może i się orientuje, ale tylko jeśli chodzi o Forda i Toyotę ...
    • Gość: Lista Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.04, 10:17
      Lista nieprawidłowości w działaniu TVP Wrocław :

      1. przepływy finansowe pomiędzy TVP Ww a przedsiębiorstwami państwowymi (w
      dokumentach finansowych pozycja sponsoring - m.inn.KGHM)

      2. łamanie praw pracowniczych - zmuszanie pracowników etatowych TVP S.A. do
      zakładania własnych firm i kierowanie tam honorariów innych pracowników -
      unikanie opłat ZUS

      3. działanie tych firm w TVP z pełnym i bezpłatnym wykorzystaniem infastruktury
      TVP łącznie z nieograniczonym dostępem do telefonów, intranetu itd

      4. całkowite zaprzestanie zakupów premierowych audycji u producentów
      prywatnych - ustawa obliguje nadawcę do wypełniania ramówki w 10% premierową
      produkcją wytworzoną przez producenta europejskiego bez udziału produkcyjnego
      TVP Ww - raporty wysyłane do KRRiTV w 2002 wykazują 8%. W rzeczywistości
      zamówienia są zerowe w rozumieniu ustawy.

      4. podczas kontroli ABW wielu pracowników TVP Ww otrzymało dodatkowe,
      niespodziewane wypłaty za wcześniej opłaconą juz pracę - nawet po 5-10 tes. zł

      5. brak umów ze współpracownikami podczas zatrudnienia a co za tym idzie brak
      ubezpieczeń ekip na planie filmowym.

      6. podpisywanie umów o dzieło ze wspólpracownikami bez wiedzy zainteresowanych -
      fałszowanie podpisów na umowach

      7. matactwa finansowe kierowników produkcji - pracownicy dopiero przy kasie
      dowiadują się o stawkach za jakie pracowali.

      8. zatrudnianie niewykwalifikowanej kadry kierowniczej z tzw klucza
      dyrektorskiego i kierowanie ich na studia TViF do Katowic z równoczesnym
      wykonywaniem zawodu np. Rafał W. , Sylwia Ż. itd

      9. produkcja programów tv na anteny konkurencyjne - "Fala Zbrodni" dla TV Polsat

      10. pozbawianie "Producentów Prywatnych" praw do audycji przez nich
      wytwarzanych - m.inn. za seriale "Komornicy" i "Gorący temat" wypłacono
      odszkodowania z tego tyt. - brak dokumentacji na ten temat.

      11. emitowanie materiałów filmowych bez podpisanych umów z twórcami -
      operatorami i reżyserami - obecnie toczy się sprawa w sądzie ze znanym
      organizatorem happeningów we Wrocławiu Tadeuszem Z. o odszkodowanie z tego tyt.

      12. studiująca prawo, sekretarka Dyrektora TVP Ww odbywa równocześnie praktykę
      w kacelarii prawnej obsługującej TVP Ww - poprzednia kancelaria z olbrzymim,
      wieloletnim doświadczeniem, miesiąc temu otrzymała wymówienie.

      13. na nowym osiedlu sąsiadującym z nowym szpitalem AM przy ul.Borowskiej
      zakupione zostały 2 sąsiadujące ze sobą apartamenty dla dwóch Pań Dyrektorek z
      programu 2 - Barbary B.-K. i Ewy F.

      14. miesiąc temu miały miejsce anonimowe pogróżki telefoniczne do Szefa
      Solidarności Zakładowej TV Ww o zaprzestanie działań przeciwko obecnemu
      p.o.Dyr. Ryszardowi N. Wcześniej Szef Solidarności złożył protest do Zarządu
      TVP o anulowanie konkursu w którym ponownie, pomimo wielu zastrzeżeń wybrany
      został Ryszard N.

      15. zniszczenie dysków twardych włącznie z ich przełamaniem w okresie
      przesłuchań prowadzonych przez Komisję Śledczą m.innymi Prezesa TVP Roberta K.

      Proszę o uzupełnianie listy

      • Gość: Prod. Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.finemedia.pl 21.10.04, 21:47
        3. działanie tych firm w TVP z pełnym i bezpłatnym wykorzystaniem infastruktury
        > TVP łącznie z nieograniczonym dostępem do telefonów, intranetu itd

        Pokaz mi firme, w ktorej rozlicza sie intranet? To wewnetrzna siec! Chyba, ze
        pomyliles z INTERNETEM. To by mnie nie dziwilo, polowa z ludzi w TVP Wroclaw
        nie potrafi biegle obslugiwac komputera.

        11. emitowanie materiałów filmowych bez podpisanych umów z twórcami -
        > operatorami i reżyserami - obecnie toczy się sprawa w sądzie ze znanym
        > organizatorem happeningów we Wrocławiu Tadeuszem Z. o odszkodowanie z tego
        tyt.

        W kazdej telewizji sa takie sprawy, szczegolnie w Polsacie. Sa dobrzy i zli
        ludzie. Solidni i niesolidni. Taki jest swiat.


        12. studiująca prawo, sekretarka Dyrektora TVP Ww odbywa równocześnie praktykę
        > w kacelarii prawnej obsługującej TVP Ww - poprzednia kancelaria z olbrzymim,
        > wieloletnim doświadczeniem, miesiąc temu otrzymała wymówienie.

        Widac, ze pisal to ktos, kto nie mial z pani mecenas doczynienia. Sterta
        niezalatwionych, niepoprawionych umow, nie podpisanych umow na jej biurku
        mowila sama za siebie. Przychodzenie do pracy na 12.00 i wychodzenie o 14.00 z
        polgodzinna przerwa na obiad. Kartki na drzwiach "jestem w sadzie" a potem
        przypadkowe spotkania w supermarkecie. Ciagle choroby, migreny, niedyspozycje.
        I pogaduszki przez telefon, granie w pasjansa na komputerze albo kawki z 5
        pietrem. Najlatwiej zarobione pieniadze w jej zyciu, nie dziwie sie, ze jest
        rozzalona. Biedna, takie koryto sie urwalo!

        To moja odpowiedz.




        • Gość: Producent 2 Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.04, 09:48
          Pani Bożena (zwolniona prawniczka TVP Ww) wszystkim udostępniała nr tel
          komórkowego i nigdy nie miałem problemu z umówieniem się ! Częsta nieobecność w
          TVP to m.inn. częsta konieczność uczestnictwa w rozprawach sądowych. To miła i
          sympatyczna osoba czego nie mogę powiedzieć o Pani sekretarce, która siłą
          wdarła się na jej miejsce. O zgrozo ! Ona nie ma ukończonych studiów i
          praktyki !
          • hary44 Re: Płonące kosztorysy TVP 22.10.04, 10:44
            Drogi Producencie 2. Zajmij się lepiej swoją pracą, a nie tym czy mam wyższe
            wykształcenie czy nie. Zapewniam Cię, że posiadam wszelkie kwalifikacje, żeby
            pracować w tej szacownej firmie. A jeżeli masz mi coś do powiedzenia to
            zapraszam serdecznie w godzinch pracy. Nr pokoju znasz. Może będziesz miał
            trochę odwagi i powiesz mi pewne rzeczy prosto w oczy, a nie na forum Gazety
            Wyborczej. Tak poza tym masz mylne informacje. Nie jestem sekretaką Dyrektora.
            Także czekam, jeśli oczywiście nie obleciał Cię strach "malutki tchórzu". Może
            zobaczymy, jakie ty posiadasz kwalifikacje i do czego tak naprawdę sie nadajesz.
            • ed_norton Re: Płonące kosztorysy TVP 22.10.04, 11:07
              hary44 napisała:

              > Drogi Producencie 2. Zajmij się lepiej swoją pracą, a nie tym czy mam wyższe
              > wykształcenie czy nie.

              eee, ale bez nerw, ani Ty nie wiesz kto to pan producent, ani my nie wiemy czy
              Ty to Ty, czy kolejny fake na forum

              > Zapewniam Cię, że posiadam wszelkie kwalifikacje, żeby
              > pracować w tej szacownej firmie.

              a to jakeis trzeba bylo miec? ja nie mialem zadnych, poza tymi, ktroe zdobylem
              pracujac dla rzeczonej...

              > A jeżeli masz mi coś do powiedzenia to
              > zapraszam serdecznie w godzinch pracy. Nr pokoju znasz. Może będziesz miał
              > trochę odwagi i powiesz mi pewne rzeczy prosto w oczy, a nie na forum Gazety
              > Wyborczej.

              uuu, mocnooo, az zdziwilbym sie, gdyby sie panstwo skonfrontowali hue hue

              > Tak poza tym masz mylne informacje. Nie jestem sekretaką Dyrektora.
              > Także czekam, jeśli oczywiście nie obleciał Cię strach "malutki tchórzu".


              > Może
              > zobaczymy, jakie ty posiadasz kwalifikacje i do czego tak naprawdę sie nadajesz.

              a to juz zabrzmialo dosc dwuznacznie, ni to perwersja ni to grozba , a feeee
          • Gość: Prod. Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.finemedia.pl 22.10.04, 20:04
            I podpisywala przez ten telefon Ci umowy? To, ze ktos jest sympatyczny nie
            znaczy, ze jest dobrym pracownikiem. A osoba, ktorej zarzucasz, ze pelni role
            radcy prawnego wcale jej nie pelni, jesli rzeczywiscie jestes producentem, to
            powinienes wiedziec, ze jest nowy radca prawny, rownie sympatyczny, ale jak na
            razie umowy zalatwiajacy "od reki". Po drugie osoby bedace na aplikacji maja
            prawo wystepowac w sadzie oraz reprezentowac interesy klienta kancelarii, w
            ktorej przebiega aplikacja. Osoba, ktora jest na aplikacji UKONCZYLA STUDIA.
            Podobnie jak lekarz, ktorzy odbywa staz lub jest na specjalizacji. JEST
            LEKARZEM i ma prawo wykonywac swoj zawod. Twoje dyletanctwo i niewiedza, pomimo
            tego, ze prawodpodobnie ukonczyles jakies studia, jest zenujace. Wstyd mi, ze
            producent opowiada takie glupoty. Nie swiadczy to o nas dobrze i potwierdza
            wszystkie powyzsze kalumnie. Lepiej juz zamilcz. Albo pojdz na studia
            podyplomowe, zeby sie czegos douczyc.
            • Gość: Syf-on Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.04, 21:37
              Pani Luiza już ukończyła studia ? No to moje gratulacje ! A czy można już u
              niej składać aplikacje ? Szukam pracy, mam trochę swojego sprzętu. Mogę robić
              za kamerzystę. Ze sprzętu to mam małą cyfrufke, trójnóg i telewizorek na 9V
              (ale czarno-biały). Mam jeszcze 2 lampki - jedną nocną a druga ma napis Chimera
              (nawet fajna), tylko po tą drugą to trzeba przyjechać ciężarófką. No to kurcze
              fajnie, że już do Telewizji można zanieść aplikacje. Wielkie dzięki za info !
              Pzdr i gonię do niej w poniedziałek, powiem też paru kumplom.
                  • orzels Re: Płonące kosztorysy TVP 23.10.04, 21:50
                    ...zebyscie wiedzieli z jaka nieklamana radoscia i wzruszeniem przeczytalem caly
                    ten watek.
                    Szczegolnie cieplo i przyjemnie robil sie, kiedy wsrod zaowalowanych okreslen,
                    porownan, skrotowcow, wylanialy sie mej pamieci zywe osoby, postaci, ludziska z
                    tego samego, albo z klecinskiego budynku. Uehhhh... Milusio.

                    Ci co wiedza to se wiedza, ze zwykle z boku stoje, robie swoje i w polityke sie
                    nie mieszam. Chyba ze polityka siega do mej kieszeni. Wtedy sie wkurwiam.

                    A ze uklady i ukladziki od dawna rzadza molochami, czy to panstwowymi czy
                    prywatnymi to przecie wiadomo. I nie podejrzewam aby cokolwiek sie na tym polu
                    zmienilo.
                    Jak mawia kolega Rafels "nie chodzio o to by nie robic przekretow, tylko zeby
                    nikt sie o tym nie dowiedzial". :)

                    Pozdrawiajac czytajaca Karkonoska 8, jak i czytajaca Blekitna 3 (Woronicza 17
                    pewnikiem nie czyta bo im siec odcieli), zabieram sie do roboty.

                    P.S. I rzeczywiscie dla ludkow spoza tych trzech ulic to musi byc strrrasznie
                    durne - tak se czytac i nie wiedziec o co biega. A tu o piniondze biega...

                    Pozdro :)
    • Gość: Nowe fakty Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.04, 01:01
      Nowe doniesienia z linii frontu.

      Objawili się świadkowie. W rzekomym paleniu brały udział 3 osoby. Zapamiętane
      auta to prawdopodobnie 2 białe Nissany, lub jeden z nich to Nissan terenowy.
      Osoby te, to na 100% pracownicy TVP Wrocław. Problem w tym, że równie dobrze
      mogli palić śniadaniowe papierki po kanapkach.

      Dowodów brak.

      A tak nawiasem mówiąc, to ta Pani Luiza o której wspominacie, jest opłacana
      przez TVP czy przez nową kancelarię obsługującą TVP Wrocław ? Czy przez jednych
      i drugich ? Mam koleżankę, która za taką praktykę w kancelarii dostaje kasę. Z
      zeznań tej Pani wynika, że zatrudniona jest przez TVP, ale nie jest sekretarką.
      Więc kim jest ?

      • Gość: Prod. Re: Płonące kosztorysy TVP IP: 80.51.98.* 24.10.04, 15:10
        > Objawili się świadkowie. W rzekomym paleniu brały udział 3 osoby. Zapamiętane
        > auta to prawdopodobnie 2 białe Nissany, lub jeden z nich to Nissan terenowy.
        > Osoby te, to na 100% pracownicy TVP Wrocław. Problem w tym, że równie dobrze
        > mogli palić śniadaniowe papierki po kanapkach.

        Ludzie mowia, ze powyzszy watek zapoczatkowala niezrealizowana zawodowo ruda,
        gruba "dziennikarka", bezskutecznie starajaca sie o prace na Karkonoskiej i
        wykonujaca dorywcze prace na rozne okazje np. kampania wyborcza jakiegos malego
        pikusia, debilny felietonik na potrzeby zlotego teledurnieju itp. Zazdrosc
        sciska posladki?

        > A tak nawiasem mówiąc, to ta Pani Luiza o której wspominacie, jest opłacana
        > przez TVP czy przez nową kancelarię obsługującą TVP Wrocław ? <cut> Więc kim
        >jest?

        Jest oplacana przez TVP jak wszyscy etatowi pracownicy. Pracownik
        administracji, doradca prawny, mowi to panu cos?



        • Gość: e-lady Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.04, 19:42
          Reasumując: z wypowiedzi twojej wynika, że sekretarka dyrektora jest doradcą
          prawnym i nie jest radcą prawnym OTV Wrocław. Czy to nie masło maślane ?

          Zarzucasz Producentowi 2, że jest niedouczony "myląc internet z intranetem"
          oraz zawiłości interpretacyjne pełnionej funkcji przez nową "doradczynię
          prawną". Proponuję wczytać się w sens i w składnię tych zapisów a potem wylewać
          na nas swoją żółć.

          Jeżeli masz na myśli Magdę T.F. to się grubo mylisz. Ona nie jest autorką tego
          forum. To forum tworzy kilkanaście osób. Szkoda mi Magdy, nie zostawiłeś na
          niej suchej nitki. Nie zasłużyła sobie na to. Proponuję więcej ogłady.

          Magda nie przejmuj się. Wszyscy Cię lubią i szanują a obraz pracowników z
          Karkonoskiej rysuje się coraz bardziej na ich niekorzyść. Mam nadzieję, że nowy
          dyrektor zrobi z tym porządek - cały pion zarządzający OTV Wrocław do wymiany !
          Bez wyjątków.

          Kolejny zasłyszany smaczek.
          Mieliśmy o tym nie pisać, ale zachowanie Prod. zmusza do tego. Dotyczy on p.o.
          Dyrektora OTV Ww i jego świty.

          Jakieś 2 lata temu mąż wspomnianej wyżej Magdy zaproszony został przez reżysera
          serialu "Gorący temat" do pisania scenariusza. Było to 10 pilotażowych odcinków
          realizowanych przez OTV Wrocław dla Programu 2. Napisał , podobało się
          oprócz ... nazwiska autora. Leszek zmuszony został przez Dyrekcję do
          umieszczenia na tyłówce zmyślonego nazwiska. Przyczyny były mętne i do dzisiaj
          niezrozumiałe.

          Inne ciekawostki produkcyjne z tego serialu to: zwolniony producent zewnętrzny,
          operator i na końcu sam reżyser z powodu ... "trudni we współpracy, nie
          potrafią ułożyć się z kierownictwem telewizji".

          Dobre nie ? Ale to nie koniec.

          Faceci dostali symboliczne odszkodowanie i musieli podpisac debilne kwity -
          deklarację zrzeczenia się roszczeń do serialu - podstawiła je do
          podpisu "Producentka" Sylwia W.

          Na szczęście Nina Terentiew (Dyrektorka Programu 2) jest przytomną kobietą i
          czym prędzej serial z anteny zdjęła.

          Jest we Wrocławiu trzech łebskich facetów - Marek Myszczyński,Zbigniew
          Trzciński i Andrzej Wyrozembski. Wykombinowali, że jeżeli trudno jest się
          przebić ze scenariuszem do TVP to lepiej nakręcić samemu i pokazać gotowca w
          TVP. Tak zrobili. W dwójce się spodobało i ruszyła produkcja, ale nieszczęścia
          zaczęły się po skierowaniu produkcji do Wrocławia. Najpierw wywalono
          Myszczyńskiego i Wyrozembskiego bo zbyt pilnie przyglądali się kosztorysom a po
          ośmiu odcinkach poleciał też Trzciński bo zbyt mocno upierał się przy swojej
          koncepcji scenariusza.

          No cóż, inni produkują po 700 odcinków a we Wrocławiu kończy się na
          dziesięciu.

          Z innymi serialami było podobnie.

          Dla kontry podam, że świetny wrocławski Producent - Jerzy Szebesta,
          serial "Lokatorzy" produkuje w Gdańsku. Było już chyba z 200 odcinków ?

          Trzeba by Pana Jerzego zapytać dlaczego po upadku Wytwórni Filmów Fabularnych
          nic nie wyprodukował dla TVP we Wrocławiu ? Wiecie dlaczego ? Bo nie wpadł w
          sidła układu finansowego pomiędzy Programem 2 i OTV Wrocław. Miał to szczęście,
          że jego serial zamówił Program 1.

          Jest kilka osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy. Wszystkie te osoby zostały
          już przytoczone przez kolegów wcześniej:
          1. Były Prezes TVP - Robert K.
          2. Były Dyrektor Finansowy TVP - Wojciech K.
          3. Zastępca Dyrektora d/s Programowych Programu 2 - Barbara B.K.
          4. Zastępca Dyrektora d/s Finansowych Programu 2 - Ewa F.
          5. P.o. Dyrektora OTV Wrocław - Ryszard N.
          6. P.o. Zastępcy Dyrektora d/s Finansowych OTV Wrocław - Marcin K.
          7. Producent OTV Wrocław Sylewster B.
          8. Producent OTV Wrocław Sylwia Ż.
          9. Producent OTV Wrocław Cezary R.
          10. Producent OTV Wrocław Sylwia G.
          11. Producent OTV Wrocław Rafał W.

          Grupa z Ordynackiej bardzo mocno ociera się o naszą "wrocławską grupę" i myślę,
          że Gazeta przygotowująca tekst na ten temat bardziej dosadnie rozliczy Roberta
          i Barbarę, Wojciecha i Ewę, Ryszarda i Marcina oraz pionków w tej sprawie -
          tzw "Producentów" zatrudnionych w OTV Wrocław.

          Do "Listy" dodam jeszcze:
          często na tyłówkach programów produkowanych w OTV Wrocław widzę np że
          producentem jest dźwiękowiec, oświetlacz albo niznane zmyślone nazwisko. Kiedyś
          zapytałem te osoby i zaprzeczyły jakoby kiedykolwiek były Producentem. Czyżby
          martwe dusze napędzały kosztorysy ? Jak oni to księgują ?
          • Gość: Prod. Re: Płonące kosztorysy TVP IP: 80.51.98.* 24.10.04, 21:42
            > Reasumując: z wypowiedzi twojej wynika, że sekretarka dyrektora jest doradcą
            > prawnym i nie jest radcą prawnym OTV Wrocław. Czy to nie masło maślane ?

            Czytanie ze zrozumeiniem polecam. Twierdze, ze jest doradca. Slowo doradca nie
            jest rownoznaczne z RADCA czyli MECENASEM. Jest kancelaria, ktora zatrudnia
            radcow prawnych, ktorzy pelnia dyzury w TVP. Osoba, o ktorej mowa jest
            zatrudniona jako doradca a nie radca, co oznacza, ze nie podpisuje umow, ale
            moze swiadczyc uslugi doradcze np. podczas roztrzygania przetargow. Tak trudno
            to zrozumiec? A moze sie nei chce tego zrozumiec?

            > Zarzucasz Producentowi 2, że jest niedouczony "myląc internet z intranetem"
            > oraz zawiłości interpretacyjne pełnionej funkcji przez nową "doradczynię
            > prawną". Proponuję wczytać się w sens i w składnię tych zapisów a potem
            wylewać

            Proponuje czytac nie tylko ze zrozumieniem, ale takze UWAZNIE. To nie
            producent2 pisal o intranecie tylko Lista.

            > Jeżeli masz na myśli Magdę T.F. to się grubo mylisz. Ona nie jest autorką
            tego
            > forum. To forum tworzy kilkanaście osób. Szkoda mi Magdy, nie zostawiłeś na
            > niej suchej nitki. Nie zasłużyła sobie na to. Proponuję więcej ogłady.

            Czytania ze zrozumieniem ciag dalszy. Pisze o watku a nie o forum. Oglady i
            taktu brakuje raczej Tobie, ja nie wymieniam ani imion ani nazwisk.

            > Do "Listy" dodam jeszcze:
            > często na tyłówkach programów produkowanych w OTV Wrocław widzę np że
            > producentem jest dźwiękowiec, oświetlacz albo niznane zmyślone nazwisko. >
            >Kiedyś zapytałem te osoby i zaprzeczyły jakoby kiedykolwiek były Producentem.
            >Czyżby martwe dusze napędzały kosztorysy ? Jak oni to księgują ?

            Prosze podac konkretne przyklady takich tylowek/czolowek, panie Marku.

            ps. Wylewanie zolci w moim przypadku jest nieporozumieniem. Lubie telewizje,
            lubie tu pracowac, lubie ludzi, ktorymi pracuje. Dlatego nie moge zniesc bzdur,
            ktore tutaj pisza rozzaleni dzialacze i producenci zewnetrzni bez pomyslow.
            Lubie nawet wspomniana Magde. Nie mam do nikogo pretensji, zalu, animozji.
            Staram sie, zeby ludzie, z ktorymi pracuje byli zadowoleni, rowniez pod
            wzgledem finansowym. Ale czasem jest tak, ze ktos zamiast palca chce cala reke.
            Bo mu sie nalezy jak psu buda. Owszem - za prace sie placi, ale czasem placi
            sie mniej, bo takie sa warunki. I wtedy kazdy ma mniej, nie wazne czy jest
            oswietlaczem czy rezyserem czy producentem. Niestety, nie wszyscy to rozumieja
            i mysla, ze jestesmy tylko po to, zeby ich okradac z kazdej zlotowki.
            Powtarzam, nikogo do niczego sie nie zmusza. Oswietlacz nie chce pracowac -
            prosze bardzo, jest wielu oswietlaczy w Polsce.
            Taki rynek i taki kapitalizm. Tak jest wszedzie, nawet w tej wspanialej BBC.
            Prace trzeba cenic, czasy, ze kazdemu sie nalezalo sie skonczyly. I bardzo
            dobrze. Pora dbac o prace i ja szanowac. Jest wielu swietnych pracownikow i
            wspolpracownikow w TVP. np. Rafal, ktory ze swoim profesjonalizmem, energia i
            prawdziwa ochota do pracy wart jest kazdych pieniedzy. A zdarza mu sie pracowac
            za grosze lub za darmo, jesli jest fajny pomysl, jest okazja zrobic cos
            ciekawego, na co warszawska elita nie chce dac kasy. Uczcie sie od niego
            podejscia do pracy a na pewno zostaniecie docenieni i odpowiednio wynagrodzeni.
            Taka moja rada. Howgh!





            • Gość: e-lady Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.04, 23:43
              Ależ ty jesteś ciekawski Prod. Pracujesz tam i nie wiesz ? To i tak nie ma zbyt
              wielkiego znaczenia. Lista płac na tyłówce dopuszcza umieszczanie tam dowolnych
              nazwisk, ale chyba nie w przypadku Producenta, Reżysera i scenarzysty. Za 25
              lat jak pognije dokumentacja produkcyjna i dojdzie do powtórek to nazwiska
              spisuje się z tyłówki i w takim przypadku tantiemy trafiają w próżnię.
              Acha ! A czy Producenci OTV Wrocław zgarnęli już jakiś szmal z tantiem ? Z tego
              co wiem to Producentom należą się tantiemy np "od nośników". Jak jeszcze nie to
              wkrótce będziesz bardzo bogaty. Może umówimy się na randkę ? Masz kogoś ?
                  • ted_mormon Re: Wszystko co najciekwsze przed nami 25.10.04, 03:13
                    Zostawić Was na dwa dni samych! Zgroza!
                    Uważam, że posługiwanie się personaliami na Forum (prócz postów tyczących się
                    osób publicznych) to skandal! Ale, jak widzę, zaczęła strona telewizyjna. Mimo
                    to cieszę się, że sama Dyrekcja raczyła się włączyć do dyskusji. Witam, witam!
                    I wykwintnego stylu zazdroszczę. Faktycznie, trzeba było aż kulturoznastwo
                    kończyć! Cóż, ryba śmierdzi od głowy.
                    Panowie, przegięliście pałę, czepiając się Bogu ducha winnej Magdy. Nikt Was
                    wprawdzie o takt nie podejrzewał, ale mimo wszystko! Inna sprawa, że wpychając
                    kij do kloacznego dołu trudno się spodziewać zapachu fiołków. Zaiste- śmierdzi
                    gównem!
                    Miałem pisać o „KAPITANIE…” ale póki co sobie daruję. Ubawiło mnie natomiast
                    parę poruszonych wyżej kwestii. I tak:
                    -„Twierdze, ze jest doradca. Slowo doradca nie jest rownoznaczne z RADCA czyli
                    MECENASEM.”
                    Jasna cholera! W życiu kobity nie widziałem- to musi być cudo jakoweś! Przed
                    trzydziestką (mniemam), bez aplikacji i DORADCA DS. PRZETARGÓW! Myślę, że z
                    takim CV to można, co najwyżej, doradzać w sprawie zakupu ziemniaków (po
                    Waszemu: kartofli) do zakładowej stołówki. Osobiście znam przynajmniej
                    piętnastu dwufakultetowych reżyserów żyjących w tym mieście, którym nie
                    daliście popracować ani dnia- BO BIEDA.. Ale na etat dla Pani Doradcy- JEST.
                    - „Oglady i taktu brakuje raczej Tobie, ja nie wymieniam ani imion ani nazwisk.”
                    Cóż, parę postów wyżej, Szanowny Pan miał czelność wypowiedzieć się na temat
                    walorów pośladków Magdy F. Nie sądzi Pan, że bardziej interesującym, zdawać by
                    się mogło, tematem byłby PARNIK pewnej Producentki widywanej ostatnio w
                    różowym, skórzanym garniturze SADO-MACHO? Czy, może, to Wasza odzież robocza?
                    -„ Owszem - za prace sie placi, ale czasem placi sie mniej, bo takie sa
                    warunki.”
                    Chłopie, co Ty bredzisz? Za zeszły rok TVP S.A. ogłosiła ZYSK w wysokości 90
                    mln. złotych NETTO! Gdzie jest ten szmalec? Brutto było 160 mln.! Nie lepiej
                    było zrobić za to parę filmów i programów?
                    -„ zdarza mu sie pracowac za grosze lub za darmo.”
                    Praca „za darmo” jest absolutnie zabroniona przez Kodeks Pracy i Ustawę o
                    Prawie Autorskim. Nie mówiła Wam tego Pani Doradca? Rozumiem, że tym samym,
                    złożył Pan samodoniesienie do Prokuratury o łamanie powyższych? Podać Ci
                    paragrafy, Kiciusiu?
                    -„ Dlatego nie moge zniesc bzdur, ktore tutaj pisza rozzaleni dzialacze i
                    producenci zewnetrzni bez pomyslow.”
                    Radzę wytrzeźwieć przed „siąściem” do komputera? W Waszych szufladach leży od
                    cholery scenariuszy i treatmentów przyniesionych przez
                    zewnętrznych „działaczy”. Pewnie to samo barachło- bo najlepsi ludzie są u Was.
                    A pracuje u Was jakiś reżyser? Coś nie słyszałam!
                    -„ Taki rynek i taki kapitalizm. Tak jest wszedzie, nawet w tej wspanialej BBC.”
                    Co, BBC też się nie podoba? Tyle tylko, że rzeczona emituje programy
                    wyprodukowane przez PRODUCENTÓW WYKONAWCZYCH ZEWNĘTRZNYCH, którzy podlegając
                    regułom rynkowym konkurują ze sobą. Wy lwią większość produkujecie sami (z
                    opłakanym skutkiem zresztą). A na marginesie: TAM nie byłbyś nawet portierem!
                    -„ Ludzie mowia, ze powyzszy watek zapoczatkowala niezrealizowana zawodowo
                    ruda,
                    gruba "dziennikarka", bezskutecznie starajaca sie o prace na Karkonoskiej i
                    wykonujaca dorywcze prace na rozne okazje np. kampania wyborcza jakiegos malego
                    pikusia, debilny felietonik na potrzeby zlotego teledurnieju itp.”
                    Oooo, tego już za dużo! Myślę, że mąż w/w powinien dać Ci w ryja i skopać po
                    małym, rudym pikusiu!
                    -„ Howgh!”
                    Howgh!!!


                    PS- Napisz jeszcze coś fajnego!
                    • ed_norton poszlo na noze chyba juz?? 25.10.04, 05:41
                      tak czytam czytam i wierzyc mi sie nie chce...stado sie rzucilo, kazde warczy
                      swoim tonem i tylko jedna rzecz mnie zastanawai: z jaka latwoscia przychodzi
                      pewnym wymienianie z nazwiska/imienia/inicjalu ludzi powiazancyh z tefaupe es a
                      we wroclawiu...cholera, przeciez to kretynizm czytsy. Pomijam fakt, ze takimi
                      dzialaniami byc moze szkodzicie bogu ducha winnym ludziom, traktujac to forum
                      jako miejsce do osobistych wybiegow przeciwko coponiektorym, ale zachodze w
                      glowe, czy coponiektorzy maja mozgi? Przeciez te zarzuty stawiane tu na forum
                      moga podchodzic pod paragrafy, a towarzycho wesolo nadal samzy imiona/nazwiska
                      czy inne jasno wskazujace poszlaki. Przeciez na tym forum, podobnie z reszta
                      jak na wielu innych mozna doweidziec sie o Was niemal wszystkiego, skad
                      pisaliscie, o ktorej godzinie, z jakiego komputera i w czyim gabinecie. Ale jak
                      was to wali, to gratuluje (odwagi tudziez doskonalych dowodow przeciw Waszym
                      adwersarzom)

                      a tak z osobistej strony: czytam tu o paru osobom, dzieki ktorym udalo mi
                      sie "cos" osiagnac. Nie mowie tu bynajmniej o materialnych stronach
                      przedsiewziec, bo nie zawsze byly to lukratywne propozycje, ale o tym czego
                      dzieki nim sie nauczylem. Nie wiem, czy pracujac z nimi wtedy nie przekresle
                      sie na wieki wiekow amen przy nadchodzacych, ale szczerze mowiac wali mnie to.
                      Poki co siedze zupelnie gdzie indziej i mam nadzieje zostac tu na tyle dlugo,
                      zeby nie musiec sie juz martwic o to, czy (dlatych i owych) jestem czlowiekiem
                      z teczki czy tez nie.
                      Ciekawi mnie kryterium Waszmosci i Waszmoscin , na podstawie ktorego dzielicie
                      ludzi na tych zlych i dobrych.
                      Moze jestem idiota (swoja droga takim latwiej w zyciu, wiec moze zaczne sie
                      starac) ale to przedziwne w jaki latwy sposob sie grupujecie.
                      Czy zatem , gdym jeszcze goscil na Karkonoskiej i pracowal dla ww producentow,
                      to juz jestem ich czlowiekiem? Czy jzu na ich uslugach i czy powinienem miec
                      wyrzuty sumienia, ze wlasnie u nich zarabialem na chleb? Wszak bylem oplacany
                      z "kradzionej" w coponiektorych mniemaniu forsy.
                      Pracowalem przy ww serialu. Czy w zwaizku z tym powinienem zadzwonic do
                      rezysera/operatora.autora scenariusza etc etc zwolnionych i przeprosic ich za
                      to??
                    • Gość: Prod. Re: Wszystko co najciekwsze przed nami IP: *.finemedia.pl 27.10.04, 21:20
                      > takim CV to można, co najwyżej, doradzać w sprawie zakupu ziemniaków (po
                      > Waszemu: kartofli) do zakładowej stołówki. Osobiście znam przynajmniej
                      > piętnastu dwufakultetowych reżyserów żyjących w tym mieście, którym nie
                      > daliście popracować ani dnia- BO BIEDA..

                      Pokaz mi rezysera, ktory ma w jakiejkolwiek telewizji etat.
                      Jesli sa tacy cudowni to dlaczego nie robia wlasnych filmow?

                      > Chłopie, co Ty bredzisz? Za zeszły rok TVP S.A. ogłosiła ZYSK w wysokości 90
                      > mln. złotych NETTO! Gdzie jest ten szmalec? Brutto było 160 mln.! Nie lepiej
                      > było zrobić za to parę filmów i programów?

                      Prosze zapytac o to Warszawke.

                      > -„ zdarza mu sie pracowac za grosze lub za darmo.”
                      > Praca „za darmo” jest absolutnie zabroniona przez Kodeks Pracy i Us
                      > tawę o Prawie Autorskim. Nie mówiła Wam tego Pani Doradca? Rozumiem, że tym
                      > samym, złożył Pan samodoniesienie do Prokuratury o łamanie powyższych? Podać
                      Ci paragrafy, Kiciusiu?

                      Mow do mnie Tygrysie.
                      Powolujesz sie na miedzynarodowe standardy. A slyszales o robieniu filmow
                      niskobudzetowych i pozniejszym (zaleznym od zysku i zwrotu kosztow) podziale
                      tantiem?

                      > Radzę wytrzeźwieć przed „siąściem” do komputera? W Waszych szuflada
                      > ch leży od cholery scenariuszy i treatmentów przyniesionych przez
                      > zewnętrznych „działaczy”.

                      Prosze o przeslanie tych wspanialych, nowatorskich, swiezych, niebanalnych
                      scenaruszy i treatmentow. Email podam, jesli sie zdecydujesz. Ale pewnie sie
                      nie zdecydujsze, bo jeszcze bym Cie okradl z tego pomyslu.

                      > -„ Taki rynek i taki kapitalizm. Tak jest wszedzie, nawet w tej wspaniale
                      > j BBC.”
                      > Co, BBC też się nie podoba?

                      Gdzie to przeczytalas? Ja napisalem, ze BBC jest wspaniala. Bez przekasu ani
                      cynizmu.

                      > A na marginesie: TAM nie byłbyś nawet portierem!

                      Oj, jak bardzo sie mylisz, oj, nie masz pojecia jak bardzo...

                      > Oooo, tego już za dużo! Myślę, że mąż w/w powinien dać Ci w ryja i skopać po
                      > małym, rudym pikusiu!

                      Masz racje. Odszczekuje te slowa. Ktokolwiek rozpoczal ten watek, jest niemadry.
                      Ladniej brzmi?

                • Gość: e-lady Re: Płonące kosztorysy TVP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.04, 11:11
                  Miły Prod. a co z naszą randką ? Chciałbyś dużo wiedzieć w szczegółach a sam od
                  siebie nic nie dajesz. A poza tym zostawmy szczegóły dla Gazety. Jak tak
                  wszystko wywalimy na forum to o czym oni będą pisać ? Zwróć uwagę, że podajemy
                  fakty bez konkretnych szczegółów i niech tak zostanie. Chciałabym też, aby ted
                  norton przestał w każdej swojej wypowiedzi mówić, że go to "wali" bo przebywa
                  daleko w "tajemniczym" miejscu (mormon twierdzi, że w Australi). Czy
                  przypadkiem kolego twoja Australia to nie Karkonoska ? Zacznij pisać coś z
                  sensem bo od początku strasznie mącisz i straszysz. Wszystkie fakty tutaj
                  opisywane są prawdziwe, więc nie widzę powodu, aby obawiać się czegokolwiek.
            • orzels Re: Płonące kosztorysy TVP 25.10.04, 22:57
              O ile z niesmakiem pewnym i zazenowaniem zaczynam sie ponownie wczytywac w steki
              ktore tu padaja, o tyle ostatnie slowa Proda maja cos w sobie.
              Wiadomo przeciez nie od dzis ze sekcja (lub tez sekta, jak kto woli) wroclawska
              nie jest szczegolnie lubiana w tzw Warsiawce.
              Wiadomo tez ze wstrzelenie sie z produkcja do jakiejkolwiek anteny ogolnopolskie
              (emitowanej z Warsiawki) graniczy wrecz z cudem i wiaze sie albo z deptaniem
              dywanow, albo z wyjatkowym profesjonalizmem, albo z atrakcyjnoscia cenowa,
              albo... no wlasnie.
              I co z tego ze we Wroclawiu powstaje kupa programow? I nie mowie tu tylko o
              ojczystym mym ATMie czy o stacji nadawczej z Karkonoskiej.

              Jest we Wroclawiu mnostwo swirow, ktorzy na telewizyjnej robocie zjedli zeby,
              stracili wlosy i zyskali bypassy. Jesli ktos ich docenia i im placi - to nie
              dlatego ze pasuja do jakiegos klucza. Po prostu wiedza co robia i wiedza jak to
              robic.

              I podejrzewam (jest to moje prywatne zdanie) ze wszelkie uklady i ukladziki maja
              gleboko w powazaniu, do momentu kiedy maja co robic. Proste.
              Widze tez ze zaczyna sie sypanie nazwiskami. Czy fajnie? Niefajnie. Bo o ile
              internet jest anonimowy i pozwala na takie ferowanie, o tyle (z tego co widze)
              wyglaszaja je osoby z mniej wiecej tej samej linii frontu... A to juz niefajne.
              Nie robmy sobie, kurna, wojenek podjazdjowych. Jesli macie cos do powiedzenia,
              to z sensem i faktem. A nie troche obok.

              Pozdrawiam serdecznie

              Orzel.

              P.S. A jak ktos ma watpliwosci co do tylowek, to popytajcie montazystow.
              Gdzies kiedys padlo ze montazysci jak fryzjerzy - wiedza wszystko... ;)
    • map4 Re: Płonące kosztorysy TVP 25.10.04, 08:11
      Się porobiło.
      Wzięli i wrzucili granat do szamba. Katastrofa.

      Może ktoś utalentowany zechciałby przerobic ten wątek na scenariusz ?
      Lekko 15 odcinków by z tego wyszło. Można nawet byłoby wrzucić ten serial w
      ramówkę jedynki, przed głowym wydaniem "Wiadomości". Sukces murowany.

      Rewelacyjny wątek !
      Admin - wrzucaj go na listę polecanych przez GW forów !
      Toż to przecież młyn na wodę majora - na zmiany w TVP Wrocław naprawdę przyszedł
      czas.
        • ed_norton Re: hehe, akurat 25.10.04, 10:48
          Gość portalu: Lesio Chmielewki napisał(a):

          > Jakie zmiany, przecież oprócz tych spalonych mamy w ręku wiele innych
          > dokumentów, na każdego coś znajdziemy - WIĘC NIE PODSKAKIWAĆ, FRAJERZY!

          to byl zart? jesli tak, to przyciezkawy cokolwiek. a z inwektywami to chyba zle
          trafiles, bo nikt sie nimi chyba speccjalnie nie przejmuje...
            • ed_norton Re: hehe, akurat 25.10.04, 11:48
              Gość portalu: kizior napisał(a):

              > Ed, jesteś baran i tyle!

              dzieki, dowartosciowales mnie! Gdyby nie Twoje wynurzenie (jakze glebokie
              przeciez) to chyba bym popald w calkowite samouwielbienie, a tak jedyny,
              najmadrzejszy kizior powiedzial mi, ze jestem baran. No, dzieki stary, ja Tobie
              tez chyle czola...szacuneczek

              > Pisz do jasnej cholery na forum auto-moto albo forum
              > humorum bo tutaj wszyscy juz wiedzą, że inteligencją nie grzeszysz.

              jw

              > Czego Ci trzeba żebyś się odjebał?

              od kogo mam sie "odjebac" ,?? od Ciebie? nic od Ciebie nie chce i nie bede
              chcial. Czy moze od forum mam sier odjebac??
              Tu bym sie zdziwil, bo przeca to nie Twoj folwark prywatny? Przeszkadza??
              zaloguj sie, ustaw sobie eda_nortona jako nieprzyjaciela i pomijaj posty. CHyba
              ze wykracza to dalece poza Twoje mozliwosci?? Jak chcesz, powiem Ci jak to
              zrobic...to proste...

              > Nie przedłużaj sobie fujary pisząc gdzie
              > pracowałeś bo nikogo to nie wzrusza.


              przypierdzieliles sie jednego zdania. Masz jak widac dosc selektywne
              postrzeganie...szkoda, ale wiesz, tak sobie wlasnie pomyslalem piszac to, ze w
              ogole mnie nie wzrusza Twoja opinia i jest mi jak najbardziej zwisajaca...


              pozdrawiam mim o weszystko, bo slonce caly dzien swiecilo pieknie i jakos mi sie
              mimo wszystko geba cieszy ...
              • el.dupa Re: hehe, akurat 25.10.04, 13:22
                W ciagu ostatnich kilkunastu lat wiele razy zdarzało mi się współpracować z
                ośrodkiem jako tzw. podwykonawcy i wszystkie podane tu zarzuty mogę z czystym
                sumieniem potwierdzić.Wiele razy dostawałem honorarium nie bezpośrednio z
                ośrodka tylko przez firmę pana Cezarego R. z potrąceniem "odpowiedniej"
                prowizji.Po co to komu? Wiem, że na podobnych zasadach działa przynajmniej
                jeszcze jedna firma.
                • analisis Re: hehe, akurat 25.10.04, 17:01
                  Ludzie! Wy tu piszecie o ,za przeproszeniem, dupie Maryni czy innej Magdy a
                  chodzi o kasę dla ATM-u!!!!!!!!
                  Nic się nie zmieni wraz z nowym dyrektorem.
                  Kurzewski ma kredyty do spłacenia, których Solorz nie spłaci. Musi skądś
                  wypompować kasiorę. Publiczna jest najsmaczniejszym kąskiem.Tu przejdzie każda
                  machloja bo to publiczna kasa.W prywatnej umieją liczyć!
                  Niech sobie palą kosztorysy. Na szczęście trochę ludzi wie i umie poskładac to
                  do kupy. Pozdrawiam czytelników z Karkonoskiej. Głowy do góry!
                • ed_norton Re: hehe, akurat 03.11.04, 00:46
                  Gość portalu: Obserwator napisał(a):

                  > Wiewior, wyluzuj - nerwy stracisz, glupka nie zmienisz.

                  eee, nie demaskuj mnie tutaj :) wszuscy tera beda wiedziec, zem sie do gory
                  nogami okrecil :) a poza tym, wiesz, z glupota walczyc sie nie da...podobnie
                  jak z wiatrakami :)

                  > Lepiej kangury podogladaj i te....jak im tam....koale :)

                  juz podogladalem...przereklamowane