Gość: Adam Korczowy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.10.04, 20:33
Zaprowadziłem znajomych z Niemiec do ogrodu japońskiego,
i przeżyłem straszny wstyd: zaśmiecone bajoro, nie działające
strumienie, nie posprzątane liście, patyki - do tego szlajający
się cieć, który paluszkiem nie ruszył żeby posprzątać, tylko
patrzył na nas i się krzywił.
Podsumowując: ogród wygląda tak, jakby rok temu właściel
umarł, a postępowanie spadkowe przedłużało się w nieskończoność.
WSTYD DLA MIASTA, WSTYD DLA MNIE.