szarykot
08.05.02, 15:41
wiecie, co najbardziej dowartościowało mnie podczas wizyty w grodzie Kraka? na
jednej z uliczek przy Rynku - prawie w samym centrum "Królewskiego Stołecznego
Miasta Krakowa" leżała wielka, woniejąca (brzydko), końska kupa :P nawet w
malutkiej Szczawnicy gazdowie od razu sprzątali po konikach, a w Krakowie - nie!
ale tramwaje mają ładne...