samozycie 08.05.02, 17:05 Pytanie jak w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Nellie Re: Czy ktos sie wybiera na Grechute...? IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 08.05.02, 17:07 A kiedy i gdzie grają??? Odpowiedz Link Zgłoś
samozycie Re: Czy ktos sie wybiera na Grechute...? 09.05.02, 10:37 Piatek 17.05 w Firleju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kociątko Re: Czy ktos sie wybiera na Grechute...? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.02, 17:10 sądząc po tym w jakiej formie się ten człowiek od dłuższego czasu znajduje to nie ma po co. Odpowiedz Link Zgłoś
szarykot Re: Czy ktos sie wybiera na Grechute...? 08.05.02, 17:11 ja nie. byłem na Grechucie jak recitalował w Teatrze Polskim. szczerze mówiąc jedyne co mi się podobało to instrumentalna wstawka w Korowodzie. sam Grechuta mnie nie zachwycił - śpiewał średnio na jeża, a jak wyglądał - widać było na Fryderykach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Zgadza się. IP: *.dtvk.tpnet.pl 08.05.02, 17:27 Lepiej pieniądze wydac na jego płyte i posłuchac jak spiewał za dawnych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
samozycie Re: Zgadza się. 09.05.02, 10:38 Koncert Grechuty to jedno z moich marzen. Jezeli nie pojde bede zalowac. To ja juz wole rozczarowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Ale czy rozczarowanie IP: *.dtvk.tpnet.pl 09.05.02, 10:56 nie przyćmi wspomnień? Odpowiedz Link Zgłoś
samozycie Re: Ale czy rozczarowanie 09.05.02, 11:12 Mam taka nadzieje. Nadzieja matka glupich co prawda ale glupi.... :) Poza tym wlansie kupilam bilet. Jak na studencka kieszen troche za drogie (50zl) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: duzY Re: Ale czy rozczarowanie IP: *.dtvk.tpnet.pl 09.05.02, 12:05 Rzeczywiście drogie. No to zycze zachowania wspomnień. Odnalezienia ich podczas koncertu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kociątko Re: Ale czy rozczarowanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.02, 14:58 baw się dobrze na koncercie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarosz Re: Zgadza się. IP: *.vogel.pl 09.05.02, 17:39 Samozycie - witaj w klubie :-))) Uwielbiam Grechutę, a nigdy nie widziałem go na żywo. Biletu jeszcze nie mam, ale jutro-pojutrze kupię, jeśli jakieś zostały. Też wolę go zobaczyć i ewentualnie psioczyć niż nie zobaczyć i później żałować. Najwyżej w domu zapuścimy sobie odtrutkę z płyty, gdyby było fatalnie... Pozdrawiam i być może do zobaczenia! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
szarykot Re: Zgadza się. 09.05.02, 17:47 lepiej żałować że się coś zrobiło niż że się nie zrobiło :) Odpowiedz Link Zgłoś
samozycie Re: Zgadza się. 10.05.02, 12:43 Moze sie jakos zdzwonimy bo moi znajomi jakos nie reflektowali :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarosz Re: Zgadza się. IP: *.vogel.pl 10.05.02, 12:51 Umówmy się tak: jeśli kupię ten bilet (najwcześniej jutro, bo dziś i tak nie mam jak tego zrobić), to wyślę Ci maila pod ten gazetowy adres :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
zwako dawno, dawno, temu... 10.05.02, 19:22 Bylem dwa razy na koncertach Grechuty (we Wrc-ku) w latach 80-tych. Tez juz nie byla to jego najlepsza epoka, ale nigby ich nie zapomne. Po jednym z nich, wyszedl sobie na ulice, nieduzy czlowieczek w dlugim plaszczu i jeszcze dluzszym szalikiem welnianym, i tez welniana czapke w kolorowe paski. Troche sobie pogadalismy na temat pogody (byla zima i On byl bardzo zakatarzony). Gosc sie porzegnal i odszedl spacerkiem w ciemna, mokra i zimna ulice. Tak zwyczajnie. A jeszcze pare minut wczesniej spiewal sobie pieknie na estradzie. Pamietam, ze poczólem wtedy wielka sympatie do tego czlowieka. Choc wczesniej tez go bardzo lubilem. Szkoda, ze nie bede mógl byc teraz we wrc-ku. Odpowiedz Link Zgłoś