Gość: anzelm
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.12.04, 12:10
Do jednej z Wroclawskich podstawówek do klasy pierwszej chodzi cygan.Jest on
starszy od swoich kolegów o dwa lata.Dzieciak ten terroryzuje całą
szkołę,nauczycielki nie wyłączając samej pani dyrektor wyzywa ostatnimi
słowami.Strach przed nim czują podobno nawet szóstoklasiści.U chłopca,który
został popchnięty przez owego cygana,podejrzewano wstrząśnienie mózgu.Co
zrobić w takiej sytuacji,bo mały łobuz spokojnie chodzi do szkoły,a rodzice
(nawet tych dzieci starszych)boją sie o ich bezpieczeństwo.Czy dyrekcja
szkoły nie powinna podjąć w tym kierunku słusznych kroków,a może musi dojść
do tragedii...