Dodaj do ulubionych

EKSMITOWAĆ CZY NIE ?

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 23:14
1. Pani X zajmuje mieszkanie w budynku prywatnym. Ma 75 lat. Emerytura nie
starcza na jedzenie.
Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?

2. Pani Y ma 24 lata. Mieszka w prywatnej kamienicy. Jest w ciąży. Właśnie
upadł zakład, w którym pracowała.
Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?

3. Pan Z przepracował 30 lat w przemyśle ciężkim. Mieszka w prywatnej
kamienicy. Jest samotny. Przestał płacić czynsz, bo zakład zamknęli i nie
starcza na chleb.
Pytanie brzmi: eksmitować czy nie?

Moja opinia jest następująca:
eksmisja którejkolwiek z wymienionych osób jest BARBARZYŃSTWEM.
Kamienicznik w tej sytuacji winien czasowo przekazać kamienicę państwu.





Obserwuj wątek
    • Gość: mortyr Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 13:43
      Niestety tego rodaju głupie i prymitywne poglądy głosi wiele osób, a celują w
      tym tzw. dziennikarze intrwencyjni i inni krzykacze typu leper i ikonowicz
      (gdzież jesteś niebożę ?).
      Primo: Eksmisje odbywają się na podstawie prawomocnych orzeczeń sądowych.
      Oczywiście krzykaczy to nie interesuje, bo są to wyroki niesprawiedliwe. Gdyby
      zresztą spytać skazanych w więzieniach, to 99 % z nich to niesłusznie skazani i
      pokrzywdzeni. Albo uznajemy zatem, że wyroki po prostu obowiązują, albo mamy
      Dzikie Pola. Doprawdy wielka jest wiedza i odpowiedzialność osób, które bez
      znajomości akt sprawy i powodów wydania takiego czy innego orzeczenia ferują
      szybkie kasacje tych wyroków.
      Secundo: Przykłady podany u przedmówcy napawają śmiechem. Autor tych głupot nie
      zna podstawowych reguł związanych z wydawaniem i wykonywaniem wyroków
      eksmisyjnych. W żadnym z podanych przykładów nie orzeka i nie wykonuje się
      eksmisji "na bruk". Pod jednym wszakże warunkiem. Osoba taka musi zadać sobie ten
      niewątpliwy trud i znój i udać się do sądu na rozprawę, aby poinformować o tym,
      że jest w ciąży, chory, czy stary. I uzyskać prawo do lokalu socjalnego. Sąd nie
      jest jasnowidzem, a jeżeli ktoś ma w dupie swoje jakże ważne sprawy, to dlaczego
      potem ma pretensje, że inni także.
      Tertio: Opowieści o oddawaniu kamienicy Państwu to już zupełny absurd. Autor
      poprzedniego postu proponuje, aby kamienicznicy udzielali Państwu darowizn celem
      wsparcia osób zagrożonych eksmisjami. A dlaczego akurat oni ? A może to kamień
      powinien oddać swoje mieszkanie ? Albo w ogóle ustaić, że każdy kto ma więcej niż
      jedno mieszkanie (oczywiście z normatywem metrażowym) musi udostępnić resztę
      ubogim. To samo z samochodami, pieniędzmi i wszystkim innym.

      Od pomocy społecznej i zapewniania lokali socjalnych są w polsce gminy. Nie
      właściciele mieszkań. Jeżeli zrezygnują z budowania fontann, koncertów Placido
      Domingo, iluminacji Odry i qrwa EXPO, to zniknie kwestia eksmisji na bruk.
      Oczywiście, jeżeli przestanie się wmawiać ludziom dyrdymały, że są biedni,
      nieporadni i głupi i powinni siedzieć w domach, czekając aż przyjdzie komornik i
      wtedy wezwać telewizję czy wyborczą i krzywdować ile wlezie.
      • Gość: terkas Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? IP: *.tlsa.pl 20.05.02, 15:30
        Ostro to przedstawiasz, ale się zgadzam. Gmina powinna dysponować lokalami
        socjalnymi i tam przenosić takich ludzi, których niestety, jest coraz więcej.
        Dlaczego kaminicznicy mieliby oddawać swoje. Podobno funkcjonuje u nas takie
        coś jak opieka społeczna.
    • Gość: wcc Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.02, 09:26
      Gość portalu: Kamień napisał(a):

      > 1. Pani X zajmuje mieszkanie w budynku prywatnym. Ma 75 lat. Emerytura nie
      > starcza na jedzenie.
      > Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?

      Funkcje socjalne, woec osób które w ewidentny sposób nie są w stanie poradzic
      sobie samodzielnie z zaspokojeniem podstawwych potrzeb (tak jak taka Pani, czy
      też osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności), realizują gminy- np.
      dopłacając do czynszu, bądź przyznając mieszkania zastępcze.
      Znane są przypadki osób starszych króre dysponując willami na Biskupinie czy
      Krzykach wyciągają rękę po publiczne pieniądze, bo nie są w stanie utrzymać się
      za 600 zł emerytury czy renty. Natomiast nie mają ochoty zamienić domu na lokum
      bardziej adekwatne do ich sytuacji materialanej i potrzeb, a taki dom wart jest
      często i pół miliona. Ja osobiście nie zgadzam się aby fundować cokolwiek tym
      osobom, a jeśli tak to chcę żeby Państwo (samorząd) mi też coś zafundował, np.
      willę na Biskupinie.
      >
      > 2. Pani Y ma 24 lata. Mieszka w prywatnej kamienicy. Jest w ciąży. Właśnie
      > upadł zakład, w którym pracowała.
      > Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?
      >
      W ciąży nie i bezpośrednio po porodzie nie, ale później, specjalna pomoc takiej
      osobie jest zadaniem gminy, jeśli mimo młodego wieku nie chce sobie sama pomóc. W
      ciąże nie zachodzi się w wyniku kąpieli w basenie ani zapylenia pyłkami kwiatów
      na wiosnę. Podejmując pewne działania trzeba liczyć się z ich konsekwencjami, na
      tym polega odpowiedzialność.

      > 3. Pan Z przepracował 30 lat w przemyśle ciężkim. Mieszka w prywatnej
      > kamienicy. Jest samotny. Przestał płacić czynsz, bo zakład zamknęli i nie
      > starcza na chleb.
      > Pytanie brzmi: eksmitować czy nie?
      >
      Oczywiście, że eksmitować, ja również jestem samotny, niedawno zwolnił mnie
      pracodawca, a pomagam jeszcze siostrze jej mężowi i ich dzieciom. Widzę, że z
      faktu iż pracował tak długo w czymś tak ciężkim wyciągasz wniosek że ciężko
      będzie mu się do czegokolwiek zabrać. W niektórych krajach osoby samotne płacą
      dodatkowy podatek tzw. bykowe, bo ponoc samotnemu łatwiej przejść przez życie.
      Jest znacznie bardziej mobilny- dziś pracuje we Wrocławiu jutro w W-wie itd. Ma
      czas, może się uczyć. Ale ty wolisz robić z takich osób sieroty- zamkneli jego
      ukochaną walcownie, a on przez 30 lat przyciskał w niej czerwony przycisk i teraz
      płacze, że nawet zielonego przycisku przciskać nie potrafi. Twoja teza jest tu
      absurdalna.
      > Moja opinia jest następująca:
      > eksmisja którejkolwiek z wymienionych osób jest BARBARZYŃSTWEM.
      > Kamienicznik w tej sytuacji winien czasowo przekazać kamienicę państwu.
      >
      > Tak, kamienicznik powinien ją oddać i jeszcze łożyć na jej utrzymanie, za to że
      jego rodzina i on sam ciężką pracą czegokolwiek się dorobiły.

      Problem jest innego typu: czy nadal będziemy się pogrążać w socjalistycznym
      zrównywaniu w dół, bo każdemu coś się należy z tytułu jego wyimaginowanych
      problemów z rzeczywistością, czy też w ogóle można czegoś od ludzi wymagać np.
      minimum odpowiedzialności za siebie samych i swych najbliższych; bez ponoszenia
      choćby częściowej odpowiedzialności za działania ta odpowiedzialność nigdy nie
      powstanie, a coraz liczniejsze rzesze nieradzących sobie nawet ze sobą samym
      ludzi będzie cynicznie pasożytować na coraz węższej grupie ludzi którzy jeszcze
      płacą podatki.
      >
      >
      >

    • Gość: STrup Eksmitować! IP: *.chem.uni.wroc.pl 21.05.02, 11:55
      Jak łatwo zauważyc, nikt nie podziela poglądów dzielnego obrońcy uciśnionych.
      Rzecz w tym, że państwo jest zobowiązane do pomocy potrzebującym, ale w
      granicach zdrowego rozsądku. Tego rozsądku naszemu państwo brakuje.
      Liczba rencistów w Polsce (w przeliczeniu na 1000 obywateli np.) jest DWA RAZY
      wyższa niż np. w Szwecji. Nadmieniam, że Szwecja przoduje w tej dziedzinie, zaś
      nadmierną liczbę rencistów uważa się tam obecnie za efekt nazbyt liberalnej i
      opiekuńczej polityki kolejnych socjalistycznych rządów.
      Przykłady nieszczęśników zagrożonych eksmisją są wstrząsające, dopóki nie
      zauważymy, że
      1. Babcia mieszka sama na 100 m^2 i do głowy jej nie przyjdzie choćby wynająć
      studentom jednego pokoju...
      2. Robotnik nie umie nic, nawet porozmawiać z potencjalnym pracodawcą, jest też
      wtórnym analfabetą i nie czytuje ogłoszeń o poszukiwanych pracownikach. Siedzi
      więc w mieszkaniu, żłopie piwo, ogląda mecze w telewizorni i ma wszystkim za
      złe swoja sytuację...
      3. Panienka w ciąży mogła przecież - zamiast księdza - posłuchać lekarza i
      kupować sobie tabletki antykoncepcyjne. Jeśli jednak zdecydowała się świadomie
      na ciążę, w co serdecznie wątpię, to powinna była przewidzieć związane z tym
      problemy...
      itd., itp.
      Ludzie mają dziwnie lekkomyślny stosunek do życia. Widuję i znam takich, którzy
      kupują sobie samochody na raty, których wartość przekracza ich miesięczne
      pensje. A potem narzekają, że im nie starcza na życie.
      I czekają, żeby im ktoś pomógł, najlepiej panstwo, bo ono ma mnóstwo szmalu.
      Aha! nie zapominajmy, że wszelka pomoc społeczna - także renty dla cwaniaków,
      to nasze pieniądze, z naszych podatków.
    • Gość: bolo Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 12:52
      Skoro wszyscy zgodnie twierdzą, że należy eksmitować, to dlczego wyborcza
      publikuje dramatyczne opisy eksmisji ? Gdyby ludzie nie chcieli czytać tych
      banialuków to by nie publikowała ich przecież.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka