tomek854
11.01.05, 21:18
Zbudowano super most - jestesmy w Europie itd.
Most ma windy - super.
Jedna nie dziala ( wada fabryczna podobno) a pod druga po osie w blocie stoi
przyczepa campingowa, w ktorej siedzi jakis chlopaczek i pilnuje zeby nikt nie
korzystal, bo chuligani popsuja, porysują i wogóle. Na wszelki wypadek
korzystać nie wolno ( a już szczególnie z rowerem). Cieć jest zadowolony, bo
dzięki temu, że winda jest pilnowana i nie można z niej korzystać, jeszcze jej
prawie nie zdemolowali.
I teraz moje pytabnie brzmi: ile taki most ma życia? 100 lat? 200 lat? I ta
przyczepa będzie tam cały czas stała i ktoś cały czas będzie pilnować, żeby
nie korzystać z windy, bo zdemolują, albo, co gorsza, winda się zuzyje?
A jak wymienią drugą windę, to postawią tam drugą przyczepę i drugiego ciecia?
Czy może ten jeden będzie biegał w te i we wte?
A skoro już Polacy są za głupi na windę, to nie mozna było postawić jakiejś
budki dla ciecia, tylko musi ta paskudna przyczepa stać? A może skoro i tak
już ktoś tam siedzi, to będzie to windziarz w liberii wożący windą? Korzyść
byłaby podwójna: nie zdemolowano by windy i można by nią było jeździć...
NIe, że się czepiam - po prostu absurd powalił mnei na kolana - to się do
Nowego Pompona nadaje ;-)