Dodaj do ulubionych

kultura jazdy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 08:09
Kiedy kierowcy zaczną być trochę bardziej kulturalni? Nie mówię już o zwykłym
przestrzeganiu przepisów (choć to na pewno przydałoby się), ale o
uprzejmości, dziękowaniu za wpuszczenie na pas, czy do ruchu, o niewymuszaniu
pierwszeństwa albo chamskim wpychaniu sie na drugi pas (np. zamknięty
przejazd na Klecińskiej: cwaniaczki jadą lewym pasem i wpychają się na prawy
tuż przed szlabanem). Jak można by takich wychować?????
Obserwuj wątek
    • szoppracz1 Re: kultura jazdy 19.01.05, 09:06
      Jeśli kogoś rodziciele nie zdołali wychować, nie ma już szans...
    • Gość: ktoś Re: kultura jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 12:28
      Dołączam się. Kultura jazdy i przestrzegania przepisów jest u większości
      naszych kierowców na poziomie 0. Powinno się moim zdaniem podjąć następujące
      działania:
      - instalować kamery gdzie się da,
      - wystawić więcej policjantów. Chyba nie byłoby trudno zarobić im na siebie
      mandatami,
      - w przypadku niepłacenia mandatów zajmować samochody (bez względu na to, czy
      kierowca jest, czy nie jest właścicielem pojazdu).


      Musi dojść do sytuacji, w której sami piraci drogowi zobaczą, że jazda wbrew
      przepisom im się nie opłaca. Są zbyt ograniczeni, by dostrzec to, że poprzez
      swoje wybryki narażają innych (i siebie) na śmiertelne niebezpieczeństwo. Ale
      jak zaczną na każdym kroku bulić pieniądze na mandaty lub stracą samochód, to
      myślę, że większość z nich się opamięta.

      Chciałbym zaznaczyś, że sam jeżdzę samochodem po Wrocławiu, czyli też jestem
      kierowcą. I całym sobą nie zgadzam się na łamanie przepisów, zwłaszcza w
      przypadku wyprzedzania na pasach, przekraczania prędkości, itp. A niestety jak
      jadę na Powstańców Śl., czy Hallera 50km/h, to nawet ciężarówki mnie
      wyprzedzają.
      • Gość: Rafis Re: kultura zabijania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 17:46
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać
        karać karać zabijać

        a na końcu - PiSs
      • Gość: jajko Re: kultura jazdy IP: *.kom / *.kom-net.pl 21.01.05, 00:16
        jeżdzi sie z "falą" aut, a nie z przepisami :)
    • piast9 Re: kultura jazdy 19.01.05, 17:33
      Kultura jazdy jest taka sama jak we wszystkich innych dziedzinach życia.

      Jeśli chodzi o moje zdanie to we Wrocławiu jest jeszcze całkiem nieźle jeśli
      chodzi o zachowanie na drogach.
    • Gość: elmumio Re: kultura jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 22:02
      A ja na co dzień jeżdże rowerem i dzisiaj na ulicy Koszalińskiej kierowca
      samochodu ustąpił mi pierwszeństwa przy skręcie w lewo!To dopiero szok!Ale
      niestety z moich wcześniejszych doświadczeń wynika coś zgoła inego...chyba to
      tylko wyjątek potwierdzajacy regułę...
      • martouf Re: kultura jazdy 19.01.05, 22:56
        Dzisiaj zatrzymałem się na Kamiennej przed przejściem dla pieszych (choć pewnie
        9/10 kierowców nie przejęłoby się czekającymi na przejście ludźmi) a jakiegoś
        dresa w samochodzie za mną (czarne szyby) strasznie to wkur...ło, najpierw po
        klaksonie a potem na odcinku między św. jerzego a Shellem wyprzedzał (gdzie nie
        wolno) i chwilę jechał równo ze mną, pewnie mi coś pokazując ale i tak nie
        widziałem (czarne szyby) :))))
        Szczególnie mi żal jak podjeżdża obok mnie na światłach takie "łup, łup..." albo
        jadę Hubską, gdzie jest 40 na godzinę, ja mam 60 (wieczorem trudno jechać
        wolniej...) a tu co chwila wyprzedzają mnie samochody i to z dużą różnicą
        prędkości do mnie.
        A już najbardziej denerwujące jest jak jadę dwupasmówką, a tu z tyłu jakiś
        Alberto Tomba próbuje slalomem minąć wszystkich, nie używając przy zmianach
        pasów kierunkowskazów. Wskakuje taki tuż przed maskę w przestrzeń, którą ja
        specjalnie utrzymuję do poprzedzającego pojazdu dla zachowania bezpieczeństwa...
        Oczywiście bez kierunkowskazu.
        Albo skrzyżowanie Pułaskiego/Kościuszki - pas do jazdy na wprost (jadąc od
        strony wiaduktu) jest po lewej, a po prawej pas tylko do skrętu w prawo. Ale
        oczywiście co piąty kierowca jedzie z niego prosto. Mało tego, jak przejeżdżając
        skrzyżowanie od razu zajmuję prawy pas, to trąbią na mnie że im drogę zajeżdżam
        :))))
        Ehhh....
        • jb.wroc Re: kultura jazdy 20.01.05, 00:08
          martouf napisał:

          najpierw po
          > klaksonie a potem na odcinku między św. jerzego a Shellem wyprzedzał (gdzie
          nie
          > wolno) i chwilę jechał równo ze mną, pewnie mi coś pokazując ale i tak nie
          > widziałem (czarne szyby) :))))

          Mogłeś odbić lekko w prawo, tak żeby z nim się lekko zderzyć (byłaby jego wina,
          bo przecież nie mogłeś mu zajechać drogi) i byłbyś od 500zł wzwyż do przodu za
          naprawę swojego auta.
          Mogłeś odbić w prawo i zepchnąć kretyna na najbliższą laternie uliczną - byłoby
          jednego debila mniej na ulicach.

          Wskakuje taki tuż przed maskę w przestrzeń, którą ja
          > specjalnie utrzymuję do poprzedzającego pojazdu dla zachowania
          bezpieczeństwa..
          > .
          > Oczywiście bez kierunkowskazu

          Walisz go z premedytacją w tył samochodu. Wystarczy jeden świadek i znów jesteś
          do przodu z kasą za naprawę, tym razem dużo więcej wpływa na Twoje konto.


          > Albo skrzyżowanie Pułaskiego/Kościuszki - pas do jazdy na wprost (jadąc od
          > strony wiaduktu) jest po lewej, a po prawej pas tylko do skrętu w prawo. Ale
          > oczywiście co piąty kierowca jedzie z niego prosto.

          Ja tam zawsze za skrzyżowaniem zjeżdżam na prawy pas, zgodnie z przepisami, i
          robie to nawet jak widzę rozpędzone auto po mojej prawej stronie jadące też na
          wprost. Lubię słyszeć pisk opon samochodu prowadzonego przez takiego cwaniaczka.

          A najlepsi są ci, którzy dbają o przerywnik kierunkowskazu. Właczają migacz w
          chwili, gdy już każdy wie, że będzie skręcał. Stoi taki muł bagienny, chce
          skręcić w lewo, ale kierunkowskaz włącza dopiero, gdy zapali się zielone
          światło i blokuje tych za nim. Albo jedzie, zaczyna hamować i przy prędkości
          5km/h włącza kierunkowskaz, bo będzie parkować na chodniku.
          A i jeszcze "anglicy" w samochodach z rejestracją DB, prawy pas dla nich nie
          istnieje. Cały czas jadą lewym pasem, mijają sześć skrzyżowań i nagle przed
          siódmym zmieniają (czasami) pas na prawy, bo będą skręcać w prawo. Ale na
          takich jest sposób. Zrównać się z takim "lewopasmowcem" i jechać nie pozwolając
          mu już siebie wyprzedzić. Fakt, blokuje się ruch, ale trąbią tylko na niego:)))
          • jb.wroc Re: kultura jazdy 20.01.05, 00:11
            > Mogłeś odbić lekko w prawo, tak żeby z nim się lekko zderzyć (byłaby jego
            wina,
            >
            > bo przecież nie mogłeś mu zajechać drogi) i byłbyś od 500zł wzwyż do przodu
            za
            > naprawę swojego auta.
            > Mogłeś odbić w prawo

            Fuck, miało być "ODBIĆ W LEWO" :)))
          • piast9 Re: kultura jazdy 20.01.05, 01:34
            jb.wroc napisał:

            > Mogłeś odbić w prawo i zepchnąć kretyna na najbliższą laternie uliczną -
            > byłoby jednego debila mniej na ulicach.
            To idiotyzm. Agresji na drodze nie zwalczysz własną agresją. Wręcz przeciwnie.

            > Ja tam zawsze za skrzyżowaniem zjeżdżam na prawy pas, zgodnie z przepisami, i
            > robie to nawet jak widzę rozpędzone auto po mojej prawej stronie jadące też na
            > wprost. Lubię słyszeć pisk opon samochodu prowadzonego przez takiego
            > cwaniaczka
            Jesteś niewiele lepszy od tego któremu zajeżdżasz drogę.

            > (...) Fakt, blokuje się ruch, ale trąbią tylko na niego:)))
            Bardzo przepraszam ale to są metody które tylko prowadzą do eskalacji agresji na
            drodze. Agresywni są nie tylko jeżdżący za szybko. Agresja również przejawia się
            w równie niebezpiecznym blokowaniu, zajeżdzaniu itp, mimo że niby w imię prawa,
            ale z premedytacją.

            Ludzie, jak chcecie się wyżyć to sobie do siłowni pójdźcie albo na przebieżkę do
            parku. Jazda samochodem to ma być przyjemność a nie walka!
            • jb.wroc Re: kultura jazdy 24.01.05, 03:24
              > Jesteś niewiele lepszy od tego któremu zajeżdżasz drogę.

              ble ble ble. Nikomu nie zajeżdżam drogi! Jade zgodnie z przepisami trzymając
              sie jak najbliżej prawej krawędzi jezdni.

              > Bardzo przepraszam ale to są metody które tylko prowadzą do eskalacji agresji
              n
              > a
              > drodze. Agresywni są nie tylko jeżdżący za szybko. Agresja również przejawia
              si
              > ę
              > w równie niebezpiecznym blokowaniu, zajeżdzaniu itp, mimo że niby w imię
              prawa,
              > ale z premedytacją.
              >
              > Ludzie, jak chcecie się wyżyć to sobie do siłowni pójdźcie albo na przebieżkę
              d
              > o
              > parku. Jazda samochodem to ma być przyjemność a nie walka!

              ble ble ble. Powinienes zostac psychologiem kierowców.
          • Gość: jajko Re: kultura jazdy IP: *.kom / *.kom-net.pl 21.01.05, 00:19
            no tak, zemsta jest słodka, specjalnie prowokowac niebezpieczną sytuację.....
            poranione :) ja tam nigdy nie przeszkadzam nikomu na drodze, nawet dresom itp,
            co mam się narazać na stłuczki, tudzież na innych straty... a może ten dres goni
            do matki umierającej w szpitalu?? zastanawiał się ktoś kiedyś nad tym???????????
            • jb.wroc Re: kultura jazdy 24.01.05, 03:28
              Gość portalu: jajko napisał(a):

              >a może ten dres goni
              > do matki umierającej w szpitalu?? zastanawiał się ktoś kiedyś nad
              tym??????????
              > ?


              strasznie dużo matek umiera ostatnio dresom.
        • svarte_sjel Re: kultura jazdy 20.01.05, 11:09
          martouf napisał:
          > Dzisiaj zatrzymałem się na Kamiennej przed przejściem dla pieszych (choć
          pewnie
          > 9/10 kierowców nie przejęłoby się czekającymi na przejście ludźmi) a jakiegoś
          > dresa w samochodzie za mną (czarne szyby) strasznie to wkur...ło, najpierw po

          Spoko, niedawno widziałem inteligenta, który w takiej sytuacji wylądował na
          przejściu
    • wedel25 Re: kultura jazdy 23.01.05, 21:06
      kierowcy nie znają pojęcia kultura jazdy, bo po co, jak inny się i tak wepcha,
      a nie daj Boże Ci jeszcze wpieprzy...
    • Gość: kotbehemot Re: kultura jazdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 22:11
      a ja uwazam, ze nie jest jednak az tak zle. Przez ostatnie kilka lat, bardzo wiele sie zmienilo na dobre, ludzie sie uczą, ze bycie uprzejmym na szosie procentuje!

      Przypomnijcie sobie, jak ciezko bylo sie wlaczyc do ruchu albo zmienic pas jeszcze kilka lat temu- teraz nie jest to az tak skomplikowane, szczegolnie ze trudna sytuacja na wroclawskich drogach zmusza kierowców do solidarnosci:)
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka