Specjalna Rada Pedagogiczna w XIV LO

IP: *.provider.pl 19.01.05, 20:11
www.czternastka.pl
    • Gość: hmmm hmmm IP: *.provider.pl 19.01.05, 20:13
      i co ....
      • Gość: observer Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 21:33
        Te deklaracje indywidualne są dobrze znane nauczycielom xivlo. A czy ci ,
        którzy się nie podpiszą będą starym zwyczajem wymieniani na następnych Radach
        Pedagogicznych, wytykani palcem, usłyszą "pan nie ma racji, pan niech się nie
        odzywa, proszę siadac?"?
        Moim zdaniem jest hipokryzją, gdy pedagodzy, wychowawcy, nauczyciele młodzieży
        podpisują się w obronie człowieka, który młodzież naraził na najgorszą z
        mozliwych traum, najgorsze z zagrożeń - molestowanie seksualne.
        Obrońcy uciśnionych, powiedzcie, czy bronilibyscie z taką zaciekłością osób,
        których nie znacie osobiście(publicznych także), gdybyscie wiedzieli, ze
        prokurator przedstawił im zarzuty podobne do tych w sprawie dyrektora D.?

        Część obronców nie wnosi zastrzeżen, co do sposobu potraktowania oskarżonego,
        ale argumentuje swoją postawę tym, ze znają go jako spokojnego, dobrego
        człowieka. Co niektórzy znają go z opowiadań kolegów (vide p.Muszyński)

        Ciekawe, jakie miny będziecie mieli za kilka dni, gdy się okaże, że ten
        spokojny, dobry , powszechnie szanowany człowiek nie szanował waszych dzieci,
        czy dzieci waszych znajomych, sąsiadów. Co gorsza posunął się do najgorszych
        sposobów wykorzystania zalezności służbowej.

        Nie sądzę, aby prokuratura ot tak , z księzyca stawiała zarzuty osobie bądz co
        bądz bardzo wpływowej w tym mieście, mającej szerokie kontakty we wpływowych
        gremiach.

        Co do nagłośnienia sprawy.. dlaczego drodzy Panstwo nie mówić o patologiach? W
        moim przekonaniu zachowania zarzucane przez prokuraturę panu D. są patologią i
        nie takich zachowan oczekuje się od osoby kierującej elitarną placówką
        oświatową w skali kraju.
        Mieliśmy już najlepszego w kraju syrygenta chóru, czołowego psychologa,
        powinniśmy się byli nauczyć, że prestiż i dobra prasa nie są wieczne a o wzory
        do naśladowania w tym kraju coraz trudniej.
        • Gość: taaa Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 22:15
          Nie no oczywiście i tak sprawę można postawić, ale po pierwsze prawo mówi o
          dowodzeniu winy a nie udowadnianiu niewinności, po drugie nie ma w polskim
          prawie wzmianki o zakazie zatrudnienia człowieka po wyroku w placówkach
          szkolnych - co więcej, jest coś takiego jak resocjalizacja - taki człowiek
          powinnien mieć kuratora, który nad nim czuwa a nie teraz winę zrzuca się na
          człowieka, który go zatrudnił. Oczywiście nie ma ludzi bez winy, ale czy
          zarzucanie informacjami, nie zawsze prawdziwymi, ma prowadzić do sprawiedliwego
          procesu? Większość goni za sensacją nie biorąc pod uwagę jakie może mieć to
          konsekwencje, nikt nie zastanawia się nad losem tych wszystkich, którzy chodzą
          do tej szkoły, w której dzieją się takie rzeczy. Nikt nie zastanawia się czy
          aby to nie jest celowe działanie na rzecz zniszczenia szkoły, dyrektora -
          przypomnijmy choćby słynne przenosiny, czy aby na pewno wszyscy byli tym faktem
          uradowani? Czy gdziekolwiek jest wzmianka o jakichś świadkach, zeznaniach - to
          są pomówienia - jak prokurator bez rozprawy może być pewnym winy oskarżonego?!
          To jest jakiś skandal!
          • sothis666 ślepota nie boli 20.01.05, 00:35
            Faktem dowiedzionym jest świadome zatrudnienie przez AD gwałciciela. GW informuje o tym z pominięciem trybu przypuszczajacego ("prokuratura ustaliła że..."). Juz ten jeden fakt obraca w bzdure wszystkie ponadymane mowy o "zaslużonych dyrektorach-intelektualistach". Fakt ten został zapewne ujawniony, ponieważ nie wiążą się z nim juz żadne czynności procesowe, a pozostałe wątki (jak np. ustalenie liczby poszkodowanych, ew. powiązań z innymi zarzutami itd) sa "w toku" i żaden dobry prokurator nie będzie ich ujawniał przed czasem. Bez względu na krzyki różnej maści bigotów wrocławskiej edukacji. Może miał podać nazwiska świadków i teksty zeznań prasie, co? Jedno jest pewne - zebrany dotąd materiał okazał się wystarczający do aresztowania.

            ps. jedynymi osobami, działającymi celowo na szkodę szkoły są w tej sprawie dyrektor i zatrudniony przez niego dewiant. I o ile ten drugi już nas chyba niczym nie zaskoczy, to dyrektor - jeszcze nie raz. Nie będziemy czakali długo i nie będzie to zaskoczenie pozytywne.
            • Gość: Absolwent Re: ślepota nie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 03:17
              Ustalenie czegokolwiek przez prokuraturę nie jest żadnym udowodnieniem sprawy.
              Tak ustaliła prokuratura na podstawie jakichs zeznań i dowodów,ale do udowodnienia jeszcze daleko,a dla Ciebie to juz dowód.

              > Faktem dowiedzionym jest świadome zatrudnienie przez AD gwałciciela. GW informu
              > je o tym z pominięciem trybu przypuszczajacego ("prokuratura ustaliła że...").
            • Gość: Rafaelrr Re: ślepota nie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 04:20
              Faktem dowiedzionym jest zatrudnienie, ale w to czy świadome wątpię. Jaką masz
              możliwość sprawdzenia niekaralności zatrudniając kogoś na takie stanowisko?
              Małe, a czasem żadne - po kilku latach skazany jest wykreślany z rejestru
              skazanych i nie masz żadnego śladu. Dlatego ten Twój fakt jakoś również jest
              domniemany.
              Równie dobrze można skazać Ciebie, za to że szkalujesz inną osobę - no bo w
              końcu przeinaczyłeś fakt, powołałeś się na coś, co domniemujesz (co w
              przypadku, kiedy dziennikarz przeinaczył fakty, albo prokurator puścił plotkę,
              bo okazało się, że nie ma żadnych dowodów, ale nyśli, że prasa dokończy dzieła
              zniszczenia i zajdzie to tak daleko, że nei będzie mowy o niezawisłości -
              człowiek zostanie skazany zawczasu). No i pomyśl, że wędrujesz za to
              oszkalowanie do więzienia, bo inny prokurator stwierdza, że powinieneś, aby nei
              mataczyć na przykład. Do tego w prasie pisza, ze ma on niezbite dowody, bo sam
              prokurator mu je przekazał? A ktoś jeszcze zauważy, że dyrektor był innej
              narodowości i dodzie zarzut o nawoływanie do nienawiści rasowej? Czy chcesz żyć
              w takim świecie, gdzie skazują Cię zanim będziesz miał prawo się obronić? Bo ja
              nie. I jestem zbulwersowany tym aresztowaniem, bo znałem tego człowieka.
              Dlaczego księdza Jankowskiego nie aresztowano? Sytualcja podobna - żaden z nich
              się nie przyznaje.
              Także może ten przykład zilustruje Ci, jak prosto z byle czego zrobić fakt
              dowiedziony i jak absurdalne sa obie sytuacje - niestety ta pierwsza dzieje się
              rzeczywiście.
              • sothis666 Re: ślepota nie boli 20.01.05, 08:49
                Gość portalu: Rafaelrr napisał(a):

                > Faktem dowiedzionym jest zatrudnienie, ale w to czy świadome wątpię. Jaką
                masz
                > możliwość sprawdzenia niekaralności zatrudniając kogoś na takie stanowisko?

                Ja tylko uważnie czytam publikowane informacje.
                W pierwszym artykule na ten temat, przed tygodniem podano:

                "...Kilka lat temu został on skazany m.in. za gwałt na nieletnim. Aleksander D.
                odwiedzał go w więzieniu. Później zatrudnił w "czternastce".

                "PÓŹNIEJ". Relacja czasowa miedzy wiedzą o przeszłości przestępcy a faktem
                zatrudnienia jest jasna. Chyba nie muszę wyjaśniać że odwiedziny w więzieniach
                są dokumentowane i stosunkowo łatwo udowodnić że się zdarzyły. Czy w tej
                kwestii to dla Ciebie wystarczający argument? Zapewniam też że w kontekście
                uprawnień prokuratora termin "ustalenie" znaczy nieco więcej niż tylko "ktoś
                powiedział że". Oczywiście możliwe jest także że:

                -AD nie wiedział kogo odwiedza. Po prostu lubi odwiedzać.
                -dziennikarz wyborczej konfabuluje i sam to wymyslił
                -prokurator jest mitomanem i podejmuje nieuzasadnione działania
                -sąd też, itd

                Generalnie nikt, poza naszym wybitnym dyrektorem nie ma kontaktu z
                rzeczywistoscią. Oczywiscie taka mozliwosc tez istnieje;)

                Przykro patrzeć jak z powodu (normalnego w takich przypadkach) nieujawnienia ad
                hoc całej dokumentacji śledztwa usiluje sie robic (bezzasadnie) wroga
                publicznego z prokuratury, policji, dziennikarzy.
                Gdyby nie ci ludzie (tez czasem popelniajacy bledy) balbys sie poslac dziecko
                do szkoly...


              • Gość: absolwent 2001 Re: ślepota nie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:31
                > Faktem dowiedzionym jest zatrudnienie, ale w to czy świadome wątpię. Jaką
                masz
                > możliwość sprawdzenia niekaralności zatrudniając kogoś na takie stanowisko?
                > Małe, a czasem żadne - po kilku latach skazany jest wykreślany z rejestru
                > skazanych i nie masz żadnego śladu. Dlatego ten Twój fakt jakoś również jest
                > domniemany.

                Oto jest domagogia w czystej formie. Prokurator powiedzial przecierz, ze
                Dobrzycki wielokrotnie odwiedzal w wiezieniu w Wolowie Grzegorza Ł. (sa na to
                niezbite dowody), wiec dobrze wiedzial za co siedzi ten czlowiek.
                • Gość: Rafaelrr Re: ślepota nie boli IP: *.winuel.com.pl 20.01.05, 11:29
                  Proszę podaj link do słów prokuratora. Ja te relacje które czytałem, odebrałem
                  je zupełnie inaczej niż Ty.
                  Żeby wzbudzić Twoje wątpliwości w jedyną Twą słuszną prawdę, zadam Ci kilka
                  pomocniczych pytań:
                  - Po pierwsze, czy w więzieniu odwiedza się tylko molestowanych seksualnie,
                  kochanków, etc.? Czy nie można pójść chodźby w sprawach szkoły, zeby wyjaśnić
                  coś?
                  - Skąd prokuratura wie o całej spotkaniach, czy nie przypadkiem od zwolnionego
                  z pracy przez dyrektora człowieka?
                  - Na ile wiarygodne są zeznania tego człowieka?
                  - Jak 66 letni człowiek jest w stanie molestować seksualnie?
                  - Czy zadaniem prokuratora nie jest skazanie jak największej ilości osób? I czy
                  nie za to mu płacą?
                  To są pytania, na które ani ty nie odpowiesz, ani ja. Mam nadzieję, że zrobi to
                  sąd.
                  Ale domniemanie niewinności jest jedną z ważniejszych zasad. I to , co mnie
                  uderza, to aresztowanie dyrektora na 3 miesiące i skazanie go już przez media.
                  • Gość: Absolwent Re: ślepota nie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 12:07
                    > uderza, to aresztowanie dyrektora na 3 miesiące i skazanie go już przez media.

                    Nie tylko media.Przeczytaj sobie poniższego 'man'
                    Ów man,napasiony medialna papką ,którą mu zaaplikowano podczas wieczornego
                    oglądania TV,tez już wydał wyrok i jest pewien kto,gdzie i z kim.
                    AD nawet jak sie wybroni,to natknie sie na takie indywidua,które zawsze
                    znajdą własciwe rozwiązanie podetknięte przez masmedia.
                  • sothis666 Re: ślepota nie boli 20.01.05, 17:06
                    > - Po pierwsze, czy w więzieniu odwiedza się tylko molestowanych seksualnie,
                    > kochanków, etc.? Czy nie można pójść chodźby w sprawach szkoły, zeby wyjaśnić
                    > coś?

                    Tak, jasne, "w sprawach szkoly", szczegolnie w sytuacji gdy gwalciciela
                    zatrudniono PO wizytach Dobrzyckiego. Rozumiem, ze byla to "rozmowa
                    kwalifikacyjna":)

                    > - Skąd prokuratura wie o całej spotkaniach, czy nie przypadkiem od
                    zwolnionego
                    > z pracy przez dyrektora człowieka?

                    Z dziennika odwiedzin Zakładu Karnego.

                    > - Na ile wiarygodne są zeznania tego człowieka?

                    Do stwierdzenia akurat faktu wczesniejszej znajomosci panów AD i GŁ nie
                    potrzeba żadnych zeznań. To jest w dokumentach (por. wyżej)

                    > - Jak 66 letni człowiek jest w stanie molestować seksualnie?

                    To kwestia osobnicza. Znane sa (nieczęste ale jednak) przypadki 80-letnich
                    tatusiów. Samo 66 lat nie znaczy w tym kontekście kompletnie nic.

                    > - Czy zadaniem prokuratora nie jest skazanie jak największej ilości osób? I
                    czy
                    >
                    > nie za to mu płacą?

                    No comment. Dla Ciebie public enemy jest prokurator i -zapewne- sąd, który
                    jakoś nie uchyla jego decyzji. W połączeniu z widoczną powyżej odpornością na
                    fakty stanowiłbyś podwładnego idealnego w placówce kierowanej przez AD:)
                    • Gość: Absolwent Re: ślepota nie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 17:32
                      poczekaj jeszcze trochę,bo coś mi się tak zdaje,że całe to oskarżenie jest
                      oparte na zeznaniach tylko jednego świadka,GŁ własnie.
                      Skąd wytrzasnąłes te dzienniki odwiedzin.Wiem,że to jest logiczne,ale nic o
                      tym nie wspominali w artykułach,a przecież taki zapis jest dowodem o wiele
                      ważniejszym od zeznań przestępcy.Prokurator skryłby taki dowód?
                      Wymagał on utajnienia?

                    • Gość: Rafaelrr Re: ślepota nie boli IP: *.winuel.com.pl 20.01.05, 17:54
                      > Tak, jasne, "w sprawach szkoly", szczegolnie w sytuacji gdy gwalciciela
                      > zatrudniono PO wizytach Dobrzyckiego. Rozumiem, ze byla to "rozmowa
                      > kwalifikacyjna":)
                      Na jakiej podstawie twierdzisz, że zatrudniono gwałciciela PO wizytach. Prosze
                      podaj źródło, może link do artykułu? Ja jakoś nie dostrzegłem w żadnych
                      relacjach słowa PO. Chyba, że sam jesteś pewien? Ale dla mnie to żaden argument.
                      > Z dziennika odwiedzin Zakładu Karnego.
                      I znowu ta pewność w głosie, źródło proszę. Do mnie dotarły jedynie pogłoski,
                      że to zwolniony pracownik oskarżył dyrektora. I jakoś bardziej to do mnie
                      przemawia.
                      > Do stwierdzenia akurat faktu wczesniejszej znajomosci panów AD i GŁ nie
                      > potrzeba żadnych zeznań. To jest w dokumentach (por. wyżej)
                      Ale czy sama znajomość jest wystarczającym powodem do okarżenia? To gratuluję -
                      również powinien dyrektor posiedzieć za aferę PZU, bo albo Jamroży, albo
                      Wieczerzak, nie pamiętam który był ponoć absolwentem XIV LO, czyli na pewno
                      rozmawiał z jednym z nich. Tak a propos ww i tak posiedzieli w kraju zwanym
                      Polską, choć do tej pory bodaj prokuratura nie sformułowała zarzutów.
                      > To kwestia osobnicza. Znane sa (nieczęste ale jednak) przypadki 80-letnich
                      > tatusiów. Samo 66 lat nie znaczy w tym kontekście kompletnie nic.
                      Czyli tu również mam rozumieć, że wiesz dobrze, że dyrektor był w stanie. Mogę
                      również prosić o źródła? To jakim ogierem musiał byc w młodszym wieku :-)
                      > No comment. Dla Ciebie public enemy jest prokurator i -zapewne- sąd, który
                      > jakoś nie uchyla jego decyzji.
                      Prokurator nie jest dla mnie public enemy. Po prostu podchodze z pewną rezerwą
                      do tego co robi prokuratura podobnie jak do tego co robi obrona. Jednym i
                      drugim płacą dokładnie za coś przeciwnego, dlatego nigdy do końca nie będą
                      obiektywni - obiektywny ma być sąd. I dziwi mnie zastosowanie tak poważnego
                      środka zapobiegawczego jakim jest aresztowanie.
                      > W połączeniu z widoczną powyżej odpornością na
                      > fakty stanowiłbyś podwładnego idealnego w placówce kierowanej przez AD:)
                      Właśnie o te fakty Cię proszę. Podaj te linki, wiarygodne źródła, bo Twoja
                      stanowczość znaczy, że baaaaardzo dużo wiesz. Więc uświadom mnie proszę.
                      A co placówki - chodziłem do XIV LO i jedno, czego na pewno nauczyłem się tam i
                      co zawdzięczam temu liceum, to zdolność do samodzielnego myślenia. Nie
                      przyjmuję papki informacyjnej jako pewnik, i mam własne zdanie na wiele spraw.
                      Za dyrektorem Dobrzyckim nie przepadałem, ale podziwiam to, co umiał stworzyć,
                      a to, co chce ktoś zaprzepaścić teraz nie wiadomo czemu.
                      I poza tym uważam, że każdy ma prawo do domniemania niewinności. I tego będę
                      bronił zawsze i wszędzie.

                      Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na linki do "oczywistych faktów".
                      • Gość: Qug Re: ślepota nie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 19:24
                        > Na jakiej podstawie twierdzisz, że zatrudniono gwałciciela PO wizytach. Prosze
                        > podaj źródło, może link do artykułu? Ja jakoś nie dostrzegłem w żadnych
                        > relacjach słowa PO. Chyba, że sam jesteś pewien? Ale dla mnie to żaden gument

                        W faktach TV3 o godz. 18:00 byla wypowiedz rzecznika prasowego policji, ktory
                        stwierdzil ze Zaklad Karny w Wolowie dosyc szybko dostarczyl materialy na
                        czeste wizyty AD w tym wiezieniu u Grzegorza Ł. Linku ci nie podam bo taki nie
                        istnieje, mozesz zadzwonic do telewizji wroclaw i poprosic o material filmowy w
                        tej sprawie: fakty@wro.tvp.pl

                        > I znowu ta pewność w głosie, źródło proszę. Do mnie dotarły jedynie pogłoski,
                        > że to zwolniony pracownik oskarżył dyrektora. I jakoś bardziej to do mnie

                        Bo oskarżył. Dowiedziałeś sie tylko o części prawdy. To jest pewien model
                        obrony: rozpowszechniać tylko część prawdy a nie całą.

                        > Ale czy sama znajomość jest wystarczającym powodem do okarżenia? To
                        gratuluję -

                        Nie wystarczy i gdyby to bylo tylko to, to nikt nie miał by prawa ad o nic
                        oskarżać, ale ten kryminalista został zatrudniony w szkole (internacie), wiem
                        że nie jest karalne, ale według ciebie szkolny basen jest najlepszą forma
                        resocjalizacji dla pedofila?? według mnie - nie.

                        > Czyli tu również mam rozumieć, że wiesz dobrze, że dyrektor był w stanie.
                        Mogę
                        > również prosić o źródła? To jakim ogierem musiał byc w młodszym wieku :-)

                        Nikt tego nie sprawdzi, ale po werwie z jaka on przemawiał (równie płomiennie
                        jak Fidel Castro - dosyc rozpłodowy) i wygłaszał monologi, moge stwierdzić -
                        wszystko jest mozliwe.

                        > A co placówki - chodziłem do XIV LO i jedno, czego na pewno nauczyłem się tam
                        > i co zawdzięczam temu liceum, to zdolność do samodzielnego myślenia. Nie
                        > przyjmuję papki informacyjnej jako pewnik, i mam własne zdanie na wiele
                        > spraw.

                        Chodzenie do 14lo nie jest warunkiem koniecznym na samodzielne myslenie, a
                        nawet wiecej: nie jest warunkiem wystarczajacym (przyklad j.w.)

                        pozdr
                        jg
                      • sothis666 Re: ślepota nie boli 21.01.05, 01:33

                        > Na jakiej podstawie twierdzisz, że zatrudniono gwałciciela PO wizytach. Prosze
                        >
                        > podaj źródło, może link do artykułu? Ja jakoś nie dostrzegłem w żadnych
                        > relacjach słowa PO. Chyba, że sam jesteś pewien? Ale dla mnie to żaden argument
                        > .

                        Voila:
                        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2491124.html
                        -pierwszy artykul w temacie. Trzeci akapit. Słowo "później".

                        > > Z dziennika odwiedzin Zakładu Karnego.
                        > I znowu ta pewność w głosie, źródło proszę. Do mnie dotarły jedynie pogłoski,
                        > że to zwolniony pracownik oskarżył dyrektora. I jakoś bardziej to do mnie
                        > przemawia.

                        No oczywiście że pewność, nie może być inaczej, bo odwiedziny w każdym ZK są ewidencjonowane i ich weryfikacja to najłatwiejsza część każdego postępowania. To nie jest przedszkole, każdy kto wchodzi jako odwiedzający do takiej instytucji jest spisywany. Twoja odporność na czynniki obiektywne budzi mój szczery podziw.

                        > > Do stwierdzenia akurat faktu wczesniejszej znajomosci panów AD i GŁ nie
                        > > potrzeba żadnych zeznań. To jest w dokumentach (por. wyżej)
                        > Ale czy sama znajomość jest wystarczającym powodem do okarżenia? To gratuluję

                        Do oskarżenia jeszcze nie, ale dowód, że dyrektor szkoły odwiedza gwałciciela i handlarza prochami a POTEM zatrudnia go w szkole, dyskredytuje zupełnie AD jako pedagoga. I ośmiesza sygnatariuszy tych szokujących listów poparcia - usprawiedliwiać ich może tylko krańcowa hipokryzja lub naiwność.

                        > również powinien dyrektor posiedzieć za aferę PZU, bo albo Jamroży, albo
                        > Wieczerzak, nie pamiętam który był ponoć absolwentem XIV LO, czyli na pewno
                        > rozmawiał z jednym z nich. Tak a propos ww i tak posiedzieli w kraju zwanym
                        > Polską, choć do tej pory bodaj prokuratura nie sformułowała zarzutów.

                        Ci panowie po prostu skończyli szkołę, nic nie wiadomo o ich kontaktach z dyrektorem ani o zatrudnieniu ich w XIV.
                        Świadomie wypisujesz takie banialuki...?

                        > > To kwestia osobnicza. Znane sa (nieczęste ale jednak) przypadki 80-letnic
                        > h
                        > > tatusiów. Samo 66 lat nie znaczy w tym kontekście kompletnie nic.
                        > Czyli tu również mam rozumieć, że wiesz dobrze, że dyrektor był w stanie. Mogę
                        > również prosić o źródła? To jakim ogierem musiał byc w młodszym wieku :-)

                        Podałem to wyłącznie by zasugerować Ci że 66 nie oznacza NIEMOŻLIWOŚCI współżycia. Bo Ty oraz inni twierdziliście wyraźnie że wszak w tym wieku NIE MOŻNA, zatem oskarżenia sa idiotyczne. No więc nie są.

                        > Właśnie o te fakty Cię proszę. Podaj te linki, wiarygodne źródła, bo Twoja
                        > stanowczość znaczy, że baaaaardzo dużo wiesz. Więc uświadom mnie proszę.
                        > A co placówki - chodziłem do XIV LO i jedno, czego na pewno nauczyłem się tam

                        Wystarczy zapoznać się z tym, co juz zostało opublikowane. Jesli Ci się nie chciało (a z powyższego widać że nie) to doczytaj, a następnie podyskutujemy. Nie będę Ci przepisywał artykułów. Naturalnie możesz napisać, że artykuł czy publiczna wypowiedź prokuratora bądź rzecznika komendy nie jest żadnym dowodem. Jak dla mnie jednak założenie, że kłamią dziennikarze, policja i prokurator wydaje się zbyt kosztowne. Dodatkowo, (podobnie jak Ty) skonczylem ta szkole i to co wiem o dyrektorze, sprawia ze argumenty typu "czlowiek o nieposzlakowanej opinii", "wybitny intelektualista", "zasluzony obywatel" etc itd brzmia dla mnie smiesznie. Kazdy z dziennikarzy, policjantow, czy prokurator osobiscie jest dla mnie osoba daleko bardziej godną zaufania niz pan AD. Rozumiem ze Twoje zdanie jest odwrotne, ale to "kwestia osobnicza" - podobnie jak seks po 60:) Nie kazdy widzi, badź chce widzieć, to samo.
                        Pozdrawiam (mimo różnicy zdań) współabsolwenta.




                        • Gość: Ewcia Re: ślepota nie boli IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 21.01.05, 17:01
                          Wiesz co żal mi Cię. Jeśli jesteś absolwentem XIV to dziwię się, że czerpiesz
                          wszelkie wiadomosci wyłącznie z prasy, myślałam, że oni
                          Was tam uczyli samodzielnego myślenia. A gdzie wyciąganie wniosków, mój drogi?
                          Nie będę z tobą dyskutować o zarzutach bo od tego jest sąd, żeby takowe
                          rozpatrywał, ale czy sąd i prokurator aby troszeczke nie przesadzili....
                          Właśnie czytałam, że wypuszczono szefa gangu za kaucją w wysokości .....
                          10 tysięcy złotych i będzie on odpowiadał z wolnej stopy.
                          Czy pan profesor jest groźniejszym "przestępcą"???? Może od razu zamknąć go w
                          kazamatach , zakuć w kajdany i niech czeka do rozprawy. A może,w zasadzie po co
                          rozprawa, przecież ty wyczytałeś w gazecie , że jest winny. Na szafot z nim.

                          Trochę umiaru mój panie i więcej wyobraźni, ten człowiek ma żonę, dzieci,
                          wnuki...
                        • Gość: szymek Re: ślepota nie boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:06
                          sothis666 napisał:

                          > > Ale czy sama znajomość jest wystarczającym powodem do okarżenia?

                          > Do oskarżenia jeszcze nie, ale dowód, że dyrektor szkoły odwiedza gwałciciela
                          > i handlarza prochami a POTEM zatrudnia go w szkole, dyskredytuje zupełnie AD
                          > jak o pedagoga.

                          Rozumiem. To znaczy jak ktoś jest zdyskredytowany jako pedagog (o ile w tym
                          wypadku można o tym mówić), to można, a nawet należy go aresztować??? Nie tak
                          dawno wprowadzono pewne zmiany do KK, może więc i doszedł taki paragraf.
                          Niestety, nie jestem na bieżąco...
                          A może stosunki M+M (o ile w tym wypadku można o tym mówić) od niedawna są
                          karalne??? Ciekawe co na to pani Jaruga???
          • general.lebiedz skandal??? 20.01.05, 00:47
            skandalem jest to ze zatrudniono przy obnazonych dzieciach (=na basenie) faceta
            ktory wczesniej gwalcil dzieci.

            A jesli myslisz ze pedofilia jest uleczalna to sobie obejrzyj "Lolite". The
            poison is in the wound and the wound would not heal.
            • Gość: | Re: skandal??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:22
              > A jesli myslisz ze pedofilia jest uleczalna to sobie obejrzyj "Lolite".

              kolejny humanista, ktory poglad na swiat wyrabia sobie na podstawie fikcji
              literackiej.

              moze i jest nieuleczalna (MOZE), ale tresc jakiegos tam filmu czy ksiazki, nie
              jest dowodem.

              poza tym to jest liceum nie podstawowka, tu sie juz nie ucza takie male dzieci.
        • Gość: Rafaelrr Re: hmmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 04:06
          Piszesz o traumie, na którą naraził, pewnie również i mnie jako absolwenta XIV
          LO, dyrektor. Otóż powiem Ci, że o wiele większą traumą przeraża mnie to, co
          robi prokuratura. Wydaje Ci się, że prokuratura ma zawsze rację? Mogę pokazać
          Ci wiele przykładów, kiedy ludzie szli siedzieć za samo domniemanie zanim
          jeszcze rozpoczynał się proces. To mnie przeraża o wiele bardziej - jak łatwo
          jest zniszczyć człowieka. Pomyśl, że również Ciebie może to kiedyś spotkać
          jeżeli zapomnisz o prawie każdego człowieka do obrony. I nie chcę dyskutować,
          czy jest to coś gorszego, czy lepszego od molestowania - dla mnie oba są nie do
          zaakceptowania.
          A dlaczego nie przeraża mnie molestowanie przez dyrektora? Bo dyrektora znałem
          przez 4 lata. Ja ,jak również moja siotra, równeiż absolwentka, oraz mama
          członkini rady rodziców nie widzieliśmy żadnego molestowania ucznia, czy
          nauczyciela. I nagle 66-ścioletni człowiek przemienia się w jakiegoś ogiera
          seksu, molestującego seksualnie pracownika o bardzo poszlakowanej
          przeszłości .... Dla mnie wielki absurd. Ale dla mnie, bo jak jest w
          rzeczywistości - powinien wypowiedzieć się niezawisły sąd. A do tego czasu nie
          widze powodu trzymania człowieka w więzieniu, nawet, jeśli dowody sa mocne i
          przekonywujące.
          Co do miny - pewnie Ty nie będziesz miał żadnej, jeżeli dyrektor zostanie
          uniewinniony. Po prostu stwierdzisz, że na pewno nie ma sprawiedliwości, albo
          znajdziesz jakieś inne wytłumaczenie - no bo jak to może być niewinny, skoro i
          prasa pisała i prokurator wydał nakaz aresztowania???
          I to jest różnica - ja wolę podyskutować o winie lub nie po tej decyzji sądu -
          do niej, dyrektor dla mnie jest niewinny. A potem, jeżeli dowody okażą się
          mocne i zostanie skazany - to już inna historia.
          Dlatego, jeśli dokładnie przeczytałbyś ten list - zauważyłbyś, że nie chodzi o
          uniewinnienie dyrektora, tylko o potraktowanie go zgodnie z prawem do
          domniemania niewinności.
          Parę słów odnośnie nagłośniania sprawy - pamiętasz inną sprawę nagłośnioną
          przez media - sprawę dziennikarza z Wiadomości Polickich? Ponoć dziennikarze na
          znak protestu mieli sami do klatki wchodzić, etc. Wszystkie dzienniki były
          oburzone na kneblowanie ust dziennikarzom, po czym, kiedy okazało się, że ten
          dziennikarz taki niewinny nie jest, nagle wszyscy nabrali wody w usta i nikt
          nie przeprosił za swoje wcześniejsze wypowiedzi i podważenie autorytetu sądu.
          Także, pewnie młody jesteś i rewelacyjnie nadajesz się do takiego medialnego
          prania mózgu. Ale czasem warto zastanowić się, że może w tym wszystkim o co
          innego chodzi. Tym bardziej, że jeśli nie wiesz, to sprawa dyrektora zaczęła
          się od zarzutu wyłudzenia 16 tys PLN, a to wypłynęło przy okazji, na zasadzie,
          jak nie uda się z tej strony, to może z drugiej. Komuś zależy na obniżeniu
          rangi tego liceum. Pytanie komu i dlaczego? Pewnie się tego nie dowiemy. Ale na
          pewno po tym wszystkim błocie rzuconym na dyrektora, on na pewno się nie
          podniesie nawet jeżeli jest niewinny.
          Przepraszam za chaotyczny styl, ale późno już i nie mam czasu na redagowanie.
          • Gość: kobieta to groch z kapustą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 07:25
            + żalosne myslenie życzeniowe
            Nie łudź się, że ktokolwiek uniewinni AD - on jest już skończony.
            Media odkryły zaledwie wierzchołek góry lodowej.
            Jak myslisz, dlaczego ADzostał tak sprawnie zatrzymany????
            Wiesz o sesjach zdjęciowych poza Wrocławiem?
            O narkotykach?
            O dugotrwałej bezkarności niebezpiecznego, prymitywnego dewianta "basenowego"
            pod czułym,pełnym miłosci okiem samego AD?
            O molestowaniu,gwałtach na ...uczniach!!!????
            O długotrwałej procedurze przyjmowania nowych nauczycieli (meżczyzn)?
            O obiecywaniu co atrakcyjniejszym kandydatom mieszkan, dodatkowej kasy itp?
            O niebotycznych stawkach dla pupilków za dodatkowe godzinki lekcyjne?
            Jesli miałes okazje znać, oglądać bliżej takie osoby jak: ks. Jankowski,
            psycholog Samson i AD, to zastanów się,jak bardzo sa do siebie podobni pod
            względem pewności siebie,agresji skierowanej do ogółu, stawiania się ponad
            prawem i zasadami, deprecjonowaniem wartości ludzi,którzy mają inne poglądy lub
            nie sa dla nich autorytetem - OSOBOWOŚĆ DEWIANTA
            I Ty się domagasz czułego traktowania takiego moralnego pokurcza?
            Bo stworzył szkołe??!!
            A Hitler stworzył III Rzeszę! Stalin - mocarstwo mogące stawić czoło
            cywilizacji zachodniej! Walory umysłowe i organizacyjne nie rekompensują braków
            etycznych i zaburzeń.
            Błąd w rozumowaniu - intelekt nie wpływa na poziom moralny człowieka - wręcz
            pomaga zataić parszywe zachowania i krzywdzenie innych.
            Za zasługi AD ma nagrody, dyplomy, ordery i listy pochwalne, a za oszustwa
            finansowe, narażanie uczniów na krzywdy, wykorzystywanie stanoweiska dla cełów
            prywatnych i wspieranie kryminalisty ...PÓJDZIE SIEDZIEĆ NA DŁUŻEJ
            I to jest sprawiedliwość i równośc wobec prawa
            A ci, którzy dzić ślepo bronią AD - to po prostu ucziwi i naiwni ludzie,którym
            nie mieści się w głowie, że mozna byc tak pokręconym i nieetycznym. Nie
            potepiam naiwnych ...oni tego pewnie nigdy by nie zrobili -oceniają AD przez
            pryzmat siebie i bronia swojej wiary w autorytety.
            Żal,gdy nie ma komu ufać ...........
            Czasem wola siebie sami okłamywać
            • Gość: Absolwent idiotka/nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 07:50
              • Gość: absolwent 2001 Re: idiotka/nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:40
                Tak, tak, kazdy kto oczernia dobrzyckiego to idiota i szukajacy taniej
                sensacji. W twoim swiatopogladzie osoba dyrektorza to nieskazitelny ideal
                czlowieka prawego, uczciwego itd..... juz to wiemy. Czas by zobaczyc prawdziwe
                oblicze.
                • Gość: Absolwent Nie chodzi o oczernianie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 10:46
                  bo z pewnościa nie jest on nieskazitelny,ale tylko idiota (tka) korzysta
                  z teorii spiskowej pakując do niej osoby ,którym jeszcze nieczego nie
                  udowodniono,a nawet wobec których umorzono sledztwo nic nie znajdując.

                  Wpisujesz sie w to grono?

            • Gość: Rafaelrr Re: to groch z kapustą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 09:51
              Nie - domagam się jedynie uczciwego procesu. Nie wiem, skąd czerpiesz te
              informacje? Może zdradzisz więcej?
            • Gość: szymek Re: to groch z kapustą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 15:12
              Gość portalu: kobieta napisał(a):

              [...]

              Nie dziwię się teraz, że AD nie miał zbyt dobrego zdania o inteligencji
              przedstawicielek jednej z płci...
              Na szczęście - i on też to przyznawał - większość nie równa się wszystkie.
    • Gość: spoza Re: Specjalna Rada Pedagogiczna w XIV LO IP: *.rybnet.pl 19.01.05, 22:36
      >Podczas rady jeden z nauczycieli (...) Mówił(...), że niepokojące sygnały z
      internatu szkoły docierały do niego już dawno.

      Już dawno??!! I co z tym zrobił? Kogo powiadomił?
      • Gość: Alex Kogo powiadomił? - co za głupie pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 00:41
        "I co z tym zrobił? Kogo powiadomił?" - być może bał się
        powiadomić kogokolwiek, bo był pewien, że władza umorzy
        sprawę, a jego szef wyrzuci z pracy? Ty byś wystąpił na
        swojego szefa, który 30 lat grzeje stołek jednej z bardziej
        atrakcyjnych szkół w mieście, do prokuratury?
    • general.lebiedz co za bzdura wierutna 20.01.05, 00:44
      Wytlumaczcie mi W JAKI SPOSOB PODWLADNY MOZE NIE PODPISAC TAKIEGO LISTU, jesli
      wiadomo o Dobrzyckim, ZE WSZYSTKICH NIELOJALNYCH I MYSLACYCH INACZEJ WYRZUCA ZE
      SZKOLY?????

      Komunistyczne myslenie jakiegos zastepcy-wazeliniarza. Na pewno czesc
      nauczycieli mysli inaczej, a bedzie musiala podpisac bo bedzie sie bala
      Dobrzyka. I potem znowu ktos napisze ze "nauczyciele staneli murem za swoim
      dyrektorem". Rzygac sie chce, nigdy nie wyjdziecie z komuny, jesli nie
      bedziecie chcieli. Puknijcie sie w makowki, w koncu jestescie po studiach i
      pracujecie w NAJLEPSZYM LICEUM W POLSCE.

      Absolwent

      Kto tez tak mysli, niech sie tu wpisze.
      • sothis666 Re: co za bzdura wierutna 20.01.05, 00:54
        Ja na ich miejscu juz bym sie nie bal:)

        A o zwolnieniu powiniem pomyslec Pan, bedacy autorem tego nieprawdopodobnego listu: "to, kim dzisiaj jestem...".
        Za czas niedlugi bedzie sie chyba wstydzil pokazac publicznie...
      • Gość: rozbawiony Re: co za bzdura wierutna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.01.05, 01:30

        Szanowny generale!
        A czytałeś list?
        Jeśli nie to poproś kaprala, niech Ci przeczyta.

        Komunistyczny zastępca-wazeliniarz.

        PS.
        Sam się puknij w makówkę.
      • Gość: Absolwent Re: co za bzdura wierutna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 03:19
        > Wytlumaczcie mi W JAKI SPOSOB PODWLADNY MOZE NIE PODPISAC TAKIEGO LISTU, jesli
        > wiadomo o Dobrzyckim, ZE WSZYSTKICH NIELOJALNYCH I MYSLACYCH INACZEJ WYRZUCA ZE
        >
        > SZKOLY?????

        Bo jest pewnikiem,że Dobrzycki nie będzie dyrektorem tej szkoły.
        Czyli podpisanie poparcia jest narażanie sie nowym 'władzom' szkoły.
        • Gość: man Re: co za bzdura wierutna IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 20.01.05, 11:23
          To bardzo dobrze, że nie będzie dyrektorem bo ma 66 lat i powinien grzać d...na
          emeryturze. Młodzi nauczyciele szlifują bruki a stary dziad gwałci woźnego i
          bierze za to kasę. Teraz może posiedzi na wczasach na Kleczkowskiej. Czego
          wiele osób mu szczerze życzy. Ciężkie jest życie cw..a za kratami....
          • arturpio Re: co za bzdura wierutna 20.01.05, 13:05
            Wlasnie. "Wierutna bzdura". Puknij sie w leb "man", chyba ze go nie masz tam
            gdzie inni jeszcze jakis slad mozgu czy rozsadku maja... Sam mowisz: "stary
            dziad gwałci woźnego". Chcialbym wiedziec jak to jest mozliwe? Najpierw go
            chlopa prosta w szczeke na ziemie k.o. polozy, potem zakuwa w kajdanki a
            nastepnie "gwalci"? Co za "bzdura wierutna"!


          • Gość: Fuck U "man" Re: co za bzdura wierutna IP: *.acn.waw.pl 20.01.05, 15:41
            Mam nadzieję, że Ciebie tez tam kidyś wsadzą. Pala...om też za kratkami nie
            jest łatwo... A może ty jestes niedouczonym sfrustrowanym nauczycielem, który z
            takim specjalista jak SZ. P. Dobrzycki nie ma szans? No cóż, pogódź się z tym:
            On jest w swoim zawodzie lepszy od Ciebie!
    • arturpio Bezprawie 20.01.05, 12:47
      " Nie ma na to przepisu ".

      Wlasnie - zadne prawo nie zabrania zatrudnienia osobie ktora odbyla kare. A w
      "panstwie prawa" (a takim RP mieni sie podobno byc) to PRAWO reguluje zasady
      zatrudnienia a nie jakis "olej w glowie" (czy inne wodoglowie), taka czy inna
      "moralnosc" lub "opinia (nagonka...) publiczna". Dzisiaj, we Wroclawiu,
      administracja panstwowa posadzila D. bezprawnie. Bo czy to on kogos "gwalcil"?

      W tej sprawie, jesli ktos czy cos zostalo zgwalcone, to podstawowe prawa
      czlowieka i obywatela. Wiezienie jest KARA, a ( w "panstwie prawa" - jeszcze
      raz...) kare moze tylko sad, po rozprawie. D. siedzi bez rozprawy, bez wyroku,
      po administracyjnej decyzji jakiegos sedziego ktory samowolnie decyduje co i jak
      ma byc. Ponosi kare, bez udowodnionej winy, bez mozliwosci obrony. Do tego
      zostal publicznie, medialnie, zgnojony.

      Jest to SKANDALICZNE NARUSZENIA podstawowych praw czlowieka i obywatela ktore
      kwalifikuje sie do skargi na polski aparat przemocy w Radzie Europy. Co robi
      polski minister tzw. "sprawiedliwosci"?

      I jeszcze: prawda ze przestepcy seksualni sa trudni do kontrolowania. Nie mozna
      ich trzymac w wiezieniu do konca zycia. Czesto sie zdarza za recydywuja. W
      innych krajach jest na to rozwiazanie. We Francji podobno polowa wiezniow to
      osoby po przestepstwie seksualnym. Wiezienia sa przepelnione, a wiezienie to nie
      szpital. Oni raczej wymagaja leczenia a nie wiezienia. Stosuje sie zakazy pracy,
      nakazy zamieszkania w danym miejscu, nakazy leczenia (tak, sa na to lekarstwa,
      srodki uspokajajace albo wrecz "kastracja" chemiczna). W Wielkiej Brytanii np.
      stosuje sie "kajdanki elektroniczne", przestepcy sa na specjalnych listach i pod
      kontrola policji.

      W Polsce tego, jak widac, nie ma. Chory pedofil, po wyjsciu z wiezienia,
      pozostawiony jest samemu sobie i chodzi sobie swobodnie po ulicy. A wiezienie to
      nie szpital, z niczego nie leczy. Po wyjsciu z wiezienia wolno mu pracowac gdzie
      chce i jak chce. Czy za ten oplakany stan rzeczy jest Dobrzycki odpowiedzialny?
      Wsadic sedziego ktory wypuscil Grzegorza L. bez zakazu pracy i bez kontroli
      policyjnej a nie D.! Tylko oczywiscie, "swoj swojego chroni". Urzednik,
      wroclawski sedzia, zamiast wsadzic sedziego, kolesia po fachu, wsadzil
      niewinnego obywatela. No i w dodatku sprawia to przyjemnosc jakiejs
      zasciankowej, lokalnej sitwie...

      Pieknie...

      Obudzcie sie. Czy lubicie D. czy nie, nie o to tu chodzi. Jesli pozwolicie aby
      ktos dzisiaj w RP w wiezieniu siedzial bez wyroku, za winy innych, to TO SAMO
      jutro moze was samych spotkac i palcem nie ruszy! Jesli zgodzicie sie aby jakis
      urzedas decydowal o wolnosci obywatelskiej, to koniec Rzeczypospolitej! Ten
      skandal godny jest jakiejs republiki bananowej a nie panstwa w srodku Europy!

      Zwolnic Dobrzyckiego - NATYCHMIAST! I dlugo, publicznie przepraszac!
      • kklement Jesteś niekonsekwentny, człowieku ! 20.01.05, 13:08
        Z jednej strony powołujesz się na PRAWO mówiąc, że Dobrzycki miał prawo
        zatrudnić pedofila w placówce edukacyjnej, z drugiej strony pogardzasz prawem
        wypowiadając się na temat decyzji sędziego o tymczasowym aresztowaniu
        Dobrzyckiego. Rozumowanie Kalego :) Tylko że w tym przypadku służące wyjątkowo
        obrzydliwej sprawie.

        Powtarzam: Dobrzycki Z PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ ZATRUDNIŁ PEDOFILA W KIEROWANEJ PRZEZ
        SIEBIE SZKOLE !!! Nie dociera do Ciebie ??? Jak Ty byś się czuł, gdyby to Twoje
        dziecko chodziło na basen, na którym pracuje człowiek skazany za gwałt na
        nieletnim ?

        Oczywiście, sam fakt zatrudnienia pedofila w szkole pewnie nie jest
        przestępstwem, ale dla mnie jednoznacznie dyskwalifikuje Dobrzyckiego jako
        pedagoga. Jednocześnie świadczy o jego złej woli. Każe się zastanawiać, co
        kierowało Dobrzyckim ?
        • arturpio konsekwentne konsekwencje 20.01.05, 19:43
          "Dobrzycki miał prawo zatrudnić pedofila " - gdzies ty to wyczytal? tego nie
          napisalem... Dobrzycki zatrudnil osobe ktora WYSZLA z wiezienia, czyli ZAPLACILA
          za popelnione winy. Gdzie jest zakaz zatrudnienia przez prawo? "Panstwo prawa"
          polega miedzy innymi na tym ze za przestepstwo sie "placi" i gdy sie zaplaci,
          "kryminalista" wiecej sie "nie jest". Wyjscie z wiezienia to nie skazanie na
          "dozywotna" kare... Dobrzycki zatrudnil wiec "rownouprawnego obywatela",
          "oczyszczonego" z winy. A nastepnie wyrzucil go z pracy gdy stwierdzil recydywe.
          CO TU MU MOZNA WIEC ZARZUCIC? Ze ten osobnik znowu popelnil przestepstwo? W tym
          liceum pracuje kilkaset osob. Jesli by kucharka ukradla puszke groszku
          konserwowego, to Dobrzyckiemu za to nalezaloby reke odciac? To jest w Koranie, a
          nie w Kodeksie prawnym RP! Od kiedy PRACODAWCA jest osobiscie odpowiedzialny za
          wykroczenie pracownika? Jesli rozumiem, to nie Dobrzycki "gwalcil" a Grzegorz
          L.? Dlaczego wiec Dobrzycki jest ukarany (bo wiezienie to kara)? Jakas
          "obpowiedzialnosc zbiorowa"?

          Dyskusja (i krytyka) decyzji sedziego to nie "pogardzanie prawem". Dzisiejsza RP
          to (podobno...) nie totalitarny stalinizm, gdzie "morda w kubel" i ani slowa. Ja
          krytykuje nie Prawo a jego INTERPRETACJE, uzywanie przez urzednika - sedziego,
          ktory to on ani PRAWEM nie jest, ani nieomylny nie jest. To jest to - "wolnosc
          slowa" i jako obywatel mam do tego (konstytucyjne) prawo.

          Basen: "gdyby moje dziecko chodziło na basen, na którym pracuje człowiek skazany
          za gwałt na nieletnim", czulbym sie tak jak sie czuje codziennie. Zycie w
          spoleczenstwie jest (niestety) pelne ryzyka. Mozna na rogu ulicy zostac
          rozjechanym, wyskoczyc na bombie, zginac w zawalonym World Trade Center albo
          zniknac w jakims tsunami. Na basenie mozna sie (rowniez) utopic. Jesli to komus
          przeszkadza, to nie powinien w ogole z domu wychodzic. W dzisiejszym swiecie
          KAZDY ma prawo do zycia z tym ze "moja wolnosc konczy sie tam gdzie zaczyna sie
          wolnosc innego". Nie przeszkadza mi wiec na basenie (ani zreszta gdzikolwiek
          indziej) ktokolwiek, jesli tylko mnie (albo moich dzieci) nie dotyka. Ten
          pedofil ma prawo do zycia (na smierc go nie skazali), tylko wymaga LECZENIA.
          Nalezalo go wypuscic z wiezienia z ZAKAZEM PRACY w szkolach i LECZYC - albo mu
          uciac glowe - mozesz sobie wybrac co ci odpowiada... Gdyby Dobrzycki pracy mu
          odmowil, to jako ze zakazu nie bylo, popelnilby przestepstwo dyskryminacji!

          A jesli chodzi o "zla wole" Dobrzyckiego, to robisz tu "proces intencji", co
          samo w sobie jest dowodem TWOJEJ "zlej woli"... Skad wiesz co nim kieruje?
          Zobacz co Gulbinowicz powiedzial: "nie siedzę w jego duszy. Zawsze staję jednak
          po stronie rozwiązań, które szanują człowieka. Uważam, że nie jest konieczne
          aresztowanie starego i podobno chorego człowieka, znanego jako ktoś, kto przez
          30 lat dobrze prowadził liceum." Nic dodac, nic ujac....
          • sothis666 Re: konsekwentne konsekwencje 21.01.05, 01:51
            > Zobacz co Gulbinowicz powiedzial: "nie siedzę w jego duszy. Zawsze staję jednak
            > po stronie rozwiązań, które szanują człowieka. Uważam, że nie jest konieczne
            > aresztowanie starego i podobno chorego człowieka, znanego jako ktoś, kto przez
            > 30 lat dobrze prowadził liceum." Nic dodac, nic ujac....

            Mówienie o szanowaniu człowieka w kontekście p.AD jest nieporozumieniem, musiano by go najpierw na czymś takim przyłapać. Zaś Jego Eminencja słynie z wypowiedzi na tematy o których nic nie wie.
            Rozumiem tez że mam license to kill i mogę robić co uważam, bo przez ileśtam lat świetnie sprawiałem sie w pracy? Absurd.

            • arturpio license to kill 21.01.05, 11:58
              "Mówienie o szanowaniu człowieka w kontekście" - wlasnie to: kontekst.

              Sa ludzie ktorzy wszystko ustawiaja "w kontekscie". To znaczy, w zaleznosci od
              kontekstu, raz cos jest biale, raz czarne a raz jeszcze szare, czerwone czy
              zielone... zaleznie od kontekstu. To sie nazywa relatywizm i widac ze ta religia
              tobie odpowiada. Ja chodze do innej kapliczki. Jak cos jest czarne, to pozostaje
              czarne bez wzgledu na "kontekst". A jak jest biale, to jest biale. Nie zmieniam
              opinii w zaleznosci od kierunku wiatru. Tak wiec, jesli jest (dla mnie) zasada
              ze nie osadza sie czlowieka w ciupie bez sadu, bez udowodnionej BEZPOSREDNIEJ
              winy i bez wyroku, to ktokolwiek to by byl, AD czy inny, urzednicza przemoc i
              administracyjne bezprawie arbitralnego uwiezienia zawsze mnie byla i bedzie
              szokowac. I tak jest dzisiaj.

              Kogo to AD. "kill"? KOGO? KIEDY? GDZIE? Ze pracownik liceum kogos "molestowal",
              to on za niego bez sadu, mozliwosci obrony i wyroku ma siedziec? To porzadki z
              faszystowskich Niemiec czy stalinowskiego Sowietu!

              A jesli chodzi o jego Eminencje, to nie musi on "wiedziec". On wierzy i czesciej
              dzieki temu "ma racje" niz ci co tzw. "wiedza".
    • arturpio Balagan ? 20.01.05, 12:51
      Zauwazam, ze Gazeta ma rozne wersje zarzutow. W poprzednim artykule zarzucano
      Dobrzyckiemu zatrudnienie bylego wieznia i gwalcenie woznego. Teraz, podobno,
      juz woznego nie ma a "stosunki" byly z pedofilem...

      Dobrze by bylo gdyby Prokurator wiedzial co zarzuca i zrobil porzadek w swoich
      papierach. A dziennikarze Gazety sprawdzali co jest a nie paplali co im wiatr na
      jezyk przyniesie...

      Chyba ze w calej tej sprawie chodzi o publiczne zgnojenie niewinnego obywatela,
      malo wazne za co i pod jakim pretekstem...

      • Gość: man Re: Balagan ? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 20.01.05, 13:33
        Jakby ten dziadek D. siedział na emeryturze to nie byłoby sprawy. A chyba nie
        ma ludzi niezastąpionych. Czasy 400 % normy już minęły....
        • Gość: Rafaelrr Re: Balagan ? IP: *.winuel.com.pl 20.01.05, 17:58
          Czyli mam rozumieć że to zemsta za to, że nie poszedł na emeryturę? Urzekła
          mnie Twoja historia :DDDDDDDDDDDDDDDDD
          • Gość: Rzekłeś Re: Balagan ? IP: *.rybnet.pl 20.01.05, 19:15
    • Gość: gazeta Re: Specjalna Rada Pedagogiczna w XIV LO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 02:48
      Przeczytajcie sobie:

      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35769,2503579.html
      dosyc rzetelny tekst.
    • Gość: Siostra Joanna Re: Specjalna Rada Pedagogiczna w XIV LO IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.05, 23:27

      Grzegorz Ł. przez rok grasował na basenie szkolnym. Gwałcił dzieci. Urządzał
      libacje z uczniami w internacie szkolnym w weekendy pod nieobecność
      wychowawców.

      Jak to jest możliwe, że w internacie nie było wychowawców przez dwa dni w
      tygodniu? To kto z dorosłych tam był poza Grzegorzem Ł.? Tylko studenci,
      współmieszkańcy internatu? Komu podlegał ten internat? Czy był tam w nocy bodaj
      nocny stróż?

      Dlaczego nie podjęto zdecydowanej akcji na pierwszy sygnał, że jakiemuś dziecku
      stała się krzywda? Czy leżalo to w mocy tylko pana Dobrzyckiego? Czy nikt poza
      dyrektorem kompleksu szkół nr XIV nie miał prawa, obowiązku i sumienia
      zareagować skutecznie na ekscesy Grzegorza Ł.? Skutecznie - to znaczy szybko i
      definitywnie.

      Jeżeli na basenie odbywały się zajęcia pływania w ramach wychowania fizycznego
      w godzinach szkolnych, to dlaczego nauczyciele nie dostrzegli
      niebezpieczeństwa? Czy kiedy dzieci pływały w basenie i przebierały się w
      szatni, to nie były pod czujnym okiem swoich nauczycieli przez cały czas? W
      takim miejscu, gdzie nie trudno o wypadek, łącznie z utonięciem?

      Co się teraz dzieje z pokrzywdzonymi dziećmi i ich rodzicami, czekającymi na
      proces Grzegorza Ł.? Czy mają zapewnioną opiekę terapeutyczną? Czy ktoś się
      zatroszczył, aby im pomóc w ich dramacie?

      Czy media donosiły o aresztowaniu Grzegorza Ł. kilka miesięcy temu? Czy
      dowiedziały się o tym aresztowaniu? Czy zostały powiadomione władze oświatowe w
      związku z aresztowaniem? Dlaczego nie pamiętam nagłówków w prasie w
      rodzaju: “Dzisiaj nad ranem we Wrocławiu policja aresztowała groźnego
      przestępcę, wielokrotnie atakującego uczniów na basenie szkolnym”, które
      powinny były przykuć moją uwagę wiosną 2004?

      Uprzejmie proszę, czy ktoś mógłby udzielić mi odpowiedzi na tych kilka, z wielu
      nasuwających się w tej sprawie, prostych pytań?


Pełna wersja