kklement
03.02.05, 22:02
Lustracja była i jest potrzebna. Archiwa komunistycznych tajnych służb były
jak nabrzmiały wrzód, który trzeba było przeciąć. Ciągłe niejasności,
podejrzenia, narastające przecieki, plotki. Kolejni zdemaskowani agenci. A to
wszystko na oczach społeczeństwa, sprowadzonego do pozycji biernego widza.
Jak za komuny !
Czas wreszcie, żeby "elity" i "autorytety" zrozumiały, że komuna była
nieszczęściem, upodleniem i zniewoleniem WSZYSTKICH Polaków. I wszyscy Polacy
mają prawo poznać prawdę. O tym, kto był kim w ich otoczeniu. A ci, którzy
się sprzedali SB i donosili na swoich sąsiadów, kolegów, a nawet członków
rodziny, powinni zostać zmuszeni do powiedzenia: "proszę, wybaczcie".
Środowiska postkomunistyczne i różowe, z GW i tym renegatem - degeneratem
Michnikiem na czele, od lat próbowały nam wmówić, że lustracji domaga się
jedynie garstka prawicowych oszołomów. Ta bujda rozprysła się w jednej
sekundzie jak bańka mydlana ! Bronisław Wildstein wyniósł i udostępnił listę
nazwisk osób w taki czy inny sposób uwiecznionych w archiwach bezpieki (
niestety, niekompletną ), a ludzie ... RZUCILI SIĘ NA NIĄ ZŁAKNIENI WIEDZY.
Korzystam z internetu bodajże od 8 czy 9 lat, ale nigdy nie byłem świadkiem
takiego szturmu na jeden cel, jak w przeciągu ostatnich paru dni na Listę
Wildsteina. Ludzie o niej piszą, mówią, nawet zaczęli się podpisywać
sygnaturami akt :)
Dla mnie jest to jednoznaczne: NARÓD CHCE LUSTRACJI !
Już czas najwyższy.