Dodaj do ulubionych

Zablokowana budowa

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.05, 23:25
"Kilkadziesiąt lat temu wille na Stabłowicach nie były ogrodzone.
Mieszkańcy zrobili to więc "na oko",..." - czyli nie miasto tylko mieszkancy
zdecydowali o nie uzytkowaniu tego terenu i oddaniu go do dyspozycji sasiadow.
w czym wiec rzecz ? trzeba zlozyc pani propozycje odkupienia za uczciwa cene,
a nie zaraz sie obrazac jedni na drugich i bedzie po sprawie.
mysle ze po zlozeniu takiej sensownej oferty ta Pani mogla by sie zgodzic
jeszcze przed dopelnieniem wszeslkich formalnosci na wznowienie prac ...

tak sobie mysle ze to raczej w normalnym kraju i wsrod normalnych ludzi a
nie u nas ale kto wie .... :-)
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Dobrze robi kobieta! 23.02.05, 23:27
      Dobrze kobieta robi. Bo u nas podchodzi się do takich spraw metodą "na odwal się". A tak napsuje im krwi, może parę odpowiedzialnych za to osób w urzędach dostanie kopa w dupsko i w końcu zaczną pracować tak jak trzeba. Bo praca w urzędzie to nie polega na piciu kawy. Jakim cudem monterzy z telefonii zauważyli coś czego tyle lat urzędnicy nie potrafili odkryć? Za co ci urzędnicy brali pensje?
      • Gość: Kobieta Re: Dobrze robi kobieta! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.05, 23:44
        Nie chcę dużo, 10 tysięcy za metr kwadratowy. Złotych, nie euro.
        Miasto dostało na inwestycję 300 mln euro, więc 1 mln (złotych),
        to mniej niż 1 promila.Żaden urzędnik nie załatwi nic za mniej
        niż 3 % wartości transakcji, więc żądam 3% ceny rynkowej.
        • Gość: Klian Re: Dobrze robi kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 08:51
          W głowie się Pani poprzewracało. Skąd taka kalkulacja?? Z pazerstwa. Oczywistym
          jest dla mnie, że jest Pani typową przedstwicielką generacji roszczeniowców.
          Działa Pani na zasadzie psa ogrodnika i jak tylko pojawiła się okazja do
          zarobienia to szantażyk gotowy. Lepiej przez następne pół wieku kąpać się tylko
          raz na miesiąc lub na tydzień, oszczędzać wodę potrzebną do zachowania higieny,
          po prostu śmierdzeć,niż za rozsądne pieniądze dać szansę na poprawienie
          warunków życia innym. Efekt będzie taki, że rozgorzeje następny konflikt. Tym
          razem sąsiedzki. Ma Pani przechlapane.
          • tbernard Re: Dobrze robi kobieta! 24.02.05, 11:11
            To jej własność. Jak ktoś zgodzi się dać jej tyle ile żąda, to sprzeda. Zmusić
            nikogo nie można aby sprzedał swoją własność po cenie która mu nie odpowiada.
            • Gość: Klian Re: Dobrze robi kobieta! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:26
              Oj, słabiutko ze znajomością prawa, słabiutko. Szkoda, że wcześniej Pani od tej
              własności nie pofatygowała się aby sprawdzić co tak naprawdę posiada. Nie
              interesowało jej to? Dopiero jak przypadkiem wyszły na jaw te zaniedbania i
              pojawiła się wizja łatwego zarobku, to "do ataku". Zgadzam się :własność rzecz
              święta, toteż godziwe odszkodowanie się tej Pani chyba należy. Proszę się
              jednak zapoznać z komentarzem prawnika. Szkoda by było stracić nawet
              najmniejsze pieniądze. Czego nie życzę właścicielce kawałka ulicy.
        • Gość: Joanna Re: Dobrze robi kobieta! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.02.05, 16:05
          Kobieto po co robisz ludzim wodę z mózgu. Nie stawiałam żadnych żądań co do
          ceny wykupu. Ja nawet niechętnie sprzedałabym ten kawałek działki. Czekałam na
          propozycje miasta.
      • Gość: Raf Re: Dobrze robi kobieta! IP: *.it4.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 00:07
        Była sobie droga, to i nikt sobie nią głowy ne zawracał. Nie sądzę, żeby istniał jakiś organ zajmujący się ciągłym przeszukiwaniem miasta w pogoni za niezgodnościami z planem.
        A z urzędami to jest tak, że kopa w d... dostanie kilka osób zarabiających minimum krajowe, już dawno pozbawionych trzynastek i gnojonych przez drechtorów, a kto jest odpowiedzialny to się wywinie i jeszcze nagrodę weźmie.
        Może generalizuję, bo nie znam Wrocławskich realiów, ale skoro w kilku innych miastach tak jest, to można już jakieś wnioski wyciągać.
    • Gość: anex Re: Zablokowana budowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 08:33
      A ja myślę, że to wyjątkowo żałosna postawa i pazrstwo tej Pani.
      • Gość: mieszczuch Re: niedouczeni urzędnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 20:22
        i ich niektórzy szefowie -zamiast wymądrzać się na forum lepiej zajmijcie się
        pracą bo jak widać efekty są żałosne
    • Gość: art Re: Zablokowana budowa IP: 195.117.149.* 24.02.05, 09:51
      kasa misiu:)
    • kklement A u nas jest Polska i polactwo :( Paskudne babsko. 24.02.05, 10:22
      Babsko przez wiele lat żyło zapewne w błogiej nieświadomości, że jej parcela
      sięga dalej niż jej płot. Z artykułu wynika zresztą, że te płoty to mieszkańcy
      sami sobie stawiali; no ale dzienikarze różne rzeczy wypisują. I nagle cud !
      Jak wygrana w totolotku ( no, w totolotka trzeba chociaż zagrać ) albo spadek
      po dawno zaginionym wujku z Ameryki. I co ? W d... się przewróciło !!! Kij z
      tym, że jej osiedle wciąż nie będzie miało kanalizacji, że jej sąsiedzi będą
      dalej tonąć w błocie. Babsko chce milion złotych i już. Albo dostanie właśnie
      tyle, albo jej uliczka nadal będzie błotnym bagnem rozjeżdżanym przez
      szambiarki.

      Miasto powinno zapłacić jej tylko część żądanej przez nią kwoty. A jej sąsiedzi
      powinni pluć jej pod nogi do końca życia. Nie ma nic bardziej obrzydliwego niż
      pazerność połączona z totalnym samolubstwem.

      Howgh !
      • kazimierzp Ktoś kiedyś inwentaryzował! 24.02.05, 10:56
        W 1990 roku kiedy powstawały samorządne gminy Ustawa nakazywała przeprowadzenie
        inwentaryzacji majątu miast i gmin. W ten zakres wchodziły też sprawy terenowo
        prawne. Pamiętam, że Wrocław był jednym z pierwszych w kraju który głosił, że
        dokonał inwentaryzacji. Jak widać ktoś kłamał!
        Dlaczego potępia sie tą Panią? Ona żąda należności za swoje, to jej stało się
        strategiczne i ma swoją wartość. Ciekawe kto wystawił "Oświadczenie o prawie do
        gruntu" nieprawdziwe (taki dokument wymaga Prawo Budowlane). Nie mogli dostać
        pozwolenia na budowę bez takiego oświadczenia. Tu ktoś poświadczył nieprawdę i
        sprawa ewidentnie kwalifikuje się do prokuratora. Już w momencie Dycyzji o
        warunkach zabudowy (nie ma planu więc decyzja musiała być) ta sprawa powinna
        być wyłapana. Ktoś wydał błędnę decyzję i powinien ponieść konsekwencje!
        To są osoby winne opóźnieniom. Nie ta niewiasta. Ona ma pełne prawo żądania
        odszkodowania za bezumowne korzystanie z gruntu i należności za grunt. Miasto
        musi się dogadać - może będzie musiał uczestniczyć w tej procedurze Sąd.
        Nie plujmy na kogoś kto domaga się racji, a nie bądźmy ślepi na prawdziwych
        winowajców. Żaden cel (nawt najbardziej słuszny) nie uświęca środków!
        • Gość: drom Re: Ktoś kiedyś inwentaryzował! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.05, 16:01
          > W 1990 roku kiedy powstawały samorządne gminy Ustawa nakazywała
          > przeprowadzenie inwentaryzacji majątu miast i gmin. W ten zakres wchodziły
          > też sprawy terenowo prawne.
          > Pamiętam, że Wrocław był jednym z pierwszych w kraju który głosił, że
          > dokonał inwentaryzacji. Jak widać ktoś kłamał!

          furiactwo, nieodpowiedzialnosc za slowa, zla wola - to moj komentarz do tej
          wypowiedzi.
          klamstwo jest wtedy gdy znajac prawde mowimy cos innego.
          w tym wypadku to nieswiadomosc i prosze mi nie pisac ze to byl obowiazek
          urzednikow itp bo to bzdura - na obmiary geodezyjne calego miasta trzeba by
          wydac potezna gore forsy i na pewno bylo by to nieuzasadnione - zrobiono wiec
          zapewne inwentaryzacje z mapy i to bylo rozsadne. nikt nie pomyslal ze jakas
          kobita na jakichs stablowicach postawila krzywo plot. troche rozsadku w tym
          zacietrzewiniu.
          a o bezumownym korzystaniu z gruntu nie ma mowy bo niby kto mial to robic ?
          pani sama stawiala ten plot i moze sobie lub rodzicom wyrzucac ze ktos
          chodzil po jej ziemi.
          • kazimierzp Re: Ktoś kiedyś inwentaryzował! 24.02.05, 22:25
            Byłem w 1990 roku w swoim mieście przewodniczacym Komisji Inwentaryzacyjnej i
            wiem z czym to "się jadło". Wiem, że te terminy były utopijne i to w tamtym
            czasie artykułowaliśmy. Nikt z nas nie głosił, że dokonalismy inwentaryzacji.
            Jeszcze do dzisiaj w wielu miastach musi się poprawiać bałagan geodezyjny i
            wyjaśniać rzeczywiste granice własności. Inwentaryzację w tamtym terminie mozna
            było zrobić w gminie do kilkuset mieszkańców. Im miasto większe tym trudności i
            zakres prac większy. Koszt dużo większy od rocznego budżetu tego miasta.
            Druga sprawa. Ktoś robił dokumentację na tę budowę. Ktoś powinien był sprawdzić
            granice działek. Określić właścicieli (taki jest prawny obowiązek inwestora) i
            dać oświadczenie (powinno być prawdziwe) o prawie do nieruchomości na cele
            budowlane. Jak widać tu to zaniedbano!
            Nie pomogą inwektywy, nie pomogą ataki na Bogu ducha winną właścicielkę
            nieruchomości.
            Inwestor musi dogadać się i dopiero wtedy prowadzić budowę. Mógł to zrobic
            wcześniej i nie pokrywac swej ignorancji atakiem na niewinną Kobietę.
            • Gość: pas Re: Ktoś kiedyś inwentaryzował! IP: *.wlb.vectranet.pl / *.wlb.vectranet.pl 25.02.05, 22:52
              Prawie dobrze .... ale niezupełnie. W zwiazku z reforma administracyjną 1999 r.
              (powstanie powiatow i województw samorządowych) powstał przepis , który
              reguluje stosunki własnościowe na drogach publicznych. Konkretnie chodzi o
              tereny zajęte pod drogi publiczne przed 31.12.1998 r. bez uregulowania spraw
              własnościowych. Otóż przepis ten mówi, że grunty zajete pod drogi publiczne
              przed reformą administracyjną stają się z dniem 01.01.1999 r własnością
              odpowiedniego zarządcy drogi (w zależności od kategorii drogi).Dotychczasowi
              właściciele gruntów zajętych pod drogi publiczne mogą się ubiegać o
              odszkodowanie w okresie od 01.01.2001 do 31.12.2005 r. Jeżeli więc tej pani
              urządzono drogę gminną na jej gruncie, to w tym roku jest ostatni dzwonek, aby
              złożyć wniosek o odszkodowanie. Po 31 grudnia nie będzie to możliwe. W takim
              przypadku też nie ma prawa zachodzić przypadek wstrzymania budowy kanalizacji,
              gdyż gmina jest właścicielem spornego gruntu z mocy prawa. W przypadku, gdyby
              ulica, na której buduje się kanalizację nie była drogą publiczną, to obawiam
              się, że protest tej pani może być skuteczny.
        • Gość: Joanna Re: Ktoś kiedyś inwentaryzował! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.02.05, 15:30
          Właśnie tak było. 1.kwietnia 2004 r. byłam w Urzędzie i widziałam plany
          inwesteycji z zezwoleniem na budowę z 2002r. Pan projektant mial oczy chyba z
          cekinów, bo nie zauważył kropki na środku ulicy, będącej granica mojej działki.
          Zabazgrolił ja na niebiesko ... i zaplanował jednię. Urzędnicy wydali
          zezwolenie na budowę nie przjmując się, że naruszają granice mojej działki. Do
          dnia dzisiejszego nie dostałam żadnej propozycji wykupienia części działki.
          Knuli jak mnie wykiwać i postawić przed faktem dokonanym. Nie składałam też
          żadnej propozycji co do ceny działki, a oświadczenie Jolanty Szczepańskiej z UM
          jest kłamstwem, mającym na celu obarczenie winą za ich błędy i opieszałość.
    • sebasr czy kilkadziesiat lat temu na Stablowicach byly 24.02.05, 11:11
      wille? Czy tylko wiejskie domki?
    • Gość: wieśniak Re: Zablokowana budowa IP: *.mofnet.gov.pl 24.02.05, 11:25
      niech uchwalą plan zagospodarowania przestrzennego, jaki problem??? wtedy
      będzie można ją wywłaszczyć z tej części, zapłaci się babie odszkodowanie
      jakieś i tyle. a to że przez lata użytkowali jej kawałek tzn. kto użytkował? -
      mieszkańcy osiedla więc o co chodzi. poza tym jak se sama grodziła na oko to
      teraz ma. dobranoc.
    • Gość: a Po czym poznać Polaka IP: *.dozamel.com.pl 24.02.05, 12:25
      Polak zawsze i bez wyjątku powie NIE, jeżeli tylko jest to możliwe. Tak zwane
      dobro wspólne jest pojęciem, którego obywatel naszego kraju po prostu nie zna.
      • Gość: Joanna Re: Po czym poznać Polaka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.02.05, 15:32
        Epoke "dobra wspólnego" juz przerabialiśmy i do czego nas doprowadziła ?
    • Gość: Jurek P. Re: Zablokowana budowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:54
      Konsekwencje zachowania tej Pani być może sparaliżują życie całego osiedla na
      dłuższy okres. W każdym z nas drzemią prymitywne instynkty,chęć czynienia
      krzywdy innym.Problem jednak w tym,że obowiązujące prawo budowlane w połączeniu
      z kodeksem postępowania administracyjnego jest przysłowiową wodą na młyn dla
      tego typu oszołomów.Jeżeli sprawa trafi teraz do wrocławskiego ośrodka NSA to
      założę sie,że Sąd wstrzyma budowę na wiele lat.Że ktoś wpadnie do rozkopów i
      zginie - nieważne.Ważne aby chronione było prawo w przenajświętszej
      Rzeczpospolitej.
      • Gość: Joanna Re: Zablokowana budowa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.02.05, 15:36
        Bez obaw, miasto ma od 10 miesięcy plan B. Próbowali podstępów i metodę siłową,
        ale im nie wyszło. Szkoda jedynie, że nie próbowali rozmawiać z nami. Teraz
        wszystkiemu winna Jeziorek. Chciałabym mieć taką władzę :-)
    • Gość: Prawnik Spier...ac socjaliści! IP: *.acn.waw.pl 24.02.05, 17:44
      Własnośc prywatna, jest podstawa ustroju w jakim żyjemy! Wara wszystkim od
      głupim lewakomi pseudo moralizatorom od prawa tej kobiety do jej własnosci.
      Skoro państwo kradnie od nas tyle w podatkach, to dlaczego raz nie dołożyc tym
      palantom? A urzedasów jest tak za dużo, moze w końcu kogos wywala za
      niekompetencje! Bedzie wiecej kasy na powazniejsze sprawy niz pensja pociotka
      pana wojewody z kiepskimi kompetencjami. Popieram te kobiete w stu procentach!
      Odwagi proszę Pani! Szkoda mi tylko innych mieszkańców... Ale oczywiście wina
      leży po stronie miasta i mieszkańcy powinni miec do niego pretensje, a nie do
      właścicielki terenu!
      • Gość: drom Re: [cenzura] socjaliści! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.02.05, 19:22
        > Własnośc prywatna, jest podstawa ustroju w jakim żyjemy! Wara wszystkim od
        > głupim lewakomi pseudo moralizatorom od prawa tej kobiety do jej własnosci.
        > Skoro państwo kradnie od nas tyle w podatkach, to dlaczego raz nie dołożyc
        > tym palantom?
        a doloz sobie palancie, bo podstawa tego panstwa i ustroju, w ktorym zyjemy sa
        obywatele czyli zdaje sie, ze ty tez ? czy moze sie myle ? ;-P

        > A urzedasów jest tak za dużo, moze w końcu kogos wywala za niekompetencje!
        to jest zupelnie inny temat ale tutaj nie ma nic do rzeczy

        > Odwagi proszę Pani! Szkoda mi tylko innych mieszkańców... Ale oczywiście wina
        > leży po stronie miasta i mieszkańcy powinni miec do niego pretensje, a nie do
        > właścicielki terenu!
        no i to jest wlasnie "polaczkowate" podejscie do tematu - zamiast doradzic
        (prawnik ?) polubowne rozwiazanie, zagrzewasz do sporu i klotni.
        i jaka wina lezy po stronie miasta ? gdzie ty wogole widzisz wine ? kobieta
        postawila plot na oko i tak zostalo. ani razu nie upomniala sie o swoja
        wlasnosc, ktora sama sobie odgrodzila, wiec na 100 % jej nie zalezalo na tym
        terenie. teraz tez jej nie zalezy tylko, ze teraz moze szantazowac wszystkich
        dookola swoim kawalkiem chodnika oczekujac zaplaty haraczu. przypomina mi sie
        historia z ogrodkami dzialkowymi na trasach waznych inwestycji drogowych.
        czy zawsze musimy powtarzac te same bledy i isc w zaparte zamiast sie dogadac?
        (to bylo nie tylko do tej pani od plotu ale i do drugiej strony)
        EOT jak dla mnie bo i tak spodziewam sie tylko szczekania "prawnika" ...
        • Gość: Joanna Re: [cenzura] socjaliści! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.02.05, 15:45
          Zależy mi na tym terenie od południa i nie chciałabym go sprzedawać. Jeżeli
          sąsiadom droga zbyt wąska, to mogą teraz swoje płoty poprzesuwać i będziemy
          kolejna 25 lat jeździć po ich terenach. Miasto od 1997 jest świadome, że
          zajmuje moją działkę - ich geodetka wydzielała kawałek drogi (aby zgdzała się
          powierzchnia faktyczna działki z zapisem w KW) i nie dopełniła swojego
          obowiązku i nie okazała mi granic mojej dziłki. Z mikroskopijnej mapki
          przekazanej z decyzją wynikało, że ogrodzenie stoi dobrze.
          • Gość: drom Re: [cenzura] socjaliści! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.05, 19:54
            > Zależy mi na tym terenie od południa i nie chciałabym go sprzedawać.

            no bez przesady ;-)
            od z gora 20 lat jest to juz za plotem i nagle "zalezy" Pani na tym ?
            oczywiscie nie mam na mysli oddawania za darmo - tutaj pole do popisu dla
            odpowiedniego urzedu ktory wystapi z sensowna propozycja wykupienia tego gruntu
            lub dla Pani - przedstawienie takiej oferty urzedowi to nie grzech.
            niech ktos pierwszy pokaze klase i zaproponuje rozmowy - moze uda sie cos
            tym razem zalatwic przy stole a nie przed sadem udowadniajac do upadlego
            kto ma racje ....
      • Gość: prawnik II Re: Spier...ac socjaliści! IP: *.provider.pl / *.provider.pl 24.02.05, 20:08
        Posłuchaj prawniku. Walnij się głową o ścianę a może zmądrzejesz. Aż mi się
        rzygać chce, jak czytam twoje wypociny. Może jeszcze wytłumaczysz, skąd wiesz,
        że miasto zawiniło? Dlaczego skoro państwo kradnie należy dołożyć miastu? Twoja
        logika (jej brak) jest porażająca. Prezentowany przez ciebie sposób myślenia
        jest plagą tego kraju i przyczyną wielu niepowodzeń nie od dziś.
        • Gość: Prawnik Re: Spier...ac socjaliści! IP: *.acn.waw.pl 24.02.05, 21:00
          Może wykażesz jakiś błąd logiczny? Miasto, władze samorządowe, so również pewna
          forma instytucji państwoweji dlatego można pośrednio dołożyc tez państwu. Ja
          mam dość płacenia 40% haraczu podatkowego min. na nierobów którzy siedza w
          urzędzie miejskim. Dlatego tez popieram te kobietę. "Polaczkowate myslenie"
          stosowane wobec państwa ma pozytywne aspekty. Jeśli państwo dostanie po
          kieszeni, być może zastanowi sie nad solidniejszym pełnieniem swej funkcji
          prawnej. Taki był powód mojego poparcia dla roszczeń tej pani. Pomyśl najpierw
          synku zanim kogoś skrytykujesz.
          • Gość: Lewnik Re: Spier...ac socjaliści! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 22:34
            Hey Prawnik. Dołozyć palantom?? Ta pani dołozy jedynie mieszkańcom. Bo Twoim
            urzędasom jak ich nazywasz nic się nie stanie :))))
            • Gość: Prawnik Re: Spier...ac socjaliści! IP: *.acn.waw.pl 24.02.05, 22:47
              Pocierpią w imie idei... ;-)
              • Gość: o Re: Spier...ac socjaliści! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 09:12

                to proponuje Ci w ramach cierpienia w imie idei przeprowadzic sie na to
                osiedle...
                A tak poza tym, to chyba 10000 PLN za m2 na przedmiesciach, to chyba wiele za
                duzo.
        • Gość: babajaga Re: Miasto na pewno zawiniło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 11:48
          Wina miasta ( gminy Wrocław ) jest w tym prztpadku ewidentna, jest ona
          inwestorem i gdyby właściwie przygotowała inwestycję nie byłoby tego
          zamieszania.Każdy , kto ma do czynienia z inwestycjami wie, że :
          1.inwestor - tutaj gmina,aby uzyskać pozwolenie na budowę musi wykazać się
          prawem do terenu - ciekawe jakim prawem wykazał się w tym przypadku ?
          2. przed opracowaniem projektu na koszt inwestora musi być dokonana
          aktualizacja mapy geodezyjnej terenu w pasie minimum 30 m od obiektu,
          obejmująca między innymi aktualizację granic poszczególnych działek.Takie prace
          zapewne miasto zleciło ale jak widać raczej geodeta nie był w terenie,
          aktualizację zrobił zza biurka, a miasto zapłaciło nie weryfikując jakości prac.
          W tym przypadku proponuję aby miasto przyjeło warunki właściciela a kosztami
          obciążyło geodetę.
          No i niestety ale władze miasta koniecznie powinny przyjrzeć się bliżej
          kompetencjom swoich pracowników bo ten przypadek jest dowodem ich braku
          • Gość: Joanna Re: Miasto na pewno zawiniło IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.02.05, 15:55
            Tak też myślałam, że będzie. Gdy wreszcie im pokazałam ich ewidentny błąd, będą
            starali się sprawę naprawić. Ale nie, kombinowali i parli w bezprawiu nadal,
            zamierzali postawić mnie przed faktem dokonanym. Wiedzieli, że z koparkami ich
            wykonawcy walczyć nie będę. W swej bezsilności zainteresowałam swoim problemem
            GW, ale pan redaktor Ziemba nie zrozumiał sedna problemu a swoja publikacją
            przedsatwił mnie jako upartą i zachłanną pieniaczkę. Ja jedynie pilnuję swego,
            pomimo że też zależy mi na kanalizacji. W przeciwieństwie do urzędników działam
            zgodnie z prawem.
            • Gość: drom Re: Miasto na pewno zawiniło IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.02.05, 19:50
              > ale pan redaktor Ziemba nie zrozumiał sedna problemu a swoja publikacją
              > przedsatwił mnie jako upartą i zachłanną pieniaczkę. Ja jedynie pilnuję swego,
              > pomimo że też zależy mi na kanalizacji.
              > W przeciwieństwie do urzędników działam zgodnie z prawem.

              no coz ... nie pierwszy popis pismactwa pana ziemby ;-)
              z drugiej strony trudno Pania odebrac inaczej w kontekscie tego, ze fizycznie
              nikt Pani niczego nie przegrodzil (plot wszak stawiala Pani sama a nie robilo
              tego miasto), za to Pani a owszem zatrzymuje trwajace prace kanalizacyjne.
              moze warto przedstawic swoja propozycje wykupu tego gruntu skoro i tak nie byl
              przez Pania eksploatowany i jest za plotem - przynajmniej sasiedzi beda mieli
              jasnosc, ze nie dziala Pani przeciwko nim a to tez ma jaks wartosc pewnie.
    • Gość: czas Re: Zablokowana budowa IP: *.main.va.us / *.coxfiber.net 24.02.05, 20:21
      Co ta Gazeta i te ludziska tutaj wypisuja?. Przecie to kompletne bzdury.
      Nalezy dokladnie zbadac sprawe jeszcze raz i poprawic to pisanie.
      To wstyd za takie jaja. Co Pan na to Panie Hrabio?
      • Gość: Joanna Re: Zablokowana budowa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.02.05, 16:00
        Panu redaktorowi tłumaczyłam przez 2 godziny o co chodzi, pokazywałam mapy,
        pisma, decyzje, tłumaczyłam. ... Na koniec spytał mnie "dlaczego z nimi
        walczę?" Zdziwiona odpowiedziałam, że nie walczę, jedynie pilnuję swego i że
        kraj w którym nie ma poszanowania własności nie ma szans na rozwój.
        • Gość: Łoś_bimbacz Re: Zablokowana budowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 21:06
          Popieram, toczę częste potyczki o wydanie zezwolenia na budowę i mnie obcego
          petenta-projektanta czołgają bez litości. Zaniechania miasta są ewidentne.
          Jeśli urzędnicy grają siłowo, jak Pani pisze, bez żadnych skłonności do
          negocjacji, to twarde stanowisko jest słuszne. Życzę powodzenia i wytrwałości
    • Gość: drad Re: Zablokowana budowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 22:22
      Jedna myśl na do głowy przychodzi.
      Sprawę ową można tak skomentować : "..jak w filmach Bareii"
      • Gość: miloszyce Re: Zablokowana budowa IP: *.urtica.pl 25.02.05, 15:09
      • Gość: miloszyce Re: Zablokowana budowa IP: *.urtica.pl 25.02.05, 15:15
        Ta kanalizacja na Stabłowicach w porównaniu do naszych zablokowanych budów na
        osiedlu Przylesie w Miłoszycach to po prostu pryszcz.
        Tę kobietę można przynajmniej znaleźć i próbować się z nią dogadać. Naszego
        dewelopera, arcymistrza szachowego, Adama Kuligowskiego, po prostu nie ma.
        Szuka go policja, prokuratura, całkiem pokaźna (160)liczba właścicieli działek
        w Miłoszycach, w Nadolicach podobna ilość osób. Nie mamy prądu, nie mamy wody,
        nie mamy kanalizacji ani dróg. A za wszystko już zapłaciliśmy. Na dodatek ani
        gmina Jelcz Laskowice, ani starostwo w Oławie, nie poczuwa się do tego aby nam
        pomóc. W Słowie Polskim 23 lutego 2005 ukazał się artykuł "Ofiary mistrza".
        Tylko czy to coś pomoże?
        • Gość: Toto Niesamowite IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 26.02.05, 02:40
          jak wiele jeszcze bolszewizmu tkwi w moich rodakach.
          Wina jest ewidentnie po stronie miasta.Kobieta ma racje.Sprawe nalezy zalatwic
          jak najszybciej.Nie wiem jakie jest w Polsce prawo wywlaszczeniowe ale chyba to
          czysta abstrakcja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka