Dodaj do ulubionych

Bat na kelnerki (2)

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.05, 02:49
ja też miałem okazję pracować w tej "wspaniałej kawiarni". było to w lipcu
zeszłego roku. weksla nie należy się obawiać, ponieważ razem z nim
podpisywany był dokument w którym zaznaczone było jakie dobra materialne
obejmuje. bez tego tego drugiego dokumentu weksel jest nieważny.
co do policji niech nie udaje taką zaineresowaną. kończąc pracę zawiadomiłem
ją o przestępstwie. chodziło o brak kasy fiskalnej. z tego co wiem sprawa nie
posuneła się do przodu.
chętnie będę zeznawał w roli świadka gdyby doszło rozprawy. kontakt:
cut91@o2.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: zemsta Re: Bat na kelnerki (2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 08:59
      Ja mam sposób na takich pracodawców. Jeśli oni zaczynają łamać prawo ja też
      zaczynam. Mają przeważnie znacznie więcej do strcenia. Pomyślcie o tym, bo
      zemsta jest piękna a strach w oczach takiego beznadziejnego szefa wspaniały.
    • Gość: WROCŁAWIJANIN W TEATRZE CAPITOL - WEKSLE TEŻ BYŁY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.05, 12:08
      ALE ICH NIKT NIE TKNIE - PARASOL OCHRONNY DZIAŁA
      • sprosse Re: W TEATRZE CAPITOL - WEKSLE TEŻ BYŁY 02.03.05, 12:59
        i we Wrocławskiej Giełdzie Nieruchomości też (naturalnie in blanco)
      • merkury2 INSPEKTOR PIP STRASZY...KELNERKI 03.03.05, 07:50
        Z artykułu wynika, że inspektor Państwowej Inspekcji Pracy straszy... kelnerki stwierdzeniem, że proces może trwać kilka lat. W takim przypadku kelnerki "popłynęłyby" finansowo.

        Dlaczego inspektor PIP straszy osoby pokrzywdzone? Po jaką cholerę istnieje wobec tego ta Państwowa Inspekcja Pracy? Jednocześnuie ten inspektor odkrył realia pracy naszej tzw. "sprawiedliwośći", czyli polskiego sądownictwa.

        Z wypowiedzi inspektora pracy wynika, że nie należy podskakiwać powyżej...
        • Gość: michal Re: INSPEKTOR PIP STRASZY...KELNERKI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.05, 12:12
          > Z artykułu wynika, że inspektor Państwowej Inspekcji Pracy straszy...
          kelnerki
          > stwierdzeniem, że proces może trwać kilka lat. W takim przypadku
          kelnerki "popł
          > ynęłyby" finansowo.

          Niestety tyle trwaja procesy. Na apelacje w sadzie pracy czeka sie obecnie rok.
          Kelnerki nie poplyna finansowo bo w sadzie pracy proces z zasady jest dla
          pracownika bezplatny. Jezeli byly pracownik nie ma pieniedzy, to przysluguje mu
          adwokat z urzedu. Rowniez inspekcja pracy ma prawo uczestniczyc w sprawie.

          Skad u was takie przekonanie, ze te kelnerki sa "pokrzywdzone"? Na czym
          ich "krzywda" polega?
    • Gość: święty florian Re: Bat na kelnerki (2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 12:58
      Co według pana dziennikarza świadczy o tym,
      że pracodawca może bezkarnie wykorzystywać
      kelnerki, jak napisał w drugim zdaniu artykułu?
      Bo z dalszej części nic takiego nie wynika.
    • Gość: michal To jakies bzdety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.05, 13:26
      Weksel in blanco moze byc wykorzystany tylko w przypadkach wyraznie okreslonych
      w deklaracji wekslowej. Jezeli pracownice zgodzily sie na odpowiedzialnosc
      materialna, to musza pokryc ewentualne niedobory. Weksel posluzyc moze jedynie
      do skuteczniejszego sciagniecia naleznosci. Mam wrazenie ze pracownice boja sie
      po prostu manka i stad ta histeria. Pracodawca ma swiete prawo wykorzystac
      weksle, jezeli kasa nie bedzie sie zgadzala. Nie bardzo rozumiem jakiej krzywdy
      doznaly wlasciwie pracownice i dlaczego GW zajmuje sie tak bzdurna sprawa.
      • merkury2 Oj, Michale, Michale,,, 03.03.05, 07:55
        Gość portalu: michal napisał(a):

        > Weksel in blanco moze byc wykorzystany tylko w przypadkach wyraznie okreslonych
        >
        > w deklaracji wekslowej. Jezeli pracownice zgodzily sie na odpowiedzialnosc
        > materialna, to musza pokryc ewentualne niedobory. Weksel posluzyc moze jedynie
        > do skuteczniejszego sciagniecia naleznosci. Mam wrazenie ze pracownice boja sie po prostu manka i stad ta histeria. Pracodawca ma swiete prawo wykorzystac
        > weksle, jezeli kasa nie bedzie sie zgadzala. Nie bardzo rozumiem jakiej krzywdy doznaly wlasciwie pracownice i dlaczego GW zajmuje sie tak bzdurna sprawa.

        Michale, przeczytaj jeszcze kilka razy ten artykuł, to może zrozumiesz, że kelnerki przez KILKA MIESIĘCY nie otrzymywały wynagrodzenia. Czy to nie jest krzywda i cała sprawa jest bzdurna? Trochę rozsądku!
        • Gość: Ania Re: Oj, Michale, Michale,,, IP: 217.8.186.* 03.03.05, 10:54
          Weksel jest zobowiązaniem samoistnym i istnieje niezaleznie od deklaracji
          wekslowej. Mozna sciagac dowolna kwote z weksla a ewentualnie potem sie
          procesowac ze pracodawca nie mial prawa tego robic.
          • Gość: michal Re: Oj, Michale, Michale,,, IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.05, 12:06
            Wypelnienie weksla wbrew deklaracji jest przestepstwem. Tylko glupiec moglby
            cos takiego zrobic. Poza tym mozna nie dopuscic do egzekucji podwazajac waznosc
            weksla.
        • michal00 Re: Oj, Michale, Michale,,, 03.03.05, 12:03
          Michale, przeczytaj jeszcze kilka razy ten artykuł, to może zrozumiesz, że keln
          > erki przez KILKA MIESIĘCY nie otrzymywały wynagrodzenia. Czy to nie jest
          krzywd
          > a i cała sprawa jest bzdurna? Trochę rozsądku!

          Kelnerki nie otrzymywaly premii uznaniowej, ktora jak sama nazwa wskazuje
          zalezy od uznania szefa. Wynagrodzenie otrzymywaly. Gdyby PIP znalazla jakies
          nieprawidlowosci to wlasciciel interesu dostalby zdrowo po glowie. Artykul o
          niczym takim nie wspomina;wrecz przeciwnie - sugeruje ze wszystko jest zgodne
          z prawem. Nie ma ani slowa o tym, ze szef cos jest winien pracownikom.
      • Gość: raka Re: To jakies bzdety IP: *.ar.wroc.pl 03.03.05, 23:28
        a mnie się wydaje że ty Michale jesteś bliskim kolegą tego wstrętnego
        typa.Słuchaj więc koleś wykorzystuje do pracy studentki...wynagrodzenie
        podstawowe za 200 godzin dostać 300 zł..bo szef wymyślił ze sie nie starały???
        stuknij się w głowe człowieku i zastanów kogo bronisz...koleś naginał prawo z
        każdej strony od lat....myśli ze taki austriacki biznesmen będzie w Polsce
        dorabiał się na cudzej krzywdzie...I GRATULUJE GAZECIE WYBORCZEJ BO W KOŃCU
        MOŻE LUDZIE DOWIEDZĄ SIĘ CO TO ZA GÓWNIANA KAWIARNIA!!!
        • Gość: michal Re: To jakies bzdety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.05, 02:02
          No to zle ci sie wydaje. Nawet nie wiem gdzie jest ta knajpa.

          wynagrodzenie
          > podstawowe za 200 godzin dostać 300 zł..bo szef wymyślił ze sie nie starały???

          A od czego sa sady? Jezeli prawo pracy zostalo naruszone, to sad nakaze wyplate
          wynagrodzenia.
          • Gość: raka Re: To jakies bzdety IP: *.ar.wroc.pl 04.03.05, 10:34
            Oj Michale Michale:( Niestety w umowie zleceniu którą podpisywały dziewczyny
            nie było zaznaczonych ilości godzin pracy,które mają wykonać.Było tylko
            wynagrodzenie podstawoew i premia uznaniowa.Pracowały po 12 godzin czasem 4 dni
            pod rząd-bo właściciel obiecywał im pieniądze za nadgodziny....Jak odchodziły
            dostały wynagrodzenie podstawowe 300 zł...a sąd nie każe mu zapłacić dopóki nie
            ustali się stosunku o prace.A takie procesy trwają nawet ładne pare lat...a w
            ogóle to dziewczyny mogą potem nie mieć prawa do absolwenckich stażów...gdyby
            tec człowiek zapłacił im uczciwie za to co przepracowały nie byłoby sprawy..a
            tak to co to jest współczesne niewolnictwo 21 wieku????????
      • Gość: gosć2 Re: To jakies bzdety IP: *.ar.wroc.pl 04.03.05, 10:51
        Wiesz co z tego co piszesz wydaje sie jakbys znał prawo...a nie widzisz po
        której stronie jest słuszność. Nie zapłacił niektórym dziewczynom wogóle
        pieniędzy,tym którym zapłacił po przeliczeniu na godziny pracy wyszło po ok 2
        zł za godzine...Trzyma weksle,które dziewczynom kazał podpisać przy umowie..ale
        o deklaracji wekslowej nie wspomniał....Teraz nie chce ich oddać...Co miesiąc
        przyjmuje nowe dziewczyny ..i zawsze robi tak samo.....oszczędza po kilka
        tysięcy na wypłatach pracowników......dalej nie widzisz Michale krzywdy jaką
        doznały dziewczyny???
    • Gość: XXXXXX Re: Bat na kelnerki (2) IP: *.ar.wroc.pl 03.03.05, 23:35
      Jestem byłą pracowniczką w tej nieszczęsnej kawiarni. Odeszłam w
      listopadzie...a on do tej pory nie oddał nam weksli....coś długo trwa ta cała
      inwentaryzacja,którą się osłania..a może za kiilka lat zacznie ściągać ze mnie
      jakieś wymyślone sumy...CZY KTOŚ WIE JAK MOGĘ ODZYSKAĆ WEKSEL???
      • Gość: Artur Re: Bat na kelnerki (2) IP: *.ar.wroc.pl 04.03.05, 00:17
        Słuchajcie dziewczyny należy założyć takiemu typowi sprawę o zwrot weksla.W
        chwili gdy skończyła się umowa były pracodawca przetrzymuje weksle
        bezprawnie.Zalóżcie sprawę-raz czy dwa zapłaci za rozprawę w sądzie to zacznie
        ludzi uczciwie traktować i odechce mu się zartów. A jak nie chcecie czekać aż
        sąd wymierzy sprawiedliwość...to przecież takie młode dziewczyny mają NAPEWNO
        mnóstwo kolegów,którzy mogą typa tak załatwić, że raz na zawsze nauczy się
        uczciwości...
      • Gość: michal Re: Bat na kelnerki (2) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.05, 01:57
        > Jestem byłą pracowniczką w tej nieszczęsnej kawiarni. Odeszłam w
        > listopadzie...a on do tej pory nie oddał nam weksli....coś długo trwa ta cała
        > inwentaryzacja,którą się osłania..

        Inwentaryzacja zgodnie z przepisami o rachunkowosci musi byc przeprowadzona na
        koniec roku.

        a może za kiilka lat zacznie ściągać ze mnie
        > jakieś wymyślone sumy...CZY KTOŚ WIE JAK MOGĘ ODZYSKAĆ WEKSEL???

        Jezeli masz umowe to sie obronisz w razie czego i do tego gosc moze miec sprawe
        karna.

        Jak sie bardzo boisz, to na ul. Szajnochy jest bezplatne biuro porad prawnych.
        Tam mozesz sie zglosic. Korespondencyjnie raczej nikt nie udzieli rady nie
        znajac sprawy.
    • Gość: Grego Re: Bat na kelnerki (2) IP: *.ar.wroc.pl 04.03.05, 12:09
      Skoro facet łamie prawo....to ja też bym złamał.Nająbym kilku takich typów co
      by mu pokazali pewnego późnego wieczora i tak skopali by mu dupę ze by raz na
      zawsze się nauczył uczciwości...dziewczyny jakby co to służę pomocą:).Znałem
      już takiego jednego austriackiego cwaniaczka.SZybko nauczyliśmy go pokory....
      • Gość: koala Re: Bat na kelnerki (2) IP: *.tele2.pl 06.03.05, 20:34
        Barzdo dobrze by się stało, żeby mu nakopać w ten łysy łeb..moze by stracił
        trochę rezonu, bo o strate rozumu już go nie posądzę..A w PIPie nie straszyli,
        tylko obiektywnie powiedzieli, że szanse są małe na wygranie procesu o
        ustalenie PRACY a nie ZLECENIA, że ciągnie się latami...Właściwie to tylko ten
        weksel, bez deklaracji został do odebrania..A kasy fiskalnej faktycznie nie
        było w kawiarni, nawet o pieczątkę do umowy trzeba się było prosić..A adres
        siedziby biura ponoć jest dawno nieaktualny...Ale nowe auto, nowy ekspres do
        kawy i nową kawiarnię to można otworzyć, a głupiej inwentaryzacji z 2004 roku
        nie można zrobić??po prostu to DUPEK i florek-potworek!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka