Dodaj do ulubionych

Czy mąż powinien płacić żonie?

13.06.02, 19:28
Co uważacie o pomyśle aby zapisać w prawie obowiązek płacenia przez mężów
pensji żonom za zajmowanie się domem, rodzenie i wychowywanie dzieci, gotowanie
mu obiadów, etc? Słyszałem, że gdzieś parlamentarzyści poważnie zastanawiają
się nad taką ustawą.
Przecież to kretynizm!
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 13.06.02, 19:36
      reinhard napisał(a):

      > Co uważacie o pomyśle aby zapisać w prawie obowiązek płacenia przez mężów
      > pensji żonom za zajmowanie się domem, rodzenie i wychowywanie dzieci, gotowanie
      >
      > mu obiadów, etc? Słyszałem, że gdzieś parlamentarzyści poważnie zastanawiają
      > się nad taką ustawą.
      > Przecież to kretynizm!

      Ja slyszalem ze takie pomysly blakaly sie po niemieckiej prasie. Ale placic mialo
      panstwo. Jakos nie bardzo widze polskich parlamnetarzystwo bioracych sie z bary z
      taki problemem :-))

    • Gość: oliwka Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.magma-net.pl 13.06.02, 21:14
      A czemu nie? Mało który mężczyzna pomaga w domu zapracowanej żonie. To chyba
      sprawiedliwe, że za drugi etat się płaci? Panowie, skoro wszystko na głowach
      żon, to wy przynajmniej wyskakujcie z kasy :).
      • arvena Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 13.06.02, 23:17
        państwo powinno płacić albo chociaż zaliczyć to w staż pracy i dać emeryturę:)
        • Gość: bonk chyba odwrotnie!!! IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 14.06.02, 07:48
          arvena napisał(a):

          > państwo powinno płacić albo chociaż zaliczyć to w staż pracy i dać emeryturę:)
          z tego co się orientuję to wacpanna wielkiego stażu w tym temacie nie ma hue hue
          hue hue...
          bonczydło

          • arvena Re: chyba odwrotnie!!! 14.06.02, 14:07
            Gość portalu: bonk napisał(a):

            > arvena napisał(a):
            >
            > > państwo powinno płacić albo chociaż zaliczyć to w staż pracy i dać emerytu
            > rę:)
            > z tego co się orientuję to wacpanna wielkiego stażu w tym temacie nie ma hue hu
            > e
            > hue hue...
            > bonczydło

            ale planuję go mieć złośliwy bonczku:P
            >

        • Gość: duzY Państwo powinno płacić? IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.06.02, 08:57
          A wedle jakich kryteriów? Czy żona z wyższym wykształceniem powinna miec
          więcej? Czy domowe menu bedzie wpływało na wielkość "pensji"? Wszak pierogi
          lepi sie dłużej niz odgrzewa mrożone. Moge mnożyc pytania. Chocby co z urlopem?
          W jakim wymiarze.
          A miałem Cie za rozsądną kobietę. Jak kobieta pozwala z siebie kuchte zrobic to
          jej sprawa.
          Pozdr.
          • Gość: bromden Re: Państwo powinno płacić? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.02, 09:38
            > A wedle jakich kryteriów? Czy żona z wyższym

            wg normalnych kryteriow tj. niech oplaca sobie skladki zus
        • Gość: mr_pope Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 20:36
          Państwo nic nie powinno. Jeśli już, to mężowie, ewentualnie żony, jeśli
          sytuacja jest odwrotna:) Pozdrawiam
    • Gość: daag Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 23:23
      to też jakiś fakenszit jak pragnę zdrowia!!!
    • Gość: tyrysek Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 23:32
      hmm.. a potem sie okaze, ze nie oplaca sie rodzic, bo wystarczy troche czesciej
      sprzatac, by moc sobie na kosmetyczke pozwolic... ;-)
    • Gość: Stefano Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.02, 23:47
      To troche inaczej , to Panstwo placi kobietom pensje za to , ze prowadza dom .
      Jak to jest odpowiedzialne i trudne zadanie nie trzeba tlumaczyc .
      W dobie szybkiego postepu cywilizacyjnego nalezy jak najszybciej wprowadzic
      takie rozwiazanie .
      • Gość: mr_pope Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 20:39
        Dlaczego państwo powinno za to płacić??? A skąd weźmie pieniądze na to? Od
        kawalerów, wdowców, samotnych kobiet, pracujących małżeństw (gdzie nikt nie
        zajmuje się domem)?
    • Gość: bromden Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.02, 00:56
      uwazam, ze zony, ktore zajmuja pensje mezow zaraz po
      wyplacie, powinny placic im kieszonkowe w ustalonej
      ustawowo minimalnej kwocie
      • klinta Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 14.06.02, 01:11
        proponuje ten pomysl usytuowac w tej samej szufladce gdzie tkwia pomysly w
        rodzaju 50% parytetow dla bab na listach wyborczych...
        jakos chyba powinnam solidaryzowac si epo kobiecemu z takimi pomyslami,ale jest
        mi niedobrze jak slysze,ze kobieta musi miec specjalnie wyodrebnione miejsce na
        liscie zebydostac sie do parlamentu czy ustawowo przydzielona kase za
        prowadzneie domu zeby przestac sie klocic z mezem o pieniadze...
        skad sie tym babom biore taki pomysly??????

        z drugiej strony co ja sie piekle,Giertych takie ajwaj podniesie przeciwko,ze
        chyba i tak tego nie uchwala (wszak to godzi w obraz rodziny katolickiej
        nie???) a i moze reszta sie zastanowi nim palec w kierunku guzika na tak
        podniesie???

        a z drugiej strony moze ktos wie KTO rzucil ten pomysl????
        • Gość: duzY Nie bądź taka pewna. IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.06.02, 09:00
          Już w poprzedniej akdencji parlamentu takie pomysły sie rodziły w główkach
          wybrańców (na szczęście jednorazowych) Narodu.
          Co do Giertycha to ja bym sie raczej bał. Za wszelka cenę zostawi kobiety w
          domu by realizować niemieckie 3 x K (Kueche, Kirche, Kinder)
          • klinta Re: Nie bądź taka pewna. 14.06.02, 10:19
            no i wlasnie dlatego,ze to taki tradycjonalista nie bedzie pchal siez
            lapami do wciskania kobietom pensji za 3xK :) moze i raz sie na cos
            przyda???? :)
            • Gość: duzY Ale idee fix naszych IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.06.02, 10:41
              rodzimych talibów jest uwięzienie kobiety w domu. Żeby prały, gotowały, rodziły
              (kolejnośc i powtarzalnośc dowolna). Czyż nie ma lepszego sposbu niz
              zatrudnienie kobiety na etacie? He he he Jak się takie stanowisko bedzie
              nazywało? Inspektor ds domowych? Specjalistka od garów? I czy przewiduje sie
              awanse i dodatek za wysługe lat? A w przypadku rodzin patologicznych dodatek za
              prace w trudnych warunkach?
              Pozdrawiam (i zaraz pójdę cos ugotować - bez etatu, społecznie).
          • brezly Re: Nie bądź taka pewna. Giertych a 3K 14.06.02, 12:07
            Gość portalu: duzY napisał(a):

            > Już w poprzedniej akdencji parlamentu takie pomysły sie rodziły w główkach
            > wybrańców (na szczęście jednorazowych) Narodu.
            > Co do Giertycha to ja bym sie raczej bał. Za wszelka cenę zostawi kobiety w
            > domu by realizować niemieckie 3 x K (Kueche, Kirche, Kinder)

            Apage , satanas!! Giertych nigdy nie bedzie realizowal niczego wg niemieckich
            wzorcow, duzY. Juz raczej praslowianskich. Wiec nie zadne 3K tylko np. 3D:
            dzieci, dom Bozy, do kuchni.
            Nawiasem mowiac to jedyna partia bez poslanek w tym Sejmie jest PSL :-)

            • Gość: duzY No tak. IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.06.02, 12:37
              Zgermaniałem do reszty. Ale nie znałem prasłowiańskiego wzoru 3 x D na kórym
              plemiona germańskie zbudowały 3 x K.
      • nexus20 Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 14.06.02, 10:59
        Gość portalu: bromden napisał(a):

        > uwazam, ze zony, ktore zajmuja pensje mezow zaraz po
        > wyplacie, powinny placic im kieszonkowe w ustalonej
        > ustawowo minimalnej kwocie

        Jestem za, np. półtorej najniższej pensji w kraju na bazie ostatniego kwartału
        zeszłego roku :).
    • dlugopis Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 14.06.02, 11:30
      Dobra przyjmijmy taka sytuacje. Maz pracuje i utrzymuje dom, a zona pracuje w
      domu. Maz przynosi kase do domu i wyplaca pensje zonie, po czym zona musi
      zaplacic od tego podatek dochodowy oraz ZUS (aby miala emeryture). Nastepna
      sprawa takiego "partnerskiego" ukladu jest to, ze zona ze swoich zarobkow
      powinna oplacic polowe kosztow utrzymania. Ale moze to policzmy.
      1. Maz zarabia 6000 pln brutto = 4000 netto, ktore przynosi do domu
      2. Maz wyplaca pensje zonie =2000 z czego trzeba oplacic ZUS (przyjmijmy
      litosciwie 23% jak dla zatrudnionych) i podatek 20%. Zostaje jej na reku okolo
      1400.
      3. Trzeba po polowie dolozyc koszty utrzymania domu 2x600=1200. Zonie zostaje
      800.
      4. Ciuchy, kosmetyki sa kupowane osobno, dochodza jeszcze wieksze zakupy typu
      TV, meble, remont itd.
      .....

      A ja to pierd...
      To juz nie jest malzenstwo , ani zwiazek kochajacych sie ludzi tylko normalna
      dzialalnosc gospodarcza. Jest uslugodawca i uslugobiorca.
      Ciekawe, czy za inne uslugi tez powinnismy placic, czy jest to wliczone juz w
      cene, albo dodawane w promocji.
      • rezurekcja Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 14.06.02, 12:11
        dlugopis napisał(a):

        > To juz nie jest malzenstwo , ani zwiazek kochajacych sie ludzi tylko normalna
        > dzialalnosc gospodarcza. Jest uslugodawca i uslugobiorca.
        > Ciekawe, czy za inne uslugi tez powinnismy placic, czy jest to wliczone juz w
        > cene, albo dodawane w promocji.

        Zgadzam sie z Toba, nie mozna wszystkiego przeliczyc na pieniadze. Ja chyba powinnam zaplacic swoim
        rodzicom, za to, ze mnie 30 lat utrzymywali, bo ja sie bardzo dlugo uczylam, za ich zgoda zreszta. Swojej siostrze
        tez powinnam zaplacic, bo tez partycypowala w kosztach mojego wyksztalcenia. A i dzis czasem mi cos kupi i nie
        chce za to zwrotu kosztow.

        Problem jes nienowy, juz kiedy czasopisma kobiece i ogolne sie nad tym zastnawialy, ale placic mialo panstwo.
        Rzecz w tym, ze kobiety, ktore nie pracuja, poniewaz prowadza dom, nie maja skladek zusowskich, zatem nie maja
        prawa do emerytury.
        Czytalam kiedys wypowiedzi kobiet. Te, co pracowaly i prowadzily dom, mialy pretensje do tych, co nie pracowaly...
        Byly tez takie, ktorym gosposai prowadzila dom...
        Trudny temat. A przy okazji mozna sie wzajemnei poobrazac. Po co nam to?

        • dlugopis Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 14.06.02, 12:23
          rezurekcja napisał(a):

          > Problem jes nienowy, juz kiedy czasopisma kobiece i ogolne sie nad tym zastnawi
          > aly, ale placic mialo panstwo.

          Jestem temu przeciwny. Panstwo to znaczy my z podatkow, wiec dokladnie dziala
          wtedy schemat opisywany powyzej tylko inna droga. Tylko wtenczas tymi emeryturami
          byliby obciazeni wszyscy. Kobiety , mezczyzni, zonaci i wolni itd. Profesor
          Wilczynski opisal ostatnio ten schemat dzialania.
          U mnie wlasnie sa takie dysproporcje, ze ja zarabiam parokrotnie wiecej. Kwestie
          emerytury zalatwilismy ubezpieczeniem w III filarze.

          Klocic sie nie chce i inwektyw uzywal nie bede. :-)
          Pozdrawiam
          • rezurekcja Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 14.06.02, 13:12
            dlugopis napisał(a):

            > Jestem temu przeciwny. Panstwo to znaczy my z podatkow, wiec dokladnie dziala
            > wtedy schemat opisywany powyzej tylko inna droga. Tylko wtenczas tymi emerytura

            Sluchaj, ja nie mam koncepcji, jak rozwiazac taki problem. On jest, a kazde jego rozwiazanie bedzie wywolywac
            zywiolowe reakcje.

            > Klocic sie nie chce i inwektyw uzywal nie bede. :-)

            Uff.

            > Pozdrawiam

            Ja tez.

            • dlugopis Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 14.06.02, 13:35
              Z drugiej strony na to patrzac widze mozliwosc pewnych korzysci.
              Zalozmy hipotetycznie, ze Panstwo placi cos w rodzaju zasilku i ubezpieczenia
              dla kobiet, ktore nie pracuja zawodowo. Co to daje ? Inne kobiety , ktore do
              tej pory pracowaly zawodowo moga sie zbuntowac , ze nie chca juz pracowac tylko
              za mniejsze pieniadze wola zostac w domu. Obniza to ilosc osob na rynku pracy,
              wiec place powinny tez wzrosnac. Ciekawe hmmmm ??? A moze to jest dobry pomysl ?
              Pozdrowionka
    • Gość: Ansa Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 13:16
      Wydaje mi się, że nie mąż, tylko państwo, ale nie pensję, tylko ubezpieczenie i
      ZUS, w sytuacji, kiedy kobieta nie może iść do pracy, np. opiekuje się
      niepełnosprawnym dzieckiem, wymagającym jej ciągłej opieki.
      • doroszka Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 14.06.02, 13:35
        Gość portalu: Ansa napisał(a):

        > Wydaje mi się, że nie mąż, tylko państwo, ale nie pensję, tylko ubezpieczenie i
        >
        > ZUS, w sytuacji, kiedy kobieta nie może iść do pracy, np. opiekuje się
        > niepełnosprawnym dzieckiem, wymagającym jej ciągłej opieki.

        Zgadzam sie z tym zupełnie. Oprócz tego trzebe dążyć do takich zmian świadomości
        społ. (jakas kampania informacyjna może...) żeby wszyscy sobie uświadomili, że
        gdy facet zarabia, a kobieta za skąpo wydzielane przez niego pieniądze (a po co
        tyle? a na co ci kolejna kiecka?) zostaje w domu i wszystkim się zajmuje, to jest
        chamówa. Powinien być nacisk społeczny taki, że facetowi utrzymującemu zarobiobą
        po uszy kobietę w domu będzie głupio wydzielać jej kasę jedynie na zakupy.
        Wszystko powinno mu uświadamiać, że MUSI jej płacić, jeśeli nie jest sk..synkiem.

        Zacznijmy może na razie od tego, a jeśli to nic nie da to niestety trzeba będzie
        jakoś to odgórnie, sztucznie ułożyć. A wiadmomo, ile z tym nieścisłości -
        wystarczy poczytać przedmówców.

        Poza tym - to do tych, co odezwali się tu na ten temat PRZEŚMIEWCZO - jakoś mi to
        przypomina ten sam sposób "zbycia" sprawy, który wykorzystali panowie (p)osłowie
        przy okazji debaty sejmowej nad ustawą o równym statusie płci.

        Bądźcie inteligentnymi ludźmi i zamiast się śmiać (sami siebie tym ośmieszacie),
        pomyślcie poważnie, bo to realny problem.
        • dlugopis Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 14.06.02, 13:44
          Przede wszystkim Ansa poruszyla tu nastepny problem, zupelnie inny niz tytul
          watku. A ty doroszka wszystko mieszasz.

          Jezeli jakas kobieta wybrala zlego partnera , ktory kontroluje i racjonuje jej
          wydatki (czyli jest panem i wladca) to jest to jej osobisty problem, a nie
          spoleczenstwa. Zapewniam cie , ze w normalnym zwiazku decyzje o wszystkich
          wiekszych wydatkach sa ponoszone wspolnie i nikt nikomu nie wydziela pieniedzy
          (bez wzgledu na proporcje we wkladzie do domowego budzetu).
          • doroszka Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 14.06.02, 13:53
            dlugopis napisał(a):

            > Przede wszystkim Ansa poruszyla tu nastepny problem, zupelnie inny niz tytul
            > watku. A ty doroszka wszystko mieszasz.
            >
            > Jezeli jakas kobieta wybrala zlego partnera , ktory kontroluje i racjonuje jej
            > wydatki (czyli jest panem i wladca) to jest to jej osobisty problem, a nie
            > spoleczenstwa. Zapewniam cie , ze w normalnym zwiazku decyzje o wszystkich
            > wiekszych wydatkach sa ponoszone wspolnie i nikt nikomu nie wydziela pieniedzy
            > (bez wzgledu na proporcje we wkladzie do domowego budzetu).



            Wiesz, to jest naprawdę problem ogólnospołeczny, nie tylko prywatny. Na takiej
            samej zasadzie działają policjanci, gdy w czasie interwencji typu: alkoholik
            sprał żonę, tylko pouczają, bo przeciez nie będą sie wtrącać w prywatne życie
            rodzinne, nie?
            To o wiele głębszy problem, niż ci się wydaje.
            • Gość: mr_pope Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.06.02, 20:43
              Ja spytam dlaczego państwo powinno płacić i komu? Tym kobietom które nie chcą
              pracować też powinno? Tym, które nie pracują, bo mąż dużo zarabia też powinno
              się płacić?
        • Gość: duzY To chyba do mnie też. IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.06.02, 13:54
          No to powiem, że oddaję 100%. Nie wydzielam. Ustalamy wspólnie wieksze wydatki.
          Resztą każde zarządza na bieżąco w miarę potrzeb.
          • Gość: Rob-35 SPRAWIEDLIWE, SŁUSZNE I ZBAWIENNE :-) IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 17.06.02, 06:39
            Gość portalu: duzY napisał(a):

            > No to powiem, że oddaję 100%. Nie wydzielam. Ustalamy wspólnie
            > wieksze wydatki. Resztą każde zarządza na bieżąco w miarę potrzeb.

            I to jest sprawiedliwe, słuszne i zbawienne.

            Podobnie jak to, że kobiety śpią o dwie godziny dłużej od mężczyzn.
            Mężczyźni żyją o 10 lat krócej od kobiet. Kobiety zamężne gardłują
            o 300% częściej od swoich mężów, przez co mężowie oddają się
            z radością niewolniczej pracy po 10-12-14-16-18 godzin na dobę...
            (proszę wylosować właściwą liczbę z zestawu)

            Pozdrawiam
            Rob-35

            PS. Proponuję aby kobiety łączyły się w pary, dostawały
            dzieci prosto z banku... na talony. Wraz z ubezpieczeniem
            na ich utrzymanie. Mężczyźni powinni schodzić z taśmy
            produkcyjnej co sekundę, zaś po zużyciu po 10 latach pracy
            przymusowej powinni być utylizowani, aby nie zajmować
            na cmentarzach miejsca kolejnym dostawom mężczyzn....
      • dlugopis Re: Ansa 14.06.02, 13:51
        Chyba troche odbiegasz od tematu, gdyz jest to zupelnie inna sytuacja, ale w tym
        wypadku zgadzam sie z toba. Najprawdopodobniej bardzo ciezko byloby jednej osobie
        utrzymac cala rodzine w takiej sytuacji.

        Pozdrawiam
        • Gość: Ansa Re: Ansa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 13:58
          Odbiegłam od tematu, ponieważ jest oczywiste, że jeśli facet nie pozwala żonie
          iść do pracy, tylko zajmować się domem i wydziela jej pieniądze, to jest nie
          wart złamanego grosza i taka kobita albo chce się z tym zgadzać i potulnie robi
          wszystko, albo zmienia faceta, a jesli pracuje zarobkowo i oprócz tego ma
          jeszce 2 etat w domu to od niej zależy czy będzie wszystko robić sama, czy
          chociaż zmusi chłopa do wrzucenia brudnych skarpetek do pralki.
          • arvena Re: Ansa 14.06.02, 14:12
            Gość portalu: Ansa napisał(a):

            > Odbiegłam od tematu, ponieważ jest oczywiste, że jeśli facet nie pozwala żonie
            > iść do pracy, tylko zajmować się domem i wydziela jej pieniądze, to jest nie
            > wart złamanego grosza i taka kobita albo chce się z tym zgadzać i potulnie robi
            >
            > wszystko, albo zmienia faceta, a jesli pracuje zarobkowo i oprócz tego ma
            > jeszce 2 etat w domu to od niej zależy czy będzie wszystko robić sama, czy
            > chociaż zmusi chłopa do wrzucenia brudnych skarpetek do pralki.


            o Boże:(
            biedne kobiety:(
            dobrze że nie mam zamiaru ani powołania do zostania panią domu pod pantoflem
            (kapciem???)męża:)
            • Gość: Ansa Re: Ansa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 14:15
              Pewnie, że biedne, jeśli na to sobie pozwoliły. (One aklbo mamusie mężów, bo
              starego psa itd...)
              • arvena Re: Ansa 14.06.02, 14:22
                mimo wszystko to smutne:(
              • Gość: duzY A Ty swojego Ansa IP: *.dtvk.tpnet.pl 14.06.02, 17:17
                krótko trzymasz? Na zabiedzonego nie wygląda :-)
                • Gość: Ansa Re: A Ty swojego Ansa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 22:25
                  Gość portalu: duzY napisał(a):

                  > krótko trzymasz? Na zabiedzonego nie wygląda :-)

                  Ha!Ha! To jeszcze dzieło jego mamy. Ja go próbuję zagłodzić, ale się nie daje:)))
    • biceps Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 15.06.02, 13:16
      Jaaa, niewaiarygodne bzdury... Qrwa, co za pomysł, nie wierzę, jaaaa...
    • emi_l Re: Czy mąż powinien płacić żonie? 16.06.02, 19:57
      ...A może jeszcze za seks też powinni płacić? I dodatkowy "piątak" za każdego
      buziaka? Chwila , jeśli chcę, aby ktoś mi płacił za zajmowanie się domem -
      najmuję się jako gosposia..jeśli chcę zarabiać pieniądze opiekując się
      dzieckiem - szukam pracy jako opiekunka do dziecka..
      Kto potrafi przeliczyć na pieniądze pracę, którą wykonuję dla kogoś, kogo
      kocham i przede wszystkim dla siebie ?! I czy ten ktoś nie robi niczego dla
      mnie? I na czym do cholery dzisiaj polega życie?!Ja chyba jestem
      jakaś "inna"...Chwila..ja chyba jestem z innej bajki...
      • Gość: Woland Płaca domowa - sens czy beznsens? IP: *.acn.pl / 10.135.129.* 28.06.02, 12:25
        Problem wydaję się od poczatku źle postawiony.Fakty są bezsporne:
        - w Polsce (a iw wiekszości krajów świata, zaliczających się do
        wysokorozwiniętych czy chocby emerging markets) jedna osoba zarabia zbyt mało,
        aby utrzymać dom chocby na średnim poziomie i zapewnić edukację dzieciom
        - kobiety, mimo iż zarabiają średnio o 20% mniej (dane OECD)szukająw pracy
        zawaodowej możliwości samorealizacji. Ze względu na różnice w typie
        zainteresowań, wywodzace się z róznic w postrzeganiu swiata (tzw. płeć mózgu)
        pewne zawody nie są preferowane przez kobiety. Inna rzecz że same zaniżajac
        swoje możliwości trafiają do niskopłatnych zawodów najczęściejw administracji
        państwowej. Stąd problem, bo taka kariera to żadna samorealizacja.
        - istnieje silne lobby feministyczne, którego zadania praktycznie polegają na
        uprzywilejowaniu statusu feministek (na co Kowalskiej, urzędniczce państwowej,
        że kobieta-wiceprezes spółki giełdowej będzie zarabiała więcej niż mężczyzna w
        ramach "politycznej poprawności"?)
        I teraz mamy zamieszanie.Lobby feministek żąda przywilejów (np.50% na listach
        wyborczych dla kobiet), co zderza sie z naturalną chcęcią kobiet do
        samorealizacji i uczucia, że są one "przez płeć" poszkodowane.Stąd też i nagle
        dziwne pomysły o "płaceniu za prace domowe", co ma spowodować, że pracujące
        kobiety przyjmą za swoje postulaty lobby i pomogą załatwić mu jego partykularne
        interesy. A naprawde trzeba zacząć od tego, zę kobieta ma się prawo poczuć
        poszkodowana, bo pracuje na dwa etaty. Wychowywałem sam dzieci i zasypiałem
        nieraz z żelazkiem w ręku na pieluchami ( po pracy ma się rozumieć) wieć wiem
        jak ciezki to kawałek chleba. Moja rada? Zmodyfikować całkowicie system
        wychowania w Polsce. Jaś ma się dowiedzieć, że musi pomagać Małgosi, to i Jan
        będzie miał wpojone, że Małgośka ma prawo żadać od niego pomocy. Takich rzeczy
        nie ma, bo wszystkim stronom konfliktu jest dobzre tak jak jest! Feministkom
        nie zależy na konkurencji, rząd musi udawać, że coś robi,Kowalskie narzekają,
        że na nic nie mają czasu i pieniędzy, a nad wszystkim polatuje duch pewnego
        znanego Radia i jego polityków, którzy chętnie wepchnęliby kobiety z powrotem -
        nie do Średniowiecza, bo tam panie miały nawet swobodę- ale w czasy
        wiktoriańskie.
        Pozdrawiam
        Woland
    • Gość: cynik Okazałoby się co się bardziej opłaca.. IP: 212.244.129.* 17.06.02, 11:09
      .. żona czy też gosposia + agencja towarzyska ;-)).
    • nelka Re: Tak czytam i czytam te wypowiedzi ... 17.06.02, 11:17
      i myślę sobie, że wy wszyscy (albo prawie wszyscy) jestescie wykształceni, albo
      zaraz będziecie, macie szerokie horyzonty, jesteście nowocześni. Ale ja znam
      wiele kobiet, którym mąż jak rzuci dychę na solarium, to ona się cieszy, bo
      własnych pieniędzy wcale nie ma. Moja teściowa była w takiej sytuacji, ponieważ
      z teściem pracowali w jednym zakładzie pracy, to on pobierał wynagrodzenia za
      siebie i za nią. Gospodarował pieniędzmi, uprawiał ogródek , był pracowity, ale
      mieli 6 dzieci. Natomiast ona nowe majtki i halkę raz na kilka lat miała, jak
      któraś z jej sióstr jej kupiła. Teściowa odeszła od teścia, czego nikt nie mógł
      zrozumieć i wszyscy ją potępili. To jest środowisko małomiasteczkowe, co też ma
      swoje znaczenie. Nie znacie może takich przykładów, ale jest ich wiele, kiedy
      mąż na starość na emeryturze, wydziela żonie na jedzenie, bo emertura jest
      jego, a on całe życie prowadziła dom, więc emertury nie ma. Często faceci w
      pewnym wieku, mają takie fiksum dyrdum, i na zastanawianie się, że wybrała
      złego partnera trochę już za późno.
    • Gość: red Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.wroc.gazeta.pl 20.06.02, 20:14
      Czesc tego watku bedzie jutro w papierowej Gazecie.
      pzdr.
      r.
    • Gość: Nick Re: Czy mąż powinien płacić żonie? IP: *.prosys.wroc.pl / 194.181.186.* 28.06.02, 09:24
      Całe to zagadnienie jest to normalne wpieprzanie się coraz bardziej
      totalitarnego państwa w wewnętrzne sprawy rodziny!
      • Gość: Rob-35 S_Z_E_R_O_K_I_E___S_A_N_D_A_Ł_Y IP: *.116.86.84.unregistered.k.pl 28.06.02, 10:22
        Gość portalu: Nick napisał(a):

        > Całe to zagadnienie jest to normalne wpieprzanie się coraz bardziej
        > totalitarnego państwa w wewnętrzne sprawy rodziny!

        Państwo jest zalegalizowaną formą przemocy
        Rodzina jest zalegalizowaną formą przemocy
        Pieniądz jest zalegalizowaną formą przemocy

        Więc wszystko pozostaje... w rodzinie :-)
        a przemoc rodzi przemoc (czytaj "pieniądz robi pieniądz")

        Obecnie coraz większą ochotę do eksponowania przemocy
        przejawiają kobiety. Powinny się udać po pomoc do
        "państwowego" terrorysty, aby w sposób zalegalizowany
        "przemogły" finansową dominację mężczyzn, którzy są
        wyraźnie zmęczeni rolą "dyżurnego" depozytariusza
        przemocy (oraz pieniędzy).

        Czy skorzystają na takim rozwiązaniu ludzie (niezależnie
        od płci) czy urzędnicy (raczej urzędniczyny - kobiet za
        biurkami siedzi znacznie więcej) to już kwestia do rozważenia.

        Jak dotąd na zamieszaniu wokół tematu korzystają przede
        wszystkim redaktorzy czyli redaktorki, których więcej
        w gazetach codziennych pracuje... :-)

        Pozdr
        Rob-35

        PS. Proszę Gazetę o dodatek dla myślących mężczyzn.
        (żadne tam duperele typu Davidoff+Rolex+Multikino)
        Proponuję tytuł: SZEROKIE SANDAŁY (na pamiątkę
        szkoły perypatetyckiej mistrza Sokratesa)
        Może być we środy lub we wtorki. Jeśli się nie da
        co tydzień to może chociaż raz w miesiącu,
        żeby się mogli zastanowić zanim wydadzą bez sensu swoje
        ciężko ukradzione pieniądze na rozrywki dla swoich żon
        i kochanek :-) (patronat proponuję oddać W. Eichelbergerowi)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka