Dodaj do ulubionych

Śmierć na Polibudzie

IP: *.if.pwr.wroc.pl 14.06.02, 10:29
Chciałem napisać co do wypowiedzi jednego ze studentów. Na Wydziale
Podstawowych Problemów Techniki napewno nikt nikogo nie cisnie i studenci nie
sa zdolowani a jesli tak mówią to tylko dlatego, że przez cały semestr nic
kompletnie nie robili a gdy zbliża się sesja muszą nadrobic zaległości, a to
nie jest wina prowadzących ani też Wydziału tylko studentów, którzy się nie
uczą systematycznie, to nie jest szkoła średnia. Więc chłopak nie mógł się
targnąć na swoje życie przez wydział to bzdura.
Obserwuj wątek
    • Gość: studenci Re: Śmierć na Polibudzie IP: *.t4.ds.pwr.wroc.pl 14.06.02, 16:11
      reakcja na list usera o nicku mplg.
      STUDENT #1: Człowieku! Co za bzdury wypisujesz?
      Studiujesz tam???!!!
      My tak!
      Chyba, że jesteś wykładowcą...
      Jest ciężko i tyle,
      a wykładowcy (oprócz kilku)są WREDNI i zawzięci!
      STUDENT #2: Ich tez kiedyś chyba gnębiono!
      że mszczą się na Nas!
      • Gość: Uniwerka Re: Śmierć na Polibudzie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 17:02
        Ja też studiowałam BUDOWNICTWO, tylko, ze na Politechnice Szczecińskiej. Fakt,
        było ciężko, ale to nie powód żeby popełniać samobójstwo. Wystarczyła zmiana
        studiów.
    • Gość: tot Re: Śmierć na Polibudzie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 16:31
      > ..targnąć na swoje życie przez wydział to bzdura.

      racja, targnął się przez okno. ale czy wogole mozliwe jest zmusic kogos do
      samobojstwa?

    • Gość: brc Re: Śmierć na Polibudzie IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 14.06.02, 17:05
      Chcialem tylko powiedziec, że nie żyje człowiek... i nie można zamknąć tego w
      kilku słowach. Prawda jest taka, że systematyczna praca ułatwiła by studia nie
      jednemu, ale gdyby tak panowie(panie) wykładowcy raczyli zmienić stosunek do
      studentów, to nauka przebiegałaby w znacznie milszej atmosferze i nie
      dochodziłoby do takich sytuacji... Znam wykładowców, ktorzy potafia
      jednoczesnie wzbudzac respekt i szacunek, ale dlaczego jest ich tak mało... A
      na koniec zaluje, ze ten chlopiec nie podszedl do sprawy z dystansem bo na PWR
      swiat sie nie konczy.
    • Gość: dziekan Re: Śmierć na Polibudzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.06.02, 20:39
      znam na polibudzie kilkanascie przypadkow kiedy osoba ktora umiala i nie
      zaliczyla. niektorzy uwalaja dla sportu i to jest najgorsze
      • Gość: anka++ Re: Śmierć na Polibudzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.02, 01:01
        a ja znam tysiąc przykładów osób które zaliczyły NIC nie umiejąc! Na
        którejkolwiek uczelni. To jest lepszy powód dla popełnienia samobójstwa.
    • Gość: ToMM Re: Śmierć na Polibudzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.02, 02:20
      Nie wiem dlaczego wszyscy lacza tak bardzo to samobojstwo z Politechnika. Czy
      gdyby ten chlopak skoczyl pod pociag to winna bylaby kolej. Czy gdyby nalykal
      sie prochow to sprzedawca w aptece. Byc moze to, ze skoczyl z budynki
      politechniki to tylko zbieznosc miejsca. Moze powodem nie byla nauka, studia a
      problemy osobiste, milosne. Chlopak akurat przezyl zalamanie bedac na terenie
      politechniki. Motywy jego dzialania sa na razie nieznane. Wiec nie nalezy za to
      obwiniac jakis abstrakcyjnych wykladowcow, ktorych jedynym celem jest gnebienie
      studentow. Na politechnice pracuje kilka tysiecy nauczycieli akademickich. Jest
      to bardzo duza zbiorowosc, wiec trafiaja sie rozni ludzie. Tak samo jak wsrod
      studentow, ktorych jest kilkadziesiat tysiecy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka