Dodaj do ulubionych

We Wrocławiu powstanie Centrum Skarbowe

IP: *.ztpnet.pl 29.03.05, 20:20
ha, ha, ha - poprawa jakości obsługi podatników. Ale pracownikom zależy żeby
być blisko centrum, hmmmm, i pewnie wybudują olbrzymi parking dla podatników.
A może chodzi o łatwość robienia zakupów w godzinach pracy, jak to się
urzędnicy przyzwyczaili. Super centrum do super gnębienia, im więcej w jednym
miejscu tym chętniej będą odsyłac osobę od pokoju do pokoju.
Obserwuj wątek
    • Gość: klop Re: We Wrocławiu powstanie Centrum Skarbowe IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 29.03.05, 20:41
      Na pl.Grunwaldzkim jest wolna działka koło pętli autobusowaj.
      • Gość: ! Re: We Wrocławiu powstanie Centrum Skarbowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.05, 21:24
        Ta działka o której piszesz jest raczej pod inne inwestycje...
        Cytuję:

        "Uzupełnieniem przebudowy pl. Grunwaldzkiego ma być z kolei inwestycja od
        strony ul. M. Curie-Skłodowskiej. Miasto ma do sprzedania prawie 8-tysięczny
        skwer. Widzi tam centrum handlowo-biurowo-usługowe, ewentualnie hotel, obiekt
        kulturalno-rozrywkowy lub mieszkania studenckie. - Myślę, że ta działka
        szybko znajdzie nabywcę. Pasaż Grunwaldzki powinien zwiększyć zainteresowanie
        inwestorów tą okolicą - przewiduje wiceprezydent Grehl."

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=22161368
    • Gość: steńczyk Re: We Wrocławiu powstanie Centrum Skarbowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.03.05, 22:18
      Jesteśmy bardzo bogatym krajem. Stać nas na marnotrawienie milionów publicznych
      pieniędzy. Będzie kolejna okazja do przewałek
      • Gość: Łoś_bimbacz Re: We Wrocławiu powstanie Centrum Skarbowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 10:43
        Ciekawy jestem ile druczków uda się załatwić przez internet i po ile
        będzie parking przed tą swiątynią Fiskusa?.


        Cytat z "Polityki".
        Polska się cofa

        W światowym rankingu konkurencyjności Polska spadła w ciągu roku o piętnaście
        miejsc. Wyprzedziły nas Indie, a nawet afrykańska Namibia. Jakaż to niemoc
        ogarnęła nasz kraj?


        EDWIN BENDYK





        Nasz wzrost gospodarczy na poziomie 5 proc. PKB wygląda imponująco w
        zestawieniu ze stagnacją choćby Niemiec i Francji. Ale zdaniem ekonomistów ze
        Światowego Forum Gospodarczego (World Economic Forum – WEF), ten wskaźnik to
        nie wszystko. Co bowiem po rosnącym PKB, gdy pogarsza się konkurencyjność
        naszej gospodarki? W 2004 r. uplasowaliśmy się pod tym względem na 60 miejscu.
        W tym czasie większe niż Polska uznanie analityków zyskały m.in. Indie, Panama,
        Meksyk, Namibia.

        Światowe Forum Gospodarcze to założona przez szwajcarskiego ekonomistę Klausa
        Schwaba międzynarodowa organizacja, która stała się jednym z najważniejszych
        miejsc refleksji nad współczesnym kapitalizmem. Zasłynęła dorocznymi
        spotkaniami w Davos, na które zjeżdżają najpotężniejsi ludzie świata –
        prezydenci i prezesi globalnych koncernów. Ponadto WEF zajmuje się badaniem
        kondycji globalnej gospodarki i warunkami rozwoju w ponad 100 krajach świata.

        Na pytanie, dlaczego tak słabo oceniają konkurencyjność polskiej gospodarki,
        eksperci WEF odpowiadają: popatrzcie na inne zestawienie, pokazujące jak
        poszczególne społeczeństwa wykorzystują najnowsze technologie. Bo dziś nikt już
        nie kwestionuje, że motorem rozwoju są inwestycje w infrastrukturę
        teleinformatyczną (dostęp do Internetu, informatyzacja przedsiębiorstw i
        administracji publicznej, itp.) oraz umiejętności jej twórczego wykorzystania.
        W związku z tym od kilku lat WEF przygotowuje Global Information Technology
        Report (Globalny Raport Informatyczny), w którym publikuje zestawienie NRI
        (Network Readiness Index), czyli indeks gotowości sieciowej. W pierwszej edycji
        z 2003 r. zajmowaliśmy 39 miejsce, blisko sąsiadów z Europy Środkowej, rok
        później spadliśmy na 47, by w ostatnim raporcie, ogłoszonym 9 marca br.,
        wylądować na pozycji 72 (na 102 badane kraje). Na lepsze oceny zasłużyła m.in.
        Ghana, Wietnam, Filipiny, by wymienić kilka krajów tzw. Trzeciego Świata. Z
        państw nowej Unii, dawnych naszych braci w obozie socjalistycznym, najlepsze są
        Estonia z miejscem 25, Słowenia (32), Węgry (38), Czechy (40), Słowacja (48).

        Dr Dominik Batorski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, przestrzega co
        prawda przed bezkrytycznym porównywaniem tych zestawień, bo za każdym razem
        wykorzystywały one nieco inne dane. Poza tym miejsce w rankingu jest wynikiem
        średniej obliczonej z uwzględnieniem 51 wskaźników. Pełny obraz uzyskamy, jeśli
        przyjrzymy się poszczególnym wskaźnikom. Okaże się wówczas, jak wyjaśnia Irene
        Mia, analityczka przygotowująca raport WEF, że są obszary, gdzie Polska radzi
        sobie całkiem nieźle. Na przykład systematycznie poprawia się techniczna
        infrastruktura teleinformatyczna. Możemy się również pochwalić niezłą jakością
        instytucji naukowych (39 miejsce), kadr naukowych i inżynierskich (39),
        jakością edukacji matematycznej (39) czy nawet upowszechnieniem Internetu (35).

        Komputer... do kożucha

        Problemy jednak zaczynają się, gdy zasoby te próbujemy wykorzystywać. Okazuje
        się wówczas, że owszem, niemal cały polski biznes zaopatrzył się w komputery i
        ma dostęp do Internetu, ale nie wie, po co. Tomasz Kulisiewicz, analityk rynku
        informatycznego, przygotowujący co kwartał od 2003 r. tzw. indeks MSI, badający
        małe i średnie firmy, komentuje: – Choć wszystkie badane firmy mają komputery –
        45 proc. z nich od 6 do 20 – a ponad 96 proc. dostęp do Internetu, z tego 75
        proc. przez stałe łącze, to jednak nadal przedsiębiorcy traktują IT dość
        pasywnie – raczej jako konieczność i pozycję w kosztach, a nie środek rozwoju
        firmy i zwiększenia jej konkurencyjności.

        To traktowanie technologii jako zła koniecznego dobrze pokazują najtwardsze z
        twardych danych: wydawane na technologię pieniądze. Dr Michał Goliński ze
        Szkoły Głównej Handlowej: – Wydajemy najmniej z całego środkowoeuropejskiego
        peletonu. Przeznaczamy na informatykę 106 euro rocznie na głowę, a więc 2,1
        proc. PKB, Czesi 252 euro, czyli 4 proc. PKB. Dla porównania Amerykanie wydają
        1522 euro, 5,5 proc. swojego PKB. Według indeksu WEF pod względem absorpcji
        nowych technologii przez firmy znajdujemy się na 82 miejscu.

        Mówiąc wprost, polski biznes jest coraz bardziej zacofany w porównaniu z
        zagraniczną konkurencją. I na domiar złego nie rozwija się w Polsce sektor
        nowych, zaawansowanych technologii, a przynajmniej nie sposób go dostrzec
        analizując podstawowe dane, jak struktura eksportu. Na sprzedaży oprogramowania
        zarabiamy tyle samo co czterokrotnie mniejsze Węgry lub Czechy, twierdzi
        Kulisiewicz. Ciągle, jak w XVII w., handlujemy głównie surowcami, żywnością i
        wyrobami niskich technologii.

        Świat turbo

        Jak w warunkach wolnego rynku i kapitalizmu zmienić tę anachroniczną strukturę
        gospodarki? – Odradzam doraźny interwencjonizm państwa, wszelkie wielkie
        programy planowej modernizacji nie przyniosą pozytywnego rezultatu – przekonuje
        Michał Goliński. – Państwo mogłoby jednak zacząć kreować popyt na nowoczesne
        usługi samo się szybciej modernizując. Gdyby firmy i obywatele mogli rozliczać
        się z podatków przez Internet, nie byłoby lepszej zachęty do zainwestowania w
        technologie. Gdyby... Niestety, to właśnie państwu i jego włodarzom
        zawdzięczamy spadek na 72 miejsce w indeksie WEF. Wyjaśnia Irene Mia: – Jeśli
        chodzi o mierzony odpowiednim wskaźnikiem stosunek polityków do technologii
        teleinformatycznych, Polska znajduje się na 99 miejscu. Również niewiele robią
        dla zmiany otoczenia biznesu. Pod względem utrudnień administracyjnych
        czyhających na przedsiębiorców lądujemy na miejscu 97, system przetargów
        publicznych daje nam pozycję 86.

        Z kolei z badań Komisji Europejskiej nad stanem e-government (e-administracja,
        czyli możliwość załatwiania spraw urzędowych przez Internet) wynika, że Polska
        tradycyjnie zajmuje miejsce na końcu rankingu. Polscy obywatele-internauci mogą
        załatwić tylko 10 proc. spraw, gdy średnia europejska przekracza 50 proc. W
        krajach takich jak Irlandia lub Szwecja, chcąc załatwić coś w urzędzie, w ogóle
        nie trzeba wychodzić z domu.

        Prof. Wojciech Cellary z Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, który opracował dla
        UNDP (Organizacja Narodów Zjednoczonych na rzecz Rozwoju) raport „Polska w
        drodze do globalnego społeczeństwa informacyjnego”, jest przygnębiony wynikami
        WEF: – To wielkie oskarżenie wobec naszej klasy politycznej. Przecież właśnie
        politycy i kierujący państwem powinni być liderami promującymi rozwój.
        Tymczasem, głównie za ich sprawą stoimy w miejscu, marnotrawiąc czas i niezłe
        zasoby. Ze słów prof. Cellarego przebija gorycz, bo przygotowany przez niego
        trzy lata temu raport najwyraźniej trafił w próżnię. Modernizacja państwa nie
        stała się priorytetem, co widać dzisiaj w indeksie WEF, a czego skutki
        zbierzemy w ciągu najbliższych lat.

        Zdaniem Irene Mia, problem Polski nie polega na tym, że wystąpił u nas jakiś
        poważny kryzys, że nagle pogorszyły się warunki. Tyle tylko, że reszta świata
        włączyła turbodoładowanie. Inwestorzy zamiast patrzeć na Polskę, coraz chętniej
        zwracają uwagę na „zacofany” Trzeci Świat. Chiny są już nie tylko tanim
        producentem konfekcji i zabawek, ale stają się jednym z najważniejszych centrów
        zaawansowanych badań naukowych i najnowszych technologii. Do wyścigu z wielkim
        sąsiadem budzi się drugi kolos – Indie, z wielkimi ambicjami rozwoju na tym
        polu. Sukcesy indyjskich programistów z Bangalore na światowym rynku pokazują,
        że nie są to ambicje bez pokrycia. Ale na I

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka