xiv
31.03.05, 14:36
heyjka,
podziele sie z Wami paroma spostrzezeniami z lotow:
1. nie wiem dlaczego pisza o punktualnosci, gdy czwartkowy lot byl opozniony
o 15 minut (znajomi); w piatek bylo znacznie gorzej - 45 minut spoznienia,
ganianie po STD przy zmianie terminala (niestety - moj lot); w sobote bylo
punktualnie (rodzina)
2. ryanair caly czas miesza z godzinami odlotow, przesunal pierwsze loty,
wlasnie dostalem maila o przesunieciu lotow w czerwcu
3. pozytywne wrazenie na pokladzie - nie lecieli sami Polacy ;) - co wiecej w
sobotnie przedpoludnie na Rynku i okolicach jezyk angielski stanowil calkiem
pokazny odsetek
4. okropny samolot - podarte siedzenia etc. [btw. na pokladzie nie przyjmuja
zlotowek]
5. obsluga lotniska i samolotu ma problemy ze slowkiem "Wroclaw"; jeden ze
stewardow, gdy powiedzial je poprawnie - dostal brawa; jednak na lotnisku to
katastrofa, bo nie wiadomo o jakim locie mowia; w sobote pilot nie potrafil
powiedziec dokad leci, wiec podal miejsce opisowo
6. wroclawskie lotnisko nie radzi sobie z obsluga 150 osob:
- przy przylocie wyladowano bagaze na tasmociag, ale jeszcze osoby nie
zostaly odprawione, w wyniku czego zrobil sie zator bagazowy: bagaz
odprawionych szczesliwcow nie mogl byc polozony na tasmociag, bo byl on juz
zapchany
- przy odlocie, odprawa biletowa skonczyla sie dokladnie minuty przed odlotem
i wszystko bylo na piatym biegu (co ma swoje dobre strony, bo wtedy limit 15
kilo nie jest tak bardzo przestrzegany)
podsumowanie: jest super, ze lata :))))