Gość: Wrocławianka 29
IP: *.wroclaw.mm.pl
13.04.05, 19:17
Witam
Tak sobie siedze i mysle, czy ktos z Was daje rade samemu?Czy osoba porzucona ma jeszcze szanse i zdoła zaufac po raz drugi?Ja mam nadzieje, ze tak.Ciekawe czy bywaja tu ludzie ok lub po 30-tce, rowniez sami i zranieni choc nie wiedza dlaczego, nie znają powodu.Dlaczego inni(połówki)doceniją strate dopiero po zrobieniu komus krzywdy?hmmmmmmmmmmmmmmm
widocznie takie musi byc zycie
Ale trzeba dalej, nie poddawac sie
pozdrawiam wszystkich serdecznych!