rowerem po mokrym dworze

IP: *.core.lanet.net.pl 25.04.05, 21:46
Bardzo lubimy sobie z zona pojezdzic po terenach wodonosnych na mokrym dworze. Jest to piekne i ciche miejsce z duza iloscia zieleni. Oaza spokoju blisko miasta. Troche straszą i martwia nas jakies pordzewiale tablice typu zakaz wstepu. Sa one (te tablice) aktualne? Macie jakies doswiadczenia z ewentualnymi straznikami tego terenu? Mozna sobie tam jezdzic czy raczej unikac?
    • Gość: buka11 Re: rowerem po mokrym dworze IP: 195.20.110.* 26.04.05, 10:32
      W niedzielę jeździłem po terenach wodonośnych i natknąłem się na ochroniarza
      który pouczył mnie o grzywnie która grozi za poruszanie się po tych okolicach
      bez ważnej przepustki - musiałem odrobinę zmienić drogę bo nie chciał mnie
      przepuścić - było to w okolicach starego zakładu MPWiK przy ul.Międzyrzeckiej. Z
      tego wydarzenia wnioskuję że zakaz jest jak najbardziej aktualny, ale
      ochroniarzy czy straż miejską ( bo tą też kiedyś tam spotkałem ) widać tylko w
      rejonie Międzyrzeckiej - chyba tam najwięcej ludzi jeździ na rowerach i
      spaceruje ... Poza tym rejonem nie zaobserwowałem nikogo a tereny są raczej
      rozległe i dodatkowo wędkuje tam masa ludzi ...

      WM
      • sledzik4 Re: rowerem po mokrym dworze 26.04.05, 12:20
        Zgadza się. Lat temu... uczyłem córcię jeździć rowerkiem po szosie i też
        zostałem pouczony, ze tu nie wolno, i.t.p., i.t.d., . Również nie pozwolił nam
        jechać dalej. Musieliśmy wracać.
        Nie pomogły tłumaczenia, że uczę dziecko jeździć, a tu jest minimalny ruch
        samochodowy. Służbista. :-(

        pzdr - sledzik4
    • Gość: asgaard Re: rowerem po mokrym dworze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 20:44
      fakt jest tam bardzo ładnie, zwłaszcza w kierunku na Siechnice
      No i jest to nielegalne, ale mnie nikt jeszcze tam nie złapał:)
      Natomiast odcinek Świątniki-Opatowicka przez kładkę Barani Skok jest strzeżony dosyć szczelnie (zwłaszcza od strony Świątnik)
      • Gość: GREG Re: rowerem po mokrym dworze IP: *.azylnet.com / *.com 26.04.05, 21:08
        W sobote mialem wlasnie zamiar skrocic sobie droge z Brochowa na Wyspe Opatowcka
        przez kladke Barani Skok i niestety zostalem zawrocony przez ochroniarza. Byl
        uprzejmy itd ale stanowczy. Powiedzial krotko, ze sa zakazy i nie wolno. Na
        koniec zyczyl mi milego dnia :-)
        • Gość: asgaard Re: rowerem po mokrym dworze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 22:51
          no ale jakbyś chciał od Opatowickiej zajechać na kładkę, ładnie tamjest , ładne widoczki, zwłaszcza rano, czasem czaple czy inne zurawie są:) to się da, tylko trzeba się potem wrócić z powrotem bo straznicy faktycznie sa stanowczy
          • Gość: GREG Re: rowerem po mokrym dworze IP: *.azylnet.com / *.com 26.04.05, 23:02
            Wiem, ze jest tam bardzo ladnie bo kiedys, kiedys raz jeden udalo mi sie
            przejechac cala traze i nikt mnie nei zatzymal. Dlatego i tym razem wybralem
            sie. A tu niespodzianka ... :-(
            • Gość: Martix Re: rowerem po mokrym dworze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.05, 12:17
              Mnie tez sie tam czepiali,ale zawsze się jakoś wywinąłem.Zreszta i tak jeżdżę
              tamtedy rowerem i również biegam.Uważam,że ten zakaz to przesada.Powinno się
              tam dopuścić ruch pieszy i rowerowy ale tylko po jezdni bez zbaczania na
              boki,po drodze sa tabliceinformujące o zakazie wstępu.Przy tej kładce jest
              bardzo urocze miejsce z ławkami i placem zabaw dla dzieci i miejscem na
              ognisko,ale to pewnie dla elity.Przecież większą szkodę dla tego miejsca robią
              samochody MPWiK tamtedy przejeżdżajace niż rowerzyści.Widę,że jeżdżą tamtedy
              też prywatne samochody,nie wydaje mi się że wszyscy musza tamtędy
              jeżdzić.Objeżdżać ten teren mozna przez Krakowska i Niskie Ląki lub Mokry Dwór
              i przez wały-tam można jeżdzić do ul.Opatowickiej.A z Mokrego można również po
              odludnych i pięknych terenach wodonośnych dojechać do Siechnicy,ale jest to
              ryzykowne,choć ja czasem jak wielu innych próbuję,kiedyś nawet tam się
              kapałem,taka czyściutka woda.
Pełna wersja