Gość: Timino
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
26.04.05, 13:14
Dlaczego wrzeszczący smarkacz w szaliku, który "da sie pokroić dla klubu"
jest lepszy od "krawiaciarza", co omija mecze o piąte miejsca? Jakim
prawem "szalik" uważa się za lepszego? Krawat płaci więcej za bilet, sposród
własnie krawatów rekrutują się sponsorzy klubu, krawat powoduje, ze sportem
interesują się media i inni sponsorzy. Krawat powoduje, ze na mecze mozna
pojsc spokojnie, bez obawy o dostanie w ryj, bez koniecznosci wysluchiwania
bluzgów i obelg, skandowanych przez smarkaczy w szalikach. Krawaty są na
koszu i kosz ma wysoki poziom oraz kulturalne warunki. Na futbolu rządzi
swołocz w szalikach: i mamy: syf, połamane ławki, bijatyki, żenujący poziom
sportowy. Bo nikt nie da kasy na rozrywke dla bandytów.