kazimierzp 01.05.05, 23:21 Dobrze, że to tylko już historia. I oby tylko historią dla nas została! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ro-ro Re: Wrocławska historia w bydlęcych wagonach IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 02.05.05, 05:38 "Wielka operacja logistyczna" - czyli ktoś na tym głupim pomysle nieźle zarobi. O wiele taniej byłoby zmontować w rynku makietę takich wagonów repatriacyjnych i wyszłoby na to samo. Ale akurat u naszych władców miasta myślenie wywołuje odruch bólu i zmęczenia umysłowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ross Re: Wrocławska historia w bydlęcych wagonach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 09:08 a kto pokryje szkody powstałe w wyniku ciężkich pojazdów, oczywiście znowu my obywatele, czy panowie wydający pozwolenie na takie przedstawienie nie pomyśleli o tym ? więc faktycznie liczy się, to żeby urzędasy nieźle na tym zarobiły! a na zabytki już się w tym czasie nie patrzy. Może wogóle przywrócmy ruch w rynku co to za różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Re: Wrocławska historia w bydlęcych wagonach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 10:00 Ciekawe, czy powiedzą warszawiakom, że MDM jest caly zbudowany z wrocławskiej cegły wywożonej wagonami z Wrocławia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tazet Re: Wrocławska historia w bydlęcych wagonach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.05, 10:37 Konkurs ogłoszono z budżetem 100 tys. A jak widać to chyba fikcja. Może GW się dopyta, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł [...] IP: *.kompania.net 02.05.05, 06:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarumin Re: Wrocławska historia w bydlęcych wagonach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 10:47 VII/1944. Z Wilna do Kłajpedy gnali nas Niemcy z rabowanym po drodze bydłem. Załadunek na barki morskie i do Szczecina. W bydlęcych wagonach ze Szczecina do Wrocławia. Tu rozdzielano na przymusowe roboty. Z matką trafiliśmy do Rotenburga (ob. Czerwieńsk k/Zielonej Góry)do gasthausu bauera Otto Schobera. Stąd uciekając przed frontem wsch. wozami konnymi do Hamburga - tu wyzwolenie. Dalsza jazda do obozu alianckiego dla Polaków w Siegen (Westfalia). Do Wrocławia w czerwcu 1946 znów w bydlęcych wagonach ale bez tłoku z darmowymi biletami na stację Wrocław-Nadodrze. Tramwajem "0" na Biskupin i spotkanie z niewidzianym od mojego urodzenia ojcem - miałem wówczas 8 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siostra Joanna Re: Wrocławska historia w bydlęcych wagonach IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.05.05, 13:17 Szanowny Gosciu Jarumin, bardzo dziekuje, ze chcial sie Pan podzielic z czytelnikami Forum osobistymi wspomnieniami z tamtych czasow. Te przezycia dla malego chlopca musialy byc straszne! Ale jakiez musialo byc tez uczucie szczescia z powodu zakonczenia wojny i spotkania z ojcem! Jeszcze jeden zyciorys godny powiesci, albo scenariusza filmowego. Mam nadzieje, ze wspomnienia Pana i wielu innych swiadkow tamtych dni zostana w jakis sposob udokumentowane. Wybieram sie do Wroclawia w przyszlym tygodniu. Z najwiekszym zainteresowaniem obejrze wystawe w Rynku i bede pamietac o Panu. Serdecznie pozdrawiam, Siostra Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czas Re: Wrocławska historia w bydlęcych wagonach IP: *.main.va.us / *.coxfiber.net 02.05.05, 16:27 Wpada kanar do wagonu... bileciki do kontroli!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasztt Będą defilady, fajerwerki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 10:22 A może dziennikarze podaliby kiedy te atrakcje się odbędą? Jeszcze nigdy w GW nie znalazłem przyzwoitego harmonogramu na takie okazie. Odpowiedz Link Zgłoś