Gość: pietras
IP: *.dami.pl / *.dami.pl
11.05.05, 16:26
Witam
Nazywam sie Piotr i jestem zaocznym studentem (niestety dopiero) IV roku
administracji.
Po przeczytaniu artykułu na
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35762,357020.html?as=2
moge śmiało powiedzieć, że te problemy całkowicie dotyczą też mojego kierunku.
Tak samo lekcewarząco podchodzą do nas zarówno wykładowcy jak i pracownicy
dziekanatu -
mieszkam w Jeleniej Górze i aby sprawdzić cokolwiek np. wynik egzaminu czy
termin zjazdów
musze jechać do Wrocławia osobiście, a nie jest to ani tanie ani fajne
(pracuję). Ktoś może powiedzieć, że
termin zjazdu jest dostępny w internecie - i oczywiście, że jest, tylko że po
drugim zjeździe dopiero został
tam umieszczony! Wyniki egzaminów też są ale tylko testowych natomiast
pisemnych nie a wielkie panie
w dziekanacie jeśli juz łaskawie odbiorą telefon to usłyszeć można, że nie
udzielają takich informacji.
A co w przypadku kiedy mam zaliczenie pisemnie na przedostatnim zjedzie a
łaskawy pan
magiter stwierdza że nie udziela żadnych inf. telefonicznie a wyniki będą
najwcześniej tydzień przed ostatnim
zjazdem ( na którym można poprawić ewentualnie ocenę niedostateczną) to mam
specjalnie jechać do
Wrocławia żeby dowiedzieć się ze niezdałem zaliczenia i mam tydzień na
nauczenie się do poprawki !!! ?
To są kpiny!! Płacimy grube pieniądze a traktują nas jak śmiecie!
Konsultacje występują tylko z nazwy
bo po kilkukrotnej próbie, kiedy poszedłem do pokoju profesora zastałem tam
kilometrowa kolejkę
i okazało się ze wielki pan profesor spóźnił sie 20 minut, wszedł, wykonał
kilka telefonów, przyjął 2 osoby
i stwierdził że os sobie idzie... (a ty śmieszny studenciku wracaj sobie do
domu 120 km i mam cie gdzieś...)
Na wstępie napisałem że jestem niestety studentem IV roku a to tez przez to
że powtarzam rok przez co? -
przez dobrze znane KPA i niech mi nikt nie mówi że nie rozumiem przedmiotu
albo sie nie nauczyłem
bo jakimś dziwnym trafem mogłem zdać wszystkie innie przedmioty przez 3 lata
( jestem na IV roku warunkowo)
i to wiekszość z nich za pierwszym podejściem, nawet te, z którymi większość
miała problemy a KPA jakoś nie.
Powinno się naprawdę coś zrobić z tą uczelnią i poustawiać co-niektórych, a
tłumaczenie, że nikt nie zwraca
uwagi na w/w problemy i nie są one sygnalizowane jest kpiną!!!
Jestem naprawde bardzo zawiedziony tym niby poważanym uniwersytetem.
Pozdrawiam
Piotr