14.05.05, 20:15
Czy w Kłodzku można znaleźć pracę?
Obserwuj wątek
    • kacalka Re: PRACA 10.06.05, 00:41
      Tak.
      Ale może najpierw napisz co potrafisz
      • dzidzia_bojowa Re: PRACA 10.06.05, 08:15
        no własnie! W GW poniedziałkowej jest rubryka:"Jest robota" a tam anonsy z BPP
        klodzkiego, zawsze sporo tego tam jest. Ludzie szukają pracy bezskutecznie, ale
        tylko dlatego,że
        -brak wykształcenia
        -brak kwalifikacji
        -brak chęci do podjęcia ciężkiej pracy za niewielkie pieniądze
        -marazm i zniechęcenie(ale wtedy nie ma mowy o SZUKANIU pracy)
        Trzeba tylko chcieć, nie poddawać się, podnosić kwalifikacje a przede
        wszystkim nie zniechęcać pierwszymi niepowodzeniami
        ps. warto uczyć się języków, to bardzo ułatwia znalezienie pracy
        • mister_master Re: PRACA 10.06.05, 11:11
          dzidzia_bojowa napisała:

          > no własnie! W GW poniedziałkowej jest rubryka:"Jest robota" a tam anonsy z
          BPP
          > klodzkiego, zawsze sporo tego tam jest. Ludzie szukają pracy bezskutecznie,
          ale
          >
          > tylko dlatego,że
          > -brak wykształcenia

          wykształcenie mam:)

          > -brak kwalifikacji

          z tym może być gorzej...

          > -brak chęci do podjęcia ciężkiej pracy za niewielkie pieniądze

          tu to już w ogóle porażka

          > -marazm i zniechęcenie(ale wtedy nie ma mowy o SZUKANIU pracy)

          na razie tylko marazm; jeszcze się nie zniechęciłem, bo na razie nie szukam

          > Trzeba tylko chcieć, nie poddawać się, podnosić kwalifikacje a przede
          > wszystkim nie zniechęcać pierwszymi niepowodzeniami
          > ps. warto uczyć się języków, to bardzo ułatwia znalezienie pracy
          • geronimo12 Re: PRACA 11.06.05, 15:24
            jaaasne. mozesz mi jeszcze powiedziec jak przezyc za ok 800zl(bo chyba tyle sie
            zarabia mniej wiecej) chcac w tym samym czasie studiowac (semestr studiow ok
            2000zl) i uczyc sie jezykow?
            '-brak chęci do podjęcia ciężkiej pracy za niewielkie pieniądze' hehe. to chyba
            naturalne. jak ciezko pracujesz to chcesz otrzymywac w miare rozsadne
            pieniadze.nie chce po pracy biegac po marketach porownujac ceny zarcia, zeby
            zaoszczedzic na zakupach 5 zl.
            rynek pracy nie tylko w klodzku ale i w calej posce jest chory i trzeba to
            zmienic. ale napewno nie zmienisz nic mowiac,ze wszystko jest ok, tylko ludzie
            jacys tacy nieporadni. ciekawe, ze Ci sami nieporadni ludzie, ktorzy to tylko
            narzekac potrafia, ladujac w anglii czy irlandii staja sie najlepszymi
            pracownikami. przez te 3 godziny lotu taka metamorfoza?
            niedobrze mi sie robi jak jakis palant proponuje ludziom stawke na poziomie 600
            zl, wymaga zalozenie wlasnej dzialalnosci gosp.,samochodu i pelnego
            zaangazowania. potem jesli ma problemy ze znalezieniem pracownikow mowi, ze
            takie bezrobocie, a nikomu sie nie chce pracowac... zenada

            ale coz, bedzie lepiej - nadzieja zawsze umiera ostania..
            pozdro. ja - ktory charowal w polsce za 800zl a teraz pierdzi w stolek w
            irlandi za 6000zl.
            • mister_master Re: PRACA 12.06.05, 15:25
              rozumiem, wodzu, że ten zaangażowany tekst to do Dzidki, a nie do mnie:)
              Twojemu rozumowaniu niewiele można zarzucić; Ty i tak masz luksusową sytuację,
              bo miałeś możliwość wyjazdu za granicę; pomyśl o tych bezrobotnych 40-, 50-
              latkach, którzy z różnych względów nigdy się nie odważą na taki śmiały krok...
              PS. Widać, że w Irlandii już zapomniałeś co to znaczy "HAROWAĆ":)
              • geronimo12 Re: PRACA 15.06.05, 00:37
                jeszcze jedno. nie zapomnialem co to znaczy harowac. mam pare fotek na ktorych
                waze 8 kg mniej. tam roznice widac dokladnie:) oczywiste tekst moj nie byl
                adresowany do mistera_masteram tylko do dzidki.
                >Ty i tak masz luksusową sytuację,
                > bo miałeś możliwość wyjazdu za granicę; pomyśl o tych bezrobotnych 40-, 50-
                > latkach, którzy z różnych względów nigdy się nie odważą na taki śmiały krok...
                nie mam luksusowej sytuacji.
                1. zeje w kraju w ktorym jest juz ponad 83 tysiace polakow. myslisz, ze tu sie
                zjezdza sama intelektualna elita? niestety, jest coraz wiecej buractwa made in
                poland. slyszalem juz pare razy od iroli: jak jestes z polski to wracaj do
                siebie.
                2. przerwalem studia. (juz drugi raz)
                3. moja dziewczyna jest w polsce. ostani raz widzialem ja na poczatku lutego.
                wg. Ciebie to taki luksus?


            • kacalka Re: PRACA 17.06.05, 00:18
              > rynek pracy nie tylko w klodzku ale i w calej posce jest chory i trzeba to
              > zmienic
              Zgadzam się z Tobą w 100 %
              Wiesz ile kosztuje mnie pensja pracownika, który chce zarabiać 1000 PLN na rękę?
              Uwaga uwaga .................. 1733,91 :-)))))))))))))
              Tyle musze wyciagnac, z wlasnej, chciwej, kapitalistycznej kieszeni.

              pozdrawiam serdecznie

        • jotesz55 Re: PRACA 12.06.05, 15:56
          dzidzia_bojowa napisała:

          > no własnie! W GW poniedziałkowej jest rubryka:"Jest robota" a tam anonsy z
          BPP
          > klodzkiego, zawsze sporo tego tam jest. Ludzie szukają pracy bezskutecznie,
          ale
          >
          > tylko dlatego,że
          > -brak wykształcenia
          > -brak kwalifikacji
          > -brak chęci do podjęcia ciężkiej pracy za niewielkie pieniądze
          > -marazm i zniechęcenie(ale wtedy nie ma mowy o SZUKANIU pracy)
          > Trzeba tylko chcieć, nie poddawać się, podnosić kwalifikacje a przede
          > wszystkim nie zniechęcać pierwszymi niepowodzeniami
          > ps. warto uczyć się języków, to bardzo ułatwia znalezienie pracy

          Czytam Twoje wypowiedzi, odnoszę wrażenie że jesteś typem człowieka, który
          wszystko wie !?
          Jestem po 40-stce, mam pracę,wykształcenie też (chociaż ważniejsze jest
          doświadczenie),jeżeli chodzi o ciężką pracę to nie jest mi obca ( co nazywasz
          cięzką pracą? - bo gdy będę chciał się zmęczyć to pójdę rowy kopać, nie
          obrażając tych co to robią).
          Temat ten wywołałem z powodu że można chcieć zmienić pracodawcę. Zarabiam ok
          3200 brutto.
          Właściwie to ja pracy nie szukam tylko zatrudnienia w Kłodzku.
          Pozdrawiam!
          • dzidzia_bojowa Re: PRACA 12.06.05, 16:20
            Przykro mi się trochę zrobiło, ale być może masz rację, uważając mnie za osobę
            zarozumiałą, co to wszystko wie. Myslałam,że jesteś bezrobotnym i tyle.
            Spotkałam wiele osób, które gdy mają do wyboru zasiłek dla bezrobotnych i płacę
            w takiej samej wysokości co zasiłek, wybierają to pierwsze. W sumie racja.
            Tylko jest udowodnione naukowo, że im dłuższy jest czas bez pracy, tym trudniej
            jest się do szukania pracy zmobilizować, a tym bardziej niskopłatną pracę
            podjąć.
            Skończyłam ekonomię z wyróżnieniem, mam dwie specjalizacje, znam angielski i
            francuski a pracując na państwowym stołku zarabiam ok 1200 zł netto. Moja praca
            sprawia mi ogromną satysfakcję, lubię to co robię, a że przy okazji zarabiam
            jakieś pieniądze-tym lepiej. I nie narzekam, chociaż czasem mam dylemat czy
            kupić książkę, czy kawałek schabu na obiad. Nie robię z tego tragedii.
            Może to zależy od usposobienia? Bo są ludzie narzekający na każde warunki w
            kraju i są tacy, bezprzykładni optymiści, którzy się po prostu przystosowują.
            Tak więc życzę optymizmu, sorry za wymądrzanie się. Chciałam dobrze:)))
            • jotesz55 Re: PRACA 12.06.05, 17:35
              dzidzia_bojowa napisała:

              > Przykro mi się trochę zrobiło, ale być może masz rację, uważając mnie za
              osobę
              > zarozumiałą, co to wszystko wie. Myslałam,że jesteś bezrobotnym i tyle.
              > Spotkałam wiele osób, które gdy mają do wyboru zasiłek dla bezrobotnych i
              płacę
              >
              > w takiej samej wysokości co zasiłek, wybierają to pierwsze. W sumie racja.
              > Tylko jest udowodnione naukowo, że im dłuższy jest czas bez pracy, tym
              trudniej
              >
              > jest się do szukania pracy zmobilizować, a tym bardziej niskopłatną pracę
              > podjąć.
              > Skończyłam ekonomię z wyróżnieniem, mam dwie specjalizacje, znam angielski i
              > francuski a pracując na państwowym stołku zarabiam ok 1200 zł netto. Moja
              praca
              >
              > sprawia mi ogromną satysfakcję, lubię to co robię, a że przy okazji zarabiam
              > jakieś pieniądze-tym lepiej. I nie narzekam, chociaż czasem mam dylemat czy
              > kupić książkę, czy kawałek schabu na obiad. Nie robię z tego tragedii.
              > Może to zależy od usposobienia? Bo są ludzie narzekający na każde warunki w
              > kraju i są tacy, bezprzykładni optymiści, którzy się po prostu przystosowują.
              > Tak więc życzę optymizmu, sorry za wymądrzanie się. Chciałam dobrze:)))
              >
              • dzidzia_bojowa Re: PRACA 12.06.05, 18:57
                Czy chciałabym mieć więcej? Czy ja wiem? Najważniejsze dla mnie, to robić to,
                co się chce robić w życiu. I ja to robię. Nie jestem pozbawiona ambicji,
                pewnie,że chcę, by mnie doceniono. Czasami doceniają! Słownie! Albo finansowo,
                ale to rzadziej:)
                Ile ja mam pomysłów, człowieku!!! Tylko nie mam czasu na ich realizację. Bo
                pracuję całymi dniami, kurza twarz! Teraz mam kilka dni urlopu, ale jak na
                typowego pracoholika przystało, natychmiast załapałam infekcję. Leżę w łóżku i
                z aktywności nici.
                Ale możemy podyskutować. Co dwie głowy, albo trzy jak sie Mister dołączy, to
                nie jedna:))
                Pozdrawiam.
                • jotesz55 Re: PRACA 12.06.05, 21:01
                  Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
                  Czy lubię swoją pracę? Właściwie to ja pracuję dla pieniędzy.
                  Pracuję żeby żyć, a nie żyję aby pracować.
                  Odezwę się w poniedziałek wieczorem.
                • mister_master Re: PRACA 13.06.05, 13:57
                  To ja włączam swoją głowę.
                  Koncepcyjnie jestem na razie słaby, bo nie zastanawiałem się głębiej jeszcze
                  nad jakimś innym pomysłem na życie...
                  Ale wizja pt. "praca dla przyjemności za dużą kasę w Hrabstwie Kłodzkim" nęci
                  mnie bardzo:)
                  • dzidzia_bojowa Re: PRACA 13.06.05, 17:27
                    Dobra! Przyznam się do jednego marzenia. Zawsze chciałam pracować w sklepie
                    muzycznym, ale takim z prawdziwego zdarzenia. Płyty, czasopisma muzyczne,
                    instrumenty, akcesoria. Sklep muzyczny jako enklawa zapaleńców. I żeby każdy
                    mógł w tym sklepie dostać to czego szuka. Gitary Gibsona?-proszę bardzo.Struny
                    Eliksir każdej grubości?-nie ma sprawy. Płyn do czyszczenia strun?-służę
                    uprzejmie. Życzy pan wypróbować piec czy gary?-ależ proszę. Chce pani kupić
                    pianino?-sprowadzimy. Nie wspominam o takich drobiazgach jak kostki, pasy,
                    pałki, przestery, kable i inne rzeczy niezbędne muzykowi. Takie coś mi się
                    marzy. Tak chciałam pracować całe życie!!! O!!!!
                    • mister_master Re: PRACA 14.06.05, 11:41
                      nie chcę za b. gasić Twego ducha entuzjazmu, ale w Polanicy to nie wypali...
                      ale kombinuj dalej; ja będę koordynatorem:)
                      • dzidzia_bojowa Re: PRACA 14.06.05, 14:15
                        Oczywiście,że w Polanicy nie wypali! Ale proszę mi pokazać,gdzie w całej
                        Kotlinie Kłodzkiej znajduje się choć jeden porządny sklep muzyczny? Tak więc w
                        Kłodzku miałby jakieś szanse.
                        • mister_master Re: PRACA 14.06.05, 16:32
                          myślę, że niewiele większe niż w Polanicy...
                          chyba że jako hobby finansowane z kieszenie właściciela; ale to kłóci się z
                          moją dewizą zarabiania dużej kasy, a nie dokładania do interesu:)
                          położę zatem nacisk na dalsze kombinowanie:)
                          • dawneklodzko Re: PRACA 15.06.05, 16:05
                            Popieram mistera - tak specyficzne sklepy w małych miejscowościach nie mają
                            szans. Bo po pierwsze: stosunkowo mało jest w takich miejscowościach jest
                            muzyków, po drugie: jesli nawet są, to jest to często młodzież, którą nie za
                            bardzo stać na zakup wysokiej jakości sprzętu, by pograć sobie dla przyjemności.
                            A za tym idzie trzecie: jeśli nawet są w takiej miejscowości muzycy
                            profesjonalni, to i tak zaopatrują się "swoimi" kanałami, co najwyżej w
                            miejscowym sklepie kupując strunę bądź pałeczkę.

                            Jeśli bym zatem dzidzia miał coś podrzucić pod przemyślenia, to raczej komis
                            muzyczny, ale nie zawężający się jedynie do instumentów, a poszerzony o sprzęt
                            grający, akcesoria dla dj'ów, vj'ów i innych wszelkiej maści osób parających się
                            tworzeniem i odtwarzaniem muzyki. To może miałoby, przy odpowiedniej reklamie,
                            jakieś szanse powodzenia, choć i tu nie są one zbyt wielkie.
      • zenon5 Re: PRACA 23.07.05, 20:41
        Mialbym 2 powaznych kandydatow jako lektorow jezyka francuskiego i
        wloskiego,pare polsko wloska,mieszkajacy we Francji.Co do kwalifikacji to sa
        wysokie i dlatego pytam sie czy bylibyscie w stanie spelnic ich
        wymogi,tzn,placa i mieszkanie.Wstepny kontakt zawsze mozna zrobic,pozdrawiam
    • geronimo12 Re: PRACA 14.06.05, 19:24
      niestety jak zawsze i tym razem wsystko rozbija sie o pieniadze, a wlasciwie
      ich brak. mieszkalem w n-r przez dwadziescia lat z okladem i po palki do
      perkusji, po struny do basu zawsze jezdzilem do klodzka. niestety perkusista
      jestem miernym, poniewaz wydatek rzedu 12zl co kilka dni na palki przerosl moj
      skromy budzet. o blachach nie wspomne :/ . na szczescie struny do basu sa
      bardziej wytrzymale i z przyczyn ekonomicznych zostalem basista:)
      widzisz wiec, jakich ciezkich wyborow musi dokonywac czlowiek w sklepie
      muzycznym. a wszystko przez brak pieprzonych pieniedzy :(
      mozna oczywiscie pomyslec o otworzeniu sklepu-bazy w klodzku, ale zarabiac na
      sprzedazy przez internet. potencjalny rynek, to caly swiat =;) .
      ale tu znowu pojawia sie problem, ktory generuje specyfika sprzedawanych
      produktow. o ile ja osobiscie nie wahalbym sie kupic przez internet struny,
      palki, kable etc. to raczej nie zdecydowalbym sie bez wczesniejszego
      wyprobowania na zakup gitary.
      ale coz, myslcie dalej :) ja wracam we wrzesniu do polska :)))))


      co do nazwania mnie wodzem - to mile dziekuje:) jakies 2 m-c temu wyszla
      reedycja ksiazki w.lysiaka pt. asfaltowy saloon. wreszcie mozna ja kupic w
      ksiegarniach. polecam goraco. to moja ulubiona ksiazka. wszystkie moje
      internetowe ksywy pochadza wlasnie z niej:)
      pozdro.
      • dzidzia_bojowa Re: PRACA 15.06.05, 08:36
        Asfaltowy saloon chyba czytałam. To o podróży Łysiaka po Stanach i
        reminiscencje na temat? wciągająca lektura, fakt!
        W Klodzku był sklep -Lemax się nazywał i tam zaopatrywali sie muzycy.
        Niestety podupadł i zaprzestał sprzedaży akcesoriów. A wiecie dlaczego?
        Własciciel sprowadzał barachło, był niekompetentny, miał mały wybór( nie miał
        na przykład metalowych dżeków tylko gumowe i próbował wmawiać ,że są lepsze,
        ale to jeden przykład z wielu), itp. To powód niepowodzenia tego interesu...
        • maczores Re: PRACA 31.07.05, 21:13
          gdyby sie jeszcze udalo w tym sklepie upchnac jakis komis z vinylami to juz
          byloby pieknie
    • krzysiek.g88 Re: PRACA 02.08.05, 10:48
      Ja bym bardzo chciał znaleźć pracę na sierpień. Tylko jest 1 mały problem - nie
      mam jeszcze 18 lat. Uważam,że jestem pracowity, jeżeli sie za coś zabiorę to
      sumiennie to robię.

      Żadna praca nie jest straszna :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka