mechanik - wirtuoz

IP: 217.97.139.* 04.06.05, 08:11
Zawiozłam swój bike na przegląd gwarancyjny i jakoś tak zostałam żeby
popatrzyć na działania mechanika.
I było to niesamowite przeżycie :D
Widać było że facet robi to z pasji, po prostu tańczył wokół roweru.
Panowie - naprawianie rowerów może być bardzo seksowne ;)

Dominik - to było mistrzostwo!!!

A rowerk jest teraz "nówka nieśmigany" :)
pozdrawiam mechaników pasjonatów.
    • woocasch Re: mechanik - wirtuoz 06.06.05, 21:10
      a gdzie dają takich fajnych mechanikufff
      • Gość: kasik Re: mechanik - wirtuoz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.05, 20:11
        Jakby ktoś miał coś z amorem to polecam gościa w zielonym baraku Na Ostatnim
        groszu-naprawił mi amor nie do naprawienia.
        • Gość: Mikołaj Re: mechanik - wirtuoz IP: 213.199.196.* 11.06.05, 20:50
          Bo dobry mechanik, to potrafi zrobić coś z niczego... :-)

          (analogicznie jak np. student w czasie sesji na 14 godzin przed egzaminem)
          • Gość: wyobraźnia Re: mechanik - wirtuoz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.05, 01:20
            Kiedy ja studiowałam, istniało takie pojęcie "noc cudów" - wieczorem niewiedza,
            niemoc i nieobecność, rano, proszę - student gotów do egzaminu...
            • Gość: Mikołaj Re: mechanik - wirtuoz IP: 213.199.196.* 13.06.05, 10:17
              Tak, ja na przykład na trzecim semestrze podczas takiej "nocy cudów" nauczyłem
              się całej teorii równań różniczkowych :-) I zdałem na trzy, a co! :-)
Pełna wersja