GIEŁDA ROWEROWA

22.06.05, 11:45
Niedawno skradziono mi rower i wreszcie dorosłam do decyzji o kupnie nowego,
nie mam jednak zamiaru wydawać tyle kasy co na ten skradziony... słyszałam, że
jest we Wrocławiu jakaś giełda rowerowa, czy ktoś może wie, gdzie to jest??
    • Gość: artek Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:38
      > Niedawno skradziono mi rower i wreszcie dorosłam do decyzji o kupnie nowego,
      > nie mam jednak zamiaru wydawać tyle kasy co na ten skradziony... słyszałam, że
      > jest we Wrocławiu jakaś giełda rowerowa, czy ktoś może wie, gdzie to jest??

      na niskich łąkach. przy odrobinie szczęścia kupisz tam ten skradziony ;P
    • Gość: Mikołaj Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: 213.199.196.* 22.06.05, 20:30
      Przy ulicy Niskie Łąki jest co niedziele targ - mają tam wszystko, łącznie z
      rowerami, aleraczej rowery typu Holender i Ukraina. Zwróć uwagę też na
      sprzedającego - wieść gminna niesie, że zdarzają sie złodzieje z kradzionym
      sprzętem, więc jak jakiś dresiarz czy woniący alkoholem pan o fioletowej twarzy
      oferuje tani rower to lepiej nie kupować.

      Holender kosztuje tam 100-200zł zależnie od kondycji technicznej i ilości
      usoprawnień typu przerzutki, lampki itp.
      • Gość: takijeden Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.05, 21:07
        kradzione rowery na niskich łąkach - kolejna legęda miejska, jeśli nawet tam trafiają to pojedyńcze sztuki od podejrzanych typów, reszta to pojazdy z wystawek, tak jak sprzęt AGD itp
        • Gość: Mikołaj Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: 213.199.196.* 23.06.05, 22:22
          > kradzione rowery na niskich łąkach - kolejna legęda miejska, jeśli nawet tam tr
          > afiają to pojedyńcze sztuki od podejrzanych typów, reszta to pojazdy z wystawek
          > , tak jak sprzęt AGD itp

          A czy ja coś innego twierdzę? Jest tak jak mówisz z dokładnością do tego, że "na
          niskich są tylko kradzione rowery" to nie miejska legęda a miejska legenda.
          • hobbitfrodo Re: GIEŁDA ROWEROWA 24.06.05, 12:32
            dzięki za wskazówkę...ale trochę się pogubiłam ;-/ niekoniecznie chcę kupić
            skradziony rower, po prostu ten który mi ukradli był to porządny markowy rower
            za który zapłaciłam 1000zł, nie ukrywam, że jestem studentką i cholernie długo
            zbierałam kasę na te dwa kółka. Dlatego teraz chcę kupić jakiś tani bike, żeby
            tylko mieć się czym przemieszczać po mieście. Czy na tych niskich łąkach są
            wyłącznie kradzione rowery??
            pozro- ANia
            • Gość: artek Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 13:06
              nie, no oczywiście, że nie ;P
              ale plotka głosi, że złodzieje próbują opychać tam w tłoku swój łup. takie tam
              pojedyncze zdarzenia.
              bywało po prostu, że ktoś znalazł coś swojego skradzionego parę dni wczesniej z
              piwnicy. to tak jak samochody i giełda w lubinie, albo lusterka samochodowe i
              giełda na długiej.
            • Gość: Mikołaj Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: 213.199.196.* 24.06.05, 13:10
              > Czy na tych niskich łąkach są
              > wyłącznie kradzione rowery??

              Czytaj uważnie wątek! To, że na Niskich Łąkach są kradzione rowery to legenda,
              bez konkretnego źródła i uzasadnienia. Dokładnie taka sama bzdura jak te:
              - że skorki wchodzą do uszu
              - że powieszenie płyty kompaktowej na lusterku wstecznym odbija fale radaru
              policyjnego
              - że większa sztywność aluminiowych ram jest odczuwalna w czasie jazdy
              itp. itd.

              Na Niskich Łąkach kupisz holendra (100-200zł zależnie od stanu) idealnego do
              dojazdów na uczelnię. Ceny są do targowania - kramarze chcą opchnąć rower za
              powiedzmy 150zł to zaczynają od 200 jak zapytasz ocenę. Najlepiej rozegrać to tak:
              "Kupię rower, dam stówę" i albo koleś od razu jakiś rower da (jak pasuje ot
              bierzesz), albo idziesz do następnego.
              • hobbitfrodo Re: GIEŁDA ROWEROWA 25.06.05, 07:59
                Ok, dzięki za porady, na pewno wybiorę się w najbliższym czasie :-)
                • Gość: artek Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.06.05, 09:03
                  > Ok, dzięki za porady, na pewno wybiorę się w najbliższym czasie :-)

                  no, to już może jutro
                  • hobbitfrodo Re: GIEŁDA ROWEROWA 26.06.05, 08:31
                    jutro w właścieiwe to dziś nie, bo mam egzamin (ale już ostatni w tej sesji) -
                    pewnie w przyszłą niedzielę ;-)
                    • Gość: Mikołaj Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: 213.199.196.* 26.06.05, 09:09
                      Też jutro mam egzamin i tez ostatni w sesji. Rachunek prawdopodobieństwa :-)
            • dj_konus Re: GIEŁDA ROWEROWA 25.06.05, 09:58
              sa tanie i sa drogie. za 100 i za 2000 (niekradzione-mozesz nawet kwita czasami
              dostac). jest w czym wybierac, nie znam innej takiej gieldy w Polsce. Kwestia
              dobrego oka, Niskie maja to do siebie ze okazje niegdy sie tam nie powtarzaja -
              jak przegapisz, bedziesz zalowac do czasu az nie kupisz czegos innego...
          • Gość: takijeden Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.05, 19:27
            >
            >to nie miejska legęda a miejska legenda.
            >

            to, że napisałem z błędem zmienia sens mojej wypowiedzi?
            a tak pomyślałem "nadęty przemądrzalec" i dwa razy zastanowie się nad następną "konwersacją" z tobą
            • Gość: Mikołaj Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: 213.199.196.* 05.07.05, 21:29
              Nie traktuj tak poważnie rozmów via forum internetowe - to są tylko literki na
              ekranie...
              • sledzik4 Re: GIEŁDA ROWEROWA 05.07.05, 21:55
                Masz rację Mikołaj, ale z "drugiej strony" - mógłbyś sobie dać na wstrzymanie.
                Nie każdy chce, musi, lubi "wysłuchiwać"......... Twoich i nie tylko - pouczeń.

                Ps. Nie zrażajmy się wzajemnie do pisania o naszej PASJI.

                pozdrawiam - sledzik4
                • Gość: Mikołaj Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: 213.199.196.* 05.07.05, 22:22
                  > Masz rację Mikołaj, ale z "drugiej strony" - mógłbyś sobie dać na wstrzymanie.

                  Jak sobie życzysz :-)

                  > Ps. Nie zrażajmy się wzajemnie do pisania o naszej PASJI.

                  No, fakt, nie zapominajmy istocie tego forum :-)
        • Gość: kasik Re: GIEŁDA ROWEROWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 17:18
          Typ musiałby byc mocno "nawiany " a nie podejrzany,żeby jeszcze ciepły rower
          sprzedawac na placu targowym w tym samym mieście.To jest takie gadanie tych co
          na Łąki nie chodzą.Ja bywam,mam pod nosem i gołym okiem widać ,że to są
          przechodzone modele z zachodu ,głównie Niemiec.Raczej zwykłe szroty choć
          trafiają się niezłe okazje-najczęściej na 28 calowych kołach.Tak więc zgadzam
          się z przedmówc,że to tylko legenda,taka jak to ,że Trójkąt Bermudzki to
          dzielnica w której łby urywają,gwałcą i każdego napadają.
    • hobbitfrodo Wielkie dzięki, ale mam teraz kilka pytań 03.07.05, 09:25
      Byłam dziś na niskich łąkach i wróciłam z pięknym holendrem. Jestem bardzo
      zadowolona z zakupu, chociaż nie wiem czy nie przepłaciłam. Chcieli 180 ale
      dałam 150. Rower ma oświetlenie na dynamo (lampki przodu i tyłu) - sprawdziłam,
      działa; 5 przerzutek, hamulce przód i tył (też działają), z tyłu opona wygląda
      na dość nową, tzn bieżnik nie nosi śladów ścierania i jest czysty, z kolei z
      przodu opona jest popekana i ma wytarty bieżnik, więc pewnie będzie do wymiany.
      Do wymiany pójdzie też siodełko, chociaż jest w niezłym stanie to jednak chcę
      nowe, poczytałam sobie wątek o damskich siodełkach i pewne pan w sklepie pomoże
      mi wybrać coś dla mnie, ale może macie jakieś sugestie czego na pewno nie kupować.
      I jeszcze jedna ale za to najważniejsza kwestia - malowanie. Po pierwsze czym
      zetrzeć firmowe naklejki które ma rower? jakiś papier ścierny czy coś? Po drugie
      chciałam spytać o farbe: czy to ma byc taki zwykły spray czy może są jakieś
      specjalne farby, bo rower pomaluje mi dziadek, ale farbe musze kupic sama,
      więc...aha i czy ta poprzednią warstwę farby trzeba też czymś zetrzeć??
      Na razie nie mam więcej pytań... rower wstawiłam do piwnicy, ale odkręciłam
      pedałyprzed złodziejem, mam nadzieje, że złodziej nie wraca w to samo miejsce...
      • Gość: Mikołaj Re: Wielkie dzięki, ale mam teraz kilka pytań IP: 213.199.196.* 03.07.05, 09:49
        > tzn bieżnik nie nosi śladów ścierania i jest czysty, z kolei z
        > przodu opona jest popekana i ma wytarty bieżnik, więc pewnie będzie do wymiany.

        Nawet jeśli nie planujesz wymiany opony w najbliższym czasie,to czym prędzej
        zamień je miejscami - tak, żeby lepsza była z przodu.

        > pewnie pan w sklepie pomoże
        > mi wybrać coś dla mnie,

        Pan w sklepie pomoże Ci wybrać coś drogiego :-). Ogólnie to ma być twojej pupie
        wygodnie, a nie pupie pana w sklepie, dlatego lepiej wybieraj sama. Wszystko
        zostało powiedziane w wątku, o którym wspomiansz.

        > I jeszcze jedna ale za to najważniejsza kwestia - malowanie.

        Jeśli to ma byćholender do jazy po mieście to daruj sobie. Im bardziej
        obtłuczony i obdarty tym lepiej :-) Nowy, odmalowany, błyszczący rower jest
        atrakcyjny dla złodzieja.

        > rower wstawiłam do piwnicy, ale odkręciłam
        > pedałyprzed złodziejem, mam nadzieje, że złodziej nie wraca w to samo
        > miejsce..

        Jeśli cyzta to forum, to wróci. Piwnica to nie jest dobre miejsce na rower pod
        każdym względem, już lepiej trzymać na balkonie.
        • Gość: paulo Re: Wielkie dzięki, ale mam teraz kilka pytań IP: *.saint / 195.117.38.* 07.07.05, 10:27
          > Nawet jeśli nie planujesz wymiany opony w najbliższym czasie,to czym prędzej
          > zamień je miejscami - tak, żeby lepsza była z przodu.

          Chyba złośliwie zaserwowałeś dziewczynie taka poradę. Prawda znana wszystkim
          kierowcom od lat (a nie widzę powodów, dla których ta zasada miała by nie
          dotyczyć również rowerów) jest taka, że lepsze opony zakładamy na
          koła "napędowe" - w samochodach z przednim napędem lepsze opony ida na przód, z
          tylnym - na tył. Sensu takiego działania nie trzeba chyba wyjaśniać. Zakładam,
          że jej rower ma napęd przenoszony na tylne koło. Twój nie?

          Jak dziewczyna załozy sobie łysą oponę na tył, to pewnie przy najbliższej
          jeździe, np po śliskiej ścieżce, będzie łapać zająca za zającem. A podjazd pod
          górkę po takiej ścieżce będzie nie lada problemem.

          Porada założenia zużytej opony na tył będzie pewnie szybko skutkować "łapaniem
          gum", bo koło tylne, jako mocniej obciążone, jest bardziej narażone na takie
          niespodzianki.

          • Gość: Roman Re: Wielkie dzięki, ale mam teraz kilka pytań IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 07.07.05, 12:29
            Poślizg przedniego koła znacznie trudniej opanować niż tylnego.
Pełna wersja